© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: komentarz, waluty 2012-05-28T13:39:22+02:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/komentarz%3bwaluty Wierzbicki: Dług Hiszpanii na pierwszym planie http://forsal.pl/artykuly/620737,wierzbicki_dlug_hiszpanii_na_pierwszym_planie.html 2012-05-28T10:23:49Z <p>Pomimo poprawy sentymentu na rynkach akcji i na rynku walutowym, inwestorzy obawiają się hiszpańskich problemów z długiem.</p><p>Ostatni tydzień maja na rynku eurodolara rozpoczął się od wzrostów i kurs tej pary na otwarciu utworzył lukę 50 pipsów. Następnie do godzin porannych zyskał kolejne 60 pipsów i utworzył ekstremum na poziomie 1,2624 USD. Poprawa sentymentu na rynku walutowym nie przełożyła się jednak na poprawę nastrojów na europejskim rynku długu, który w poniedziałek pokazał spadek zaufania inwestorów do gospodarek Południa (rosną rentowności greckich, portugalskich i hiszpańskich 10-latek). Z tego powodu kurs pary euro-dolar skierował się nieznacznie na południe i o godz. 11.30 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,2578 USD.</p><p>Najgorsza sytuacja ma w poniedziałek miejsce na hiszpańskim rynku długu. Różnica między rentownościami 10-letnich obligacji Hiszpanii i Niemiec wzrosła do 507 punktów i jest to najwyższy poziom odkąd Hiszpania znalazła się w strefie euro. Rentowność papierów hiszpańskich wzrosła do 6,502 proc. (najwyższy poziom od listopada 2011 r.). Taka sytuacja wynika z zagrożeń jakie stoją przed sektorem finansowym w tym państwie. Hiszpańska Bankia potrzebuje 24 mld euro wsparcia ze strony rządu. Katalonia (najbogatszy region w Hiszpanii) poinformował, że będzie miał problem z rolowaniem długu. To pokazuje, że uwaga inwestorów może do czasu wyborów w Grecji przenieść się na Madryt. Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż kolejne przedwyborcze sondaże w Atenach wskazują na zwycięstwo reformatorskiej Nowej Demokracji.<br />Poprawa sentymentu na rynku eurodolara zaczęła się w tym samym czasie, kiedy S&amp;P500 odbił się od technicznego wsparcia. Jeżeli to wsparcie utrzyma się, jest duże prawdopodobieństwo na chwilową poprawę optymizmu na rynku walutowym. Jest szansa, że do połowy tygodnia rynek eurodolara będzie mógł testować poziom dzisiejszego maksimum (poziom ten był już bezskutecznie testowany w ubiegłym tygodniu). Wraz z poprawą nastroju na głównym rynku, rośnie cena baryłki ropy brent. W poniedziałek inwestorzy płacą za nią ok. 107,7 USD. Najbliższy opór znajduje się na poziomie 108,2 USD.</p><p>Kurs pary euro-złoty kieruje się w poniedziałek na południe ze względu na poprawę sentymentu na globalnych rynkach. Dzisiaj o godz. 11.30 inwestorzy płacili za euro ok. 4,3428 PLN. W czwartek inwestorzy poznają dynamikę polskiego PKB za I kw. 2012 r. Ekonomiści spodziewają się 3,5 proc. wzrostu. Jeżeli odczyt będzie lepszy od konsensusu analityków, kurs euro do złotego będzie mógł nadal kierować się na południe. Kolejnymi wsparciami są poziomy 4,3240 PLN oraz 4,2632 PLN.</p> Rogalski: Grecja tonuje strach przed Hiszpanią http://forsal.pl/artykuly/620733,rogalski_grecja_tonuje_strach_przed_hiszpania.html 2012-05-28T10:21:29Z <p>Problemy Hiszpanii coraz bardziej biją w rynki, ale mimo tego nastroje nie są takie złe. Inwestorzy ucieszyli się z opublikowanych w weekend greckich sondaży – przeprowadzone przez 4 niezależne ośrodki badawcze wskazały na przewagę Nowej Demokracji nad SYRIZĄ o 0,5-5,7 punktów procentowych.<br />• EUR/USD – Tydzień zaczęliśmy od luki wzrostowej – to dobry znak na kolejne dni</p><p>Piątkowe informacje jakoby Katalonia nie była w stanie dłużej samodzielnie finansować się na rynku (ze względu na skalę swoich długów) i zwróciła się do rządu o bieżące refinansowanie zobowiązań (w tym roku 13 mld EUR), a także konieczność dofinansowania Bankia dodatkową kwotą 19 mld EUR (kilka tygodni temu rząd dokapitalizował tą instytucję na 15 mld EUR), znów zwróciły uwagę rynków na problemy Hiszpanii. Niemniej nie ma w tym nic, co można by uznać za kompletne zaskoczenie dla rynków – o problemach autonomicznych regionów było wiadomo od dawna – w najbliższych tygodniach rząd ma przedstawić plan, jak zaradzić sobie z tym problemem. Z kolei o Bankia było ostatnio znów głośno po tym, jak pojawiły się plotki o masowym wycofywaniu depozytów z tej instytucji. Kluczowe pytanie, które warto sobie teraz postawić, wiąże się z tym, ile jeszcze złych informacji może nadejść z Hiszpanii. Dzisiejsze El Mundo donosi, że rząd będzie zmuszony dokapitalizować kolejne instytucje (Catalunya Caixa, Novagalicia, Banco de Valencia) na kwotę 30 mld EUR. Z kolei z dostępnych szacunków można wyczytać, iż w tym roku autonomiczne regiony Hiszpanii będą musiały refinansować dług na 36 mld EUR – ile z tej kwoty będzie udziałem rządu? Bo to, że sytuacja pozostałych regionów jest zła, wiadomo od dawna. W efekcie spekulanci mają świetne preteksty, aby obstawiać na krótko hiszpańskie aktywa – i nie chodzi tu tylko o słabość rynku długu (rentowności 10-letnich obligacji przekroczyły dzisiaj poziom 6,50 proc.), ale i też tamtejszej giełdy. Co ciekawe, tamtejsze władze nadal twardo trzymają się stanowiska, iż same poradzą sobie z problemami – można zrozumieć, że strach przed bailoutem jest ogromny, ale czy to, aby nie jest nieuniknione w ciągu kilku miesięcy?</p><p>Mimo problemów Hiszpanii dzisiaj nastroje na rynkach nie są złe – EUR/USD otworzył się nawet luką w górę, co pokazuje tylko, że rekordowa liczba krótkich pozycji na euro (dane z amerykańskiego rynku kontraktów na waluty CFTC) będzie powodować więcej tego typu nerwowych ruchów. Zwyżka euro to jednak bezpośredni wynik publikacji weekendowych sondaży z Grecji – cztery niezależne badania potwierdziły, iż Nowa Demokracja wysuwa się na prowadzenie (niektóre sondaże dają nawet 5,7 pkt. proc. przewagi), co daje szanse na stworzenie reformatorskiej koalicji z PASOK po wyborach. Osobiście obstawiałbym taki scenariusz po 17 czerwca, ale warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, po 3 czerwca w Grecji nie będą już ukazywać sondaże, a nastroje społeczeństwa dynamicznie się zmieniają – tym samym na rynku utrzyma się duża niepewność. Po drugie nie ma gwarancji, że ND i PASOK utworzą rząd iście proreformatorski. Liderzy tych ugrupowań będą za wszelką cenę nieznacznie rozmiękczyć dotychczasowe warunki bailoutu, ale w przeciwieństwie do SYRIZY w rozsądnych granicach. Pierwszym testem będzie konieczność zaakceptowania kolejnego pakietu oszczędności na 11,5 mld EUR, co ma mieć miejsce do końca czerwca. Innymi słowy – należy kibicować wygranej ND i koalicji z PASOK, ale nie można przesadzać z nadmiernym optymizmem.</p><p>Drugim pretekstem do dzisiejszego odreagowania rynków były plotki, jakie pojawiły się w weekend w europejskiej prasie. Sunday Times doniósł, jakoby eksperci Unii Europejskiej pracowali nad awaryjnym planem wsparcia banków – chociaż nie podano żadnych szczegółów. Niemniej fakt, iż znów wymienia się Europejski Bank Centralny i Europejski Mechanizm Stabilizacyjny w gronie potencjalnych instytucji finansujących, pokazuje, iż mogą być to tylko plotki. Po pierwsze szef ECB zapowiedział w czwartek, iż nie ma ustawowych możliwości wsparcia finansowego banków, poza dostarczaniem płynności, po drugie trudno będzie też przekonać europejskich polityków, aby użyli funduszy ESM na ratowanie prywatnych instytucji (chociaż takie spekulacje pojawiły się jeszcze przed ubiegłotygodniowym nieformalnym szczytem UE i zostały storpedowane przez Niemcy). Nie wiadomo też ile jest prawdy w drugiej plotce, jakoby hiszpański rząd zamierzał dokapitalizować Bankia nie gotówką, a rządowymi obligacjami.</p><h2>EUR/USD – Tydzień zaczęliśmy od luki wzrostowej – to dobry znak na kolejne dni</h2><p>Wieczorno-niedzielny handel rozpoczęliśmy luką wzrostową (1,2511-1,2574), co może być dobrym znakiem na kolejne dni, zwłaszcza, że poprzednie tygodnie często rozpoczynaliśmy lukami spadkowymi. Nie oznacza to jednak, iż rynek nie może próbować zamknąć luki (przynajmniej częściowo) w ciągu najbliższych kilkunastu godzin. Tyle, że dzisiaj w kalendarzu nie ma żadnych znaczących publikacji, a dodatkowo Amerykanie świętują Dzień Pamięci, a część państw europejskich Zielone Świątki (chociaż normalnie pracują Londyn, Frankfurt i Paryż). Chociaż akurat potencjalne negatywne impulsy bardziej dotyczyłyby kolejnych informacji z Hiszpanii. Patrząc na najbliższe dni to zagęszczenie istotnych danych makroekonomicznych mamy dopiero w drugiej połowie tygodnia. </p><p>Reasumując – scenariusz zamknięcia przynajmniej części luki jest prawdopodobny. Warto będzie obserwować zachowanie rynku przy 1,2540. Spada jednak prawdopodobieństwo ustanowienia w najbliższych dniach nowego minimum poniżej dołka z piątku na 1,2495.</p><p><em>Nota prawna: Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </em></p> Wrzesińska: Hiszpania znów przypomniała o sobie http://forsal.pl/artykuly/620695,wrzesinska_hiszpania_znow_przypomniala_o_sobie.html 2012-05-28T09:20:31Z <p>W piątek popołudniu nastroje popsuła jednak Hiszpania .Prezydent najbogatszego autonomicznego regionu tego kraju- Katalonii powiedział, że w 2012 roku region może mieć problemy z refinansowaniem swojego długu i potrzebuje pomocy rządu.&#160; Co więcej agencja&nbsp; S&amp;P Ratings obniżyła ratingi pięciu hiszpańskich banków, a hiszpański kredytodawca Bankia&nbsp; poprosiła rząd o 24 mld euro pomocy finansowej.&nbsp; Tym samym nasiliły się obawy o dalsze pogorszenie sytuacji w strefie euro. &nbsp;</p><p>Eurodolar ustanowił co prawda nowe tegoroczne minimum podczas piątkowej sesji na poziomie 1,2495, jednak bieżący tydzień rozpoczyna się w zdecydowanie lepszych nastrojach do czego symptomem były sobotnie greckie sondaże, z których wynika, że proeuropejska Nowa Demokracja znów&nbsp; prowadzi w statystykach przedwyborczych. Para EURUSD otworzyła się luką wzrostową, co znów daje szansę korektę wzrostową na tej parze.&nbsp; Dziś z powodu Dnia Pamięci nie ma sesji w USA, a kalendarz makroekonomiczny jest ubogi&nbsp; wobec czego motorem ruchów na rynkach będą komentarze decydentów oraz techniczny obraz rynku. </p><p>Wydarzeniem tego tygodnia będą dane z amerykańskiego rynku pracy. W środę poznamy raport ADP, w czwartek bezrobocie tygodniowe, natomiast kluczowe dane odnośnie stopy bezrobocia i zmian zatrudnienia w sektorze pozarolniczym trafią na rynek w piątek. Wobec utrzymującej się niepewności&nbsp; oraz słabych danych napływających z gospodarek znów mogą pojawić się nadzieje, że banki centralne wyraźnie zareagują na wyraźne pogorszenie koniunktury. Taka szansa pojawia się zarówno ze strony ECB, jak i w mniejszym stopniu ze strony Fedu, dla którego wyznacznikiem decydującym o dalszym skupie aktywów byłaby pogarszająca się sytuacja na rynku pracy.&nbsp; Konsensus rynkowy zakłada jednak wzrost zatrudnienia w maju zarówno w sektorze prywatnym, jak i pozarolniczym, co przy obecnym kiepskim sentymencie do euro może ponownie umocnić dolara w drugiej części tego tygodnia. </p><p>EURPLN<br />Eurozłoty oscyluje w przedziale 4,30-4,40. W rejonie 4,40 widoczna jest formacja podwójnego szczytu, co w przypadku utrzymania nieco lepszych nastrojów w dniu dzisiejszym może przełożyć się na powrót notowań w rejon dolnego ograniczenia zakresu wahań. Najbliższy opór wyznacza 100-okresowa średnia ruchoma na poziomie 4,3540. </p><p>EURUSD<br />Luka wzrostowa na wykresie EURUSD sprzyja korekcie wzrostowej na tej parze. Notowania nie poradziły sobie jak na razie z oporem na poziomie 1,2622 w postaci zniesienia 38,2% całości fali spadkowej z okolic 1,2825, jednak najprawdopodobniej znów zostanie podjęta próba przełamanie tego poziomu . Górne ograniczenie luki wyznacza wsparcie na poziomie 1,2530. </p><p>GBPUSD<br />Brak siły na przełamanie wsparcia na poziomie 1,5740 sprzyja korekcie. Być może w tym rejonie zacznie się formować lokalne dno. Przełamanie okolic 1,5720 będzie impulsem do dalszego umocnienia funta w okolice 1,5838 USD, gdzie opór wyznacza obecnie 100-okresowa średnia na wykresie dziennym. </p><p>AUDUSD<br />AUDUSD broni tegorocznego minimum wypadającego w rejonie zniesienia 78,6% Fibo całości fali wzrostowej zapoczątkowanej w październiku zeszłego roku. W najbliższych dniach należy oczekiwać powrotu w okolice 1,00 na tej parze. </p> Sawicki: Istotny tydzień dla polityki monetarnej http://forsal.pl/artykuly/620651,sawicki_istotny_tydzien_dla_polityki_monetarnej.html 2012-05-28T08:30:38Z <p>Wzrosty eurodolara idą w parze ze zwyżkami indeksów giełdowych, ale rosnące spready rentowności dziesięciolatek Hiszpanii i Niemiec (do historycznych maksimów wynoszących 525 pb, wyprzedaż długu ma dynamiczny charakter) potwierdzają, że ruch na północ jest jedynie korektą. Uważamy, że powtórzy się ubiegłotygodniowy scenariusz: odbicie na początku tygodnia, nowe minima w jego końcówce. </p><h2>USA: globalne spowolnienie zaczyna ciążyć gospodarce</h2><p>Dziś w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest Dzień Pamięci i Wall Street nie pracuje. W dalszej części tygodnia opublikowany zostanie szereg bardzo istotnych danych makroekonomicznych (przede wszystkim właśnie z USA). Kumulacja odczytów będzie miała jednak miejsce w piątek, kiedy poznamy m.in. wskaźnik inflacyjny PCE Core, wydatki i przychody Amerykanów, comiesięczną serię publikacji oddających kondycję rynku pracy oraz indeks ISM). Wskaźniki powinny wykazać, że amerykańska gospodarka straciła nieco impetu z pierwszych miesięcy roku, a presja inflacyjna pozostaje umiarkowana. Wolniejsze tempo kreacji nowych miejsc pracy w USA to między innymi pochodna bardzo dobrych warunków pogodowych, które na początku 2012 roku sprzyjały m.in. branży budowlanej i pozwoliły na wcześniejsze niż zazwyczaj rozpoczęcie prac, a co za tym idzie rekrutację pracowników. Ranga zawsze wyczekiwanych odczytów stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w tym tygodniu dodatkowo rośnie, gdyż z końcem czerwca kończy się program wydłużania średniej zapadalności portfela aktywów Fed (operation twist) i najbliższe posiedzenie mogłoby wydawać się naturalna datą ewentualnego ogłoszenia kolejnej rundy luzowania. Jednak prawdopodobieństwo takiego kroku ogranicza fakt, że nie będzie go wieńczyć konferencja prasowa. Nie ma wątpliwości, że pogorszenie koniunktury (szczególnie w połączeniu z eskalacją kryzysu zadłużeniowego na Starym Kontynencie) skłoniłoby decydentów do dalszego łagodzenia. Niewiadomą pozostaje jak mocne spowolnienie wywoła reakcję ze strony decydentów – wydaje się jednak, że obecne tempo tworzenia miejsc pracy nie jest wystarczająco słabe. (Więcej na temat perspektyw amerykańskiej polityki monetarnej m.in. w Raporcie Specjalnym z 26 kwietnia).</p><h2>Euroland: Dezinflacja umożliwi luzowanie</h2><p>Ważne dane napłyną również z Europy, a będą to m.in. indeksy nastrojów konsumentów obliczane przez Komisję Europejską, wskaźniki inflacyjne (już jutro poznamy wstępne dane dotyczące inflacji konsumenckiej z Niemiec) i podaży pieniądza. Mimo rosnącego agregatu M3 (rok do roku) spada dynamika pożyczek dla sektora niefinansowego. Oznacza, że zastrzyk płynności zaaplikowany sektorowi bankowemu przez ECB pod postacią dwóch operacji LTRO, choć uratował Stary Kontynent przed zahamowaniem akcji kredytowej i wystąpieniem tzw. credit crunch, to wciąż nie pobudza koniunktury, a jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy mogą być ograniczenia jakościowe przy udzielaniu kredytów. Dezinflacja w strefie euro sprzyjać będzie otwierać drogę do dalszego luzowania, ECB sięgnie jednak po skup obligacji w ramach SMP i kolejne LTRO jedynie gdy będzie stał pod ścianą (innymi słowy będzie musiał walczyć ze skutkami opuszczenia przez Grecję Eurolandu). Bardzo prawdopodobna jest natomiast obniżka stóp procentowych o 25 pb. </p><h2>Grecja: przełom na scenie politycznej?</h2><p>Greckie społeczeństwo niejednokrotnie poprzez badania sondażowe zdecydowanie opowiadało się za pozostaniem kraju w Eurolandzie. Jednak dotychczas nie znajdowało to odzwierciedlenia w poparciu dla partii politycznych dających największą gwarancję utworzenia po czerwcowych wyborach rządu, który kontynuowałby programy oszczędnościowe i był w stanie kooperować z Troiką. Sytuacja zmieniła się w ten ostatnich dniach – w serii badań opinii wzrosło poparcie dla partii dotychczas tworzących koalicję: Nowej Demokracji i PASOK-u, a pierwsza z nich prześcignęła w sondażach radykalną partię SYRIZA. Kompletnie w cieniu rozgrywek na greckiej scenie politycznej znalazło się bardzo ważne referendum w Irlandii dotyczące przyjęcia Paktu Fiskalnego, które odbędzie się w czwartek.</p><h2>Polska: złoty wciąż podatny na wahania nastrojów</h2><p>W najbliższych dniach nie poznamy danych makroekonomicznych z Polski. Dopiero w czwartek opublikowana zostanie dynamika PKB w I kwartale (nasza prognoza zakłada wzrost o 3,5 proc. r/r i jest zgodna z konsensusem), a w piątek - PMI dla sektora przemysłowego (indeks powinien wykazać dalsze pogorszenie koniunktury w przemyśle). Złoty rozpoczął tydzień od umocnienia, a skala aprecjacji jest najwyższa w grupie walut państw wschodzących. Rodzimej walucie w poniedziałkowe przedpołudnie sprzyja sytuacja na międzynarodowych rynkach, jednak sytuacja może się szybko odmienić. Awersja do ryzyka utrzymuje się na wysokim poziomie - uznawany za papierek lakmusowy nastrojów indeks VIX znajduje się powyżej historycznej średniej, a rodzimy złoty będący obecnie obok reala i forinta najbardziej zmienną walutą (w ujęciu 1M i w relacji do dolara) zaliczaną do emerging markets jest postrzegany jako jedna z najbardziej podatnych na wahania nastrojów walut. </p> Kwiecień: Złoty będzie słabszy http://forsal.pl/artykuly/620625,kwiecien_zloty_bedzie_slabszy.html 2012-05-28T08:05:47Z <p>Nie wykluczamy przejściowego odbicia, ale na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że złoty będzie w tym roku jeszcze słabszy.</p><p>Złoty próbował odrabiać straty w pierwszej części tygodnia. Nastroje na rynkach globalnych poprawiły się przejściowo wobec sprzyjającej sytuacji technicznej na kilku rynkach (w tym na rynku kontraktów na najważniejszy amerykański indeks S&amp;P500), ale nie napłynęły żadne istotne pozytywne informacje, bo nie sposób na tę listę wpisać nijakich ustaleń po środowym szczycie UE.</p><p>Nie brakowało natomiast złych informacji. Przede wszystkim są to dane ze strefy euro. Indeksy PMI z Niemiec i Francji oraz niemiecki indeks Ifo nie pozostawiają wątpliwości: największe gospodarki strefy wyraźnie spowalniają. Recesja we Francji wydaje się przesądzona, zaś ryzyko recesji w Niemczech wyraźnie rośnie. To wprowadza szereg komplikacji: krajom z południa jeszcze trudniej będzie wydostać się z recesji, kraje północy (recesja to automatycznie większy deficyt) będą mniej chętne aby np. finansować europejskie projekty na większą skalę (jako metoda na dodanie elementu wzrostu do paktu fiskalnego), wreszcie rośnie ryzyko kolejnych cięć ratingów (w tym francuskiego potrójnego A, które ciągle utrzymują agencje Fitch i Moody’s).</p><p>Do powyższej listy należy dopisać krajowe dane krajowe: wyraźne spowolnienie widoczne w danych o produkcji i sprzedaży oznacza, iż relatywnie restrykcyjna polityka RPP nie może mieć istotnego wpływu na notowania złotego.</p><p>Grecja również nie daje o sobie zapomnieć. Były już premier ostrzegł w tym tygodniu, iż ryzyko wyjścia tego kraju ze strefy euro jest poważne, a sondaże temu nie zaprzeczają. Według najświeższego sondażu Grecy chcą zostać przy euro, ale jednocześnie widzą lidera skrajnie lewicowej Syrizy w roli premiera.</p><p>Rynki globalne są już nieco „zmęczone” spadkami i widać próby odreagowywania na rynkach, w tym na rynku złotego. Dlatego też nie można wykluczyć chwilowej poprawy nastrojów. Jednak mieszanka coraz gorszych danych makro i niestabilności w Grecji oznacza, iż złoty w perspektywie kilku tygodni będzie jeszcze słabszy. Koniec przyszłego tygodnia zapowiada się bardzo ciekawie: w USA poznamy szereg ważnych danych (rynek pracy, raporty ISM i Chicago PMI), a w Grecji ostatnie przedwyborcze sondaże. W piątek kwadrans przed 16 euro kosztowało 4,3660, dolar 3,4840, zaś frank 3,6350 złotego.</p><p style="font-style: italic;">Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.</p> Ryczko: Ograniczony handel powinien stabilizować kursy http://forsal.pl/artykuly/620583,ryczko_ograniczony_handel_powinien_stabilizowac_kursy.html 2012-05-28T06:51:18Z <p>Również rentowności polskiego długu na rynku wtórnym pozostają stabilne - aktualnie 5,467% w przypadku instrumentów 10 – letnich.</p><p>Miniony tydzień przyniósł podwyższoną zmienność na parach związanych ze złotym (ok. 10gr EUR/PLN), sumarycznie jednak polska waluta zanotowała neutralny okres – nieznaczny spadek wartości o -0,21%. Kluczowym dla złotego w dalszym ciągu jest kształtowanie się nastrojów na szerokim rynku, gdzie inwestorzy nerwowo reagują na kolejne doniesienia związane ze stabilnością polityczną w Grecji, czy kwestią dokapitalizowania sektora bankowego czy problemów zadłużeniowych poszczególnych regionów w Hiszpanii. Z drugiej strony potencjalne spadki w wycenie złotego ograniczane są przez możliwy wzrost aktywności instytucji centralnych (BGK i NBP). </p><p>Zaostrzenie retoryki decydentów w tym zakresie wydaje się stabilizować polską walutę, gdzie część zagranicznych graczy wstrzymuje się przed zajmowaniem „krótkich pozycji” na złotym w obawie przed zderzeniem się z interwencją lub zwiększoną wymianą środków na rynku.</p><p>Eskalacja negatywnych nastrojów dotyczących Strefy Euro spycha na dalszym plan lokalne czynniki w postaci wskaźników fundamentalnych lub dyferencjału stóp procentowych, stąd też dane fundamentalne (m.in. gorsza od prognoz sprzedaż detaliczna czy protokół z majowego posiedzenia RPP) opublikowane w minionym tygodniu jedynie w ograniczonym stopniu przełożyły się na notowania złotego.</p><p>Z technicznego punktu widzenia notowania EUR/PLN tkwią w szerokiej konsolidacji z zakresu 4,3 – 4,4 EUR/PLN. Powyżej górnego ograniczenia na rynku zwiększała się aktywność instytucji centralnych, natomiast nabywanie złotego poniżej 4,3 PLN wydaje się obecnie mocny ryzykowne w świetle potencjalnej destabilizacji w Strefie Euro. Dodatkowo jako znaczący poziom techniczny należy rozpatrywać 4,35 PLN. W perspektywie następnych kilkunastu godzin prawdopodobnym jest, iż złoty może nieznacznie zyskać korzystają z ograniczonego handlu (dzień wolny od obrotu w USA) i lekkiej poprawy nastrojów na rynkach.</p><p>W trakcie dzisiejszej sesji nie zaplanowany żadnych znaczących publikacji zarówno z rynku krajowego jak i szerokiego rynku. Sam obrót najpewniej charakteryzować będzie się spadkiem zmienności, gdzie część inwestorów może przedłużyć sobie weekend wracając na rynek dopiero jutro. </p><p>W nadchodzącym tygodniu, z punktu widzenia lokalnego, należy zwrócić uwagę głównie na czwartkowy wstępny odczyt PKB za I kw. 2012r. (oczek. 3,5% r/r) oraz piątkową publikację przemysłowego indeksu PMI dla Polski ( przygotowanego przez Markit Economics. Dane te rozpatrywane będą w świetle ostatniej, majowej decyzji RPP o podwyższeniu kosztu kredytu o 25pb. Rynek zastanawia się czy było to jednorazowe dostosowanie polityki monetarnej czy może rozpoczęcie cyklu zacieśniania. Z punktu widzenia ostatnich odczytów makroekonomicznych bardziej prawdopodobna wydaje się obecnie pierwsza możliwość.&#160;</p><p style="font-style: italic;">Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. </p><p><em>Użyte w raporcie wykresy są integralną częścią platformy BOSSA FX, dostępnej dla Klientów Domu Maklerskiego DM BOŚ S.A. po podpisaniu stosownych umów o założenie rachunku inwestycyjnego. Więcej informacji na stronach www.bossafx.pl. </em></p> Sawicki: Eurodolar najniżej od blisko dwóch lat http://forsal.pl/artykuly/620383,sawicki_eurodolar_najnizej_od_blisko_dwoch_lat.html 2012-05-25T16:57:53Z <p>Kurs EUR/USD ustanowił maksimum na poziomie 1, 2624, tym samym nie zdołał przebić oporu wyznaczonego przez dołki z 14 maja oraz 200 - okresową średnią kroczącą (na interwale godzinowym). Kolejne dni przyniosły ponowne osłabienie wspólnej waluty. Eurodolar przebił ważny obszar wsparcia wyznaczony przez dołki z sierpnia 2010 roku oraz stycznia bieżącego roku (1, 2590 - 1, 2625) i znalazł się na najniższym poziomie od 22 miesięcy - 1,2513. Przebicie dołka z sierpnia 2010, pomimo sygnałów na oscylatorach RSI i stochastycznym PKS do wystąpienia korekty powinno prowadzić do kontynuacji ruchu na południe. Patrząc z szerszej perspektywy od 29 lutego tego roku formuje się piąta, ostatnia fala Eliotta. Fala pierwsza impulsu rozpoczęła się 30 sierpnia 2011 roku. Bazując na spostrzeżeniach Eliotta o równości dwóch z trzech fal impulsu w ruchu spadkowym można spodziewać się osiągnięcia poziomu 1,2000 w przeciągu kilku miesięcy. Naszym zdaniem w najbliższych dniach eurodolar będzie kontynuował spadki do poziomu 1,24 i będzie im towarzyszyć deprecjacja złotego. Złoty w ubiegłym tygodniu ponownie stracił na wartości. Po wykonaniu ruchu powrotnego do wsparcia na poziome 3,36, kurs USD/PLN osiągnął nieobserwowany od połowy stycznia poziom 3,50. Tym samym notowania złotego w stosunku do dolara amerykańskiego zbliżają się do szczytów z przełomu roku usytuowanych przy poziomie 3,55. Kurs EUR/PLN zachowuje się znacznie stabilniej, a w ostatnich dniach poruszał przez większość czasu w przedziale 4,34 -4,38.</p><h2>Mieszane dane z USA</h2><p>&#160;W tym tygodniu poznaliśmy dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych, które miały mieszany charakter. Sprzedaż zarówno na rynku wtórnym nieruchomości jak i na rynku nowych domów była wyższa od oczekiwań rynkowych. W kwietniu miesiąc do miesiąca sprzedaż na rynku wtórnym wzrosła o 3,4 proc. (prognozy: 3, 10 proc.), co było sygnalizowane przez wzrastający indeks podpisanych umów kupna. Na rynku pierwotnym sprzedaż była wyższa o 3,3 proc. (wobec prognozowanych 2,1 proc. m/m). Sprzedaż domów na rynku wtórnym pozostaje w trwającym od połowy 2010 roku trendzie wzrostowym. Obecnie przybiera wartości wyższe o 5 proc. niż w roku 2011.&nbsp;</p><p>Negatywnie zaskoczyły dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, wzrosły jedynie o 0,2 proc. wobec konsensusu rynkowego na poziomie 1proc. Duży wpływ na tak słaby odczyt miało najniższe od ponad roku zapotrzebowanie na samoloty Boeinga (4 sztuki w porównaniu z 53 w marcu i 237 w lutym tego roku). Publikacje amerykańskiego PMI czy też większości regionalnych wskaźników koniunktury również sugerują, że największa światowa gospodarka traci impet, a szczególnie martwić powinny niskie wartości składowych oddających poziom zatrudnienia w przemyśle.&nbsp; Z kolei wskaźniki sentymentu konsumentów pozostają pod korzystnym wpływem spadku cen paliw, mimo, że wyhamowanie spadków liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych negatywnie wpływa na ocenę tempa poprawy kondycji amerykański rynek pracy. Korzystnego wpływu na nastroje nie ma oczywiście także kryzys zadłużeniowy w Europie.&nbsp;</p><h2>Słabną nastroje niemieckich przedsiębiorców, ale nie konsumentów</h2><p>Na Starym Kontynencie bardzo rozczarowały odczyty indeksów PMI. Wskaźnik Composite dla strefy euro spadł w maju do poziomu 45, 9 (wobec 46,7 punktów miesiąc wcześniej). Zegar niemieckiej koniunktury tworzony w oparciu o indeks Ifo również wskazuje na wyraźne pogorszenie koniunktury.&nbsp; Mimo słabego odczytu PMI sytuacja ekonomiczna w Niemczech na tle pozostałych krajów strefy euro prezentuje się dobrze -&nbsp; bliską zeru dynamikę eksportu netto rekompensować będzie w najbliższych kwartałach popyt wewnętrzny, w tym konsumpcja prywatna wspierana przez najniższe od zjednoczenia kraju bezrobocie. Wśród niemieckich konsumentów panuje optymizm, co potwierdza utrzymujący się zdecydowanie powyżej historycznej średniej indeks Gfk. Seria słabych danych z Europy zwiększa prawdopodobieństwo luzowania i przełożyła się na kontynuację spadków spreadu swapów stopy procentowej – dyferencjał stóp procentowych kształtuje się coraz bardziej niekorzystnie dla siły wspólnej waluty.</p><h2>Produkcja przemysłowa w Polsce dalej będzie słabnąć</h2><p>Ubiegły tydzień przyniósł także kilka istotnych publikacji z polskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa wzrosła w kwietniu o 2,9 proc. rok do roku a sygnały napływające z gospodarek europejskich wskazują na dalszy spadek popytu na polskie towary. Inflacja bazowa w ujęciu rocznym wyniosła 2,7 proc. wobec prognozowanego poziomu 2,6 proc.&nbsp; Stopa bezrobocia w kwietniu spadła do 12, 90 proc. z 13, 30 proc. miesiąc wcześniej, co prawie dokładnie pokrywa się z naszą prognozą. Wstępne dane ministerstwa pracy i polityki społecznej wskazywały na niższy spadek bezrobocia (do 13 proc.). W naszej ocenie nie zmienia to zasadniczej sytuacji na rynku pracy w Polsce z uwagi na rosnącą ilość deklaracji zakładów pracy o zwolnieniach. Niepokoić powinien także słaby odczyt sprzedaży detalicznej (5,5 proc. r/r wobec konsensusu 9,5 proc.). Bardziej gołębi wydźwięk komentarza i ton Marka Belki po ostatnim posiedzeniu RPP w połączeniu ze słabnącą koniunkturą przekładają się na spadek wyceny przyszłych stóp procentowych. Słabe dane z rodzimej gospodarki ograniczają szanse, że podwyżka kosztu pieniądza zamieni się w cykl.</p> Trojanowski: Dolar najmocniejszy od blisko dwóch lat http://forsal.pl/artykuly/620332,trojanowski_dolar_najmocniejszy_od_blisko_dwoch_lat.html 2012-05-25T14:18:54Z <p>W czwartek rano na rynek napłynęły dane dotyczące indeksów PMI w przemyśle i usługach dla strefy euro oraz Niemiec. Większość okazała się gorsza od oczekiwań, co przyczyniło się do kolejnej fali osłabienia euro. Odczyt indeksu Ifo również był niższy niż oczekiwania rynkowe (106,9 pkt wobec 109,4 pkt prog). We wtorkowe popołudnie nerwowość na rynkach wywołał wywiad z byłym premierem Grecji, Lukasem Papademosem, który sugerował że opuszczenie strefy euro przez Grecję jest realne. W środę oficjele z Francji i Niemiec nie osiągnęli porozumienia odnośnie obligacji strefy euro (zdecydowany sprzeciw Niemiec), ale temat ten będzie poruszany na następnym szczycie, który odbędzie się pod koniec czerwca, już po wyborach w Grecji. Pozytywne sygnały napłynęły z USA, gdzie dane dotyczące sprzedaży domów zarówno na pierwotnym jak i wtórnym rynku nieruchomości były lepsze od oczekiwań.</p><p>W nadchodzącym tygodniu należy zwrócić uwagę przede wszystkim na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 150 tys. Tego samego dnia opublikowany zostanie indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu (54,1 pkt prog.)</p><p>Tydzień rozpoczął się od dwukrotnego testu ważnego oporu na poziomie 1,2813 USD i były to testy nieudane, po czym kurs spadł w okolice 1,2665 USD. Nieudane wybicie górą, brak bodźców do wzrostu oraz słabe dane z europejskiej gospodarki przyczyniły się do przebicia wsparć oraz długoterminowej linii trendu wzrostowego i ostatecznie kurs ukształtował dno na poziomie 1,2515 USD (110 pipsów poniżej styczniowego minimum), które zostało pogłębione w piątkowe popołudnie. Układ długoterminowy wskazuje na dalsze umocnienie dolara amerykańskiego, czego ważnym potwierdzeniem będzie zamknięcie tygodnia poniżej przebitej linii trendu wzrostowego. W trendzie spadkowym trwającym od przeszło roku przebicie 2 poprzednich średnioterminowych minimów (1,3837 USD we wrześniu 2011 r. oraz 1,3145 USD w październiku) skutkowało umocnieniem USD średnio o ok. 6 centów. Jeśli historia lubi się powtarzać, to docelowym poziomem obecnego ruchu może być 1,18 USD. Jednakże, taki scenariusz prawdopodobnie musiałby zostać wsparty kolejnymi sygnałami spowolnienia w gospodarce europejskiej 2 kwartale oraz dalszym wzrostem niepewności wokół Grecji. </p><p>W mniej prawdopodobnym obecnie scenariuszu wzrostowym, ważnych średnioterminowych oznak odwrócenia trendu wzrostowego należy upatrywać, jeśli kurs pokonałby poziomy 1,2685 USD i 1,2820 USD. Szczególnie warto je mieć na uwadze w kontekście przeciwstawnych sygnałów płynących w mijającym tygodniu z amerykańskiego rynku akcyjnego.<br />Sygnałem do przeceny funta były dwa wtorkowe wydarzenia. Przede wszystkim, kurs zanotował nieudane wybicie powyżej ważnego oporu 1,5840 USD, a tuż po tym napłynęły na rynek rozczarowujące dane o kwietniowej inflacji CPI, która wyniosła 3 proc. r/r (3,1 proc. r/r prog, 3,5 proc. r/r poprzednio). W efekcie spowodowało to docelowy spadek kursu do nowego minimum w trendzie spadkowym na poziomie 1,5637 USD. Przedział 1,5600-1,5640 USD funkcjonuje jako kluczowe średnioterminowe wsparcie, więc rozstrzygnięcie sytuacji przy tych poziomach może wyznaczyć kierunek kursu GBP/USD na najbliższe tygodnie. Przebicie tego wsparcia wyznacza poziom docelowy ruchu spadkowego na linii trendu wzrostowego (obecnie 1,5455 USD). </p><p>Dane makroekonomiczne, które poznaliśmy w tym tygodniu, potwierdziły negatywny wpływ spowolnienia w strefie euro na polską gospodarkę. Dynamika produkcji przemysłowej w kwietniu okazała się niższa od oczekiwań i wyniosła 2,9 proc. r/r (3 proc. r/r prog). Natomiast roczna dynamika sprzedaży detalicznej obniżyła się w ujęciu rocznym z 10,7 proc. r/r w marcu do 5,5 proc. r/r w kwietniu (9,45 proc. r/r prog). Dane te nie wywarły większego wpływu na notowania złotego. Rynek EUR/PLN od początku tygodnia poruszał się szerokiej konsolidacji 4,30-4,3750 PLN. W środę nastąpiło tymczasowe wybicie górą, ale po przetestowaniu 4,40 PLN nastąpił szybki powrót do trendu bocznego. Dopiero przebicie 4,30 PLN albo 4,40 PLN da sygnał do silniejszego ruchu, którego zasięg wstępnie można oceniać na 8-10 gr.</p> Kiepas: mniejsza sprzedaż bez wpływu na złotego http://forsal.pl/artykuly/620271,kiepas_mniejsza_sprzedaz_bez_wplywu_na_zlotego.html 2012-05-25T10:30:50Z <p>Dane o sprzedaży są kolejnym potwierdzenie, że w ślad za tendencjami w Europie, wzrost gospodarczy w Polsce spowalnia. Nie znalazło to jednak większego przełożenia na notowania złotego. Ten brak reakcji zaskakuje znacznie mniej niż same dane. Złoty od tygodni pozostaje pod głównym wpływem nastrojów na rynkach globalnych, ignorując większość czynników lokalnych. W tym majową decyzję Rady Polityki Pieniężnej o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Taki stan rzeczy utrzyma się do czasu, aż nie wygasną obawy o przyszłość strefy euro.</p><p>Piątkowe przedpołudnie na rodzimym rynku walutowym upływa pod znakiem umiarkowanego umocnienia złotego. Koreluje to z obserwowaną na europejskich giełdach poprawą nastrojów oraz z wzrostową korektą na EUR/USD. W każdym z tych przypadków ruch jest efektem prostej korekty na wyprzedanym rynku, pozbawionej wsparcia czynników fundamentalnych. Gdyby takie czynniki się pojawiły to korekta w sposób oczywisty ulegnie przedłużeniu, ale zmiana trendu jest bardzo wątpliwa. To wymagałoby bowiem neutralizacji ryzyk stojących za majową ucieczką od ryzyka, czyli obaw o konsekwencje wyjścia Grecji ze strefy euro i obaw przed głęboką recesją w strefie euro.</p><p>O godzinie 11:58 kurs EUR/PLN testował poziom 4,3447 zł, a USD/PLN 3,4523 zł. Następne godziny, jako że na horyzoncie brak jest większych zagrożeń dla obserwowanej obecnie poprawy nastrojów, mogą przynieść jeszcze niewielkie umocnienie polskiej waluty.</p><br /><br /><p><em>Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.</em></p> Sawicki: Eurodolar walczy o powrót ponad 1,26 http://forsal.pl/artykuly/620230,sawicki_eurodolar_walczy_o_powrot_ponad_1_26.html 2012-05-25T09:20:37Z <h2>Niemcy: nastroje konsumentów lepsze niż przedsiębiorców </h2><p>Wczorajsze, bardzo słabe odczyty PMI przyśpieszą obniżki stóp procentowych w Eurolandzie, a już teraz znalazły odzwierciedlenie w wyraźnym pogłębieniu spadków spreadu wartości swapów stopy procentowej (EUR 2Y – USD 2Y). W maju pogorszeniu uległy nastroje niemieckich przedsiębiorców (oddawane przez indeksy Ifo i PMI), z kolei w czerwcu sentyment wśród konsumentów obrazowany wskaźnikiem Gfk utrzyma się wyraźnie powyżej długoterminowej średniej. Siłą niemieckiej gospodarki, która odpowiada za około 28 proc. PKB całego Eurolandu wobec bliskiej zera dynamiki eksportu netto będzie w najbliższych kwartałach popyt wewnętrzny, w tym konsumpcja prywatna wspierana przez najniższe od zjednoczenia kraju bezrobocie.Po drugiej stronie Atlantyku, wskaźniki sentymentu gospodarstw domowych pozostają pod korzystnym wpływem spadjących cen paliw. Z kolei negatywnie oddziałuje na nie kryzys zadłużeniowy na Starym Kontynencie i wyhamowanie poprawy kondycji rynku pracy, które obrazowane jest choćby przez zatrzymanie spadków publikowanej co czwartek liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Warto jednak odnotować, że od grudnia każdy finalny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan przynosił rewizje w górę wstępnej publikacji, która za maj przybrała wartość 77,8 punktów. </p><h2>Polska: wpływ LTRO widoczny już tylko na rynku długu </h2><p>W tym tygodniu minęło pół roku od pierwszej operacji LTRO. Ostatni wybuch awersji do ryzyka sprawił, że ich pozytywny wpływ na rodzimy rynek akcji i złotego został właściwie zniwelowany. Indeksy WIG i WIG 20 są w okolicach dołków z grudnia. Za euro obecnie płacimy około 10 groszy, a za dolara mniej więcej 5 groszy więcej niż kiedy po raz pierwszy banki otrzymały od ECB gigantyczny zastrzyk płynności pod postacią trzyletnich niskooprocentowanych pożyczek. Także stawki CDS na rodzimy dług przybierają wartości zaledwie kilka procent niższe niż w grudniu ubiegłego oku. Ciekawie kształtuje się natomiast sytuacja na rodzimym rynku obligacji. Ze względu na zmiany wyceny przyszłych stóp procentowych przez rynek pieniężny, które dokonały się na przestrzeni ostatnich miesięcy warto jednak zamiast do rentowności, odnieść się do statystyki z-spread, która oddaje poziom premii za ryzyko inwestycji w papiery dłużne. Okaże się, że w przypadku benchmarkowych dziesięciolatek premia ta jest mimo gwałtownych wzrostów obserwowanych od połowy maja wciąż o około 35 proc. niższa niż pod koniec ubiegłego roku.</p><p>Taki stan rzeczy jest w zgodzie z danymi NBP dotyczącymi wartości inwestycji portfelowych w rodzime papiery dłużne i jest zarazem korzystny z punktu widzenia strategii zarządzania krajowym długiem. Jednak spadek premii za ryzyko będący pochodną napływu kapitału nie idzie w parze z poprawą postrzegania perspektyw rodzimej gospodarki, co oddawałyby równie mocne spadki stawek CDS. </p><p>Istnieje zatem zagrożenie, że jeśli awersja do ryzyka utrzymywać się będzie na wysokim poziomie przez długi czas (lub gwałtownie wzrośnie) część inwestorów zdecyduje się wycofać kapitał z rodzimego rynku (zaliczanego przecież do grupy emerging markets), co będzie negatywnie oddziaływać na siłę złotego, który obok forinta należy do najbardziej wrażliwych na zmiany sentymentu walut państw wschodzących. Poznaliśmy również ważne dane z rodzimej gospodarki: stopę bezrobocia oaz sprzedaż detaliczną w kwietniu. Więcej ma temat odczytów w Komentarzach do danych. </p><p>Złoty od rana zyskuje na wartości, a waluty regionu choć umacniają się raczej umiarkowanie, to i tak są dziś najsilniejsze w grupie emerging markets. Kurs EUR/PLN zniżkował rano do poziomu 4,34 i zbliżył się do wczorajszych dołków stanowiących najbliższe wsparcie. Z kolei kurs USD/PLN spada o około 2 gorsze i około godziny 10:00 znajduje się na poziomie 3,46. Korzystna sytuacja na rynku długu PIIGS i około 1- proc. wzrosty na GPW i zachodnioeuropejskich parkietach to środowisko, które sprzyjać będzie kontynuacji aprecjacji złotego. </p>