© 2017 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: lotnictwo 2017-04-26T00:21:00+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/lotnictwo Alitalia w dramatycznej sytuacji. Włoskie linie lotnicze blisko upadłości http://forsal.pl/artykuly/1037716,refrendum-odrzucenie-planu-naprawczego-alitalia-linie-lotnicze.html 2017-04-25T06:29:30Z Pracownicy Alitalii odrzucili w referendum plan naprawczy włoskich linii lotniczych, pogrążonych w głębokim kryzysie finansowym. Media podkreślają, że w tej sytuacji najbardziej realnym scenariuszem jest wprowadzenie zarządu komisarycznego albo upadek firmy.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Według oficjalnych informacji, podanych w nocy z poniedziałku na wtorek za odrzuceniem wstępnego porozumienia w sprawie planu ratunkowego opowiedziało się 67 proc. pracowników <b>Alitalii.</b> W głosowaniu wzięło udział 90 proc. zatrudnionych.</p> <p>Plan uzgodniony ze związkami zawodowymi przewidywał między innymi obniżenie wynagrodzeń o 8 procent, redukcję kosztów pracy, zwolnienie 980 osób, zmniejszenie dni wypoczynku ze 120 do 108 dni rocznie. Było to kompromisowe rozwiązanie, bo wcześniejszy plan przedstawiony przez kierownictwo firmy szedł jeszcze dalej i zakładał obniżkę pensji o około 30 procent i zwolnienie ponad 1300 osób.</p> <p>Włoski rząd oświadczył, że przyjmuje wynik referendum pracowniczego z "rozgoryczeniem i żalem". W wydanym komunikacie ministrowie: rozwoju – Carlo Calenda, transportu – Graziano Delrio i pracy – Giuliano Poletti podkreślili, że decyzja ta stawia pod znakiem zapytania możliwość rekapitalizacji firmy.</p> <p>"W obecnym momencie celem rządu, w oczekiwaniu na to, co postanowią udziałowcy Alitalii, będzie zredukowanie do minimum kosztów, jakie poniosą włoscy obywatele i podróżni" - stwierdzili ministrowie.</p> <p>Włoska prasa pisze we wtorek, że rezultat głosowania stawia w jeszcze trudniejszej sytuacji firmę, która traci około pół miliona euro dziennie. 49 proc. udziałów mają w niej linie Etihad Airways ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.</p> <p>"La Stampa" pisze, że decyzja pracowników, którzy odrzucili plan, jest "szokująca". "Il Messaggero" stwierdza, że to oznacza, iż linie pójdą na sprzedaż. Prawicowe "Il Giornale" napisało zaś w tytule: "Piloci - kamikadze wysadzają Alitalię w powietrze".</p> <p>Najbardziej prawdopodobny wydaje się, jak zaznaczają gazety, wprowadzenie nadzwyczajnego zarządu komisarycznego. Możliwe jest też wyjście udziałowców po to, by faktycznie przekazać włoskiemu rządowi "klucze" do rozwiązania kryzysu - zauważa Ansa.</p> <p>Gdy zarząd zostanie powołany, trzeba będzie przygotować nowy plan dla firmy.</p> <p>Możliwe jest też, w razie porażki nowego planu ratowania linii lotniczych, złożenie wniosku o ich upadek i stwierdzenie ich niewypłacalności.</p> <p>Media zauważają, że koszty ewentualnej likwidacji Alitalii szacuje się na miliard euro.</p> <p>Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)</p> <p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1036385,brexit-drozsze-loty-i-slaby-zloty-zobacz-z-jakimi-kosztami-brexitu-musza-sie-liczyc-polacy.html">Droższe loty i słaby złoty. Zobacz, z jakimi kosztami Brexitu muszą się liczyć Polacy</a></p> Z lotniska w Modlinie skorzystało już 9 milionów pasażerów http://forsal.pl/artykuly/1037555,z-lotniska-w-modlinie-skorzystalo-juz-9-milionow-pasazerow.html 2017-04-24T16:06:28Z Lotnisko w Modlinie podczas 10 lat swojej działalności obsłużyło już dziewięć milionów pasażerów. Z roku na rok z portu tego korzysta coraz więcej podróżnych, dlatego zarząd planuje rozbudowę lotniska.]]> <p>Dziewięciomilionowy pasażer został odprawiony w poniedziałek.</p> <p>"Od początku swego istnienia, a więc od 2012 roku, z Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa/Modlin korzysta coraz więcej podróżnych. W samym 2016 roku było ich blisko 2 miliony 900 tysięcy, a obecny rok zapowiada się tak samo obiecująco" - poinformowali przedstawiciele portu w komunikacie.</p> <p>W 2014 roku w porcie odprawiono ponad 1,7 mln osób, a rok później blisko 2,6 mln.</p> <p>"Wzrost ten zawdzięczamy systematycznemu zwiększaniu liczby połączeń z naszego portu. Podróżni korzystają u nas z lotów do najważniejszych miast w Europie. Mam na myśli zwłaszcza te, do których lata się w celach zawodowych i turystycznych" - powiedział cytowany w komunikacie p.o. prezesa portu Leszek Chorzewski.</p> <p>Od 15 lipca 2012 r. na lotnisku w Modlinie operuje irlandzki Ryanair, obsługujący loty międzynarodowe do 44 miast, w tym m.in. do Londynu, Brukseli, Dublina, Rzymu czy Barcelony.</p> <p>Właścicielami portu są: Agencja Mienia Wojskowego (34,43 proc. udziałów), województwo mazowieckie (30,37 proc. udziałów), Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze (30,39 proc. udziałów) oraz Nowy Dwór Mazowiecki (4,81 proc. udziałów).</p> <p>Z największego portu lotniczego w Polsce, czyli warszawskiego Lotniska Chopina, tylko w ubiegłym roku skorzystało 12,8 mln podróżnych; na drugim miejscu jest port Kraków Balice (prawie 5 mln osób), a na trzecim - lotnisko w Gdańsku (4 mln pasażerów). (PAP)</p> <p>aop/ pad/</p> Droższe loty i słaby złoty. Zobacz, z jakimi kosztami Brexitu muszą się liczyć Polacy http://forsal.pl/artykuly/1036385,brexit-drozsze-loty-i-slaby-zloty-zobacz-z-jakimi-kosztami-brexitu-musza-sie-liczyc-polacy.html 2017-04-22T13:33:42Z Pod koniec marca 2017 roku Wielka Brytania rozpoczęła dwuletnie negocjacje dotyczące opuszczenia Unii Europejskiej. Polski finansista Krzysztof Sadecki prognozuje jak Brexit wpłynie na Polaków mieszkających i pracujących na Wyspach. Czy będą musieli wrócić do Polski? Czy loty i rozmowy telefoniczne do Anglii podrożeją? ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Polacy stanowią największą mniejszość narodową wśród mieszkających w Wielkiej Brytanii cudzoziemców, dlatego z pewnością to właśnie oni w pierwszej kolejności odczują Brexit. Pierwsza zmiana widoczna będzie w regulacjach dotyczących pracy. Zarówno pracujący Polacy, jak i polscy właściciele firm w Anglii, będą musieli prowadzić działalność czy pracować w oparciu o regulacje brytyjskie, a nie unijne. </p><p>- Z pewnością osoby, które uzyskały już prawo do pracy i mieszkania w Anglii, posiadające paszport brytyjski, bądź tam studiujące nie mają większych powodów do obaw, jednak pracownicy sezonowi czy bezrobotni muszą liczyć się nawet z deportacją – twierdzi Krzysztof Sadecki, polski finansista i analityk biznesowy, ekspert w dziedzinie tzw. alternatywnych rynków inwestycyjnych. </p><p>Sytuacja może się zmienić w przypadku studentów, którzy przybyli na Wyspy w ramach programu Erasmus. Gdy Brytyjczycy wyjdą z Unii, o studiowaniu oraz o praktykach w prestiżowych firmach Polacy będą mogli zapomnieć. Taka sytuacja miała już miejsce w Szwajcarii, która chcąc zmniejszyć liczbę imigrantów, w pierwszej kolejności zajęła się programami uczelnianymi. To samo będzie dotyczyło wykładowców, którzy, aby teraz poszerzać swoją wiedzę za granicą będą musieli starać się o pozwolenie na pracę. Również osoby, które w przeszłości miały zatargi z prawem albo są poszukiwane Europejskimi Listami Gończymi będą miały problem z pracą w Anglii. Życiorys każdego obcokrajowca zostanie dokładnie prześwietlony, co nie będzie dotyczyło samych Polaków – urzędy wszystkich krajów Unii muszą odpowiadać Anglii na pytania o obywateli przebywających na Wyspach. Do tej pory podobne procedury wszczynano sporadycznie.</p><h2><b>Brexit a gospodarka</b></h2><p>Gospodarka każdego kraju to system naczyń połączonych - wystarczy zmienić poziom cyrkulacji środków w jednym rejonie, by zauważyć zmiany we wszystkich innych. Z pewnością zmienią się kursy walut – najbardziej możliwy scenariusz to spadek kursu złotego, natomiast w górę pójdzie funt, dolar oraz frank szwajcarski. Tę zmianę najbardziej odczują osoby spłacające kredyty walutowe. Spodziewane są też obostrzenia w handlu międzynarodowym, co może dotknąć importerów. Również rachunki telefoniczne za rozmowy na terytorium Anglii nie będą już objęte tymi samymi regulacjami, co kontakty w UE, zmianie ulegnie także system połączeń lotniczych z Wyspami i ich koszty. </p><p>- Anglia w miarę postępowania procesu odłączania się od Europy będzie dbać o równowagę i starać się uprzedzić konsekwencje swoich działań. Patrząc na szykowane ustawy można wysnuć wniosek, że sytuacja Wielkiej Brytanii na rynku światowym w relacji do rynków poszczególnych państw się zmieni. Dlatego ze względów bezpieczeństwa ruch gospodarczy musi zostać uzupełniony między innymi przez uatrakcyjnienie lokalnych warunków – uważa analityk biznesowy Krzysztof Sadecki.</p><p>Choć wciąż nie są znane wszystkie konsekwencje opuszczenia przez Wielką Brytanię struktur Unii Europejskiej, to utrata dostępu do 500 mln potencjalnych konsumentów będzie poważnym wyzwaniem dla brytyjskiej gospodarki. Jednak jak będą wyglądały późniejsze relacje Wielkiej Brytanii z członkami Unii Europejskiej? Prognozowane są szczególnie dwa scenariusze: z jednej strony państwa te będą chciały nawiązać bliską współpracę w obrębie wspólnego rynku, z drugiej też strony UE może chcieć ukarać Brytyjczyków za Brexit. </p> Drastyczny spadek sprzedaży. Boeing zwolni setki inżynierów http://forsal.pl/artykuly/1035714,boeing-drastyczny-spadek-sprzedazy-boeing-zwolni-setki-inzynierow.html 2017-04-18T14:17:31Z Boeing Co. planuje zwolnić setki inżynierów zatrudnionych w Waszyngtonie oraz innych lokalizacjach. Prawdopodobne są kolejne zwolnienia w tym roku, co ma związek ze spadkiem sprzedaży samolotów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W piątek firmę opuści na mocy wcześniejszych porozumień 305 inżynierów oraz pracowników technicznych firmy. Od początku 2016 roku Boeing zwolnił ze swojego centrum produkcyjnego w okolicach Seattle już 1332 osoby – wynika z danych związku zawodowego SPEELA.</p><p>Boeing może dokonać dodatkowych cięć kadry inżynieryjnej w zależności od stanu „otoczenia biznesowego”. Zwolnienia są konieczne, bo jak mówi John Hamilton, wiceprezydent działu inżynieryjnego oddziału samolotów komercyjnych „chcemy wykonać nasz plan operacyjny i sprostać dodatkowym rynkowym wyzwaniom”. </p><p>Firma tnie zatrudnienie od ponad roku, gdy gwałtownie załamała się rekordowa w tamtym okresie sprzedaż. W zeszłym roku zatrudnienie w waszyngtońskim oddziale firmy skurczyło się aż o 9 proc. Łączna liczba pracowników spadła z kolei od marca 2016 roku o 7,6 proc.</p><p>Całkowite przychody Boeinga w 2016 roku spadły o 1,6 proc. do 94,6 mld dol. Potentat rynku lotniczego spowolnił produkcję modelu 747, a w planach jest też ograniczenie produkcji Boeinga 777. </p><p>Ostatnia redukcja zatrudnienia następuje po tym, jak na początku tego roku w ramach dobrowolnych odejść firmę zgodziło się opuścić 1,5 tys. mechaników. Związkowi liderzy domagają się od Boeinga informacji na temat szczegółów zwolnień, w tym lokalizacji i stanowisk, które w największym stopniu zostaną nimi objęte. Oczekują także rozszerzenia programu dobrowolnych zwolnień oraz opieki nad pracownikami. </p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy:<a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1032617,polskie-lotniska-czeka-znakomity-rok-ruch-wzrosnie-o-11-proc.html"> Polskie lotniska czeka znakomity rok. Ruch wzrośnie o 11 proc.</a></p> Prezes LOT: Brexit nie osłabia popytu na loty Warszawa - Londyn http://forsal.pl/artykuly/1033239,prezes-lot-brexit-nie-oslabia-popytu-na-loty-warszawa-londyn.html 2017-04-06T08:30:50Z Mimo informacji o Brexicie, LOT obserwuje istotny wzrost zapotrzebowania na rejsy Warszawa - Londyn - powiedział PAP prezes PLL LOT Rafał Milczarski. Dodał, że wkrótce spółka będzie obsługiwała ten kierunek większymi i nowoczesnymi Boeingami 737-800 NG. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Brexit jest wielką niewiadomą. Trudno przewidzieć, jaki ostatecznie kształt będą miały porozumienia pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytania. Na razie Komisja Europejska zarysowała dość jasno swoją strategię. Mianowicie taką, że nie będzie umów jednostkowych, tylko będzie wspólna umowa. Mam wątpliwości, czy ten deal uda się przez dwa lata wypracować. Myślę, że bardzo wiele osób ma takie wątpliwości" - tłumaczy <b>Milczarski.</b></p> <p>W jego ocenie ilość zagadnień i spraw, która jest do wynegocjowania - a nie tylko dotycząca lotnictwa - "jest kolosalna".</p> <p>"Polacy nie zniknął z <b>Wielkiej Brytanii</b> natychmiast po<b> Brexicie.</b> Mam głębokie przekonanie, że bardzo długo nie zniknął. Tak, jak nie zniknęli Polacy z Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej, tylko wrośli w tamtejsze społeczeństwo, tak samo myślę, że rodacy, którzy obecnie tam żyją, będą tam dalej mieszkać. I jednocześnie sądzę, że będą oni utrzymywać kontakty z Polską. Dlatego LOT będzie się rozwijał na tym rynku"- powiedział prezes narodowego przewoźnika.</p> <p>Dodał, że mimo informacji o Brexicie, spółka obserwuje "istotny wzrost, jeśli chodzi o zapotrzebowanie" na rejsy Warszawa-Londyn. "Wkrótce będziemy zwiększać ilość miejsc, które oferujemy na tej trasie. Zamiast samolotów obecnie obsługujących ten kierunek, czyli Boeingów 737-400 mogących zabrać na pokład 160 osób, będziemy tam latać nowoczesnymi Boeingami 737-800 Next Generation (NG) z 186 miejscami na pokładzie. Wprowadzenie na siatkę tych maszyn pozwali nam (...) znacząco zwiększyć liczbę oferowanych miejsc na tym kierunku. Co jest kolejnym istotnym krokiem w realizacji naszej strategii rentownego wzrostu" - powiedział Milczarski.</p> <p>Boeing 737-800 NG to nowoczesny samolot wąskokadłubowy. Polski przewoźnik zamówił cztery takie maszyny, będzie je leasingował od firmy AerCap. Ich dostawa rozpocznie się w kwietniu przyszłego roku, a na początku maja B737-800 NG zaczną wykonywać regularne rejsy do Londynu.</p> <p>"Będziemy się przyglądać rynkowi Wielkiej Brytanii. To jest wielki rynek, który odpuściliśmy. Nie wykluczam innych połączeń niż do Londynu, jeżeli przepływy pasażerskie będą uzasadniały ich otwarcie" - podkreślił prezes.<b> PLL LOT </b>obecnie codziennie obsługuje trasę Warszawa-Londyn.</p> <p>Według ostatnich danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, z <b>PLL LOT </b>podróżowało w 2016 r. ponad 6,8 mln osób, co dało przewoźnikowi 22,38 - proc. udział w polskim w rynku.</p> <p>Pod koniec marca Wielka Brytania rozpoczęła procedurę wyjścia z Unii Europejskiej. Brytyjska premier Theresa May w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska nakreśliła plan swego rządu w sprawie wyjścia jej kraju z UE. Jak podkreśliła, liczy na "głębokie i specjalne partnerstwo" ze Wspólnotą. Proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE powinien zakończyć się w ciągu dwóch lat od uruchomienia procedury opisanej w artykule 50. Traktatu Lizbońskiego, tj. do 29 marca 2019 roku. Przedłużenie rozmów o kolejne dwa lata byłoby możliwe wyłącznie za jednomyślną zgodą wszystkich państw członkowskich.</p> <p><em>Z Los Angeles Aneta Oksiuta</em></p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego pochłonie 35 mld zł http://forsal.pl/artykuly/1033206,budowa-centralnego-portu-komunikacyjnego-pochlonie-35-mld-zl.html 2017-04-06T06:28:05Z CPK to nie tylko przewozy pasażerskie, ale również hub transportowy o wymiarze regionalnym. Wkrótce rząd powoła pełnomocnika do tego projektu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>O sprawie <a href="https://www.pb.pl/centralny-port-pochlonie-35-mld-zl-858644">pisze "Puls Biznesu". </a></p><p>Jak podaje gazeta, najpewniej po Wielkanocy zostanie powołany pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), czyli Centralnego Portu Lotniczego (CPL) i Centralnego Terminala Intermodalnego. Rozporządzenie o stworzeniu takiego stanowiska przygotowuje Ministerstwo Rozwoju. Z informacji "PB" wynika, że pełnomocnikiem może zostać Mikołaj Wild, były wiceminister skarbu. "Nie komentuję" - ucina Mikołaj Wild.</p> <p>Według "PB" koszty budowy CPL to ok. 20 mld zł. 75-80 proc. tej kwoty ma zapewnić zagraniczne finansowanie, m.in. z EBI, EBOR czy innych banków. Resztę zapewni Polski Fundusz Rozwoju (PFR) lub inni inwestorzy, np. PPL, operator m.in. Lotniska Chopina czy międzynarodowe fundusze inwestujące w projekty infrastrukturalne.</p> <p>Do 15 mld zł będą kosztować komplementarne inwestycje obejmujące m.in. budowę linii kolejowych. W tym przypadku unijne fundusze mogą sięgnąć nawet 70-80 proc. Możliwe jest np. dofinansowanie z drugiej edycji programu Connecting Europe Facility, który m.in. wspiera budowę infrastruktury transportowej.</p> <p>Według wstępnego planu, realizacja projektu potrwa 9-10 lat.</p> <p>"To najbardziej optymistyczna wersja, absolutne minimum, zakładające duży poziom sprawności i np. wykorzystanie gotowego projektu lotniska. Cały cykl inwestycyjny może zająć 12 lat" - przewiduje jednak źródło "PB" z rządu.</p> <p>"PB" podaje, że po przejęciu decyzji prace koncepcyjne mają trwać rok, a równolegle zostaną przygotowane specustawy. Prace projektowe, które będą prowadzone równolegle z organizowaniem finansowania, zajmą trzy lata. Kolejne trzy lata trzeba będzie poświęcić na: wybór dostawcy, wywłaszczenia i przesiedlenia. Prace budowlane to 4,5-5,5 roku.</p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Prezes LOT: Nie szukamy inwestorów, ale partnerów http://forsal.pl/artykuly/1032920,milczarski-prezes-lot-nie-szukamy-inwestorow-ale-partnerow.html 2017-04-05T09:08:26Z Polskie Linie Lotnicze LOT strategicznie są zainteresowane współpracą z interesującymi partnerami rynku lotniczego - powiedział prezes spółki Rafał Milczarski. Podkreślił, że LOT nie ma "desperacji", żeby "komukolwiek się sprzedawać".]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Poinformował, że spółka "nie szuka inwestorów, lecz partnerów". </p> <p>Jego zdaniem, szukanie partnerów to dłuższy proces. "Szukanie inwestora to szukanie kogoś, kto poratuje w trudnej sytuacji. A my nie jesteśmy w trudnej sytuacji, więc nie potrzebujemy ratunku. Natomiast strategicznie<b> LOT</b> jest zainteresowany współpracą z interesującymi z perspektywy rynku lotniczego partnerami" - tłumaczył szef narodowego przewoźnika. </p> <p>Dodał, że "pewne rozmowy prowadzimy". </p> <p>Jak powiedział we wtorek PAP Milczarski,<b> PLL LOT </b>w tegorocznym budżecie zaplanowały 175 mln zł zysku z działalności podstawowej, czyli przewozu pasażerów. Przypomniał, że spółka za 2016 r. może uzyskać wynik netto przekraczający 300 mln zł, a zysk z działalności podstawowej, sięgnie 180-200 mln zł. Podkreślił, że trwa jeszcze audyt wyników. W budżecie na 2016 rok spółka zapisała, że z działalności podstawowej uzyska zysk w wysokości 125 mln zł. </p> <p>"Wyniki finansowe (...) są niezłe. Z mojej jednak perspektywy są absolutnie niezadawalające. Owszem, są lepsze niż zakładaliśmy w budżecie. Ale jeżeli będziemy generować kilkaset milionów złotych gotówki w ciągu roku – to wtedy powiem, że jestem w miarę zadowolony" - ocenił prezes LOT-u.</p> <p>Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, z LOT-em podróżowało w 2016 r. ponad 6,8 mln osób, co dało przewoźnikowi 22,38 - proc. udział w polskim w rynku.</p> <p>Obecnie LOT z Warszawy obsługuje 63 połączenia. Jeszcze w kwietniu spółka uruchomi połączenia na trasie Warszawa - Newark w USA, w maju zacznie bezpośrednio latać ze stolicy Polski do Astany w Kazachstanie, w czerwcu do Kaliningradu w Rosji i do Stuttgartu w Niemczech, a od 28 sierpnia do szwedzkiego Goeteborga.</p> <p> </p> <p>Na czas sezonu letniego, w maju <b>LOT </b>uruchomi rejsy z Warszawy do Puli w Chorwacji i do stolicy Czarnogóry, Podgoricy. Połączenia te będą realizowane do października 2017 roku.</p> <p>Ponadto przewoźnik od lipca wznawia rejsy na trasie Kraków-Chicago, a od czerwca uruchomi bezpośrednie loty do Tel Awiwu w Izraelu z Lublina, Gdańska, Poznania i Wrocławia.</p> <p>Zwiększy także częstotliwość swoich rejsów m.in. Warszawa-Seul (od lipca o dwa rejsy więcej w tygodniu, czyli pięć razy w tygodniu), czy Warszawa-Tel Awiw (liczba rejsów do tego miasta wzrośnie z siedmiu do 13 tygodniowo).</p> <p>Udziałowcami <b>PLL LOT</b> są: Skarb Państwa (99,82 proc. akcji), TFS Silesia (0,144 proc. akcji) oraz pracownicy (0,036 proc. akcji). </p> <p><em>Z Los Angeles Aneta Oksiuta </em></p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Tylko pięć lotnisk regionalnych w Polsce jest rentownych. Do reszty trzeba dopłacać http://forsal.pl/artykuly/1032720,zrpl-tylko-piec-lotnisk-regionalnych-w-polsce-jest-rentownych.html 2017-04-04T14:28:25Z Tylko pięć na 14 regionalnych portów lotniczych w Polsce jest rentownych - powiedział Artur Tomasik, prezes zarządu Związku Regionalnych Portów Lotniczych. Dodał, że rentowne są lotniska, które rocznie odprawiają ponad 1,5 mln pasażerów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Tomasik zaznaczył, że "na 34 mln odprawionych pasażerów w 2016 r., 20 mln skorzystało z portów regionalnych". Regionalne porty lotnicze, które odprawiły powyżej 1,5 mln pasażerów w ub. roku, to Modlin, Kraków, Poznań, Katowice-Pyrzowice oraz Gdańsk.</p> <p>"W Polsce jest 14 portów regionalnych, z tego pięć rentownych, osiągają pułap 1,5 mln pasażerów rocznie" - powiedział we wtorek Artur Tomasik podczas konferencji "Lotnictwo Nowej Generacji - Strategie, Technologie, Rozwiązania". Jego zdaniem pozostałe porty mają "trwale złą sytuację, obsługują 300-500 tysięcy pasażerów" rocznie.</p> <p>"Władze (regionalne - PAP) muszą sobie odpowiedzieć, czy zgadzają się trwale dopłacać do portów lotniczych" - mówił. Prezes poinformował, że w Europie 51 proc. lotnisk nie ma zysków.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1032542,polityczna-wojna-o-kontrole-nad-lotniskami-koniec-nocnych-polaczen-z-chopina.html" title="Polityczna wojna o kontrolę nad lotniskami. Koniec nocnych połączeń z Chopina?">Polityczna wojna o kontrolę nad lotniskami. Koniec nocnych połączeń z Chopina?</a></p> <p>Leszek Chorzewski, p.o. prezesa, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin powiedział, że Modlin po pięciu latach istnienia, w ubiegłym roku obsłużył 2,8 mln pasażerów, ale dodał jednocześnie, że nie sądzi, by można było w kolejnych latach utrzymać taką dynamikę. "Duży wpływ na liczbę pasażerów może mieć Brexit, bardzo dużo samolotów lata z Europy do Wielkiej Brytanii" - zaznaczył.</p> <p>Chorzewski dodał, że planowane są kolejne inwestycje w Modlinie. "Brakuje nam ok. 5 km linii kolejowej, aby można było dojechać na lotnisko. Pracujemy nad jej przebiegiem. W czasie ostatnich rozmów z przedstawicielami kolei mówiliśmy o (zamknięciu inwestycji w ciągu - PAP) 3-5 lat. Jeszcze w trakcie uzgodnień jest, czy stacja w porcie Modlin będzie naziemna, czy podziemna" - powiedział.</p> <p>Zdaniem Katarzyny Mętrak-Wacięgi z Urzędu Lotnictwa Cywilnego do 2030 r. polskie porty będą rocznie obsługiwać o 5-6 proc. więcej osób. W sumie w 2030 roku odprawią ok. 60 mln pasażerów. Dodała też, że "mobilność polskiego społeczeństwa wyniosła w zeszłym roku 0,89 proc., a średnia dla całej Unii Europejskiej to 2,5 proc.".</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1032186,drogie-paliwo-drogie-bilety-zbliza-sie-koniec-taniego-latania.html" title="Drogie paliwo, drogie bilety. Zbliża się koniec taniego latania">Drogie paliwo, drogie bilety. Zbliża się koniec taniego latania</a></p> Polskie lotniska czeka znakomity rok. Ruch wzrośnie o 11 proc. http://forsal.pl/artykuly/1032617,polskie-lotniska-czeka-znakomity-rok-ruch-wzrosnie-o-11-proc.html 2017-04-04T10:00:35Z Polskie lotniska obsłużą w tym roku o 11 proc. pasażerów więcej niż w roku ubiegłym – wynika z przedstawionego we wtorek raportu firmy doradczej PwC. Wskazano w nim, że potencjał wzrostu naszego rynku lotniczego jest jednym z największych w Europie.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Według autorów raportu "Stabilny wzrost na polskim niebie. Prognoza rozwoju rynku lotniczego", <b>polski rynek lotniczych przewozów pasażerskich</b> będzie się w tym roku nadal dynamicznie rozwijał.</p> <p>"Nasza prognoza dotycząca liczby pasażerów na ten rok znów jest dwucyfrowa" – powiedział we wtorek dyrektor w dziale doradztwa biznesowego PwC Michał Szyk.</p> <p>Ekspert rynku lotniczego w PwC Gaweł Bogus podkreślił, że o sile polskiego rynku lotniczego świadczą dane z poprzednich lat. "W 2015 r. polskie porty lotnicze obsłużyły ponad 30 mln pasażerów, w 2016 r. było ich już ponad 34 mln" – zauważył Szyk. Według prognoz PwC w 2017 r. polskie lotniska mogą zbliżyć się do granicy 38 mln obsłużonych pasażerów.</p> <p>Jak prognozuje Szyk, wśród portów, które w 2017 r. mają szansę rosnąć najszybciej jest warszawskie lotnisko Chopina, a także czołowe porty regionalne – m.in. lotnisko w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku. Kolejny trudny rok mogą natomiast przeżywać lotniska w Łodzi czy Bydgoszczy.</p> <p>Jak wskazał Szyk, Polska jest nadal atrakcyjnym miejscem do inwestowania dla przewoźników. "W efekcie klienci otrzymują różnorodną ofertę, która zachęca ich do podróżowania, a nasz rynek może pochwalić się jednym z największych wzrostów spośród europejskich krajów" – zauważył Szyk.</p> <p>Według danych przytoczonych w raporcie, pod względem liczby obsłużonych w portach lotniczych pasażerów pozytywnie<b> wyróżniamy się na tle innych krajów naszego regionu.</b> Jednocześnie, nadal wskaźnik liczby pasażerów lotniczych w stosunku do całej populacji, w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie: w 2016 r. wyniósł on w Polsce 0,9, w Niemczech - 2,7, a w Holandii - 4,1.</p> <p>Zdaniem ekspertów duży wzrost liczby pasażerów to zasługa coraz prężniej działających lotnisk regionalnych, jak też warszawskiego lotniska Chopina. W 2016 r. port lotniczy w Lublinie obsłużył o 43 proc. więcej osób niż rok wcześniej, w Krakowie o – 18 proc. więcej, a lotnisko Chopina w Warszawie i port w Poznaniu przyjęły o 14 proc. więcej pasażerów.</p> <p>Według autorów badania w perspektywie długookresowej do 2035 r. światowy rynek przewozów lotniczych będzie rósł rocznie w średnim tempie 4,5 proc. Największy wzrost zanotują rynki rozwijające się – głównie azjatyckie. "Ruch wewnątrzregionalny wzrośnie tam o ponad 14 proc." – ocenili specjaliści.</p> <p>Jak wynika z analizy, nadal rośnie udział tanich linii lotniczych w światowej branży. "W 2006 r. ich udział w całkowitej liczbie oferowanych miejsc w samolotach był na poziomie poniżej 16 proc., w ciągu dekady wskaźnik ten przekroczył (…) 25 proc." - napisano w raporcie.</p> <p>Największy udział przewoźników niskokosztowych w ruchu krajowym i wewnątrzregionalnym w 2015 r. zanotowano, jak powiedział Bogus, w Europie (41 proc.), Ameryce Południowej (32 proc.) i Ameryce Północnej (31 proc.). Jak prognozują eksperci PwC, udział tanich linii w światowym rynku będzie nadal wzrastał, dążąc do modelu europejskiego.</p> <p>Podczas spotkania eksperci odnieśli się też do kwestii budowy Centralnego Portu Lotniczego (CPL). Szyk podkreślił, że wymaga to szczegółowych analiz strategicznych, które uwzględnią szereg czynników decydujących o powodzeniu tego przedsięwzięcia.</p> <p>Jego zdaniem, ze względu na ograniczone możliwości rozwoju warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina, potencjalnym rozwiązaniem może być sprawnie funkcjonujący "duoport" (na bazie obecnych lokalizacji lotnisk na terenie Okęcia oraz Modlina) lub Centralny Port Lotniczy. Obie koncepcje, jak podkreślono podczas spotkania, wymagają dalszej analizy w powiązaniu ze spójną strategią rozwoju całego sektora lotniczego w Polsce. "Potencjalny sukces CPL zależeć będzie w znacznej mierze od siły operującego na nim narodowego przewoźnika" - ocenił Szyk.</p> <p>Według ekspertów PwC, którzy przeanalizowali działanie podobnych portów centralnych w innych krajach, polski CPL powinien znajdować się w odległości nie większej niż 50 km od Warszawy. Średnia odległości europejskich hubów od centrum bazowego miasta wynosi ok. 22 km.</p> <p>"Według prognoz ULC (Urzędu Lotnictwa Cywilnego – PAP) liczba pasażerów polskich portów lotniczych w 2030 r. niemal się podwoi i będzie wynosić ok. 60 mln. Podjęcie już teraz działań zmierzających do zapewnienia przepustowości polskich lotnisk wydaje się więc konieczne" – zauważył Michał Szyk.</p> <p>"Największym wyzwaniem w tym przedsięwzięciu będzie zapewnienie odpowiedniego finansowania, a obserwując podobne przykłady w innych europejskich krajach, nie będzie to zadanie łatwe" – podsumował. (PAP)</p> <p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1032589,lot-kupi-dodatkowego-boeinga-787-lot-inwestuje-w-dodatkowa-flote.html">Operacja „Dreamliner plus” w LOT. Przewoźnik dokupi dodatkowego Boeinga</a></p> Operacja „Dreamliner plus” w LOT. Przewoźnik dokupi dodatkowego Boeinga http://forsal.pl/artykuly/1032589,lot-kupi-dodatkowego-boeinga-787-lot-inwestuje-w-dodatkowa-flote.html 2017-04-04T08:09:34Z Przewoźnik podpisał umowę na dostawę nie trzech, ale czterech większych Boeingów 787 w 2018 i 2019 r. – dowiedział się „Forsal”. Na pokładzie są 294 miejsca, czyli 42 więcej niż w obecnie używanej wersji. Łącznie z mniejszymi maszynami tego samego typu zamówionymi wcześniej przybędzie ich w sumie sześć.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Zmiany we flocie szerokokadłubowej LOT zaczną się latem tego roku. Na lipiec i sierpień zaplanowany jest bowiem odbiór dwóch ostatnich z ośmiu <b>Boeingów B787</b>, czyli Dreamlinerów zamówionych przez LOT jeszcze w 2005 r. Jak potwierdziliśmy w LOT, wszystko wskazuje na to, że samoloty zostaną zakupione w formie leasingu finansowego (czyli po zakończeniu okresu leasingu przewoźnik będzie mógł je przejąć na własność). Według ostrożnych szacunków, w momencie zakończenia 12-letniej umowy leasingu każda z tych dwóch maszyn będzie warta ponad 35 mln dolarów. Jak informowaliśmy w DGP, LOT długo próbował uzyskać gwarancje UK Export Finance, czyli brytyjskiej agencji wsparcia eksportu współpracującej z Boeingiem.</p><p>To nie koniec, bo LOT <b>domówił też kolejne Dreamlinery –</b> i to w większej wersji (z 294 fotelami zamiast z 252 jak dotychczas). W planach był leasing trzech większych maszyn, ale podczas inauguracyjnego lotu do Los Angeles prezes LOT Rafał Milczarski ujawnił, że samoloty będą cztery. Dostawa pierwszego zaplanowana jest w marcu, a drugiego w kwietniu 2018 r. Kolejne dwa mają przylecieć do końca marca 2019 r. Te samoloty zostaną nabyte w formie leasingu operacyjnego (czyli po zakończeniu okresu leasingu muszą zostać zwrócone). Leasingodawcą będzie spółka Aviation Capital Group.</p><p>- Rozwój floty szerokokadłubowej pozwoli nam uruchamiać nowe połączenie dalekodystansowe głównie z Warszawy i zwiększać częstotliwość na już istniejących – twierdzi prezes LOT Rafał Milczarski.</p><p>Dreamlinery LOT - sześć używanych obecnie i dwa ostatnie, które przylecą latem tego roku – są w wersji 787-8. Na pokładzie znajdują się 252 fotele trzech klas. Leasing kolejnych czterech dotyczy wersji 787-9: przedłużonej o sześć metrów. LOT zdecydował się na konfigurację z 294 fotelami, z czego 24 będą w klasie biznes (to daje sześć dodatkowych najdroższych siedzeń), 21 w premium economy (bez zmian) i 249 ekonomicznej (o 36 foteli więcej). Przewoźnik twierdzi, że większa liczba foteli zapewnia niższy koszt operacyjny w przeliczeniu na pasażera. Dodatkowo korzyść jest taka, że B787-9 oferuje o ponad jedną czwartą większą przestrzeń ładunkową , co jest ważne dla przewozów cargo. </p><p>Gdzie zobaczymy większe Dreamlinery? LOT planuje je wstawić na połączenia do Ameryki Północnej, np. do Nowego Jorku (na lotniska JFK i Newark), a także do Chicago i Toronto. Czyli tam, gdzie przewiduje największe obłożenie. A „uwolnione” krótsze Dreamlinery będą mogły zwiększyć częstotliwość na kierunkach azjatyckich, np. do Seulu i Tokio. Nie jest tajemnicą, że przewoźnik szykuje nowe połączenia dalekodystansowe. W poniedziałek podczas inauguracji nowego połączenia do Los Angeles prezes Milczarski powiedział, że ma nadzieję, że ta trasa nie pozostanie długo najdłuższą w siatce LOT.</p><p>Strategia LOT do 2020 r. zakłada wzrost udziału w rynku w Polsce do 25 proc. (z 19 proc. obecnie). Do tego czasu przewoźnik zakłada transport ponad 10 mln pasażerów rocznie (wzrost prawie dwa razy) – dlatego niezbędne są nowe samoloty. </p><p>LOT w 2016 r. zarobił ponad 180 mln zł na działalności podstawowej. W ubiegłym roku na pokładach swoich samolotów LOT przewiózł ponad 5,5 mln pasażerów. W 2012 r. przewoźnik przyjął od rządu ponad pół miliarda złotych pomocy publicznej.</p><p>Połączenie z Warszawy do Los Angeles jest czwartą trasą LOT-u do Ameryki Północnej - po Chicago, Nowym Jorku i Toronto. W kwietniu ruszyć ma też połączenie z Warszawy do Newark (na drugie nowojorskie lotnisko oprócz JFK), a w lipcu - z Krakowa do Chicago. </p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p>