© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: przemysł 2018-08-15T10:30:10+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/przemysl Waży się los PGZ. "Narodowy czempion" zbrojeniowy ma ponad 100 mln straty http://forsal.pl/artykuly/1216469,wyniki-finansowe-pgz-grupa-miala-100-mln-straty-teraz-wazy-sie-jej-los.html 2018-08-14T09:39:23Z Choć na działalności podstawowej Polska Grupa Zbrojeniowa zarobiła w ubiegłym roku ponad 200 mln zł, to w raporcie skonsolidowanym pokazała wynik na sporym minusie. Jej przyszłość jest niepewna]]> <p class="tresc"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>Przychody ze sprzedaży „narodowego czempiona” zbrojeniowego wyniosły w 2017 r. 4,98 mld zł. Według skonsolidowanego sprawozdania finansowego to o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk ze sprzedaży firmy zamknął się w tym czasie kwotą 203 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 12 mln zł. </span></p> <p class="tresc"><span>W dużym uproszczeniu można więc powiedzieć, że grupa na swojej podstawowej działalności, czyli <b>sprzedaży uzbrojenia</b>, które sama w pewnej części wytwarza (duża część komponentów, jak np. lufy czy podwozia do armatohaubic Krab, jest kupowana u poddostawców, często zagranicznych) zarabia coraz więcej. Ten wzrost przychodów związany jest z tym, że w ostatnich latach do kilku zakładów (m.in. Huty Stalowej Woli czy Bumaru Łabędy) trafiły duże zamówienia rządowe.</span></p> <h2><b><span>Nowi zrobili odpisy</span></b></h2> <p class="tresc"><span>Jednak w ogólnym rozrachunku <b>PGZ</b> jest na minusie. Skonsolidowana strata brutto wyniosła w ub.r. 112 mln zł. Rok wcześniej firma była pod kreską 104 mln zł. W 2017 r. radykalnie, bo o ponad 100 mln zł, wzrosły „pozostałe koszty operacyjne”. Wynika to m.in. z tego, że utworzono rezerwy na część spółek zależnych. Chodzi m.in. o podmioty związane z HSW. </span></p> <p class="tresc"><span>– Przychody rosną szybciej niż koszty, a to bardzo dobra wiadomość – podsumowuje Adam Lesiński, członek zarządu PGZ, który został odwołany w lutym tego roku. – Zwiększenie kosztów finansowych wynika w dużej mierze z odpisów na spółki. To, że one się znalazły w tym raporcie, to suwerenna decyzja nowego zarządu – podkreśla.</span></p> <p class="wyroznienie"><span>W ciągu roku zatrudnienie w centrali wzrosło o 50 proc. </span></p> <p class="tresc"><span>Na <b>wynagrodzenia w PGZ </b>przeznaczono w 2017 r. 1,08 mld zł, czyli o ponad 120 mln zł więcej niż rok wcześniej. Ten wzrost wynika m.in. ze znacznego zwiększenia zatrudnienia (m.in. poprzez przejęcie Autosana), częściowo także z odpraw wypłaconych poprzedniemu zarządowi. W samej centrali PGZ na koniec 2017 r. pracowało 305 osób, o ok. 100 więcej niż jeszcze rok wcześniej.</span></p> <p class="tresc"><span>– Na podstawie przedstawionych wskaźników sytuację finansową i majątkową PGZ należy ocenić jako bezpieczną – czytamy w sprawozdaniu zarządu, pod którym podpisany jest m.in. obecny prezes grupy Jakub Skiba. </span></p> <p class="tresc"><span>Cieszyć może, że eksport grupy wzrósł o 30 proc. do ok. 700 mln zł. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele spółek grupy jest w poważnych tarapatach. Przykłady? Raport zewnętrznych audytorów dotyczący nieprawidłowości w Mesku (chodziło m.in. o problemy z utrzymaniem jakości przy produkcji zestawów przeciwlotniczych Piorun) skończył się dymisją p.o. prezesa. </span></p><p><a href="http://forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/1208420,wynagrodzenia-zolnierzy-beda-wyzsze-zobacz-ile-dzis-zarabia-sie-w-wojsku.html">Wynagrodzenia żołnierzy będą wyższe. Zobacz, ile dziś zarabia się w wojsku</a></p><h2><b><span>Narastające problemy</span></b></h2> <p class="tresc"><span>Niektóre spółki mają problemy z dotrzymywaniem terminów realizacji zamówień. Grupie brakuje know-how technologicznego, a biorąc pod uwagę, że resort obrony odsunął ją od prowadzenia negocjacji w sprawie programu Homar (artyleria dalekiego zasięgu), to nic nie zapowiada, że rodzime państwowe zakłady nagle nauczą się produkować dobry sprzęt w rozsądnej cenie. </span></p> <p class="tresc"><span>– Ten raport można było napisać na różne sposoby. Tworzenie rezerw równie dobrze można było zrobić w przyszłym roku, co teraz pozwoliłoby na pokazanie dużego zysku. Ale być może nowemu zarządowi zależało na tym, by „pochwalić się” stratą poprzedniego kierownictwa. W ten sposób sami będą mogli wypaść lepiej – mówi nam osoba związana z Prawem i Sprawiedliwością. </span></p> <p class="tresc"><span>Zawiązywanie rezerw tuż po rozpoczęciu pracy przez nowe kierownictwo to typowe działanie w firmach we wszystkich branżach.</span></p> <p class="tresc"><span>Potwierdzeniem, że to nowy zarząd zdecydował się na tworzenie odpisów, jest fakt, iż w raporcie rocznym Agencji Rozwoju Przemysłu, która ma niespełna 30 proc. akcji PGZ, znalazła się informacja, że wynik finansowy netto zbrojeniowej grupy ukształtował się na poziomie 48,4 mln zł – i był na plusie. Zaznaczono tam, że to „dane wstępne niezaudytowane”.</span></p> <h2><b><span>Inwestować czy dzielić</span></b></h2> <p class="tresc"><span>Wydźwięk raportu ma znaczenie, ponieważ właśnie <b>waży się polityczna przyszłość PGZ.</b> Otoczenie premiera Mateusza Morawieckiego zrozumiało, że państwowy przemysł zbrojeniowy jest w głębokiej zapaści.</span></p> <p class="tresc"><span>– Teraz są dwie drogi. Albo dalej ładować w grupę grube miliardy i założyć, że za kilka lat nauczymy się produkować uzbrojenie (za czym opowiada się m.in. były minister obrony Antoni Macierewicz), albo po prostu ten twór rozparcelować i wybrać kilka spółek, na które powinniśmy stawiać. A resztę zostawić samą sobie. Wydaje się, że ten scenariusz jest bliższy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, której szefuje poseł Michał Dworczyk – mówi nam osoba związana z PiS.</span></p> <p class="tresc"><span>O Dworczyku mówi się, że może w niedalekiej przyszłości zastąpić obecnego ministra obrony Mariusza Błaszczaka (wcześniej był on krótko wiceministrem w MON). Ten drugi scenariusz łączony jest z mariażem PGZ z WB Electronics, w którym udziały posiada Polski Fundusz Rozwoju. Jak jednak nieoficjalnie usłyszeliśmy w Ożarowie, gdzie mieści się siedziba WB, z zarządem tej firmy nikt na ten temat poważnie nie rozmawiał. </span></p> <p class="tresc"><span>Dzielenie grupy mogłoby się zacząć od decyzji o przekazaniu należących do PGZ stoczni pod nadzór Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Dokument wciąż leży na biurku premiera Morawieckiego i nie został podpisany. Zbliżający się maraton wyborczy w połączeniu z potęgą zbrojeniowych związków raczej nie zwiastuje gwałtownych ruchów.</span></p> <p class="tresc"><span>Niepewność w Polskiej Grupie Zbrojeniowej potęgują pojawiające się informacje o możliwej kolejnej zmianie prezesa. Według dwóch naszych rozmówców prezes Skiba składał już dymisję, ale nie została ona przyjęta przez ministra Mariusza Błaszczaka. Na giełdzie jego następców pojawiają się m.in. nazwiska Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego (był on odpowiedzialny m.in. za negocjacje offsetowe związane z zakupem śmigłowców caracal) czy obecnego członka zarządu Michała Kuczmierowskiego. Takie zmiany byłyby potwierdzeniem, że Mariusz Błaszczak oddaje kontrolę nad spółką Mateuszowi Morawieckiemu. </span><span class="allCaps"></span></p><p><a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1211665,uzywane-fregaty-z-australii-dla-polskiej-marynarki-wojennej-grobarczyk-nie-zgadzamy-sie-z-tym.html">Używane fregaty z Australii dla polskiej marynarki wojennej? Gróbarczyk: "Nie zgadzamy się z tym"</a></p><br /> Praca w Amazonie to według pracowników kołchoz [WYWIAD] http://forsal.pl/artykuly/1215136,praca-w-amazonie-to-wedlug-pracownikow-kolchoz-wywiad.html 2018-08-13T10:40:39Z W firmach zagranicznych najgorsi są polscy przełożeni średniego szczebla. Pod sobą mają osoby z wyższym wykształceniem i chcą im pokazać, ile znaczą - mówi w wywiadzie Piotr Wideryński z CDO24, firmy świadczącej ochronę prawną w segmencie usług doradczo-prawnych.]]> <p class="pytanie"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="pytanie"><b><span>Praca w Amazonie to…</span></b></p> <p class="tresc"><span>Kołchoz. Tak wynika z opisów pracowników.</span></p> <p class="pytanie"><b><span>Czyli?</span></b></p> <p class="tresc"><span>Pracownik nie jest dla pracodawcy szczególnie istotny, więc nie zwraca się na niego specjalnie uwagi. Ma wyrobić tyle i tyle, jak jest dobry, to wykorzystuje się go tak długo, aż się wypali. Można odnieść wrażenie, że główna zasada to: wykorzystać, przemielić i wyrzucić. Stąd tak duża rotacja ludzi. To jest coś, co od razu zwraca uwagę.</span></p> <p class="pytanie"><b><span>Skąd pan wie, że tak jest? </span></b></p> <p class="tresc"><span>Od pracowników. Dzięki naszej współpracy ze związkiem zawodowym Solidarność mogą w każdym momencie, przez 24 godziny na dobę (praca jest dwuzmianowa, część pracuje w nocy), korzystać z naszego doradztwa. W praktyce oznacza to, że gdy otrzymują od przełożonego polecenie, z którym nie do końca się zgadzają, mogą do nas zadzwonić i poradzić się, czy powinni je wykonywać. </span></p><p><a href="http://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/1209178,american-dream-po-polsku-amazon-to-jeden-z-najgorszych-duzych-pracodawcow-w-polsce.html">American dream po polsku. Oto wyniki kontroli warunków pracy w Amazonie</a></p><p class="pytanie"><b><span>Z jakimi problemami się zgłaszają?</span></b></p> <p class="tresc"><span>Dominują kwestie związane z niemożliwością skorzystania z przysługującej w czasie pracy przerwy, bo jest ona przesuwana, skracana. </span></p> <p class="tresc"><span>Kolejna sprawa to szykanowanie pracowników, którzy mówią, że są obrażani, zastraszani zwolnieniem z pracy w sytuacji, kiedy przełożeni chcą na nich wymusić wykonywanie jakiegoś zadania. Bywa nawet, że w poleceniach są używane wulgaryzmy, na co zwracają uwagę głównie kobiety. Nie ma „proszę to zrobić”, tylko zdarza się, że ktoś mówi „k…, to ma być zrobione”.</span></p> <p class="tresc"><span>Pracownicy skarżą się też, że pracują ponad swoje siły. Muszą przerzucać towar cięższy od tego, który powinni. Mamy przykład ze stycznia – zadzwonił do nas pan z przepukliną, który zgodnie z zaleceniem lekarza mógł dźwigać ciężary do dwóch kilogramów. Tymczasem kierownik kazał mu nosić dużo większe i poinformował, że jeśli w ciągu trzech miesięcy nie dostosuje się do jego wytycznych, to nie przedłużą mu umowy o pracę. Nawet nie wiem, jak ta sprawa się skończyła, bo już się więcej nie odezwał. Ale takie zgłoszenia nie należą do wyjątków. Wreszcie pracownicy skarżą się na pracę w godzinach nadliczbowych. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>Pracodawca ma prawo zatrzymać pracownika dłużej, jeżeli za to potem zapłaci.</span></b></p> <p class="tresc"><span>Kodeks pracy zezwala na pracę ponad dobowy wymiar czasu, ale tylko gdy zachodzi uzasadniona potrzeba pracodawcy. A w przypadku Amazona trudno ją znaleźć. Przynajmniej tak wynika z rozmów z pracownikami, którzy potrafią cały tydzień pracować powyżej 8 godzin dziennie. Najprawdopodobniej to konsekwencja dużego natłoku pracy i deficytu pracowników. Do tego ludzie skarżą się, że do pracy w nadgodzinach są zmuszani. Przełożony wydaje im polecenie nieznoszące sprzeciwu, że dziś muszą zostać dłużej, bo jest przeładunek dużej dostawy towaru. To, że ludzie dojeżdżają do pracy z daleka po kilka godzin, że czeka na nich autobus odwożący ich do centrum miasta, że czeka rodzina i dzieci, to przełożonych nie obchodzi. Pracodawca nie bierze ich potrzeb w ogóle pod uwagę. A ludzie boją się zwolnienia z pracy i godzą się na to.</span></p> <p class="tresc"><span>Rozwiązania typu: masz problem, to go razem rozwiążemy, a może przeniesiemy cię do innej, bardziej odpowiedniej dla ciebie pracy – nie mają miejsca. Takie postępowanie jest widoczne tylko w reklamie tej firmy. Człowieka, który sobie nie radzi, jest wypalony, wyrzuca się na bruk.</span></p> <p class="tresc"><span>Podsumowując: zgłaszane przez pracowników problemy dotyczą głównie spraw socjalnych. Choć muszę zaznaczyć, że w ostatnim czasie warunki w tej firmie uległy poprawie. Sześć–siedem miesięcy temu pracownicy masowo skarżyli się na brak dostępu do toalet, konieczność pokonywania długich tras, by z nich skorzystać, brak papieru toaletowego i ręczników czy ciepłej wody w sezonie zimowym. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>Co im dają państwa porady telefoniczne? </span></b></p> <p class="tresc"><span>Bardzo dużo, mogą dowiedzieć się o swoich prawach. Problem polega na tym, że większość osób nie ma wiedzy prawnej i nie wie, kiedy są naruszane ich prawa pracownicze. Przełożony, widząc i słysząc jak pracownik dzwoni, a potem wysłuchując, co ma do powiedzenia jego prawnik, rezygnuje ze zmuszania ludzi do wykonania pracy ponad ich siły czy przetrzymywania na nadgodziny. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>Pojawiły się już pierwsze pozwy? </span></b></p> <p class="tresc"><span>Obok porad telefonicznych oferujemy także porady prawne i możliwość prowadzenia spraw w sądzie. Jak na razie zgłosiły się do nas 34 osoby pracujące w Amazonie z pytaniem, czy warunki, w jakich pracują, są zgodne z przepisami i czy mogą dochodzić swoich praw w sądzie. Obecnie jest przeprowadzane jedno postępowanie przeciw pracodawcy o niesłuszne zwolnienie z pracy. Reszta osób, które się do nas zgłosiły, jeszcze się waha. 90 proc. tych spraw kwalifikuje się do sądu. Wielu pracowników wstrzymuje się z pozwem z obawy przed walką z pracodawcą. Po prostu boją się. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>A może koszty są tym czynnikiem, który powstrzymuje pracowników przed szukaniem sprawiedliwości w sądzie?</span></b></p> <p class="tresc"><span>Oddanie sprawy do sądu wiąże się oczywiście z wydatkiem. Choć dzięki naszej stałej współpracy ze związkiem zawodowym te koszty dla pracowników są niższe niż na wolnym rynku. W sytuacji, gdy sprawa trafia na wokandę, pobieramy minimalną stawkę rynkową. Jesteśmy gotowi udzielać rabatu czy rozkładać płatność na raty. </span></p> <p class="tresc"><span>Codzienna porada prawna nic nie kosztuje pracownika, bo składkę w ramach abonamentu opłaca związek zawodowy. Wynosi ona 4–5 zł od członka organizacji. W zamian może on oczekiwać porady prawnej na każdy temat związany z pracą. Nie świadczymy tylko usług komorniczych oraz notarialnych. </span></p><p><a href="http://forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/1205755,amazon-podnosi-pensje-pracownikom-w-polsce-ile-dzis-sie-tu-zarabia.html">Amazon podnosi pensje pracownikom w Polsce. Ile dziś się tu zarabia?</a></p><p class="pytanie"><b><span>Co jeszcze jest barierą?</span></b></p> <p class="tresc"><span>Myślę, że czas trwania spraw w sądzie. Przy dobrym układzie może zakończyć się w ciągu roku. Bywa jednak, że sprawa ciągnie się dwa i ponad dwa lata. To czas, w którym człowiek pozostaje bez pracy, jeśli mówimy o takim, który został wyrzucony z firmy. Trudno mu bowiem podjąć zatrudnienie u innego pracodawcy. Bywa więc, że zostaje bez środków do życia. Oczywiście w razie wygranej dostaje odszkodowanie za cały okres lub zostaje też przywrócony na dotychczasowe stanowisko. Zanim to jednak nastąpi, musi zmierzyć się z faktem bycia bez zajęcia. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>Prowadzą państwo sprawy pracowników również z innych firm. Jak to wygląda? </span></b></p> <p class="tresc"><span>W dużych zakładach jest wiele nieprawidłowości. Najczęstszym motywem jest właśnie presja na wyniki, w której gubi się kompletnie to, że pracownik to człowiek, a nie maszyna. Standardem jest wywieranie nacisku na pracownika, że jeśli nie wyrobi normy, zostanie pozbawiony premii lub wręcz zwolniony. Mobbing to słowo klucz, niestety jest on niezwykle trudny do udowodnienia. Do normy należy upokarzanie, np. przełożony krzyczy na pracownika na oczach klientów. Znam przypadki, w których klienci ujmowali się za takim pracownikiem…</span></p> <p class="pytanie"><b><span>Może problem leży gdzieś indziej. Może to polscy pracownicy są leniwi?</span></b></p> <p class="tresc"><span>Nie zgodzę się z tym, a mam porównanie z innymi krajami zachodnimi. W Polsce pracownik jest sumienny i odpowiedzialny, do tego bardzo zaangażowany w pracę. Wykona ją do końca bez względu na wszystko. Uważa, że jak dostał zadanie do zrobienia, to nie ma nic ważniejszego. Jest przy tym efektywny i potrafi pracować pod presją nie tylko kierownika, ale i klientów. Dba też o czystość w miejscu pracy. Na Zachodzie pracownicy często są w porównaniu z polskimi bardziej roszczeniowi. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>To na czym polega problem? </span></b></p> <p class="tresc"><span>Zauważam pewną prawidłowość w zagranicznych firmach. Najgorsi są polscy przełożeni średniego szczebla. Są to osoby często ze średnim wykształceniem, które na stanowisko się wspięły niekoniecznie dzięki doświadczeniu i kompetencjom, a dlatego, że umiały sobie „wychodzić” w ten czy inny sposób dane stanowisko. Pod sobą mają często osoby z wyższym wykształceniem, co sprawia, że chcą im pokazać, ile znaczą. I zaczynają wymagać od podwładnych tego, czego sami nie potrafiliby zrobić. To praktyka spotykana w dużych koncernach na naszym rynku. </span></p> <p class="tresc"><span>Pracownik potrzebuje być zauważony. I nie chodzi o to, by nagradzać go finansowo. Wystarczy dobre słowo, pochwała przełożonego. </span></p> <p class="pytanie"><b><span>To chyba jest znana reguła…</span></b></p> <p class="tresc"><span>Zaczęliśmy rozmowę od sytuacji w Amazonie, więc tam na pewno tego nie ma. Tam jest jak w azjatyckiej fabryce. Pamiętam taką sytuację w jednej z fabryk koreańskich w Kobierzycach. Pracownicy narzekali na złe warunki pracy, fatalne oświetlenie uniemożliwiające składanie rzeczy. I jakie pracodawca wybrał rozwiązanie? Sprowadził z Chin osoby do pracy. Te pracowały tak szybko, tak sumiennie wyrabiając każdą normę, że europejskim pracownikom skończyły się argumenty do narzekania.</span><span> </span><span class="allCaps"><b>©℗</b></span></p> <p class="ramka-txt"><b><span>Amazon: jeżeli coś wymaga poprawy, poprawiamy to</span></b><span><br /><br />O złych warunkach w polskim Amazonie pisaliśmy 9 sierpnia. Opisywaliśmy m.in. wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, która wykazała, że pracownicy są zmuszani do pracy ponad normę. Do kontroli doszło w kwietniu, </span><span>wynikało z niej m.in. że kobieta za</span><span>trudniona </span><span>w magazynie zużywa 9408 kJ </span><span>energii na zmianę roboczą, czyli prawie dwa razy więcej, niż twierdzi Amazon.</span><span><br /><br />Warunki zdaniem pracowników są na tyle złe, że NSZZ „Solidarność” Amazon Fulfillment Poland poprosiło o spotkanie z prezesem firmy na Europę Stevenem Harmanem. Pracownicy w liście otwartym apelowali o zajęcie się ich sytuacją. W tej sprawie interweniowali również u Mateusza Morawieckiego i minister pracy Elżbiety Rafalskiej.</span><span><br /><br />Amazon odpowiada, że firma zareagowała na skargi pracowników. Poprawiono m.in. warunki sanitarne. „Zapewniamy osobom u nas zatrudnionym komfortowe warunki pracy. Nasi pracownicy mają swobodny dostęp do toalet i dystrybutorów z wodą rozłożonych równomiernie na terenie hali, a także w kantynach i licznych miejscach odpoczynku. Naszym priorytetem jest pełna zgodność z prawem pracy i jeśli coś wymaga poprawy, poprawiamy to” – deklaruje firma.<br /><br />– Codziennie wprowadzamy zmiany na podstawie komentarzy naszych pracowników i regularnie współpracujemy z właściwymi władzami, w tym Inspekcją Pracy. Jeśli jakieś kwestie wymagają poprawy, natychmiast wprowadzamy zmiany – przekonuje Marzena Więckowska, menedżer na Europę Środkowo-Wschodnią w firmie.</span><span class="allCaps"></span></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj także: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1211664,strajk-pilotow-ryanair-o-co-chodzi-pytania-i-odpowiedzi.html">Ryanair na rozdrożu. Strajki to największy problem w 30-letniej historii przewoźnika</a></p> Używane fregaty z Australii dla polskiej marynarki wojennej? Gróbarczyk: "Nie zgadzamy się z tym" http://forsal.pl/artykuly/1211665,uzywane-fregaty-z-australii-dla-polskiej-marynarki-wojennej-grobarczyk-nie-zgadzamy-sie-z-tym.html 2018-08-10T14:27:55Z Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej krytykuje plan zakupu od Australii używanych fregat dla polskiej marynarki wojennej.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Nie zgadzamy się z tym, aby pozyskiwać stare jednostki australijskie i w ten sposób hamować proces budowy w polskich stoczniach nowych okrętów obronnych typu korweta w ramach programów Czapla i Miecznik" – powiedział w rozmowie z Portalem Stoczniowym minister Gróbarczyk.</p> <p>"My stoimy na niezmiennym i jednoznacznym stanowisku, że okręty wojenne powinny być budowane w Polsce. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby polskie stocznie budowały okręty dla polskiej marynarki wojennej" – dodał.</p> <p>Dla szefa resortu gospodarki morskiej zapowiedzi Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz prezydenta są niezrozumiałe. Zdaniem ministra zakup przez Polskę fregat rakietowych typu Adelajda od Australijczyków zahamuje programy modernizacyjne marynarki wojennej, dotyczące budowy nowych jednostek.</p> <p>Zdaniem <b>Gróbarczyka</b> zakup <b>fregat </b>spowoduje zablokowanie programów Miecznik i Czapla.</p> <p>Szef resortu gospodarki morskiej podkreślił, że budowa nowych okrętów dla marynarki wojennej to jeden z filarów rozwoju całego przemysłu okrętowego w Polsce.</p> <p>Wcześniej w piątek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział, że wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Australii towarzyszyć będzie delegacja MON i zakłada, że efektem rozmów będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup fregat rakietowych, które wzmocnią polską Marynarkę Wojenną.</p> <p>"Jednocześnie z wizytą pana prezydenta udaje się także minister obrony narodowej, który będzie prowadził swoje rozmowy i zakładamy, że ich efektem będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup fregat rakietowych typu Adelaide, które mają wzmocnić polską Marynarkę Wojenną" - oświadczył Szczerski.</p> <p>Jak zaznaczył współpraca wojskowa polsko-australijska nie tylko dotyczy fregat, ale także "innych obszarów, które są dla nas istotne z punktu widzenia wojskowego".</p><p><a href="http://forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/1208420,wynagrodzenia-zolnierzy-beda-wyzsze-zobacz-ile-dzis-zarabia-sie-w-wojsku.html">Wynagrodzenia żołnierzy będą wyższe. Zobacz, ile dziś zarabia się w wojsku</a></p> Rosną globalne przychody przemysłu lotniczego i obronnego. W 2017 r. o 18,3 mld dolarów http://forsal.pl/artykuly/1210080,rosna-globalne-przychody-przemyslu-lotniczego-i-obronnego-w-2017-r-o-18-3-mld-dolarow.html 2018-08-09T10:31:10Z Globalne przychody przemysłu lotniczego i obronnego (A&D ) wzrosły w 2017 r. o 2,7 proc. w ujęciu rocznym, czyli o 18,3 mld dolarów. Sektor zawdzięcza ten wzrost głównie rozwojowi lotnictwa cywilnego i zwiększeniu wydatków na obronność w Europie - wynika z raportu firmy doradczej Deloitte.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak podkreślili autorzy opublikowanego w czwartek raportu, producenci oryginalnego sprzętu i elektroniki zwiększyli swoje przychody w 2017 roku odpowiednio o 5,6 i 4,7 mld dolarów. Największy wzrost przychodów w sektorze A&amp;D – o 42,3 proc. – odnotowała turecka firma Aselsan A.S. - czytamy.</p> <p>Raport Deloitte powstał na podstawie analizy wyników stu <b>największych firm z branży lotniczej i obronnej</b>. "Przychody każdej z nich sięgnęły ponad 500 mln dolarów" - wyliczono. Eksperci Deloitte wskazali też, że w ub. roku globalny sektor lotniczy i obronny (A&amp;D) rósł szybciej niż rok wcześniej – o 2,7 proc. wobec 2,4 proc. w roku 2016. "Było to jednak nieco poniżej tempa wzrostu globalnego produktu krajowego brutto, wynoszącego 3,1 proc., głównie z powodu spowolnienia wzrostu przemysłu lotniczego, który w 2017 roku wyniósł jedynie 1,2 proc." - napisano.</p> <p>Przychody analizowanych firm zwiększyły się o 18,3 mld dolarów i osiągnęły poziom 685,6 mld dolarów - obliczono. "To zasługa głównie <b>przemysłu obronnego</b>, którego przychody wzrosły o 3,9 proc. W przypadku<b> lotnictwa cywilnego</b> w omawianym okresie na rynek trafiła rekordowa liczba 1481 nowych samolotów" – wskazał cytowany w komunikacie Piotr Świętochowski z Deloitte. Dodano, że w ub. r. europejskie firmy z sektora A&amp;D zanotowały wzrost przychodów o 3,2 proc., a amerykańskie o 3,4 proc., zaś rentowność sprzedaży w branży, w skali globalnej wzrosła o 10,8 proc.</p> <p>Według raportu w 2017 r. globalne przychody producentów samolotów oraz sprzętu lotniczego rosły ponad dwukrotnie wolniej niż rok wcześniej – o 1,2 proc. do 323,1 mld dolarów, wobec 2,7 proc. w 2016 roku. W ocenie specjalistów spadek przychodów był w dużej mierze spowodowany spowolnieniem dostaw samolotów szerokokadłubowych w Stanach Zjednoczonych. "Europejski sektor lotniczy mógł się pochwalić zwiększeniem przychodów o 3,7 proc., podczas gdy amerykański zanotował tylko nieznaczny wzrost o 1,3 proc." - wskazano. Liczba zamówień na nowe samoloty w 2017 r. wyniosła 14 tys. 215 sztuk, podczas gdy rok wcześniej było to 13 tys. 687. Według szacunków do 2036 roku zostanie wyprodukowanych około 36,8 tys. nowych samolotów - oceniła Deloitte.</p> <p>Przychody w globalnym przemyśle obronnym w 2017 r. wzrosły o 3,9 proc. do 361,5 mld dolarów - wyliczono. Odwrotnie niż w lotnictwie cywilnym motorem wzrostu w przemyśle zbrojeniowym jest - jak napisano, jego amerykańska część, której przychody wzrosły o 4,5 proc. "Niemniej jednak, tempo wzrostu w Europie zwiększyło się z 0,6 proc. aż do 2,6 proc., co wynikało głównie z rosnącej presji na zwiększenie wydatków wojskowych do 2 proc. PKB ze strony amerykańskiego rządu na państwa członkowskie NATO" - oceniono.</p> <p>Odnosząc się do wydatków na obronność w 2018 roku w Polsce eksperci podkreślili, że odzwierciedlają one "pozytywny trend rozwojowy, który oznacza ich coroczny wzrost proporcjonalny do wzrostu PKB". Dodano, że wydatki obronne Polski w przeliczeniu na jednego żołnierza kształtują się na poziomie 96 tys. dolarów, w porównaniu do 143 tys. dolarów w europejskich krajach NATO (przy poziomie 308 tys. dolarów we wszystkich krajach NATO) oraz 537 tys. dolarów w Stanach Zjednoczonych.</p> <p>W ub. r., jak napisano, nie zmienił się znacząco układ sił wśród producentów samolotów i sprzętu wojskowego. Nadal pierwszeństwo należy do koncernu Boeing Company, choć w 2017 r. firma zanotowała spadek przychodów o 1,2 proc. do 93,4 mld dolarów - wyliczono. Na drugim miejscu pod względem wielkości przychodów pozostaje Airbus Group (75,3 mld dol.), który w zeszłym roku dostarczył 718 samolotów, notując wzrost w produkcji maszyn o 4,4 proc. rok do roku. Trzecie miejsce, jak rok wcześniej, zajmuje firma Lockheed Martin, której przychody w ub. r. wyniosły 51,1 mld dol.</p> <p>Według Świętochowskiego w tym roku i w latach kolejnych należy się spodziewać dalszego wzrostu w światowym sektorze obronnym, ponieważ kraje stale zwiększają wydatki na wojskowość, aby przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom. "Portfel zamówień na samoloty sięgający już ponad 14 tys. sztuk spowoduje, że również branża lotnicza będzie osiągać stabilne wyniki finansowe" – ocenił.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1207299,oczekiwanie-na-hosse-na-rynku-zlota-to-oczekiwanie-na-kryzys.html">Oczekiwanie na hossę na rynku złota to oczekiwanie na kryzys</a></p> Japońska firma z branży motoryzacyjnej rozbudowała fabrykę na Dolnym Śląsku http://forsal.pl/artykuly/1202071,japonska-firma-z-branzy-motoryzacyjnej-rozbudowala-fabryke-na-dolnym-slasku.html 2018-08-03T09:37:35Z Japońska firma Yagi zakończyła w Żarowie na Dolnym Śląsku rozbudowę fabryki produkującej części samochodowe. W nowej hali umieszczone zostaną maszyny do produkcji piast samochodowych. Wartość inwestycji to około 75 mln zł.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Norihiro Yagi, prezes japońskiej firmy podkreślił, że inwestycja w nową halę fabryczną o powierzchni 7 tys. mkw stanowi, jak do tej pory, największą rozbudowę w historii żarowskiej fabryki. Wcześniej fabryka, która działa w żarowskiej podstrefie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park”, była rozbudowywana dwukrotnie – w 2006 r. oraz w 2012 r.</p> <p>Prezes Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park” Maciej Badora zwrócił uwagę na dynamiczny rozwój japońskiego inwestora. „Rozwój tej firmy ma ogromny wpływ na rzeczywistość gospodarczą i społeczną całego regionu – powiedział Badora.</p> <p>Dziś firma Yagi zatrudnia w żarowskiej fabryce około 170 pracowników. W zakładach produkowane są m.in. łożyska, piasty i elementy sprzęgieł, wykorzystywane w pojazdach takich marek jak: Toyota, Nissan, Volkswagen czy Renault.</p> <p>Fabryka po rozbudowie ma zwiększyć moce produkcyjne. W nowej hali umieszczone zostaną maszyny do produkcji piast samochodowych. Inwestycja, według deklaracji przedsiębiorcy wyniesie, około 75 mln zł.</p> Polski producent szyb zespolonych zbuduje w USA fabrykę za ponad 43,5 mln dolarów http://forsal.pl/artykuly/1201790,polski-producent-szyb-zespolonych-zbuduje-w-usa-fabryke-za-ponad-43-5-mln-dolarow.html 2018-08-03T05:18:26Z Za kilka lat chce być jednym z czołowych graczy na amerykańskim rynku.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Press Glass to obecnie numer jeden wśród polskich producentów szkła zespolonego oraz jeden z czołowych europejskich podmiotów w tej branży. Sama firma deklaruje, że jest największym niezależnym (nie posiadającym własnych hut szkła) producentem na Starym Kontynencie - pisze piątkowy "Puls Biznesu". </p> <p>Press Glass, jak pisze "PB", zakłady ma nie tylko w Europie, ale także w USA. Dotychczas za oceanem funkcjonowała jedna fabryka szyb, jednak w przyszłym roku ma ruszyć kolejna. Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć budowa fabryki (docelowo ok. 26 tys. mkw.) w hrabstwie Henry w stanie Wirginia. Zatrudnienie w niej ma znaleźć ponad 200 osób. </p> <p>"Chcemy przystąpić do prac budowlanych nie później niż w czwartym kwartale tego roku, a produkcję rozpocząć pod koniec przyszłego" - zapowiedział wiceprezes grupy Press Glass Tomasz Wozowicz. </p> <p>Według PB tym razem polska firma ma zainwestować w USA 43,55 mln dolarów, czyli ok. 160 mln zł. "Projekt otrzyma też wsparcie z pieniędzy publicznych, ponieważ jest elementem rewitalizacji obszarów, które wykorzystywał wcześniej przemysł tytoniowy, który kiedyś był tu jednym z ważniejszych motorów rozwoju" - czytamy w gazecie. </p> Ochłodzenie koniunktury. Lipiec przyniósł znaczący spadek aktywności przemysłu [INFOGRAFIKA] http://forsal.pl/artykuly/1200639,ochlodzenie-koniunktury-lipiec-przyniosl-znaczacy-spadek-aktywnosci-przemyslu-infografika.html 2018-08-02T14:41:28Z Wskazuje na to opublikowany wczoraj wskaźnik PMI obrazujący koniunkturę w sektorze przetwórczym. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie Polski. ]]> <p class="tresc"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>W większości krajów europejskich przemysłowy PMI był w lipcu niżej niż średnio w pierwszej połowie roku. Podobnie było w dużych gospodarkach poza Europą. Może to zapowiadać dalsze osłabienie wzrostu PKB. W Unii Europejskiej było ono widoczne w całym I półroczu. W Chinach do lekkiego hamowania doszło w II kwartale. Spośród największych gospodarek na plus wyróżniają się na razie Stany Zjednoczone, gdzie w II kwartale dane porównywalne z tymi dla Europy wskazują na wzrost na poziomie 2,8 proc.</span></p> Zambia mogłaby kupić maszyny Ursusa za 100 mln dol., ale polski rząd zwleka z udzieleniem kredytu http://forsal.pl/artykuly/1200438,zambia-moglaby-kupic-maszyny-ursusa-za-100-mln-dol-ale-polski-rzad-zwleka-z-udzieleniem-kredytu.html 2018-08-02T05:53:06Z Dzięki pomocy rozwojowej Polski dla państw afrykańskich spółka mogłaby tam sprzedawać swoje produkty i wyjść z kłopotów.]]> <p class="tresc"><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc"><span>Ursus skarży się na brak rządowego wsparcia w ekspansji do państw rozwijających się. Jego przedstawiciele mówią, że resorty finansów i spraw zagranicznych blokują rozmowy z Zambią w tej sprawie. Sprzymierzeni z zakładem rolnicy grożą protestami, a Ministerstwo Finansów uspokaja, że decyzja dotycząca kredytu w ramach pomocy wiązanej dla Zambii jeszcze nie zapadła.</span></p><p class="tresc"><span>Pomoc wiązana polega na udzielaniu wsparcia przeznaczonego na zakupy towarów lub usług w kraju, który takiej pomocy udziela. Odbywa się w ramach mechanizmu i według zasad wypracowanych przez OECD i jest koordynowana przez Komitet Pomocy Rozwojowej, którego członkiem jesteśmy od 2013 r.</span></p><p class="tresc"><span>– Sprawa z </span><span>Zambią trwa od czterech lat. Kraj ten stara się o 100 mln dol. kredytu na maszyny Ursusa – mówi Andrzej Zarajczyk, przewodniczący rady nadzorczej i główny udziałowiec firmy. – Jednak odmowa goni odmowę. Teraz MSZ nie pokazuje nam nawet uzasadnień, a wiceminister odmawia spotkania – skarży się biznesmen. Andrzej Zarajczyk twierdzi, że przedstawiciele rządu motywują niechęć do udzielenia Zambii kredytu niestabilną sytuacją polityczną, choć to jedno z najstabilniejszych państw Afryki Południowej.</span></p><p class="tresc"><span>Dodaje, że Ursus jest na Czarnym Lądzie rozpoznawalną marką i władze krajów afrykańskich od lat zgłaszają się do firmy, proponując, aby uruchamiała u nich linie montażowe swoich traktorów. Dzięki temu powstają nowe miejsca pracy i rosną szanse na mechanizację rolnictwa. </span></p><p class="tresc"><span>Resort dyplomacji nie odpowiedział na pytania DGP w tej sprawie. Ministerstwo Finansów natomiast nie potwierdza odmowy udzielenia Zambii kredytu. „Zgoda na negocjacje umowy międzyrządowej o udzieleniu Zambii kredytu do wysokości 100 mln dol. została wydana przez prezesa Rady Ministrów 14 marca 2016 r. Obecnie trwają konsultacje międzyresortowe” – czytamy w </span><span>odpowiedzi z biura prasowego resortu Teresy Czerwińskiej. </span></p><p class="tresc"><span>Andrzej Zarajczyk twierdzi, że strona rządowa storpedowała transakcję z Mongolią. Według niego kraj ten miał dostać 70 mln dol., ale jego ambasador usłyszał od urzędników, że warunkiem jest wykreślenie Ursusa z listy beneficjentów. I to mimo przychylności resortu przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz, wspierającej m.in. projekty dotyczące produkcji elektrycznych i wodorowych autobusów polskiej marki. „Strona mongolska dokonała wyboru konkretnych projektów. Do chwili obecnej w wyniku przeprowadzenia procedur przetargowych zawarte zostały dwa kontrakty” – tłumaczy resort finansów.</span></p><p class="tresc"><span>Formalnie decyzja o udzieleniu kredytu należy do Rady Ministrów, jednak decydujący głos mają Ministerstwo Finansów oraz MSZ. „W ramach konsultacji międzyresortowych oceniane są efekty potencjalnego kredytu m.in. w </span><span>aspekcie pomocowym, gospodarczym, politycznym oraz finansowym” – informuje nas resort finansów. Zdaniem naszych rozmówców z rządu nie ma mowy o blokadzie producenta, bo w „ramach dotychczas udzielonych kredytów finansowaniem objęto kontrakty spółki Ursus w Etiopii na kwotę 85,7 mln dol. oraz w Tanzanii na 55 mln dol. Ponadto w ramach umowy z Etiopią z 2015 r. finansowaniu podlegał kontrakt spółki Pol-Mot Holding (akcjonariusza Ursusa) na kwotę ok. 14,3 mln dol.” – czytamy w odpowiedzi MF.</span></p><p class="tresc"><span>Producent ciągników nie jest w </span><span>najlepszej kondycji finansowej, co jest efektem nie tylko braku kredytów<b> OECD,</b> ale także sytuacji krajowej. Nie zostały podzielone środki Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW), więc polscy rolnicy nie kupują maszyn. – Taki kredyt, jak ten dla Zambii, pozwoliłby nam przetrwać najtrudniejszy czas – przyznaje Zarajczyk. </span></p><p class="tresc"><span>W obronie zakładu stanęli sprzymierzeni z nim rolnicy. „Wzywamy władze polskie do wsparcia rodzimego producenta i ostrzegamy, że w przypadku braku reakcji ze strony władz rządowych podejmiemy uchwałę o przystąpieniu w terminie 14 dni do akcji protestacyjnej” – czytamy w piśmie Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej „Solidarni” do premiera oraz ministrów finansów i dyplomacji. Jak mówi DGP szef związku Marcin Bustowski, protest miałby się odbyć w sierpniu pod siedzibą MSZ. </span><span class="allCaps"></span></p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1198014,prawdziwa-wojna-toczy-sie-o-utrzymanie-hegemonii-dolara.html">Prawdziwa wojna toczy się o utrzymanie hegemonii dolara</a></p> Nowe zamówienia w przemyśle w czerwcu wzrosły o 7,9 proc. http://forsal.pl/artykuly/1188486,nowe-zamowienia-w-przemysle-w-czerwcu-wzrosly-o-7-9-proc.html 2018-07-24T08:21:43Z Nowe zamówienia w przemyśle w czerwcu 2018 r. wzrosły w ujęciu rdr o 7,9 proc., po wzroście o 4,6 proc. rdr w poprzednim miesiącu - podał GUS.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W ujęciu miesięcznym zamówienia w czerwcu wzrosły o 14,9 proc. w porównaniu ze spadkiem o 1,5 proc. w poprzednim miesiącu.</p><p>Nowe zamówienia w przemyśle na eksport w czerwcu 2018 r. w ujęciu rdr wzrosły o 5,8 proc. po wzroście o 4,8 proc. rdr w poprzednim miesiącu - podał również GUS.</p><p>Nowe zamówienia na eksport w ujęciu miesięcznym wzrosły w czerwcu o 12,1 proc. Przed miesiącem zamówienia na eksport spadły o 2,5 proc. mdm. </p> <p>Wskaźnik nowych zamówień w przemyśle pokazuje rozwój popytu na wyroby i usługi. Służy on do oceny przyszłej produkcji.</p><p>Wydajność pracy w przemyśle w okresie styczeń-czerwiec 2018 r. wzrosła z kolei o 3,3 proc. rdr przy większym o 2,8 proc. zatrudnieniu i wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto o 7,3 proc.</p><p>Sprzedaż hurtowa przedsiębiorstw handlowych w czerwcu 2018 r. wzrosła o 14,6 proc. rdr, a mdm wzrosła o 5,5 proc. - podał GUS.</p><p>Sprzedaż hurtowa przedsiębiorstw hurtowych w czerwcu 2018 r. wzrosła o 11,8 proc. rdr, a mdm wzrosła o 3,7 proc.</p> Program Homar: MON zaczyna negocjacje z amerykańską stroną rządową http://forsal.pl/artykuly/1183707,program-homar-mon-zaczyna-negocjacje-z-amerykanska-strona-rzadowa.html 2018-07-20T15:20:48Z Negocjacje w sprawie zakupu artylerii rakietowej w programie Homar będą się toczyć z amerykańską stroną rządową. Jeszcze w tym tygodniu delegacja MON uda się do USA – zapowiedziało w piątek MON.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Do tej pory w negocjacjach nad dostawami systemu artylerii rakietowej o zasięgu 300 km uczestniczyło konsorcjum pod wodzą Polskiej Grupy Zbrojeniowej.</p> <p>Jak podało MON, decyzją ministra obrony Mariusza Błaszczaka "w celu przyspieszenia dostawy dywizjonowych modułów ogniowych wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych <b>Homar </b>MON postanowiło zakończyć postępowanie prowadzone według przyjętej w 2015 roku procedury i natychmiast rozpocząć negocjacje z amerykańską stroną rządową".</p> <p>Według resortu zmiana sposobu zakupu wyrzutni "pozwoli na terminową dostawę sprzętu i zapewnienie zdolności Wojsk Rakietowych i Artylerii w tym obszarze". Jeszcze w tym tygodniu delegacja z odpowiedzialnym za modernizację techniczną wiceministrem Sebastianem Chwałkiem uda się do Stanów Zjednoczonych. Rozmowy mają dotyczyć realizacji programu Homar w oparciu o rozwiązanie High Mobility Artillery Rocket System – HIMARS - koncernu Lockheed Martin.</p> <p>"Przyczyną rezygnacji z dotychczasowego sposobu pozyskania wyrzutni są m. in. oczekiwania finansowe ze strony potencjalnych wykonawców, w tym zagranicznych, przekraczające środki, które MON zabezpieczyło na ten cel w momencie uruchamiania zadania czyli na początku 2015 roku" – napisało MON. "W toku prowadzonych negocjacji nie było możliwe porozumienie co do wszystkich postanowień umowy oraz wymagań dotyczących ochrony podstawowego interesu państwa" – dodało ministerstwo.</p> <p>Wprowadzenie do polskich sił zbrojnych dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych było jednym z głównych programów planu modernizacji technicznej na lata 2013-22. Zestawy artylerii rakietowej na podwoziach kołowych mają być uzbrojone w pociski zdolne razić cele w zasięgu - zależnie od użytej amunicji - 70-300 km.</p> <p>W lipcu ub. r. konsorcjum zawiązane przez państwową PGZ, dziewięć spółek Grupy oraz prywatną WB Electronics zarekomendowało koncern Lockheed Martin - producenta zestawów artyleryjskich HIMARS jako partnera do dalszych rozmów w sprawie programu artylerii rakietowej Homar. Decyzja otwierała drogę do kolejnych negocjacji z koncernem Lockheed Martin, a także do złożenia przez konsorcjum oferty Inspektoratowi Uzbrojenia MON oraz uruchomienia przez resort procedury w formule government-to-government - rozmów międzyrządowych - o uzyskaniu zgód administracji USA na udział koncernu Lockheed Martin w programie dywizjonowego modułu ogniowego wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar. W listopadzie Departament Stanu USA wystąpił do Kongresu o aprobatę warunków sprzedaży Polsce elementów systemu HIMARS.</p> <p>Strona polska chciała, by przewidziany w programie pocisk krótszego zasięgu zawierał polskie systemy łączności, kierowania ogniem, kontroli lotu i namierzania, czujnik zbliżeniowy, silnik rakietowy, elektroniczny zapalnik; krajowej produkcji mają być też nawigacja i kontener na pociski.</p> <p>W grudniu ówczesny szef MON Antoni Macierewicz przyznał, że rozmowy z koncernem Lockheed Martin są trudne, a ministerstwo bierze pod uwagę alternatywne rozwiązania. O trudnościach w negocjacjach dotyczących transferu technologii wspominał wtedy także zarząd PGZ, podkreślając, że celem negocjacji nie jest zakup gotowego systemu ani samych pocisków, lecz uzyskanie kompetencji niezbędnych, by utworzyć w kraju centrum produkcyjno-serwisowe. PGZ zapewniała, że mimo rozmów z firmą Lockheed Martin prowadzi też dialog z innymi zainteresowanymi - turecką firmą Roketsan oraz izraelskimi IMI i IAI.</p> <p>Zapotrzebowanie armii szacowano na 160 wyrzutni, a wartość programu na 8-10 mld zł.</p><p><a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1171416,leonardo-i-pgz-podpisaly-list-intencyjny-ws-wspolpracy-przy-smiglowcu-aw249.html">Leonardo i PGZ podpisały list intencyjny ws. współpracy przy śmigłowcu AW249</a></p>