© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: finanse 2012-02-11T09:50:36+01:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/finanse Przełom w Grecji: rząd przyjął program oszczedności http://forsal.pl/artykuly/593038,grecja_rzad_przyjal_nowy_program_oszczednosci_ludzie_protestuja_na_ulicach.html 2012-02-11T08:08:57Z <p>Projekt przyjęto na trwającym pięć godzin nadzwyczajnym posiedzeniu rządu, zwołanym po rezygnacji sześciu ministrów i wiceministrów w proteście przeciwko nowym daleko posuniętym oszczędnościom, zakładającym likwidację 150 tys. miejsc pracy w sektorze publicznym i obniżki pensji minimalnych.</p><p>Głosowanie w parlamencie ma się odbyć w niedzielę. Według analityków skrajnie niepopularny w społeczeństwie pakiet zostanie przyjęty, ale sytuacja polityczna w Grecji pozostaje niestabilna.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/592997,stiglitz_dla_ebc_od_grecji_wazniejsze_sa_banki.html">Noblista: Dla EBC od Grecji ważniejsze są banki</a></p><p>Premier<strong> Lukas Papademos </strong>zapowiedział, że "zrobi wszystko, co niezbędne", by zagwarantować, że parlament zaaprobuje program oszczędności. Oświadczył także, że wszyscy członkowie rządu, którzy nie poprą w pełni jego starań na rzecz uzdrowienia sytuacji w kraju, zostaną zastąpieni.</p><p>Decyzja w sprawie dalszej pomocy dla Grecji najprawdopodobniej zapadnie w najbliższą środę na spotkaniu eurogrupy. Szef eurogrupy <strong>Jean-Claude Juncker</strong> powiedział, że do tego czasu grecki parlament musi zaaprobować oszczędności. Rząd w Atenach, przy zgodzie wszystkich partii koalicyjnych, musi także zapewnić, że w tym roku zaoszczędzi dodatkowo 300 mln euro.</p><p>Tymczasem w Atenach wybuchły w piątek starcia między przeciwnikami reform a policją. Na ulice stolicy wyszło ponad 15 tys. demonstrantów. Grecy rozpoczęli w piątek dwudniowy strajk przeciwko polityce oszczędnościowej rządu.</p> Austria oszczędza, zanim dopadnie ją kryzys http://forsal.pl/artykuly/593026,austria_oszczedza_zanim_dopadnie_ja_kryzys.html 2012-02-10T19:54:59Z <p>Planowane są cięcia wydatków budżetowych na sumę 22 miliardów euro oraz zwiększenie wpływów podatkowych o ok. 5 mld euro. Oszczędnościami mają być objęte wszystkie pozycje budżetowe. Program przewiduje m.in. zmniejszenie tempa wzrostu płac w sektorze publicznym oraz emerytur, korzystne dla fiskusa zmiany w podatku od nieruchomości, wyższe opodatkowanie ludzi o najwyższych dochodach, likwidację części subwencji.</p><p>Oszczędności obejmą też parlament. Po wyborach w 2013 r. Rada Narodowa (izba niższa) ma zostać zmniejszona ze 183 miejsc do 165. Także Rada Związkowa (izba wyższa) będzie mniejsza - obecnie zasiada w niej 62 przedstawicieli krajów związkowych, a plan przewiduje 42.</p><p>"Wydarzenia ostatnich miesięcy nauczyły nas, że trzeba działać na czas. Nie czekać, jak w Grecji, Hiszpanii, Portugalii, nawet we Włoszech, aż odsetki (płacone od obligacji - PAP) wzrosną do tego stopnia, że bez konieczności negocjacji z jakimiś funduszami nie jest się już panem własnego budżetu" - powiedział Faymann.</p><p>Parlament ma głosować nad programem oszczędnościowym pod koniec lutego.</p><p>W styczniu agencja Standard &amp; Poor's obniżyła najwyższy dotąd rating Austrii (AAA) do poziomu AA+. Kanclerz Faymann przyznał, że odzyskanie potrójnego A dzięki programowi oszczędnościowemu byłoby pożądane.</p> Słowacy znów wyszli na ulice, zapowiadają protesty aż do wyborów http://forsal.pl/artykuly/593024,slowacy_znow_wyszli_na_ulice_zapowiadaja_protesty_az_do_wyborow.html 2012-02-10T19:18:14Z <p>To już trzeci protest organizowany z powodu korupcji na Słowacji. Poprzednie dwa - przed tygodniem i dwa tygodnie temu - skończyły się niewielkimi zamieszkami i zatrzymaniami. Organizatorzy piątkowej demonstracji w Bratysławie podkreślili, że będą się gromadzić regularnie aż do dnia wyznaczonych na 10 marca wyborów parlamentarnych, ale tym razem nie dopuszczą do zniszczeń.</p><p>&gt;&gt;&gt; czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/593020,premier_grecji_broni_slusznosci_planu_oszczednosciowego.html">Wściekli Grecy nie odpuszczają. Grożą aresztowaniem trojki</a></p><p>Demonstranci oprócz wyjaśnienia nagłośnionej niedawno afery wokół Penty domagają się zmiany ordynacji wyborczej faworyzującej duże, centralne ugrupowania, a także całkowitego zniesienia immunitetu chroniącego polityków od odpowiedzialności prawnej.</p><p>Na bratysławskim placu Słowackiego Powstania Narodowego jest mniej ludzi niż w czasie poprzednich demonstracji. Według mediów przyszły tu 3-4 tysiące osób. Jeszcze mniejsze, kilkusetosobowe protesty odbywają się w Koszycach, Rużomberku, Popradzie oraz Bardziejowie.</p><p>Istniały obawy, że na protest wybiorą się też grupki ekstremistów i stadionowych chuliganów. To właśnie oni w czasie poprzednich demonstracji przedarli się przez ogrodzenie parlamentu i powybijali szyby przy wejściu, a także obrzucali jajkami i bananami pałac prezydencki.</p><p>O zachowanie spokoju w czasie protestów zaapelowała premier Iveta Radiczova.</p><p>Powodem serii demonstracji jest ujawnienie na przełomie roku akt z operacji oznaczonej kryptonimem "Goryl" (słow. "Gorila"), czyli transkrypcji zapisów z podsłuchów służb specjalnych, śledzących korumpowanie przez czesko-słowacką firmę Penta polityków prawicy i lewicy. Przeprowadzenie akcji potwierdził szef słowackiego resortu spraw wewnętrznych Daniel Lipszic. Jej szczegóły zdradzili też niektórzy słowaccy policjanci.</p><p>Ujawnione akta obnażały korumpowanie przez Pentę zarówno polityków z czasów drugiego rządu Mikulasza Dzurindy (2002-2006), dziś szefa dyplomacji w centroprawicowym rządzie Radiczovej, jak i późniejszego gabinetu Roberta Fico - obecnie szefa lewicowej opozycji, która według sondaży ma największe szanse na zwycięstwo w wyznaczonych na marzec wyborach. W ostatnich dniach Penta podała, że jej przedstawiciel spotykał się z premier Radiczovą, czemu szefowa rządu zaprzeczyła.</p><p>Zarówno Penta, jak i wymienieni w aktach politycy zaprzeczają, aby działali wbrew prawu. Jeśli jednak akta okażą się prawdziwe, będzie to największa afera korupcyjna w historii Słowacji.</p><p>Całą sprawę nagłośnił mieszkający w Bratysławie kanadyjski dziennikarz śledczy Tom Nicholson, pracujący najpierw dla dziennika "Sme", a ostatnio - tygodnika "Trend". Jak niedawno poinformował, szykował wydanie w lutym książki na temat akcji "Goryl" i przenikania się na Słowacji biznesu z polityką, ale na wniosek Penty publikację wstrzymał sąd.</p><p>Niewykluczone, że książka zostanie wydana za granicą i do słowackich czytelników trafi w drugim obiegu.</p> Papademos vs. Grecja: brak oszczędności to katastrofa http://forsal.pl/artykuly/593020,premier_grecji_broni_slusznosci_planu_oszczednosciowego.html 2012-02-10T19:03:50Z <p>Premier zaznaczył, że nikt, kto nie zgadza się z programem oszczędności, od którego przyjęcia zależy nowy pakiet ratunkowy dla Grecji wysokości 130 mld euro, nie może pozostać w rządzie. Jednocześnie wskazał, że program oszczędności i reform przewiduje powrót Grecji do wzrostu gospodarczego w 2013 roku i 2,5-procentowy wzrost PKB w latach 2014 i 2015.</p><p>&gt;&gt;&gt; czytaj też:<a href="http://forsal.pl/artykuly/592952,grecja_gwaltowne_starcia_z_protestujacymi_policja_grozi_aresztowaniem_trojki.html"> Wściekli Grecy nie odpuszczają. Grożą aresztowaniem trojki</a></p><p>Papademos ostrzegł, że "niekontrolowana upadłość" (ang. disorderly default) Grecji spowodowałaby chaos gospodarczy i doprowadziła do "eksplozji społecznej". "Państwo nie wypłacałoby poborów, emerytur, nie mogłyby funkcjonować szpitale i szkoły" - mówił. Wskazał też, że w przypadku ogłoszenia upadłości kraj prędzej czy później musiałby opuścić strefę euro.</p><p>"Patrzymy narodowi w oczy i mówimy: Koszty społeczne tego programu będą mniejsze niż koszty katastrofy społecznej, która nastąpi, jeśli nie będziemy go realizować" - podkreślił.</p><p>Tymczasem kolejni członkowie rządu Papademosa podają się do dymisji w proteście przeciwko oszczędnościom, których od zadłużonej Grecji domaga się tzw. trojka, czyli Unia Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.</p><p>Państwowa telewizja grecka poinformowała w piątek po południu o rezygnacji wiceminister spraw zagranicznych Marilisy Ksenogiannakopulu z partii PASOK. Wcześniej tego dnia zrezygnowali: minister transportu, wiceminister ds. żeglugi oraz wiceminister rolnictwa - wszyscy trzej ze skrajnie prawicowej partii LA.O.S., której przewodniczący Jeorjos Karacaferis zapowiada, że nie poprze najnowszego planu oszczędnościowego.</p><p>W czwartek z tych samych powodów do dymisji podał się wiceminister pracy i ubezpieczeń społecznych, deputowany partii PASOK.</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/593001,przelomowe_reformy_w_hiszpanii_rzad_probuje_ratowac_rynek_pracy.html" title="Przełomowe reformy w Hiszpanii. Rząd próbuje ratować rynek pracy">Przełomowe reformy w Hiszpanii. Rząd próbuje ratować rynek pracy</a></p><p>Ateny są pod presją czasu. 20 marca zapada termin wykupu greckich obligacji wartych 14,5 mld euro.</p><p>Głosowanie w parlamencie nad nowym programem oszczędnościowym ma się odbyć w niedzielę. PASOK apeluje o poparcie, podkreślając, że "interes narodowy wymaga zajęcia przez wszystkich deputowanych odpowiedzialnego stanowiska, aby kraj mógł bezpiecznie wyjść z kryzysu". Jednak kilku deputowanych z tej partii zapowiedziało, że programu nie poprą.</p><p>Partia Karacaferisa ma zaledwie 15 deputowanych w 300-osobowym greckim parlamencie, co - jak wskazują obserwatorzy - oznacza, że nawet jej odmowa głosowania nie przeszkodzi przyjęciu porozumienia.</p><p>Decyzja w sprawie dalszej pomocy dla Grecji najprawdopodobniej zapadnie w najbliższą środę na spotkaniu eurogrupy. Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział, że do tego czasu grecki parlament musi zaaprobować program oszczędnościowy. Rząd w Atenach, przy zgodzie wszystkich partii koalicyjnych, musi także zapewnić, że w tym roku zaoszczędzi dodatkowo 300 mln euro.</p><p>Grecy rozpoczęli w piątek dwudniowy strajk przeciwko programowi dalszych cięć i reform.</p> UE zakończyło negocjacje dot. regulowania instrumentów pochodnych http://forsal.pl/artykuly/592991,ue_zakonczylo_negocjacje_dot_regulowania_instrumentow_pochodnych.html 2012-02-10T16:06:10Z <p>Niektóre kraje UE i europosłowie domagali się regulowania także giełdowych kontraktów na <strong>instrumenty pochodne</strong>. Zawarty w czwartek wieczorem kompromis zakłada, że tylko pozagiełdowe kontrakty na instrumenty pochodne będą rozliczane przez centralne izby rozrachunkowe (CCP), natomiast wszystkie kontrakty będą raportowane do centralnych baz danych, które będą z kolei publikować zagregowane informacje o derywatach dla rynków.</p><p>Instrumenty pochodne (tzw. derywaty) to obciążone dużym ryzykiem transakcje oparte na przyszłej wartości papierów wartościowych, towarów bądź kursów walutowych. W zależności od rodzaju kontraktu nabywcy osiągają zysk, gdy wartość rzeczywista dóbr lub akcji w momencie rozliczenia instrumentu pochodnego jest wyższa bądź niższa od tego założonego w kontrakcie. Handel instrumentami pochodnymi odbywa się poprzez giełdy lub poza nimi (derywatywy OTC).</p><p>Wstępnego porozumienia pogratulował w piątek komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier. "To ważny kompromis, ponieważ musimy przywrócić zaufanie w sektor finansowy i potrzebujemy, by działał on na zdrowych podstawach, by przywrócić wzrost gospodarki" - oświadczył. Kompromis musi jeszcze uzyskać ostateczne potwierdzenie w Radzie UE i poprzez głosowanie w PE.</p><p>"Porozumienie to wielki krok naprzód w kierunku bezpieczniejszego rynku pozagiełdowych derywatów. Kraje UE zaakceptowały silną rolę nowego europejskiego urzędu nadzoru rynków finansowych (ESMA)" - powiedział w czwartek wieczorem po wielogodzinnych negocjacjach sprawozdawca, chadek Werner Langen. Zgodnie z uzgodnionym rozporządzeniem, ESMA nadzorować centralne bazy danych, wydawać oraz cofać ich rejestrację.</p><p>Takiemu nadzorowi sprzeciwiał się głównie Londyn, który ma ponad połowę udziału w tym rynku. Ostatecznie 4 października ub.r. polskiej prezydencji udało się uzgodnić kompromis państw UE, a Wielka Brytania ostatecznie - przy pewnych gwarancjach - zgodziła się na europejski nadzór nad rynkiem derywatów OTC. Porozumienie krajów UE otworzyło drogę do negocjacji z Parlamentem Europejskim.</p><p>Kwestią sporną była rejestracja izb rozliczeniowych dla pozagiełdowych transakcji. Kraje UE chciały pozostawić te kwestię w rękach władz krajowych, jedynie z możliwością zablokowania takiej przez głosowanie rady nadzorów. PE udało się jedynie wzmocnić mechanizm blokowania decyzji. Eurodeputowanym udało się natomiast zabezpieczyć obowiązkowe mediacje za pośrednictwem ESMA w sporach między władzami krajowymi.</p><p>Izby rozrachunkowe z krajów trzecich mają być uznawane w UE tylko, gdy system kontroli kraju pochodzenia jest zbliżony do unijnego. KE ma oceniać wdrażanie nowych przepisów i przedstawić swój raport najpóźniej w 3 lata po wejściu ich w życie.</p><p>Już na szczycie G20 z Toronto w 2009 uczestnicy (w tym Londyn) uzgodnili, że należy objąć nadzorem rynek pozagiełdowych instrumentów pochodnych, który był obwiniany za kryzys finansowy.</p> W Łodzi otwarto pierwsze w kraju Centrum Informacji o Euro http://forsal.pl/artykuly/592989,w_lodzi_otwarto_pierwsze_w_kraju_centrum_informacji_o_euro.html 2012-02-10T15:53:36Z <p>Obecny podczas otwarcia centrum prezes NBP Marek Belka powiedział, że trudno być dziś entuzjastą euro, kiedy do Polski docierają informacje budzące niepewność co do przyszłości gospodarki europejskiej i waluty europejskiej.</p><p>Prezes stwierdził, że on jednak jest euroentuzjastą i zwolennikiem traktowania wejścia Polski do strefy euro "jako strategicznego, długofalowego celu". Zaznaczył jednocześnie, że jest przeciwnikiem "wyznaczania jakichś konkretnych dat tego wejścia".</p><p>"Natomiast jestem za tym, abyśmy intensywnie przygotowywali się do euro, przygotowywali naszą gospodarkę, nasz kraj i nasze społeczeństwo do tego, że w odpowiednim momencie, w warunkach kiedy strefa euro uporządkuje swoje instytucje i działania, (wtedy-PAP) bez większego ryzyka będziemy mogli wstąpić do strefy euro" - powiedział.</p><p>Zdaniem Belki jednym z elementów takiego przygotowania ma być działalność Centrum Informacji o Euro, które będzie informować m.in. o wspólnej europejskiej walucie, wspólnej polityce monetarnej czy sposobie funkcjonowania Unii Gospodarczej i Walutowej w ramach UE, a także o warunkach i perspektywach przyjęcia euro przez Polskę oraz o związanych z tym korzyściach i kosztach.</p><p>Jak mówił Belka, to nie będzie ośrodek propagandy, ale miejsce dyskusji, miejsce, w którym będą rozwiewane różne wątpliwości. "Nie chcemy pustymi frazesami pokrywać problemów, które rzeczywiście są dzisiaj w europejskiej gospodarce. Natomiast wydaje mi się, że w takich trudnych czasach jest najciekawiej dyskutować" - powiedział.</p><p>Dodał, że jeśli łódzki ośrodek się sprawdzi, to w przyszłości NBP nie wyklucza możliwości otwarcia podobnych ośrodków w innych miastach.</p><p>W Centrum dostępne są bezpłatne publikacje o euro - broszury informacyjne, publikacje naukowe, multimedia. Zatrudnieni tam konsultanci odpowiadać będą na pytania osobiście oraz mailowo. Organizowane będą spotkania, wykłady, prezentacje, konkursy i wystawy.</p><p>Ośrodek planuje nawiązać współpracę ze szkołami oraz uczelniami, a także z instytucjami, których działania mają związek z problematyką integracji europejskiej.</p> Enea też poszuka gazu łupkowego http://forsal.pl/artykuly/592984,enea_tez_poszuka_gazu_lupkowego.html 2012-02-10T15:28:28Z <p>"To jest szansa. Najwięksi gracze na rynku mogą z tego skorzystać. Byłbym nierozsądny, gdybym spokojnie przeszedł koło tego tematu, więc z całą pewnością tak" - odpowiedział PAP Owczarek, pytany o to, czy Enea jest zainteresowana poszukiwaniem gazu łupkowego.</p><p>"Natomiast, w jaki sposób będzie się to odbywać, to jeszcze będziemy się zastanawiać. W każdym razie nie mamy koncesji i nie mamy kompetencji. Natomiast wiadomo kto ma koncesje i ma kompetencje" - dodał.</p><p>Według prognoz amerykańskiej rządowej Agencji Informacji Energetycznej, Polska może mieć największe złoża gazu z łupków w Europie, które mogą sięgać ponad 5 bln m sześć.</p><p>Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/592562,nie_wypala_fuzja_z_pge_wiec_energa_ma_trafic_do_enei.html" title="Nie wypala fuzja z PGE, więc Energa ma trafić do Enei">Nie wypala fuzja z PGE, więc Energa ma trafić do Enei</a></p> Trzy warunki dla Grecji http://forsal.pl/artykuly/592978,grecja_musi_spelnic_trzy_warunki_przed_zgoda_ke_na_nowa_pomoc.html 2012-02-10T15:04:40Z <p>Przed kolejnym spotkaniem eurogrupy parlament Grecji ma zatwierdzić reformy drugiego pakietu pomocy, do ich realizacji na piśmie mają zobowiązać się greccy politycy; rząd ma też wskazać konkretnie, jak chce zaoszczędzić w budżecie 325 mln euro - domaga się KE.</p><p>"Muszą zostać jasno zidentyfikowane środki, by w pełni zniwelować nieprzewidzianą dziurę w tegorocznym budżecie w wysokości 325 mln euro" - powiedział. Potwierdził, że jest ona spowodowana głównie nieszczelnym systemem emerytalnym. Na znalezienie cięć w tej wysokości nie chce jednak zgodzić się skrajna partia prawicowa LAOS wchodząca w skład koalicji rządowej. Jej lider Jeorjos Karacaferis powiedział w piątek, że z tego powodu nie może głosować za porozumieniem sprawie oszczędności. Ale nie powinno to zagrozić wynikowi parlamentarnego głosowania przewidzianego w niedzielę.</p><p>Rzecznik zaznaczył jednak, że "podstawowy punkt" to przegłosowanie w parlamencie reform drugiego programu pomocy, które są zawarte w czwartkowym porozumieniu greckich władz i przedstawicieli trojki, czyli Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. "By mieć zupełną prawną pewność, te reformy muszą być zatwierdzone przez parlament" - powiedział Altafaj Tardio.</p><p>Rzecznik poinformował, że eurogrupa chce też jasnego i mocnego zapewnienia ze strony liderów trzech partii wchodzących w skład rządu jedności narodowej w Atenach co do wdrożenia reform. "To musi być nieodwołalne zobowiązanie na piśmie, by być pewnym, że nastąpi pełne wdrożenie (reform - PAP). Drugi program pomocy nie może być obiektem politycznej niepewności związanej z kampanią wyborczą" - podkreślił rzecznik.</p><p>W środę eurogrupa ma podjąć decyzję w sprawie nowej pomocy dla Grecji. Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn zapowiedzieli w czwartek po spotkaniu strefy euro ws. Grecji, że pożyczkodawcy chcą z większa uwagą niż to czynili do tej pory nadzorować uginający się pod ciężarem długów kraj. Rehn dodał jednak, że wysłanie do Aten specjalnego komisarza, który pilnowałby dyscypliny budżetowej, tak jak to niedawno proponował rząd Niemiec, nie wchodzi w rachubę.</p><p>Amadeu podkreślił w piątek, że "KE wzmacnia obecnie swoje możliwości pomocy technicznej w Atenach, byśmy mogli zapewnić monitoring wdrażania programu (reform) i dostarczania pomocy". Przyznał, że pojawił się pomysł wzmocnionej kontroli budżetowej Aten i że będzie wzmocniony nadzór i monitoring wdrażania reform fiskalnych, jakkolwiek "odpowiedzialność pozostaje w rękach greckiego rządu".</p><p>Zaznaczył też, że już teraz wzmacniana jest grupa zadaniowa na stałe pracująca w Atenach, której zadaniem jest wsparcie greckich władz w ściąganiu podatków, wykorzystaniu funduszy UE i usprawnieniu greckiej administracji. "KE rekrutuje ekspertów nie tylko z KE, ale także kraje UE zaoferowały wsparcie w tym zakresie" - powiedział Amadeu.</p><p>Decyzję eurostrefy, by zatwierdzenie drugiego pakietu pomocy odwlec do środy, domagając się od Grecji podjęcia do tego czasu kolejnych zobowiązań, komentatorzy bez wahania określili jako ultimatum. Drugi pakiet jest Grecji niezbędny do sfinansowania wykupu obligacji wartości ok. 14,4 mld euro, które staną się wymagalne 20 marca. Europejscy przywódcy tracą jednak do Grecji cierpliwość.</p><p>"Nie możemy żyć dłużej w taki sposób, że obietnice są składane, powtarzane i znowu powtarzane, a środki, by je wdrożyć, są nikłe" - powiedział Juncker w czwartek. "Grecja ma jeszcze wiele do zrobienia, wiele środków musi być doprecyzowanych albo w ogóle przyjętych" - dodał holenderski minister finansów Jan Kees.</p> Lider partii koalicyjnej w Grecji: nie możemy głosować za porozumieniem http://forsal.pl/artykuly/592955,lider_partii_koalicyjnej_w_grecji_nie_mozemy_glosowac_za_porozumieniem.html 2012-02-10T13:58:45Z <p>"Wytłumaczyłem innym przywódcom politycznym, dlaczego nie mogę głosować za porozumieniem" - powiedział na konferencji prasowej przewodniczący skrajnie prawicowej partii LAOS Jeorjos Karacaferis.</p><p>Od porozumienia w sprawie dalszych oszczędności zależą losy kolejnego pakietu pomocy dla Grecji w wysokości 130 mld euro.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/592952,grecja_gwaltowne_starcia_z_protestujacymi_policja_grozi_aresztowaniem_trojki.html" title="Wściekli Grecy nie odpuszczają. Grożą aresztowaniem trojki">Wściekli Grecy nie odpuszczają. Grożą aresztowaniem trojki</a></p><p>Partia Karacaferisa ma 15 deputowanych w 300-osobowym greckim parlamencie, co, jak pisze Reuters, oznacza, że nawet jej odmowa głosowania nie przeszkodzi przyjęciu porozumienia.</p><p>Zdaniem Karacaferisa Grecja potrzebuje więcej czasu nim pójdzie do urn wyborczych. Oświadczył, że wybory nie są wyjściem z problemów kraju.</p><p>Wybory w Grecji mają się odbyć w kwietniu. W ich wyniku ma powstać rząd, który zastąpi obecny gabinet technokratów premiera Lukasa Papademosa.</p><p>&gt;&gt;&gt; Zobacz też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/592840,grecja_strajk_przeciwko_oszczednosciom.html" title="Grecja: Strajk przeciwko oszczędnościom">Grecja: Strajk przeciwko oszczędnościom</a></p><p>Biuro premiera Grecji potwierdziło w czwartek, że przywódcy partii politycznych wchodzących w skład koalicji rządowej porozumieli się w sprawie programu dalszych oszczędności. Agencja prasowa Ana podała, że program reform ma być przedstawiony w piątek w greckim parlamencie, a głosowanie nad jego zatwierdzeniem zaplanowano na niedzielę. W piątek rozpoczął się w Grecji dwudniowy strajk generalny przeciwko dalszym oszczędnościom.</p> KNF: Zysk netto sektora bankowego w 2011 r. wyniósł 15,7 mld zł http://forsal.pl/artykuly/592924,knf_zysk_netto_sektora_bankowego_w_2011_r_wyniosl_15_7_mld_zl.html 2012-02-10T12:45:58Z <p>Wynik na działalności bankowej w okresie styczeń-grudzień 2011 roku wyniósł 57,31 mld zł, czyli był o 8 proc. wyższy niż rok wcześniej. Wynik z tytułu odsetek wzrósł o 13 proc., natomiast wynik z tytułu prowizji wzrósł o 4 proc.</p><p>Odpisy w okresie styczeń-grudzień 2011 roku wyniosły 7,39 mld zł, czyli były o 30 proc. niższe niż rok wcześniej.</p>