© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: nieruchomości 2018-01-17T10:29:57+01:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/nieruchomosci Sasin: Mieszkanie+ najprawdopodobniej będzie pod nadzorem premiera http://forsal.pl/artykuly/1098225,sasin-mieszkanie-najprawdopodobniej-bedzie-pod-nadzorem-premiera.html 2018-01-16T19:54:06Z Mieszkalnictwo, w tym program Mieszkanie+, najprawdopodobniej będzie pod bezpośrednim nadzorem premiera jako jeden z priorytetów rządu - powiedział w TVP Info Jacek Sasin, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Sasin powiedział, że rząd przygotowuje zmianę ustawy o działach i chociaż pewna część działu budownictwo zostanie w ministerstwie infrastruktury, to "mieszkalnictwo, program Mieszkanie+, (...) jako jeden z priorytetów na drugą połowię kadencji, myślę, że będzie nadzorowany bezpośrednio przez pana premiera, żeby pokazać jak ważne jest to teraz zadanie".</p> Burmistrz Pragi-Północ ws. Łochowskiej 38: Były na mnie naciski, aby wydać nieruchomość http://forsal.pl/artykuly/1098147,burmistrz-pragi-polnoc-ws-lochowskiej-38-byly-na-mnie-naciski-aby-wydac-nieruchomosc.html 2018-01-16T11:41:06Z Były na mnie naciski ze strony domniemanych właścicieli, aby wydać nieruchomość przy Łochowskiej 38; przekonywano nas, że wszystko jest legalne - zeznał we wtorek burmistrz Pragi-Północ Wojciech Zabłocki (PiS) podczas rozprawy komisji weryfikacyjnej.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Wojciech Zabłocki zeznał, że 14 października 2016 roku w urzędzie dzielnicy Praga-Północ odbyło się spotkanie dot. Łochowskiej 38 z osobami, które starały się o zwrot nieruchomości. Wśród nich był m.in. kurator dla zmarłego Józefa Pawlaka - Zbigniew Lichocki. "Domagano się od nas, żebyśmy pilnie wydali fizycznie budynek, aby sprawy nie wstrzymywać. Przekonywano nas, że w tej sprawie wszystko jest legalne, wszystko jest w porządku" - mówił Zabłocki.</p> <p>Jak dodał, podczas spotkania, "przekonywano nas, że pan Józef Pawlak z pewnością żyje i tutaj nie ma podstaw, żeby w to wątpić". "Przekonywano nas, że jest kontakt z jego rzekomym synem - Romanem Pawlakiem" podkreślił Zabłocki. Jak zaznaczył, Roman Pawlak pojawia się w dokumentach z marca 1955 roku, które odmawiały Józefowi Pawlakowi prawa własności czasowej do gruntu położonego przy ul. Łochowskiej 38. Jak zeznał Zabłocki w dokumentach nie wskazano kim Roman Pawlak był dla Józefa Pawlaka.</p> <p>Burmistrz dodał, że usłyszał podczas spotkania, że swoim zawiadomieniem do prokuratury wpłynął negatywnie na międzynarodowy wizerunek i interesy jednego ze spadkobierców, którzy byli zainteresowani kamienicą przy Łochowskiej 38 i miał wobec niej plany. "Usłyszałem, że rozważane jest skierowanie przeciwko mnie sprawy do sądu jako, że miałem obrazić, pomówić tych ludzi, że w tej sprawie mogło być coś nielegalnego" - zeznał Zabłocki.</p> <p>Zabłocki powiedział, że spotkanie nie należało do przyjemnych. "Kiedy podejmuje działanie w obronie majątku miasta, a słyszę, że mogę za to być pozwany z pozwu cywilnego, to wiadomo, że to jest jakaś forma nacisku na decyzję urzędnika" - stwierdził.</p> <p>Według burmistrza stwierdzono, że pozwu wobec niego nie będzie, jeśli nie wstrzyma wydania nieruchomości i "wszyscy będą zadowoleni".</p> <p>Burmistrz podkreślił, że podczas spotkania domniemani właściciele nieruchomości zachowywali się roszczeniowo i twierdzono, że jego obowiązkiem jest wydać budynek. </p> <p>"Wielokrotnie namawiano mnie, żeby sprawę załatwić polubownie, aby najpierw przekazać budynek, a potem się zastanowić co dalej ze sprawą, że jeżeli ewentualnie będą jakieś nieprawidłowości, to może to sąd potem wyjaśni, albo prokuratura" - zeznał Zabłocki. </p> <p>Jak dodał, "wiadomo, że jakby raz nieruchomość wydali, szczególnie z mieszkańcami, to potem próba odkręcenia tego lub próba dochodzenia roszczeń, środków zwrotu, byłaby bardzo, bardzo trudna, więc tego nie mogliśmy dopuścić".</p> <p>"Zdawałem sobie sprawę z tego, że jeżeli nie miałbym racji, to wstrzymanie wydania nieruchomości to jest wstrzymanie możliwości prowadzenia interesu i to na dużych kwotach. Zdawałem sobie sprawę, że jeżeli tu nie miałbym racji i okazałoby się, że cudownie pan Józef Pawlak ma te stokilkadziesiąt lat i bezpodstawnie to wstrzymuję, to byłbym pociągnięty do odpowiedzialności, spotkałbym się w sądzie" - podkreślił Zabłocki. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/rosja/artykuly/1098108,gen-dunford-w-ciagu-10-lat-rosja-zmodernizowala-cale-sily-zbrojne-kreml-uzyje-tego-potencjalu.html">Gen. Dunford: W ciągu 10 lat Rosja zmodernizowała całe siły zbrojne. Kreml użyje tego potencjału</a></p> Co trzeba wiedzieć, biorąc kredyt na mieszkanie? http://forsal.pl/artykuly/1097694,kredyt-hipoteczny-co-trzeba-wiedziec-poradnik.html 2018-01-14T12:07:14Z Przeciętny Kowalski nie czyta dokładnie ustaw i nie ma w związku z tym wystarczającej wiedzy, jak obecnie wygląda proces wyboru dewelopera oraz banku, w którym będzie chciał sfinansować zakup nieruchomości.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W ostatnich latach obserwujemy wiele zmian na rynku kredytów hipotecznych, które z jednej strony regulują zasady i tryb przyznawania finansowania, z drugiej zaś poprzez wytyczne, obostrzenia czy rekomendacje dostosowują ten rynek do sytuacji ekonomicznej panującej zarówno w kraju, jak i na świecie. Dotyczy to zarówno zakupu nieruchomości gotowych jak i tych w budowie. Podstawowe ustawy odnoszące się do tych zagadnień to Ustawa z dnia 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami oraz Ustawa z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Najważniejszymi dokumentami, które poza ustawami i rozporządzeniami określają dobre praktyki w zakresie kredytowania są Rekomendacje wydawane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Określają one szczegółowo wiele parametrów dotyczących procesu kredytowego, dzięki czemu można łatwo określić ramy produktu, jakim jest kredyt hipoteczny.</p><p>Przeciętny Kowalski nie czyta dokładnie ustaw i nie ma w związku z tym wystarczającej wiedzy, jak obecnie wygląda proces wyboru dewelopera oraz banku, w którym będzie chciał sfinansować zakup nieruchomości. Nie orientuje się też często, co może skredytować i na jakich warunkach. Pomocną i nieodzowną wydaje się współpraca z pośrednikami – kredytu hipotecznego oraz nieruchomości. To specjaliści są w stanie odpowiednio pokierować klientem, aby wybrał sprawdzonego i pewnego dewelopera, a następnie właściwie przygotował się do uzyskania kredytu hipotecznego.</p><p>Każdy obecnie budujący deweloper, który prowadzi sprzedaż inwestycji rozpoczętych po wejściu w życie „Ustawy deweloperskiej”, musi spełniać szereg wymogów prawnych, mających na celu zabezpieczenie środków przyjmowanych od klientów w ramach finansowania budowy lub zakupu nieruchomości. Podstawowym zabezpieczeniem jest rachunek powierniczy, który należy prowadzić dla klientów celem wpłacania tam środków w trakcie budowy, a do którego nie ma dostępu, jeśli nie zostaną spełnione narzucone przez bank prowadzący kryteria (głównie chodzi o terminowość postępu prac, finansowanie tylko danej inwestycji, a czasem wręcz zakończenie inwestycji – dla rachunków zamkniętych). </p><p>Dodatkowym wymogiem jest konieczność podpisywania umów zobowiązaniowych – deweloperskich w formie aktu notarialnego z wpisem roszczenia do księgi wieczystej o wybudowanie lokalu czy domu w trakcie budowy. </p><p>Kwestie finansowania zakupu są tak samo ważne, jak odpowiedni wybór dewelopera i nieruchomości. Obecnie funkcjonują dwa podstawowe źródła finansowania – środki własne na całość inwestycji oraz częściowe finansowanie kredytem bankowym (nawet do 90% wartości nieruchomości). Ważnym jest, że poza zakupem/budową można finansować tym samym kredytem np. wykończenie czy remont. Należy wówczas sporządzić samodzielnie lub poprzez osobę uprawnioną kosztorys prac, jakie będą przeprowadzone, biorąc pod uwagę wartość poszczególnych elementów do wykonania i termin realizacji poszczególnych prac. Ważne, aby kredytowane wykończenie obejmowało tylko elementy na stałe związane z lokalem (np. podłogi, ściany, instalacje, meble „na wymiar” na stałe wbudowane itp.). Taki kosztorys będzie następnie podstawą dla rzeczoznawcy majątkowego do uwzględnienia w operacie szacunkowym wzrostu docelowej wartości nabywanej nieruchomości.</p><p>Kredytobiorcą natomiast może być pojedyncza osoba, para, małżeństwo, osoby niespokrewnione, czy wręcz kilka gospodarstw domowych. Kredytobiorca nie musi być jednak właścicielem czy współwłaścicielem nabywanej nieruchomości, choć najczęściej tak jest. Ważne, aby posiadał zdolność kredytową, a tę wylicza się trochę inaczej niż przy zakupie nieruchomości na rynku wtórnym.</p><p>W przypadku chęci zaciągnięcia kredytu budowalno-hipotecznego okres kredytowania nie jest tożsamy z okresem spłaty kredytu. Chodzi m.in. o zakup nieruchomości (lokalu, domu), która jest w trakcie budowy czy wręcz o budowę domu. W trakcie realizacji inwestycji występuje karencja w spłacie kapitału kredytu, co oznacza, że co miesiąc oddaje się bankowi tylko odsetki od pożyczonej (i już wypłaconej w transzach) kwoty. Po zakończeniu wypłaty transz następuje wzrost rat kredytu, gdyż do spłacanych odsetek zaczyna być doliczany kapitał. Jeżeli (dla przykładu) inwestycja trwa 2 lata i w tym czasie wypłacane są kolejne transze, a kredyt zaciągnięty został na 30 lat, to spłatę kapitału kredytu rozpocznie się od 3. roku i trwać ona będzie 28 lat. To ważna kwestia, bo powoduje, że rata spłaty będzie wyższa niż dla kredytu wypłaconego jednorazowo, bez okresu karencji i spłacanego przez pełne 30 lat. To wpływa więc na maksymalną kwotę kredytu, bo powoduje konieczność posiadania zdolności kredytowej dla krótszego niż zakładany okresu kredytowania.</p><p>Konstatując – wybór dewelopera, konkretnej inwestycji, okresu kredytowania, kosztów i zakresu finansowanych elementów są ściśle ze sobą powiązane. Każdy potencjalny kredytobiorca dla właściwego ustalenia optymalnych warunków kredytu na sfinansowanie zakupu lub budowy nieruchomości powinien spotkać się z ekspertem finansowym i dokładnie określić parametry transakcji, swoje możliwości kredytowe, potrzeby oraz oczekiwania.</p><p><em>Autor: Michał Głębecki</em></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1097635,wzrost-stawki-ryczaltowej-nie-zachwieje-rynkiem-mieszkaniowym.html" title="Wzrost stawki ryczałtowej nie zachwieje rynkiem mieszkaniowym">Wzrost stawki ryczałtowej nie zachwieje rynkiem mieszkaniowym</a></p> Wzrost stawki ryczałtowej nie zachwieje rynkiem mieszkaniowym http://forsal.pl/artykuly/1097635,wzrost-stawki-ryczaltowej-nie-zachwieje-rynkiem-mieszkaniowym.html 2018-01-13T12:55:23Z Czy zwiększenie opodatkowania będzie miało znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy?]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Wraz z 1 stycznia 2018 r. zwiększona została stawka ryczałtowa podatku od przychodów z czynszu najmu. Dotychczas przepisy zobowiązywały do zapłaty 8,5 proc. przychodów bez względu na wielkość przychodów, a obecnie stawka ta obowiązuje do kwoty 100 tys. zł, natomiast powyżej tej kwoty obowiązuje stawka 12,5 proc.</p><p>W pierwszej kolejności zastanówmy się jakiego typu właścicieli mieszkań może zaboleć ta zmiana. Skoro stawka podatku nie ulega zwiększeniu przy przychodach do 100 tys. zł rocznie, to jej wzrost dotyczy tylko najbardziej zamożnych inwestorów. Aby osiągać przychody z najmu na poziomie większym niż 100 tys. zł rocznie, hipotetyczny właściciel musiałby w Warszawie posiadać i wynajmować co najmniej 4 mieszkania pięćdziesięciometrowe. Zakładając miesięczną stawkę wynajmu 50 zł / m2, roczne przychody (bez uwzględniania pustostanów) wyniosłyby 120 tys. zł. Zakładając średni koszt nabycia m2 mieszkania na poziomie 8 tys. zł, mieszkania te warte byłyby 1,6 mln zł. Pokazuje to, że wzrost stawki ryczałtowej potencjalnie może dotknąć wyłącznie majętne osoby, a więc nieznaczną część naszego społeczeństwa.</p><p>Kontynuujmy rozważania na podstawie wspomnianego inwestora z 4 mieszkaniami. Przed podwyżką stawki ryczałtowej właściciel płacił w skali roku 10,2 tys. zł podatku, a jego rentowność liczona jako relacja przychodów (pomniejszonych o podatek) do wartości posiadanych mieszkań wynosiła 6,9 proc. Po zmianie przepisów, właściciel zapłaci w skali roku jedynie o 800 zł podatku więcej, a jego rentowność obniży się do 6,8 proc. Zakładając, że właściciel posiada 10, a nie 4 mieszkania, przy powyższych parametrach rentowność obniży się z 6,9 proc. przed zmianami stawek do 6,7 proc. po zmianach. W skali roku właściciel 10 mieszkań zapłaci o 8 tys. zł wyższy podatek, a jego przychód po opodatkowaniu (267 tys. zł w skali roku) zmniejszy się o 2,9 proc. w porównaniu ze stanem prawnym przed zmianami. Wyliczenia pokazują, że zmiany w opodatkowaniu będą miał marginalny wpływ nawet na najzamożniejszych inwestorów.</p><p>Wzrost stawek opodatkowania to także dobry moment, aby przyjrzeć się innym możliwym formom opodatkowania, bowiem właściciel mieszkań na wynajem nie jest „skazany” na ryczałt. Dla osób nieprowadzących działalności gospodarczej pozostaje jeszcze możliwość rozliczania się z fiskusem na zasadach ogólnych. W uproszczeniu, osoby wynajmujące, które np. są zatrudnione wyłącznie na umowie o pracę, mogą rozliczać podatek z tytułu wynajmu mieszkań w zależności od dochodu, a nie przychodu (jak w ryczałcie). Zasadnicza różnica między ryczałtem, a zasadami ogólnymi polega na tym, że w przypadku rozliczania się ryczałtem nie ma możliwości pomniejszenia podatku poprzez zaliczenie kosztów posiadania mieszkania. W przypadku zasad ogólnych, właściciel opłaca stawki rzędu 18 lub 32 proc. (w zależności w którym progu podatkowym się znajduje) od wygenerowanego dochodu. Teoretycznie stawka opodatkowania jest zdecydowanie wyższa niż w ryczałcie, ale na zasadach ogólnych właściciel może do przychodów przypisać koszty, które obniżą podstawę od której będzie wyliczany podatek. To rozwiązanie może okazać się szczególnie korzystne dla osób, które wynajmują mieszkanie zakupione na kredyt (część odsetkowa kredytu może pomniejszyć dochód). Dodatkowo, właściciel ma możliwość uwzględnienia w kosztach remonty oraz amortyzację mieszkań, która w szczególnych przypadkach może wynosić nawet 10 proc. wartości mieszkania rocznie.</p><p>Właściciele mieszkań mają do wyboru także inne formy rozliczania podatku, a powyższe przykłady miały jedynie pokazać, że wzrost stawek nie przełoży się istotnie na rentowność osób rozliczających się ryczałtem oraz, że istnieją inne możliwości rozliczania się z fiskusem, jak chociażby wspomniane zasady ogólne. Warto pamiętać, że wyboru pomiędzy tymi dwoma sposobami rozliczania podatku można dokonać tylko do 20 stycznia każdego roku, a przez resztę roku podatnicy zobowiązani są do rozliczania podatku według zadeklarowanego trybu.</p><p><em>Autor: Piotr Ludwiczak, Head of Research, Michael/Ström Dom Maklerski</em></p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/lifestyle/technologie/artykuly/1095177,miasta-przyszlosci-metropolie-staja-sie-imperiami-jak-nad-nimi-zapanowac.html" title="Miasta przyszłości. Metropolie stają się imperiami, jak nad nimi zapanować?">Miasta przyszłości. Metropolie stają się imperiami, jak nad nimi zapanować?</a></p> Zwrócone pieniądze z reprywatyzacji Noakowskiego 16 trafią do urzędów skarbowych http://forsal.pl/artykuly/1097533,zwrocone-pieniadze-z-reprywatyzacji-noakowskiego-16-trafia-do-urzedow-skarbowych.html 2018-01-12T12:52:45Z W stosunku do beneficjentów reprywatyzacji Noakowskiego 16 została wszczęta procedura zwrotu pieniędzy poprzez urzędy skarbowe; jedna osoba mieszka za granicą; Andrzej Waltz oraz Dominika Waltz-Komierowska już zwrócili środki - poinformował PAP rzecznik komisji weryfikacyjnej Oliwer Kubicki.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>22 grudnia ub.r. komisja weryfikacyjna uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. nieruchomości przy <b>Noakowskiego 16 </b>w Warszawie została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też <b>beneficjentów reprywatyzacji</b> do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł. Chodzi o nieruchomość, do której część praw nabył w 2003 r. m.in. mąż prezydent stolicy<b> Andrzej Waltz</b>.</p> <p>Z łącznej kwoty świadczeń spadkobiercy rodzina Waltzów mają zapłacić 5,4 miliona złotych. Andrzej Waltz oraz Dominika Waltz-Komierowska wpłacili na początku tego tygodnia na konto miasta po 1 mln 87 tys. zł.</p> <p>Rzecznik komisji weryfikacyjnej Oliwer Kubicki powiedział w piątek PAP, że w swojej decyzji komisja nakazała zwrot pieniędzy uzyskanych z reprywatyzacji kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 11 osobom. </p> <p>Kubicki dodał, że jedna z tych osób mieszka za granicą, więc w tym przypadku zwrot środków potrwa dłużej, dwie osoby już zwróciły środki, czyli Andrzej Waltz i córka państwa Waltzów.</p> <p>"Pozostaje osiem osób; do tych ośmiu osób została wszczęta procedura poprzez urzędy skarbowe właściwe dla miejsca zamieszkania" - poinformował Kubicki. Jak dodał, według Kodeksu prawa administracyjnego urzędy skarbowe mają postępować "bez zwłoki".</p> <p>Komisja weryfikacyjna wskazała w uzasadnieniu decyzji z 22 grudnia 2017 r., że umowa sprzedaży z grudnia 1945 r., na podstawie, której nabyto prawo własności nieruchomości, została oparta o sfałszowane dokumenty i nie doszło do skutecznego nabycia tych praw.</p> <p>Przedwojennymi właścicielami kamienicy były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny światowej. W 1945 r. Leon Kalinowski, wraz z Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego.</p> <p>Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właścicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na więzienie. Sąd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi się posługiwał.</p> <p>Po wydaniu "dekretu Bieruta", Kępski i Szczechowicz wszczęli - jako pokrzywdzeni przez dekret - postępowanie o ustanowienie prawa własności czasowej gruntu pod kamienicą, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza i jego córki. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1097488,ponad-miliard-zl-tyle-wyniosly-odszkodowania-za-nieruchomosci-za-prezydentury-gronkiewicz-waltz.html" title="Ponad miliard zł. Tyle wyniosły odszkodowania za nieruchomości za prezydentury Gronkiewicz-Waltz">Ponad miliard zł. Tyle wyniosły odszkodowania za nieruchomości za prezydentury Gronkiewicz-Waltz</a></p> Ponad miliard zł. Tyle wyniosły odszkodowania za nieruchomości za prezydentury Gronkiewicz-Waltz http://forsal.pl/artykuly/1097488,ponad-miliard-zl-tyle-wyniosly-odszkodowania-za-nieruchomosci-za-prezydentury-gronkiewicz-waltz.html 2018-01-12T11:16:56Z Za czasów prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz w stołecznym Ratuszu wypłacono 1,230 mld zł za niezwrócone w naturze nieruchomości - poinformował w piątek członek komisji weryfikacyjnej Paweł Lisiecki (PiS). Dodał, że za czasów PiS było to tylko 22 mln zł.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Posłowie PiS, członkowie komisji weryfikacyjnej zaprezentowali w piątek w Sejmie pismo od wiceprezydenta Warszawy Witolda Pahla, w którym informuje on o kwotach odszkodowań wypłacanych przez Ratusz za niezwrócone w naturze nieruchomości odebrane wcześniej na podstawie Dekretu Bieruta.</p><p>"Z tych danych wynika, że w latach 2003-2017 wydano 893 decyzje odszkodowawcze na łączną kwotę 1,255 mld zł. Są to decyzje odszkodowawcze za te nieruchomości, które nie zostały zwrócone przez Ratusz w naturze" - poinformował poseł Lisiecki.</p><p>Dodał, że w latach 2003-2005, czyli za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego w stolicy takich decyzji było 74 na kwotę 22 miliony zł. "Tymczasem za rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz w warszawskim ratuszu w latach 2007-2017 tj. było prawie 800 decyzji na kwotę 1,230 mld zł" - zaznaczył Lisiecki.</p><p>Poseł Jan Mosiński poinformował, że "po niedzieli" wystąpi z Lisieckim do m.st. Warszawy z zapytaniami, czy w gronie osób, którym warszawski Ratusz wypłacił odszkodowania znajdują się urzędnicy warszawskiego Ratusza. Jak dodał, z informacji komisji wynika, że ws. nieruchomości przy Syrokomli 7 wypłacono odszkodowanie w kwocie 700 tys. zł, z czego część - zdaniem Mosińskiego - otrzymał szef stołecznego Biura Spraw Dekretowych Piotr Rodkiewicz.</p><p>Inne informacje, których domagać się będą posłowie PiS, dotyczą odszkodowań wypłacanych za bezumowne korzystanie z lokali. Chcą też odpowiedzi na pytanie, czy w gronie tych osób znajduje się rodzina Waltzów i inni beneficjenci decyzji zwrotowych dotyczących Noakowskiego 16.</p><p>Mosiński odniósł się do informacji Prokuratury Krajowej, która w wydanym w czwartek komunikacie podała o kolejnych zarzutach przyjęcia łapówek w kwocie ponad 12 mln zł wobec byłego zastępcy dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami warszawskiego ratusza Jakuba R. R. miał według śledczych za korzyści majątkowe wydać decyzje administracji dot. 11 nieruchomości. Wcześniejsze zarzuty postawione R. dotyczą przyjęcia ponad 30 milionów złotych między innymi w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Palcu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.</p><p>Poseł ponowił wniosek, aby prezydent Warszawy stawiła się przed komisją weryfikacyjną i odpowiedziała na jej pytania. "Biorąc pod uwagę skalę tej złodziejskiej reprywatyzacji, tego złodziejstwa, które się odbywało za jej prezydentury, ponawiamy nasz apel, żeby złożyła urząd prezydenta, podała się do dymisji" - powiedział Mosiński.</p><p>Jak dodał, Hanna Gronkiewicz-Waltz "przynosi wstyd warszawiakom i Polsce, bo o reprywatyzacji warszawskiej, bo o szmalcownictwie na majątku pożydowskim mówi się nie tylko w Warszawie, ale też w innych stolicach państw zachodniej Europy, co oczywiście nie przynosi nam chluby".</p><p>Posłowie byli pytani, czy prezydent stolicy zostanie doprowadzona przed komisję weryfikacyjną. Mosiński zauważył, że pozwala na to nowela ustawy o komisji przyjęta w środę przez Sejm. "Osobiście powiem, że nie chciałbym, aby z tego korzystać" - podkreślił. Dodał, że "każdy jest równy wobec prawa". "Wolelibyśmy, żeby to pani prezydent sama doprowadziła się przed komisję" - zaznaczył Lisiecki.</p><p>Komisja weryfikacyjna od początku czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.</p><p>Komisja uchyliła już decyzje władz miasta o przyznaniu Maciejowi M. praw do dwóch działek przy ul. Twardej oraz do nieruchomości Sienna 29; o przyznaniu Marzenie K., Januszowi P. i mec. Grzegorzowi M. praw do działki Chmielna 70; o przyznaniu spadkobiercom i Markowi M. praw do Nabielaka 9 (gdzie mieszkała Jolanta Brzeska); o zwrocie spadkobiercom trzech działek na pl. Defilad; o przyznaniu poszczególnym spadkobiercom praw do Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43 i Nowogrodzkiej 6a.</p><p>Komisja weryfikacyjna uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też beneficjentów reprywatyzacji do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1097444,czerwinska-deficyt-budzetu-za-2017-r-wyniesie-ponizej-30-mld-zl.html" title="Czerwińska: Deficyt budżetu za 2017 r. wyniesie poniżej 30 mld zł">Czerwińska: Deficyt budżetu za 2017 r. wyniesie poniżej 30 mld zł</a></p> PZFD: Konieczne jest włączenie inwestorów prywatnych do realizacji Mieszkania plus http://forsal.pl/artykuly/1096997,pzfd-konieczne-jest-wlaczenie-inwestorow-prywatnych-do-realizacji-mieszkania-plus.html 2018-01-10T16:57:55Z Konieczne jest włączenie inwestorów prywatnych do realizacji Mieszkania plus - powiedział PAP dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki. Dodał, że będzie to możliwe, gdy założenia programu zostaną dostosowane do rynku.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Płochocki skomentował środową opinię ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, który stwierdził, że "program <b>Mieszkanie plus </b>szedł, nie ma co ukrywać, dosyć słabo". Minister dodał, że zgodnie z decyzją Premiera należy wyraźnie postawić na Mieszkanie plus - jako priorytet na najbliższe lata.</p> <p>Dyrektor PZFD powiedział, że "stan rzeczy zauważony przez ministra Kwiecińskiego jest wynikiem braku wystarczającej współpracy pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym". "Od samego początku wskazywaliśmy, że projekt o tak wielkiej skali ma bardzo nikłe szanse na powodzenie bez zaangażowania firm z sektora deweloperskiego, który dysponuje rozmaitymi zasobami niezbędnymi do realizacji takiego przedsięwzięcia, a którymi nie dysponuje państwo" - powiedział Płochocki. </p> <p>Minister Kwieciński powiedział, że budownictwo to obszar, który "niewątpliwie nie funkcjonował dobrze".</p> <p>Szef resortu inwestycji i rozwoju wskazał, że nadal jesteśmy krajem, gdzie proces inwestycyjny, budowlany trwa długo. "Mamy problemy z zagospodarowaniem przestrzennym. To budownictwo, takie trochę chaotyczne, rozlewa nam się w aglomeracjach. To nie jest tak, że nie mamy terenów. Terenów mamy na 300 mln ludzi, a tylu w Polsce nie mieszka" - powiedział. Zdaniem ministra Kwiecińskiego nad tym procesem "trzeba zapanować" zarówno od strony regulacyjnej, jak i realizacyjnej. </p> <p>"Jeżeli chodzi o zagospodarowanie przestrzenne, to rzeczywiście jest to w Polsce duży problem i niezbędne jest wprowadzenie regulacji, które powstrzymają wspomniane przez ministra Kwiecińskiego rozlewanie się miast" - powiedział Płochocki. </p> <p>"Z pewnością możemy zgodzić się z ministrem, że potrzebujemy zwartych i gęsto zabudowanych przestrzeni, a dobrymi przykładami może być Barcelona czy Manhattan, które przy porównywalnej z Warszawą liczbie mieszkańców są powierzchniowo odpowiednio 7 i 10 razy mniejsze" - zauważył Płochocki. Dodał, że "jednocześnie w tych miastach poziom zadowolenia mieszkańców jest dużo wyższy niż w naszej stolicy". </p> <p>"Zagęszczanie miast i budowanie możliwie najwyższych budynków umożliwia zachowanie większej ilości terenów zielonych, ograniczenie korków czy lepszy dostęp do usług" - podsumował Płochocki.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1096909,zrodla-pap-brak-wykazow-nieruchomosci-ze-177-starostw-blokuje-rozwoj-mieszkania-plus.html" title="Źródła PAP: Brak wykazów nieruchomości ze 177 starostw blokuje rozwój Mieszkania plus">Źródła PAP: Brak wykazów nieruchomości ze 177 starostw blokuje rozwój Mieszkania plus</a></p> Komisja weryfikacyjna będzie mogła nakazać miastu przejęcie zarządu nad nieruchomością http://forsal.pl/artykuly/1096954,komisja-weryfikacyjna-bedzie-mogla-nakazac-miastu-przejecie-zarzadu-nad-nieruchomoscia.html 2018-01-10T15:19:35Z Sejmowa komisja poparła w środę poprawki PiS do noweli ustawy o komisji weryfikacyjnej; przewidują one m.in., że komisja po wydaniu decyzji o uchyleniu reprywatyzacji, będzie mogła nakazać miastu przejęcie zarządu nad nieruchomością i powrót do "starej" stawki czynszu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Komisja ustawodawcza rozpatrzyła w środę poprawki złożone w drugim czytaniu do projektu nowelizacji o komisji weryfikacyjnej. Posłowie przyjęli wszystkie poprawki PiS, odrzucili wniosek PO o odrzucenie projektu ustawy oraz poprawki Platformy.</p> <p>Jedna z przyjętych poprawek przewiduje, że komisja weryfikacyjna, decydując o uchyleniu decyzji reprywatyzacyjnej, "może nakazać gminie przejęcie zarządu (nad) nieruchomością warszawską lub jej odpowiednią częścią". Jak napisano w poprawce, gmina w terminie siedmiu dni od wydania decyzji przez komisję, przejmuje od dotychczasowego zarządcy czynności związane z "zarządzaniem nieruchomością".</p> <p>Ponadto, gmina w terminie 14 dni od przejęcia zarządu nad nieruchomością, "wydaje w stosunku do najemcy lokalu lub innej osoby zajmującej nieruchomość", decyzję określającą wysokość czynszu za zajmowany lokal.</p> <p>Wiceminister sprawiedliwości, przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki, powiedział że te zapisy, to jedna z najważniejszych poprawek procedowanych przez komisję.</p> <p>Mówił, że mamy do czynienia z sytuacją, kiedy komisja weryfikacyjna wydaje decyzję ws. uchylenia reprywatyzacji, a ratusz "celowo nie przejmuje swoich obowiązków związanych z pomocą mieszkańcom, po to, żeby mówić, że komisja działa nieskutecznie, a mieszkańcy dalej są +czyszczeni+ z danej nieruchomości"</p> <p>"Dlatego my uznajemy, że w takim wypadku, skoro ratusz nie poczuwa się do obowiązku pomocy ludziom, trzeba nakazać ustawowo, że ratusz natychmiast ma przejąć w zarządzenie daną nieruchomość, jeżeli komisja wyda decyzję, że np. dana reprywatyzacja była niezgodna z prawem, po to aby w sposób natychmiastowy wrócić do starej stawki czynszu" - powiedział Jaki.</p> <p>Dyrektor Biura Prawnego w stołecznym ratuszu Maria Młotkowska wskazywała, że trwają postępowania odwoławcze od decyzji komisji weryfikacyjnej, decyzje są nieostateczne i nie ma odpowiednich wpisów do ksiąg wieczystych. "Ratusz po prostu nie ma żadnego tytułu, żeby taką nieruchomość przejąć" - podkreśliła.</p> <p>"Natomiast sformułowanie obowiązku ratusza w taki sposób, żeby kształtował stawkę czynszu z jakiegoś okresu, np. sprzed remontu i nakładów poniesionych na kamienicę, jest wkroczeniem w uprawnienia właścicielskie i cywilnoprawne w sposób nieuprawniony. Uważamy, że te przepisy nie powinny być w taki sposób sformułowane. Natomiast oczywiście problem istnieje, ale to nie jest lekarstwo na jego rozwiązanie" - powiedziała Młotkowska.</p> <p>Inne przyjęte przez komisję poprawki mają głównie charakter doprecyzowujący.</p> <p>Projekt zmian w ustawie o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa, przewiduje m.in. zwiększenie kar grzywny do 10 tys. zł za pierwsze niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną i do 30 tys. zł za kolejne, a także możliwość zatrzymania i doprowadzenia na rozprawy świadków decyzją prokuratora okręgowego. Komisja weryfikacyjna ma też uzyskać możliwość nałożenia kary grzywny do 1 mln zł na osobę, która dopuściła się pozaprawnych działań wobec danej nieruchomości.</p> <p>Komisja weryfikacyjna od początku czerwca 2017 r. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1096909,zrodla-pap-brak-wykazow-nieruchomosci-ze-177-starostw-blokuje-rozwoj-mieszkania-plus.html" title="Źródła PAP: Brak wykazów nieruchomości ze 177 starostw blokuje rozwój Mieszkania plus">Źródła PAP: Brak wykazów nieruchomości ze 177 starostw blokuje rozwój Mieszkania plus</a></p> Źródła PAP: Brak wykazów nieruchomości ze 177 starostw blokuje rozwój Mieszkania plus http://forsal.pl/artykuly/1096909,zrodla-pap-brak-wykazow-nieruchomosci-ze-177-starostw-blokuje-rozwoj-mieszkania-plus.html 2018-01-10T13:18:25Z Do Krajowego Zasobu Nieruchomości nie wpłynęły wykazy nieruchomości ze 177 starostw - dowiedziała się PAP. Mimo tego, że zgodnie z ustawą samorządom za każdy dzień zwłoki grozi 500 zł kary. Brak tych wykazów blokuje rozwój programu Mieszkanie plus.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk powiedział w środę, że "nam bardzo zależy na rozpędzeniu programu Mieszkanie plus, a bez tych nieruchomości ze starostw nie ma na to szans". "To jest kapitał, w oparciu o który ten program będzie realizowany. Brak wiedzy o tych nieruchomościach nie pozwoli rozpędzić tego programu, jak to sobie wyobrażamy" - powiedział minister Infrastruktury<b> Andrzej Adamczyk </b>w środę. </p> <p>Adamczyk przypomniał, że kary zostały zapisane w ustawie. "Jeżeli część samorządów zdążyła z wykazami, to oznacza, że pozostałe też mogły zdążyć. Samorządy mogły podesłać nawet informacje częściowe, a nie ma żadnych" - powiedział w środę. Zaznaczył, że takie postępowanie oznacza, że "podejście do tego obowiązku nie charakteryzowało się dużym zainteresowaniem".</p> <p>Minister Infrastruktury dodał, że "informacje o nieruchomościach Skarbu Państwa każdy podmiot powinien posiadać i mieć ją usystematyzowaną". </p> <p>Zgodnie z przepisami ustawy o KZN z 11 września 2017 roku, w ciągu 60 dni od wejścia w życie ustawy, samorządy posiadające grunty Skarbu Państwa w granicach administracyjnych miast są zobowiązane przekazać informację o nieruchomościach. Termin ten minął w połowie grudnia.</p> <p>W przypadku terenów wiejskich termin weryfikacji i przekazania do <b>KZN</b> minie w połowie kwietnia br.</p> <p>Jak dowiedziała się PAP, Krajowy Zasób Nieruchomości otrzymał informacje o nieruchomościach Skarbu Państwa z 203 starostw, a także wykazy dotyczące wybranych zasobów PGL Lasy Państwowe, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz Agencji Mienia Wojskowego. </p> <p>"Zweryfikowane przez wojewodów wykazy nadal napływają do KZN, więc należy się spodziewać, że dane te będą uzupełnione do końca pierwszego kwartału 2018 roku" - poinformowano.</p> <p>Ustawa o KZN weszła w życie 11 września 2017 r. Dzięki niej powstanie tzw. bank ziemi, który będzie gospodarował nieruchomościami Skarbu Państwa. Grunty, które wejdą do KZN, zostaną przeznaczone pod budowę mieszkań w ramach programu Mieszkanie plus. Czynsz będzie ustalany na podstawie rozporządzenia wydawanego co roku przez <b>Radę Ministrów.</b></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/1096801,rynek-pracownika-umowy-smieciowe-maja-sie-calkiem-dobrze.html">Rynek pracownika? Umowy śmieciowe mają się całkiem dobrze</a></p> Andrzej Adamczyk - minister infrastruktury [ŻYCIORYS] http://forsal.pl/artykuly/1096626,andrzej-adamczyk-minister-infrastruktury-zyciorys.html 2018-01-09T12:41:53Z Andrzej Adamczyk (PiS) został we wtorek powołany na ministra infrastruktury. Jednocześnie został odwołany z funkcji szefa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, co oznacza likwidację tego resortu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jeszcze przed wyborami PiS zapowiadało wydzielenie resortu infrastruktury z obecnego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. </p> <p>Partia w swoim programie infrastrukturalnym wskazuje m.in. na konieczność poprawy spójności komunikacyjnej kraju. Chce, by powstały autostrady i ekspresówki między stolicą a głównymi ośrodkami gospodarczymi kraju, a także budowy obwodnic dużych miast. Do strategicznych celów polityki gospodarczej zalicza ponadto odbudowę polskiego kolejnictwa oraz utrzymanie własności Skarbu Państwa w tym sektorze.</p> <p>Adamczyk realizował w resorcie ambitne inwestycje drogowe. "Łączymy Polskę dzięki równomiernemu rozkładowi środków finansowych. Wychodzimy z założenia, że Polska jest jedna i każdy ma prawo do dostępu do dobrej drogi, bez względu na to, w której części, w którym regionie Polski mieszka. Ma prawo do dostępu do wysokiej jakości infrastruktury drogowej" - powiedział.</p> <p>W jego resorcie przygotowywana jest budowa Via Carpatia. "To kluczowy, transeuropejski korytarz transportowy, który może stać się nowym połączeniem Europy północnej i południowej, integrującym systemy transportowe Litwy, Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Grecji. Zaletami tej inwestycji będzie m.in. włączenie regionów słabiej rozwiniętych w główny strumień międzynarodowej wymiany handlowej oraz wykorzystanie ich potencjałów rozwojowych" - mówił Adamczyk.</p> <p>Cała trasa Via Carpatia ma liczyć ponad 700 km, a jej łączny koszt wyniesie prawie 30 mld zł. Ma być gotowa w 2024 roku.</p> <p>Adamczyk odpowiada także za trasę Via Baltica, dzięki któremu Polska zostanie połączona z krajami bałtyckimi. Trasa docelowo będzie miała długość około 300 km. Zakończenie budowy całego szlaku Via Baltica na terenie Polski jest planowane do końca 2021 r. Planowany koszt budowy to prawie 8,5 mld zł.</p> <p>Resortowi kierowanemu przez min. Adamczyka podlegają PKP Polskie Linie Kolejowe, które realizują najambitniejszy plan inwestycyjny w historii spółki, nazwany Krajowym Programem Kolejowym. Jego wartość to ponad 66 mld zł. </p> <p>Do 2023 r. PKP PLK planują objąć pracami 9 tys. km torów, a 8,5 tys. km linii kolejowych zostanie dostosowanych do wyższych prędkości. Tylko w tym roku zamierzają zrealizować prace o wartości 10 mld zł. </p> <p>Adamczyk ma 56 lat. Jest bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego. W przeszłości był m.in. członkiem Porozumienia Centrum. Od 2005 roku jest posłem Prawa i Sprawiedliwości. W mijającej kadencji był wiceprzewodniczącym komisji infrastruktury. Uczestniczył też w pracach podkomisji nadzwyczajnej rozpatrującej m.in. projekty ustaw o spółdzielniach mieszkaniowych, w podkomisjach stałych ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, podkomisji ds. monitorowania wykorzystania funduszy UE oraz podkomisji ds. transportu lądowego.</p> <p>Wcześniej był samorządowcem; radnym powiatu krakowskiego, gdzie przez dwie kadencje przewodniczył komisji infrastruktury. Z wykształcenia jest ekonomistą (specjalizacja: rachunkowość i finanse w zarządzaniu - analiza finansowa przedsiębiorstw). </p> <p>Żonaty, ma dwie córki. W czasie wolnym lubi podróżować oraz uprawiać własny ogród. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1096598,rekonstrukcja-rzadu-premier-morawiecki-podal-nowy-sklad-swojego-gabinetu-lista-ministrow.html">Rekonstrukcja rządu: premier Morawiecki podał nowy skład swojego gabinetu [LISTA MINISTRÓW]</a></p>