Wiodące marki jak Burberry i Ralph Lauren szacują, że sprzedaż może wzrastać aż o 3,5 proc. – wynika z danych firmy konsultingowej McKinsey. Lepsze wyniki było już widać w bieżącym roku, kiedy to dane pokazywały tempo wzrostu 2-2,5 proc. Choć jak zaznacza raport - minęły już czasy kiedy przemysł modowy rósł szybciej niż główne światowe gospodarki.

Nadchodzące ożywienie jest bardzo potrzebne jako impuls dla takich marek jak Abercrombie&Fitch, niemiecki Hugo Boss i japoński Fast Retailing. Gorsze wyniki tych koncernów wymuszają dostosowanie się do szybko zmieniających się potrzeb konsumentów, szczególnie milenialsów, którzy stają się coraz bardziej wymagający i mniej przewidywalni w swoich zwyczajach zakupowych – twierdzi raport McKinsey.

- W 2017 roku spodziewamy się zobaczyć przebłyski większego odbicia w modzie – uważają analitycy McKinsey. Przewidują, że największymi zwycięzcami będą marki z segmentu luksusu, ale bardziej przystępnego cenowo. Wiele marek podjęło ciężar trudnych i kosztownych restrukturyzacji, które teraz zaczną przynosić korzyści – dodają.

Optymizm wśród menedżerów branży rośnie, jak wynika z raportu z 1600 badanych około 40 proc. stwierdziło, że oczekują poprawy na rynku, w porównaniu z 19 proc. rok wcześniej. 37 proc. ankietowanych uważa, że nadchodzący rok będzie gorszy, a 23 proc. jest za stagnacją.

źródło: Bloomberg

- Możemy zapomnieć o skali wzrostu z poprzedniej dekady, kiedy wynosiła ona 8-10 proc. Obecnie możemy spodziewać się maksymalnie 2-5 proc. – uważa Olivier Abtan, który zarządza The Boston Consulting Group.

Abtan uważa, że jest to zasadnicza zmiana zwłaszcza dla marek luksusowych, których marże zawsze należały do najwyższych. I nie jest to tymczasowy trend, ale zmiana strukturalna do której muszą się one przystosować.

źródło: Bloomberg

Według raportu McKinseya już dziś wiele marek z segmentu luksusowego oferuje produkty po bardziej przystępnej cenie. Taką strategię stosuje Michael Kors, czy Tory Burch.

Zmiany takie są wymuszone przez spowolnienie na chińskim rynku, który do tej pory mógł wchłonąć każdą ilość towarów z górnej półki oraz inne potrzeby milenialsów, którzy stają się głównymi klientami na rynku.

- Marki muszą się zmieniać, aby przetrwać – stwierdził Abtan.