© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: przemysł 2018-05-28T07:33:54+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/przemysl "Silne ożywienie w przemyśle". Analitycy komentują dane o kwietniowej produkcji przemysłowej http://forsal.pl/artykuly/1125122,silne-ozywienie-w-przemysle-analitycy-komentuja-dane-o-kwietniowej-produkcji-przemyslowej.html 2018-05-21T10:28:55Z Kwietniowe dane GUS potwierdzają silne ożywienie w polskim przemyśle, którego produkcja wzrosła o 9,3 proc. To wynik nieznacznie słabszy niż się spodziewano, ale bardzo dobry - uważa Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>GUS poinformował w poniedziałek, że produkcja przemysłowa w kwietniu 2018 r. wzrosła o 9,3 proc. rdr, a produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 19,7 proc.</p> <p>"Po budownictwie można było oczekiwać wzrostu wyższego niż 19,7 proc., jednak powodów do narzekania nie ma i w tym przypadku. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii spodziewało się wzrostu produkcji przemysłowej o ponad 10 proc., a budowlano-montażowej o więcej niż 20 proc. Rynkowi analitycy byli nieco bardziej ostrożni, szacując kwietniowy wzrost produkcji średnio na 9,5 proc." - komentuje Przasnyski.</p> <p>Zwraca on uwagę, że na najbardziej dynamiczną od marca ubiegłego roku zwyżkę produkcji (wówczas wzrosła ona o 11 proc.), złożyły się bardzo niska baza porównawcza z kwietnia 2017 r., gdy zanotowano jej spadek o 0,4 proc. oraz jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem.</p> <p>"Po marcowych zawirowaniach mamy więc do czynienia z powrotem do dominującej od pięciu lat tendencji wzrostowej w przemyśle. Daleko jej jednak jeszcze do dynamiki z 2010 r. i początku 2011 r., gdy zwyżka sięgała 10-14,5 proc." - twierdzi analityk.</p> <p>Uważa on, że budownictwo osiągnęło już podobnie wysokie tempo wzrostu, jak notowane poprzednio w 2011 r. Wydaje się, że potencjał poprawy wyników nie został jeszcze wyczerpany, choć coraz bardziej widoczne stają się bariery związane z sytuacją na rynku pracy i niedostatecznymi mocami wykonawczymi.</p> <p>Zdaniem analityka ujawniają się skutki wcześniejszego zastoju inwestycji prywatnych przedsiębiorstw, a proste rezerwy wzrostu zdają się być już na wyczerpaniu.</p> <p>"Gdyby dobre kwietniowe wyniki zostały utrzymane w kolejnych miesiącach, można by liczyć w drugim kwartale na podobnie wysokie tempo wzrostu PKB, jak w pierwszych trzech miesiącach, a w efekcie dynamika wzrostu gospodarki w tym roku byłaby prawdopodobnie zbliżona do osiągniętego w 2017 r. poziomu 4,6 proc., wbrew powszechnie głoszonym tezom o spowolnieniu (oficjalne rządowe prognozy zakładają wzrost PKB o 3,8 proc.)" - twierdzi Przasnyski.</p><h2><b>Lewiatan: Produkcja przyspieszyła. Budownictwo też, ale ma problemy</b></h2><p>Po marcowej zadyszce produkcja przemysłowa znowu rośnie w tempie dwucyfrowym; na przyspieszenie przemysłu wpływ miała niewątpliwie niska baza w kwietniu 2017 r., kiedy produkcja spadła o 0,5 proc. - uważa Zbigniew Maciąg, ekspert Konfederacji Lewiatan.</p><p>GUS poinformował w poniedziałek, że produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w kwietniu, w ujęciu rocznym, o 9,3 proc., natomiast budowlano-montażowa o 19,7 proc.</p><p>Maciąg zwraca uwagę, że w kwietniu, pomimo lekkiego pogorszenia koniunktury w Niemczech, gdzie trafia już prawie 28 proc. naszego eksportu, polskie firmy zgłosiły wzrost wartości zamówień eksportowych. "Widać to było w działach przemysłu, które produkują na eksport. Na przykład produkcja maszyn i urządzeń wzrosła o 17 proc., a mebli o 14,9 proc." - twierdzi ekspert.</p><p>Maciąg zaznacza, że choć produkcja budowlano-montażowa w kwietniu, w ujęciu rocznym, była wyższa o prawie 20 proc., to w porównaniu z marcem br. wzrosła tylko o 1 proc., a po wyeliminowaniu czynników sezonowych była nawet niższa o 1,2 proc. I to mimo bardzo dobrej pogody, która sprzyjała pracom budowlanym.</p><p>"Firmy z tego sektora mają coraz więcej problemów. Rośnie liczba przedsiębiorstw niewypłacalnych. W kwietniu było ich dwa razy więcej niż przed rokiem. (...) W większości przypadków są to firmy o obrotach od kilkunastu do ok. 30 mln zł, często podwykonawcy dużych firm ogólnobudowlanych. To efekt, z jednej strony silnej konkurencji i eliminowania z rynku przedsiębiorstw mniej efektywnych, ale z drugiej strony to rezultat przyspieszenia i skumulowania w krótkim czasie inwestycji. Przez co w górę poszły ceny materiałów budowlanych i wzrosły koszty pracy" - komentuje Maciąg.</p><p>Jego zdaniem w kłopoty wpadają przedsiębiorstwa, które realizują kontrakty zawierane przy zdecydowanie niższych cenach. Niewypłacalność części firm budowlanych może się przełożyć na kondycję niektórych spółek przemysłowych.</p><p>W ocenie Maciąga w najbliższych miesiącach, gdyby się okazało, że zadyszka w gospodarkach państw strefy euro ma tylko charakter przejściowy, produkcja powinna rosnąć w przyzwoitym tempie. Przemysłowi będzie sprzyjała sytuacja na rynku wewnętrznym – wysokie spożycie indywidualne, dodatkowo napędzane pieniędzmi (ponad 1,3 mld zł), które dostaną w sierpniu rodziny posyłające dzieci do szkoły (wyprawka 300 zł).</p><p>"Wysoki poziom wykorzystania mocy produkcyjnych i kłopoty z zatrudnianiem nowych pracowników mogą jednak negatywnie wpłynąć na możliwości zwiększenia produkcji. W drugim kwartale br. możemy się spodziewać wysokiego tempa wzrostu PKB, ale nie przekroczy on już 5 proc., tak jak w kwartale pierwszym" - uważa ekspert.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1125095,produkcja-przemyslowa-rosnie-znamy-dane-gus-za-kwiecien.html">Produkcja przemysłowa rośnie. Znamy dane GUS za kwiecień</a></p> Ekspert: Paliwa drożeją przez rosnące ceny ropy na światowych rynkach i mocnego dolara http://forsal.pl/artykuly/1124510,ekspert-paliwa-drozeja-przez-rosnace-ceny-ropy-na-swiatowych-rynkach-i-mocnego-dolara.html 2018-05-17T10:51:08Z Rosnąca cena ropy na międzynarodowych rynkach i umacnianie dolara z powodu zaostrzenia sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie to główne czynniki wzrostu cen paliw w Polsce - ocenił w rozmowie z PAP prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu Tomasz Pisula.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak przypomniał szef <b>PAIH</b>, dolar zdrożał o ok. 30 groszy od lutego. "Trend jest od kilku miesięcy cały czas wzrostowy" - podkreślił.</p> <p>Jak zaznaczył, drożeje też <b>ropa</b>. "Jej cena na przestrzeni również kilku ostatnich miesięcy poszła w górę od średniego poziomu 60 dol. za baryłkę do ponad 70 dol. W zależności od gatunku ropy, od tego gdzie ona jest kupowana, ceny wahają się nawet od 70 do prawie 80 dol. za baryłkę. To są ceny bardzo wysokie" - wskazał Pisula. Dodał, że część analityków amerykańskich prognozuje, że "baryłka ropy może wrócić do poziomu 100 dol.".</p> <p>Według Pisuli przyczyn należy upatrywać m.in. w zaostrzeniu sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie - a ściślej w<b> konflikcie USA - Iran</b>. Amerykański prezydent Donald Trump ogłosił 8 maja, że wycofuje USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem, i zapowiedział, że "potężne sankcje" wobec Teheranu wchodzą natychmiast w życie. Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między sześcioma mocarstwami: USA, Francją, Wielką Brytanią, Chinami, Rosją i Niemcami a Iranem miała na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Wyjście USA z tego układu było jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Trumpa.</p> <p>"Iran jest jednym z największych producentów w regionie z bardzo dużymi złożami, który dotychczas nie wykorzystywał swojego potencjału eksportowego, bo mu na to nie pozwalały embarga i sankcje. Twarda polityka amerykańska, której należało się spodziewać w momencie powołania na szefa departamentu stanu Mike'a Pompeo zaowocowała tym, że Stany usztywniły swoje stanowisko. I tu widać, że miesiąc miodowy pomiędzy USA a Iranem prawdopodobnie się skończył. Być może bezpowrotnie" - ocenił szef PAIH.</p> <p>Iran to trzeci co do wielkości producent ropy w OPEC. "Czyli z rynku może wypaść jeden z główny producentów, który ma dużo taniej ropy o bardzo dobrej jakości. To producent, który ze względu na wieloletnie sankcje, nie był w stanie zawalczyć o swoje miejsce na rynku" - wskazał.</p> <p>Odnosząc się do kwestii efektu geopolitycznego drożejącej ropy Pisula wskazał też na konflikt w Syrii i niestabilną sytuację w Iraku. "Ponadto konflikt pomiędzy Arabią Saudyjską i Katarem, z którego powodu Katar - też istotny eksporter - stracił dostęp do portów, gdzie tankował ropę i gaz i sprzedawał je dalej" - wyjaśnił Pisula.</p> <p>Jak podkreślił Pisula, niestabilność polityczna na Bliskim Wschodzie to jest główny czynnik tego, z czym mamy do czynienia na rynku światowym w odniesieniu do ceny ropy i gazu. "To zdecydowanie przełożyło się na ceny ropy i w ogóle paliw w Polsce" - powiedział.</p> <p>Pisula zauważył, że jest wielu producentów, którzy mogliby pompować surowiec ze swoich złóż i więcej wpuszczać na rynek. "Ale celem krajów OPEC, takich jak Arabia Saudyjska, Kuwejt czy ZEA nie jest nasz komfort i dostarczenie nam dostatecznej ilości paliw płynnych, tylko zarobienie możliwie dużo na eksporcie. Dla nich to, że Iran ma kłopoty z eksportem jest bardzo dobrą wiadomością. Kraje te prawdopodobnie nie będą się starały kompensować możliwie zwiększonym wydobyciem problemów Iranu, tylko będą się starały się zarabiać jak najwięcej na wyższych cenach paliw" - podkreślił szef PAIH.</p> <p>Według Pisuli być może Arabia Saudyjska ze względu na bliższe relacje z USA "da się uprosić i w geście dobrej woli wpuści na rynek więcej produkcji, żeby ceny nie podniosły się oszałamiająco", ale jej celem nie jest zachowanie ciągłości dostaw, tylko "wyciągnięcie możliwie wysokiej marży ze sprzedaży paliw płynnych".</p> <p>Jak ocenił Pisula, zjawisko drożejącej ropy i gazu jest dla Polski niekorzystne. "Nawet nie z tego względu, że więcej płacimy za paliwa na stacjach benzynowych, tylko dlatego, że Rosjanie będą znowu mieli pieniądze na zasilanie swojej machiny wojennej. Z wielkim niepokojem patrzę na wzrost cen ropy i gazu. Nie ze względu na zwiększone dochody szejków arabskich, tylko dlatego, że są to pieniądze, które mogą jeden do jednego przełożyć się na zbrojenia w Rosji. Konflikt na Ukrainie był finansowany przede wszystkim wpływami ze sprzedaży surowców energetycznych, wówczas o rekordowych cenach, wynoszących ponad 125 dolarów za baryłkę ropy" - mówił.</p> <p>Pisula, pytany o perspektywy cen, powiedział: "To wróżenie z fusów".</p> <p>Jak podkreślił, światowe trendy nieubłagalnie przełożą się na ceny benzyny na polskich stacjach. "Są różnice w cenach ropy - czy się ją kupuje w Kanadzie, USA czy w Kuwejcie. Są różne gatunki ropy, co też ma duży wpływ na cenę finalną paliw, ale w aktualnej sytuacji mówimy o znacznym podniesieniu ceny wyjściowej na całym rynku" - podkreślił. Dodał, że jeżeli baryłki ropy będą drożały w tym tempie co teraz, to ceny również na polskich stacjach paliw będą rosły.</p> <p>Pisula ocenił, że tzw. opłata emisyjna, która ma obowiązywać w Polsce od przyszłego roku, nie wpływa znacząco na ceny paliw na naszych stacjach. "Opłata jeszcze nie weszła w życie, a paliwo już drożeje. Widzimy zatem, że cenę kształtują w głównej mierze inne czynniki. Wiadomo, że składniki fiskalne nie sprawiają, że produkt końcowy jest tańszy, ale w sytuacji, w której w dwa miesiące produkt wyjściowy drożeje o 16 proc., a dodatkowo waluta, którą za niego płacimy również idzie w górę o prawie 10 proc., to jest to ten podstawowy składnik, który decyduje o finalnym koszcie paliwa na stacjach. Polacy na dystrybutorach benzyny widzą właśnie efekt tego mnożnika" - wskazał.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1124481,europejskie-firmy-zaczynaja-wycofywac-sie-z-iranu-dostawy-nie-beda-ubezpieczane.html" title="Europejskie firmy zaczynają wycofywać się z Iranu. Dostawy nie będą ubezpieczane">Europejskie firmy zaczynają wycofywać się z Iranu. Dostawy nie będą ubezpieczane</a></p> GPW zawiesiła obrót akcjami Kopeksu 17-29 maja na wniosek spółki http://forsal.pl/artykuly/1124216,gpw-zawiesila-obrot-akcjami-kopeksu-17-29-maja-na-wniosek-spolki.html 2018-05-16T13:45:05Z Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) zawiesiła obrót akcjami Kopeksu - na wniosek spółki - w okresie od 17 maja do 29 maja 2018 r. (włącznie), podała giełda. ]]> <p> <br /><br /><br /><br /> "Po rozpatrzeniu wniosku spółki Kopex S.A. o zawieszenie obrotu akcjami tej spółki, oznaczonymi kodem 'PLKOPEX00018', zarząd giełdy postanawia zawiesić obrót tymi akcjami na Głównym Rynku GPW - w okresie od dnia 17 maja 2018 r. do dnia 29 maja 2018 r. (włącznie)" - czytamy w uchwale. <br /><br /> Złożenie wniosku o zawieszenie obrotu akcjami emitenta związane jest z koniecznością przeprowadzenia przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych operacji zamiany akcji Kopex S.A. na akcje Famur S.A. i wycofaniem części akcji spółki dzielonej z obrotu, w związku z podziałem spółki Kopex S.A. - na szczegółowych zasadach opisanych w planie podziału, podała wcześniej spółka. <br /><br /> W ub. tygodniu Famur podał, że Sąd Rejonowy Katowice - Wschód zarejestrował podwyższenie kapitału zakładowego Famuru oraz podział Kopeksu poprzez przeniesienie części jego majątku na Famur, co oznacza, że spełniono prawny wymóg integracji i zakończono proces integracji operacyjnej. <br /><br /> Podstawową działalnością Grupy Kopex jest produkcja maszyn i urządzeń oraz działalność handlowo-usługowa dla firm przemysłu wydobywczego na całym świecie. <br /><br /> (ISBnews) <br /><br /> &#160; </p> Eurostat: Produkcja przemysłowa w Polsce w marcu wzrosła o 5,2 proc. http://forsal.pl/artykuly/1123831,eurostat-produkcja-przemyslowa-w-polsce-w-marcu-wzrosla-o-5-2-proc.html 2018-05-15T11:36:56Z Wyrównana sezonowo produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła o 5,2% r/r w marcu 2018 r. (po wzroście o 7,5% r/r w poprzednim miesiącu), podał unijny urząd statystyczny Eurostat. W ujęciu miesięcznym, Polska odnotowała spadek o 0,3%. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>W całej UE produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 3% r/r i o 0,4% w ujęciu miesięcznym. <br /><br /> Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował wcześniej, że produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła w marcu o 1,8% r/r.&#160; </p><h2><b>Produkcja przemysłowa w strefie euro </b></h2><p>Wyrównana sezonowo produkcja przemysłowa w strefie euro wzrosła o 0,5% m/m w marcu 2018 r., podał unijny urząd statystyczny Eurostat. W całej UE produkcja wzrosła o 0,4% w tym ujęciu.</p><p>Konsensus rynkowy dla strefy euro przewidywał wzrost o 0,6% w ujęciu miesięcznym.</p><p>W ujęciu rocznym, produkcja przemysłowa wzrosła o 3% w strefie euro, jak i w całej UE. Konsensus wynosił 3,7% wzrostu dla strefy euro. </p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/biznes/firma/artykuly/1123711,najwieksze-polskie-firmy-nie-inwestuja-w-potencjal-produkcyjny-chyba-ze-musza.html">Największe polskie firmy nie inwestują w potencjał produkcyjny. Chyba, że muszą</a></p> Zmiany w zarządzie Orlen Upstream http://forsal.pl/artykuly/1123437,zmiany-w-zarzadzie-orlen-upstream.html 2018-05-14T10:55:11Z Decyzją rady nadzorczej Orlen Upstream, podmiotu z grupy PKN Orlen do poszukiwań i wydobycia ropy i gazu, stanowisko prezesa pełnić będzie tam nadal Janusz Radomski. Na członka zarządu spółki rada powołała Sylwię Kobyłkiewcz, b. dyrektor departamentu finansów grupy Energa.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Informując o zmianach w zarządzie, <b>Orlen Upstream </b>zaznaczył, iż zakończone zostało postępowanie kwalifikacyjne na wybór prezesa i członka zarządu spółki, ogłoszone wcześniej przez radę nadzorczą.</p> <p>Przedstawiając sylwetkę powołanej do zarządu Orlen Upstream <b>Sylwii Kobyłkiewcz</b>, spółka podkreśliła, że od lutego była ona związana z <b>PKN Orlen</b>, jako dyrektor biura audytu, kontroli finansowej i zarządzania ryzykiem korporacyjnym płockiego koncernu. </p> <p>Kobyłkiewicz, jak podaje Orlen Upstream, jest absolwentką Politechniki Częstochowskiej, gdzie ukończyła zarządzanie finansami przedsiębiorstw, analizę finansową przedsiębiorstw oraz studia podyplomowe z podatków i rachunkowości - obecnie realizuje studia MBA w Wyższej Szkole Handlu i Usług w Poznaniu. W latach 1992-95 Kobyłkiewicz pełniła funkcję dyrektora biura promocji w spółce System Businessman, odpowiadając tam za nadzór nad działalnością finansową oddziałów firmy, a następnie, do 2001 r. zajmowała stanowisko głównej księgowej i członka zarządu w MULTI-TOP w Katowicach, gdzie kontrolowała finanse spółki. </p> <p>Jak zaznaczył Orlen Upstream, Kobyłkiewicz „posiada także bogate doświadczenie zawodowe w administracji rządowej jak i samorządowej, z którą była związana przez ponad 15 lat” – w latach 2001-07 pracowała w Urzędzie Kontroli Skarbowej Katowicach, zdobywając uprawnienia inspektora kontroli skarbowej, a w latach 2014-15 prowadziła doradztwo z zakresu finansów i zamówień publicznych, a także postępowań administracyjnych i prawa podatkowego dla samorządów w woj. małopolskim, w tym samym czasie pełniła funkcję dyrektora finansowego w spółce AW BAUTEX.</p> <p>Orlen Upstream podał, że z początkiem 2016 r. Kobyłkiewicz objęła stanowisko p.o. dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach, następnie funkcję p.o. dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Krakowie, natomiast w 2017 r. została dyrektorem audytu i bezpieczeństwa w spółce Energa Wytwarzanie, a następnie objęła stanowisko dyrektora departamentu finansów grupy kapitałowej Energa. </p> <p>Według Orlen Upstream, Kobyłkiewicz „ukończyła szereg szkoleń organizowanych przez Ministerstwo Finansów; jest także laureatką Konkursu Ministra Finansów z zakresu harmonizacji podatku dochodowego w świetle zasad wynikających z Dyrektyw UE”.</p> <p>Z danych Orlen Upstream wynika, iż po ostatnich decyzjach kadrowych rady nadzorczej zarząd tej spółki ma skład dwuosobowy. Janusz Radomski, który pozostał tam na stanowisku prezesa, pełni tę funkcję od czerwca 2017 r. - do zarządu został powołany w styczniu 2017 r., a wcześniej był m.in. prezesem Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Aparatury Badawczej i Dydaktycznej oraz Biura Badań i Certyfikacji, natomiast w latach 1997-2008 był pracownikiem ówczesnego Ministerstwa Skarbu Państwa, nadzorującym podmioty segmentu naftowego i gazowniczego. </p> <p>Wcześniej członkiem zarządu Orlen Upstream, odpowiadającym za finanse, był Mateusz Zwoliński, związany z tą spółką od czerwca 2010 r., powołany do jej zarządu w listopadzie 2017 r., który jeszcze jako dyrektor pionu strategii i zarządzania projektami, brał udział w akwizycjach spółek naftowych: TriOil Resources, Birchill Exploration, Kicking Horse Energy oraz FX Energy.</p> <p> </p> <p>Rada nadzorcza Orlen Upstream ogłosiła w marcu dwa postępowania kwalifikacyjne na wybór prezesa, dyrektora generalnego oraz członka zarządu ds. finansowych tej spółki - zgłoszenia w obu postępowaniach można było przesyłać do 11 marca.</p> <p>Działający od 2006 r. Orlen Upstream to spółka, w której PKN Orlen ma 100 proc. udziałów, powołana do poszukiwań i wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, w tym ze złóż niekonwencjonalnych.</p> <p> </p> <p>Oprócz projektów realizowanych w Polsce, Orlen Upstream działa także w Kanadzie, gdzie uzyskał dostęp do złóż ropy i gazu w 2013 r., wraz z nabyciem tamtejszego podmiotu wydobywczego TriOil Resources, a następnie kolejnych aktywów wydobywczych w prowincji Alberta. Od 2015 r. aktywa te funkcjonują jako Orlen Upstream Canada. Także w 2015 r. Orlen Upstream dokonał akwizycji FX Energy, nabywając 100 proc. udziałów w tej amerykańskiej spółce, dzięki czemu rozszerzył portfel prowadzonych przez płocki koncern w Polsce projektów poszukiwawczo-wydobywcze o trzy nowe obszary. </p> <p>PKN Orlen informował ostatnio, że zgodnie z założeniami strategii tej spółki, zwiększono na koniec 2017 r. zasoby ropy i gazu 2P (pewne i prawdopodobne) do poziomu 152 mln boe (baryłek ekwiwalentu) – w Polsce to ok. 11 mln boe, a w Kanadzie ok. 141 mln boe. Według spółki, w 1 kw. 2018 r. odnotowano tam wzrost średniego wydobycia o 19 proc. liczone rok do roku, osiągając poziom 17,1 tys. boe/d, co przełożyło się na wynik segmentu EBITDA LIFO w wysokości 68 mln zł, w tym 7 mln zł w Polsce, a 61 mln zł w Kanadzie.</p> Dwie ofiary, trzy osoby pod ziemią. Największa tragedia w historii kopalni Zofiówka http://forsal.pl/artykuly/1123025,dwie-ofiary-trzy-osoby-pod-ziemia-najwieksza-tragedia-w-historii-kopalni-zofiowka-reportaz.html 2018-05-11T17:22:27Z To był wyjątkowo cichy koniec długiego majowego weekendu w Jastrzębiu-Zdroju. Piękna słoneczna sobota, a pod ziemią rozpoczął się dramat, który dla wielu rodzin jeszcze się nie skończył]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p><b>Ratownicy wyjeżdżający spod ziemi mówią, że to jedna z najtrudniejszych akcji, w jakich brali udział. Kumulacja niemal wszystkich przeszkód, na jakie mogą natrafić. Niektórzy z nich sami są już na granicy wytrzymałości.</b></p><p class="tresc">Po najsilniejszym wstrząsie podziemnym w historii <b>kopalni Zofiówka</b> pierwsze informacje były optymistyczne – uratowano dwóch górników. Ale dziś wiemy już, że dwóch kolejnych nie żyje, a trzech innych pozostaje pod ziemią. Szuka ich kilkuset ratowników górniczych pracujących na zmiany.</p><p class="tresc">Kiedy przyjechałam w niedzielę, dzień po wypadku, przed bramą kopalni ludzie zaczęli palić znicze. Wtedy właśnie przyszła wiadomość o pierwszej ofierze śmiertelnej. Jedna z kobiet stoi i długo patrzy na palące się płomienie. – Wiecie coś nowego? – pyta cicho kręcących się wokół dziennikarzy. Nie wiemy. Czekamy. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, że godziny zamieniają się w doby.</p><p class="tresc">Nieco dalej stoi głośna grupka górników z kopalni. Nerwowo palą papierosy i próbują ustalić, kto jeszcze jest na dole. „Ślusarz, elektryk...” – i tu padają imiona. Ale zaraz pojawiają się też nazwiska winnych tragedii, bo przy okazji takich wypadków rozgoryczenie górników sięga zenitu. Dziennikarzom również się obrywa. Kolega z telewizji podchodzi, by spytać, czy chcą porozmawiać o tym, co się mogło stać na dole. W odpowiedzi słyszy wiązankę przekleństw.</p><p class="tresc">Ale poza tym wokół panuje specyficzna cisza. Może dlatego, że w niedzielę kopalnia i tak nie fedruje, więc wszystkie pobliskie kioski, sklepiki i biura są nieczynne, a na parkingu jest niewiele aut? A może to po prostu atmosfera przygnębienia.</p><p class="tresc">Kolejny briefing prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej (do niej należy kopalnia Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, której częścią jest Zofiówka). I potwierdzenie najgorszego – druga ofiara śmiertelna. – Synku, przeżegnaj się – mówi do czterolatka młoda kobieta, zapalając znicz przed bramą kopalni. – Ale po co? – pyta zdezorientowany chłopiec. – Bo tu zostali panowie, którzy ciężko pracowali, ale więcej ich nie zobaczymy – tłumaczy cierpliwie mama. – W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Musieli zostać? – pyta synek. Mama nie odpowiada.</p><p class="tresc">Informacje o drugiej ofierze całkiem już przysłoniły te dobre doniesienia z soboty o dwóch uratowanych. Na przylegającym do kopalni osiedlu Zofiówka ludzie rozmawiają niemal szeptem pokazując na wysoką wieżę szybową zakładu. Kręcą głowami. Pytam, czy już nie wierzą, że z 900 m pod ziemią przyjdą dobre wieści. – Proszę pani, byliśmy u znajomych, dobry kawałek od kopalni, a ja myślałem, że dom mi się na głowę wali – opowiada. A budynki bliżej kopalni ucierpiały jeszcze bardziej. W sobotę z powodów bezpieczeństwa w kilku trzeba było odciąć dopływ gazu.</p><p>Treść całego artykułu będzie można przeczytać w <a href="https://edgp.gazetaprawna.pl/grzbiet/5716/dziennik-gazeta-prawna.html#page/6">piątkowym, weekendowym wydaniu DGP.</a></p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/1114633,spadek-produkcji-coraz-mniej-kopaln-i-gornikow-weglowa-potega-polski-to-mit.html">Spadek produkcji, coraz mniej kopalń i górników. Węglowa potęga Polski to mit</a></p> Chiny przestają być „fabryką świata”. Oto dowód http://forsal.pl/artykuly/1122964,chiny-przestaja-byc-fabryka-swiata-oto-dowod.html 2018-05-13T18:55:19Z Od 2010 roku Adidas zmniejszył produkcję obuwia w Państwie Środka o połowę. Podobne zjawisko stało się udziałem Nike. Największym beneficjentem przesunięcia na fabrycznej mapie Azji jest Wietnam.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>To tylko wierzchołek góry lodowej. Również inni producenci odzieży i obuwia przenoszą produkcję z Chin - <a href="https://qz.com/1274044/nike-and-adidas-are-steadily-ditching-china-for-vietnam-to-make-their-sneakers/">pisze Quartz</a>. Największa azjatycka gospodarka doświadcza przeobrażeń na wielką skalę, więc kieruje swoją produkcję w stronę bardziej wartościowych przedmiotów, głównie elektroniki. Firmy z branży odzieżowej, obuwniczej czy tekstylnej muszą szukać tańszych rynków.</p><p>Skalę przekształceń ukazują liczby: <b>Wietnam produkuje dzisiaj dwukrotnie więcej obuwia Adidasa niż Chiny</b>. <b>Nike</b> w większym stopniu bazuje w tym zakresie na Państwie Środka niż jego największy rywal. Jednak to w Wietnamie produkuje prawie połowę obuwia, podczas gdy w Chinach niecałe 30 proc. Przykładowa struktura produkcji firmy odzieżowej z USA wygląda dziś następująco: 30-50 proc. produkcji przypada na Chiny, 11-30 na Wietnam, a reszta na pozostałe kraje. </p><p>Exodus firm z Chin dotyczy nie tylko USA. Japońska firma<b> Uniqlo</b> zwiększyła odsetek dostawców pochodzących z Wietnamu do 40 proc., bowiem chce się uniezależnić od Pekinu. </p><p>Chiny nadal dominują w produkcji odzieży i obuwia. Co prawda kraje takie jak Bangladesz dysponują tańszą siłą robczą, jednak Chiny mają nad nimi dużą przewagę pod względem jej wykwalifikowania oraz jakości infrastruktury produkcyjnej. Pozwala to utrzymać ceny na odpowiednio niskim poziomie.</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/1122373,marketingowy-samoboj-adidas-wycofal-sie-ze-sprzedazy-produktu-z-symbolika-zsrr.html">Marketingowy samobój. Adidas wycofał się ze sprzedaży produktu z symboliką ZSRR</a></p> To tania siła robocza z Chin, a nie automatyzacja, zabiła amerykańskie fabryki http://forsal.pl/artykuly/1122132,to-tania-sila-robocza-z-chin-a-nie-automatyzacja-zabila-amerykanskie-fabryki.html 2018-05-11T05:59:33Z Donald Trump twierdzi, że to globalizacja zniszczyła amerykański przemysł wytwórczy, bowiem USA straciły na rzecz Chin i innych krajów miejsca pracy w fabrykach. Dane opowiadają podobną historię.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Amerykańskie fabryki wykrwawiły się – od 2000 roku ubyło tam 5 milionów miejsc pracy. Zgodnie z mainstreamową narracją głównym winowajcą nie jednak była, jak twierdzi prezydent, wymiana handlowa, a automatyzacja pracy. Roboty i coraz bardziej złożone maszyny wyparły robotników - <a href="https://qz.com/1271921/all-new-homes-in-california-may-soon-have-solar-panels/">pisze Quartz</a>.</p><p>Ciekawe spojrzenie na ten problem rzucił artykuł opublikowany w czasopiśmie „Vox”, gdzie napisano:</p><p><em>Spadek zatrudnienia w przemyśle wytwórczym w ciągu ostatnich 30 lat sprawił, że wiele osób odnosi wrażenie, że sektor produkcyjny w USA słabnie. Jest jednak zupełnie odwrotnie. Amerykańskie fabryki są dziś dwa razy wydajniejsze niż trzy dekady temu. Produkujemy więc coraz więcej rzeczy, chociaż potrzebujemy do tego coraz mniej osób.</em></p><p>Automatyzacja pracy zlikwidowała oczywiście wiele miejsc pracy. Jednak zdaniem Bradforda DeLonga z University of Kalifornia doprowadziła ona do znacznego wzrostu standaru życia oraz utworzenia wielu miejsc pracy w innych sektorach. Doszło więc w tym przypadku raczej do zamiany, a nie straty.</p><p>Okazuje się jednak, że <b>opowieść Trumpa o upadku przemysłu była znacznie bliższa prawdy niż narracja o technologicznym postępie</b>, którą można było usłyszeć w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Cambridge.</p><p>To zagraniczna konkurencja, a nie automatyzacja, spowodowała gwałtowną utratę miejsc pracy w fabrykach. W ciągu czterech dekad (pomiędzy 1960 a 2000 rokiem) zatrudnienie w amerykańskim przemyśle wytwórczym było zasadniczo stabilne i wynosiło około 17,5 mln miejsc pracy. Dlatego nagły spadek tej wartości w pierwszej dekadzie XXI wieku jest alarmujący. W latach 2000-10 zatrudnienie w przemyśle wytwórczym spadło o ponad jedną trzecią – prawie 6 mln robotników straciło zatrudnienie. Był to największy spadek w historii, większy nawet niż w czasach Wielkiego Kryzysu. Chociaż od tamtego czasu USA odnotowały pewną poprawę, to zatrudnienie w sektorze jest wciąż o ok. 26 proc. niższe niż w 2000 roku.</p><p>Jak więc pogodzić ogromny spadek zatrudnienia ze stałym wzrostem produkcji? Wyjaśnienie tego zagadnienia wyłącznie automatyzacją jest mylące. Należy go szukać w rozwoju komputerów i elektroniki, które chociaż stanowią niewielką część sektora wytwórczego, to odpowiadają za znaczną część produkcji. Z badania przeprowadzonego przez ekonomistkę Susan Houseman wynika, że po odliczeniu danych dla branży komputerowej produktywność i produkcja przemysłowa w USA są na znacznie niższym poziomie niż z uwzględnieniem wspomnianych danych. </p><p>Badania nie pozostawiają też wątpliwości, że to konkurencja ze strony Chin mocno uderzyła w amerykańskie fabryki. Więcej na ten temat w <a href="https://qz.com/1271921/all-new-homes-in-california-may-soon-have-solar-panels/">artykule Quartza</a>.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj także: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/pkb/artykuly/1122000,mamy-prawie-tyle-co-zagranica-polacy-posiadaja-aktywa-warte-ponad-100-proc-pkb.html">Mamy prawie tyle, co zagranica. Polacy posiadają aktywa warte ponad 100 proc. PKB</a></p> Ratownicy w Zofiówce poszukują źródła sygnału z górniczej lampki http://forsal.pl/artykuly/1122058,ratownicy-w-zofiowce-poszukuja-zrodla-sygnalu-z-gorniczej-lampki.html 2018-05-08T09:58:03Z Ratownikom, którzy starają się dotrzeć do trzech górników zaginionych po sobotnim wstrząsie w kopalni Zofiówka, pozostały do spenetrowania dwa odcinki zaciśniętego wyrobiska o długościach ok. 80 m i ok. 150 m. W krótszym z nich odebrali sygnał, jaki nadają górnicze lampki.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jak poinformował podczas wtorkowej porannej konferencji prasowej prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon, o tej porze w kopalni pracowało 15 zastępów ratowniczych; łącznie tego dnia w akcji ma być 40 zastępów.</p> <p>Akcja koncentrowała się w tym czasie w dwóch odcinkach wyrobiska, w których wskutek sobotniego tąpnięcia doszło do wypiętrzenia spągu (podłoża – PAP). Oznacza to, że spąg chodnika, przeciętnie przed wypadkiem szerokiego na 6,1 m i wysokiego na 4,2 m (w obudowie łukowej), został od dołu przemieszczony - wraz z całym materiałem, w tym sprzętem, jak zainstalowane w chodniku przenośniki, rurociągi itp. - w kierunku obudowy.</p> <p>Ratownicy pracują w tak zaciśniętym chodniku zarówno od strony, z której prowadzili działania od początku akcji (początku wypiętrzenia), jak i od położonego dalej skrzyżowania z chodnikiem wentylacyjnym, którym w poniedziałek rano doprowadzili do zaciśniętego wyrobiska nowy prąd powietrza. Stamtąd też posuwają się dalej w kierunku przodka (miejsca drążenia chodnika – PAP).</p> <p>Prezes JSW przekazał, że w części wyrobiska bliższej przodka ratownicy w nocy posunęli się o ok. 25 metrów. Napotkali tam duże utrudnienia; musieli wycinać duże elementy konstrukcyjne. Do przodka pozostało im ok. 50-60 metrów, wraz z niewielką odnogą do spenetrowania zostało tam ok. 80 metrów.</p> <p>W nocy ratownicy na odcinku za skrzyżowaniem odebrali sygnał radiowy, który może pochodzić z lampy bądź lamp dwóch z trzech poszukiwanych górników. Sygnał radiowy jest zakłócany dużą ilością podziemnych urządzeń; nie sposób na razie ustalić miejsca, skąd pochodzi. W najbliższych godzinach ratownicy będą próbowali penetrować ten chodnik do końca - z urządzeniem odbiorczym. Posługują się też wideoendoskopem przemysłowym z sondą o zasięgu do 15 m.</p> <p>Ozon wyjaśnił we wtorek, że nadajniki w górniczych lampach nadają na ośmiu różnych kanałach (w przypisanych im kolejnych częstotliwościach). W tym wypadku wiadomo, że na tym samym kanale nadawały lampki dwóch z trzech poszukiwanych górników. Uchwycony sygnał może zatem pochodzić z jednego lub dwóch nadajników.</p> <p>W miejsce, w którym mogą być poszukiwani górnicy, dochodzi tzw. techniczny rurociąg ze sprężonym powietrzem; ratownik, który dotarł najdalej w kierunku przodka słyszał dźwięk rozchodzenia się powietrza z rurociągu. Uczestniczący w akcji mają nadzieję, że dzięki temu świeże powietrze może docierać do poszukiwanych. Wiceprezes JSW Tomasz Śledź wskazał podczas konferencji, że powietrze w rurociągu technicznym ma ok. 19-20 proc. tlenu. "Także bądźmy dobrej wiary, że pracownicy żyją" - powiedział.</p> <p>W części wyrobiska, w której ratownicy prowadzą działania od początku akcji, kontynuowane są prace przy demontażu podziemnych urządzeń i montażu kolejnych odcinków doprowadzających powietrze lutniociągów. Zastępy posługują się przy tym specyficznym, nieiskrzącym sprzętem – o napędzie hydraulicznym (napęd elektryczny czy spalinowy ze względu m.in. na potencjalne zagrożenie metanowe jest wykluczony). Postępy w tej części wyrobiska liczone są w metrach – do spenetrowanego już miejsca od strony skrzyżowania pozostaje ok. 150 metrów.</p> <p>Wiceprezes Śledź akcentował, że praca przy usuwaniu zalegającego, blokującego przejście sprzętu oraz instalowaniu lutniociągów jest bardzo trudna ze względu na bardzo niewielkie prześwity pod obudową – to w niektórych miejscach 60-80 cm, czy nawet 30 cm. Aby przebijać się przez takie miejsca ratownicy muszą w skrajnie trudnych warunkach rozcinać zniszczone urządzenia i następnie ręcznie je usuwać.</p> <p>Ważne dla sprawności akcji jest także systematyczne usuwanie materiału wybranego z miejsc, przez które przeciskają się ratownicy. Sztab akcji opracowuje obecnie koncepcję wywożenia tego urobku - być może, jeżeli umożliwią to warunki klimatyczne - możliwe będzie podłączenie odstawy taśmociągami.</p> <p>Mówiąc o warunkach klimatycznych w rejonie prowadzenia akcji Śledź podał, że zarówno na początku zaciśnięcia, jak i w rejonie skrzyżowania, dzięki doprowadzonym tam lutniociągom osiągnięto stężenia tlenu na poziomie 20-21 proc. i metanu od 2,5 proc. (na początku) do 4,7 proc. (przy skrzyżowaniu). W miejscu penetrowania wyrobiska w kierunku przodka stężenie metanu to 20 proc., a tlenu – poniżej 17 proc., stąd dla bezpieczeństwa pracy ratowników kluczowe jest doprowadzanie kolejnych odcinków lutniociągów.</p> <p>Prezes JSW dziękował we wtorek rano wszystkim zaangażowanym w akcję ratownikom i pomagającym im, a także za spływające różnymi drogami wyrazy wsparcia dla rodzin oraz uczestników akcji. Ozon zapowiedział, że kolejnych informacji nt. postępów akcji należy spodziewać się tego dnia po południu.</p> <p>W wyniku sobotniego wstrząsu w kopalni Zofiówka, będącej częścią należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej tzw. połączonej kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie w Jastrzębiu-Zdroju, zginęło dwóch górników. Ich ciała ratownicy wydobyli w niedzielę. Dwaj inni, uratowani pracownicy, są w szpitalu, ich stan jest dobry.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/1122033,podwyzki-w-pgg-pyrrusowe-zwyciestwo-zwiazkowcow.html" title="Podwyżki w PGG - pyrrusowe zwycięstwo związkowców">Podwyżki w PGG - pyrrusowe zwycięstwo związkowców</a></p> Obroty w przemyśle na koniec 2017 były o 2,8 proc. wyższe niż rok wcześniej http://forsal.pl/artykuly/1120870,obroty-w-przemysle-na-koniec-2017-byly-o-2-8-proc-wyzsze-niz-rok-wczesniej.html 2018-04-30T08:12:18Z Obroty w przemyśle w Polsce na koniec 2017 roku wzrosły rdr o 2,8 proc. wobec wzrostu o 4,4 proc. rok wcześniej, a obroty na eksport i wywóz wzrosły o 3,2 proc. wobec wzrostu o 12,8 proc. rok wcześniej - podał GUS w opracowaniu kwartalnym.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Udział eksportu w obrocie ogółem w Polsce wyniósł 38,2 proc. wobec 38,1 proc. w 2016 roku.</p>