© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: euro2012
2012-05-22T13:51:39+02:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/euro2012
Niemcy o Polsce: gospodarczy cud po sąsiedzku
http://forsal.pl/artykuly/619151,niemcy_o_polsce_gospodarczy_cud_po_sasiedzku.html
2012-05-22T09:53:12Z
<p>Według "Spiegla" symbolem zmiany, jaka dokonała się w Polsce może być <strong>Stadion Narodowy </strong>w Warszawie. "Powstały z ruin i zwrócony ku przyszłości jest więcej niż konstrukcją budowlaną. Jest symbolem. Poprzez ten superstadion Polska chciałaby pokazać światu swą nową twarz, udowodnić, że przezwyciężyła cienie przeszłości: zbrodnie nazistów, komunistyczny ucisk i bezładny kapitalizm czasu transformacji" - pisze tygodnik.</p><p>Przypominając o dobrych<strong> wskaźnikach gospodarczych Polski,</strong> "Spiegel" ocenia: "Jakkolwiek wypadnie Euro 2012, Polacy są już mistrzami Europy pod względem wskaźników wzrostu w minionej dekadzie".</p><p>"Kraj ten postrzega siebie jako pioniera i wzór dla +innych+ na wschodzie. Chce siły w Europie, chce być dla Europy i zająć miejsce, jakie zawsze uważał za odpowiednie dla siebie. Znów jesteśmy kimś - mówi się w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie - to zmiana, która wydaje się znajoma dla każdego Niemca" - dodaje.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Zdaniem "Spiegla" powodzenie transformacji w Polsce jest najbardziej widoczne, gdy porówna się ją do innych krajów bloku wschodniego - "na przykład do autorytarnie rządzonej i trapionej naruszeniami praw człowieka Ukrainy, drugiego współgospodarza piłkarskich mistrzostw Europy". "Wzorowy uczeń i niegrzeczny chłopiec" - pisze "Spiegel" o dwóch państwach.</p><p>"Zadziwiające" jest według "Spiegla" jeszcze jedno zjawisko: "Początek końca zadawnionej wrogości" między Polską a Niemcami, które mogą się zbliżyć do siebie, tak jak Niemcy i Francja w minionych dziesięcioleciach - chociaż wielu mieszkańców po obu stronach Odry wciąż myśli o sobie nawzajem w kategoriach dawnych stereotypów.</p><p>Tygodnik ocenia też, że "Ukraina stała się dla Polski tym, czym kiedyś Polska była dla Niemiec". "Tak, jak Berlin grał rolę wspaniałomyślnego orędownika Warszawy, tak teraz Warszawa jest adwokatem dobrej woli dla Kijowa. Niestety po zakończeniu pomarańczowej rewolucji oficjalna Ukraina niekoniecznie chce dalej iść na Zachód" - ocenia "Spiegel". "Ale naród głosuje nogami. Setki tysięcy Ukraińców mieszka mniej lub bardziej na stałe w Polsce, korzysta z szans zatrudnienia w sektorze niskich wynagrodzeń (...) Wielu z tych, którzy wracają z Polski na Ukrainę wierzy, że widzieli ziemię obiecaną, czystą, wydajną i nastawioną na przyszłość" - pisze tygodnik.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>
Jest pozwolenie na użytkowanie 7-km odcinka autostrady A2
http://forsal.pl/artykuly/618949,wojewoda_wydal_pozwolenie_na_uzytkowanie_odcinka_a2_konotopa_pruszkow.html
2012-05-21T17:17:54Z
<p>"Decyzję wydał dziś Jaromir Grabowski, mazowiecki wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego" - napisano w komunikacie wojewody. Przypomniano, że pozwolenie na budowę odcinka E wojewoda mazowiecki wydał 5 października 2010 r.</p><p>Na początku maja Budimex, który buduje odcinek E A2 poinformował, że złożył do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wniosek o pozwolenie na użytkowanie tego odcinka.</p><p>Budowę autostrady A2 od Strykowa do Konotopy podzielono na pięć odcinków. Autostrada w całości ma być gotowa w październiku br., a ma być przejezdna jeszcze przed Euro 2012. Nadal nie wiadomo, czy wykonawcom odcinków A i C, które wcześniej budowało chińskie konsorcjum Covec, uda się przed mistrzostwami osiągnąć takie zaawansowanie prac, by samochody mogły pojechać tamtędy w czerwcu.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>
Nowak dla "FAZ": Ostatni odcinek A2 może być otwarty w trakcie Euro 2012
http://forsal.pl/artykuly/618800,nowak_dla_faz_ostatni_odcinek_a2_moze_byc_otwarty_w_trakcie_euro_2012.html
2012-05-21T10:14:32Z
<p>"Mogę zagwarantować, że Niemcy, którzy do nas przyjadą, nie będą mieć problemów" - powiedział Nowak. Radzi on - jak pisze "FAZ" - by kibice, którzy chcą dotrzeć do polskich miast na Euro 2012, w miarę możliwości wybierali transport lotniczy.</p><p>Minister przyznał, że nie jest pewne, czy ostatni odcinek autostrady, łączącej Berlin z Warszawą będzie gotowy przed 8 czerwca. "Ale walka będzie trwać do ostatniej godziny. Być może otworzymy go jeszcze w czasie turnieju" - powiedział Nowak.</p><p>Dodał, że w przyszłości polski rząd zamierza bardziej inwestować w rozwój kolei. Przypomniał, że zamówiono u francuskiego producenta Alstom 20 szybkich pociągów typu <strong>Pendolino 2</strong>, które będą kursować na trasie z Gdańska przez Warszawę do Krakowa.</p><p>Według Nowaka "absolutnie fundamentalne" jest wsparcie polskich projektów infrastrukturalnych ze środków europejskiego funduszu spójności. "W ramach bieżących planów finansowych do 2013 roku Polska ma otrzymać z tego funduszu około 67 mld euro i wbrew niektórych płatników netto w Europie Warszawa chciałaby, aby w następnych ramach finansowych (od 2014 do 2020 roku) ten strumień pieniędzy w miarę możliwości nie został zmniejszony" - pisze "FAZ", powołując się na słowa polskiego ministra.</p><p><strong>Nowak</strong> wskazał, że znaczna część pieniędzy z funduszu spójności, powiększona o obowiązkowy wkład własny beneficjenta trafia z powrotem na Zachód. "Na przykład nasze (pociągi) Pendolino: chcemy wydać pół miliarda euro i połowa z tego to polskie pieniądze. Ale 100 procent trafi do producentów we Francji i we Włoszech" - powiedział minister.</p><p>Dlatego w "dobrze pojętym interesie" krajów płatników leży to, by nadal wspierać kraje na wschodzie UE - dodał. Ocenił, że Polska, która dotychczas przeszła przez kryzys bez recesji, mogłaby stać się kołem zamachowym europejskiej gospodarki, przy czym bardzo ważny jest stały wzrost wymiany gospodarczej z Niemcami. "Ponieważ nasz handel ciągle rośnie, sytuacja w waszym kraju jest dla nas bardzo ważna" - podkreślił Nowak w rozmowie z niemiecką gazetą.</p><p>"Liczymy na to, że rząd (kanclerz Angeli)<strong> Merkel</strong> będzie kontynuować swoją politykę stabilności i odpowiedzialności" - powiedział.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/618639,drogowy_paraliz_na_euro_kierowcow_czeka_150_utrudnien_w_calym_kraju.html" title="Drogowy paraliż na Euro. Kierowców czeka 150 utrudnień w całym kraju">Drogowy paraliż na Euro. Kierowców czeka 150 utrudnień w całymkraju</a></p><br />
Drogowy paraliż na Euro. Kierowców czeka 150 utrudnień w całym kraju
http://forsal.pl/artykuly/618639,drogowy_paraliz_na_euro_kierowcow_czeka_150_utrudnien_w_calym_kraju.html
2012-05-22T05:46:32Z
<p>Organizatorzy piłkarskich mistrzostw Europy szacują, że 60 proc. kibiców przybędzie na mecze na pokładach samolotów. W ten sposób dyplomatycznie dają do zrozumienia, że do Polski najwygodniej, najbezpieczniej i najszybciej dotrzeć właśnie w ten sposób. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę. Z danych spółki PL.2012 wynika, że w czerwcu w infrastrukturze drogowej odnotowanych będzie ponad 150 tzw. wąskich gardeł – przewężeń, remontów, ręcznego sterowania ruchem, zakorkowanych skrzyżowań itp. </p><h2>Najgorzej pod Warszawą </h2><p>Większość z tych drogowych atrakcji czeka na kierowców, którzy przemieszczać się będą trasami łączącymi miasta, w których będą rozgrywane mecze. Na przykład między Gdańskiem a Poznaniem. Tutaj trasa S5 ukończona została tylko na odcinku Poznań – Gniezno. Dalej kierowców czeka ok. 100 km męki, by dojechać do autostrady A1 zaczynającej się w Toruniu. </p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Z kolei jadącym z Gdańska do Warszawy droga skończy się zaraz za Toruniem. Rząd chce, by dalej przebijali się krajówką nr 1 do Strykowa, gdzie napotkają… rozkopaną (czyt. przejezdną) autostradę A2. Alternatywą jest tłuczenie się z Trójmiasta do stolicy krajową siódemką, ale ta jest rozkopana w kilku miejscach, a ponadto może się skończyć potężnym korkiem w Łomiankach. </p><p>Zapomnieć można też o swobodnej jeździe A4 od Tarnowa w kierunku Ukrainy. Najgorzej jednak będzie z próbą ominięcia budowanego wciąż odcinka C autostrady A2 między Strykowem a Warszawą. Choć walka o jego przejezdność będzie trwała do ostatniej minuty, Ministerstwo Transportu i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyszykowały jego ewentualny objazd – drogą krajową nr 14 i 2 prowadzącą m.in. przez Łowicz, Sochaczew i Błonie. A to oznacza problemy nie tylko dla kierowców, którzy w tych miastach utkną w gigantycznych korkach, lecz także dla samych miast. </p><p>– Nikt z nami nie konsultował tej kwestii ani nie zadeklarował, że pokryje ewentualne szkody wyrządzone na drodze. Kierowcy będą wpadać w drogę nr 579, która wiedzie przez centrum miasta, a po drodze jeszcze jest wiecznie zablokowany przejazd kolejowy – denerwuje się burmistrz Błonia Zenon Reszka. </p><h2>Bezpieczne latanie </h2><p>– Nawet jeśli A2 do Warszawy zostanie otwarta na czas Euro, to nie będzie to normalna autostrada. Najpierw trzeba ją skończyć, potem zgłosić do odbioru, a inspektor nadzoru musi to odebrać. To potrwa – mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Dodaje, że nawet w przypadku puszczenia ruchu na A2, kierowcy i tak będą próbowali szukać objazdów. Więc o sukcesie nie może być mowy. </p><p>Spać spokojnie mogą wyłącznie właściciele koncesjonowanych odcinków autostrad, choć i tutaj mogą się pojawić korki. – Spodziewamy się wzmożonego ruchu, ale nie paraliżu. W godzinach szczytu może dojść do zatorów przy bramkach i nie da się tego uniknąć – mówi Zofia Kwiatkowska, rzeczniczka spółki Autostrada Wielkopolska SA, zarządzającej odcinkiem A2 pomiędzy Świeckiem a Nowym Tomyślem. </p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>W świetle tego wszystkiego nie dziwią sugestie, aby na mecze latać samolotem. Na razie najwięcej biletów lotniczych kupiono na samoloty, które wylądują w Gdańsku 9 i 10 czerwca, tuż przed spotkaniem Hiszpanów z Włochami. Gorzej, jeżeli część kibiców będzie później chciała wsiąść do samochodów i dojechać na mecz w innym mieście. Jeżeli dobrze nie zaplanują podróży, może się okazać, że relacji z niego będą zmuszeni wysłuchać za pośrednictwem samochodowego radia, stojąc w korku.</p>
Czesi pracujący na A2 chcą zdążyć przed Euro 2012
http://forsal.pl/artykuly/618629,czesi_pracujacy_na_a2_chca_zdazyc_przed_euro_2012.html
2012-05-20T18:36:18Z
<p>Na kilkudziesięciu metrach pod tym wiaduktem w niedzielę nie było jeszcze asfaltowej nawierzchni i to jedno z niewielu miejsc, gdzie trzeba ułożyć jezdnię. W niedzielę w południe ciężarówki dowoziły ziemię wypełniającą pas między jezdniami autostrady. Robotnicy z Czech, Słowacji i Ukrainy wyrównywali ją.</p><p>Robotnicy pracują wzdłuż głównej trasy, żeby jak najszybciej - jak zapewniali obecnego na A2 dziennikarza PAP - doprowadzić do przejezdności odcinka. Na trasie zabezpieczane są wiadukty, tak by pod nimi mógł odbywać się normalny ruch.</p><p>Nieopodal wiaduktu nowej obwodnicy Żyrardowa, która ma się zaczynać w Wiskitkach, jedna z polskich firm zakładała ekrany energochłonne. Młot pneumatyczny w równych odstępach wbijał w nasyp jezdni przeszło dwumetrowe wsporniki. Robotnicy przykręcali do nich blachę bariery. W ciągu kilkunastu minut udało im się założyć kilkadziesiąt metrów osłon.</p><p>"To nie jest normalna praca, powinniśmy robić to już po zakończeniu asfaltowania w całości. Tak też można, ale to trudniejsze, bardziej pracochłonne - przerzucanie ekipy po kilka kilometrów, żeby dorobić kolejny kawałek zabezpieczeń" - tłumaczył PAP polski szef ekipy budującej ekrany.</p><p>W tej części autostrady nie ma jeszcze ekranów dźwiękochłonnych. Rowerzysta przyglądający się pracy robotników z wiaduktu na przyszłej obwodnicy Żyrardowa, powiedział PAP, że nie czeka na autostradę, tylko właśnie na obwodnicę.</p><p>"Mieszkamy na jednym końcu Żyrardowa, żona pracuje na drugim. Przez to małe miasto samochodem o 7 rano to przeszło 20 minut jazdy w korku. To 4 kilometry, bez trasy 50 to powinno być pięć minut" - mówił.</p><p>"Na autostradzie postęp prac widać naprawdę z dnia na dzień. Przejechałem dziś 15 km wzdłuż budowy, przejechałem 3 wiadukty. Prawie wszędzie jest już asfalt, wystarczy położyć warstwę ścieralną, i droga gotowa. Jeszcze przed tygodniem nie było przejazdu wiaduktem w ciągu drogi 50, a pod nim nie było nasypu jezdni autostrad. Wydaje mi się, że zdążą na Euro" - powiedział.</p><p>Według jednego z czeskich szefów budowy we wtorek-środę na odcinku C powinny zostać zakończone prace ziemne na jezdni autostrady. Oznacza to, że cały odcinek będzie przejezdny. W czwartek miałyby ruszyć potężne maszyny układające ostatnią górną warstwę asfaltu. Układanie asfaltowego dywanika maszynami o 12-metrowej szerokości ma się rozpocząć z obu stron - od Warszawy i od Łodzi. Potrwa to do skutku, czyli do czasu, gdy centralny odcinek autostrady między Konotopą a Strykowem zostanie połączony.</p><p>Inny z Czechów, który pilnuje wyrównywania skrajni drogi, podkreśla, że to obcokrajowcy głównie pracują, żeby zdążyć z drogą przed Euro. "Pracujemy od 7 rano do 7 wieczorem, czasem dłużej. Nie mogę zrozumieć, dlaczego wielu Polaków nie chce pracować dłużej, żeby szybciej skończyć odcinek, nie chce pracować w sobotę czy niedzielę, wziąć nadgodzin" - mówił. "Płacimy normalnie, więc to nie problem. Myślałem, że wam też zależy na tym, by autostrada była jak najszybciej" - dziwił się Czech.</p><p>Ale - wbrew opinii czeskich robotników - i Polaków można było w niedzielę spotkać przy pracy.</p><p>"Przygotowujemy izolację wiaduktu. Pracujemy przez cały tydzień - jak widać - również w niedzielę. Nie oznacza to gorszego standardu wykonania, bo dajemy na nią pięć lat gwarancji. Mimo pośpiechu dbamy o to. Nie ma mowy o gorszej jakości, bo to dla nas byłyby dodatkowe koszty" - zapewniał Polak z firmy, która jest jednym z podwykonawców autostrady.</p><p>Nie można przejechać między odcinkiem B i C. Oba pasy dzieli w poprzek zapora z biało-czerwonych plastikowych barierek. Pracownicy ochrony pilnujący granicy mówią, że prace po drugiej stronie w ostatnich dniach nabrały tempa. "Drogę otworzą. Dojazdy do wiaduktów czy miejsca postojowe można dokończyć po Euro, wtedy się trasę zamknie" - ocenia jeden z ochroniarzy.</p><p>Od granicy między odcinkiem B i C do najbliższego zjazdu dla pojazdów budowy jest kilka kilometrów - mimo braku warstwy ścieralnej i pasów jedzie się, jakby one były. Nawet powyżej 100 km na godzinę nie czuć nierówności. Gdyby nie udało się położyć dywanika, przejazd takim odcinkiem nie nastręczałby kierowcom dużych kłopotów.</p><p>Odcinek C najpierw miało wykonać chińskie konsorcjum Covec. Potem odcinek przejął polski DSS, który z powodu kłopotów finansowych musiał zrezygnować. Obecnym wykonawcą odcinka C jest czeska firma Bogl&Krysl, która pracowała z DSS.</p><p>Zgodnie z planami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, autostrada między Strykowem a Konotopą w całości ma być gotowa w październiku.</p><br />
Jakie choroby mogą być groźne podczas Euro 2012
http://forsal.pl/artykuly/618608,jakie_choroby_moga_byc_grozne_podczas_euro_2012.html
2012-05-20T13:31:09Z
<p>Wykaz schorzeń priorytetowych został opracowany przez zespół roboczy ds. bezpieczeństwa sanitarno-epidemiologicznego podczas turnieju Euro 2012. Powołano go w ramach Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS).</p><p>Jak podkreślają lekarze zajmujący się chorobami zakaźnymi oraz mikrobiolodzy, Mistrzostwa Europy UEFA, tak jak każda inna impreza masowa, potencjalnie zwiększają ryzyko szerzenia się chorób zakaźnych.</p><p>"Największe zagrożenie będą stanowić infekcje przenoszone drogą pokarmową, wywołujące zakażenia i zatrucia pokarmowe" - oceniła w rozmowie z PAP prof. Waleria Hryniewicz, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej. Ryzyko takie wzrasta w sytuacjach zbiorowego żywienia, zwłaszcza w upale, i zależy m.in. od sposobu przechowywania żywności oraz poziomu higieny podczas wydarzeń masowych.</p><p>Prof. Hryniewicz zwróciła uwagę, że podczas Euro może wzrosnąć zagrożenie wirusowym zapaleniem wątroby typu A - WZW A (określanym też jako żółtaczka pokarmowa). Jest to tzw. choroba brudnych rąk. Polska jest oceniana jako kraj, w którym ryzyko zachorowania na WZW A do niedawna było niskie, ma jednak tendencję wzrostową, a podczas turnieju UEFA wzrośnie ono w związku z przyjazdem kibiców z różnych stron świata. Przeciwko wirusowi, który wywołuje to schorzenie (HAV) można się zaszczepić, co zaleca się szczególnie osobom udającym się w podróż do krajów, gdzie stale pojawiają się ogniska epidemii WZW A, ale warto zaszczepić się także w Polsce.</p><p>Do innych schorzeń, które mogą stanowić problem epidemiczny podczas turnieju UEFA, zalicza się zakażenia meningokokowe i odrę. Przeciw tym chorobom można się w dużym stopniu zabezpieczyć poprzez szczepienia - zaznaczają eksperci.</p><p>Duże zbiorowiska ludzi sprzyjają szczególnie rozprzestrzenianiu się meningokoków, które bytują na błonie śluzowej nosogardła. W tłumie meningokoki łatwiej przenoszą się drogą kropelkową - poprzez kaszel czy całowanie, zwłaszcza z różnymi osobami. Rozprzestrzenianiu się wydzieliny z nosogardła sprzyja też krzyk, który często towarzyszy imprezom masowym.</p><p>Do grup szczególnie narażonych na inwazyjne zakażenia meningokokowe zalicza się - oprócz najmłodszych dzieci - młodzież i młodych dorosłych do 25. roku - zwróciła uwagę prof. Hryniewicz. "Podczas Euro będą oni przejawiać wiele zachowań ryzykownych, np. będą krzyczeć podczas meczów, a wieczorami - świętować i uczestniczyć w zbiorowych imprezach" - tłumaczyła specjalistka.</p><p>Istotne znaczenie ma również to, że nowe i - niewykluczone - bardziej agresywne szczepy tych bakterii, które u nas występują rzadziej, mogą zostać przywiezione przez kibiców z innych krajów.</p><p>Jak przypomniał dr Ryszard Konior, ordynator Oddziału Neuroinfekcji w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie, zakażenia meningokokowe mogą mieć gwałtowny początek i przebiegać błyskawicznie - głównie pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i sepsy.</p><p>"Trudno wykryć je we wczesnym stadium, gdyż objawy mogą być typowe dla grypy czy przeziębienia. W krótkim czasie osiągane jest stadium zaawansowane, które może prowadzić do śmierci chorego lub do bardzo poważnych konsekwencji - głuchoty, uszkodzenia mózgu, amputacji kończyn" - tłumaczył specjalista. Jeśli dojdzie do rozwoju sepsy, 20-50 proc. pacjentów umiera w ciągu 24 godzin od rozpoznania objawów.</p><p>"Osobom, które przewidują, że podczas Euro będą bywać w dużych skupiskach ludzi, warto polecić zaszczepienie się przeciwko meningokokom" - oceniła Hryniewicz.</p><p>Według ekspertów chodzi tu nie tylko o kibiców i osoby obsługujące turniej, w tym blisko 3 tys. wolontariuszy, ale także o piłkarzy i trenerów oraz ich rodziny, a także innych dorosłych, którzy będą narażeni na zachorowanie w wyniku przebywania w dużych skupiskach ludzi.</p><p>Hryniewicz zaznaczyła zarazem, że najlepsze zabezpieczenie przeciw tym bakteriom oferuje tzw. czterowalentna szczepionka skoniugowana, która chroni przed największą liczbą serogrup meningokoków, tj. A, C, Y i W-135. Według specjalistki, odporność można uzyskać nawet gdy zaszczepimy się na 2-4 tygodnie przed Euro.</p><p>Trzeba pamiętać, że szczepionka nie ochroni nas przed zakażeniem meningokokami z grupy B, które w Polsce są równie częstą przyczyną inwazyjnych zakażeń, co grupa C (jednak najczęściej u niemowląt i małych dzieci).</p><p>Według Hryniewicz warto zaszczepić się również przeciwko błonicy i tężcowi. Błonica jest ciężką chorobą wywoływaną przez bakterie (maczugowiec błonicy - Corynebacterium diphtheriae), która przenosi się głównie drogą kropelkową lub przez zakażenia przyranne. Wywołuje przede wszystkim zapalenie gardła, skąd przenosi się na okoliczne tkanki, utrudnia połykanie, a nawet oddychanie. W trakcie rozwoju choroby może dojść do zmian w wielu narządach wewnętrznych. Błonica mogą przywieźć do naszego kraju kibice zza granicy, zwłaszcza wschodniej.</p><p>Tężec jest również ciężką chorobą zakaźną. Wywołują go bakterie - laseczki tężca - po wniknięciu do tkanek w miejscu ich uszkodzenia. Toksyny produkowane przez bakterie powodują paraliż różnych grup mięśni, w wyniku czego może dojść do zgonu. "Szczepionka znakomicie chroni przed tą często śmiertelną chorobą" - podkreśliła Hryniewicz.</p><p>W Polsce szczepionka skojarzona - przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi - znajduje się w kalendarzu szczepień dla dzieci. Dorośli powinni jednak regularnie doszczepiać się przeciwko tężcowi i błonicy (szczepionka Td) co 10 lat - przypomniała Hryniewicz.</p><p>Kibice zagraniczni mogą również przywieźć do Polski odrę. Zdaniem Hryniewicz, polska populacja jest dość odporna na to schorzenie, bo część starszego pokolenia na nią chorowało, a młodsze było objęte szczepieniami. U niektórych osób mogło jednak dojść do spadku poziomu przeciwciał, dlatego Państwowa Inspekcja Sanitarna umieściła odrę w wykazie schorzeń priorytetowych.</p><br />
Euro 2012: Tusk przetestował szybkie połączenie kolejowe Stadion-Okęcie
http://forsal.pl/artykuly/618568,euro_2012_tusk_przetestowal_szybkie_polaczenie_kolejowe_stadion_okecie.html
2012-05-19T14:42:01Z
<p><strong>Nowe połączenie zostanie uruchomione 1 czerwca.</strong> W sobotę odbyła się uroczysta inauguracja. Premier na nowo otwartym przystanku Stadion, na peronie od strony Stadionu Narodowego, oglądał lokomotywy PKP Intercity w barwach Polski, Ukrainy Grecji, Czech, Rosji i Stadionu Narodowego.</p><p>Również mieszkańcy Warszawy mogli zobaczyć nowy dworzec i przystanek kolejowy Warszawa Stadion oraz zostawić swój podpis na lokomotywie "Polska". Lokomotywy PKP Intercity w barwach Polski, Ukrainy Grecji, Czech, Rosji i Stadionu Narodowego przeparadowały też przez most Średnicowy.</p><p>Tusk - razem z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem - obejrzał stację, rozmawiał z pracownikami kolei i maszynistami składu SKM. Biało-czerwoną SKM-ką premier przejechał na Okęcie, gdzie obejrzał terminal i odleciał do Gdańska.</p><p>PKP Intercity z okazji odbywającego się finału mistrzostw Europy w piłce nożnej zmieniło wygląd 20 lokomotyw. Szesnaście z nich prezentuje narodowe barwy drużyn piłkarskich Euro 2012, a cztery symbolizują areny sportowe, na których rozgrywane będą mecze w Polsce. Kolejne lokomotywy mają być prezentowane w Warszawie 26 maja, 27 maja i 3 czerwca. Hasło "Kolej porusza kibiców" towarzyszy każdej z ozdobionych lokomotyw i jest przetłumaczone na 15 języków. Lokomotywy Euro 2012 będą kursować po torach do listopada 2012 roku. Każda z nich pokona w tym czasie blisko 120 tysięcy kilometrów.</p><p>Nowe połączenie kolejowe, łączące Lotnisko Chopina z centrum Warszawy, będzie obsługiwane przez dwóch przewoźników kolejowych - Szybką Kolej Miejską i Koleje Mazowieckie. Jest jedną z inwestycji przygotowanych w związku ze zbliżającym się turniejem piłkarskim Euro 2012.</p><p>Jak powiedział PAP członek zarządu PKP PLK Andrzej Pawłowski, w czasie Euro 2012 na tej trasie będą jeździły średnio cztery pociągi na godzinę. "Gdyby pojawiły się większe potrzeby, zostaną uruchomione dodatkowe pociągi. Przewidujemy jednak, że te cztery składy na godzinę w zupełności wystarczą. Myślę jednak, że kursujące co 15 minut pociągi z lotniska i do lotniska to optymalne rozwiązanie" - zaznaczył.</p><p><strong>Linia Szybkiej Kolei Miejskiej S2</strong>, kursująca obecnie na odcinku Sulejówek Miłosna - Warszawa Zachodnia, zostanie wydłużona do przystanku kolejowego <strong>Warszawa Lotnisko Chopina</strong>. Do obsługi lotniska zostanie także uruchomiona nowa<strong> linia Szybkiej Kolei Miejskiej - S3</strong>. Linia będzie kursowała na trasie <strong>Warszawa Lotnisko Chopina - Legionowo Piaski</strong>. Wybrane pociągi linii S3 pojadą przez stację Warszawa Centralna, z pominięciem przystanków: Warszawa Stadion, Warszawa Powiśle, Warszawa Śródmieście i Warszawa Ochota. <strong>Pociągi Kolei Mazowieckich</strong> będą kursowały na odcinku Warszawa Wschodnia - Warszawa Lotnisko Chopina.</p><p>W marcu 2011 roku rozpoczęła się przebudowa stacji PKP Stadion. W ramach prac odnowiono tunel i budynek dworcowy, wybudowano też zadaszenia z okienkami, nawiązującymi do elewacji pobliskiego Stadionu Narodowego. Stację oddano do użytku w maju.</p><p>Jak informuje na swoich stronach internetowych Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, rozkład jazdy pociągów zostanie udostępniony w najbliższych dniach. </p>
Rząd chce pomóc poszkodowanym podwykonawcom
http://forsal.pl/artykuly/618511,nowak_projekt_dot_zaplaty_podwykonawcom_w_komitecie_stalym_rm.html
2012-05-18T15:04:01Z
<p>"Taka jest intencja również pana premiera, takie było jego polecenie, żeby pilnie tą ustawą się zająć i byśmy jako rząd wzięli w obronę prawa przedsiębiorców pracujących na budowach" - powiedział w Nowak dziennikarzom w piątek we Wrocławiu.</p><p>Minister poinformował, że nowa ustawa będzie zawierała przepisy, które mają chronić podwykonawców inwestycji, których realizacja zacznie się już po uchwaleniu nowego prawa.</p><p>We wszystkich kontraktach, przetargach realizowanych już po wejściu w życie ustawy, nowe prawo będzie wprowadzało obowiązek złożenia dodatkowej gwarancji przez wykonawcę - u zamawiającego, czyli strony publicznej - na wypadek nierzetelnego regulowania płatności wobec podwykonawców - mówił minister.</p><p>Gwarancja - jak poinformował minister - będzie wynosiła 3 proc. wartości kontraktu. "Jeżeli będą się zdarzały sytuacje, że wykonawca nie będzie regulował swoich należności wobec podwykonawców, to jeżeli podwykonawca uzyska nakaz sądowy do zapłaty, albo ugodzi się przed sądem z wykonawcą - my możemy takiemu wykonawcy zapłacić (...) a należności odzyskamy z faktur wykonawcy" - wyjaśniał Nowak.</p><p>Dodał, że nowe zabezpieczenia, które nie wymagają doregulowania ustawowego, są już wprowadzane w nowych przetargach. Chodzi o wymóg przedstawienia przez wykonawcę zaświadczenia, że uregulował wszystkie płatności wobec podwykonawców.</p><p>"Jeśli nie przedstawi takiego zabezpieczenia, to nie uzyska płatności za wykonaną pracę. Musimy związać obowiązek regulowania płynnie, uczciwie, rzetelnie płatności między wykonawcą a podwykonawcą właśnie tym, że inaczej wykonawca nie dostanie pieniędzy" - zaznaczył Nowak.</p><p>Wykonawcy będą mieli również obowiązek zgłaszania do inwestora wszystkich swoich podwykonawców, usługodawców i dostawców.</p><p>Szef resortu transportu powiedział również, że w przepisach przejściowych będą zawarte rozwiązania, które już teraz mają pomóc poszkodowanym podwykonawcom.</p><p>"Jeżeli podwykonawca miał wykonaną, potwierdzoną i odebraną robotę (...), ma dokumenty to potwierdzające i uzyskał nakaz sądowy (...), to zamiast iść do syndyka, pójdzie do zamawiającego i my mu zapłacimy należność, a potem się ustawimy w kolejce do syndyka" - powiedział Nowak.</p><p>Dodał, że w piątek projekt nowej ustawy został skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Nowak wyraził przekonanie, że projekt szybko przejdzie przez rząd i parlament.</p><p>Projekt ma rozwiązać problemy podwykonawców firm budujących w Polsce autostrady, którzy wielokrotnie i bezskutecznie domagali się od wykonawców zapłaty za wykonane prace. GDDKiA czuje się odpowiedzialna za tzw. zatwierdzonych podwykonawców, czyli tych, których generalny wykonawca zgłosił do Dyrekcji i tym firmom należności są regulowane na bieżąco. Jednak problem jest z tymi, których Dyrekcji nie zgłoszono - często firmy te nie są w stanie udowodnić GDDKiA, że wykonały prace, a od wykonawcy nie mogą odzyskać pieniędzy, bo firma na przykład zbankrutowała. Tak jest np. w przypadku DSS, który budował jeden z odcinków A2 między Strykowem a Konotopą. </p>
Wszytko dla Euro. UEFA nie zapłaci w Polsce podatków
http://forsal.pl/artykuly/618488,mf_uefa_zwolniona_z_podatkow_dochodowych_w_polsce.html
2012-05-18T13:59:05Z
<p>MF wyjaśniło w komunikacie przekazanym PAP w piątek, że w ramach procedury selekcyjnej państw ubiegających się o organizację Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012, UEFA przedstawiła szereg gwarancji, których podpisania oczekiwała od tych krajów.</p><p>Resort podał, że do właściwości ministra finansów należało udzielenie gwarancji, które dotyczyły: zwolnień celnych i podatkowych w zakresie importu i eksportu przez uczestników i organizatorów dóbr, niezbędnych dla udziału w turnieju i jego przeprowadzenia; swobody transakcji z udziałem wymiany zagranicznej i transferu walut; zwolnień podatkowych dla UEFA, firmy organizującej przedsięwzięcie oraz wyznaczonych osób.</p><p>W związku z realizacją gwarancji dla UEFA minister finansów m.in. podpisał rozporządzenie w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych rodzajów dochodów (przychodów) podatników podatku dochodowego od osób prawnych i podatku dochodowego od osób fizycznych.</p><p>MF wyjaśnia, że rozporządzenie to dotyczy podatników podatku dochodowego od osób prawnych (UEFA oraz utworzonych zgodnie z prawem szwajcarskim podmiotów, których UEFA jest jedynym udziałowcem lub akcjonariuszem) oraz osób fizycznych.</p><p>W tym drugim przypadku chodzi o osoby, które nie mieszkały w Polsce bezpośrednio przed przybyciem do Polski w celu organizacji turnieju UEFA, wykonywania pracy albo świadczenia usług w związku z tym turniejem oraz osoby delegowane przez UEFA lub jej spółki zależne lub akredytowane przez UEFA (piłkarze, trenerzy, obsługa medyczna piłkarzy, obsługa techniczna).</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>"W odniesieniu do osób prawnych (UEFA) oraz do osób delegowanych, zaniechaniem objęte są dochody (przychody) uzyskane od 1 stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2012 r., natomiast w odniesieniu do osób akredytowanych przez UEFA, zaniechaniem objęte zostaną dochody (przychody) uzyskane w roku 2012" - wyjaśnia MF.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>
Chcesz pokazywać mecze Euro 2012? Licz się ze wzmożonymi kontrolami
http://forsal.pl/artykuly/618072,chcesz_pokazywac_mecze_euro_2012_licz_sie_ze_wzmozonymi_kontrolami.html
2012-05-20T12:30:11Z
<p class="tresc">W czasie piłkarskich mistrzostw Europy nasz kraj może odwiedzić ponad 800 tys. zagranicznych gości. Dla przedsiębiorców z branży gastronomicznej to niebywała szansa na zwiększenie obrotów i zysków z prowadzonej działalności. Ale łatwo nie będzie, bo tuż przed turniejem oraz w jego trakcie trzeba się spodziewać wzmożonych kontroli. Dlatego warto wiedzieć, jak się przygotować do prowadzenia biznesu w czasie piłkarskiej imprezy, czego unikać, a w co bezwzględnie zainwestować.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><h2>Opłata dla UEFA</h2><p class="tresc">Co najmocniej przyciąga kibiców? Możliwość obejrzenia meczu w dużym gronie, które stworzy iluzję stadionu. Ale żeby móc pokazywać transmisje, trzeba zdobyć od UEFA licencję. Nie muszą się o nią starać przedsiębiorcy, którzy łącznie spełniają trzy następujące warunki:</p><p class="tresc">● przekątna wykorzystywanego przez nich ekranu jest mniejsza niż 3 metry,</p><p class="tresc">● w pokazie nie będzie uczestniczyć więcej niż 150 osób,</p><p class="tresc">● organizator nie angażuje sponsorów i nie pobiera opłat za wstęp.</p><p class="tresc">Jak tłumaczy Karol Laskowski, prawnik w kancelarii Salans, pozostali właściciele lokalów muszą ją mieć. Inaczej narażają się na odpowiedzialność przewidzianą w prawie własności przemysłowej czy ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Wiąże się to z wydaniem zakazu wyświetlania kolejnych meczów oraz zwrotem uzyskanych korzyści z tytułu transmisji rozgrywek, o które będzie mogła ubiegać się UEFA. Jak tłumaczy Juliusz Głuski, rzecznik prasowy, Euro 2012 Polska Sp. z o.o., europejska federacja, która jest organizatorem rozgrywek, zamierza wyciągać konsekwencje w stosunku do właścicieli, którzy naruszają prawo. Nie będzie oczywiście sama sprawdzała restauracji i pubów. Za to odpowiedzialna jest policja i straż miejska.</p><p class="tresc">Ten, kto jeszcze nie ma licencji, a zamierza wyświetlać u siebie w lokalu mecze, powinien zadbać o stosowne zezwolenie. Można to zrobić do jutra. – Trzeba to zrobić za pośrednictwem internetu, na oficjalnej stronie UEFA. Portal aplikacyjny będzie działał do 18 maja 2012 roku – podkreśla Juliusz Głuski.</p><p class="tresc">Jedna licencja obejmuje prawa do transmisji wszystkich meczów. Nie ma sensu starać się o nią na wszelki wypadek bo wniesionej opłaty nie można odzyskać, jeśli zrezygnujemy z pokazywania meczów. Za każdy metr kwadratowy ekranu trzeba zapłacić od 35 do 65 euro za cały czas korzystania z licencji.</p><h2>Komu jeszcze zapłacić?</h2><p class="tresc">Warto dodać, że choć UEFA zastrzega w warunkach licencji, że posiada prawa do sygnału telewizyjnego meczów Euro 2012, to jednak wskazuje, że udzielenie licencji nie wyklucza konieczności pozyskania innych zezwoleń organów administracyjnych oraz zgody ze strony podmiotów dysponujących prawami własności intelektualnej.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">– Możliwe zatem, że poza opłatami licencyjnymi na rzecz UEFA organizator, decydując się na publiczny pokaz meczów, będzie musiał również liczyć się z ewentualnymi roszczeniami m.in. ze strony organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (np. ZAiKS) lub innych osób uprawnionych. Wskazane zastrzeżenie może rodzić istotne wątpliwości odnośnie do tego, co rzeczywiście jest przedmiotem udzielanej licencji, do kogo jeszcze organizator powinien wystąpić o stosowną zgodę i ile rzeczywiście będzie kosztowało publiczne pokazywanie meczów Euro 2012 – dodaje Karol Laskowski.</p><h2>Uwaga na sponsorów</h2><p class="tresc">Ale licencje i zgody to nie wszystko. Trzeba pamiętać o tym, że organizatorami pokazów nie mogą być konkurenci oficjalnego nadawcy Euro 2012 (TVP) oraz konkurenci oficjalnych sponsorów Euro 2012, tj. 10 sponsorów globalnych m.in. Adidas, Coca-Cola, McDonald’s i po trzech sponsorów narodowych dla Polski i Ukrainy. UEFA ogranicza również możliwość sponsorowania takich pokazów, zastrzegając pierwszeństwo dla oficjalnych sponsorów oraz oficjalnego nadawcy Euro 2012 (TVP).</p><p class="tresc">Zatem, jak zaznacza Karol Laskowski, organizator, który uzyskał licencję UEFA, zobowiązany jest do przestrzegania szeregu dalszych wymogów dotyczących przeprowadzania publicznych pokazów, w tym w szczególności przestrzegania zakazów dotyczących prowadzenia działalności reklamowej w związku z Euro. Przykładowo organizator zobowiązany jest do zapewnienia odpowiedniej przestrzeni wokół ekranu, która powinna być wolna od nazw marek i innych oznaczeń i nie może reklamować nikogo poza oficjalnymi sponsorami. Poza tym właściciele lokali znajdujących się w pobliżu stref kibica muszą zasłonić banery reklamowe marek innych niż należące do sponsorów.</p><p class="tresc">– W lokalach w całym kraju, które będą wyświetlać mecze na ekranach o przekątnej ponad 3 metrów dla więcej niż 150 osób, nie może być sprzedawane piwo inne niż Carlsberg – mówi Melania Popiel z Carlsberg Polska.</p><p class="tresc">W pozostałych lokalach sprzedaż piw innych marek może odbywać się na dotychczasowych zasadach. Na roszczenia ze strony UEFA można się narazić również w sytuacji, gdy lokal sugeruje, iż organizowana przez niego impreza jest powiązana lub połączona z UEFA Euro 2012. Zatem nie wolno organizować pokazów mistrzostw, a jedynie piłkarskie święto, nie można zapraszać do oglądania Euro, a na pokaz piłki na żywo.</p><p class="tresc">– Nie wolno też pobierać opłat za wstęp – dodaje Popiel.</p><h2>Sprawdzą wszystko</h2><p class="tresc">Poza policją i strażą miejską, które będą sprawdzać, czy lokale przestrzegają wymogów UEFA, kontrole będą też przeprowadzać UOKiK oraz sanepid. A co będzie sprawdzane? Na początek czy dany punkt posiada aktualną koncesję na prowadzoną działalność, czy pracownicy mają aktualne badania, w jakim stanie sanitarnym są pomieszczenia. W dalszej kolejności inspektorzy zbadają jakość serwowanych potraw, czyli ile jest kawy w kawie i wódki w wódce. Jak dowiedzieliśmy się w UOKiK, kontrolerzy będą przeprowadzane zakupy kontrolne.</p><p class="tresc">– We wszystkich punktach sprawdzimy warunki przechowywania środków spożywczych – dodaje Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.</p><p class="tresc">Do Euro 2012 trzeba się przygotować także z innej strony, jeśli faktycznie chce się osiągnąć sukces. Bo dobra lokalizacja nie zagwarantuje dobrych obrotów wszystkim lokalom. Co najwyżej tym, które znane są na mapie Polski jako kultowe. Pozostałe mimo dużej liczby turystów będą musiały zawalczyć o klientów. Szczególnie że jak wynika z naszych rozmów z restauratorami większość idzie w tym samym kierunku, a mianowicie lokalnych specjałów, czyli mówiąc wprost, kapusty, schabowego czy pierogów. W takiej sytuacji trudno będzie restauratorom wyróżnić się na rynku. Dlatego, jak podpowiadają eksperci, jest jeszcze czas, by zaproponować gościom inną ofertę. Rozwiązaniem może być urozmaicenie menu o potrawy z regionów, z których będą pochodzić kibice.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>