© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: motoryzacja 2012-05-22T13:52:28+02:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/motoryzacja Ceny paliw na stacjach powinny pozostać na obecnym poziomie http://forsal.pl/artykuly/618429,ceny_paliw_na_stacjach_powinny_pozostac_na_obecnym_poziomie.html 2012-05-18T12:02:46Z <p>W weekend na części stacji z pewnością odnotujemy kilkugroszowe obniżki, ale te niższe ceny nie będą obowiązywały przez cały kolejny tydzień, oceniają analitycy <strong>Biura Maklerskiego Reflex </strong>w komentarzu tygodniowym. </p><p>Średnie ceny detaliczne u poszczególnych dystrybutorów paliw </p> Ekosamochody pomogłyby gospodarce http://forsal.pl/artykuly/617010,ekosamochody_pomoglyby_gospodarce.html 2012-05-18T20:03:43Z <p class="tresc">Polska pozostaje jednym z zaledwie trzech unijnych krajów, w których nie wprowadzono jeszcze systemu opodatkowania samochodów uzależnionego od emisji dwutlenku węgla, czyli promującego ekologiczne i nowoczesne rozwiązania w motoryzacji.</p><p class="tresc">Inne państwa już od lat zachęcają swoich obywateli do kupowania ekonomicznych, jak najmniej zanieczyszczających atmosferę pojazdów. Tymczasem u nas ciągle obowiązuje akcyza, która służy wyłącznie finansowaniu wydatków państwa. I jest podatkiem niesprawiedliwym.</p><h2>Ekologiczny, czyli lepszy</h2><p class="tresc">Najlepiej widać to na przykładzie toyoty avensis 2,2 D-4D, która ze względu na silnik o pojemności większej niż dwa litry obciążona jest akcyzą w wysokości 18,6 proc. wartości samochodu. A to jeszcze nie koniec, ponieważ akcyza jest opodatkowana VAT. Innymi słowy – do wartości netto pojazdu najpierw dolicza się podatek akcyzowy, a dopiero do tak uzyskanej ceny VAT.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">W ten sposób samochód kosztujący netto 70 tys. zł ląduje w salonie z ceną przekraczającą 102 tys. zł. Podatki podnoszą jego cenę finalną aż o ponad 45 proc. Nic tego nie uzasadnia, szczególnie biorąc pod uwagę to, że avensis spala tyle paliwa i emituje podobną ilość dwutlenku węgla co na przykład opel insignia 2.0 CDTI, na który akcyza wynosi tylko 3,1 proc. (jego silnik ma pojemność mniejszą niż dwa litry).</p><p class="tresc">– W dzisiejszych czasach podatek ekologiczny byłby zdecydowanie lepszym i bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem niż akcyza. Korzyści z takiego rozwiązania dostrzegliby nie tylko obywatele, lecz także cała gospodarka i państwowy budżet – twierdzi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.</p><h2>Nie mniej, ale więcej</h2><p class="tresc">Potwierdzają to doświadczenia innych krajów. W Hiszpanii przed dekadą wprowadzono ekopodatek na pojazdy. Od kiedy zaczął on obowiązywać, rynek nowych samochodów w tym kraju rósł w tempie od 20 do 30 proc. rocznie i – po dość dużej korekcie podczas ostatniego kryzysu finansowego – zatrzymał się na liczbie miliona aut rocznie.</p><p class="tresc">Zdaniem ekspertów podobny potencjał ma także polski rynek. Na razie sprzedaje się na nim zaledwie około 300 tys. samochodów rocznie. Z ostrożnych szacunków wynika, że samo zastąpienie akcyzy podatkiem ekologicznym (najoszczędniejsze modele pojazdów w ogóle byłyby z niego zwolnione) już w pierwszym roku wpłynęłoby na zwiększenie sprzedaży aut o około 20 proc.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">Samo to podniosłoby wpływy państwa z tytułu VAT – i to już po uwzględnieniu tego, że na przykład przedsiębiorcy mogliby odliczyć część podatku – o 700 – 800 mln zł. Czyli dokładnie o tyle, ile obecnie wynoszą wpływy z akcyzy samochodowej. Innymi słowy wszystko, co państwo straciłoby na likwidacji akcyzy, odzyskałoby z tytułu wyższych wpływów z VAT.</p><h2>Dotowanie rewolucji</h2><p class="tresc">Więcej sprzedanych samochodów to również szybciej rozwijająca się gospodarka. Szczególnie jeżeli mówimy o autach z alternatywnymi napędami elektrycznymi lub mieszanymi (elektryczno-spalinowymi), wymagającymi dodatkowych inwestycji w infrastrukturę do ładowania pojazdów. Na rynku pojawia się coraz więcej takich samochodów, w Polsce oficjalnie dostępne są między innymi opel ampera, mitsubishi i-MiEV czy prius plug-in. Tego typu pojazdy można podłączyć do gniazdka z prądem, naładować i w ten sposób przejechać nimi od 30 do nawet 150 kilometrów.</p><p class="tresc">Niektóre państwa tak głęboko uwierzyły, że taka technologia zrewolucjonizuje motoryzację, że wspierają finansowo jej rozwój. Rząd Stanów Zjednoczonych dopłaca po 7,5 tys. dolarów każdemu kierowcy, który zdecyduje się kupić chevroleta volta – amerykański odpowiednik opla ampery.</p><p class="tresc">Z kolei Francja zapowiedziała, że w ciągu najbliższych pięciu lat w całym kraju wybuduje około miliona publicznych stacji do ładowania akumulatorów – na parkingach, przy sklepach czy dużych osiedlach. Tymczasem w Polsce na razie w stacje do ładowania inwestują tylko prywatne firmy – energetyczne, jak choćby RWE, albo na przykład obiekty handlowe.</p><p class="tresc">Jednak wszyscy robią to w ramach ciekawostki. Czekają bowiem, aż państwo się ocknie, zacznie myśleć o korzyściach, jakie przynieść może rewolucja motoryzacyjna, i aktywnie się do niej włączy.</p><p class="tresc">Między innymi o tym będą dyskutowali uczestnicy panelu e-mobility, który będzie miał miejsce 16 maja podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.</p><p class="tresc">Udział w nim zapowiedzieli zarówno przedstawiciele branży motoryzacyjnej, energetycznej i nowoczesnych technologii, jak i reprezentanci rządu.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="wyroznienie"></p> Nie tak łatwo sprzedać samochód przez internet http://forsal.pl/artykuly/617838,nie_tak_latwo_sprzedac_samochod_przez_internet.html 2012-05-18T19:16:52Z <p class="tresc">Internetowi sprzedawcy aut, którzy wystartowali w zeszłym roku, rozglądają się na rynku w poszukiwaniu inwestorów chętnych wyłożyć dodatkowe pieniądze. Tak jest w przypadku dwóch największych platform: Rabbid.pl i Autosalon24.pl.</p><p class="tresc">– Polacy chyba nie są jeszcze gotowi do kupowania aut w sieci – zastanawia się Marek Rybacki, szef Rabbidu. Nie mówi jednak o zamknięciu biznesu. Być może koło ratunkowe rzuci mu fundusz zagraniczny, z którym rozmawia.</p><p class="tresc">Przed kilkoma miesiącami zaproponował nietypową aukcję, w której to nie kupujący licytuje, lecz sprzedawca schodzi z ceną do oczekiwań zamawiającego. Chciał sprzedawać docelowo 4 – 5 tys. samochodów rocznie, czyli połowę tego, co sprzedaje Polska Grupa Dealerów, największy tradycyjny sprzedawca nowych aut w Polsce. Kluczem miały być wyższe o kilka procent od tradycyjnych salonów upusty. Sprzedał zaledwie kilkadziesiąt sztuk.</p><p class="tresc">Inwestora poszukuje też Autodirect, do którego należy pierwszy w Polsce internetowy salon samochodowy Autosalon24.pl. Ze spółką niedawno pożegnał się Łukasz Gębski. Dwaj inni akcjonariusze, czyli Henryk Przybylski i Krzysztof Kwiatkowski, negocjują dokapitalizowanie spółki z osobami prywatnymi i funduszami.</p><p class="tresc">Jak mówi Grzegorz Kwiatkowski, prezes Autodirectu, pieniądze potrzebne są na mocne kampanie marketingowe, które przełamią niechęć Polaków do kupowania aut w internecie. Po roku działalności salonu internetowego to właśnie nieufność klientów do tej formuły zakupu wskazuje on jako podstawową przyczynę niższej od założonej sprzedaży. – Przez dziesięć miesięcy zeszłego roku sprzedaliśmy 200 samochodów – mówi Grzegorz Kwiatkowski. Na starcie spółka zakładała, że sprzeda w pierwszym roku działalności ok. 500 aut.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">Autodirect jeszcze nie składa broni. – W III kw. tego roku chcemy pozyskać nowego inwestora. Jeszcze w tym roku zamierzamy sprzedać 500 – 600 samochodów – zapowiada Kwiatkowski.</p><p class="tresc">Andrzej Halarewicz, szef polskiego oddziału JATO Dynamics, przypomina, że w Holandii, Belgii, Wielkiej Brytanii, a także Stanach Zjednoczonych przez internet sprzedawanych jest nawet 5 – 7 proc. samochodów. Polskie modele biznesowe są adaptacją rozwiązań sprawdzonych w krajach Europy Zachodniej. Przykładowo źródeł Autosalonu24.pl należy szukać we francuskich platformach zakupu samochodów Elite-Auto.fr czy Concessiondirect.com.</p> Amerykanie poszczuli na siebie pracowników Opla w Europie http://forsal.pl/artykuly/618382,sueddeutsche_zeitung_amerykanie_poszczuli_na_siebie_pracownikow_opla_w_europie.html 2012-05-18T10:04:04Z <p>"Dobito właśnie niegodnego i perfidnego targu. Amerykańscy menadżerowie koncernu motoryzacyjnego General Motors w Detroit poszczuli na siebie swych pracowników Opla w Europie w konkurencji o najtańszą fabrykę dla modelu astra, i wygrali zakład w brytyjskim Ellesmere Port" - komentuje dziennik.</p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p><p>"Dla pracowników Opla w Niemczech to dramatyczny sygnał ostrzegawczy: własna spółka-matka General Motors z powodzeniem poróżniła ich z kolegami w Wielkiej Brytanii. Przez wiele tygodni szefowie w Detroit negocjowali z poszczególnymi zakładami. Na końcu to pracownicy Opla z Wielkiej Brytanii zaproponowali najdalej idącą rezygnację z wynagrodzeń. 94 procent tamtejszej załogi podjęło grę i zgodziło się na dyktat z Detroit. W nagrodę dostaną produkcję astry, nowe miliony na inwestycje i 700 dodatkowych miejsc pracy. Wątpliwy sukces" - ocenia "Sueddeutsche Zeitung".</p><p>Według gazety produkcję ważnego modelu Opla dostał bowiem "nie lepszy, lecz tańszy". "GM uprawia dumping płacowy we własnym koncernie" - ocenia. Jak dodaje, ta gra będzie jednak toczyć się dalej, bo GM zamierza wynagrodzić macierzystej fabryce Opla w niemieckim Ruesselsheim utratę astry poprzez przeniesienie tam produkcji modelu zafira z zatrudniających ponad 3 tys. osób zakładów w Bochum, co może oznaczać ich zamknięcie za kilka lat. "W GM każdy walczy tylko o siebie" - pisze "SZ".</p><p>W czwartek kierownictwo Opla poinformowało, że macierzyste zakłady spółki w Ruesselsheim przestaną produkować model astra, który od roku 2015 będzie wytwarzany tylko w brytyjskim Ellesmere Port i w Gliwicach. W oba te ośrodki GM zainwestuje łącznie 300 mln euro.</p><p>Decyzję tę umożliwiło porozumienie z załogą w Ellesmere Porte, która zgodziła się na uelastycznienie regulaminu pracy w zamian za utrzymanie tam produkcji astry.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Dziennik "Financial Times Deutschland" napisał w piątek, że załogi niemieckich zakładów Opla są wściekłe na brytyjskich kolegów, którzy odrębnie negocjowali z szefostwem GM. "Pracownicy Opla w kraju (Niemczech) i zagranicą porozumieli się dwa miesiące temu, że nikt nie wyłamie się ze wspólnego frontu. W ten sposób chcieli zapobiec spirali obniżania płac. Brytyjczycy nie dotrzymali tego porozumienia, aby zapobiec zamknięciu ich zagrożonych zakładów" - przypomina "FTD". </p> Oto dlaczego ropa tanieje, a tankowanie nie http://forsal.pl/artykuly/618233,oto_dlaczego_ropa_tanieje_a_tankowanie_nie.html 2012-05-20T01:10:58Z <p>Choć w ostatnich dniach notowania ropy naftowej osiągnęły półroczne minimum, to benzyna na polskich stacjach od początku roku zdrożała o około 5 proc. Mimo sporadycznych obniżek cen w detalu na odwrócenie tej niekorzystnej tendencji nie mamy co liczyć. Z takim pozornym paradoksem mamy do czynienia już od kilku lat. W lipcu 2008 r. baryłka ropy osiągnęła historyczny rekord – płacono za nią 147 dol. Dziś kosztuje o ponad 30 dol. mniej – niecałe 110 dol. </p><p>W ślad za tymi ruchami cenowymi nie poszedł jednak nasz rodzimy rynek paliw. W tym czasie benzyna na stacjach w Polsce zdrożała o 25 proc., z 4,70 do 5,86 zł/l. Z danych E-petrol wynika, że podobny był wzrost cen hurtowych – o ponad 24 proc. zdrożały benzyny i o ponad 23 proc. olej napędowy. Powód? Słaby złoty. Amerykański dolar, czyli waluta, którą płaci się za ropę, zdrożał w stosunku do lipca 2008 r. o 58 proc., z 2,07 zł do 3,41 zł. W efekcie cena surowca liczona w złotych w ciągu tych czterech lat również skoczyła – o 54 proc. – z 244,36 za baryłkę do 376,34 zł. </p><p>– Takie zestawienie pokazuje, jak istotnym czynnikiem dla polskiego rynku jest to, że ropa rozliczana jest w dolarach – podkreśla Jakub Bogucki, analityk E-petrol. Szacuje się, że cena paliwa w ok. 60 proc. skorelowana jest właśnie z ceną baryłki przeliczaną po aktualnym kursie (z dolarów na złote). Pozostałe składniki ceny to przede wszystkim podatki oraz marża rzędu 4 – 8 proc. One mają również spory wpływ na podwyżki na stacjach. Jak wyjaśnia Jakub Bogucki, obecnie 18,7 proc. ceny paliwa stanowi VAT, od 1,6 proc. w przypadku benzyny do 4,3 proc. w przypadku diesla – opłata paliwowa, zaś odpowiednio 26,5 i 20,8 proc. akcyza. – Te obciążenia podatkowe miały znaczenie dla wzrostu cen. Podwyższono opłatę paliwową, wzrosła też akcyza, i to – w przypadku diesla – o ponad 160 proc. – tłumaczy. W minionym roku rząd podwyższył także stawkę VAT z 22 do 23 proc. </p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>– Czynnikiem nie do pominięcia są także kwestie biokomponentów, które koncerny muszą dodawać do paliw – dodaje analityk E-petrol. Udział tych dodatków rośnie z roku na rok, co podnosi koszty produkcji benzyn i diesla. Szacuje się, że na spełnienie ustawowych wymogów biopaliwowych krajowe koncerny wydają nawet 1 mld zł rocznie. Jak tłumaczy Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert rynku naftowego, na ceny paliw mają wpływ także rafinerie i stacje. Te pierwsze zarabiają na produkcji znacznie lepiej niż w 2008 r. </p><p>W ciągu czterech lat marża koncernów wzrosła o 33 gr, z 15 do 48 gr. Ekspert przekonuje, że także stacje paliw mają się lepiej – wcześniej zarabiały na każdym litrze paliw 20 gr, obecnie mają o 11 gr więcej. Jak podkreśla Szczęśniak, w sumie od naftowego szczytu cenowego cena benzyny skoczyła o 1,16 zł/l. Najwięcej, bo o 45 gr, wzrósł udział ceny ropy w litrze paliwa. Marże rafinerii i stacji skoczyły w sumie o 44 gr/l. VAT i podatki kwotowe do każdego litra dołożyły w ciągu niecałych czterech lat kolejne 27 gr.</p> Opel zaprzestanie produkcji Astry w Ruesselsheim http://forsal.pl/artykuly/618049,opel_zaprzestanie_produkcji_astry_w_ruesselsheim.html 2012-05-17T10:02:21Z <p>Dodało, iż w obie produkujące Astrę placówki zainwestuje się łącznie 300 mln euro. Celem pozostaje również pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych Russelsheim jako najnowocześniejszej fabryki Opla w Europie. Konkretne rozwiązania w tej sprawie mają być tematem rozmów zarządu Opla z radą pracowniczą.</p><p>W przeprowadzonym w nocy ze środy na czwartek głosowaniu załoga zakładów Vauxhall w Ellelsmere Port zgodziła sie na uelastycznienie regulaminu pracy w zamian za utrzymanie tam produkcji Astry - zdecydowanie najpopularniejszego modelu Opla. </p> Deloitte - Polska atrakcyjną lokalizacją dla inwestycji motoryzacyjnych http://forsal.pl/artykuly/617934,deloitte_polska_atrakcyjna_lokalizacja_dla_inwestycji_motoryzacyjnych.html 2012-05-17T06:05:24Z <p>Branża nadal pozostaje jednym z filarów polskiej gospodarki. Wartość ubiegłorocznego eksportu tego przemysłu ma sięgać (dane jeszcze niepotwierdzone) 19 mld euro. Z wartych 0,5 mld euro nowych projektów inwestycyjnych podpisanych w I kw. przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, najwięcej - siedem - będzie realizowanych właśnie w motoryzacji.</p><p>Polskie inwestycje zachodnich firm motoryzacyjnych mają wysokie notowania: fabryki Opla w Gliwicach i Fiata w Tychach oceniane są jako najbardziej efektywne w swoich koncernach. Równie dobre oceny zbierają zakłady produkcji części i komponentów.</p><br /> Zamieniasz samochód? Uważaj na podatek http://forsal.pl/artykuly/617823,zamieniasz_samochod_uwazaj_na_podatek.html 2012-05-16T15:14:10Z <p>Transakcje zamiany samochodów nie są może tak popularne jak transakcje kupna-sprzedaży, ale ogłoszeń typu „zamienię auto” można znaleźć na portalach ogłoszeniowych całkiem dużo. W zależności od sytuacji, osoby zamieszczające takie ogłoszenia chcą wymienić swój samochód na lepszy, droższy, większy, mocniejszy lub wręcz odwrotnie. </p><p>Podpisując umowę zamiany trzeba pamiętać, że rodzi ona takie same konsekwencje podatkowe jak umowa kupna-sprzedaży. Tak samo mamy tu do czynienia z odpłatnym zbyciem samochodu, zatem powstaje przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Ma to miejsce jednak tylko wtedy, gdy sprzedaż następuje przed upływem 6 miesięcy, licząc od końca miesiąca, w którym obecny właściciel kupił auto. Różnica jest tylko taka, że ponieważ mamy dwa samochody, każdy z właścicieli musi spełnić ten warunek żeby nie zapłacić podatku. Jeśli jeden z nich kupił auto później niż w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, to tylko on zapłaci podatek. </p><p><strong>Przykład:</strong> Pan Adam kupił samochód 14 października 2011 roku, a Pan Piotr w grudniu 2011 roku. 12 maja zawarli umowę zamiany swoich samochodów. Obaj muszą oddzielnie obliczyć 6 miesięczny okres. Pan Adam liczy go od 31 października, a Pan Piotr od 31 grudnia. W tym przypadku przy zawarciu umowy 12 maja u Pana Adama transakcja nie wywołuje skutków podatkowych (6 miesięcy w jego przypadku upłynęło 30 kwietnia). Natomiast u Pan Piotr jest zobowiązany ustalić przychód, gdyż w jego przypadku 6 miesięczny okres minie 30 czerwca. </p><h2>Uwaga na cenę </h2><p>U każdej ze stron umowy przenoszącej własność przychodem jest wartość określona w umowie, pomniejszona o udokumentowane koszty zbycia. Można do nich zaliczyć np. koszty ogłoszeń prasowych, jeżeli w tym przypadku takie wystąpiły (analogicznie jest w przypadku umowy kupna-sprzedaży, tyle tylko, że w niej mamy cenę, a nie wartość umowy). Należy jednak pamiętać, że gdy wartość samochodu bez uzasadnionej przyczyny, znacznie odbiega od wartości rynkowej, kwotę przychodu określi fiskus kierując się wartością rynkową (określa się ją na podstawie cen rynkowych stosowanych w obrocie rzeczami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca odpłatnego zbycia). Analogicznie jest z ceną w przypadku transakcji kupna-sprzedaży. </p><p><em>Ustawa nie definiuje, kiedy należy uznać, że cena „znacznie odbiega od wartości rynkowej”. Zarówno komentatorzy, jak i orzecznictwo wskazują, że cena, która odbiega znacznie od wartości rynkowej, to taka, która „w sposób widoczny, wyraźnie i bardzo odbiega od ceny rynkowej.” Przy czym przyjmują, że gdy cena/wartość nie odbiega o 1/3 wartości rynkowej, nie można mówić, iż odbiega ona w sposób znaczny. (zob. Adam Bartosiewicz, Ryszard Kubacki, PIT Komentarz, Warszawa 2010 r.)</em></p><h2>Zaniżanie wartości może dodatkowo kosztować </h2><p>Trzeba też pamiętać, że w przypadku, gdy wyrażona w cenie określonej w umowie odpłatnego zbycia wartość znacznie odbiega od wartości rynkowej rzeczy będącej przedmiotem umowy zamiany, organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej wezwie strony umowy do zmiany tej wartości lub też wskazania przyczyn uzasadniających podanie ceny znacznie odbiegającej od wartości rynkowej. </p><p>W przypadku niedokonania zmiany wartości lub też niewskazania przyczyn, które uzasadniają podanie ceny znacznie odbiegającej od wartości rynkowej, fiskus jest uprawniony do określenia wartości z uwzględnieniem opinii biegłych. Uwaga! W sytuacji, gdy wartość ustalona w ten sposób odbiega co najmniej o 33 % od wartości rynkowej, kosztami opinii biegłych z zasady obciąża się podatnika. </p><h2>Podlicz wszystkie poniesione koszty </h2><p>Dochodem z odpłatnego zbycia samochodu niezwiązanego z działalnością gospodarczą jest różnica pomiędzy przychodem uzyskanym z jego odpłatnego zbycia, a kosztem jego nabycia, zmniejszona o wartość nakładów poczynionych w czasie posiadania rzeczy. Oznacza to, że gdyby któraś ze stron umowy w czasie tych kilku miesięcy dokonała ulepszeń lub napraw nabytego samochodu, może zaliczyć do kosztów także wydatki poniesione na te cele. Uzyskany przychód można zmniejszyć także o zapłacony podatek PCC, który wystąpił na etapie zakupu samochodu. Uwaga! Wysokość nakładów ustala się na podstawie faktur VAT oraz dokumentów stwierdzających poniesienie opłat administracyjnych.</p><p><em>Przykład: Adam kupił samochód za 70 tys. zł. Po 4 miesiącach dokonuje wymiany samochodu z Marcinem, który nabył swój samochód 5 miesięcy wcześniej za 60 tys. zł. Obecnie wartość rynkowa samochodu Adama to 80 tys. zł, a Marcina 55 tys. zł. Marcin dopłaca więc Adamowi 25 tys. zł. </em><br style="font-style: italic;" /><em>Dochód Adama: 80 tys. zł (wartość samochodu) – 70 tys. zł (cena nabycia) = 10 tys. zł. </em><br style="font-style: italic;" /><em>U Marcina nie wystąpi w tym przypadku dochód do opodatkowania: 55 tys. zł (wartość samochodu) – 60 tys. zł (cena nabycia) = - 5 tys. zł. </em></p><p>Uwaga! Przykład obrazuje tylko sam mechanizm, nie zostały w nim uwzględnione inne możliwe koszty.</p><h2>Podatek zapłacisz razem z rocznym rozliczeniem </h2><p>Gdy w związku z zawartą umową powstaje do opodatkowania dochód nie musisz go od razu rozliczać i wpłacać podatku na konto fiskusa. Zrobisz to dopiero wraz z rocznym rozliczeniem PIT. Uzyskany dochód w wyniku zamiany samochodu doliczysz wtedy do innych dochodów opodatkowanych według skali i w zależności od wyniku rozliczenia może pojawić się konieczność dopłacenia podatku.</p> Nowy Ursus z tureckim pasem transmisyjnym będzie orał anatolijskie pola http://forsal.pl/artykuly/617742,na_polsko_tureckim_forum_gospodarczym_umowa_w_sprawie_ursusa.html 2012-05-16T12:18:45Z <p>"Trwają rozmowy o wejściu Turkish Airlines do LOT" - powiedział Caglayan, pytany przez dziennikarzy o prywatyzację LOT-u. A wicepremier minister gospodarki Waldemar Pawlak, który wraz z Caglayanem otworzył środowe forum podkreślił, że wejście tureckiego przewoźnika do LOT-u doprowadzi do zwiększenia liczby połączeń między oboma krajami.</p><p>"Uchroni też polski LOT od zredukowania go do roli jedynie dostawcy pasażerów na jeden z głównych europejskich portów lotniczych, do czego mogłoby dojść, gdyby do LOT-u wszedł duży europejski przewoźnik" - mówił Pawlak.</p><p>W środę w czasie otwarcia forum uroczyście podpisano kontrakt dotyczący Ursusa. Prezes holdingu Pol-Mot Andrzej Zarajczyk powiedział PAP, że kontrakt z Turkami to efekt nabycia przez Pol-Mot Warfamę kilka miesięcy temu praw do nazwy Ursus i przejęcia dokumentacji technicznej tych polskich ciągników.</p><p>"Chcemy pracować z partnerem tureckim, który ma jedną z najnowocześniejszych baz metalurgicznych w Europie, gdzie produkuje się komponenty dla światowych firm motoryzacyjnych" - podkreślił Zarajczyk.</p><p>"Porozumieliśmy się ze stroną turecką, że w ciągu 7 miesięcy całkowicie zmodernizuje nam mechanizm odpowiadający w traktorze za transmisję mocy z silnika do przyłączanych do ciągnika urządzeń" - wyjaśnił prezes. "To przyspieszy nam proces modernizacji Ursusa - będziemy mieli od początku przyszłego roku nowy traktor z nowym układem transmisyjnym - oczywiście nowy Ursus" - dodał.</p><p>Na rynek turecki ma trafić zgodnie z podpisaną umową 5 tys. takich ursusów. "Moim zdaniem ta liczba jest nawet niedoszacowana, bo już dzisiaj widać olbrzymie zainteresowanie tym produktem" - ocenił Zarajczyk.</p><p>"Przenosząc produkcję Ursusa do Lublina, bardzo obniżyliśmy koszty produkcji. Dobrze rokuje też to, że znaleźliśmy nowoczesną bazę metalurgiczną w Turcji, po bardzo korzystnych cenach. Dlatego jesteśmy przekonani, że nasze ceny będą nawet lekko poniżej chińskich" - zapewnił.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p>Pawlak i Caglayan podkreślali podczas forum, że obok umowy w sprawie Ursusa obecnie najważniejszym przedsięwzięciem tureckim w Polsce jest udział w budowie drugiej linii metra. Wicepremier Pawlak podkreślił, że Polska i Turcja mają szansę w perspektywie kilku-kilkunastu lat stać się liderami naszej części Europy. Turcja jest dla Polski jednym z pięciu priorytetowych krajów dla lokowania eksportu i inwestycji. Jest również głównym partnerem naszego kraju w obszarze Bliskiego Wschodu i Azji.</p><p>Z danych resortu gospodarki wynika, że w 2011 r. polsko-tureckie obroty towarowe wyniosły 5,6 mld dol. Oznacza to 21-proc. wzrost w porównaniu z 2010 r. Polski eksport do Turcji osiągnął w ub. r. wartość blisko 3,3 mld dol. (wzrost o 33 proc. wobec 2010 r.), a import z Turcji - 2,3 mld dol. (wzrost o 9 proc.).</p><p>Polsko-tureckie konsultacje gospodarcze zostały ustanowione deklaracją o współpracy gospodarczej między Polską a Turcją, podpisaną w maju 2009 r. Pierwsze spotkanie miało miejsce w 2010 roku w Ankarze.</p><br /> Firma z Podkarpacia podpisała umowę z legendą niemieckiej motoryzacji http://forsal.pl/artykuly/616977,firma_transsystem_podpisala_umowe_z_koncernem_porsche.html 2012-05-14T12:32:12Z <p>Jak poinformowała PAP w poniedziałek rzeczniczka firmy Natalia Kielur umowa obejmuje również modernizację już działającej linii produkcyjnej.</p><p>"Fabryka w Lipsku ma zostać dostosowana do potrzeb produkcji nowego modelu porsche cajun. Dotychczas produkowane są tam dwa modele aut: cayenne oraz panamera. W 2013 roku z tej samej linii zjechać mają pierwsze egzemplarze nowego modelu" - dodała.</p><p>W sumie rozbudowa fabryki, związana z wprowadzeniem na rynek nowego auta, kosztować będzie koncern ok. 500 mln euro.</p><p>Kielur zaznaczyła, że ramach tej inwestycji powstanie również zakład kompleksowej produkcji z własną linią montażową nadwozia i lakiernią. "Naszym zadaniem jest zaprojektowanie, wykonanie i montaż nowej linii produkcyjnej oraz dostosowanie obecnie funkcjonującej linii do potrzeb nowego modelu" - podkreśliła.</p><p>Kontrakt został podzielony na trzy etapy, zakończenie jego realizacji planowane jest na sierpień 2013 roku. Rzeczniczka podkreśliła, że lipska fabryka uznawana jest jedną z najnowocześniejszych na świecie.</p><p>Transsystem dostarcza kompleksowe systemy przemieszczania materiałów i ludzi oraz zaawansowane konstrukcje stalowe, m.in. dla branży motoryzacyjnej oraz energetycznej. Jej spółki-córki działają na Ukrainie, w Czechach, Rosji i Niemczech. Firma realizowała kontrakty dla takich odbiorców jak: VW, Ferrari, Daimler Chrysler, BMW, Audi, Volvo, Fiat i Renault oraz dla elektrowni: Bełchatów, Siekierki, Ostrołęka, Kielce. Firma zatrudnia ponad 1,1 tys. osób.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>