© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: komentarz
2012-05-22T13:44:54+02:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/komentarz
Derks: Merkel pod presją - niech zatwierdzi obligacje Niemiec
http://forsal.pl/artykuly/619187,derks_merkel_pod_presja_niech_zatwierdzi_obligacje_niemiec.html
2012-05-22T11:21:21Z
<p>Opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna (SPD) ponagla Merkel do przemyślenia kwestii wyemitowania obligacji Niemiec - argumentując, że jakaś forma współodpowiedzialności rządu federalnego za zadłużenie krajów związkowych jest rozsądna, jako że ich limity budżetowe, w których musza się zmieścić określa konstytucja. </p><p>Jeśli Merkel zaakceptuje tę propozycję, kraje związkowe odniosą korzyść w postaci niższych kosztów finansowania. Kanclerz spotka się z SPD w czwartek, próbując uzyskać poparcie opozycji dla Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego i paktu fiskalnego (oba projekty musza zostać zatwierdzone przez Bundestag). Socjaldemokraci określili swoje stanowisko – żądają wyjaśnienia, czego konkretnie oczekuje się od kraju i chcą uzyskać przyzwolenie (a przynajmniej porozumienie) Merkel dla projektu obligacji Niemiec. Ujęcie kwestii w szerszej perspektywie może ułatwić informacja, że zadłużenie kraju jest o ponad połowę niższe niż krajów związkowych (1,1 biliona euro) </p><p>Okazuje się, że Kanclerz jest zwolenniczką tego pomysłu, co mocno kontrastuje z brakiem entuzjazmu w kwestii euroobligacji. Możliwe, że bardziej ufa krajom związkowym w kwestii utrzymania dyscypliny fiskalnej niż południowym krajom członkowskim Unii. Biorąc pod uwagę najnowszą historię jej sceptycyzm jest w pełni zrozumiały. </p><p style="font-style: italic;">Disclaimer:<br /> Ten materiał uważany jest za część komunikacji marketingowej i nie zawiera ani nie powinien być interpretowany, jako zawierający porady inwestycyjne lub rekomendacje inwestycyjne, ani też jako sugestia jakiejkolwiek transakcji instrumentami finansowymi. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują ani nie przewidują przyszłych wyników. FxPro nie uwzględnia twoich osobistych celów inwestycyjnych lub sytuacji finansowej i nie bierze żadnej odpowiedzialności za powodzenie osobistych inwestycji lub kompletności dostarczonych informacji, jak również nie bierze odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe z inwestycji opartych na tej rekomendacji, prognozie lub innych informacjach dostarczonych przez jakiegokolwiek pracownika FxPro, osoby trzecie lub jakikolwiek inny sposób. Ten materiał nie został przygotowany zgodnie z wymaganiami prawnymi wspierającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie jest objęty żadnymi ograniczeniami rozpowszechniania badań inwestycyjnych. Wszystkie opinie wyrażone w tym artykule mogą zostać zmienione bez uprzedniego powiadomienia. Jakiekolwiek opinie zawarte artykule mogą być osobistymi poglądami autora i nie odzwierciedlać opinii FxPro. Ten tekst nie może być powielany lub dystrybuowany bez uprzedniego wyrażenia zgody przez FxPro</p><p style="font-style: italic;">Risk Warning: <br />kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powinieneś inwestować więcej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.<br />FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.</p>
Wierzbicki: OECD wpływa na notowania
http://forsal.pl/artykuly/619186,wierzbicki_oecd_wplywa_na_notowania.html
2012-05-22T11:18:50Z
<p>We wtorek sentyment inwestorów na rynku eurodolara pogorszył się i kurs utworzył lokalne minimum na poziomie 1,2753 USD. Pogorszenie nastrojów ma związek z decyzją OECD o obniżeniu prognoz dynamiki PKB dla strefy euro. Według nowych szacunków, wzrost PKB w 2012 r. może być ujemny i wynieść -0,1 proc. Wcześniej prognoza mówiła o wzroście na poziomie 0,2 proc. Inwestorzy czekają na dane ze Stanów Zjednoczonych, które zostaną opublikowane we wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego. Jeżeli będą zgodne lub lepsze od oczekiwań ekonomistów, rynek będzie mógł nadal zniżkować testując poziom piątkowego minimum (1,2642 USD). Gorsze dane prawdopodobnie utrzymają niepewność na rynku i kurs pary eurodolara znajdzie się w trendzie bocznym.</p><p>We wtorek o godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,2763 USD. Najbliższe wsparcia znajdują się na poziomach 1,2724 USD oraz 1,2700 USD. Jeżeli rynek skieruje się na północ, oporami będą kursy 1,2812 USD oraz 1,2833 USD.</p><p>Decyzja OECD wpłynęła na złotego, ze względu na obniżenie perspektyw dynamiki PKB dla Polski (wg nowego szacunku ma wynieść 2,9 proc., wcześniej był to poziom 3 proc.). O godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za dolara ok. 3,3869 PLN oraz za euro ok. 4,3242 PLN. O godz. 14.00 inwestorzy poznają wyniki GUS'owskich badań o koniunkturze gospodarczej, jednak nie powinny wpłynąć znacząco na notowania. We wtorek złoty powinien pozostać pod wpływem globalnego sentymentu. Notowania kursu pary euro-złoty powinny odbywać się w przedziale 4,3110 - 4,3380 PLN. W przypadku rynku dolar-złoty jest to obszar 3,3550 - 3,4050 PLN.</p>
Derks: Irlandia może potrzebować kolejnego pakietu ratunkowego
http://forsal.pl/artykuly/619182,derks_irlandia_moze_potrzebowac_kolejnego_pakietu_ratunkowego.html
2012-05-22T11:12:21Z
<p>Dla niektórych może to być szok, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu spekulowano, że Szmaragdowa Wyspa może powrócić na rynek obligacji przed końcem lata. Rentowność obligacji irlandzkich wzrosła w tym miesiącu o około 50 pkt. bazowych. <br />Jednak w zeszłym roku znacznie wzrosły zaległości w płatnościach hipotek, ceny domów nadal spadają a ponad połowa posiadaczy hipotek jest na minusie.</p><p> Irlandzkie banki mocno ucierpiały po znacznym wzroście pożyczek niespłacanych w terminie. W roku zakończonym w marcu ceny nieruchomości mieszkalnych spadły o kolejne 15,5 %, wpisując się w trend spadkowy z poprzednich lat (wcześniejsze dwanaście miesięcy: -11%, przed dwoma laty spadek o 14%) Według analizy przeprowadzonej przez Deutche Bank rezerwy na pokrycie strat kredytowych może musieć zostać podniesiona o 4 mld euro. To więcej niż określono w zeszłorocznym stress-teście. Jeśli analizy okażą się trafne, rząd Irlandii może być zmuszony do ubiegania się o kolejny pakiet ratunkowy. </p><p style="font-style: italic;">Disclaimer:<br /> Ten materiał uważany jest za część komunikacji marketingowej i nie zawiera ani nie powinien być interpretowany, jako zawierający porady inwestycyjne lub rekomendacje inwestycyjne, ani też jako sugestia jakiejkolwiek transakcji instrumentami finansowymi. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują ani nie przewidują przyszłych wyników. FxPro nie uwzględnia twoich osobistych celów inwestycyjnych lub sytuacji finansowej i nie bierze żadnej odpowiedzialności za powodzenie osobistych inwestycji lub kompletności dostarczonych informacji, jak również nie bierze odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe z inwestycji opartych na tej rekomendacji, prognozie lub innych informacjach dostarczonych przez jakiegokolwiek pracownika FxPro, osoby trzecie lub jakikolwiek inny sposób. Ten materiał nie został przygotowany zgodnie z wymaganiami prawnymi wspierającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie jest objęty żadnymi ograniczeniami rozpowszechniania badań inwestycyjnych. Wszystkie opinie wyrażone w tym artykule mogą zostać zmienione bez uprzedniego powiadomienia. Jakiekolwiek opinie zawarte artykule mogą być osobistymi poglądami autora i nie odzwierciedlać opinii FxPro. Ten tekst nie może być powielany lub dystrybuowany bez uprzedniego wyrażenia zgody przez FxPro</p><p style="font-style: italic;">Risk Warning: <br />kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powinieneś inwestować więcej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.<br />FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.</p>
Rogalski: Bankowe spekulacje nie psują nastrojów (na razie)
http://forsal.pl/artykuly/619135,rogalski_bankowe_spekulacje_nie_psuja_nastrojow_na_razie.html
2012-05-22T09:08:11Z
<p>Widać, że w krótkim okresie rynek usilnie szuka pretekstu do większego odbicia…</p><p>Szacunki IIF dobitnie pokazują z jakim problemem mamy do czynienia – coraz bardziej trafne staje się porównanie sytuacji Hiszpanii z tym, co przechodziła przed dwoma laty Irlandia. Szacunki, iż banki mogą ponieść 218-260 mld EUR strat (głównie chodzi tutaj o tzw. cajas, czyli kasy oszczędnościowo-pożyczkowe), a także prognozy, iż sektor może potrzebować 50-60 mld EUR dodatkowego wsparcia (w negatywnym scenariuszu, ale ten chyba staje się coraz bardziej realny?), mogą sugerować, iż Hiszpania nie będzie w stanie uporać się z tym problemem samodzielnie. Konieczne może okazać się wsparcie ze strony Europejskiego Banku Centralnego – dlatego warto będzie obserwować jakie kroki podejmie Mario Draghi podczas posiedzenia 6 czerwca. Wczorajsze informacje, jakoby kolejny tydzień z rzędu ECB nie skupował obligacji w ramach programu SMP mogą jednak rodzić pewien niepokój, iż w łonie ECB są zbyt duże podziały, co tego, czy i w jaki sposób bardziej zaangażować się w łagodzenie kryzysu, który zdaje się wchodzić w swoją kolejną odsłonę. Dzisiejszy Financial Times odgrzewa kwestię tzw. ELA, czyli ratunkowych linii płynnościowych, które ECB może przekazywać bankom komercyjnym za pośrednictwem lokalnego banku centralnego. Wskazuje się na to, iż temat ten w najbliższym czasie będzie dotyczył Grecji, która i tak była dotychczas największym beneficjentem tych działań. Minusem jest jednak to, iż ECB bardzo niechętnie informuje o tych posunięciach – trudno jest nawet oszacować ich skalę. To jednak zrozumiałe – z funduszy ratunkowych źle się korzysta przy światłach jupiterów, szybko okazuje się, że potrzeba ich więcej… Czy ELA pójdzie też do Hiszpanii? To niewykluczone, chociaż najpewniej oficjalnie szybko się o tym nie dowiemy.</p><p>Rynek zdaje się na razie nie przejmować problemami Hiszpanii – błędem byłoby jednak twierdzić, iż są one zdyskontowane. Po prostu szuka się pretekstów do odreagowania – wczoraj były to informacje z Chin (w niedzielę wystąpienie premiera Wen Jiabao, który nie wykluczył dodatkowych pakietów stymulacyjnych, a wczoraj artykuł w China Securities Journal, jakoby program ten miał zostać ogłoszony za kilka dni). I nie chodzi o to, aby oceniać skuteczność, czy celowość takich działań – po prostu wpisuje się to w ogólne oczekiwania, iż teraz piłka meczowa jest po stronie decydentów, którzy powinni przedstawić jakieś nowe „recepty” na kryzys. Analogicznie za chwilę będziemy mieć spekulacje związane z posiedzeniem ECB (6 czerwca), czy też FED (19-20 czerwca). </p><p>Nie zapominajmy jednak, iż czwartek przyniesie szereg istotnych publikacji makroekonomicznych, które mogą mieć negatywny wydźwięk dla rynków – szacunkowe indeksy PMI w strefie euro i niemieckie IFO. Dzisiaj w kalendarzu jest pusto – o godz. 10:30 poznamy wyniki przetargu 3 i 6-miesięcznych bonów w Hiszpanii, ale nie powinny mieć one negatywnego przełożenia. O godz. 16:00 nadejdą dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA za kwiecień (oczek. 4,6 mln), a także wstępnym odczycie indeksu nastrojów konsumenckich w strefie euro za maj (oczek. -20,4 pkt.). Inwestorzy będą też śledzić informacje polityczne z Grecji, spekulować nt. kondycji hiszpańskich banków, a także zastanawiać się na ile jutrzejszy nieformalny szczyt UE pokaże zdolność do wspólnego działania Niemiec i Francji w kwestii walki z europejskim kryzysem (po wczorajszym spotkaniu ministrów Schaublego i Moscovici znów padły dyplomatyczne hasła o woli współpracy, ale obie strony zdają się pozostawać przy własnych racjach, zwłaszcza w kwestii euroobligacji).</p><h2>EUR/USD – Szanse na wskazywany test okolic 1,2855-80 znacząco wzrosły</h2><p>Jeszcze wczoraj późnym wieczorem osiągnięty został poziom 1,2823, a zatem doszło do naruszenia wcześniejszego szczytu na 1,2812 (w nocy z niedzieli na poniedziałek). Później mieliśmy względnie płytką korektę, która nie doprowadziła do naruszenia wsparć 1,2775-80. Tym samym układ dzienny nadal nie wyklucza możliwości testowania okolic 1,2855-80 najpóźniej do jutra. Pierwszy poziom – 1,2855 – wynika z minimum z 29 grudnia, drugi – 1,2880 – to okolice luki spadkowej z 14 maja. Trzeba jednak zaznaczyć, iż tak czy inaczej, końcówka tygodnia (czwartek-piątek) powinna być spadkowa – nawet, jeżeli nie uda się osiągnąć wskazywanych okolic 1,2855-80.</p><p style="font-style: italic;">Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </p>
Wrzesińska: Korekta trwa
http://forsal.pl/artykuly/619132,wrzesinska_korekta_trwa.html
2012-05-22T08:57:26Z
<p>Widać chęć do odreagowania po silnych spadkach obserwowanych w minionym tygodniu. Korekta ma szanse rozwinąć nieco skrzydła, jednak najprawdopodobniej nie na długo.  Tematem numer jeden oczywiście pozostaje Grecja. Rynkom nie daje o sobie zapomnieć również Hiszpania, gdzie podwyższona została relacja deficytu budżetowego do poziomu 8,9% PKB. Jak na razie jednak rentowność hiszpańskiego długu lekko spada. Z kolei zmienne sondaże w Grecji dają nadzieję na utworzenie koalicji po czerwcowych wybporach. Impulsem do rozszerzenia korekty były dzisiejsze dane z Chin, gdzie indeks wskaźników wyprzedzających wzrósł w kwietniu o 0,8% w ujęciu miesięcznym. Dane te wskazują na to, że być może chińskiej gospodarce uda się uniknąć głębszego spowolnienia. Rynki z nadzieją czekają również na jutrzejszy szczyt Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jednym z tematów poruszanych na spotkaniu będą wspólne obligacje strefy euro, których zwolennikiem jest Hollande. Za takim rozwiązaniem opowiadają się również Włochy, Hiszpania i Komisja Europejska. W dalszym ciągu nieugięte stanowisko w tej kwestii mają Niemcy, które nie chcą w pewnym sensie stracić na wiarygodności. </p><p>Eurodolar koryguje ostatnie spadki, choć ma trudności z wygenerowaniem silniejszego odbicia. W dniu dzisiejszym ponownie forsowany jest poziom 1,2800, co może przyczynić się do wyjścia powyżej wczorajszego maksimum i rozszerzenia korekty w rejon 1,2890-1,2900. Silnym wsparciem pozostają okolice 1,2730. Na poprawie globalnych nastrojów rynkowych zyskuje natomiast złoty, który nie zareagował w dniu wczorajszym na nieco słabsze dane na temat produkcji przemysłowej. W średnim terminie najprawdopodobniej utrzyma się presja na dalszą wyprzedaż złotego, jednak zdaniem członka RPP Andrzeja Kaźmierczaka, Polska jest przygotowana do obrony kursu złotego w przypadku gdyby problemy strefy euro spowodowały gwałtowne osłabienie polskiej waluty. </p><p>W centrum uwagi inwestorów pozostają dane z USA na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym, a także indeksu Richmond Fed. Wyższe odczyty dobrze wpisałyby się w nieco lepsze nastroje obserwowane na rynku od początku tego tygodnia. </p><h2>EURPLN</h2><p>Eurozłoty zbliża się w rejon istotnego wsparcia na poziomie 4,30. Jak na razie kurs wspiera się na linii TenKan na wykresie dziennym. Dopiero przełamanie tego poziomu z technicznego punktu widzenia będzie symptomem do rozszerzenia korekty wzrostowej na PLN. Najbliższym oporem pozostają okolice 4,36. </p><h2>EURUSD</h2><p>Na wykresie godzinowym notowania EURUSD znajdują się w kanale wzrostowym, którego górne ograniczenie wyznacza obecnie opór w rejonie 1,2890, natomiast dolne ograniczenie wskazuje na najbliższe wsparcie na poziomie 1,2770. NA wykresie 4h notowania utrzymują się w dalszym ciągu poniżej dolnego ograniczenia chmury ichimoku. </p><h2>GBPUSD</h2><p>Notowania GBPUSD pozostawały stabilne w dniu wczorajszym. Na wykresie dziennym pojawiała się w poniedziałek formacja młota w rejonie wsparcia w postaci 50% zniesienia Fibo, jednak ja na razie nie było to impulsem do wygenerowania dynamicznego odpicia na tej parze. To stawia pod znakiem zapytania możliwość kontynuacjiobicia na tej parze. Silnym wsparciem pozostają okolice 1,5730. </p><h2>EURJPY</h2><p>EURJPY kontynuuje wzrosty, tak więc realizuje się scenariusz zakładający odbicie w okolice 102 jenów z euro. W przypadku utrzymania się pozytywnych nastrojów na rynkach jest szansa na rozszerzenie korekty w rejon górnego ograniczenia kanału spadkowego, które wyznacza silny opór na poziomie 103,40. </p>
Koefoed: Trzy kluczowe publikacje
http://forsal.pl/artykuly/619113,koefoed_trzy_kluczowe_publikacje.html
2012-05-22T08:18:32Z
<h2>Strefa euro – majowy wskaźnik zaufania konsumentów – pogorszenie? </h2><p>Pomimo uruchomienia dwóch programów 3-letnich LTRO o łącznej wartości 1 biliona euro, kryzys zadłużeniowy w dalszym ciągu trzęsie Eurolandem i przypomina o sobie za każdym razem, kiedy inwestorzy zaczynają nabierać nieco nadziei. Nie jest niespodzianką, że konsumenci w pogrążonej w kryzysie strefie euro nie są zbyt optymistycznie nastawieni co do kondycji gospodarki, szczególnie biorąc pod uwagę przelewarowane bilanse sektora prywatnego oraz najwyższą od lutego 1997 roku stopę bezrobocia, sięgającą 10,9 proc. </p><h2> USA – majowy indeks aktywności w sektorze wytwórczym Fedu z Richmond – w dół</h2><p>Po publikacji dosyć niezłego raportu na temat sektora produkcyjnego w rejonie nowojorskim – który odnotował wzrost z 6,6 pkt w kwietniu do 17,1 w maju – w zeszłym tygodniu nastroje zasadniczo popsuł bardziej szczegółowy wskaźnik perspektyw sektora prywatnego publikowany przez Fed z Filadelfii. Nie tylko nie sprostał oczekiwaniom (na poziomie 10 pkt), ale również spadł z 8,5 pkt do -5,8. Poszczególne elementy indeksu były równie negatywne, zwłaszcza wartość nowych zamówień (-1,2 wobec 2,7 pkt miesiąc temu). </p><h2>USA – kwietniowa dynamika sprzedaży nieruchomości na rynku wtórnym – odbicie w górę</h2><p>Mimo, że zarówno w lutym jak i w marcu sprzedaż istniejących nieruchomości spadła, 6-miesięczna średnia znajduje się obecnie o 6 proc. wyżej niż w poprzednim półroczu (0,7 proc.). Zakontraktowana sprzedaż, wskaźnik o 1-2 miesiące wyprzedzający sprzedaż na rynku wtórnym, wskazuje na dalsze wzrosty. </p><p>Jak zauważyłem na wstępie, warto również zwrócić uwagę na inflację w Wielkiej Brytanii. Konsensus oczekuje w kwietniu dalszego wyhamowania do 3,1 proc. r/r, wobec 3,5 proc. miesiąc temu. Charakteryzująca się mniejszą zmiennością inflacja bazowa powinna w kwietniu wynieść 2 proc., wobec 2,5 proc. w marcu. </p>
Sierakowska: Twarde stanowisko USA w sprawie Iranu
http://forsal.pl/artykuly/619112,sierakowska_twarde_stanowisko_usa_w_sprawie_iranu.html
2012-05-22T08:16:39Z
<h2>Nadzieje dotyczące gospodarki Chin</h2><p>Ceny nowojorskich kontraktów na miedź, po dotarciu do rejonu 3,43 USD za funt, zawróciły do góry. Niemniej jednak, ruch ten na razie można traktować jedynie jako krótkoterminową korektę wzrostową, która doprowadziła notowania miedzi do technicznego oporu w rejonie 3,54 USD za funt metalu. Na razie opór ten działa i dziś cena miedzi znów delikatnie spada. </p><p>Optymizm inwestorów wynikał przede wszystkim z rozbudzonych nadziei dotyczących gospodarki Chin. W niedzielę chiński premier, Wen Jiabao, wyraził gotowość tamtejszego rządu do działań wspierających rozwój gospodarki Państwa Środka. Dane makroekonomiczne za kwiecień, dotyczące tego kraju, okazały się gorsze od oczekiwań i wzbudziły obawy o to, że spowolnienie w Chinach będzie przyspieszać. Na razie chiński rząd podjął pewne działania mające złagodzić to spowolnienie, jednak były one dość wyważone. Dużym zmartwieniem jest słabnący eksport z Chin – w kwietniu wzrósł on o 4,9% rdr, a więc dynamika była dwa razy mniejsza niż spodziewano się tego na rynku.</p><h2>Nowe sankcje na Iran zatwierdzone przez amerykański senat</h2><p>Wczoraj podrożała także ropa naftowa – zwyżka dotyczyła zarówno europejskiego gatunku Brent (+2,04%), jak i amerykańskiej ropy typu West Texas Intermediate (+1,72%). </p><p>Najbliższe dni mogą być na tych rynkach nieco nerwowe, gdyż na jutro zaplanowane są dwa ważne spotkania. Po pierwsze, przywódcy krajów Unii Europejskiej podczas nieformalnej kolacji mają rozmawiać o możliwościach rozwiązania kryzysu w strefie euro. Po drugie, na 23 maja zaplanowana jest także kolejna runda negocjacji Iranu i największych gospodarek świata w sprawie irańskiego programu atomowego. </p><p>Tymczasem wczoraj, a więc na krótko przez wznowieniem powyższych negocjacji, senat Stanów Zjednoczonych zatwierdził kolejne, bardziej dotkliwe sankcje na Iran. Ma być to sygnał, że USA pozostaną twardym negocjatorem i że będą wymagały jasnych deklaracji w sprawie programu atomowego. Wprawdzie zatwierdzone przez Baracka Obamę pod koniec grudnia ub.r. sankcje i tak dotkliwie uderzyły w irański handel ropą naftową, jednak pozostawiały one luki, pozwalające Iranowi sprzedawać część surowca. Nowe przepisy mają usunąć jak najwięcej tych luk i rozszerzyć sankcje dotyczące instytucji zagranicznych, utrzymujących stosunki z irańskim bankiem centralnym. </p><p>Natomiast dziś wieczorem warto zwrócić uwagę na raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (API), dotyczący zmiany zapasów ropy w USA w minionym tygodniu. Zapasy te rosną z niewielkimi przerwami już od połowy lutego br., odzwierciedlając tym samym fakt, że w Stanach Zjednoczonych popyt nie nadąża za ilością wyprodukowanego surowca. Kolejna zwyżka zapasów ropy w USA będzie więc wywierała presję podaży na cenę amerykańskiej ropy WTI. </p><p>Zresztą, presję podażową na cenę amerykańskiej ropy obecnie wywiera także techniczny opór, znajdujący się w okolicach 93 USD za baryłkę. </p>
Mazierski: Giełdy szybko odrabiają straty
http://forsal.pl/artykuly/619103,mazierski_gieldy_szybko_odrabiaja_straty.html
2012-05-22T07:52:04Z
<p>Premier Chin zapowiadający działania w kierunku stymulacji chińskiej gospodarki mógł być wczoraj bardzo dobrym pretekstem do wzrostów na światowych rynkach. Jedyny mankament obecnego odbicia to obroty, które wskazują, że większość inwestorów czeka z boku na dalszy rozwój sytuacji. Indeks WIG20 zakończył dzień imponującym wzrostem o 1,7 proc. przy obrotach na poziomie 451 mln zł. Podobny przebieg sesji miał miejsce u naszego zachodniego sąsiada. Indeks DAX zanotował wczoraj wzrost o 1 proc. W Stanach Zjednoczonych indeks S&P500 zyskał 1,6 proc., a Nasdaq 2,4 proc. <br />Powodem bardzo dobrej sesji na pewno nie były dane makroekonomiczne. Kalendarz świecił pustkami, a jedyna istotna informacja dotyczyła produkcji przemysłowej w Polsce. Odczyt na poziomie 2,9 proc. był zbliżony do oczekiwań (3 proc.) i nie wpłynął na przebieg notowań. </p><p>Wtorek w kalendarzu makroekonomicznym zapowiada się dużo lepiej. Tym, co skupi uwagę inwestorów będzie sprzedaż domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych oraz indeks Fed z Richmond. Odczyt z rynku nieruchomości będzie bardzo istotny, ponieważ brak wzrostu aktywności będzie odczytywany jako oznaka nieskuteczności obecnej polityki utrzymywania stóp procentowych na rekordowo niskich poziomach. Prognoza zakłada wzrost sprzedaży w kwietniu (4,62 mln) w stosunku do marca (4,48 mln). Z kolei indeks Fed dotyczący aktywności produkcyjnej jest istotnym wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę ponieważ dotyczy przewidywań przedsiębiorców na kolejne 6 miesięcy. W tym przypadku nastroje są nieznacznie gorsze: prognoza 12 pkt., poprzednia wartość 14 pkt. Przed danymi z USA (g. 15:00) dowiemy się czy gospodarka Wielkiej Brytanii oprócz problemów ze wzrostem gospodarczym musi uporać się z inflacją. O godz. 9:30 poznamy odczyt inflacji konsumenckiej r/r (prognoza 3,1 proc., poprzednio 3,5 proc.). Dla inwestorów spekulujących na walutach bardzo ważnym momentem dnia będzie godzina 13:00, kiedy NBP opublikuje wartość inflacji bazowej w Polsce r/r (bez cen żywności i energii). Prognoza zakłada spadek cen: 2,3 proc. z 2,4 proc. poprzednio, a kierunek odczytu niezgodny z oczekiwaniami może otworzyć dyskusje na temat kolejnych podwyżek stóp procentowych w Polsce i w efekcie doprowadzić do krótkotrwałego umocnienia złotego.</p><p>Dziś rano indeksy azjatyckie kontynuują wzrosty. Japoński Nikkei: wzrost o 1,1 proc., chiński Hang Seng: wzrost o 1,1 proc. Kontrakty na amerykański indeks S&P500 rosną 0,2 proc.</p>
Zajkowski: Dane z USA pozytywnie zaskoczą
http://forsal.pl/artykuly/619101,zajkowski_dane_z_usa_pozytywnie_zaskocza.html
2012-05-22T07:50:33Z
<p>Natomiast tuż po rozpoczęciu notowań na europejskich parkietach kurs EUR/USD znajduje się na poziomie 1,28. Na rynkach finansowych od kilku dni widać poprawę nastrojów i lekki wzrost apetytu na ryzyko. Od wczoraj spread rentowności między niemieckimi 10- letnimi obligacjami, a hiszpańskimi i włoskimi odpowiedniczkami zawęził się odpowiednio o 7,2 i 9,1 punktu procentowego. Dziś na notowania największy wpływ będą miały doniesienia na temat jutrzejszego szczytu UE oraz dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych.</p><h2>Rynek nieruchomości w USA utrzyma trend wzrostowy</h2><p>Dziś poznamy liczbę sprzedanych domów na rynku wtórnym w kwietniu w Stanach Zjednoczonych. Marcowy odczyt negatywnie zaskoczył, plasując się na poziomie 4,48 mln (2,6 proc. niżej niż w lutym). Niemniej jednak sprzedaż domów na rynku wtórnym pozostaje w trwającym od połowy 2010 roku trendzie wzrostowym i za razem przybiera obecnie wartości wyższe o ponad 5 proc. niż w 2011 roku. Konsensus rynkowy odnośnie kwietniowych danych kształtuje się na poziomie 4,6 mln. W ostatnich miesiącach znacznie wzrosła liczba podpisanych umów kupna domów, co zwiększa szanse, że dzisiejszy odczyt pozytywnie zaskoczy. Powolne odrodzenie na rynku nieruchomości wpisuje się w pozytywny trend obserwowany w indeksach nastrojów konsumentów oraz danych z rynku pracy. W sytuacji pogrążonej w kryzysie zadłużeniowym Europie, systematycznie poprawiające się dane ze Stanów Zjednoczonych pogłębiać będą umocnienie amerykańskiej waluty. Dodatkowo dobre dane z USA, zmniejszają prawdopodobieństwo kolejnego luzowania ilościowego ze strony Fed.</p><h2>Richmond Fed wskaźnikiem przed PMI dla przemysłu</h2><p>Jak do tej pory regionalne indeksy koniunktury w maju przyniosły mieszane odczyty. Wartość indeksu New York Empire State wzrosła bowiem zdecydowanie powyżej prognozy (z 6,56 do 17 pkt.), jednak mocno poniżej konsensusu uplasowała się wartość indeksu Fed z Filadelfii (-5,8 pkt.- najniżej od września ubiegłego roku). W przypadku Philly Fed najbardziej niepokojący jest spadek zatrudnienia w sektorze przemysłu, które zawsze było mocną stroną rynku pracy. Indeks Fed z Richmond zazwyczaj przykuwa znacznie mniejszą uwagę inwestorów, jednak w sytuacji niejednoznacznych wskazań poprzednich indeksów, dziś jego odczyt wzbudzi duże zainteresowanie, zwłaszcza w kontekście czwartkowego, wstępnego odczytu indeksu PMI dla przemysłu w całych Stanach Zjednoczonych.</p><h2>Nastroje w strefie euro coraz gorsze</h2><p>Ze strefy euro dziś najważniejszym odczytem będzie indeks zaufania konsumentów w maju. Po trzech z rzędu wzrostach, w kwietniu wartość indeksu nieco spadła (z -19,1 do -19,9 pkt.) i wydaje się mało prawdopodobne by po wydarzeniach z ostatnich tygodni w Eurolandzie dzisiejszy odczyt pozytywnie zaskoczył (konsensus rynkowy: -20,5). Na indeksy nastrojów konsumentów duży wpływ ma niepewność odnośnie wydarzeń politycznych- a tej w ostatnich tygodniach nie brakowało. Co prawda wyniki wyborów prezydenckich we Francji są znane jednak wciąż niejasna pozostaje przyszła polityka prowadzona przez nowego prezydenta. Ponadto w Grecji nie wiadomo kiedy powstanie nowy rząd i jak wygląda przyszłość tego kraju w strefie euro. Dodatkowo biorąc pod uwagę utrzymujące się kłopoty zadłużeniowe peryferyjnych krajów Eurolandu i słabą kondycje sektora bankowego, wartość indeksu powinna ponownie spaść.</p><h2>Złoty korzysta na spadku awersji do ryzyka</h2><p>Na lekkiej poprawie nastrojów zyskała również polska waluta. Po godzinie 9:00 kurs EUR/PLN znajduje się na poziomie 4,31, a USD/PLN na poziomie 3,3670. Notowania złotego w stosunku do dolara wykonały ruch powrotny do wsparcia na poziomie 3,60, które również połączone jest z 61,8 proc. zniesieniem Fibonacciego ruchu spadkowego z pierwszych miesięcy bieżącego roku. Kurs EUR/PLN natomiast zbliża się do 200- okresowej średniej kroczącej, która obecnie przebiega na poziomie 4,2920. Dziś z rodzimej gospodarki poznamy wskaźnik inflacji bazowej w kwietniu (konsensus: 2,3 proc. r/r) oraz wskaźniki koniunktury gospodarczej oraz konsumenckiej w maju.</p>
Bachert: Euro i złoty przed szansą na umocnienie
http://forsal.pl/artykuly/619096,bachert_euro_i_zloty_przed_szansa_na_umocnienie.html
2012-05-22T07:38:03Z
<p>Po teście 1,28 USD będącym reakcją na doniesienia ze szczytu G8 (opowiedzenie się za pozostawieniem Grecji w strefie euro i zapewnienie o podjęciu niezbędnych działań wspierających wzrost gospodarczy wraz z dopasowaną do niego redukcją deficytów budżetowych) oraz informacje z Chin (spadek cen nieruchomości i apel premiera kraju o przeprowadzenie dodatkowych działań wspierających wzrost gospodarki Państwa Środka), notowania wspólnej waluty lekko zaczęły się osuwać. Dzień zakończyliśmy jednak powyżej 1,28 USD.</p><p>Jeśli Chiny zaczną wprowadzać politykę zorientowaną na wzrost mogą zrównoważyć niepokojące wydarzenia w Europie, które ostatnio tak negatywnie wpływały na aktywa obarczone ryzykiem. Kolejna obniżka stopy obowiązkowych rezerw bankowych przed końcem II kwartału br. w obecnej sytuacji wydaje się zatem wysoce prawdopodobna, a co więcej jeśli inflacja spadnie poniżej 3,0% można będzie oczekiwać również cięć stóp procentowych.</p><p>W najbliższym czasie wsparciem dla euro może stać się też powrót do pomysłu euroobligacji, jako narzędzia walki z kryzysem. W środę podczas nieoficjalnego szczytu europejskiego prezydent Francji F. Hollande ma przedstawić propozycję emisji euroobligacji gwarantowanych przez całą strefę euro. Choć najpewniej spotka się ona z silnym sprzeciwem, chociażby ze strony Niemiec, to dyskusja nad tym pomysłem, dopóki trwa, może umiarkowanie wspierać nastroje na rynkach finansowych.</p><p>Ponadto, w pierwszych dniach tygodnia na rynek nie napłyną ważne dane makroekonomiczne, co dodatkowo będzie stabilizowało nastroje. Po spotkaniu przywódców UE w centrum uwagi znajdą się dopiero czwartkowe wstępne odczyty indeksów PMI dla strefy euro, USA oraz Chin i to one mogą zadecydować jak rynek euro/dolara zakończy bieżący tydzień.</p><p>Technicznie powrót ponad 1,28 USD powinien dać impuls do rozszerzenia się korekty wzrostowej na głównej parze walutowej w rejon 1,29-1,30 której przełamanie wydaje się jednak już mało prawdopodobne.</p><p>Na poprawie nastrojów korzysta złoty. W poniedziałek kurs EUR/PLN zbliżył się do wsparcia na 4,30. Obok zmniejszenia (choć zapewne chwilowego) presji na osłabienie euro w relacji do dolara złotego ochraniać będzie możliwe, ponowne uaktywnienie się BGK oraz gotowość do interwencji NBP na rynku zasygnalizowana przez wiceprezesa banku W. Kozińskiego.</p><p>Dane na temat produkcji przemysłowej w kwietniu (wzrost o 2,9% r/r wobec 0,7% miesiąc wcześniej) chyba nieco rozczarowały rynek. Po publikacji złoty lekko osłabił się, choć tak naprawdę trudno powiedzieć, czy to dane GUS popsuły nastroje. Oficjalny konsensus rynkowy był co prawda nieco wyższy (3,0% r/r wg ankiety Thomson Reuters), a ponadto w niektórych komentarzach wyraźnie wyczuwało się oczekiwanie na dobre informacje, jednakże w momencie publikacji na rynku głównej pary walutowej ponownie tracić zaczęło euro. Tak, czy inaczej kurs EUR/PLN ruszył wówczas w kierunku 4,34 wobec 4,315 przed publikacją. W tym samym czasie notowania wspólnej waluty zaczęły oddalać się od nocnego maksimum na poziomie 1,2812 USD.</p><p>W trakcie sesji amerykańskiej optymizm powrócił. Poniedziałkowa sesja pozwoliła na odreagowanie indeksów na amerykańskich giełdach (indeks Dow Jones zakończył dzień blisko 1,1% wzrostem, wskaźnik S&P500 1,6%, zaś Nasdaq około 2,5%). Kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,282 zaś złoty (zgodnie z oczekiwaniami) zbliżył się do 4,30. Przy niepogarszającej się sytuacji okołorynkowej celem dla PLN stanie się strefa 4,28-4,30. Jednakże ze względu na utrzymującą się wysoką niepewność, co do przyszłości strefy euro raczej nie należy liczyć na istotne umocnienie naszej waluty.</p><p><em>Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.</em></p>