© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: inflacja 2012-05-22T13:53:54+02:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/inflacja Drogo na Euro, drożej po Euro http://forsal.pl/artykuly/617433,drogo_na_euro_drozej_po_euro.html 2012-05-19T13:44:19Z <p class="tresc">Euro 2012 sztucznie napędza wzrost cen. Przedsiębiorcy chcą odrobić straty z poprzednich miesięcy, kiedy to popyt na ich usługi był malejący i musieli ograniczać marże. To zła wiadomość dla konsumentów, zwłaszcza mieszkających w miastach gospodarzach turnieju, którzy za większość towarów i usług będą musieli zapłacić więcej.</p><p class="tresc">Co gorsza, nie ma co liczyć, że po zakończeniu turnieju ceny powrócą do poprzedniego poziomu. Szczególnie że sytuacja na rynku surowców rolnych nie rysuje się zbyt dobrze. Zapowiadane są słabe zbiory zbóż, do tego ciągle mamy do czynienia ze wzrostem kosztów pracy. Dlatego Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej już zapowiedział, że na koniec tego roku za jedzenie trzeba będzie zapłacić nawet o 4 proc. więcej niż w grudniu 2011 r., a w połowie roku wzrost może wynieść nawet 5 proc.</p><p class="tresc">– To oznacza, że ceny we wszystkich sklepach mogą zostać zrównane do tych, jakie będą obowiązywały na czas Euro 2012 w sklepach zlokalizowanych w pobliżu stadionów, dworców i stref kibica – tłumaczy Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">W drugim półroczu więcej trzeba będzie zapłacić również np. za usługi taksówkarskie. Korporacje w poszczególnych miastach starają się bowiem wywalczyć wyższe opłaty początkowe. W Warszawie już to nastąpiło. Rozpoczęcie kursu będzie kosztować 8 zł, a nie jak dotychczas 6 zł. O podwyżkę maksymalnej opłaty początkowej starają się taksówkarze z Poznania. – W czerwcu ma na ten temat dyskutować rada miasta – zaznacza przedstawiciel zarządu Poznańskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy.</p><p class="tresc">Są propozycje, by przy okazji Euro 2012 wzrosły opłaty za sam kurs. Taka podwyżka wiąże się dodatkowo z dokonaniem zmian w urządzeniu fiskalnym i jego ponowną legalizacją.</p><p class="tresc">Droższe mogą być też ceny za noclegi w hotelach. – W tej sytuacji uważamy, że w tym roku możliwa jest jeszcze jedna podwyżka stóp procentowych o kolejne 0,25 pkt proc. do 5 proc. – mówi Wiktor Wojciechowski z Invest-Banku.</p><p class="tresc">Ekspert uważa, że może do niej dojść w lipcu po kolejnej projekcji inflacji NBP. Twierdzi też, że choć w ubiegłym tygodniu RPP dokonała wyprzedzającej podwyżki stóp – także o 0,25 pkt proc., to wszystko wskazuje na to, że może być ona niewystarczająca do sprowadzenia inflacji do celu 2,5 proc. Tym bardziej że w Polsce udział żywności i paliw w inflacji CPI, czyli konsumenckiej, wynosi aż 38 proc. i jest najwyższy wśród krajów OECD, gdzie średnio kształtuje się na poziomie 23 proc. Dlatego to na wzrosty cen w tych segmentach RPP musi być szczególnie wyczulona.</p><h2>Depozyty bankowe odpływają</h2><p>W kwietniu wartość lokat gospodarstw domowych stopniała w porównaniu z marcem niemal o 1,5 mld zł, czyli o 0,3 proc. – do 485,9 mld zł – podał NBP. – To efekt wygaśnięcia lokat pozwalających na uniknięcie płacenia podatku od zysków kapitałowych, czyli podatku Belki – tłumaczy Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP. Pieniądze te częściowo zostały w portfelach. Dlatego wartość pieniądza gotówkowego w obiegu pierwszy raz w tym roku przekroczyła 100 mld zł (dokładnie wyniosła 101,3 mld zł) i była wyższa w porównaniu z marcem o prawie taką sama kwotę, jaka podjęta została z lokat. Analitycy NBP tłumaczą to długim majowym weekendem, kiedy to tradycyjnie wzrasta wartość gotówki pozostającej poza kasami banków.</p><p>Zdecydowanie większy odpływ depozytów – o niemal 5,4 mld zł, czyli o 3 proc. – był z rachunków przedsiębiorstw. Firmy w coraz większym stopniu finansują się z oszczędności. Tym bardziej że w ubiegłym miesiącu przyrost kredytów przedsiębiorstw wyniósł jedynie 0,1 proc. – 158,2 mln zł. Również przyrost kredytów dla gospodarstw domowych był mikry – jedynie 0,5 proc., czyli 2,5 mld zł. Przyrost może być efektem kwietniowego osłabienia złotego, co przełożyło się na wyrażoną w naszej walucie wartość kredytów hipotecznych w euro i we franku szwajcarskim.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> Eurostat: Inflacja HICP w Polsce wzrosła do 4,0proc. w kwietniu http://forsal.pl/artykuly/617783,eurostat_inflacja_hicp_w_polsce_wzrosla_do_4_0_proc_w_kwietniu.html 2012-05-16T13:15:17Z <p>Według szacunków Eurostatu, średnia inflacja HICP w strefie euro wyniosła w kwietniu 2,6% r/r (wobec 2,7% w marcu). Natomiast dla wszystkich 27 członków UE odnotowano inflację w wysokości 2,7% r/r (wobec 2,9% w marcu). </p><p>Najniższy w UE wskaźnik HICP w ujęciu rocznym zanotowały w kwietniu: Szwecja (1,0%), Grecja (1,5%) oraz Irlandia i Rumunia (po 1,9%). Najwyższy poziom wzrostu tego wskaźnika miały: Węgry (5,6%), Estonia (4,3%) oraz Czechy i Polska (po 4,0%).</p><p> Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), ceny towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w kwietniu br. wzrosły o 0,6% w porównaniu do poprzedniego miesiąca, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 4,0%. W marcu inflacja roczna wyniosła 3,9%.</p> Grecja wybiera rząd. Złoty i polska gospodarka obrywają podwójnie http://forsal.pl/artykuly/617724,grecja_wybiera_rzad_zloty_i_polska_gospodarka_obrywaja_podwojnie.html 2012-05-16T12:07:18Z <p class="tresc"><span lang="PL">Złoty kontynuował wczoraj marsz w dół, do poziomów z początku roku. Powodem były niepokoje na rynkach związane z patem w sprawie utworzenia rządu w Grecji i zapowiedzią nowych wyborów. Minister finansów Jacek Rostowski apelował w Brukseli, by państwa strefy euro przygotowały sią na wyjście Grecji ze strefy. Klimat niepewności spowodował, że nasza waluta, która rano nawet nieco się umocniła, spadła po południu do poziomu 4,36 za euro.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">Nie pomogły wysiłki wiceministra finansów Dominika Radziwiłła, który zapowiedział, że w najbliższym czasie ministerstwo będzie wymieniało więcej środków walutowych na rynku. – Resort, wymieniając przez BGK pochodzące z Unii waluty, nie jest w stanie zapobiec trendowi, czyli wyhamować spadek kursu. Jest tylko w stanie uspokoić duże wahania – podkreśla Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao. W jego opinii w najbliższym czasie nie ma szans na umocnienie złotego. – Przynajmniej do końca czerwca, czyli do wyników wyborów w Grecji, choć i one mogą niewiele zmienić – przyznaje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL"></span><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">Złoty, a tym samym polska gospodarka obrywają podwójnie. Raz, że inwestorzy szukają bezpiecznych przystani i wyprzedają złotego. Z drugiej strony z powodu sytuacji w krajach peryferyjnych Unii i zastoju w strefie euro. Jak podał wczoraj Eurostat, PKB w strefie w I kw. pozostał bez zmian, licząc kwartał do kwartału, po spadku w IV kw. 2011 r. o 0,3 proc. To powoduje osłabienie euro wobec dolara, co z kolei wpływa na jeszcze większą przecenę złotego wobec amerykańskiej waluty. – O ile po uspokojeniu sytuacji w Grecji pod koniec roku kurs euro powinien spaść do 4,10 – 4,20 zł, choć przejściowo może podejść pod 4,40 zł, to dolar nadal będzie się wzmacniał, osiągając w końcówce 2012 r. poziom 3,5 zł – prognozuje Marcin Mrowiec.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">W konsekwencji towary sprowadzane z Europy kosztują nas więcej, co podbija inflację. Ale najbardziej winduje ją w górę wzrost cen surowców, których kurs wyrażany jest w dolarach.</span></p><h2><span lang="PL">Ceny nadal rosną</span></h2><p class="tresc"><span lang="PL">Inflacja w kwietniu w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosła o 4 proc. Jest delikatnie wyższa od konsensusu rynkowego (3,9 proc.). To, co może zaskakiwać w tym odczycie, to ceny żywności, które rosły zdecydowanie wolniej od średniej – 2,9 proc., a z napojami bezalkoholowymi – 3,2 proc. – To najniższy kwietniowy wzrost cen żywności od przynajmniej 10 lat – podkreśla Ignacy Morawski, główny ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">Inflację w ubiegłym miesiącu podbił przede wszystkim wzrost cen gazu. W konsekwencji ceny energii zwiększyły się aż o 8,1 proc. Ciągle także bardzo znaczący wpływ mają paliwa do prywatnych środków transportu, które w ubiegłym miesiącu podrożały o ponad 13 proc. Ciągle także więcej, niż wynosi średnia stopa inflacji, płacimy za ochronę zdrowia, przede wszystkim za zakup leków oraz edukację (np. przedszkola, korepetycje).</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">– To, co najbardziej niepokojące, to wzrost inflacji w porównaniu z marcem. Wyniósł 0,6 proc. Gdyby to tempo utrzymało się w całym roku, wzrost cen przekroczyłby 7 proc. – mówi Ignacy Morawski.</span></p><h2><span lang="PL">Słabe perspektywy</span></h2><p class="tresc"><span lang="PL">W tej sytuacji nie należy wykluczyć, że podwyżka stóp procentowych o 0,25 pkt proc. – do 4,75 proc., nie była jedyną w tym roku. Rada Polityki Pieniężnej może zacząć zastanawiać się nad drugą już w lipcu, po zakończeniu Euro 2012. Bo turniej podbije ceny, a jak wynika z ocen Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, żywność będzie drożeć także po nim. Do tego kwietniowe dane pokazują, że inflacja bazowa, po odliczeniu cen najbardziej zmiennych, czyli żywności, była na poziomie zbliżonym do CPI. A do tej pory bazowa zwykle była znacząco niższa.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">Inflacja robi się coraz bardziej niebezpieczna. Zjada wzrost dochodów, a także zysk z lokat. Jak obliczył Open Finance, po raz czternasty z rzędu przeciętny realny zysk z bankowych depozytów jest ujemny. Po uwzględnieniu wzrostu cen i 19-proc. podatku od zysków kapitałowych wyniósł minus 0,14 proc. Strata z lokat pogłębia się – w marcu wynosiła 0,02 proc.</span></p><p class="tresc"><span lang="PL"></span><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc"><span lang="PL">Dodatkowym argumentem dla rady może być właśnie stan naszej waluty. RPP nie zakładała jej osłabienia, liczyła się raczej z umocnieniem złotego. Wiele jednak wskazuje, że szczyt kursu naszej waluty jest już za nami.</span></p><h2><span lang="PL">Fitch: reforma emerytalna bez wpływu na rating</span></h2><p class="ramka-txt"><span lang="PL">Deficyt budżetowy po kwietniu wyniósł 24,8 mld zł, co daje 70,9 proc. tegorocznego deficytu planowanego na 35 mld zł – podał resort finansów.</span></p><p class="ramka-txt"><span lang="PL">W kolejnych latach na deficyt ma się pozytywnie przekładać reforma emerytalna, bo coraz mniej środków z budżetu będzie trafiać do FUZ. Ale jeszcze nie dziś. – Przeprowadzenie reformy systemu emerytalnego nie ma implikacji dla ratingu Polski, gdyż ten uwzględnia długofalowe reformy wspierające konsolidację fiskalną – wynika z raportu agencji Fitch. Podkreśla ona, że aby można było rozważyć podniesienie ratingu, ścieżka obniżania się relacji długu do PKB musiałaby być bardziej stroma. – Nasza ocena ratingu już uwzględnia udane przeprowadzenie długoterminowych reform, co wesprze konsolidację fiskalną. Dlatego nowe ustawy (zmieniające system emerytalny – red.) nie mają implikacji dla ratingu Polski na poziomie A minus z perspektywą stabilną – stoi w raporcie. Jednak deficyt może być mniejszy. Resort finansów założył w wieloletnim planie finansowym, że deficyt budżetowy w 2012 r. wyniesie 26,8 mld zł wobec 35 mld zł zakładanych w budżecie.</span></p> Kosiniak-Kamysz: powiązać progi uprawniające do zasiłków z inflacją http://forsal.pl/artykuly/617675,kosiniak_kamysz_powiazac_progi_uprawniajace_do_zasilkow_z_inflacja.html 2012-05-16T10:45:51Z <p>Rząd, który w środę zbiera się o godz. 13 ma zająć się przygotowaną przez MPiPS weryfikacją kwot kryteriów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej oraz do świadczeń rodzinnych. Ministrowie wysłuchają też informacji o pomocy społecznej realizowanej w ciągu ostatnich 3 lat.</p><p><strong>Kosiniak-Kamysz,</strong> który uczestniczył w środę przed południem w konferencji prasowej PSL w Sejmie nie chciał mówić o konkretnych kwotach. "Nasza propozycja wynika ze stopy inflacji za ostatnie trzy lata - od 2009 roku. O ostatecznych wartościach kwot uprawniających do wsparcia w ramach polityki rodzinnej będziemy mogli mówić po Radzie Ministrów. Przedstawiliśmy propozycję, myślę, że jest (dla niej) zrozumienie" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.</p><p>Postulat podwyższenia progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej - oraz świadczeń rodzinnych - znalazł się w tzw. pakiecie społecznym - zaprezentowanym przez PSL w toku prac nad reformą emerytalną.</p><p>Obecnie wysokość kryterium dochodowego oraz <strong>wysokość świadczeń rodzinnych </strong>podlegają weryfikacji co trzy lata. Ostatnia weryfikacja miała miejsce w 2009 roku, ale progi dochodowe nie zostały podniesione, co motywowano m.in. trudną sytuacją budżetu. Weryfikacja nie oznacza bowiem konieczności podwyższenia ich, w ustawie brak jest gwarancji okresowego waloryzowania wypłacanych świadczeń, choćby na minimalnym poziomie.</p><p><strong>Kosiniak-Kamysz </strong>podkreślił, że w tym roku (1 listopada 2012 r.) przypada ustawowa weryfikacja tych progów. Jak tłumaczył, odbywa się to tak, że Rada Ministrów przesyła swoje propozycje do Komisji Trójstronnej, a następnie rząd podejmuje ostateczną decyzję w tej sprawie.</p><p>PSL przyznaje, że wysokość progu uprawniającego do świadczeń rodzinnych nie zmieniła się od 2004 roku. Od 2004 roku zasiłek rodzinny dostają ci, których dochód nie przekracza 504 zł netto na osobę. Od tamtej pory liczba osób korzystających z tych świadczeń zmniejszyła się o ponad 2,5 miliona osób - podał Kosiniak-Kamysz.</p><p>Projekt przewidujący dostosowanie wysokości progów dochodowych oraz świadczeń rodzinnych do tempa inflacji przygotowało jeszcze w ubiegłym roku ministerstwo pracy kierowane przez Jolantę Fedak (PSL). MPiPS argumentowało wówczas, że "zamrożenie" kryterium dochodowego powoduje, iż prawo do pomocy tracą osoby i rodziny, których dochód jest poniżej minimum egzystencji przyjętego za miernik ubóstwa skrajnego.</p><p>"Niestety na Radzie Ministrów projekt zablokował minister finansów Jacek Rostowski" - podkreślał w kwietniu rzecznik PSL Krzysztof Kosiński podczas prezentacji tzw. pakietu społecznego PSL. Za zwaloryzowaniem tych progów opowiada się również Ruch Palikota.</p> Eurostat: roczna inflacja w strefie euro spadła do 2,6 proc. http://forsal.pl/artykuly/617623,eurostat_roczna_inflacja_w_strefie_euro_spadla_do_2_6_proc.html 2012-05-16T09:42:46Z <p>Wstępnie oceniano, że roczna inflacja wyniesie 2,6 proc.</p> Eurostat: w Polsce roczna inflacja wyniosła w kwietniu 4 proc. http://forsal.pl/artykuly/617622,eurostat_w_polsce_roczna_inflacja_wyniosla_w_kwietniu_4_proc.html 2012-05-16T09:42:12Z <p>W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,6 proc.</p><p>Liczony przez GUS roczny wskaźnik CPI w kwietniu wyniósł 4,0 proc.</p><p>Wskaźnik HICP to zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych, obliczany według ujednoliconej metodologii biura statystycznego Unii Europejskiej. Zgodnie z kryterium inflacyjnym zawartym w Traktacie z Maastricht, HICP jest podstawą do oceny stabilizacji cen.</p><p>Dane do inflacji do inflacji CPI pochodzą tylko z wydatków budżetów domowych.</p> Prognoza MG: roczna inflacja w maju wyniesie 3,8 proc. http://forsal.pl/artykuly/617425,prognoza_mg_roczna_inflacja_w_maju_wyniesie_3_8_proc.html 2012-05-15T15:27:00Z <p>"W maju 2012 roku analitycy MG oczekują wolniejszego tempa wzrostu cen. W stosunku do kwietnia powinny one wzrosnąć o 0,3 proc., w ujęciu rocznym natomiast 3,8 proc." - napisano w komentarzu do wtorkowych danych GUS.</p><p>Dodano, że "dane (GUS o inflacji w kwietniu - PAP) są nieznacznie wyższe od oczekiwań ekspertów MG". "Największy wpływ na kształtowanie się inflacji w kwietniu 2012 r. miały opłaty związane z mieszkaniem, a także ceny odzieży i obuwia oraz dóbr i usług związanych z transportem" - wskazano.</p><p>Według wtorkowych szacunków GUS ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w kwietniu br. wzrosły o 0,6 proc. w porównaniu z marcem, a w odniesieniu do kwietnia 2011 r. były wyższe o 4 proc. </p> Ranking realnych zysków z lokat http://forsal.pl/artykuly/617386,ranking_realnych_zyskow_z_lokat.html 2012-05-16T05:34:24Z <p>Mniej niż co drugiemu klientowi udało się realnie zarobić na rocznej lokacie zakładanej w kwietniu 2011 roku. Przeciętna rentowność po uwzględnieniu wzrostu cen (w kwietniu 4 proc. r/r) i 19-proc. od zysków kapitałowych, wyniosła minus 0,14 proc. wobec minus 0,02 proc. przed miesiącem. Pogorszenie wyników wynika zarówno z wyższej inflacji niż w marcu oraz niższego oprocentowania zakończonych rocznych depozytów.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/617368,gus_inflacja_w_kwietniu_wyniosla_4_proc_w_ujeciu_rocznym.html" title="Inflacja nie odpuszcza. GUS podał najnowsze dane">Inflacja nie odpuszcza. GUS podał najnowsze dane</a></p><p>Najwięcej zarobili klienci Idea Banku, który w kwietniu ub.r. oferował roczną lokatę antypodatkową ze stawką 5,33 proc. netto (to tyle co 6,58 proc. na tradycyjnym depozycie). Po uwzględnieniu GUS-owskiego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych klienci realnie zyskali 1,28 proc. Kolejne lokaty z czołówki dały zarobić nie więcej niż 1 proc. Realną stratę na rocznych depozytach zanotowali konsumenci, którzy w kwietniu 2011 roku zdecydowali się na lokatę z oprocentowaniem poniżej 4,94 proc brutto. Po raz kolejny powodów do radości nie mogą mieć klienci Banku Pekao, gdzie realna rentowność wyniosła minus 1,74 proc. Siły nabywczej zdeponowanych oszczędności nie ochroniło łącznie 19 z 34 analizowanych banków.</p><p>Projekcja przyszłorocznej inflacji oraz ubiegłotygodniowa podwyżka stóp procentowych dają nadzieję, że obecnie zakładane lokaty zakończą się znacznie wyższym zyskiem. Przyjmując, że inflacja w maju 2013 wyniesie ok. 2,8 proc. r/r, to przeciętny realny zysk z rocznych depozytów wyniesie 1,22 proc. W dziesięciu bankach rzeczywista rentowność wyniosłaby wtedy co najmniej 2 proc., a ze stratą inwestycję zakończyliby klienci tylko dwóch instytucji. Gdyby jednak dynamika wzrostu cen nie wyhamowała zgodnie z oczekiwaniami NBP i wyniosłaby 3,5 proc. r/r (górne ograniczenie odchylenia od celu inflacyjnego), to lokaty średnio zarobić 0,54 proc. Realną stratę ponieśliby klienci dziewięciu banków, którzy wybrali roczny depozyt z oprocentowaniem poniżej 4,33 proc. brutto.</p><p>Zła passa bankowych depozytów w starciu z inflacją oraz wycofanie lokat antypodatkowych skłania część instytucji do tworzenia nowych produktów oszczędnościowych. Po nieśmiałych próbach oferowania przez banki lokat, których oprocentowanie oparte jest o wskaźnik WIBOR (odzwierciedla on cenę pieniądza na rynku międzybankowym – przynajmniej w teorii), na rynek trafił również depozyt z oprocentowaniem uzależnionym od wskaźnika inflacji. Toyota Bank zaoferował roczną lokatę, której oprocentowanie jest ustalone jako: ubruttowiona inflacja (GUS-owski wskaźnik podzielony przez 0,81) plus 0,1 pkt proc. Aktualne oprocentowanie wynosi 4,91 proc. (na podstawie inflacji z marca). Daleko mu więc do rynkowej czołówki (6-6,5 proc.). Żeby wypłacane przez Toyota Bank odsetki były atrakcyjne na tle konkurencji, inflacja musiałaby sięgnąć ok. 5 proc. – tyle co w maju ub.r. Zakładając jednak, że dynamika wzrostu cen będzie powoli hamować, to produkt ten można uznać za nieco spóźniony. Choć naturalnie należy docenić inicjatywę, bowiem mało która instytucja decyduje się na rozszerzenie oferty depozytowej o produkty, z których zyski ustalane są na podstawie rzeczywistych warunków rynkowych. </p> Chojna-Duch: Inflacja jest zgodna z oczekiwaniami http://forsal.pl/artykuly/617382,chojna_duch_inflacja_jest_zgodna_z_oczekiwaniami.html 2012-05-15T12:53:01Z <p>"Inflacja w kwietniu jest zgodna z oczekiwaniami. W czerwcu i lipcu możliwy jest jeszcze niewielki wzrost, a później, do końca roku, stopniowy spadek. Źródłem CPI jest zwiększanie obciążeń administracyjnych przez samorządy, z jednej strony przyczynia się to do konsolidacji fiskalnej, ale z drugiej strony są skutki zwiększonej presji podażowej, co wpływa na wzrost wskaźnika CPI" - powiedziała Chojna-Duch dziennikarzom.</p><p>"W najbliższym czasie sądzę, że wahliwość inflacji nie będzie wielka" - dodała.</p><p>Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosły o 4,0 proc. w stosunku do kwietnia 2011 roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,6 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.</p> USA: ceny konsumpcyjne w USA bez zmian w kwietniu http://forsal.pl/artykuly/617379,usa_ceny_konsumpcyjne_w_usa_bez_zmian_w_kwietniu_2012.html 2012-05-15T12:48:33Z <p>Inflacja bazowa, czyli wskaźnik, który nie uwzględnia cen paliw i żywności, wyniosła 0,2 proc. w kwietniu mdm.</p><p>Analitycy spodziewali się właśnie, że wskaźnik CPI pozostanie bez zmian mdm oraz CPI bazowy wzrośnie o 0,2 proc. mdm.</p><p>Rok do roku wskaźnik CPI wzrósł w kwietniu o 2,3 proc., a po odliczeniu cen żywności i energii wzrósł również o 2,3 proc.</p><p>Tutaj też analitycy spodziewali się odpowiednio wzrostu: o 2,3 proc. i o 2,3 proc.</p>