© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: bezrobocie 2012-02-12T06:34:00+01:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/bezrobocie Przełomowe reformy w Hiszpanii. Rząd próbuje ratować rynek pracy http://forsal.pl/artykuly/593001,przelomowe_reformy_w_hiszpanii_rzad_probuje_ratowac_rynek_pracy.html 2012-02-10T16:53:38Z <p>Wicepremier Hiszpanii Soraya Saenz de Santamaria powiedziała, że jednym z głównych celów reformy jest doprowadzenie do tego, by zwalnianie pracowników było ostatnim rozwiązaniem, po jakie sięgać będą firmy.</p><p>De Santamaria nazwała pakiet zmian przyjęty przez rząd przełomem, po którym w Hiszpanii będzie się mówiło o "rynku pracy przed i po reformie".</p><p>Ustawę przyjęto w formie dekretu po spotkaniu gabinetu premiera Mariano Rajoya; parlament będzie mógł ją przyjąć lub odrzucić, ale nie ma prawa jej modyfikować. Jej bezproblemowe przyjęcie gwarantuje jednak większość, jaką Partia Ludowa Rajoya ma w Kortezach (hiszpańskim parlamencie).</p><p>Dekret daje firmom zachęty do zatrudniania: zmniejsza wysokość odpraw dla pracowników i oferuje ulgi podatkowe za zatrudnianie osób młodych. Odszkodowanie za zwolnienie będzie mogło maksymalnie wynieść równowartość wynagrodzenia za 33 dni od jednego przeprowadzonego roku; do tej pory za każdy rok zwalniany pracownik dostawał ekwiwalent pensji za 45 przepracowanych dni.</p><p>Małe firmy, mające 50 lub mniej pracowników, dostaną ulgę rzędu 3 tys. euro za przyjęcie osób przed trzydziestką, które poszukują pierwszej pracy.</p><p>Pracodawcy nie będą już mogli podpisywać z pracownikami tymczasowych kontraktów, które nie oferują im żadnych lub prawie żadnych dodatkowych korzyści przez trzy lata. Najdłużej na podstawie takiej umowy można będzie zatrudniać przez 24 miesiące.</p><p>Firmy przechodzące bardzo trudny okres będą mogły wycofać się z ustaleń poczynionych wcześniej ze związkami zawodowymi. Dekret daje im też możliwość bardziej elastycznego podejścia do godzin pracy, zadań dla pracowników i wynagrodzeń, w zależności od sytuacji hiszpańskiej gospodarki i samej firmy - wyjaśnia AP.</p><p>Kryzys w Hiszpanii nastąpił po gwałtownym załamaniu się boomu gospodarczego "opartego na cegle", jak określają Hiszpanie niezwykły rozwój budownictwa mieszkaniowego w ich kraju z końca lat 90. ubiegłego wieku i początków obecnego stulecia. Hiszpańskie banki i inne instytucje finansowe mają dziś zamrożone w niesprzedanych nieruchomościach aktywa rzędu 176 miliardów euro.</p><p>Tylko w ciągu stycznia tego roku liczba bezrobotnych wzrosła w Hiszpanii w porównaniu z grudniem ub.r. o ponad 177 tys., a liczba uprawnionych do korzystania ze świadczeń z tytułu ubezpieczeń społecznych zmalała o ponad 283 tys. Sprawiło to, że po raz pierwszy od 2004 roku łączna liczba ubezpieczonych spadła poniżej 17 milionów.</p><p>Odsetek bezrobotnych wśród Hiszpanów w wieku od 16 do 24 lat przekroczył w styczniu 50 proc. Na demonstracjach "oburzonych" widzi się plakaty i transparenty ze stale powtarzającym się tekstem: "Nie zobaczysz w swoim zasr... życiu własnego zasr... mieszkania".</p> Bezrobotni znajdą pracę przy utrzymaniu zabytków http://forsal.pl/artykuly/592059,bezrobotni_znajda_prace_przy_utrzymaniu_zabytkow.html 2012-02-08T09:59:34Z <p>Katarzyna Nyklewicz z Wojewódzkiego Urzędu Pracy poinformowała w środę PAP, że ogłoszony właśnie konkurs "Konserwator" ma na celu wyłonienie instytucji, które otrzymają dofinansowanie na zatrudnienie bezrobotnych. Urząd przeznaczy w tym roku prawie 2,2 mln zł na sfinansowanie 133 miejsc zatrudnienia oraz 40 staży zawodowych.</p><p>Oferty mogą zgłaszać samorządowe instytucje kultury, gminy, organizacje pozarządowe zajmujące się statutowo problematyką ochrony kultury i dziedzictwa narodowego oraz instytucje kościelne zarządzające obiektami sakralnymi. Według szacunków WUP dofinansowanie otrzymają 52 tego typu podmioty.</p><p>"Korzyścią dla tych instytucji będzie możliwość pozyskania dodatkowych osób, których koszty wynagrodzenie pokryje urząd pracy, do wykonywania prostych prac konserwatorskich, a także innych zadań, np. przewodnika, opiekuna ekspozycji, prac przy wystawach. Część zgłaszanych ofert może dotyczyć także stanowisk o charakterze administracyjno-obsługowym" - wyjaśniła przedstawicielka urzędu.</p><p>Projekt "Konserwator" jest finansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. </p> Polska jak magnes. Przyciągamy pracowników nawet z eurolandu http://forsal.pl/artykuly/591774,polska_jak_magnes_nasz_kraj_przyciaga_pracownikow_z_zagranicy.html 2012-02-07T16:48:45Z <p class="tresc">Pracować w Polsce chce coraz więcej przyjezdnych. I to nie tylko tych zza wschodniej granicy, lecz także z krajów strefy euro. O ile jednak Białorusini, Ukraińcy czy Ormianie szukają głównie prostych prac na budowach, w przetwórstwie czy w rolnictwie, to Niemczy czy Włosi pracują jako wysoko wykwalifikowani fachowcy i menedżerowie. Najwięcej z nich zatrudnionych jest w firmach, które podpisały kontrakty na realizację dużych projektów infrastrukturalnych. Na przykład przy budowie drugiej linii metra pracuje około 80 Włochów i Turków, zatrudnionych przez Astaldi i Gulermak. Oprócz inżynierów są tu zbrojarze, specjaliści do obsługi maszyn wiertniczych i mechanicy unikalnych specjalności, których spółki oddelegowały do Polski.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/579225,dopiero_za_9_lat_bedzie_praca_dla_kazdego.html">Dopiero za 9 lat będzie praca dla każdego</a></p><p class="tresc">Nowym zjawiskiem jest napływ do Polski aplikacji od młodych Niemców, którzy chcą pracować w koncernach, takich jak np. Opel czy Volkswagen, mających tu fabryki.</p><p class="tresc">– Młodzi liczą na szybszą niż u siebie ścieżkę kariery – wyjaśnia Krzysztof Inglot z Work Services. Atutem są też zarobki: obecnie menedżer od marketingu w zagranicznej firmie może liczyć w Polsce na ok. 20 tys. zł brutto a informatyk z 2-, 3-letnim doświadczeniem nawet na ponad 10 tys. zł. Za Odrą dostałby niewiele więcej, za to koszty życia miałby znacznie wyższe.</p><p class="tresc">W rejestrach dużych agencji pośrednictwa pracy niewielu jest jeszcze Hiszpanów, Portugalczyków czy Greków. – Tamtejsze systemy socjalne mają rozbudowane pakiety świadczeń, więc słabo motywują do poszukiwania pracy – mówi Artur Ragan z Adecco. – Ci, którzy chcą pracować, przyjeżdżają do Polski bezpośrednio do znajomych, którzy pomagają im znaleźć zatrudnienie. Nikt nie wie, ilu ich jest, bo nie muszą oni występować o pozwolenia na pracę.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/522761,czy_polska_jest_w_stanie_stworzyc_nowe_miejsca_pracy.html">Czy Polska jest w stanie stworzyć nowe miejsca pracy?</a></p><p class="tresc">Z roku na rok rośnie też rzesza obywateli krajów spoza Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżają do Polski w poszukiwaniu pracy. Z opublikowanych wczoraj danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w ubiegłym roku pozwolenia na pracę w Polsce dostało ponad 41 tys. osób, czyli o prawie 4 tys. więcej niż w 2010 roku.</p><p class="tresc">Ten rok może pod tym względem okazać się rekordowy: z szacunków największych firm rekrutacyjnych, takich jak Addeco, Work Express i Work Services, wynika, że w 2012 roku przyjedzie nad Wisłę co najmniej 55 tys. pracowników. Najwięcej z Ukrainy, Białorusi oraz Wietnamu. – Mamy dziesiątki zgłoszeń od polskich firm, które potrzebują rąk do pracy – mówi Krzysztof Inglot z Work Services. – Najwięcej z branży transportowo-logistycznej, rolnej i przetwórstwa spożywczego. Deficyt w tych sektorach to przede wszystkim efekt emigracji Polaków za granicę, głównie do Wielkiej Brytanii, Irlandii a ostatnio także Holandii i Niemiec. Liczba emigrujących rośnie, w miarę jak stabilizuje się sytuacja gospodarcza w północnych krajach UE i złoty umacnia się wobec euro i funta.</p> Kosiniak-Kamysz: w lutym wskaźnik bezrobocia będzie najwyższy w tym roku http://forsal.pl/artykuly/591652,kosiniak_kamysz_w_lutym_wskaznik_bezrobocia_bedzie_najwyzszy_w_tym_roku.html 2012-02-07T09:23:38Z <p>Jego zdaniem, na koniec 2012 r. stopa bezrobocia rejestrowanego zbliżona będzie do 12,0 proc. Kosiniak-Kamysz dodał, że poziomy zatrudnienia i wynagrodzeń w tym roku będą stabilne. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, dane za styczeń dotyczące wzrostu bezrobocia o 0,8 pkt proc. nie są niepokojące, a wzrost bezrobocia w styczniu jest porównywalny do wzrostu w analogicznym okresie zeszłego roku.</p><p>MPiPS podało w poniedziałek, że stopa bezrobocia wzrosła w styczniu do 13,3 proc. z 12,5 proc. w grudniu 2011 r.</p><p>Minister pracy uważa, że najwyższy wskaźnik bezrobocia rejestrowanego przypadnie na luty.</p><p>"Myślę, że szczyt bezrobocia wystąpi na przełomie stycznia i lutego. Można oczekiwać, że w lutym stopa bezrobocia jeszcze wzrośnie w stosunku do stycznia, jednak ten wzrost będzie łagodniejszy niż ten między styczniem a grudniem" - powiedział w rozmowie z PAP Kosiniak-Kamysz.</p><p>Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, całoroczna tendencja bezrobocia będzie zbliżona do tej odnotowanej w zeszłym roku. Dodał, że w okresie maj-lipiec spadek bezrobocia może być wyraźniejszy niż w analogicznych miesiącach 2011 r.</p><p>"W tym roku pozytywnym czynnikiem dla rynku pracy będą piłkarskie mistrzostwa Euro 2012. Można oczekiwać, że wzrost zatrudnienia będzie widoczny już w maju - już wtedy do Polski przyjadą drużyny, a wraz z nimi kibice. Nastąpi także wzrost w produkcji, gdyż firmy będą przygotowywać się na znacząco zwiększony popyt na swoje produkty w czerwcu. Wzrost zatrudnienia będzie więc odczuwać wiele branż: gastronomiczno-hotelarska, transportowa czy usługowa" - powiedział minister.</p><p>"Można więc oczekiwać, że stopa bezrobocia w miesiącach +okołomistrzowskich+, czyli w maju, czerwcu i lipcu będzie niższa niż w tych miesiącach zeszłego roku" - dodał.</p><p>Z danych GUS wynika, że stopa bezrobocia w lipcu 2011 r. wyniosła 11,8 proc., wobec 12,2 proc. w czerwcu i 12,6 proc. w maju.</p><p>Minister pracy uważa, że na koniec 2012 r. stopa bezrobocia rejestrowanego zbliżona będzie do 12,0 proc.</p><p>"Myślę, że ta prognoza zapisana w budżecie jest do zrealizowania, na koniec roku powinniśmy być w okolicach tej liczby 12 proc. Zagrożeniem dla tej prognozy są m.in. warunki pogodowe, to czy zima nie przyjdzie wcześniej niż zwykle" - dodał.</p><p>W budżecie na 2012 r. rząd zapisał, że stopa bezrobocia na koniec 2012 r. wyniesie 12,0 proc.</p><p>Kosiniak-Kamysz spodziewa się, że poziomy zatrudnienia i wynagrodzeń w tym roku będą stabilne.</p><p>"Wzrost gospodarczy w 2012 r. będzie raczej niższy niż w 2011 r., co przełoży się na wskaźnik zatrudnienia. Z analiz wynika, że zatrudnienie rośnie jeśli gospodarka rozwija się w tempie 3,5 proc. plus, a w tym roku może to być mniejszy wzrost. Należy więc oczekiwać, że po dobrym roku 2011, w 2012 r. wskaźnik zatrudnienia będzie stabilny" - powiedział.</p><p>"Z badań wśród pracodawców wynika, że większość nie planuje w tym roku zmian poziomów płac. Można więc się spodziewać, że także ten wskaźnik w przeciągu całego roku będzie stabilny" - dodał.</p> Stopa bezrobocia jest najwyższa od pięciu lat http://forsal.pl/artykuly/591524,stopa_bezrobocia_jest_najwyzsza_od_pieciu_lat.html 2012-02-06T20:39:26Z <p>W styczniu, jak co roku, gwałtownie wzrosło bezrobocie. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się w ciągu miesiąca aż o blisko 139 tysięcy do ponad 2,1 mln – wynika ze wstępnych danych resortu pracy. Tak dużej liczby osób bez zajęcia nie było od 2007 r. Natomiast stopa bezrobocia skoczyła w styczniu w porównaniu z grudniem o 0,8 pkt proc. do 13,3 proc. i również jest najwyższa od pięciu lat.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591282,wielka_brytania_szykuje_sie_na_rozpad_strefy_euro.html">Wielka Brytania szykuje się na gospodarczy kataklizm</a></p><p>Resort pracy zastrzega jednak, że ostateczny jej poziom może być niższy po określeniu przez GUS liczby osób pracujących w końcu pierwszego miesiąca tego roku, gdyż ministerstwo szacowało wskaźnik bezrobocia na podstawie danych o liczbie pracujących z końca grudnia ubiegłego roku. Bezrobocie wzrosło we wszystkich województwach. Tradycyjnie największe jest w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie w styczniu stopa bezrobocia wyniosła aż 21,2 proc.&nbsp;</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591513,grecja_zlikwiduje_15_tys_miejsc_pracy_w_sektorze_publicznym.html">Grecja ustępuje: zlikwiduje 15 tys. miejsc pracy w sektorze publicznym</a></p><p>Na drugim miejscu w tym rankingu znajduje się woj. zachodniopomorskie, gdzie bezrobocie osiągnęło poziom 18,5 proc., a na trzecim woj. kujawsko-pomorskie – 17,8 proc. Natomiast najkorzystniejsza sytuacja na rynku pracy jest w woj. wielkopolskim ze stopą bezrobocia 9,8 proc. oraz w woj. mazowieckim – 10,4 proc. Eksperci nie mają wątpliwości, że wzrost bezrobocia w styczniu, podobnie jak w grudniu, jest zjawiskiem sezonowym. Zimą zawsze przybywa osób bez zajęcia, ponieważ ze względu na pogodę nie ma pracy w budownictwie, co sprawia, że firmy z tej branży zwalniają pracowników. Ponadto do rejestru bezrobotnych wróciła część osób, które uczestniczyły w tak zwanych aktywnych formach przeciwdziałania bezrobociu, a więc odbywały na przykład staże lub pracowały przy robotach publicznych, ale skończyły się one w końcu grudnia. Bezrobocie wzrosło także dlatego, że wielu pracodawców nie odnawiało z pracownikami umów na czas określony po ich wygaśnięciu z końcem ubiegłego roku.</p><p> Ale to nie wszystko. – Bezrobocie rośnie także dlatego, że firmy niechętnie zatrudniają nowych pracowników, ponieważ przybywa niepewności związanych z kształtowaniem się sytuacji gospodarczej w przyszłości – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. – Pracodawcy obawiają się przyszłości i dlatego coraz częściej zamiast tworzyć nowe etaty, wydłużają czas pracy pracowników, jeśli otrzymują dodatkowe zamówienia na wyroby lub usługi – twierdzi Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Dodaje, że równocześnie w tym roku, tak jak w roku poprzednim, urzędy pracy mają o ponad połowę mniej środków na walkę z bezrobociem niż w 2010 r. Eksperci są też zgodni, że w lutym bezrobocie wzrośnie do najwyższego w tym roku poziomu. </p><p>Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty z BZ WBK, oraz Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Citi Handlowego, stopa bezrobocia może w tym czasie się zwiększyć do powyżej 13,5 proc. Natomiast Marcin Mazurek, ekonomista BRE Banku, uważa, że może osiągnąć nawet poziom 13,6 – 13,8 proc. Ale w następnych miesiącach zacznie powoli spadać, bo znaczną się pojawiać prace sezonowe m.in. w rolnictwie i budownictwie. Nie ma jednak szans, aby w końcu roku stopa bezrobocia osiągnęła poziom 12,3 proc. – jak przewiduje rząd w projekcie ustawy budżetowej na ten rok. Prognozy analityków są wprawdzie rozbieżne, ale wyższe od rządowych i mieszczą się w przedziale od 12,7 proc. do 13,6 proc</p> Kosiniak-Kamysz: dane o bezrobociu w styczniu nie są niepokojące http://forsal.pl/artykuly/591477,kosiniak_kamysz_dane_o_bezrobociu_w_styczniu_nie_sa_niepokojace.html 2012-02-06T16:21:24Z <p>"Wzrost bezrobocia w styczniu jest porównywalny do wzrostu w analogicznym okresie zeszłego roku. Nie uważam, żeby dane za styczeń były niepokojące. Początek rok zawsze jest okresem zwiększonego wzrostu bezrobocia - w grudniu kończą się umowy o pracę, mamy środek zimy, więc wszelkie prace sezonowe zamierają" - powiedział minister w rozmowie z PAP.</p><p>Minister zwrócił uwagę, że wzrost liczby bezrobotnych jest mniejszy niż w analogicznym okresie 2011 r.</p><p>"Przedział wzrostu jest ten sam, co w pomiędzy grudniem a styczniem zeszłego roku, choć liczbowo jest mniejszy. Wtedy liczba bezrobotnych wzrosła o ok. 150 tys. Dzisiaj jest to wzrost o ok. 138 tys." - powiedział.</p><p>Dodał, że "fakt wyższego niż przed rokiem wzrostu wskaźnika bezrobocia wynika po pierwsze z wyższego poziomu bezrobocia w styczniu br. w odniesieniu do stycznia 2010 roku, jak również z niższej niż przed rokiem liczby pracujących, jaką przyjęto do obliczenia stopy bezrobocia".</p><p>Kosiniak-Kamysz nie wyklucza, że - po określeniu przez GUS liczby pracujących w końcu stycznia 2012 r. - ostateczny poziom wskaźnika bezrobocia może okazać się niższy niż wstępnie określony na podstawie liczby pracujących z końca grudnia 2011 r.</p><p>Resort pracy podał w poniedziałek, że szacunkowa stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w końcu stycznia 2012 r. 13,3 proc., w porównaniu do grudnia 2011 r. wzrosła o 0,8 pkt proc.</p><br /> Bezrobocie w styczniu wzrosło do 13,3 proc. http://forsal.pl/artykuly/591407,mpips_bezrobocie_w_styczniu_2012_roku_wzroslo_do_13_3_proc.html 2012-02-06T13:12:07Z <p>Na koniec stycznia 2011 r. wynosiła 13,1 proc., podało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS), powołując się na dane z urzędów pracy. "Fakt wyższego niż przed rokiem wzrostu wskaźnika bezrobocia wynika po pierwsze z wyższego poziomu bezrobocia w styczniu br. w odniesieniu do stycznia 2010 roku, jak również z niższej niż przed rokiem liczby pracujących, jaką przyjęto do obliczenia stopy bezrobocia. </p><p>Zatem nie należy wykluczyć, że po określeniu przez GUS liczby pracujących w końcu stycznia 2012 roku, ostateczny poziom wskaźnika bezrobocia może być niższy, niż wstępnie określony na podstawie liczby pracujących z końca grudnia 2011 roku" - głosi komunikat. </p><p>Liczba bezrobotnych w końcu stycznia 2012 r. wyniosła 2.121,4 tys. osób (na podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy) i w porównaniu do końca grudnia 2011 wzrosła o 138,8 tys. osób (o 7,0 proc.). Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku (styczeń 2011 - grudzień 2010) odnotowano wzrost liczby bezrobotnych o 150,3 tys. osób (o 7,7 proc.), podano także. </p><p>"Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy w styczniu 2012 roku (na podstawie meldunków wojewódzkich urzędów pracy) wyniosła 48,4 tys. i w porównaniu do grudnia 2011 roku wzrosła o 13,3 tys. (tj. o 37,9 proc.)" - czytamy dalej w komunikacie. W styczniu 2011 roku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 46,6 tys. ofert pracy, czyli o 1,8 tys. więcej niż w grudniu 2010 roku (tj. wzrost o 4,1 proc.), podał również resort. W budżetu 2012 rząd zapisał spadek tego wskaźnika do 12,3 proc. w grudniu 2012 r. </p> Stopa bezrobocia w USA w styczniu 8,3 proc. http://forsal.pl/artykuly/590924,stopa_bezrobocia_w_usa_w_styczniu_8_3_proc.html 2012-02-03T13:49:29Z <p>W styczniu liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła o 243 tys., podczas gdy w grudniu wzrosła o 203 tys., po korekcie.</p><p>Liczba miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosła natomiast w styczniu o 257 tys., podczas gdy w grudniu wzrosła o 220 tys., po korekcie.</p><p>Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się stopy bezrobocia w USA na poziomie 8,5 proc. oraz że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrośnie o 140 tys., a w sektorze prywatnym wzrośnie o 160 tys.&#160;</p> BIEC: WRP wskazuje pogorszenie sytuacji na rynku pracy http://forsal.pl/artykuly/590762,biec_wrp_wskazuje_pogorszenie_sytuacji_na_rynku_pracy.html 2012-02-03T09:19:49Z <p>Oznacza to, że w najbliższym czasie nadal należy spodziewać się nieznacznego wzrostu poziomu bezrobocia, podało Biuro <strong>Inwestycji i Cykli Ekonomicznych </strong>(BIEC) w raporcie. "Stopa bezrobocia rejestrowanego, która od lipca do października br. utrzymywała się na poziomie 11,8 proc., na koniec roku wzrosła do 12,5 proc., co oznacza wzrost o 0,4 punktu procentowego w ujęciu miesięcznym. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia rejestrowanego zarówno w listopadzie, jak i w grudniu ub. roku, utrzymywała się na poziomie 12,5 proc." - głosi raport. </p><p>Drugi miesiąc z rzędu rosła liczba ofert pracy kierowanych do urzędów zatrudnienia. W grudniu w porównaniu z listopadem ub. r. wzrost ten wyniósł około 7 proc.; do PUP-ów zgłoszono o blisko 4 tys. ofert pracy więcej niż w poprzednim miesiącu. Tym niemniej cały 2011 rok charakteryzował się znacznie zmniejszoną dynamiką napływu ofert pracy niż miało to miejsce w 2010 roku. W porównaniu do roku 2010 średnio miesięcznie do urzędów pracy trafiało 27 proc. mniej ofert, podał BIEC. Źródło: BIEC "Podobną tendencję zauważyć można w liczbie internetowych ogłoszeń o pracy. Szczególnie niekorzystne były ostatnie miesiące ubiegłego roku. W styczniu liczba internetowych ogłoszeń jednak wzrosła" - czytamy dalej.</p><p> Drugi miesiąc z rzędu wzrastała liczba osób wyrejestrowanych ze spisu bezrobotnych z powodu podjęcia zatrudnienia. W grudniu w porównaniu do listopada ub. r. pracę znalazło ponad 11 tys. bezrobotnych więcej, co oznacza 12% wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca. "Trudno na razie przesądzać o trwałości tendencji do zwiększającej się liczby osób, które znalazły pracę i opuściły bezrobocie. W ostatnich trzech latach obserwujemy bowiem zjawisko skokowego wzrostu liczby takich osób pod koniec roku kalendarzowego. Zjawisko to jest tym bardziej trudne do oceny, że równocześnie rośnie liczba nowych bezrobotnych. Tendencję tą obserwujemy od sierpnia ub. roku" - czytamy dalej w materiale. </p><p>BIEC dodaje, że jednoczesny wzrost liczby osób wyrejestrowujących się z bezrobocia i nowych bezrobotnych trafiających do spisów powiatowych urzędów pracy może wskazywać na spadek dynamiki dostosowań zachodzących w ostatnim czasie na rynku pracy, jak również na zmniejszenie roli PUP-ów w pośrednictwie pracy.</p><p> "Ogólny klimat koniunktury w przetwórstwie przemysłowym oceniany jest dosyć negatywnie, co rzutuje na deklaracje przedsiębiorstw odnośnie wielkości zatrudnienia. W całym roku 2011 utrzymywała się kilkuprocentowa (około 5 proc.) przewaga przedstawicieli firm deklarujących zwolnienia pracowników nad przedsiębiorstwami zamierzającymi zwiększenie zatrudnienia; W grudniu ub. r. odsetek ten wzrósł do 8 proc. Najsilniejsze tendencje do redukcji wielkości siły roboczej wykazują jednostki małe oraz średnie, gdzie procesy dostosowawcze zachodzą najszybciej" - podsumowało Biuro. </p> Liczba nowych bezrobotnych w USA spadła o 12 tys. http://forsal.pl/artykuly/590514,liczba_nowych_bezrobotnych_w_usa_spadla_o_12_tys.html 2012-02-02T13:48:47Z <p>Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 371 tys. wobec 379 tys. tydzień wcześniej po korekcie.</p><p>Liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku spadła o 130 tys. i wyniosła 3,437 mln w tygodniu, który skończył się 21 stycznia - podał Departament Pracy.</p><p>Analitycy spodziewali się 3,535 mln osób.&#160;</p>