© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: handel
2012-02-11T09:40:35+01:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/handel
Włochy: luksusowe marki triumfują podczas kryzysu
http://forsal.pl/artykuly/593044,wlochy_luksusowe_marki_triumfuja_podczas_kryzysu.html
2012-02-11T08:39:08Z
<p>Najprostszym wytłumaczeniem dla bardzo dobrej sytuacji salonów najlepszych stylistów i producentów najdroższych torebek i butów jest to, że najbogatszych mimo poważnego kryzysu włoskich finansów wciąż stać na te luksusowe towary. To potwierdzenie zjawiska znanego w ekonomii.</p><p>Ale - jak zauważa prasa - jest też inny znaczący rezultat obecnych trudności i tendencji do oszczędzania. Ludzie mają mniej pieniędzy, ale wydają je lepiej - rzadziej i na artykuły wyższej jakości.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/593038,grecja_rzad_przyjal_nowy_program_oszczednosci_ludzie_protestuja_na_ulicach.html">Przełom w Grecji: rząd przyjął program oszczedności</a></p><p>Dlatego ten sektor włoskiej gospodarki ma się znakomicie - odnotowuje prasa. Weekendowy magazyn dziennika "La Repubblica" podkreśla, że najlepszym dowodem jest przykład włoskiej stolicy mody, czyli Mediolanu. Na ulicach handlowych butiki nie są zamykane i nigdy nie pojawia się w witrynie ogłoszenie o wynajmie lokalu. Podobnie jest w Rzymie, na ulicy najdroższych salonów, Condotti, i na Placu Hiszpańskim. W Wiecznym Mieście "strefa luksusu" nawet rozszerza się, gdyż nowe eleganckie sklepy otwierane są na kolejnych ulicach.</p><p>Jeszcze bardziej wymowne są wyniki finansowe znanych na całym świecie włoskich marek, które w 2011 roku zanotowały dwucyfrowy wzrost zysków: od 13 do 33 procent.</p><p>"System produkcji jest jak góra lodowa z małą częścią, która wystaje ponad powierzchnię i błyszczy na słońcu. Ta część produkuje artykuły najwyższej jakości, wysyła je na eksport, coraz więcej sprzedaje" - tak zjawisko to wytłumaczył prezes włoskiej Izby Mody Mario Boselli.</p><p>Według danych Izby w zeszłym roku branża włoskiej mody - od luksusowych ubrań po galanterię skórzaną - zanotowała w ogarniętym kryzysem kraju wzrost o 5,5 proc. w porównaniu z 2010 rokiem, a obroty w tym sektorze zwiększyły się z 60 do 63,5 miliarda euro. Eksport wzrósł zaś o 14,5 proc.</p><p>Te bardzo dobre wyniki zanotowano mimo innych, bardziej pesymistycznych danych. Wskazuje się, że w niektórych branżach, powiązanych z produkcją artykułów luksusowych, zwłaszcza w przemyśle włókienniczym, produkcja spadła o 6 procent i zlikwidowano 31 tysięcy miejsc pracy.</p><p>Znakomita sytuacja producentów luksusowej odzieży i innych artykułów skłoniła socjologów do skrupulatnej analizy zachowań klientów we Włoszech. Sondaże wykazały, że drogich rzeczy nie kupują tylko ludzie bogaci. Istnieje ogromna grupa klientów, których określa się jako nabywców "z ambicjami". Mimo mniej zasobnego portfela wybierają oni produkty najwyższej jakości, dobrej marki, często z dobrze widocznym logo.</p><p>W dobie kryzysu i narodowej mobilizacji na rzecz ratowania finansów państwa towarzyszą temu zachowania iście patriotyczne - zauważają analitycy. Włosi z tych pobudek wybierają bowiem produkty "made in Italy". (PAP)</p><p class="autor">sw/ ksaj/</p>
Chiny zamykają się na świat? Nie, to tylko początek roku smoka
http://forsal.pl/artykuly/592888,chiny_pierwszy_od_dwoch_lat_spadek_importu.html
2012-02-10T11:29:46Z
<p>Chiński eksport spadł w styczniu o 0,5 proc., a import o 15,3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem – podał <strong>Bloomberg</strong>. Mediana szacunków ekonomistów ankietowanych przez agencję wskazywała na spadek importu o 3,6 proc, a eksportu o 1,4 proc. </p><p>Większy od przewidywań spadek importu spowodował <strong>wzrost nadwyżki handlowej do poziomu 27,3 mld dolarów</strong>.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/551894,w_ciagu_pieciu_lat_wzrost_gospodarczy_chin_spadnie_o_polowe.html" title="W ciągu pięciu lat wzrost gospodarczy <strong>Chin</strong> spadnie o połowę">W ciągu pięciu lat wzrost gospodarczy Chin spadnie o połowę</a></p><p>Styczeń w Chinach miał w tym roku o 4 dni robocze mniej niż w 2011 r. ze względu na tygodniowe obchody chińskiego nowego roku.</p><p>Ekonomiści nie są zgodni, czy opublikowane dane dowodzą spadku chińskiego popytu, czy są tylko chwilowym zaburzeniem trendu. </p><p>„Popyt wewnętrzny był w styczniu naprawdę słaby” – uważa Yao Wei z Societe Generale SA. „Eksport pozostał zaś w powolnym trendzie spadkowym.”<br />Chiński minister finansów stwierdził, że styczniowe dane o eksporcie „nie wywołują optymizmu”. Z kolei Międzynarodowy Fundusz walutowy ostrzegał, że spowolnienie w Europie może obniżyć wzrost PKB Chin niemal o połowę.</p><p>>>> Zobacz też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/522449,chiny_czyli_mocarstwo_biedy.html" title="<strong>Chiny</strong>, czyli mocarstwo biedy">Chiny, czyli mocarstwo biedy</a></p><p>Zdaniem Cui Li z Rogal Bank of Scotland Group Plc, styczniowe spadki obrotów handlowych „wskazują raczej na obniżenie światowych cen surowców, niż na spadek popytu wewnętrznego”.</p>
Włosi strajkują przeciwko wysokim cenom warzyw i owoców
http://forsal.pl/artykuly/592674,wlosi_strajkuja_przeciwko_wysokim_cenom_warzyw_i_owocow.html
2012-02-09T22:14:30Z
<p>Po kilku dniach opadów śniegu Włosi stanęli wobec konieczności płacenia astronomicznych sum nawet za sezonowe warzywa i owoce. Według ogłoszonych w czwartek danych, cena pomarańczy wzrosła średnio o 130 procent, jabłek o 108 procent, gruszek o 130 proc. Rekordowo drogie są cukinie, które zdrożały o blisko 170 procent, a na niektórych targach trzeba za nie płacić nawet 8 euro za kilogram. O 200 procent podniesione zostały ceny karczochów.</p><p>"Nie kupujcie ich"- apelują stowarzyszenia konsumenckie Codacons i Adoc. Wzywają, aby zrezygnować z kupowania warzyw, które kosztują więcej niż 3 euro za kilogram. Tymczasem na targach trudno niekiedy znaleźć niższe ceny.</p><p>Apel o strajk zakupowy poparł minister rolnictwa Mario Catania. "Nie należy kupować cukinii, jeśli kosztuje 7-8 euro za kilogram" - powiedział.</p><p>Minister spraw wewnętrznych Annamaria Cancellieri zachęciła zaś Włochów do zgłaszania przypadków spekulacji, którą tłumaczy się skutkami niepogody.</p><p>Związek rolników Coldiretti zwraca z kolei uwagę na ogromne, szacowane na setki milionow euro straty, poniesione w rezultacie śnieżyc i blokad dróg, z powodu których zmarnowała się niedostarczona do handlu żywność. Sytuacja na wsi jest dramatyczna- alarmuje rolniczy związek.</p>
Apple: kryzys kryzysem, ale iPhone'y i tak będą kupować
http://forsal.pl/artykuly/592458,hiszpania_apple_otworzy_nowy_sklep_w_madrycie.html
2012-02-09T19:51:28Z
<p><strong>Apple </strong>planuje otwarcie swojego sklepu w XIX-wiecznym budynku na placu Puerta del Sol w stolicy Hiszpanii. Budynek na razie wymaga renowacji, która ma zostać zakończona w kwietniu. Będzie to flagowy sklep Apple, słynącego z troski o niestandardowy design w swoich małych, zawsze obleganych "świątyniach konsumpcji". Jak pisze Bloomberg, informacje te są na razie poufne i nieoficjalne.</p><p>Urok produktów Apple i prestiżowe punkty sprzedaży pomogły największej pod względem wartości rynkowej spółce technologicznej zdobyć konsumentów nawet na „trudnych” rynkach. W Hiszpanii prawie połowa młodych ludzi jest bezrobotna a sprzedaż detaliczna spada od 18 miesięcy. Jednak tylko w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2011 roku Apple sprzedał tam 800 000 iPhonów, zwiększając wynik o 60 proc. w stosunku do poprzedniego roku, jak podaje raport spółki Gartner Inc.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/489930,tak_sie_przyciaga_klientow_zobacz_futurystyczne_sklepy_apple_store_zdjecia.html" title="Tak się przyciąga klientów - zobacz futurystyczne sklepy <strong>Apple</strong> <strong>Store</strong> (ZDJĘCIA)">Tak się przyciąga klientów - zobacz futurystyczne sklepy <strong style="font-weight: normal;">Apple</strong> <strong style="font-weight: normal;">Store</strong> (ZDJĘCIA)</a></p><p>„Ewangeliści Apple kupią te produkty, bez względu na to czy kryzys jest, czy go nie ma”, powiedział Wictor Conde, profesor marketingu z Uniwersytetu Nebrija w Madrycie. „Mogą obyć się bez jedzenia w restauracjach, czy chodzenia do teatru, jak długo stać ich na zakup najnowszego iPhone'a”. </p><p>Ekspansja Apple w Hiszpania zbiega się w czasie z rozbudową sieci sklepów w całej Europie. Obecnie w Hiszpanii jest 5 galerii sprzedaży, podczas gdy w Wielkiej Brytanii już 33, po 9 we Włoszech i Francji, a 8 w Niemczech. </p><p>Poza Madrytem Apple planuje podbić Amsterdam, jak powiedziała Tanya Ridd, rzecznik firmy w Wielkiej Brytanii. Reprezentacyjne Apple Store mają powstać też w Berlinie - dowiedział się z innego źródła Bloomberg. Ridd nie potwierdziła tych informacji. </p><p>Sklepy Apple'a to kolejny element genialnej strategii marketingowej firmy, której zazdroszczą wszyscy globalni producenci. Słowo iPhone działa jak magnes, pomimo faktu, że są to najdroższe telefony na rynku.</p><h2>Za drogi, ale prestiżowy</h2><p>Apple otworzył swój pierwszy hiszpański sklep w Barcelonie, w centrum handlowym La Maquinista, 4 sierpnia 2010 roku. W tym samym miesiącu agencja Moody's obcięła najwyższy rating kraju. Hiszpania utraciła najwyższy status kraju AAA, jednocześnie zaczęły szerzyć się strajki generalne przeciw oszczędnościom rządowym. </p><p>Nie ulega wątpliwości, ze rynek w Hiszpanii nie jest rajem dla zagranicznych inwestorów, jak twierdzi Carolina Milanesi z oddziału Gartnera w Connecticut. „Nie chodzi o wygenerowanie zysku w ciągu jednego dnia. Apple zawsze inwestuje w swoje sklepy z perspektywą długofalową.”</p><p>Jonathan Munoz, 22-letni student inżynierii, jest dowodem na to, że Apple będzie musiał poczekać na zwrot z inwestycji. W rozmowie przez swojego iPhone'a, powiedział, że może być zmuszony do sprzedaży swojego iPada, jeśli 260 euro, które zarabia przez miesiąc sprzedając pizzę, nie wystarczy na czesne i koszty transportu. „Bardzo chciałbym kupić więcej produktów Apple, gdyby były tańsze”, jak mówi. „Wątpię jednak, żeby tak się stało w najbliższym czasie”. </p>
Rosną obroty handlowe Chin i Tajwanu
http://forsal.pl/artykuly/592582,rosna_obroty_handlowe_chin_i_tajwanu.html
2012-02-09T14:49:54Z
<p>Bezpośredni import towarów chińskich do Tajwanu osiągnął wartość 3,51 mld dolarów (wzrost o 18,3 proc.), a import towarów z Tajwanu do Chin wyniósł 12 mld 492 mln dolarów (wzrost o 7,9 proc.).</p><p>Najgorszym miesiącem dla wzajemnych kontaktów handlowych był grudzień 2011, kiedy to wartość wymiany handlowej wyniosła 1 mld 350 mln dolarów, co stanowiło 0,7-proc. wzrost. Eksport towarów chińskich na Tajwan osiągnął wartość 276 mln dolarów, co stanowiło spadek o 3,8 proc., a import z Tajwanu wzrósł do 1 mld 73 mln dolarów - o 1,7 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem.</p><p>Zauważa się pewne zmniejszenie zainteresowania chińskim rynkiem inwestycyjnym tajwańskich przedsiębiorców. W 2011 w Chinach wydano 2639 pozwoleń podmiotom z Tajwanu na bezpośrednie inwestycje, czyli o 14,1 proc. mniej w porównaniu z rokiem poprzednim, a ich wartość wyniosła 5 mld 420 mln dolarów (spadek o 11,8 proc.). W tym samym czasie ilość pozwoleń na chińskie inwestycje na Tajwanie wyniosła 85 tys. 772 i ogólna wartość zainwestowanego kapitału w tym roku osiągnęła sumę 5 mld 420 mln dolarów (4,6 proc. ogólnej wartości wszystkich inwestycji zagranicznych na Tajwanie).</p><p>Był to kolejny rok wzrostu wzajemnej wymiany handlowej, znacznie zintensyfikowanej po podpisaniu przez Chiny i Tajwan w lipcu 2010 Umowy Ramowej o Współpracy Gospodarczej (ECFA). Na mocy umowy cła na 539 towarów tajwańskich i 267 chińskich zostały zniesione.</p>
Azerbejdżan na drodze do wstąpienia do WTO
http://forsal.pl/artykuly/592572,azerbejdzan_na_drodze_do_wstapienia_do_wto.html
2012-02-09T14:29:22Z
<p>"Wśród nich są Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Kanada oraz Ekwador. Możliwe jest również, że do rozmów przyłączą się Norwegia i Japonia" - powiedział Mammadgulijewa.</p><p>Dwustronne rozmowy odbędą się w ramach IX rundy negocjacji wielostronnych, dnia 24 lutego.</p><p>W ramach rozmów omówiony zostanie nowy raport z propozycjami Azerbejdżanu dla krajów członkowskich WTO. Wcześniej rząd Azerbejdżanu złożył odpowiedzi na pytania państw członkowskich WTO do Sekretariatu. Na ich podstawie został przygotowany raport. Dokument jest sprawozdaniem z prac podjętych przez Azerbejdżan w kwestii przystąpienia do WTO.</p><p>Zgodnie z słowami Mammadgulijewa, na 23 lutego planowane są także wielostronne rozmowy dotyczące rolnictwa.</p><p>Azerbejdżan prowadzi prace nad poprawą obecnego systemu handlowego oraz dostosowaniem krajowych ram prawnych do wymogów WTO. Około 40-50 aktów prawnych musi odpowiadać wymogom organizacji. Z tego 30 dokumentów jest już zharmonizowanych. Praca nad pozostałymi będzie kontynuowana w 2012 roku.</p><p>Jednym z głównych zagadnień omawianych podczas negocjacji jest status kraju. Azerbejdżan, powołuje się na status kraju rozwijającego się. Uzasadnia to tym, że mimo szybkiego wzrostu gospodarki, kraj posiada milion uchodźców i osób wysiedlonych.</p><p>Od 1997 roku Azerbejdżan jest w Światowej Organizacji Handlu w charakterze obserwatora. Negocjacje dotyczące pełnego wstąpienia do organizacji kraj rozpoczął w 2004 roku. Do tej pory Azerbejdżan odbył dwustronne rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi, Japonią, Brazylią, Ekwadorem, Sri Lanką, Unią Europejską, Norwegią, Indiami, Koreą Południową, Tajwanem, Kanadą i Szwajcarią.</p><p>Negocjacje zostały zakończone i podpisano protokoły z Turcją, Sułtanatem Omanu, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz Gruzją. Kraj jest w trakcie podpisywania protokołu z Mołdawią, która nadal rozpatruje dokument, oraz Kirgistanem, który już się zgodził na jego podpisanie.</p>
Espresso, latte, cappuccino? Rynek kawy idzie mocno do góry
http://forsal.pl/artykuly/592502,espresso_latte_cappuccino_rynek_kawy_idzie_mocno_do_gory.html
2012-02-10T20:11:15Z
<p class="tresc">Statystyczny Polak wypija już praktycznie tyle samo kawy ile herbaty, czyli filiżankę dziennie. Spodziewany jest dalszy wzrost jej sprzedaży. Według badań Euromonitor International w 2015 r. wartość rynku kawy ma wynieść już blisko 1,3 mld euro. Oznacza to wzrost o 8 proc. w stosunku do 2011 r. Tak dobre perspektywy zachęcają nie tylko przedsiębiorców do otwierania nowych kawiarni, ale też sklepy spożywcze i stacje paliwowe do ich tworzenia w swoich placówkach.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/501631,naukowcy_ostrzegaja_kawa_i_slodycze_po_posilku_to_bardzo_zla_kombinacja.html">Naukowcy ostrzegają: Kawa i słodycze po posiłku to bardzo zła kombinacja</a></p><p class="tresc"><br /><a href="http://forsal.pl/artykuly/590853,adam_ringer_sukces_mimo_woli.html"></a></p><p class="tresc">Szacuje się, że w Polsce może już działać kilkadziesiąt tysięcy punktów wyspecjalizowanych w sprzedaży małej czarnej. W tym roku powstanie ich kolejnych kilkaset. A to oznacza, że już niedługo kawę tak jak we Włoszech będzie można kupić na każdym rogu ulicy. Nowym kawiarniom sprzyja też fakt, że coraz więcej osób kawę pija poza domem. Według badań Makro Cash & Carry jest to ponad 70 proc. Polaków. Kawiarnie, oprócz typowych sieci takich jak Coffeeheaven, czy Starbucks, rozwijają też Biedronka, Empik, Orlen, BP, Statoil czy McDonald’s. Sama Żabka wzbogaci się w tym roku o 100 stoisk kawowych. Coffeeheaven, która ma już 86 lokalizacji, nowe kawiarnie chce otwierać wszędzie, zarówno w centrach handlowych, jak i w ciągach komunikacyjnych w dużych miastach, a także na dworcach i lotniskach.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/490959,polacy_pomimo_wiekszego_spozycia_kawy_wciaz_pozostaja_w_ogonie_swiatowych_kawoszy.html">Polacy pomimo większego spożycia kawy, wciąż pozostają w ogonie światowych kawoszy </a><a href="http://forsal.pl/artykuly/501631,naukowcy_ostrzegaja_kawa_i_slodycze_po_posilku_to_bardzo_zla_kombinacja.html"></a></p><p class="tresc">Starbucks z kolei inwestuje już nie tylko w tradycyjne kawiarnie, ale też kioski czy punkty dla kierowców, które do tej pory były rozwijane wyłącznie w Wielkiej Brytanii. Realizacja tego pomysłu w Polsce świadczy o dużym potencjale rynku.</p><p class="tresc">Oprócz tego do Polski wciąż wchodzą nowe sieci, chcąc skorzystać z dobrej koniunktury. Wśród nich trzeba wymienić <strong>Aroma Espresso Bar</strong>, który zadebiutował w styczniu br. W ciągu najbliższych pięciu lat, jak zapowiedział Elad Levin, przedstawiciel grupy Aroma, firma zamierza otworzyć w Polsce ponad 25 lokali, m.in. w centrach handlowych. Na początku roku z nową marką <strong>Costa Coffe</strong> ruszyła też spółka CHI Polska SA.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/590853,adam_ringer_sukces_mimo_woli.html">Adam Ringer - sukces mimo woli</a></p><p class="tresc">Większa konkurencja to dobra wiadomość dla klientów. Jest szansa, że sięgające wciąż 300 proc. marże na kawę spadną i małą czarną kupimy taniej. – Ceny są u nas znacznie niższe niż w kawiarni. Kubek świeżo parzonej kawy z ekspresu ciśnieniowego kosztuje 1,99 zł – podkreśla Jacek Spychała z Żabki Polska. Sklepy, które wchodzą na ten rynek, postawią na niskie ceny, chcąc przekonać do siebie klientów.</p>
Już 70 proc. internautów robi w sieci zakupy
http://forsal.pl/artykuly/592326,juz_70_proc_internautow_robi_w_sieci_zakupy.html
2012-02-09T06:44:57Z
<p>Polacy coraz chętniej korzystają z możliwości, jakie daje im Internet. Choć jego użytkownicy to ledwie nieco ponad 55 proc. obywateli, to w tej grupie już 70 proc. deklaruje, ze przynajmniej raz zrobiło zakupy online.</p><p>Z raportu firmy Gemius wynika, że najczęstsze powody takich decyzji to oszczędność pieniędzy oraz czasu, wskazane odpowiednio przez 38 proc. oraz 15 proc. ankietowanych, którzy kupują w sieci. Z kolei dla 17 proc. jest to możliwość nabycia produktów najwyższej jakości.</p><p>"Wartość sprzedanych przez nas usług turystycznych wyniosła w 2011 r. ponad 18 mln zł, co oznacza wzrost o 50 proc. rok do roku. Wycieczki kupione przez Internet stanowią 74 proc. Ludzie mają coraz mniej czasu, by chodzić po biurach i porównywać oferty turystyczne, dlatego coraz częściej korzystają z Internetu" - mówi Tomasz Kozikowski, prezes sieci biur turystycznych Ostatniemiejsca.pl.</p><p>Wraz z rosnącą popularnością e-zakupów poprawiają się też nastroje sklepów internetowych. "W większości pozytywnie oceniają swoją kondycję finansową i aktualną sytuację na rynku. Wiele z nich deklarowało zdecydowany lub umiarkowany wzrost zysków i obrotów" - mówi Krzysztof Łopuszyński z Gemius Polska. Z badania wynika, że w ciągu 12 miesięcy 74 proc. zanotowało wzrost przychodów, o ich spadku zaś mówi jedynie 13 proc.</p>
Kwitnąca Północ i niedomagające Południe, czyli handlowa Unia dwóch prędkości
http://forsal.pl/artykuly/592292,handel_zagraniczny_dzieli_unie_europejska.html
2012-02-10T06:28:01Z
<p>Konkurencyjność na rynkach zagranicznych podzieliła gospodarki krajów Unii Europejskiej. Podczas gdy Północ bije rekordy sprzedaży, na Południu nawet słabnące euro nie jest w stanie zniwelować wysokiej nadwyżki importu nad eksportem. W ubiegłym roku Niemcy po raz pierwszy w historii zdołały sprzedać za granicą towary warte ponad bilion euro. </p><p>Jak podały wczoraj władze federalne, eksport (1060 mld euro) był aż o 158 mld euro większy niż import. Tego samego dnia we Francji także padł rekord w handlu zagranicznym – tyle że tym razem negatywny. Francja nie tylko eksportuje trzy razy mniej niż Niemcy, ale zanotowała deficyt sięgający 70 mld euro. To najgorszy wynik w strefie euro i drugi najgorszy w Unii Europejskiej (po Wielkiej Brytanii, która jednak kompensuje to nadwyżką w wymianie usług finansowych). </p><h2>Mały nie znaczy słaby</h2><p>Różnica między dwiema największymi gospodarkami Eurolandu znajduje szersze odbicie w całej zjednoczonej Europie. Jak pokazują najnowsze wyniki Eurostatu za 10 miesięcy 2011 roku, mała Belgia eksportuje blisko dwa razy więcej niż Hiszpania, a Holandia prawie trzy razy więcej. Z kolei eksport Grecji jest ośmiokrotnie mniejszy niż Polski. Skąd taka różnica? Jak tłumaczy w wywiadzie dla „Le Figaro” francuski sekretarz stanu ds. handlu zagranicznego Pierre Lellouche, jedną z przyczyn są reformy rynku pracy, które w RFN podjęto już przeszło 10 lat temu.</p><p>>>> Czytaj też: <a title="MRR: inwestycje w Polsce poprawiają też wyniki "starej Unii"" href="http://forsal.pl/artykuly/589762,mrr_inwestycje_w_polsce_poprawiaja_tez_wyniki_starej_unii.html">MRR: inwestycje w Polsce poprawiają też wyniki "starej Unii"</a></p><p> W konsekwencji koszty pracy we Francji są o 10 proc. wyższe niż u sąsiada zza Renu. Innym powodem sukcesu Niemiec jest zmiana kierunków eksportu. Republika Federalna wysyła już 12 proc. swojej sprzedaży zagranicznej do krajów wschodzących, takich jak Chiny czy Brazylia, dzięki czemu może utrzymać dynamiczny wzrost sprzedaży. We Francji ich udział w eksporcie to tylko 7 proc. Kolejnym atutem Niemców jest struktura sprzedaży. Dominują w niej dobra o wysokiej wartości dodanej oparte o najnowsze technologie, których nie da się łatwo zastąpić chińską czy indyjską produkcją, nawet jeśli są drogie. Tymczasem w ofercie eksportowej Hiszpanii stanowią one zaledwie 5 proc., a udział ten jest jeszcze niższy w Grecji i Portugalii i niewiele wyższy we Włoszech. </p><p>- We włoskim eksporcie dominują wyroby, które w razie wzrostu cen są łatwe do zastąpienia przez produkcję spoza Europy, jak tekstylia czy żywność. Gdy z powodu zbyt mocnego kursu euro raz wypadną z rynku, powrót jest bardzo trudny – tłumaczy ekonomista Unicredit Marco Valli. – Od powstania strefy euro konkurencyjność portugalskiej gospodarki w stosunku do Niemiec pogorszyła się o 26 proc. – tłumaczy DGP Cinzia Alcidi z brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS). – Jej gospodarka, podobnie jak innych państw południa Europy, rozwijała się głównie dzięki zakupom mieszkań, bo po raz pierwszy ludność miała do dyspozycji tanie kredyty EBC. Z tego powodu kraj zaniechał reform poprawiających wydajność pracy, za to dług gospodarstw domowych urósł do 200 proc. PKB – dodaje. </p><h2>Konkurencyjność górą</h2><p>Jak podaje Bank Światowy, podczas gdy eksport stanowi dziś zaledwie 22 proc. PKB Grecji i 31 proc. Portugalii, jego udział w Niemczech jest prawie dwukrotnie większy (47 proc. PKB). Z kolei z wyliczeń Komisji Europejskiej wynika, że wydajność pracownika w Grecji to zaledwie 65 proc. poziomu Niemiec. </p><p>>>> Czytaj też: <a title="Polska gospodarka: czeka nas ostre hamowanie, ale recesji nie będzie" href="http://forsal.pl/artykuly/588846,polska_gospodarka_czeka_nas_ostre_hamowanie_ale_recesji_nie_bedzie.html">Polska gospodarka: czeka nas ostre hamowanie, ale recesji nie będzie</a></p><p>Przy relatywnie wysokich kosztach pracy (UE i MFW usiłują wymusić na greckim rządzie ich obniżenie m.in. poprzez cięcie zabezpieczeń socjalnych) oznacza to, że poza niszowymi produktami grecki eksport nie jest konkurencyjny. Jak podaje w najnowszym raporcie World Economic Forum (organizator szczytów w Davos), gdy idzie o konkurencyjność, Grecja spadła na 90. miejsce (na 142 klasyfikowane kraje), gdy Niemcy znajdują się na 6. pozycji.</p>
Do Polski nadjeżdżają chińskie auta Buffetta
http://forsal.pl/artykuly/592289,samochody_marki_byd_do_polski_nadjezdzaja_chinskie_auta_buffetta.html
2012-02-09T06:59:32Z
<p>Za naszą wschodnią granicą jest łatwiej, bo Ukraina nie należy do UE i sprzedawane tam auta nie muszą spełniać unijnych norm. Jak mówi Jan Krynicki, rzecznik prasowy <strong>Automotive Europe Corporation</strong>, firmy należącej do kontrolowanego przez Krystiana Poloczka holdingu<strong> Iberia Motor Capital Group</strong> i sprzedającego już u nas seaty, aby pojazd uzyskał homologację europejską, musi spełnić wiele wymogów i przejść skomplikowany proces. </p><p>>>> Czytaj też: <a title="Oto marki samochodów, na które polują złodzieje" href="http://forsal.pl/artykuly/590695,oto_marki_samochodow_na_ktore_poluja_zlodzieje.html">Oto marki samochodów, na które polują złodzieje</a></p><p>– Norma czystości spalin to tylko jeden z elementów, który oczywiście nie dotyczy aut elektrycznych. Ale zostają kwestie związane z bezpieczeństwem, recyklingiem poszczególnych elementów pojazdu, kończąc na drobiazgach, jak odpowiednie światła czy urządzenia pokładowe – mówi Krynicki. Dlatego AEC nie precyzuje terminu rozpoczęcia sprzedaży w Polsce, choć jeszcze w 2011 r. deklarowali, że stanie się tak na wiosnę tego roku. Ale z debiutu na Ukrainie są zadowoleni. – W grudniu 2011 i styczniu tego roku sprzedaliśmy ok. 100 aut – mówi Krynicki. Zakłada, że w 2012 r. nabywców znajdzie 2 tys. pojazdów. Dużą rolę odgrywają ceny. Model F0 (miejski, wielkości Toyoty Aygo) kosztuje 8,9 tys. dol., a większy sedan F3 10,9 tys. dol.</p><p>>>> Czytaj też: <a title="Deloitte: To będzie dobry rok dla motoryzacji" href="http://forsal.pl/artykuly/590472,deloitte_to_bedzie_dobry_rok_dla_motoryzacji.html">Deloitte: To będzie dobry rok dla motoryzacji</a></p><p>Tyle że na rynku ukraińskim są to auta z silnikami konwencjonalnymi. Strategia marki w Polsce jest inna. – Chcemy wystartować z samochodem i autobusem w pełni elektrycznym, a dopiero potem wprowadzać kolejno hybrydę i pojazdy konwencjonalne – mówi Krynicki. Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics w Polsce, dobrze wypowiada się o BYD. – Jedyną przeszkodą we wprowadzeniu tych aut jest homologacja. Ale ta bariera wcześniej czy później zniknie, bo <strong>marka BYD </strong>jest najlepiej spośród chińskich produktów dostosowana do wymogów rynku europejskiego. W AEC zdają sobie sprawę, że koncern, którego udziałowcem od kilku lat jest znany inwestor <strong>Warren Buffett</strong>, nie jest u nas znany. </p><p>– Świadomość tej marki musimy zbudować od podstaw – mówi Krynicki. Firma będzie więc prezentować BYD jako światowego giganta w produkcji baterii oraz urządzeń i technologii IT, aby przełamać stereotypowe myślenie o wyrobach made in China.</p>