© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: kredyty 2012-05-22T13:58:02+02:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/kredyty Kredytowe ABC, czyli hipoteka krok po kroku http://forsal.pl/artykuly/618789,kredytowe_abc_czyli_hipoteka_krok_po_kroku.html 2012-05-21T19:37:29Z <p>Proces zakupu mieszkania najlepiej zacząć od wstępnego zbadania zdolności kredytowej i oszacowania stanu budżetu domowego. Wypadkowa tych informacji powinna pokazać, na jaki kredyt klient może sobie pozwolić i w którym banku najlepiej go szukać. Z takimi informacjami można wybrać się na poszukiwania mieszkania, a po jego zakończeniu zacząć kompletować niezbędne dokumenty. Ich lista będzie różna w zależności od banku oraz sytuacji kredytobiorcy (np. przedsiębiorca potrzebuje zaświadczenia o niezaleganiu składek w US i ZUS, a pracownik etatowy kopię umowy o pracę i zaświadczenie o dochodach wypełnione na druku danego banku). Dodatkowo trzeba przedstawić dokumentację nieruchomości. Jednocześnie należy ponownie sprawdzić zdolność kredytową i ofertę banków, gdyż sytuacja na rynku jest dynamiczna i lepiej upewnić się, że nie będzie problemów z kredytem.</p><p>Z rynku od jakiegoś czasu znikają promesy, czyli orzeczenia banku o zdolności kredytowej klienta, który nie wybrał jeszcze nieruchomości. Promesa jest dokumentem poświadczającym, że klient może otrzymać kredyt, ale nie koniecznie go otrzyma. Jej zaletą jest zwiększenie wiarygodności kupującego w oczach sprzedającego. Promesa jest zwykle ważna od 30 do 60 dni.</p><p>Kolejnym etapem jest podpisanie umowy przedwstępnej ze sprzedającym. Mimo kosztów, warto zrobić to w formie aktu notarialnego, szczególnie w przypadku atrakcyjnej nieruchomości. Akt notarialny jest mocnym zobowiązaniem prawnym, w razie wycofania się sprzedającego, można z powodzeniem dochodzić praw w sądzie. Ale umowa jednakowo wiąże obie strony, więc i kupujący nie może się tak łatwo wycofać.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Na tym etapie kupujący przekazuje sprzedającemu zadatek lub zaliczkę. A to nie to samo. Oba pojęcia dotyczą zabezpieczenia interesów stron transakcji. Różnica pomiędzy zadatkiem a zaliczką polega na tym, że w razie niewywiązania się z umowy przez jedną ze stron, zaliczka wraca do kupującego, a zadatek przepada lub zostaje zwrócony w dwukrotnej wysokości (zależnie od tego z czyjej winy nie doszło do podpisania umowy). Zadatek i zaliczka są płacone z własnych środków przez kupującego, ale w większości banków można taki wydatek zrefinansować, trzeba jednak o tym pomyśleć od razu i zawrzeć odpowiedni zapis w umowie.</p><p>Z teczką dokumentów i wybraną nieruchomością kupujący ponownie kieruje kroki do banku, by złożyć wniosek kredytowy. Wybierając kredyt w danej instytucji warto uwzględnić koszty około kredytowe (opłaty notarialne i sądowe, ubezpieczenie kredytu, prowizja za udzielenie kredytu itd.) oraz orientacyjny czas trwania procedur. Zdarza się bowiem, że bank z dobrą ofertą nie jest w stanie przetworzyć spływających do niego wniosków i tworzą się zatory. Ta informacja ma znaczenie przy ustalaniu daty podpisania umowy kupna-sprzedaży ze sprzedającym (informację o ostatecznym terminie podpisania umowy zamieszcza się w umowie przedwstępnej). Zwykle od momentu złożenia wniosku kredytowego do wypłaty kredytu upływa od trzech do sześciu tygodni, ale ze względu na możliwe opóźnienia lepiej ustalić sobie tydzień lub dwa buforu. W niektórych bankach możliwe jest przyspieszenie i kredyt może zostać wypłacony już po tygodniu lub dwóch.</p><p>W tym czasie bank weryfikuje dokumenty dostarczone przez kredytobiorcę oraz sprawdza nieruchomość, która ma być zabezpieczeniem kredytu. Nie ma co ukrywać przed bankiem posiadanych zobowiązań kredytowych, bo praktycznie wszystkie banki korzystają obecnie z Biura Informacji Kredytowej, skąd zdobywają informacje na temat historii kredytowej danej osoby. Przy okazji należy zdementować obiegową opinię: złożenie wniosku o kredyt hipoteczny do kilku banków nie obniża oceny (tzw. scoringu) BIK. Przez analityków Biura jest to traktowane jako poszukiwanie najlepszej oferty, a nie nadmierna aktywność kredytowa.</p><p>Nierzadko zdarza się, że bank wymaga uzupełnienia dokumentów, trzeba też pamiętać, że np. oświadczenie o zatrudnieniu często jest dla banku ważne tylko przez 30 dni. Niewykluczone zatem, że w okresie oczekiwania na decyzję kredytową klient będzie musiał ponownie odwiedzić oddział banku i donieść brakujące druki. Ogromne znaczenie dla szybkości procesowania wniosku ma jego kompletność, dlatego warto już od początku procedury starannie zbierać dokumenty.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>W decyzji kredytowej bank zawrze informacje o parametrach pożyczki i warunkach jej udzielenia. Wszystko to znajdzie się potem w umowie kredytowej. Z umową w dłoni można podpisywać akt notarialny, w którym zadeklarowany zostanie termin wpłaty środków na rachunek sprzedającego. W zależności od banku trwa to od jednego do kilku dni roboczych.</p><p>Przy zakupie mieszkania na rynku pierwotnym proces wygląda nieco inaczej. Tzw. ustawa deweloperska wprowadziła obowiązek podpisywania umów deweloperskich w formie aktu notarialnego, więc tutaj wyboru już nie ma. Nieco inaczej będzie też wyglądać zestaw dokumentów wymagany przez bank, przede wszystkim jednak, warto zwrócić uwagę na to, czy wybrana inwestycja w ogóle zostanie przez daną instytucję skredytowana. Szczególnie jeśli nieruchomość nie jest jeszcze ukończona, bank może odmówić udzielenia kredytu.</p><p>Na podpisaniu umowy kupna-sprzedaży i otrzymaniu kluczy do mieszkania proces zakupu się nie kończy. Po otrzymaniu odpisu z księgi wieczystej z wpisaną na rzecz banku hipoteką, należy ów odpis do banku dostarczyć. W przypadku remontu lub budowy czy wykończenia domu, bank będzie jeszcze wymagał udokumentowania wydatków, warto więc zbierać faktury, czasami trzeba także przedstawić dokumentację fotograficzną. A potem już tylko spłata rat i ewentualnych składek ubezpieczeniowych.</p> Spóźniłeś się z ratą? Następny kredyt najwcześniej za kilka miesięcy http://forsal.pl/artykuly/618922,spozniles_sie_z_rata_nastepny_kredyt_najwczesniej_za_kilka_miesiecy.html 2012-05-21T19:33:23Z <p>To generalne zasady, ale w szczegółach banki bardzo różnią się zakresem wykorzystania publicznie dostępnych informacji o kredytobiorcach do określenia ich zdolności kredytowej – wynika z analizy Home Broker. </p><p>Rekomendacja T zawiera zalecenie, by banki weryfikowały poziom zadłużenia klientów detalicznych i historię spłat nie tylko we własnych, ale także w zewnętrznych bazach danych. Podstawowym źródłem takich informacji jest dla nich baza Biura Informacji Kredytowej, czyli międzybankowa baza z informacjami o tym, jak klienci banków wywiązują się ze spłaty zaciągniętych zobowiązań. Znajdują się w niej informacje o wszystkich nadal spłacanych kredytach i informacje o kredytach już zamkniętych, których spłata przebiegała z poważnymi problemami (takie dane mogą być przechowywane przez pięć lat po wygaśnięciu umowy). Dane na temat zobowiązań, które były obsługiwane prawidłowo i zostały już spłacone, mogą być przechowywane pod warunkiem, że kredytobiorca wyrazi na to zgodę. Dodatkowo Biuro gromadzi informacje o zapytaniach na temat klientów składanych przez banki.</p><h2>Lista zobowiązań lub gotowa ocena</h2><p>Z danych BIK banki mogą korzystać na dwa zasadnicze sposoby: albo pobrać informacje o wszystkich zobowiązaniach klienta wnioskującego o kredyt i na tej podstawie samodzielnie oceniać jego wiarygodność, albo oprzeć się na wyliczanej przez BIK syntetycznej, punktowej ocenie wiarygodności kredytowej danej osoby (BIKSco CreditRisk). Zazwyczaj banki sięgają po oba rodzaje danych, a scoring jest tylko jednym z kryteriów decydujących o przyznaniu lub odmowie kredytu. I tak DnBNord, Getin Noble Bank i Idea Bank przyznają, że ocena punktowa jest dla nich ważniejszym kryterium niż dostarczone przez BIK informacje o opóźnieniach w spłacie konkretnych zobowiązań. Więcej jest jednak banków, które patrzą przede wszystkim na terminowość regulowania rat. Taką strategię przyjęły m.in. Bank Pocztowy, Eurobank, Kredyt Bank, Bank BPH i Citi Handlowy. Te dwie ostatnie instytucje w ogóle nie korzystają z gotowej oceny punktowej, tylko na podstawie informacji z BIK same analizują kredytową przeszłość osoby wnioskującej o kredyt.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Nawet te instytucje, które kierują się przede wszystkim oceną punktową, w różnym stopniu wykorzystują ją przy podejmowaniu decyzji kredytowej. DnB Nord przyznaje, że ocena scoringowa współdecyduje o tym, czy klient w ogóle otrzyma kredyt. Idea Bank przyznaje, że ocena punktowa BIK wpływa nie tylko na dostępność produktów, ale także na ich cenę oraz inne parametry, np. maksymalną dostępną kwotę czy wskaźnik LtV. Wreszcie Getin Noble Bank stosuje zasadę, że analityk patrzy nie tylko na punktację wyliczoną przez BIK, ale też zapoznaje się z całą historią kredytową klienta i z jego obecną sytuacją finansową.</p><p>Wyliczana przez BIK ocena scoringowa bardzo często współdecyduje więc o tym, czy osoba wnioskująca o kredyt otrzyma pieniądze z banku. Warto więc wiedzieć, czym Biuro Informacji Kredytowej kieruje się przy wykonywaniu obliczeń i czy w jakikolwiek sposób można poprawić własną punktację.</p><h2>Najwięcej punktów za solidne spłacanie rat</h2><p>Scoring jest metodą punktowej oceny ryzyka kredytowego, a przy jego wyliczaniu brane są pod uwagę tylko informacje o historii rachunków kredytowych tej osoby. BIK nie patrzy więc na wiek, wykształcenie, stan cywilny ani żadne inne cechy demograficzne osoby starającej się o kredyt.</p><p>Scoring nie jest prostą oceną tego, jak dotąd klient obsługiwał kredyty, ale raczej próbą przewidzenia, jak w przyszłości będzie podchodził do kolejnych zobowiązań zaciąganych w bankach. To jednak jest ze sobą powiązane. Jeśli klient banku spóźniał się ze spłatą rat, to jest duża szansa, że podobne problemy zdarzą mu się w przyszłości. Jeśli zaś spłacał swoje należności terminowo, to rośnie prawdopodobieństwo, że i w przyszłości będzie solidnym dłużnikiem. Nie dziwi więc, że terminowość spłaty poprzednio zaciąganych kredytów aż w 76% wpływa na końcową ocenę wyliczoną przez BIK. Drugie pod względem ważności kryterium (11% końcowej oceny) to aktywność kredytowa wnioskującego. Długa historia prawidłowo spłacanych kredytów podnosi ocenę w tym obszarze, natomiast informacja o tym, że dana osoba zaciągnęła ostatnio wiele kredytów obniża punktację. O 8%scoringu decyduje stopień wykorzystania przyznanych limitów kredytowych. Im klient używa ich ostrożniej, tym mniejsza jest szansa, że w przyszłości będzie miał problem z obsługą zobowiązań. Wreszcie brakujące 5% końcowej oceny zależy od liczby składanych w bankach wniosków kredytowych. W podstawowym modelu scoringowym BIK przyjął, że osoba składająca liczne wnioski najprawdopodobniej desperacko szuka instytucji, która zechce ją sfinansować, a to oznacza podwyższone ryzyko. Inaczej traktowane są tylko wnioski o kredyty hipoteczne. Twórcy modelu przyjęli, że w przypadku tego produktu składanie wniosków w kilku bankach nie oznacza problemów finansowych, a jedynie poszukiwanie najkorzystniejszej oferty czy korzystania z powszechnych już usług doradców finansowych. </p><h2>BIK ma informacje tylko o połowie kredytobiorców</h2><p>Nawet jeśli BIK wydaje się potężną instytucją, to w jego bazach wciąż znajduje się stosunkowo mało danych. Zaledwie 46% złożonych przez banki zapytań kończy się wyliczeniem i przesłaniem oceny scoringowej klienta. Jednak zazwyczaj są to oceny dobre i bardzo dobre: w skali od 192 do 631 punktów średnia uzyskiwana przez klientów ocena to 526 punktów, zaś mediana ocen wynosi 533 punkty. Jeśli więc da się wyliczyć ryzyko związane z kredytowaniem danego klienta, to zazwyczaj jest ono umiarkowane. Nie da się natomiast wskazać granicznego progu, powyżej którego kredytobiorca otrzyma pieniądze, a poniżej - odmowę. Takie progi każdy bank ustala we własnym zakresie.</p><p>Częściej zdarzają się sytuacje, gdy obliczeń nie można wykonać. I tak w 5% przypadków BIK odsyła do banku tzw. uzupełniającą ocenę ryzyka, również wyrażoną w punktach. Jest ona wyliczana wtedy, gdy w zasobach BIK znajdują się pewne informacje na temat wskazanej osoby, jednak jest ich zbyt mało, by zastosować pełny model scoringowy. Tak dzieje się np. wtedy, gdy rachunki kredytowe klienta zostały zamknięte w okresie od 6 do 36 miesięcy przez datą złożenia wniosku. BIK dokonuje wtedy oceny ryzyka związanego z kredytowaniem takiego klienta, jednak opiera się na mniej pewnych przesłankach niż w przypadku pełnego scoringu. Odpowiedzią na zapytanie może być też jeden z ośmiu tzw. kodów klasyfikacji uzupełniającej (12%). BIK odpowiada w ten sposób, gdy o danej osobie wiadomo zbyt mało, by dokonać choćby uproszczonych obliczeń, albo gdy któryś z jego rachunków kredytowych ma szczególnie zły status. Konkretny kod wskazuje, dlaczego nie dało się wykonać obliczeń. Wreszcie aż 37% odpowiedzi to tzw. kod Q, który oznacza, że w bazach Biura nie ma żadnych informacji na temat rachunków kredytowych danej osoby.</p><h2>Sprawdź, ile wiedzą o Tobie banki</h2><p>Z tej wiedzy płyną pewne praktyczne wnioski. Osobie, która wkrótce zamierza wnioskować o duży kredyt, np. hipoteczny, a wcześniej nie zadłużała się w bankach, może się opłacić otwarcie niewielkiego limitu kredytowego w koncie osobistym lub zakup karty kredytowej, również z niewysokimi limitem. Kilka miesięcy prawidłowej obsługi takiego produktu spowoduje, że wyliczona przez BIK ocena ryzyka kredytowego dla takiej osoby będzie pozytywna. Równocześnie trzeba pamiętać, że każde posiadane zobowiązanie, nawet niewysokie, zmniejsza zdolność kredytową wnioskującego. Trzeba więc zdecydować, czy ważniejsza jest wyższa zdolność kredytowa, czy lepszy scoring w BIK.</p><p>Osobie, której zdarzyło się nieregularnie obsługiwać kredyt, można poradzić, by uregulowała swoje należności wobec banków i w miarę możliwości odczekała kilka miesięcy ze składaniem wniosku o kredyt hipoteczny. W BIK obowiązuje zasada, że wpływ poszczególnych zdarzeń na ocenę scoringową maleje wraz z upływem czasu. Także tej osobie może się opłacać sięgnięcie po kolejny kredyt - by w bazie BIK znalazły się także pozytywne informacje na jej temat.</p><p>Warto wreszcie pamiętać, że baza BIK, jak każdy inny zbiór danych, może zawierać błędy. Aby nieprawidłowy wpis nie utrudnił starań o kredyt hipoteczny, warto jeszcze przed złożeniem wniosku kredytowego zweryfikować, jakie informacje na nasz temat znajdują się w tym zbiorze.</p><p>BIK ma ustawowy obowiązek poinformowania osoby, której dane przetwarza, o tym, jakie informacje zgromadził na jej temat. Raz na pół roku raport na swój temat można pobrać bezpłatnie. Wniosek o taki dokument należy złożyć osobiście w warszawskim Biurze Obsługi Klienta BIK lub przesłać go na adres korespondencyjny Biura. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej www.bik.pl.</p><p>Jeżeli w wyciągu z bazy BIK znajdą się nieprecyzyjne lub nieprawdziwe dane, we własnym interesie warto zadbać o ich poprawienie. Należy jednak pamiętać, że sam BIK nie ma możliwości sprostowania czy usunięcia niezgodnego z prawdą zapisu. O dokonanie takiej korekty trzeba się zwrócić do instytucji, która wprowadziła nieprecyzyjne informacje do międzybankowej bazy.</p><h2>Co powinniśmy wiedzieć o działaniach BIK?</h2><p>1. Nawet jeden niewielki, ale dobrze spłacany kredyt, może bardzo podnieść ocenę kredytobiorcy.<br />2. Duża aktywność kredytowa w krótkim okresie źle wpływa na ocenę.<br />3. Przeciętna ocena scoringowa to ok. 530 punktów.<br />4. Znaczenie wykroczeń popełnionych wobec banków maleje z czasem. Jeśli oddasz spóźnioną ratę, odczekaj kilka miesięcy zanim będziesz ponownie ubiegać się o kredyt.<br />5. Warto monitorować, jakie informacje na nasz temat znajdują się w BIK. Bezpłatnie można otrzymać wyciąg z zasobów Biura, za raport z oceną punktową trzeba już zapłacić.<br />6. Sprostować nieprawdziwe lub nieprecyzyjne informacje, jakie trafiły do bazy BIK, może tylko bank, który je tam wprowadził.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> Przedsiębiorcom i rodzinom o kredyt będzie coraz trudniej http://forsal.pl/artykuly/618066,przedsiebiorcom_i_rodzinom_o_kredyt_bedzie_coraz_trudniej.html 2012-05-20T12:15:20Z <p class="tresc">Banki, choć spodziewają się dalszego spadku popytu na kredyty, zamierzają nadal zaostrzać politykę kredytową – wynika z nowego raportu „Sytuacja na rynku kredytowym” opublikowanego przez Narodowy Bank Polski.</p><p class="tresc">Z opracowania wynika, że w pierwszym kwartale 2012 r. banki zaostrzyły politykę kredytową wobec wszystkich grup kredytobiorców. Najsilniej w segmencie kredytów mieszkaniowych udzielanych gospodarstwom domowym oraz kredytów długoterminowych dla dużych firm. Towarzyszyło temu podniesienie marż, zwłaszcza od kredytów mieszkaniowych. Jednocześnie banki odczuły spadek popytu na kredyty, szczególnie gospodarstw domowych. Oceny popytu były jednak bardzo zróżnicowane – około jedna czwarta ogółu ankietowanych banków odnotowała wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">W drugim kwartale banki spodziewają się, że popyt na kredyt ze strony większości ich klientów nadal będzie słabł. Wyjątkiem są kredyty krótkoterminowe dla małych i średnich firm. Pomimo to instytucje finansowe zakładają kontynuację zaostrzania polityki kredytowej we wszystkich segmentach rynku. Powodem tego zaostrzenia jest słaba sytuacja na rynku pracy. Pomimo rozpoczęcia prac sezonowych w budownictwie i rolnictwie oraz przygotowań do turnieju Euro 2012 i w związku z tym powstawania nowych miejsc pracy bezrobocie pozostaje wysokie. Wynosi 13 proc. W konsekwencji w zakładach nie ma nacisków płacowych. Z danych GUS za marzec (za kwiecień poznamy w najbliższy piątek) wynika, że płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 5,7 proc. Po odjęciu inflacji realny wzrost wyniósł 1,7 proc. i był jednym z wyższych w ostatnim czasie. Zdaniem ekspertów nie da się go utrzymać w kolejnych okresach, bo w przedsiębiorstwach hamuje wzrost popytu na ich wyroby. W konsekwencji banki obawiają się strat na kredytach, stąd zacieśnienie polityki finansowej. Tym bardziej że w wyniku ostatniej, ubiegłotygodniowej podwyżki stóp wzrosły ceny kredytów hipotecznych i dla przedsiębiorstw. A można się spodziewać, że w najbliższych tygodniach banki podniosą także oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><br /> Te baby naprawdę są jakieś inne (również w finansach) http://forsal.pl/artykuly/618399,te_baby_naprawde_sa_jakies_inne_rowniez_w_finansach.html 2012-05-18T11:17:25Z <p class="tresc">Międzynarodowa grupa finansowa, reprezentowana w Polsce m.in. przez ING Bank Śląski, zbadała, jakie zdanie mają na temat swojej wiedzy o finansach oraz co faktycznie o nich wiedzą obywatele jedenastu europejskich krajów. Wyniki zaskoczyły specjalistów.</p><p class="tresc">Okazało się, że większość naszych rodaków uważa, iż otrzymała edukację finansową. Jednak nie ze szkoły, z książek czy od rodziców, ale z internetu, telewizji i gazet. Jeżeli chodzi o poziom tej wiedzy, to kompleksów też nie mamy, bo aż 41 proc. badanych stwierdziło, że ich wiadomości na temat akcji, obligacji czy stóp procentowych są obszerniejsze niż innych. W pewności siebie równać się z nami mogą jedynie Turcy, Anglicy i Austriacy.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">Na szczęście wychodzimy z założenia, że wiedzy nigdy dość. – Ponad 95 proc. respondentów uważa, że naukę o zagadnieniach finansowych powinno się wprowadzić do szkół – mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego. I bardzo dobrze, bo gdy ankieterzy sprawdzili w praktyce wiedzę Polaków o finansach, rezultaty były słabe. W specjalnym teście na 5 pkt nasi rodacy zdobyli 2,7 pkt. Lepiej od nas wypadli m.in. Francuzi, Holendrzy, Włosi czy Turcy.</p><p class="tresc">Rzuca się także w oczy, że do pieniędzy Polacy podchodzą z nonszalancją. Bardzo skrupulatnie sprawdza na bieżąco wyciągi z konta i kart jedynie 40 proc. z nas. To najgorszy wynik wśród badanych nacji. Dla porównania odsetek robiących to Włochów sięga 80 proc. Połowa Polaków sprawdza wyciągi tylko od czasu do czasu, a 10 proc. w ogóle nie przywiązuje do tego wagi – i to także jeden z najgorszych wyników w Europie.</p><p class="tresc">Ponadto badanie ING pozwala zauważyć ciekawe różnice w podejściu do finansów wśród kobiet i mężczyzn. Polska jest jednym z trzech krajów, w których uważa się, że to kobiety lepiej zarządzają finansami domowymi niż mężczyźni. Równocześnie jednak w teście kompetencyjnym Polacy wypadli dużo lepiej od Polek. Można odnieść wrażenie, że to tak jak z jazdą samochodem: ponoć kobiety prowadzą auto lepiej, bo wolniej i rozważniej. Ileż to nerwów jednak kosztuje oczekiwanie, aż kobieta skończy makijaż i wreszcie wrzuci jedynkę na zielonym świetle.</p><p class="tresc">Polacy odstają od innych europejskich nacji pod jeszcze jednym względem. Badanie pokazuje, że tylko w 30 proc. polskich długotrwałych związków (najmniej w badanych krajach) nie pojawiły się nigdy kłótnie o pieniądze. Jedną z najczęstszych przyczyn konfliktów jest przekroczenie przez jedną ze stron budżetu na wydatki w danym okresie. Przez którą – nie podano.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="wyroznienie"></p> Chuck Norris na lokal kredytu nie dostanie http://forsal.pl/artykuly/617851,chuck_norris_na_lokal_kredytu_nie_dostanie.html 2012-05-18T20:09:42Z <p class="tresc">Chuck Norris skończył właśnie 72 lata. Jest w świetnej formie, wciąż pracuje, uprawia karate, a w wolnych chwilach zabija czas, grając w reklamach kredytów BZ WBK. Nie bez powodu są to kredyty gotówkowe, a nie hipoteczne.</p><p class="tresc">Gdyby chciał pożyczyć pieniądze na mieszkanie w którymś z polskich banków, pojawiłyby się problemy. – W przypadku ubiegania się o kredyt hipoteczny suma wieku kredytobiorcy i okresu spłaty nie może przekroczyć 70 lat – mówi Justyna Rysiak z Banku Pekao. Gdy po kredyt przyjdzie 50-latek, dostanie go na maksymalnie 20 lat. Wnioskodawca po siedemdziesiątce szanse na pozytywny obrót spraw ma już mniejsze, choć nie zerowe, bo Pekao deklaruje, że w przypadku ludzi najstarszych decyzja kredytowa podejmowana jest indywidualnie.</p><h2>Dodatkowe ubezpieczenie</h2><p class="tresc">Reklamowany przez Norrisa BZ WBK zapewnia, że nie określa górnej granicy wieku kredytobiorców. I on jednak pewne obostrzenia stosuje: zaciągnięty dług hipoteczny należy spłacić przed ukończeniem 70. roku życia. – W przeciwnym wypadku wymagane jest wskazanie banku jako uposażonego z polisy na życie. Jej suma nie może być niższa niż kwota kredytu – mówi Radosław Różycki z BZ WBK. A zakup ubezpieczenia na życie w tak późnym wieku nie jest rzeczą prostą i tanią.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">W Banku Millennium spłata kredytu mieszkaniowego powinna nastąpić przed ukończeniem 75. roku życia.</p><h2>Łatwiej o gotówkę</h2><p class="tresc">Sprawa wyglądałaby nieco lepiej, gdyby Chuck Norris chciał pożyczyć kilka tysięcy złotych, np. na nowy rewolwer. Osoby starsze pożyczające mniejsze kwoty są dla bankowców dobrymi klientami, bo sumiennie spłacają zobowiązania, a dzięki gwarantowanym wypłatom z ZUS nie grozi im utrata dochodu. Banki nie stawiają więc wnioskującym o pożyczki gotówkowe warunków odnośnie do wieku, jednak im jest on wyższy, tym częściej pojawia się konieczność dodatkowego zabezpieczenia. – Bank może wymagać np. kaucji czy poręczyciela – mówi Patrycja Białkowska z BOŚ Banku.</p><p class="tresc">Niektóre instytucje zastrzegają, że decyzja kredytowa dla najstarszych wnioskodawców zostanie ustalona indywidualnie. Np. w Millennium dotyczy to wszystkich klientów w wieku powyżej 74 lat. Z kolei BPH podkreśla, że wiek wnioskodawcy jest jednym z wielu czynników wpływających na ocenę zdolności kredytowej klienta. – Podobnie jak np. dochody, wydatki, stałe zobowiązania i historia ich spłaty – mówi Karolina Tomczyk z BPH.</p><h2>DGP przypomina: <strong>Do banku z legitymacją emeryta</strong></h2><p>Chociaż banki lubią pożyczać pieniądze emerytom, bardzo mało instytucji ma dla nich specjalną ofertę kredytową. Część z banków deklaruje, że klienci z legitymacją emeryta mają większe szanse na wynegocjowanie korzystniejszego niż młodsi oprocentowania czy prowizji.</p><p>Produktem dla seniorów chwali się Bank Pocztowy, oferujący kredyt odnawialny w Pocztowym Koncie Nestor. Emeryci mogą tu liczyć na wyższy limit zadłużenia, jeżeli będą przenosić konto z konkurencyjnego banku, oraz na obniżenie oprocentowania.</p><p>Obniżenie oprocentowania o jedną czwartą w przypadku udzielania pilnej pożyczki emerytom deklaruje Bank Pekao. Kilka innych instytucji, m.in. Alior czy Getin Noble Bank, też zapewnia, że emerytom jest w stanie obniżyć procenty, a ponadto do minimum upraszcza formalności związane z udzieleniem pożyczek gotówkowych. Do podpisania umowy wystarczyć ma odcinek ostatniego świadczenia lub legitymacja emeryta oraz drugi dokument ze zdjęciem.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> Masz kredyt, powalcz o tańszy http://forsal.pl/artykuly/617521,masz_kredyt_powalcz_o_tanszy.html 2012-05-16T05:53:48Z <p>Wg danych Związku Banków Polskich zmianę starego, droższego<strong> kredytu</strong> na nowy, tańszy powinna rozważyć większość z ok. 300 tys. kredytobiorców, którzy w latach 2009-10 zdecydowali się na naszą rodzimą walutę.</p><p>Jak wyjaśnia główny analityk Expander Advisors<strong> Paweł Majtkowsk</strong>i, wtedy marże bankowe były nawet ponad dwa razy wyższe niż teraz. A zmieniając bank, można na miesięcznej racie zaoszczędzić od kilkudziesięciu do kilkuset zł. Jednak wpierw warto ponegocjować obniżenie ceny już zaciągniętej pożyczki. </p> Ranking najlepszych kredytów hipotecznych - maj 2012 http://forsal.pl/artykuly/617413,ranking_najlepszych_kredytow_hipotecznych_maj_2012.html 2012-05-15T19:50:39Z <p>Jednak warto zwrócić uwagę, że klienci zdecydowani na kredyt w PLN i posiadający zdolność kredytową wciąż mają co najmniej kilka ciekawych ofert do wyboru. Wachlarz kredytów wartych przeanalizowania jest najszerszy w przypadku kredytobiorców, którzy są w stanie zaakceptować zakup produktów dodatkowych – głównie ubezpieczeniowych lub inwestycyjnych. Ogólna sytuacja na rynku sprzyja spokojnym wyborom, dlatego radzimy, aby dokładnie porównywać oferty i szukać opcji idealnej dla siebie. </p><h2>Zdolność kredytowa </h2><p>Według najnowszych danych GUS, wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce wynosi obecnie około 3769,47 zł brutto, czyli około 2693 zł na rękę. Osoba, która nie ma praktycznie żadnych innych zobowiązań może dziś liczyć na 183 069 zł kredytu. </p><p>Maksymalna rata jaką kredytobiorca może opłacać wynosi 1342 zł w przypadku kredytu w złotych i 1074 zł w przypadku kredytu walutowego. Niewielki limit na karcie kredytowej, czy w koncie oraz 300 złotych miesięcznej raty innego kredytu (np. gotówkowego) znacznie obniżają zdolność kredytową, ale nadal można pożyczyć 156 416 zł. Podkreślić należy, że wyliczenia zdolności kredytowej mają charakter uśredniony, dlatego też zdolność kredytowa w wybranym banku może się różnić.</p><p>Tradycyjna rodzina złożona z rodziców oraz dwójki dzieci, osiągająca przeciętne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 5 386 zł (stała umowa o pracę) - przy założeniu, że nie ma żadnych innych zobowiązań - może otrzymać maksymalny kredyt w wysokości 431 934 zł.. Przy średniej cenie transakcyjnej 1 metra kwadratowego mieszkania w Warszawie, który wynosi 7 785zł. (Raport ZBP, AMRON–SARFiN, III kwartał 2011r.) za tę kwotę kredytu rodzina może sobie pozwolić na zakup nawet 55 metrowego mieszkania. </p><br /><h2>Najciekawsze oferty kreytów hipotecznych w PLN</h2><p>Liderem majowego zestawienia Invigo, podobnie jak w poprzednich miesiącach, jest Deutsche Bank. Oferta banku – oparta o promocyjną marżę 0 proc. - jest skierowana do klientów, którzy posiadają lub otworzą konto w Banku wraz z deklaracją wpływów z tytułu wynagrodzenia, nabędą kartę kredytową oraz przystąpią do produktu inwestycyjnego db Inwestuj w Przyszłość Stabilny Wzrost VI - Open Life (pierwsza składka inicjująca w wysokości 4500,00 zł oraz składka miesięczna nie niższa niż 136,00 zł).Promocyjna marża jest przewidziana tylko w pierwszym roku kredytowania w pozostałym okresie marża uzależniona jest od poziomu LTV i utrzymania przez Klienta w/w produktów bankowych. Jednocześnie Bank zachęca rezygnacją z prowizji. W przypadku jednoczesnego skorzystania przez Klienta z promocji - zerowej prowizji i marży - wzrasta poziom wymaganej składki inicjującej do wysokości 6750,00 zł oraz składki miesięcznej do 204,00 zł. Promocja obowiązuje do 31.05. br. i dotyczy kredytów powyżej 100.000 zł. Ponadto dla klientów, którzy nie są zainteresowani produktami inwestycyjnymi bank przygotował do wyboru dwie opcje kredytu z marzą od 0.8 proc. w całym okresie kredytowania i bez prowizji za udzielenie kredytu oraz z marżą od 1.00 proc i prowizją wynoszącą 2 proc. Jednak warunkiem do otrzymania w/w poziomu marży jest wykupienie karty kredytowej i rachunku ROR.</p><p>Na drugiej pozycji, również tak jak w kwietniu prezentujemy ofertę banku Credit Agricole Bank Polska S.A. Kredyt z promocyjną marżą w pierwszym roku kredytowania jest ofertą dla klientów, którzy otworzą konto w banku, zadeklarują regularne wpływy z tytułu wynagrodzenia, skorzystają z opcji automatycznego pobierania raty z konta oraz nabędą ubezpieczenie na życie oferowane przez bank. Przyglądając się ofercie warto zwrócić uwagę, że w dalszych latach trwania kredytu marża wzrośnie. Jej wysokość zostanie naliczona indywidualnie w zależności od posiadanego wkładu własnego kredytobiorcy od 0.99 proc. do 1.30 proc. Dodatkowo Klienci zapłacą 2 proc. prowizję.</p><p>Trzecia pozycja majowego rankingu należy do Banku Ochrony Środowiska. Bank oferuje promocyjną marżę klientom zainteresowanym kredytem powyżej 150 tys. zł., skłonnym do skorzystania z dodatkowych produktów bankowych. Wśród elementów warunkujących skorzystanie z oferty należy wymienić: konieczność posiadania konta w banku wraz z deklaracją regularnych wpływów z tytułu wynagrodzenia w wysokości min. 3 000 zł, zakup ubezpieczenia do konta, ubezpieczenia nieruchomości lub ubezpieczenia od utraty pracy oraz nabycie karty kredytowej. Trzeba pamiętać, że podana marża obejmuje tylko w pierwszym roku kredytowania, w drugim roku marża wynosi: 1.00 proc. (dla LTV do 80 proc. włącznie), 1.30 proc. (dla LTV powyżej 80 proc)., natomiast w pozostałych latach kredytowania marża wynosi: 1.30 proc. (dla LTV do 80 proc. włącznie), 1.50 proc. (dla LTV powyżej 80 proc.). Dodatkowo bank pobierze prowizje za udzielenie kredytu wynosi 1,5 proc. </p><h2>Kredyt w PLN z dopłatą</h2><p>Ranking pokazuje, że najmniej obciążającą ratę (486 zł.) zapłacą kredytobiorcy, którzy wybiorą ofertę banku Credit Agricole Bank Polska S.A. Bank oferuje potencjalnym kredytobiorcom promocyjną marżę 0 proc. w pierwszym roku kredytowania, ale stawia też pewne warunki. Klienci zainteresowani ofertą są zobligowani do otworzenia konta w banku, zadeklarowania regularnych wpływó1)w z tytułu wynagrodzenia, skorzystania z opcji automatycznego pobierania raty z konta oraz nabycia ubezpieczenia na Zycie oferowanego przez bank. Trzeba także wiedzieć, że marża wzrośnie po pierwszym roku trwania kredytu, a jej ostateczna wysokość będzie uzależniona od posiadanego wkładu własnego i wynosi od 0.99 proc. do 1.30 proc. Dodatkowo Klienci zapłacą 2 proc. prowizję za udzielenie kredytu. </p><h2>Najciekawsze oferty kredytów hipotecznych w Euro</h2><p>Na pierwszym miejscu zestawienia kredytów denominowanych w Euro uplasowała się oferta Deutsche Banku. Bank proponuje promocyjną marżę w wysokości 3,0 proc. klientom, którzy posiadają lub otworzą konto w banku wraz z deklaracją wpływów z tytułu wynagrodzenia oraz nabędą kartę kredytową. Dodatkowo obowiązuje promocja (do dnia 31.05.2012r.) - brak prowizji za udzielenie kredytu powyżej 100.000 zł. Należy jednak pamiętać, iż minimalny dochód netto umożliwiający Klientom wnioskowania o kredyt w walucie EUR wynosi 12.000 zł. Dodatkowo Bank zastrzega sobie, iż na etapie wydania decyzji kredytowej może wydać decyzję negatywną na udzielenie kredytu w EUR z jednoczesną propozycją udzielenia kredytu w PLN, o ile Klient będzie miał zdolność na kredyt w PLN. Powyższe ograniczenie związane jest z promowaniem przez bank kredytów w PLN. </p><p>Pozycja druga należy do banku BZ WBK. Klient, który skorzysta z tej opcji bedzie zobowiązany do opłaty comiesięcznej raty w wysokości 1035 zł. Kredyt zostanie udzielony w oparciu o 3,9 proc. marżę i prowizję w wysokości 2,5 proc. - prezentowana marża jest wartością uśrednioną. Ostateczną wysokość marży bank wyliczy dla każdego klienta indywidualnie w zależności od jego sytuacji finansowej oraz rodzaju finansowanej transakcji. Klienci zainteresowani kredytem w tym banku mogą się spodziewać, że ostatecznie zaoferowana im marża będzie zawarta w przedziale od 3,3 proc. do 4,5 proc. Minimalny dochód kredytobiotców ubiegających się o kredyt w EUR wynosi 8.000 zł. </p><p>Na miejscu trzecim uplasował się Raiffeisen Bank. Ten bank przewiduje promocyjną marżę dla klientów, którzy otworzą konto w banku wraz z deklaracją wpływów w wysokości min. 3 000 zł., nabędą kartę kredytową z miesięcznym obrotem w wysokości min. 500 zł oraz wykupią ubezpieczenie na życie oferowane przez bank. Bank nie pobiera prowizji za udzielenie kredytu przy wykupie oferowanego ubezpieczenia na życie w całym okresie kredytowania. Koszt ubezpieczenia to 1,5 proc. kwoty kredytu za pierwszy rok ochrony ubezpieczeniowej. </p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p><strong>O metodologii raportu INVIGO TOP 10:</strong></p><p><em>- W rankingu prezentujemy aktualne oferty banków współpracujących z Invigo, opierając się na informacjach przekazywanych nam przez same banki. Dane dot. ofert są na bieżąco aktualizowane w bazie produktów bankowych Invigo i są udostępniane Klientom w internetowych narzędziach kredytowych Invigo, a także służą do automatycznego generowania zestawień na potrzeby comiesięcznego raportu Invigo TOP 10.</em><br style="font-style: italic;" /><em>- Ranking jest opracowywany w 3 kategoriach: kredyty w PLN, kredyty dostępne w ramach programu „Rodzina na Swoim”, kredyty denominowane w Euro.. Na potrzeby rankingu przyjęliśmy założenie, że kredyt w wysokości 200 tys. zł jest zaciągany na okres 30 lat, w celu sfinansowania zakupu 40 metrowego mieszkania </em><br style="font-style: italic;" /><em>o wartości 250 tys. zł.</em><br style="font-style: italic;" /><em>- Zestawienia dla poszczególnych kategorii szeregują oferty (dla powyżej opisanych kryteriów kredytu) w oparciu </em><br style="font-style: italic;" /><em>o wysokość raty kredytu wyliczonej na podstawie oprocentowania w pierwszym roku kredytowania. Pokazujemy także wysokość marży (w pierwszym roku kredytowania, a także po zakończeniu promocji), oprocentowania, prowizji banku, </em><br style="font-style: italic;" /><em>a także koszty wymaganych produktów ubezpieczeniowych i ogólny koszt związany z uruchomieniem kredytu.</em><br style="font-style: italic;" /><em>- W opisie każdej oferty informujemy o dodatkowych wymogach banków np. konieczności skorzystania z opcji cross – sell warunkującej skorzystanie z oferty specjalnej.</em></p> Debet dla start-upów tylko w 5 bankach http://forsal.pl/artykuly/617424,debet_dla_start_upow_tylko_w_5_bankach.html 2012-05-15T15:25:27Z <p>Pieniądze na start są jedną z najważniejszych potrzeb początkujących przedsiębiorców. Własne oszczędności lub pożyczka od rodziny często pozwalają przetrwać najtrudniejsze pierwsze miesiące. Na bardzo wczesnym etapie rozwoju firmy trudno jest pozyskać finansowanie z zewnątrz. Pulę pieniędzy na wsparcie dla początkujących firm przewidziała Unia Europejska, ale proces ubiegania się o unijne dofinansowanie trwa minimum kilka miesięcy, na co wiele start-upów nie może sobie z różnych względów pozwolić. Jedną z najszybszych form pozyskania pieniędzy na rozwój firmy są pożyczki bankowe. Niestety, niewiele banków jest skłonnych udzielić finansowego wsparcia firmom bez rynkowego stażu. Do tego kwoty pożyczek nie są zawrotne.</p><h2>Początkujących wesprą tylko nieliczni</h2><p>Jedną z najprostszych form kredytu w banku jest debet w koncie – bank wyznacza klientowi limit debetowy, czyli kwotę, do jakiej może się zadłużyć, a każda wpłata na konto oznacza automatyczną spłatę części długu. Z ankiety przeprowadzonej przez Tax Care wynika jednak, że tylko pięć banków zgodziłoby się na uruchomienie debetu w koncie firmowym przedsiębiorcom, którzy dopiero otworzyli firmę i ich rynkowy staż jest krótszy niż 3 miesiące. Należą do nich: Getin Noble Bank, Inteligo, mBank, Multibank oraz PKO BP. </p><h2>Debet od tysiąca do 15 tys. zł</h2><p>Niestety, pieniądze, jakie oferują start’upom banki, są niewielkie. Najmniej, bo tylko tysiąc złotych, pożyczy początkującym przedsiębiorcom PKO BP. Niedużo więcej, bo 2 tys. zł, proponuje jego internetowe ramię - Inteligo. Na większy zastrzyk gotówki mogą liczyć firmy, które założyły konto w mBanku i Multibanku – po 10 tys. zł. Natomiast najwyższy debet oferuje klientom firmowym Getin Noble Bank, którzy mogą starać się o pożyczkę w koncie do 15 tys. zł. </p><h2>Oprocentowanie rzędu 20 proc. w skali roku</h2><p>Choć kwoty pożyczek są niewielkie, oprocentowanie debetów w koncie firmowym jest kosztowne, m.in. dlatego, że są to pożyczki bez żadnego zabezpieczenia. Za możliwość pożyczania pieniędzy w taki sposób banki żądają odsetek w od 17% (Getin Noble Bank) do 22% (PKO BP) w skali roku. PKO BP i Multibank zrezygnowały za to zarówno z prowizji za przyznanie linii debetowej (która na przykład w mBanku może sięgać nawet 5% kwoty debetu) oraz bieżących opłat związanych z użytkowaniem debetu.</p><h2>Większy staż, lepsze pieniądze</h2><p>Dlaczego banki tak niechętnie podejmują się finansowania start-upów? Kwota debetu standardowo zależy bowiem między innymi od średniomiesięcznych wpływów na firmowe konto za ostatnie kilka miesięcy, wysokości przychodów ze sprzedaży czy dotychczasowej współpracy z bankiem. W przypadku firm dopiero rozpoczynających działalność banki nie są w stanie uzyskać takich informacji, zatem pożyczka obarczona jest dużo większym ryzykiem, niż w przypadku firm, które mają dłuższy staż na rynku. Im bowiem dłużej działa na rynku firma, tym większa szansa, że jej sytuacja finansowa jest bardziej stabilna. Potwierdzają to wyniki ankiety Tax Care – PKO BP, który oferuje firmom do 3 miesięcy działalności tylko tysiąc złotych debetu, jednocześnie deklaruje, że po upływie kwartału jest skłonny zwiększyć jego kwotę do 20 tys. zł. O tyle po pół roku działalności mogą się także starać klienci mBanku i Multibanku, a Getin Noble Bank zapewnia, że po roku „pozytywnej współpracy” z bankiem jest skłonny udzielić debetu do 100 tys. bez żadnych zabezpieczeń. Podobnie jest w pozostałych bankach, które klientom z rocznym lub dwuletnim stażem są skłonne udzielić debetu sięgającego nawet kilkaset tysięcy złotych.</p> Chińskie banki to nie giganci, ale papierowe tygrysy http://forsal.pl/artykuly/616511,chinskie_banki_to_kolosy_na_glinianych_nogach.html 2012-05-15T06:39:53Z <p>Przejrzałem reporty finansowe największych państwowych i notowanych na giełdzie banków w Chinach i już rozumiem, co ma na myśli Jim Chanos, znany specjalista od krótkiej sprzedaży, który powtarza, że chińskie banki to kolosy na glinianych nogach.</p><p>Zacznijmy od <strong>Industrial &amp; Commercial Bank of China</strong> <strong>(ICBC), największego banku na świecie</strong>, którego kapitalizacja giełdowa, przynajmniej na papierze, wynosi 238 mld dol. Spora część tego kapitału to pozostałości po niespłaconych w terminie pożyczkach, których udzielił jeszcze w latach 90., a dziś nazywa wierzytelnościami. Jedna z tych należności pod koniec zeszłego roku była równa aż <strong>jednej trzeciej kapitału akcyjnego </strong>ICBC. Jej spłata miała rozpocząć się w 2010 roku, jednak póki co figuruje nienaruszona w księgach banku.</p><p>Mimo to ICBC odnotował zaskakujący, wręcz groteskowy <strong>wzrost</strong> od momentu wejścia na giełdę w 2006 roku. Jego aktywa, z których połowa to pożyczki, tylko w zeszłym roku zwiększyły się o 15 proc., zaś przychody o 26 proc. To ciekawa przemiana. Tuż przed ostatnią restrukturyzacją ICBC przez chiński rząd, w 2004 roku, bank około <strong>21 proc. swoich kredytów uznał za niepracujące</strong>. Obecnie, ten sam bank, w 71 proc. w posiadaniu państwa, ocenia w ten sposób tylko 1 proc. należności.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/605339,icbc_wchodzi_do_polski_czego_mozna_sie_spodziewac_po_chinskich_bankowcach.html">ICBC wchodzi do Polski. Czego można się spodziewać po chińskich bankowcach?</a></p><p>Być może chińskie władze nagle zaczęły niezwykle sprytnie pożyczać albo chińscy kredytobiorcy spłacają długi dużo sprawniej. Jednak jeśli te liczby są zbyt piękne, by mogły być prawdziwe, wówczas jakość kapitału ICBC zależy od tego, <strong>czy jest gotów na przyjęcie strat.</strong></p><p>Podobnie dziwnie sytuacja wygląda w<strong> Agricultural Bank of China (Ag Bank)</strong>, którego kapitał w 73 proc. to dług chińskiego ministerstwa finansów, będący w trakcie powolnej spłaty. W 2007 roku Ag Bank uznał za niepracujące 24 proc. swoich pożyczek, zaś w ostatnim kwartale tylko 1,4 proc. Na podobnych długach opierają się też kapitały takich gigantów jak<strong> Bank of China</strong> i <strong>China Construction Bank</strong>.</p><p>W udzielonym ostatnio wywiadzie Jim Chanos stwierził, że chińskie banki powinny <strong>dziękować Grecji i Hiszpanii</strong>&#160;za to, że skutecznie odwracają uwagę od ich problemów. Nie wiadomo jednak, jak długo uda im się pozostać w cieniu. </p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy:&nbsp;<a href="http://forsal.pl/artykuly/612854,agencja_rozwoju_przemyslu_podpisala_list_intencyjny_z_bank_of_china.html">Agencja Rozwoju Przemysłu podpisała list intencyjny z Bank of China</a></p> NBP: Depozyty ogółem wzrosły o 9,9 proc. r/r, kredyty - o 13,4 proc. w kwietniu http://forsal.pl/artykuly/617008,nbp_depozyty_ogolem_wzrosly_o_9_9_proc_r_r_kredyty_o_13_4_proc_w_kwietniu.html 2012-05-14T12:44:10Z <p>Depozyty gospodarstw domowych zamknęły się kwotą 485,86 mld zł (-0,3 proc. m/m i +11,8 proc. r/r), natomiast przedsiębiorstw - 177,11 mld zł (-3,0 proc. m/m i +4,4 proc. r/r). </p><p>Należności od gospodarstw domowych wyniosły 531,34 mld zł (+0,5 proc. m/m i +10,0 proc. r/r), natomiast przedsiębiorstw - 266,24 mld zł (+0,1 proc. m/m i +16,2 proc. r/r). </p>