© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: lotnictwo 2018-02-17T22:44:20+01:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/lotnictwo Komorek z Ryanaira: Radomskie lotnisko to bajki [WYWIAD] http://forsal.pl/artykuly/1104631,wywiad-juliusz-komorek-czlonek-zarzadu-ryanaira-o-lotnisku-w-radomiu.html 2018-02-15T08:03:31Z Komorek: Jeżeli uznać, że Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny, to niech powstaje, ale niech nikt nam nie przeszkadza rozwijać się w Modlinie.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="pytanie"><b>Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira: Jesteśmy świadkami sporu o lotniska wokół Warszawy. Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” jako jeden z udziałowców portu w Modlinie nie zgadza się na jego rozbudowę i myśli o innym lotnisku. Ta kłótnia dotyczy także was.</b></p><p class="odpowiedz">Planujemy, że w tym roku obsłużymy w Modlinie ponad 3 mln pasażerów, czyli trochę więcej niż w roku poprzednim. Jednak w najbliższych pięciu latach chcielibyśmy przewozić ich stamtąd dwa razy więcej. Potencjał do takiego wzrostu na pewno istnieje w aglomeracji warszawskiej. Nie możemy się rozwijać w Modlinie, ponieważ port lotniczy nie ma możliwości rozbudowy terminala. Jest pozwolenie na budowę, jest zorganizowane finansowanie, ale do rozbudowy potrzebna jest zgoda wszystkich udziałowców. Anomalią jest, że jednym z udziałowców Modlina jest PPL, właściciel Lotniska Chopina, czyli de facto konkurent podwarszawskiego portu. Ponawiamy apel do PPL o zaprzestanie blokowania rozbudowy lotniska.</p><p class="pytanie"><b>Mimo to uruchamiacie z Modlina nowe połączenia.</b></p><p class="odpowiedz">Możemy sobie pozwolić tylko na cztery nowe kierunki: do Burgas, Pescary i Rimini oraz zimą do Ammanu. Uruchamianie większej liczby połączeń uniemożliwia przepustowość portu. Modlin jest w tym przypadku stratny w porównaniu do innych polskich miast. Przykładowo w Krakowie będzie 19 nowych połączeń – 16 latem i trzy zimą.</p><p class="pytanie"><b>LOT złożył skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na zarządcę Modlina. Zarzuca mu, że zagwarantował Ryanairowi bardzo korzystne warunki, które eliminują konkurencję.</b></p><p class="odpowiedz">To akurat dobrze. Jeśli UOKiK sprawę zbada i będzie miał dostęp do wszystkich dokumentów, dojdzie do właściwych wniosków. Okaże się, że Ryanair płaci na lotnisku w Modlinie według oficjalnego cennika. Z tych samych stawek może skorzystać jakakolwiek inna linia, która chce uruchomić tam działalność. Nie ma mowy o preferencyjnych warunkach. Ze strony naszej konkurencji pojawia się też argument, że port jest zapchany, w związku z czym nikt inny nie może tam zacząć działalności. Pamiętajmy, że jest on zapchany tylko dlatego, że Lotnisko Chopina nie pozwala mu na dalszy rozwój.</p><p class="pytanie"><b>Przez pięć lat nie było odważnych, by konkurować z Ryanairem.</b></p><p class="odpowiedz">Może taka była sytuacja na rynku. To nie jest jedyny przykład, gdzie najpierw na lotnisku rozwija się jeden przewoźnik i w ten sposób udowadnia, że port jest kandydatem do konkurowania w konkretnej aglomeracji. Przez lata tak było w Bergamo pod Mediolanem, gdzie Ryanair był jedynym przewoźnikiem. Kiedy port osiągnął 7–8 mln podróżnych rocznie, zaczęli przychodzić inni, a w najbliższych dwóch latach szykują się też loty długodystansowe. To samo może wydarzyć się w Modlinie, który moim zdaniem powinien aspirować do obsługi 12 mln pasażerów rocznie i uruchomić rejsy dalekiego zasięgu.</p><p class="pytanie"><b>Ale istniejący cennik w Modlinie sprzyja wam jako wielkiej linii. Opłata za pasażera zależy od liczby obsłużonych podróżnych w skali roku – do 100 tys. to 36 zł, a przy niecałych 3 mln jak w przypadku Ryanaira – tylko 6 zł.</b></p><p class="odpowiedz">Każdy mógłby się stać wielki w Modlinie, gdyby zaczął wtedy, kiedy my. Kiedy pojawiła się skarga LOT do UOKiK, powiedzieliśmy, że jeśli w dalszym ciągu będzie blokowany rozwój Modlina, to my chętnie przeniesiemy połowę ruchu, czyli 1,5 mln pasażerów, na Lotnisko Chopina. Jeżeli LOT, WizzAir czy inna linia lotnicza chciałaby skorzystać z wolnej przestrzeni, to powitamy ich z otwartymi ramionami w Modlinie, a jednocześnie będziemy otwarcie konkurować na Lotnisku Chopina z tzw. narodowym przewoźnikiem.</p><p class="pytanie"><b>LOT twierdzi jednak, że przez wiele lat nie tylko Modlin, ale także inne regionalne lotniska nieuczciwie was wspierały i dlatego tak mocno urośliście w całej Polsce.</b></p><p class="odpowiedz">To nieprawda. Nie było nieuczciwego wspierania. Przypomniałbym za to o kwocie 200 mln euro, która z pieniędzy podatników była przekazana na ratowanie LOT-u. Teraz jest tworzona grupa kapitałowa wokół LOT-u. Moim zdaniem ma jeden cel. Ukryć spodziewane straty, które zaczynają powoli wychodzić przy wzroście cen paliwa. LOT miał kilka dobrych lat, kiedy było ono bardzo tanie. Teraz paliwo zaczyna drożeć i będzie kłopot. Państwo będzie zakładało spółkę leasingową, która będzie kupowała i leasingowała samoloty dla LOT-u. Wygląda na to, że to może być nowa pomoc publiczna.</p><p class="pytanie"><b>Nie boicie się, że przy braku inwestycji w Modlinie, np. generalnego remontu pasa startowego, który jest konieczny w ciągu kilku lat, port może być nawet zamknięty?</b></p><p class="odpowiedz">Myślę, że w praktyce taka opcja nie wchodzi w rachubę. To by zakrawało na działanie na pograniczu kryminalnego, jeśli ktoś próbowałby twierdzić, że w Modlinie nie można wykonywać bezpiecznych operacji, i chciałby go zamknąć bez powodu.</p><p class="pytanie"><b>W zeszłym roku znacznie ograniczyliście działalność na Lotnisku Chopina i zlikwidowaliście połączenia do Wrocławia i Gdańska. Czy rozważacie powrót i uruchomienie stamtąd nowych tras np. międzynarodowych?</b></p><p class="odpowiedz">Rozważamy powrót zarówno na trasy krajowe, jak i międzynarodowe. Nie wykluczamy zwłaszcza powrotu na trasy do Wrocławia i Gdańska, o ile zmieni się sytuacja infrastrukturalno-operacyjna. (Ryanair zlikwidował te loty, ponieważ narzekał, że Lotnisko Chopina wyznaczyło stanowisko postojowe zbyt oddalone od terminalu – red.).</p><p class="pytanie"><b>Co sądzi pan o pomyśle PPL, które chcą teraz znacznej rozbudowy portu w Radomiu, by wypchnąć część lotów z Okęcia?</b></p><p class="odpowiedz">To mógłby być nieduży port dla tego miasta. Na kilka tras mógłby sobie pozwolić. Natomiast nie ma sensu budowanie tam dużego portu wspomagającego Warszawę.</p><p class="pytanie"><b>Wy moglibyście tam uruchomić połączenia?</b></p><p class="odpowiedz">Nie. Radom ze względu na odległość nie ma szans konkurować o pasażerów z Warszawy. Tym bardziej nie ma szans na klientów z północnej części Mazowsza, np. z Płocka. Mieszkańcy tego rejonu dość łatwo mogą się dostać do Modlina czy na Lotnisko Chopina. Podróż z Płocka do Radomia trwałaby trzy–cztery godziny. Pomysł można włożyć między bajki.</p><p class="pytanie"><b>Co sądzi pan o planach rządu, który chce w ciągu 10 lat zbudować Centralny Port Komunikacyjny?</b></p><p class="odpowiedz">Jeżeli po analizach zostanie uznane, że taki port jest potrzebny, to niech on powstaje i rozwija się, ale niech nikt nam nie przeszkadza rozwijać się w Modlinie.</p><p class="odpowiedz">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/aktualnosci/artykuly/1103822,imponujaca-siec-szybkich-kolei-ulatwi-najwieksza-migracje-na-ziemi.html">Imponująca sieć szybkich kolei ułatwi największą migrację na ziemi</a></p><p class="odpowiedz"> <b> ⒸⓅ</b></p> Adamczyk: "Priorytetem jest bezpieczeństwo w ruchu lotniczym" http://forsal.pl/artykuly/1103786,adamczyk-priorytetem-jest-bezpieczenstwo-w-ruchu-lotniczym.html 2018-02-12T12:10:07Z W poniedziałek oficjalnie uruchomiono wieżę kontroli lotów w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Kraków-Balice. Priorytetem jest bezpieczeństwo w ruchu lotniczym – podkreślił, obecny podczas uroczystości, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>„To bez wątpienia najnowsza, najwyższa, najdroższa wieża w Polsce” – powiedział na poniedziałkowym briefingu prasowym prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Janusz Niedziela.</p> <p>Minister Andrzej Adamczyk zaznaczył, że po zwiedzeniu wieży i zapoznaniu się z jej działalnością i nowoczesną infrastrukturą, jest pod wrażeniem. „Priorytetem jest bezpieczeństwo w ruchu lotniczym, bezpieczeństwo pasażerów, również polskich sił zbrojnych, które korzystają z polskiej przestrzeni powietrznej” – podkreślił minister. </p> <p>Nowa wieża kontroli lotniska stoi na działce należącej do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) na krakowskim lotnisku, blisko pasa startowego. Wysokość budynku to 45,21 m, a sala operacyjna położona jest na wysokości 38,68 m. Powierzchnia użytkowa wieży wynosi ponad 2,1 tys. m kw.</p> <p>Całkowity koszt inwestycji to 50 mln zł.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1103391,radom-modlin-a-moze-lodz-wojna-domowa-w-przededniu-lotniczej-rewolucji.html" title="Radom, Modlin, a może Łódź? Wojna domowa w przededniu lotniczej rewolucji">Radom, Modlin, a może Łódź? Wojna domowa w przededniu lotniczej rewolucji</a></p> Katastrofa samolotu pod Moskwą. TASS: Nikt nie przeżył http://forsal.pl/artykuly/1103618,katastrofa-samolotu-pod-moskwa-tass-nikt-nie-przezyl.html 2018-02-11T15:56:43Z Pod Moskwą rozbił się w niedzielę samolot regionalnych Saratowskich Linii Lotniczych An-148 lecący ze stolicy Rosji do Orska w obwodzie orenburskim. Na pokładzie było 65 pasażerów i sześcioosobowa załoga. Według mediów wszyscy zginęli, oficjalnie liczby ofiar jeszcze nie potwierdzono.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Informację o katastrofie podano krótko po doniesieniach, że samolot znikł z radarów około 10 minut po starcie z lotniska Domodiedowo, położonego 60 km na południowy wschód od Moskwy. An-148 wystartował o 14.21. Rozbitą maszynę zlokalizowano w obwodzie moskiewskim w rejonie wsi Stiepanowskoje. </p><p>Źródła w służbach ratowniczych, na które powołują się rosyjskie agencje informacyjne, powiedziały, że nikt nie przeżył katastrofy. Oficjalne instytucje dotąd nie podają danych o ofiarach. Władze obwodu orenburskiego, leżącego we wschodniej Rosji, poinformowały, że na pokładzie znajdowało się ponad 60 mieszkańców tego regionu.</p><p>Źródło cytowane przez portal Gazeta.ru powiedziało, że pilot An-148 informował kontrolerów lotu o usterce technicznej. Media, powołując się na źródła, wskazywały wcześniej, że warunki pogodowe nie były ekstremalne. Pojawiły się także doniesienia o zderzeniu samolotu ze śmigłowcem państwowej Poczty Rosji, jednak przedsiębiorstwo zaprzeczyło tym informacjom.</p><p>Z materiałów filmowych pokazanych przez telewizję państwową wynika, że maszyna upadła w oddaleniu od zabudowań. Na kadrach widać całkowicie oderwany fragment samolotu i zaśnieżony teren naokoło.</p><p>Na miejscu katastrofy pracuje około 120 ratowników.</p><p>Według doniesień medialnych rozbita maszyna miała niespełna osiem lat, a w listopadzie zeszłego roku kontrola wykazała nieprawidłowości w jej eksploatacji. An-148 to samolot regionalny, przeznaczony do przewozu 80 pasażerów na odległości do 4400 km. W Rosji maszyny tego typu są użytkowane przez służby państwowe, m.in. ministerstwo obrony.</p><p>Saratowskie Linie Lotnicze działają od 1994 roku, obsługują połączenia wewnątrz Rosji. Należą do 20 największych rosyjskich przewoźników. W 2017 roku firma odnotowała wzrost liczby pasażerów do ponad 796 tys. osób. Przewoźnik dysponował łącznie 13 samolotami.</p> Radom, Modlin, a może Łódź? Wojna domowa w przededniu lotniczej rewolucji http://forsal.pl/artykuly/1103391,radom-modlin-a-moze-lodz-wojna-domowa-w-przededniu-lotniczej-rewolucji.html 2018-02-10T20:38:35Z Konflikt o lokalizację, która ma wesprzeć port w stolicy, coraz bardziej się zaognia.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc">Na mapie lotnisk w centrum Polski szykuje się w najbliższych latach rewolucja. Plany przewrotu podporządkowane są budowie Centralnego Portu Lotniczego (CPL), który ma powstać w Stanisławowie obok Grodziska Mazowieckiego, ok. 40 km na południowy zachód od Warszawy. Rząd ambitnie planuje, że nowe lotnisko będzie obsługiwać 40 mln, a docelowo nawet 100 mln podróżnych rocznie. Ta druga liczba z polskiej perspektywy to raczej science fiction. Ponad 100 mln pasażerów obsługuje teraz najbardziej obciążony port na świecie – w Atlancie w Stanach Zjednoczonych. Dynamicznie rozwijające się lotnisko w Dubaju osiągnęło pułap 88 mln podróżnych. W Europie największe porty to: Londyn Heathrow – niecałe 80 mln, lotnisko de Gaulle’a w Paryżu – prawie 70 mln i Amsterdam Schiphol – ok. 65 mln pasażerów.</p><p class="tresc">Jakie argumenty mają przemawiać za budową megalotniska koło <b>Grodziska Mazowieckiego</b>? Najważniejszy z nich to przepustowość Lotniska Chopina na warszawskim Okęciu, która ma się wyczerpać za kilka lat. Rzeczywiście, liczba podróżnych rośnie dość szybko – w zeszłym roku obsłużyło ono prawie 16 mln podróżnych, o 22 proc. więcej niż w 2016 r. Ale portu położonego w granicach miasta, przy dużych osiedlach mieszkaniowych, nie da się za bardzo rozbudować. Na dodatek rząd spodziewa się, że w naszym kraju boom na latanie szybko się nie skończy. Statystycznie na każdego mieszkańca Polski przypada jedna podróż lotnicza rocznie, to trzy-, czterokrotnie mniej niż w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. Kolejnym argumentem za budową CPL są zamierzenia LOT-u, który chce stawać się coraz silniejszą linią lotniczą w Europie. To właśnie w Stanisławowie dla naszego narodowego przewoźnika ma powstać hub, w którym w drodze za ocean lub do Azji będą przesiadać się mieszkańcy naszej części kontynentu.</p><p class="tresc">Ambitne plany rządu zakładają, że Centralny Port Lotniczy będzie gotowy już w 2027 r. Ten termin już wydaje się mało realny, bo jesteśmy na wstępnym etapie przygotowań – m.in. wciąż nie wiadomo, skąd wziąć ok. 35 mld zł, które są potrzebne na budowę samego lotniska i stworzenie niezbędnych połączeń drogowych oraz kolejowych.</p><p class="tresc">I tu dochodzimy do walki o lotniska wokół Warszawy. Zarządzające Lotniskiem Chopina Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” nie ukrywa, że gra w jednej drużynie z LOT-em. Szef PPL Mariusz Szpikowski przyznaje, że chce pomóc rosnąć narodowemu przewoźnikowi. Chodzi o to, by w momencie przenosin do CPL LOT był już silną linią, która obsługuje pasażerów przesiadających się w stolicy do samolotów dalekiego zasięgu. W tym celu PPL zamierza nieco rozbudować Lotnisko Chopina, by mogło obsługiwać więcej dużych maszyn, takich jak dreamlinery. PPL chce też zrobić na warszawskim porcie więcej miejsca dla LOT-u dzięki wypchnięciu konkurencji – głównie tanich linii i czarterów – na inne lotnisko. Szpikowski coraz bardziej skłania się do tego, by tym drugim lotniskiem dla Warszawy stał się położony 100 km od stolicy port Radom-Sadków. Docelowo miałby obsługiwać nawet 10 mln podróżnych rocznie. Według założeń w przyszłości będzie on uzupełniał wielki port koło Grodziska Mazowieckiego.</p><p class="tresc">Sceptycy zwracają jednak uwagę, że po otwartym dla ruchu cywilnego w 2014 r. lotnisku w Radomiu nadal hula wiatr. W zeszłym roku udało się tam obsłużyć ledwie 10 tys. pasażerów. Na początku listopada ubiegłego roku wycofał się z niego jedyny przewoźnik – SprintAir. Mimo to PPL nie wyklucza, że w rozbudowę radomskiego portu zainwestuje nawet kilkaset milionów złotych.</p><p class="tresc">Dlaczego zarządca warszawskiego Okęcia woli Radom, a nie położony znacznie bliżej stolicy Modlin, który już obsługuje w ciągu roku niemal 3 mln podróżnych (5. wynik w Polsce)?</p><h2><b>Irlandzki Modlin</b></h2><p class="tresc">Według prezesa Szpikowskiego są ku temu dwa powody. Po pierwsze – Radom ma większy potencjał demograficzny oraz gospodarczy. Po poprawie połączeń drogowych i kolejowych w zasięgu dwugodzinnego dojazdu do miasta będzie mieszkać 6 mln osób. To mają być mieszkańcy nie tylko Mazowsza, lecz także np. woj. świętokrzyskiego. Po drugie – władze PPL nie zostawiają suchej nitki na Modlinie. Twierdzą, że inwestowanie w ten port to wspieranie Ryanaira. – Ten irlandzki przewoźnik zmonopolizował to lotnisko – podkreśla szef PPL.</p><p class="tresc">Zarzuca władzom portu, że Ryanair dostał bardzo korzystne warunki, które odstraszają od Modlina innych przewoźników. Cennik opłat lotniskowych rzeczywiście daje spore upusty irlandzkiej linii. Tyle że zniżki wynikają z ogromnej liczby obsługiwanych podróżnych. Przy niemal 3 mln pasażerów rocznie Ryanair płaci za każdego z nich zaledwie 6 zł. Nowa linia, która chciałaby latać na kilku trasach, za podróżnego musiałaby płacić 40 zł. I stąd nie ma odważnych do walki z gigantem. Porównywalne ceny do irlandzkiej linii mógłby uzyskać inny wielki tani przewoźnik – np. Wizz Air. Ta linia kiedyś latała z Modlina, ale kiedy w 2012 r. posypał się tamtejszy pas startowy i port trzeba było na kilka miesięcy zamknąć, węgierska firma przyjęła inną strategię – po remoncie modlińskiej drogi startowej wolała pozostać na warszawskim lotnisku.</p><p class="tresc">Do walki z Modlinem otwarcie przystąpił też LOT. Niedawno poskarżył się na władze portu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Miałyby one nadużywać pozycji dominującej i nieuczciwe wspierać Ryanaira. – To chora sytuacja. Zmonopolizowanie portu przez jednego przewoźnika powoduje, że jakakolwiek inwestycja w to lotnisko przynosi zyski tylko jemu – mówił niedawno DGP prezes LOT-u Rafał Milczarski. Twierdzi on także, że inne porty regionalne również przez lata mocno wspierały Ryanaira. Najwyraźniej nasz narodowy przewoźnik nie może przeboleć, że irlandzka linia już kilka lat temu prześcignęła go w Polsce pod względem liczby przewiezionych podróżnych. Widać zatem, że ta wojna nie dotyczy tylko lotnisk, ale w dużej mierze także przewoźników.</p><p class="tresc">Tymczasem w Modlinie odpierają zarzuty władz PPL i LOT-u. Uważają, że rządowe agendy poszły na dziwną wojnę z portem i irlandzkim przewoźnikiem. Marek Miesztalski, szef rady nadzorczej modlińskiego portu i jednocześnie skarbnik Mazowsza, uznał nawet, że państwo zmierza do wyrzucenia Ryanaira z Polski. Temu ma służyć m.in. blokowanie przez PPL rozbudowy lotniska w Modlinie. Choć zarządca Lotniska Chopina zamierza inwestować w port w Radomiu, to w modlińskiej spółce wciąż utrzymuje udziały (pozostali udziałowcy to samorząd Mazowsza, Agencja Mienia Wojskowego i gmina Nowy Dwór Mazowiecki). To właśnie PPL w zeszłym roku zablokował emisję obligacji na kwotę 60 mln zł, która pozwoliłaby powiększyć zapychający się terminal w Modlinie i naprawić drogi kołowania. Władze Mazowsza uznały, że PPL działa na szkodę spółki, i zaznaczają, że rozbudowa miała sprawić, że port zacznie w końcu zarabiać.</p><p class="tresc">Miesztalski mówi, że w powiększonym terminalu zaplanowano znacznie więcej sklepów i punktów usługowych, a te przynoszą spore zyski. – Dzięki temu w 2019 r. lotnisko wyszłoby na plus – dodaje. Władze Mazowsza wezwały PPL do zaprzestania blokowania rozwoju portu. Zażądały także od państwowego wspólnika sprzedaży udziałów, ale Mariusz Szpikowski odmówił.</p><p class="tresc">Władze portu w Modlinie zarzekają się, że obowiązująca do 2023 r. umowa z Ryanairem nie daje jej żadnych preferencji. Ma jedynie zawierać obietnicę, że Irlandczycy będą rozwijać siatkę połączeń. W Modlinie dodają, że w kwietniu wejdzie w życie zmieniony cennik, w którym znajdą się atrakcyjne zniżki dla nowych firm. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że linie, które chciałyby latać na kilku trasach, za obsługę podróżnych zapłacą dwa razy mniej. Czy jednak skłoni to jakiegoś przewoźnika do walki z Irlandczykami?</p><p class="tresc">Tymczasem niedawno do kontrataku przeszedł sam Ryanair. Złożył oficjalną skargę na PPL w Departamencie Konkurencji Komisji Europejskiej. Przewoźnik twierdzi, że zarządca Lotniska Chopina narusza konkurencję, bo blokuje rozbudowę portu w Modlinie. Dzięki temu zyskiwać ma warszawski port. Juliusz Komorek z zarządu Ryanaira w charakterystycznym dla irlandzkiej linii stylu złożył propozycję naszemu narodowemu przewoźnikowi. – Jeśli LOT chce rozpocząć operacje z Modlina i płacić takie same stawki, jakie Ryanair płaci na podstawie oficjalnego cennika, to powinien tam przenieść część ruchu. My zaś jesteśmy gotowi przenieść połowę ruchu na Lotnisko Chopina – dodał.</p><p class="tresc">Ostatnio do gry o CPL próbuje też wejść Łódź. Tamtejszy port Lublinek wciąż obsługuje niewielu podróżnych. W zeszłym roku przewinęło się ich ledwie 207 tys. Radni Łodzi właśnie wystosowali apel do rządu, w którym domagają się, by Lublinek też był rozpatrywany jako lotnisko wspomagające Warszawę. Argumentują, że jest ono znacznie lepiej skomunikowane ze stolicą niż port w Radomiu.</p><h2><b>I jeszcze polityka</b></h2><p class="tresc">Nie da się ukryć, że lotniskowa wojna ma w dużej mierze charakter polityczny. Inwestowanie milionów w port w Radomiu wspierają politycy PiS związani z regionem. To m.in. wicemarszałek Senatu Adam Bielan oraz szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.</p><p class="tresc">Ale w partii rządzącej nie wszyscy są tak zagorzałymi przeciwnikami Modlina. Według naszych informacji do zakończenia sporu między PPL a samorządem Mazowsza dążył były wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit. Sam pochodzi z Olsztyna i przez to zapewne Modlin był bliższy jego sercu niż Radom. Ale jesienią Szmit odszedł z rządu. Teraz niektórzy przewidują, że za Modlinem może opowiedzieć się nowy szef resortu obrony Mariusz Błaszczak, który mieszka w podwarszawskim Legionowie. To jemu podlega Agencja Mienia Wojskowego, która ma ponad 30 proc. udziałów w porcie.</p><p class="tresc">Dotąd największy wpływ na rozwój portu w Modlinie miał samorząd Mazowsza, w którym rządzi koalicja PSL-PO. Województwo gwarantowało wyemitowane już obligacje i wystarało się o dotację unijną (prawie 80 mln zł). Niewykluczone, że politycy PiS chcą teraz przeczekać do jesiennych wyborów samorządowych. Liczą na zwycięstwo na Mazowszu, a wtedy w swoich rękach skupią 95 proc. udziałów w spółce (PPL, AMW i Mazowsze).</p><p class="tresc">Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR wojnę o lotniska na Mazowszu określa „bratobójczą”. – Taka walka może się źle skończyć. Jedno z nich może być dość szybko zamknięte – uważa. Sam krytykuje wydawanie milionów na port w Radomiu. Zaznacza, że nawet po zbudowaniu trasy S7 i poprawie torów na linii radomskiej dojazd z Warszawy do Modlina zawsze będzie łatwiejszy. Przypomina także, że port radomski leży blisko centrum miasta, a to wymusi wypłaty sporych odszkodowań dla mieszkańców.</p><p class="tresc">Ostrożnym zwolennikiem rozbudowy portu radomskiego jest za to prof. Włodzimierz Rydzkowski, kierownik Katedry Polityki Transportowej Uniwersytetu Gdańskiego. Zwraca uwagę, że konflikt między władzami PPL a samorządem Mazowsza nie daje nadziei na kompromis i dlatego warto pomyśleć o innym lotnisku, które wspomogłoby stolicę. Według niego w centrum Polski jest miejsce dla trzech portów.</p><p class="tresc">Michał Leman, ekspert rynku lotniczego, autor bloga CaptainSpeaking.com.pl, mówi, że nie da się zadekretować, na które lotnisko mają latać przewoźnicy. Pomysł wypchnięcia z Okęcia do Radomia czarterów i tanich linii może się zatem nie udać. Przewoźnicy zresztą przyznają, że nie chcą się wyprowadzać z Lotniska Chopina. Szef linii Wizz Air József Váradi powiedział niedawno, że stołeczny port ma jeszcze spore rezerwy przepustowości. Z Warszawy nie chcą też się wynosić linie czarterowe – Small Planet czy Enter Air. – Nasi pasażerowie chcą latać ze stolicy – mówi Andrzej Kobielski, wiceprezes Enter Air.</p><p class="tresc">Michał Leman przypomina też, że granice między liniami tradycyjnymi a tanimi coraz bardziej się zacierają. Coraz częściej latają one na te same lotniska i dodatkowo współpracują ze sobą.</p><p class="tresc">Unia Europejska dopuszcza wprawdzie wprowadzenie administracyjnego podziału ruchu, na podstawie którego rząd decyduje, z którego lotniska może latać określona linia, ale u nas byłoby to trudne do wprowadzenia. Unijne przepisy stanowią np., że takich przesunięć można dokonać w obrębie jednej konurbacji. Radom i Warszawa nie leżą zaś w takim wspólnym obszarze. – Coraz to nowe pomysły – także i ten dotyczący Radomia – pokazują brak spójnej strategii rozwoju transportu lotniczego w Polsce – dodaje Leman.</p><p class="tresc">Wojna o lotniska na Mazowszu co chwila ma nowe odsłony. Pojawiają się obawy, że na tych sporach ucierpią sami pasażerowie. Niektórzy się dziwią, że Warszawa dość szybko może stracić całkiem wygodne lotniska, które teraz obsługują prawie połowę ruchu pasażerskiego w Polsce. Port na Okęciu ma być zamknięty, bo zastąpi go Centralny Port Lotniczy, a Modlin może zostać wykończony przez udziałowców. W oba lotniska zainwestowano ostatnio setki milionów złotych. Warto jeszcze raz przemyśleć, na co wydać kolejne miliony.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też:<a href="http://forsal.pl/artykuly/1098054,lotnisko-radom-modlin-dlaczego-drugim-lotniskiem-stolicy-ma-byc-odlegly-o-100-km-radom-a-nie-modlin.html"> Dlaczego drugim lotniskiem stolicy ma być odległy o 100 km Radom, a nie Modlin?</a></p> W Szwajcarii wstrzymano loty myśliwców F: A-18 po wykryciu usterek http://forsal.pl/artykuly/1102016,w-szwajcarii-wstrzymano-loty-mysliwcow-f-a-18-po-wykryciu-usterek.html 2018-02-02T17:11:55Z Armia szwajcarska wstrzymała loty kilku spośród swych 30 myśliwców F/A-18 Hornet produkcji amerykańskiej, gdyż w trakcie kontroli technicznej 22 tych maszyn na trzech z nich wykryto rysy - poinformowało w piątek ministerstwo obrony Szwajcarii.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Kontrolę zarządzono po tym, gdy na początku bieżącego tygodnia doszło do pęknięcia zawiasu mocującego jedną z klap skrzydłowych myśliwca tego typu. Cztery samoloty, w których stwierdzono usterki, wycofano z bieżącej eksploatacji, natomiast 19 innych po kontroli przywrócono do normalnej służby. Procedurze sprawdzenia będzie jeszcze poddane siedem pozostałych maszyn. </p> <p>Rysy na trzech samolotach nie są widoczne gołym okiem i wykryto je specjalną aparaturą. Na razie nie wiadomo, czy trzeba będzie wymienić uszkodzone elementy, ile to będzie kosztować i kiedy samoloty zaczną znów latać. </p> <p>Produkowane przez wchodzącą w skład koncernu Boeing firmę McDonnell Douglas myśliwce F/A-18 są używane w Szwajcarii od 1997 roku.</p> Modlin, Radom, a może Łódź? Trwa spór ws. drugiego lotniska dla Warszawy http://forsal.pl/artykuly/1101552,modlin-radom-a-moze-lodz-trwa-spor-ws-drugiego-lotniska-dla-warszawy.html 2018-02-01T06:50:35Z W Modlinie negują argumenty demograficzne, które miałyby przemawiać za znaczną rozbudową portu w Radomiu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc">Choć z&#160;położonego 100 km od Warszawy lotniska Radom-Sadków nie lata żaden przewoźnik, to właśnie ono może za kilka lat stać się drugim portem dla stolicy. Dąży do tego zarządca Okęcia, czyli<b> Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”.</b> PPL podpisało już z&nbsp;władzami radomskiego lotniska list intencyjny w&nbsp;tej sprawie.</p><p class="tresc">Ostateczne analizy mają być gotowe w&nbsp;marcu. Szef PPL Mariusz Szpikowski nie wyklucza, że w&nbsp;rozbudowę radomskiego portu zainwestuje kilkaset milionów złotych. Lotnisko miałoby odciążyć port na Okęciu, który za dwa–trzy lata zacznie się zatykać. Miałyby tam trafić głównie czartery i&nbsp;tanie linie.</p><p class="tresc">Szpikowski przekonuje, że Radom to lepsza lokalizacja dla drugiego lotniska dla stolicy niż Modlin głównie ze względów demograficznych. Po poprawie dojazdu (m.in. wybudowaniu drogi S7 i&nbsp;wyremontowaniu torów kolejowych) w&nbsp;zasięgu dwóch godzin jazdy będzie mieszkało 6 mln osób. To znacznie więcej niż w&nbsp;przypadku Modlina.</p><p class="tresc">– Takie wyliczenia nie mają sensu. Dwie godziny dojazdu to skandalicznie długo. Powinno się porównywać godzinny, akceptowalny dla większości podróżnych czas dojazdu – oburzają się w&nbsp;Modlinie.</p><p class="tresc">I pokazują najnowsze wyliczenia portalu WBdata.pl. Według nich w&nbsp;przypadku zasięgu godzinnego dojazdu Modlin wypada znacznie korzystniej. W&nbsp;tym czasie może tam dojechać ponad 3 mln mieszkańców. To trzy razy więcej niż w&nbsp;przypadku Radomia.</p><p class="tresc">– Jeśli mówimy o&nbsp;drugim lotnisku dla Warszawy, to my właśnie jesteśmy takim portem. 43 proc. naszych podróżnych to warszawiacy – podkreśla Leszek Chorzewski, p.o. prezesa portu w&nbsp;Modlinie.</p><p class="tresc">Szef PPL przyznaje, że do inwestowania w&nbsp;modlińskie lotnisko zniechęcają go też bardzo korzystne warunki, jakie uzyskał Ryanair. Dzięki obsługiwaniu dużej liczby podróżnych irlandzki przewoźnik może liczyć na ogromne zniżki. Za pasażera płaci 6 zł. Nowy przewoźnik, który chciałby zacząć tam latać na początek na kilku trasach, musiałby płacić 40 zł za podróżnego. – W&nbsp;efekcie to lotnisko działa tylko dla Ryanaira – mówi Szpikowski.</p><p class="tresc">Kilka miesięcy temu PPL jako jeden z&nbsp;czterech udziałowców lotniska w&nbsp;Modlinie (pozostali to samorząd Mazowsza, Agencja Mienia Wojskowego i&nbsp;Nowy Dwór Mazowiecki) nie zgodził się na emisję obligacji, dzięki którym można by rozbudować tamtejszy terminal i&nbsp;wyremontować drogi kołowania.</p><p class="tresc">Władze Modlina liczą jednak, że w&nbsp;końcu pojawi się tam kolejny przewoźnik. Zapowiadają, że pod koniec marca wejdzie w&nbsp;życie zmieniony cennik, w&nbsp;którym pojawią się zniżki dla nowych linii. Marek Miesztalski, skarbnik woj. mazowieckiego i&nbsp;szef rady nadzorczej portu w&nbsp;Modlinie, wezwał PPL, by odsprzedał udziały w&nbsp;tym porcie. Szpikowski na razie odmawia. W&nbsp;dłuższej perspektywie niedoinwestowanemu portowi w&nbsp;Modlinie grozi nawet zamknięcie.</p><p class="tresc">Według ekspertów spór o&nbsp;lotniska koło Warszawy ma w&nbsp;dużej mierze charakter polityczny. Rozbudowę portu w&nbsp;Radomiu wspierają ważni politycy PiS z&nbsp;tego regionu – wicemarszałek Senatu Adam Bielan i&nbsp;szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski. Według naszego informatora nastawienie rządu do Modlina może się jednak zmienić (szef MON Mariusz Błaszczak mieszka w&nbsp;położonym między Warszawą a&nbsp;Modlinem Legionowie).</p><p class="tresc">W&nbsp;ostatnich dniach do gry próbuje wejść także Łódź. Radni tego miasta zaapelowali do rządu, by jako pomocniczy port dla Warszawy rozważał także tamtejsze lotnisko.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/aktualnosci/artykuly/1101395,glowny-konkurent-ubera-wchodzi-do-europy.html">Główny konkurent Ubera wchodzi do Europy</a></p> Lufthansa uruchomi dodatkowe rejsy z Jasionki do Monachium http://forsal.pl/artykuly/1100187,lufthansa-uruchomi-dodatkowe-rejsy-z-jasionki-do-monachium.html 2018-01-25T13:57:02Z W letnim rozkładzie połączeń z podrzeszowskiego lotniska w Jasionce niemiecki przewoźnik Lufthansa uruchomi cztery dodatkowe rejsy tygodniowo do Monachium. Pierwszy nowy rejs odbędzie się 3 maja br.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Z lotniska w Jasionce obecnie w tygodniu jest siedem połączeń do Monachium, jedno dziennie. </p> <p>Jak powiedział PAP prezes portu w Jasionce Michał Tabisz, dodatkowe loty do Monachium to dobra wiadomość dla pasażerów. </p> <p>„Wraz z dynamicznym rozwojem gospodarczym regionu rosną potrzeby klientów biznesowych, zarówno lokalnych przedsiębiorców prowadzących interesy za granicą, jak i międzynarodowych korporacji obecnych na Podkarpaciu. Większa częstotliwość lotów z Rzeszowa do hubu Lufthansy w Monachium ułatwi i skróci podróż do najważniejszych centrów biznesowych na całym świecie” – dodał. </p> <p>Pierwszy nowy rejs odbędzie się 3 maja 2018 roku. W poniedziałki rejs z Monachium wystartuje o godz. 17.55, a powrotny z Rzeszowa o godz. 19.55. W czwartki i soboty rejsy z Monachium zaplanowano na godz. 17.30, a z Rzeszowa maszyna odleci o godz. 19.30. W niedziele loty z Monachium odbędą się o godz. 18.00, a rejs powrotny z Rzeszowa o godz. 20.00. </p> <p>Zdaniem Franka Wagnera z Lufthansa Group w Polsce, firma zdecydowała się uruchomić dodatkowe połączenia, bo dotychczasowe cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem.</p> <p>Przypomniał, że Lufthansa, wraz z innymi liniami grupy, oferuje z Monachium rejsy do 130 miejsc na całym świecie. „Jestem przekonany, że nowe połączenia zagwarantują mieszkańcom regionu jeszcze lepsze możliwości podróży w celach zarówno biznesowych jak i turystycznych” – dodał Wagner. </p> <p>W ubiegłym roku lotnisko w Jasionce obsłużyło blisko 700 tys. pasażerów. </p> <p>Port oferuje regularne połączenia do m.in. Warszawy, Londynu, Monachium, Dublina, Manchesteru, Bristolu, East Midlands i Glasgow. Loty obsługują przewoźnicy: PLL LOT, Lufthansa i Ryanair. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/drogi/artykuly/1100168,znamy-szczegoly-projektu-budowy-polnocnego-odcinka-s7-koszt-inwestycji-to-1-7-mld-zl.html" title="Znamy szczegóły projektu budowy północnego odcinka S7. Koszt inwestycji to 1,7 mld zł">Znamy szczegóły projektu budowy północnego odcinka S7. Koszt inwestycji to 1,7 mld zł</a></p> Frank Taylor: Nie ma żadnych wątpliwości, że w rządowym samolocie TU-154M doszło do kilku eksplozji http://forsal.pl/artykuly/1099048,smolensk-frank-taylor-nie-ma-zadnych-watpliwosci-ze-w-rzadowym-samolocie-tu-154m-doszlo-do-kilku-eksplozji.html 2018-01-20T07:51:59Z Nie ma żadnych wątpliwości, że w rządowym samolocie TU-154M, lecącym 10 kwietnia 2010 r. z Warszawy do Smoleńska, doszło do kilku eksplozji. Brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła - do takich wniosków doszedł Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych - czytamy w sobotniej "Gazecie Polskiej Codziennie".]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Lewe skrzydło samolotu Tu-154M zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, istniało kilka źródeł eksplozji, a brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła" - tak brzmi zacytowany w gazecie fragment raportu technicznego, przygotowanego przez członków podkomisji smoleńskiej.</p> <p>Jednym z autorów powyższego stanowiska jest Frank Taylor, międzynarodowy ekspert z dziedziny badania wypadków lotniczych, który po zapoznaniu się z materiałem dowodowym jednoznacznie stwierdził, że na pokładzie samolotu Tupolew doszło do kilku eksplozji. Według specjalisty najbardziej prawdopodobną hipotezą jest to, że ktoś na pokładzie samolotu podłożył bomby - czytamy w "GPC".</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/1097342,mon-macierewicz-bedzie-pelnil-funkcje-szefa-podkomisji-smolenskiej-spolecznie.html">MON: Macierewicz będzie pełnił funkcję szefa podkomisji smoleńskiej społecznie</a></p> Struzik: Samorząd województwa będzie wspierał rozwój lotniska w Modlinie http://forsal.pl/artykuly/1099011,struzik-samorzad-wojewodztwa-bedzie-wspieral-rozwoj-lotniska-w-modlinie.html 2018-01-19T18:44:20Z Samorząd województwa będzie nadal wspierał rozwój Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, a gdyby analizy wykazały cechy działania na szkodę tej spółki, to wystąpi na drogę prawną – oświadczył w piątek na konferencji prasowej w Płocku marszałek Mazowsza Adam Struzik.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W ten sposób odniósł się on m.in. do braku zgody Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL), innego udziałowca w porcie lotniczym Modlin, na emisję obligacji o wartości 60 mln zł, co pozwoliłoby na dalszy rozwój spółki.</p> <p>„Absolutnie będziemy dalej wspierali rozwój portu w Modlinie. Jeśli nasi prawnicy powiedzą, że mamy do czynienia z cechami działania na szkodę spółki, to wystąpimy na odpowiednią drogę prawną” – oświadczył Struzik. Po czym dodał: „Jeszcze raz apeluję do pana dyrektora Szpikowskiego, dyrektora PPL, że jeśli ich lotnisko w Modlinie nie interesuje, to prosimy by przekazali swoje udziały na rzecz województwa darmo. To by było godnie i uczciwie”.</p> <p>Marszałek przyznał, że mazowiecki samorząd jest też otwarty na alternatywne rozwiązanie, czyli na ewentualne kupno udziałów PPL. „A jeśli nam nie chcą sprzedać, to niech sprzedadzą na wolnym runku. Na pewno znajdzie się inwestor, który te ich udziały kupi, i który będzie widział sens inwestowania w Modlinie” – powiedział.</p> <p>Struzik zapewnił, iż „jest absolutnie przekonany o celowości projektu”, jakim jest Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, który – jak dodał - „od samego początku miał służyć liniom nisko kosztowym i czarterom”. Wyjaśnił, że właśnie pod kątem takiej działalności port ten jest rozbudowywany, „na miarę potrzeb”. </p> <p>„A te potrzeby dzisiaj oceniamy na 6 mln pasażerów, jeśli będzie to rosło w tempie, jak do tej pory. W związku z tym spółka złożyła wniosek i uzyskała zgodę banku, emitenta, na obligacje w wysokości 60 mln zł” – wyjaśnił marszałek.</p> <p>Podkreślił, że mazowiecki samorząd zdumiewa to, iż PPL „dystansuje się” od wyrażenia zgody na emisję obligacji przez spółkę zarządzającą portem lotniczym w Modlinie. „My zabezpieczamy, jako województwo, te obligacje, natomiast od PPL oczekujemy tylko wyrażenia zgody, a tam potrzebna jest jednomyślność w tego typu rzeczach” – zauważył Struzik. </p> <p>Przypomniał, że PPL było założycielem spółki w Modlinie, do której doproszono samorząd województwa i samorząd Nowego Dworu Mazowieckiego „po to, żeby skorzystać ze środków europejskich i żeby zaktywizować północną-zachodnią część regionu”.</p> <p>Struzik wyliczał, że do tej pory w lotnisko w Modlinie zostało zainwestowanych 400 mln zł, z czego ponad 150 mln zł to środki unijne. „Lotnisko funkcjonuje. W zeszłym roku skończyło się to na prawie 3 mln pasażerów” – zaznaczył.</p> <p>Odnosząc się do funkcjonowania portu lotniczego w Radomiu, marszałek Mazowsza zadeklarował, że jest przychylny temu przedsięwzięciu, podkreślając jednocześnie, iż nie może ono przekreślać inwestycji w Modlinie. </p> <p>„My bardzo dobrze życzymy Radomiowi. Zawsze to mówię, że jestem zainteresowany, żeby ten port lotniczy rozwijał się, ale to nie może być na zasadzie +coś - zamiast+. Nie może być kanibalizmu. Nie może być tak, że rozpoczęło się jedną inwestycję, a teraz się mówi: +no żartowaliśmy+, będziemy budowali w Radomiu, Centralny Port Komunikacyjny w Baranowie. Tylko na razie są to tylko wizje. Natomiast 3 mln ludzi lata i coraz ciaśniej jest w Modlinie” – mówił Struzik.</p> <p>Jego zdaniem „już dzisiaj widać wyraźnie, że przedstawiciele Komisji Europejskiej z zaniepokojeniem obserwują to, co się zaczęło wokół Modlina dziać”, a powodem są zainwestowane tam publiczne pieniądze. „Ktoś, komu przychodzi do głowy, żeby zmarnotrawić 400 mln zł publicznych pieniędzy - czy unijnych, czy polskich - albo ma złą wolę, albo nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji. Bo jeśli nie będzie trwałości projektu, to te pieniądze trzeba będzie oddać” – ocenił marszałek.</p> <p>Struzik poinformował, że jednym z priorytetów, który zaakceptowała Komisja Europejska, jest budowa łącznika kolejowego od stacji Modlin do terminalu na tamtejszym lotnisku, czyli linii, która miałaby powstać, jak zakłada rządowy projekt, do końca 2022 r. </p> <p>„Jeżeli łącznik się powiedzie, to rozpoczniemy prace studialne i projektowe nad odcinkiem kolejowym Płock-Modlin” – zapowiedział marszałek, dodając, że jest to inwestycja „o dużym wymiarze finansowym”. „Wstępne analizy na pewno mówią o kwocie sporo powyżej miliarda złotych” – dodał. Przyznał, że w ramach tego przedsięwzięcia mazowiecki samorząd być może będzie poszukiwał podmiotu do realizacji tej inwestycji w formule Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.</p> <p><b>Lotnisko w Modlinie </b>uruchomiono w 2012 r. i od tego czasu operuje tam irlandzki Ryanair. Właścicielami portu są: Agencja Mienia Wojskowego (34,43 proc. udziałów), województwo mazowieckie (30,37 proc. udziałów), Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze (30,39 proc. udziałów) oraz Nowy Dwór Mazowiecki (4,81 proc. udziałów).</p> <p>Z danych, jakie otrzymała ostatnio PAP od PPL wynika, że skumulowana strata z lat ubiegłych lotniska w Modlinie - według stanu na koniec 2016 r. - wynosiła ponad 122,7 mln zł. Z kolei za trzy kwartały 2017 r. lotnisko to miało ponad 816 tys. zł straty. Dotacje państwowe, jakie otrzymał port, opiewają na kwotę ponad 95 mln zł. Władze portu twierdzą, że potrzebują 60 mln zł na inwestycje, jednak sprzeciwia się temu jeden z udziałowców, jakim jest PPL.</p> <p>W ostatnim czasie PPL podpisało list intencyjny z prezydentem Radomia i prezesem Portu Lotniczego "RADOM" w sprawie ewentualnego przejęcia lotniska w tym mieście. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1098769,pll-lot-skarga-do-uokik-na-lotnisko-w-modlinie-naduzycie-dominujacej-pozycji.html">Nadużycie dominującej pozycji? PLL LOT poskarżyło się do UOKiK na lotnisko w Modlinie</a></p> Ryanair odpiera zarzuty: LOT może korzystać z lotniska Modlin na takich samych zasadach http://forsal.pl/artykuly/1098920,ryanair-odpiera-zarzuty-lot-moze-korzystac-z-lotniska-modlin-na-takich-samych-zasadach.html 2018-01-19T13:38:58Z Ryanair ocenia, że Polskie Linie Lotnicze LOT (PLL LOT) mogą przenieść część swoich operacji na lotnisko w Modlinie i korzystać ze stawek takich jak Ryanair, poinformował członek zarządu Juliusz Komorek.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jednocześnie podtrzymał, że przewoźnik chce podwoić liczbę pasażerów przewożonych na swoich lotach do Warszawy i jeśli Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) nie przestanie blokować rozwoju portu w Modlinie, będzie w większym stopniu operował z Lotniska Chopina. <br /> </p><p>"Przez najbliższe 5 lat Ryanair podwoi liczbę pasażerów w Warszawie. Co najmniej 25 nowych połączeń i dodatkowe loty na istniejących trasach będziemy oferować z Modlina, jeśli PPL przestanie blokować rozwój tego portu, lub z lotniska Chopina w bezpośredniej konkurencji z LOT-em" - powiedział Komorek, cytowany w komunikacie. <br /> </p><p>"Jeśli LOT chce rozpocząć operacje z Modlina i płacić takie same stawki, jakie Ryanair płaci na podstawie oficjalnego cennika lotniska, LOT powinien przenieść część swojego ruchu do Modlina, a Ryanair jest gotów bezzwłocznie przenieść połowę swojego ruchu na lotnisko Chopina, co pozwoli liniom LOT i Ryanair obsługiwać po 1,5 miliona pasażerów rocznie w Modlinie i płacić dokładnie takie same opłaty lotniskowe" - dodał członek zarządu Ryanair. <br /> </p><p>Ryanair tym samym potwierdził dziś, że w ciągu najbliższych 5 lat podwoi liczbę pasażerów przewożonych na swoich lotach do Warszawy z 3 do 6 mln rocznie. <br /> </p><p>"Aby obsłużyć taki poziom ruchu, w porcie lotniczym Warszawa Modlin niezbędna jest rozbudowa infrastruktury, którą od prawie dwóch lat bezprawnie blokuje konkurujące z Modlinem lotnisko Warszawa Chopin. W grudniu 2017 r. Ryanair złożył oficjalną skargę w Departamencie Konkurencji Komisji Europejskiej na naruszenie konkurencji przez Polskie Porty Lotnicze – udziałowca i konkurenta lotniska Warszawa Modlin – poprzez uniemożliwianie rozbudowy infrastruktury w Modlinie" - czytamy dalej. <br /> </p><p>Media podawały wcześniej, że skargę na lotnisko w Modlinie do<b> Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) </b>złożyły <b>Polskie Linie Lotnicze LOT (PLL LOT). </b>LOT zarzuca Mazowieckiemu Portowi Lotniczemu Warszawa-Modlin, że stworzył swojemu jedynemu przewoźnikowi, którym jest Ryanair, warunki eliminujące konkurencję. <br /> </p><p>Ryanair to niskokosztowy przewoźnik lotniczy, który operuje z ok. 200 lotnisk w ponad 30 krajach. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czyta też: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1098769,pll-lot-skarga-do-uokik-na-lotnisko-w-modlinie-naduzycie-dominujacej-pozycji.html">Nadużycie dominującej pozycji? PLL LOT poskarżyło się do UOKiK na lotnisko w Modlinie</a></p>