© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: telekomunikacja 2012-05-22T14:05:36+02:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/telekomunikacja EuroRating obniżył perspektywę ratingu dla TPSA do negatywnej http://forsal.pl/artykuly/618809,eurorating_obnizyl_perspektywe_ratingu_dla_tpsa_do_negatywnej.html 2012-05-21T10:49:24Z <p>"Wśród przyczyn pogorszenia perspektywy oceny wiarygodności finansowej spółki, EuroRating wymienia systematyczny spadek przychodów Grupy TP, spowodowany ogólną trudną sytuacją na rynku telekomunikacyjnym w Polsce oraz nasilającą się konkurencją, skutkującą m.in. spadkiem cen usług. Odbija się to od dłuższego czasu negatywnie na marżach generowanych przez Grupę TP, co przy jednoczesnym spadku wartości przychodów powoduje stopniowe pogarszanie się znormalizowanego wyniku EBITDA. Wobec konieczności ponoszenia znacznych nakładów inwestycyjnych powoduje to spadek zdolności spółki do generowania wolnych przepływów pieniężnych" - czytamy w komunikacie. </p><p>Do czynników ryzyka EuroRating zalicza także utrzymywanie przez spółkę stale niskiej płynności finansowej, która po wypłacie wysokiego odszkodowania związanego z zawartą ugodą z DPTG uległa w I kwartale b.r. dalszemu pogorszeniu. Duży spadek stanu posiadanej przez spółkę gotówki spowodował także pogorszenie wskaźnika długu netto / EBITDA. </p><p>"W tym kontekście agencja negatywnie ocenia uchwaloną przez akcjonariuszy wypłatę dywidendy za 2011 rok w wysokości ok. 2 mld zł, przy realizowanym przez spółkę równolegle planie skupu akcji własnych za 800 mln zł" - czytamy dalej w raporcie EuroRating. </p><p>EuroRating zwraca także uwagę na nowy czynnik ryzyka, jakim jest potencjalny spór prawny dotyczący wysokiego odszkodowania za nadużywanie pozycji dominującej na rynku, jakiego od Telekomunikacji Polskiej domaga się Netia. </p><p>Ratingi przyznane przez agencję ratingową EuroRating spółkom wchodzącym w skład indeksu giełdowego WIG20 są ratingami niezamówionymi - przyznawane są z inicjatywy agencji, a proces oceny ryzyka kredytowego analizowanych przedsiębiorstw oparty jest na informacjach publicznie dostępnych. TPSA miała 242 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2012 roku wobec 189 mln zł zysku rok wcześniej. </p><p>Skonsolidowane przychody wyniosły 3.521 mln zł wobec 3.729 mln zł rok wcześniej. Spółka podtrzymała założenia, zgodnie z którym w 2012 r. przychody mogą spaść o maksymalnie 3% a marża EBITDA wyniesie 35-37%.</p> Węgry zmniejszają deficyt... podatkiem od rozmów telefonicznych http://forsal.pl/artykuly/618537,wegry_wprowadzaja_podatek_od_rozmow_telefonicznych.html 2012-05-18T18:45:55Z <p>Zgodnie z ustawą od 1 sierpnia spółki telekomunikacyjne za każdą rozpoczętą minutę rozmowy w telefonii przewodowej lub komórkowej będą musiały odprowadzić podatek w wysokości 2 forintów (0,007 euro).</p><p>W przypadku klientów indywidualnych nie zostanie opodatkowane pierwsze dziesięć minut rozmowy w miesiącu, a maksymalny podatek nie może przekroczyć 700 forintów miesięcznie (2,35 euro). Natomiast podatek dla firm nie może być wyższy niż 2,5 tysiąca forintów (8,39 euro).</p><p>Za przyjęciem podatku głosowali jedynie deputowani rządzącego Fideszu, natomiast opozycja była przeciw.</p><p>Minister gospodarki Gyoergy Matolcsy zakłada, że wpływy państwa z podatku telefonicznego wyniosą 44 mld forintów (149 mln euro) rocznie.</p><p>Matolcsy już wcześniej zapowiedział, że Węgry zamierzają także wprowadzić od przyszłego roku podatek od transakcji finansowych. Transakcje giełdowe i transakcje na rynku obligacji zostaną obciążone stawką 0,1 procent.</p><p>Podatek ten miałby zapewnić partycypowanie sektora finansowego w kosztach walki z kryzysem. Pomógłby również utrzymać przyszłoroczny deficyt budżetowy na poziomie poniżej 3 proc. produktu krajowego brutto, co jest jednym z warunków wznowienia negocjacji z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie pomocy kredytowej dla Węgier.</p><p>W roku 2010 węgierscy deputowani zatwierdzili opodatkowanie sektora bankowego i wielkich koncernów przemysłowych. Wprowadzenie tego podatku wywołało niezadowolenie przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zdaniem ministra gospodarki wspomniane posunięcie było jednak konieczne, ponieważ zasiliło budżet równowartością 700 mln euro.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> Wykrwawić rywala patentem http://forsal.pl/artykuly/618416,wykrwawic_rywala_patentem.html 2012-05-20T13:24:08Z <p class="tresc">Judith Masthoff, holenderska naukowiec zajmującą się problemem sztucznej inteligencji, pierwszego przełomowego odkrycia dokonała w latach 90. Jej pomysł – „umożliwiający internaucie znalezienie w sieci konkretnej, interesującej go informacji” – po latach stał się orężem w sądowych bataliach, jakie toczą ze sobą czołowe firmy branży technologicznej.</p><p class="tresc">Wynalazek – zarejestrowany w amerykańskim urzędzie patentowym pod numerem 6216133 – przeszedł długą drogę. Najpierw należał do koncernu Philipsa, potem został odsprzedany firmie handlującej własnością intelektualną, wreszcie trafił to obecnego właściciela – Facebooka. Teraz pomysł Masthoff odgrywa kluczową rolę w procesie wytoczonym przez największą na świecie sieć społecznościową portalowi Yahoo. Firma Marka Zuckerberga zdecydowała się na sądową batalię, bo wcześniej sama została oskarżona o naruszenie prawa patentowego przez walczący o przeżycie Yahoo.</p><p class="tresc">– Nie jestem zadowolona z sytuacji, w której mój pomysł jest użyty do walki z konkurencją – tak Masthoff komentuje postępowanie Facebooka. – Ale prowokacja Yahoo wymaga odwetu. Sądowy pozew złożony tuż przed giełdowym debiutem FB można nazwać sabotażem i szantażem – dodaje.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">Z innego punktu widzenia możliwość wykorzystywania przez Facebook starych wynalazków do obrony podstawy prawnej swojego funkcjonowania świadczy o tym, że skutecznie działa rynek własności intelektualnej. Albo też że system oszalał i próbuje dusić innowacje.</p><p class="tresc">Wzajemne pozwy najbardziej znanych graczy branży elektronicznej zmusiły takie firmy, jak Facebook, Samsung, Microsoft, Google i Apple, do wydania w zeszłym roku znacznych sum na obronę prawną własnej działalności, powodując gwałtowny skok wartości patentów. – Tylko na rynku smartfonów w ubiegłym roku wydano na prawa autorskie 20 mld dol. – mówi profesor Mark Lemley ze Stanford Law School.</p><p class="tresc">To ogromne marnotrawstwo pieniędzy. – A przecież patenty nie miały temu służyć. Pozwy sądowe, takie jak sprawa założona przez Yahoo, stają się de facto podatkiem od osiągniętego sukcesu – przekonuje David Martin, prezes firmy zajmującej się analizami M-Cam. Co gorsza, rosnące koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa na obsługę prawną skutkują spowolnieniem innowacji. Ci, których nie stać na opłacenie nowego „podatku”, odpadają z rywalizacji.</p><p class="tresc">Batalie patentowe – i koszty budowania potężnego zaplecza własności intelektualnej – nie są niczym nowym w branży technologicznej. W ostatnich latach wielu szefów spółek skarżyło się na działalność tzw. trolli – były to niewielkie firmy wyspecjalizowane w skupowaniu patentów i wnoszeniu pozwów o odszkodowanie za łamanie ich własności. Dziś trollami stali się najwięksi. Patenty należące do Nortel Networks, upadłego producenta sprzętu telekomunikacyjnego, zostały sprzedane na aukcji za 4,5 mld dol. Cena – pięć razy wyższa od wywoławczej – świadczy o tym, że zbankrutowany Nortel był wart więcej niż działający. Google, który przegrał wówczas z Apple’em oraz Microsoftem, zaledwie półtora miesiąca później zapłacił aż 12,5 mld dol. za Motorola Mobility. Tylko po to, by przejąć jej własność intelektualną dotyczącą bezprzewodowej komunikacji.</p><h2>Ćwierć miliona spornych patentów</h2><p class="tresc">Przyczyną transakcji na tak wielkie sumy jest potok pozwów dotyczących smartfonów: Apple, Samsung, Microsoft i inne firmy walczą o przewagę na największym – i zarazem najzyskowniejszym – rynku od czasów pojawienia się komputerów osobistych. Z jednej strony są bogate spółki mające środki oraz chęć kupowania dużej liczby patentów, które mogą ochronić ich działalność. Z drugiej – grupa dawnych gwiazd zmuszona zamieniać cenne dobra niematerialne na gotówkę. Wśród tych ostatnich są upadłe firmy, takie jak Nortel i Eastman Kodak (którego patenty dotyczące cyfrowego przetwarzania obrazu mogą okazać się najcenniejszą częścią majątku) oraz spółki walczące o przeżycie, takie jak Motorola i AOL, które zostały zmuszone przez akcjonariuszy do spieniężania patentów.</p><p class="tresc">Istnieją różne wytłumaczenia nasilenia zarówno walk sądowych, jak i sprzedaży patentów. Według niektórych to produkt uboczny zmian na rynku technologii – w świecie obracającym się wokół pomysłów własność intelektualna zajmuje należne jej główne miejsce.</p><p class="tresc">Zgodnie z tym punktem widzenia większy ruch na rynku patentów nadaje własności intelektualnej niezbędną płynność, to z kolei pomaga znaleźć właścicieli, którzy zdolni są do jej najpełniejszego wykorzystania. Potwierdzenia tej tezy nie trzeba długo szukać: Microsoft natychmiast odsprzedał Facebookowi za 550 mln dol. część patentów AOL, dawnego potentata internetu.</p><p class="tresc">Założenie, że „ekonomika pomysłów” potrzebuje lepszej infrastruktury i nowego podejścia, które sprawi, że rynek będzie działał lepiej, spowodowało powstanie rzeszy nowych firm – np. Intellectual Ventures, która chce promować innowacje, oddzielając tworzenie i opatentowywanie pomysłów od ich komercjalizacji, lub RPX, która skupuje patenty dla ochrony prawnej swoich klientów. Krytycy jednak twierdzą, że podobne przedsiębiorstwa tworzą system zachęcający do sporów sądowych i zmuszający firmy do wydawania środków na ochronę przed koniunkturalnymi pozwami.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">Według drugiego punktu widzenia wzmożona walka prawna odzwierciedla nieuniknioną konkurencję związaną z powstaniem nowych wielkich rynków zbytu. Patentowe wojny wokół smartfonów, w których po raz pierwszy zetknęły się firmy ze świata komputerów i mobilnej komunikacji, są tego najlepszym przykładem. Według RPX w grę może wchodzić ponad 250 tys. patentów, często pokrywających się, ponieważ smartfony wykorzystują technologie z kilku dziedzin branży technologicznej. Podobne walki prawne odbywały się, kiedy pojawiły się telegraf i radio, a nawet maszyny rolnicze – firmy walczyły o zapewnienie sobie zysków. W końcu powstaje sytuacja patowa i rywale dochodzą do wniosku, że wzajemne przebijanie się nie przyniesie już żadnych korzyści.</p><h2>Wojna każdego z każdym</h2><p class="tresc">Nie jest jednak wcale pewne, czy ten wzór powtórzy się w przypadku smartfonów lub sieci społecznościowych oraz reklam internetowych. – Patenty mają dużo większe znaczenie: ludzie wiedzą, że można nimi handlować, są o wiele bardziej widoczne. Zwiększenie liczby pozwów i wzrost cen patentów może potrwać znacznie dłużej – mówi prof. Doug Lichtman z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Drugą oznaką zachodzących głębszych zmian są sądowe spory o patenty w branżach bardzo dalekich od rynku wysokich technologii. Nawet stosunkowo stabilne branże, takie jak przemysł spożywczy, motoryzacja lub górnictwo, przeżywają wzrost liczby pozwów.</p><p class="tresc">To prowadzi do trzeciego wytłumaczenia nowych zjawisk w świecie patentów: zaszła zmiana systemowa. – Sama liczba pozwów oraz sumy wydawane na obronę prawną sugerują, że coś poważnie się zepsuło – twierdzi prof. Lemley. Zgodnie z tą teorią przyczyną problemu są ułomności procesu przyznawania wyłączności, który umożliwia opatentowanie nieznacznych lub nawet nieoryginalnych pomysłów, jak również decyzje sądów przyznające rację pozywającym. W tym przypadku naprawienie sytuacji może trwać lata: nowa amerykańska ustawa, pierwsza w tej dziedzinie od ponad pół wieku, przyniosła tylko niewielką poprawę. Zbliżyła ona prawo patentowe w USA do standardów międzynarodowych, ale tylko nieznacznie ograniczyła możliwość wnoszenia dokuczliwych koniunkturalnych pozwów.</p><p class="tresc">Tymczasem liczba spraw sądowych raczej się nie zmniejszy. Przeciwnie, walka może wylać</p><p class="tresc">się poza rynek smartfonów na szerszy obszar świata internetowego. – Jeśli np. Yahoo uda się wymusić opłaty patentowe na Facebooku, firma ta prawie na pewno wniesie podobne pozwy przeciwko innym spółkom internetowym. Na jej celowniku może się znaleźć Twitter, który ma bardzo mało patentów i nie może się bronić – mówi jeden z prawników pragnący zachować anonimowość, zajmujący się sporami między gigantami technologicznymi.</p><p class="tresc">Inni ostrzegają, że Facebook niedługo czekają nowe bardzo trudne wyzwania prawne. – Amazon, największy na świecie internetowy dom handlowy, posiada patent na sieci społecznościowe, i to wcześniejszy niż Facebooka, co może spowodować, że ten ostatni będzie musiał walczyć o główną ideę swojej działalności – mówi David Martin. Amazonowi też grozi batalia sądowa po wyjściu poza świat elektronicznych czytników i stworzeniu innych urządzeń mobilnych, takich jak Kindle Fire, który jest tabletem – mówi jeden z ekspertów. Prawnicy już zacierają ręce.</p><p class="tresc">Twórców pomysłów, które uruchomiły cały ten system, sytuacja wydaje się nierealna. – Jestem zainteresowana tym, żeby ludzie wykorzystywali moje pomysły – mówi Judith Masthoff, powtarzając to, co wynalazcy mówili od zawsze. I dodaje z rezygnacją: „Ale firmy również muszą bronić swoich interesów”.</p><p><a href="http://www.ft.com/"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/55000/ft_55137.gif" /></a></p> Sieci komórkowe wzięły na celownik drobny biznes http://forsal.pl/artykuly/618074,sieci_komorkowe_wziely_na_celownik_drobny_biznes.html 2012-05-20T00:56:01Z <p class="tresc">&#160;„Własna firma to nie bajka” – mówi głos w najnowszej kampanii reklamowej Orange, w której operator promuje usługi dla małych i średnich firm. W rzeczywistości można jednak powiedzieć, że reklama kłamie – jeśli prowadzisz firmę i zastanawiasz się nad wyborem usług telekomunikacyjnych, mobilnego internetu czy sprzętu oraz oprogramowania IT, obecna oferta operatorów to naprawdę bajka – nigdy dotąd za tak niewiele nie można było dostać tak wiele. Operatorzy ruszyli właśnie z nowymi ofertami.</p><h2>Ostra konkurencja</h2><p class="tresc">– Dotychczas operatorzy wykrwawiali się wojną cenową na rynku klientów indywidualnych. Dziś strategia czerwonego oceanu pojawiła się na rynku usług dla firm – przyznaje Mariusz Gaca, prezes PTK Centertel, operatora sieci Orange, który rozpoczął nową rynkową ofensywę. Operator postanowił połączyć w pakietach usługi telekomunikacyjne z informatycznymi i reklamowymi. – Chcemy na nowo zdefiniować czym są usługi dla firm – dodaje Mariusz Gaca.</p><p class="tresc">Nowością jest możliwość kupienia już od 109 zł netto miesięcznie komputera (stacjonarnego lub przenośnego) wraz z odpowiednim oprogramowaniem oraz stałą obsługą informatyka i serwisu technicznego.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p><p class="tresc">– Nasze badania pokazały, że dla wielu firm wyposażenie pracowników w nowy sprzęt komputerowy jest wciąż zbyt dużym kosztem. Dlatego wprowadziliśmy ofertę, która pozwala te koszty zmniejszyć – dodaje Gaca.</p><p class="tresc">Dodatkowym wabikiem, który ma przyciągnąć firmy z ich budżetami, jest oferta usług reklamowych – operator daje firmom możliwość pojawienia się (z nazwą i adresem strony internetowej) na jego billboardach, stojących na ulicach miast, a także w reklamach prasowych i internetowych. Z usługi korzysta obecnie 120 przedsiębiorstw w 10 miastach.</p><p class="tresc">W taki sposób Orange Polska zaostrzył właśnie ofertę usług dla firm, o które bije się z Plusem, T-Mobile i Playem.</p><p class="tresc">Konkurenci nie przyglądają się ofensywie Orange z założonymi rękoma. Plus wprowadził właśnie usługę mobilnego internetu z laptopem Acer Aspire 5733 w pakiecie od 8 do 35 GB, w zależności od wybranej taryfy. T-Mobile z kolei ruszył z ofertą laptopów i ultrabooków wraz z możliwością zakupu pakietu antywirusowego Norton 360, którego licencja pozwala na wykorzystywanie oprogramowania na trzech urządzeniach.</p><p class="tresc">Operatorzy widzą w segmencie małych i średnich firm ogromny potencjał. Jak wynika z danych Orange, 93,9 proc. firm ma internet, 89,2 proc. korzysta z telefonów komórkowych, a 76,9 proc. – z poczty elektronicznej. Jednak, gdy chodzi o bardziej zaawansowane wykorzystanie internetu do prowadzenia biznesu, wciąż wygląda to słabo – zaledwie 21,9 proc. sprzedaje przez internet, a 64,3 proc. ma jakąkolwiek stronę internetową. Laptopy stanowią w firmach wciąż zaledwie 30 proc. używanych komputerów.</p><h2>Bez limitów</h2><p class="tresc">Głównym orężem w walce o budżety telekomunikacyjne przedsiębiorstw są oczywiście klasyczne usługi telekomunikacyjne. Najnowszą bronią Plusa, Orange, T-Mobile i Playa są oferty nielimitowanych rozmów do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych, których cena zaczyna się od 65 zł netto (79,95 zł z VAT) . Do tego dochodzi też oferta mobilnego internetu i smartfona.</p><p class="tresc">– To oferta głównie dla klientów, którzy płacą obecnie rachunki od 200 do 400 zł miesięcznie. Teraz mogą na zawsze znacząco obniżyć koszty do 65 zł miesięcznie.</p><p class="tresc">Oprócz tego operatorzy rozbudowują swoje oferty o dodatkowe opcje – w minionym tygodniu T-Mobile wprowadził na przykład usługę Pakiet dla Biznesu, który pozwala przedsiębiorcom na negocjowanie warunków oferty. Operator oferuje sześć różnych pakietów wartościowych, które mogą zostać wykorzystane na rozmowy krajowe i międzynarodowe, SMS-y, MMS-y oraz inne usługi. Podpisując umowę, przedsiębiorca może negocjować o ile procent chce powiększyć dostępną kwotę na usługi oraz ile przy wybranej ofercie będzie kosztował go nowy smartfon. Dodatkowo istnieje możliwość powiększenia istniejących pakietów o 25, 50 a nawet 75 proc.</p><p class="tresc">Sama oferta bez limitów nie jest jednak dla sieci komórkowych żyłą złota. Skoro firma może zmniejszyć dziś rachunek z 400 zł do 79 zł i rozmawiać więcej, operatorom nie zapewni to wysokiej rentowności. Dlatego starają się przekonać klienta do dodatkowych usług.</p><p class="tresc">– Walka toczy się o część budżetu na usługi informatyczne firm – powiedział DGP Mariusz Malec, dyrektor zarządzający ds. rynku biznesowego w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatorze marki T-Mobile.</p><h2>Usługi dodatkowe</h2><p class="tresc">W ofertach sieci komórkowych przedsiębiorcy mogą znaleźć więc usługi zintegrowanej komunikacji dostępne dzięki takim narzędziom jak wirtualna centrala telefoniczna. Pozwala na przykład na automatyczne przekierowywanie telefonów klienta na numery stacjonarne lub komórkowe pracowników, a także integruje komunikację wewnątrz firmy. Gdy przełożony chce zadzwonić do pracownika, nie musi zastanawiać się, czy powinien go łapać pod telefonem stacjonarnym, czy komórkowym – system sam łączy go z tym numerem, pod którym w danym momencie dostępny jest pracownik. Taką ofertę mają dziś Orange, T-Mobile, Plus i Play. Inny pomysł to usługi hostingowe, czyli możliwość wynajęcia serwera i tworzenia własnych stron internetowych, by prowadzić biznes w internecie. Są to np. Twoja strona www oraz Twój sklep internetowy, oferowana przez Plusa we współpracy z firmą hostingową Home.pl. Same usługi hostingowe kosztują u operatora 10 zł netto miesięcznie, a aplikacja do prowadzenia sklepu internetowego 49 zł netto. Podobne usługi ma też Orange.</p><p class="tresc">Operatorzy nie ujawniają szczegółów, ale jak wynika z szacunków analityków, klienci biznesowi przynoszą im znaczącą część przychodów. A ponieważ firmy szukają okazji, by optymalizować swoją działalność, składające się z coraz większej liczby usług pakiety operatorów mogą zapewnić im dodatkowe przychody. Orange szacuje, że w ciągu 3–4 lat oferta IT odpowiadać będzie za ok. 10 proc. przychodów w segmencie biznesowym.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> Euro 2012: mecze będzie można obejrzeć na komórce, smartfonie i tablecie http://forsal.pl/artykuly/617387,euro_2012_mecze_bedzie_mozna_obejrzec_na_komorce_smartfonie_i_tablecie.html 2012-05-15T13:07:54Z <p>Umowę w tej sprawie podpisali: oficjalny nadawca UEFA Euro 2012 - TVP i oficjalny partner UEFA Euro 2012 - Orange Polska.</p><p>Mecze oraz wydarzenia związane z Euro 2012 nadawane przez TVP będzie można oglądać dzięki mobilnemu portalowi UEFA Euro 2012 za pomocą telefonów komórkowych z WAP (umożliwia połączenie z internetem), smartfonów i tabletów. Dla użytkowników smartfonów i tabletów zostanie przygotowana aplikacja, która ułatwi korzystanie z usługi.</p><p>Aplikacja będzie działać w systemie Android oraz iOS (systemy operacyjne dla urządzeń mobilnych). Operator portalu będzie udostępniał także tzw. kontent na życzenie, czyli np. najciekawsze fragmenty meczów.</p><p>Oferta będzie dostępna dla zarejestrowanych na stronie internetowej klientów Orange: użytkowników telefonów stacjonarnych, komórkowych, internetu przewodowego, bezprzewodowego. Dla części abonentów usługa będzie bezpłatna (w zależności od wysokości abonamentu); będzie można także wykupić pakiet 20 godz. za 15 zł. Kibice z zagranicy będą mogli korzystać z usługi dzięki karcie pre-paid.</p><p>"Chcemy, by polscy widzowie mogli oglądać mecze w najlepszej jakości w dowolnym miejscu. Chcemy odpowiadać na potrzeby interaktywnej publiczności" - powiedział prezes TVP Juliusz Braun.</p><p>Prezes Orange Polska Maciej Witucki podkreślił, że mecze mistrzostw Europy w piłce nożnej będzie można oglądać na przenośnych urządzeniach w technologii HD po raz pierwszy. "To technologiczny skok" - ocenił. "Stworzyliśmy najszybszą sieć światłowodową w tej części Europy" - zaznaczył.</p><p>TVP jest oficjalnym i jedynym nadawcą meczów Euro 2012. Transmitować będzie wszystkie 31 meczów - 16 na antenie TVP1 i 15 na antenie TVP2. Równoległe relacje będą emitowane w TVP HD i TVP Sport. Przy realizacji przedsięwzięcia będzie pracować ok. 400 osób.</p><p>Euro 2012 oznacza dla TVP ok. 180 godzin transmisji i retransmisji meczów oraz programów towarzyszących w telewizyjnej Jedynce i Dwójce, 400 godzin w TVP Sport oraz blisko 25 godzin na antenie TVP Info.</p><p>Mistrzostwa Euro 2012 rozpoczynają się 8 czerwca i potrwają do 1 lipca. Mecz inaugurujący zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie, z kolei mecz finałowy na Stadionie Olimpijskim w Kijowie na Ukrainie. Mecze będą rozgrywane w ośmiu miastach - czterech polskich i czterech ukraińskich.</p> Netia w najbliższych dniach rozpocznie skup akcji własnych za 75 mln zł http://forsal.pl/artykuly/617284,netia_w_najblizszych_dniach_rozpocznie_skup_akcji_wlasnych_za_75_mln_zl.html 2012-05-15T10:14:52Z <p>"Netia planuje rozpocząć w najbliższych dniach kolejny etap wykupu akcji własnych, zakładający umorzenie do 3,5% kapitału akcyjnego spółki przeznaczając na ten cel środki w wysokości do 75,0 mln zł" - czytamy w raporcie. </p><p>Netia podała, że kolejny etap, który został w ostatnim czasie zatwierdzony przez radę nadzorczą, stanowi kontynuację wykupu akcji własnych przeprowadzonego w 2011 r., w ramach którego umorzono 2,5% kapitału akcyjnego spółki. </p><p>"Rozpoczęcie wykupu akcji jest uwarunkowane wyłącznie podjęciem decyzji przez zarząd" - czytamy dalej. </p><p>Netia miała 9,85 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2012 roku wobec 23,05 mln zł straty rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 544,28 mln zł wobec 401,19 mln zł rok wcześniej.</p> Netia miała 9,85 mln zł straty netto w I kw. 2012 r. http://forsal.pl/artykuly/617268,netia_miala_9_85_mln_zl_straty_netto_w_i_kw_2012_r.html 2012-05-15T10:00:25Z <p>"Strata netto odnotowana w I kw. 2012 r. uwzględniała 13,3 mln PLN odsetek z tytułu obsługi zadłużenia zaciągniętego na potrzeby akwizycji Grupy Dialog, natomiast w I kw. 2011 r. pozycja ta obejmowała koszt w kwocie 58,3 mln PLN poniesiony w 2010 r. w związku z podatkiem dochodowym CIT za 2003 r. (Netia spodziewa się ostatecznej rozprawy apelacyjnej w sprawie podatku CIT za 2003 r. pod koniec 2012 r. lub na początku 2013 r.)" - podała spółka w komentarzu do wyników. </p><p>Odnotowany w IV kw. 2011r. zysk netto obejmował kwotę 220,8 mln zł wynikającą z wspomnianego powyżej odwrócenia odpisów aktualizujących. Jest to wynik gorszy od oczekiwań rynkowych, których średnia wynosiła 4,5 mln zł zysku. </p><p>Analitycy spodziewali się w tym okresie zysku netto w wysokości 3,6-5,7 mln zł. Zysk operacyjny na poziomie grupy wyniósł 4,12 mln zł wobec 26,05 mln zł zysku rok wcześniej, podano także. </p><p>Skonsolidowane przychody wyniosły 544,28 mln zł wobec 401,19 mln zł rok wcześniej. </p><p>Analitycy spodziewali się, że wynik operacyjny (EBIT) spółki wyniósł 14,5-18,4 mln zł przy konsensusie na poziomie 16,5 mln zł. </p><p>Według nich, przychody spółki miały sięgnąć 531-542 mln zł przy konsensusie na poziomie 536 mln zł. </p><p>W ujęciu jednostkowym, w I kw. 2012 roku spółka miała 20,44 mln zł straty netto wobec 21,56 mln zł straty rok wcześniej. </p> W T-Mobile więcej umów, mniej pieniędzy http://forsal.pl/artykuly/616614,w_t_mobile_wiecej_umow_mniej_pieniedzy.html 2012-05-11T16:50:43Z <p class="tresc">Liczba aktywnych kart SIM T-Mobile wyniosła na koniec I kwartału 14,5 mln, co w stosunku do ubiegłego roku oznacza wzrost o 1,3 mln – wynika z danych ogłoszonych wczoraj przez Deutsche Telekom, właściciela Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora T-Mobile w Polsce. Nie udało się jednak przegonić obecnego lidera rynku – Orange, który I kwartał zakończył z liczbą 14,6 mln aktywnych kart SIM.</p><p class="tresc">Liczba klientów T-Mobile płacących abonament zwiększyła się tylko o 91 tys. do 6,8 mln. Natomiast za znaczącą część wzrostu odpowiadają klienci pre-paid, czyli usług na kartę. Przyczyniło się do tego wydłużenie do roku ich ważności. Operator zwiększył też liczbę klientów mobilnego internetu do 777 tys., czyli o jedną czwartą.</p><p class="tresc">– Dzięki wprowadzeniu marki T-Mobile, nielimitowanych rozmów z milionami użytkowników T-Mobile na świecie, pakietów roamingowych oraz wprowadzeniu praktycznie nielimitowanej ważności konta w usługach przedpłaconych PTC odnotowuje wyraźny trend wzrostowy – powiedział Miroslav Rakowski, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej.</p><p class="tresc">Operatorowi udało się zwiększyć przychody o 0,6 proc. do 1,75 mld zł, choć średni przychód na abonenta spadł o około 14 proc. do 33,8 zł. Sami klienci abonamentowi płacą co miesiąc spółce średnio 63,5 zł, czyli o 5 proc. mniej niż przed rokiem. Agresywna polityka marketingowa i promocyjna operatora, m.in. gwarancje najniższych cen telefonów, dzięki której udało mu się podwoić udział smartfonów w sprzedaży, obniżyła jego rentowność. EBITDA spadła o 5,1 proc. do 538 mln zł. Marża operatora spadła więc z 32,7 proc. do 30,8 proc.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> PE przegłosował dalsze obniżenie kosztów roamingu od 1 lipca http://forsal.pl/artykuly/616259,pe_przeglosowal_dalsze_obnizenie_kosztow_roamingu_od_1_lipca.html 2012-05-10T13:13:31Z <p>"Używanie telefonów komórkowych za granicą jest nadal drogie. Nasi obywatele będą mieli szansę skorzystania z bardziej przystępnych cenowo usług już podczas wakacji. Parlament odniósł sukces w swych wysiłkach na rzecz obniżenia cen roamingu" - powiedziała sprawozdawczyni PE chadecka europoseł Angelika Niebler.</p><p>Już teraz operatorzy mają określone limity na podstawie rozporządzenia, które jednak wygasa z końcem czerwca 2012 r.; europosłowie wymusili jeszcze dalej idące obniżki, zwłaszcza opłat za przesył danych. Nowe limity zmniejszą cenę za minutę rozmowy w roamingu z obecnych 35 centów do 29 centów od 1 lipca 2012 r. następnie do 19 centów w lipcu 2014 r. (bez VAT). Zmaleją też ceny za sms-y. Wiadomości tekstowe również będą tańsze - ich ceny spadną stopniowo z 11 do 9 centów już od 1 lipca, zaś 1 lipca 2014 r. cena jednego sms-a wyniesie zaledwie 6 centów.</p><p>Nowe przepisy regulują też po raz pierwszy ceny za przesył danych: 1 MB pobrany przez komórkę w roamingu będzie kosztować klientów nie więcej niż 70 centów od 1 lipca 2012 r., 45 centów od 1 lipca 2013 r. i 20 centów od 1 lipca 2014 r. (bez VAT).</p><p>Z ograniczeń w stawkach za ściąganie danych ucieszyło się stowarzyszenie europejskich konsumentów BEUC, choć uważa ono, że prowizje operatorów nadal będą zbyt wysokie. "Ostatnie badanie pokazało, że około 74 proc. konsumentów powstrzymuje się przed korzystaniem z telefonu za granicą w obawie przed kosztami. Ostatnia walka o bardziej uczciwe ceny może przyczynić się do zmniejszenia tego odsetka" - napisała w informacji prasowej organizacja.</p><p>Ponadto klienci będą mieli dodatkową opcję wykupienia roamingu u innego niż krajowy operatora od lipca 2014 r. Podpisując odrębną umowę na świadczenie usług roamingu, zachowają swój dotychczasowy numer telefonu i karty SIM.</p><p>"Będąc za granicą będzie można korzystać przy roamingu z innego operatora niż ten w kraju, jeśli na przykład okaże się tańszy. Teraz jesteśmy przywiązani do jednego operatora, korzystamy więc i z telefonu i z roamingu u jednej firmy" - tłumaczyła europosłanka Lena Kolarska-Bobińska (PO). Jej zdaniem, obniżenie stawek roamingu, które niemal natychmiast odczują konsumenci, może "ocieplić wizerunek samej UE" w czasie, kiedy wiele osób wątpi w UE i nie ufa jej instytucjom.</p><p>Dodatkowo, by uniknąć "szokujących rachunków" po powrocie z zagranicy, w nowym rozporządzeniu KE utrzymała ochronę klientów w postaci limitu miesięcznego rachunku za ściąganie danych w wys. 50 euro. Klient, jeśli będzie chciał, będzie musiał zwrócić się o ustalenie innego limitu.</p><p>Limity cen detalicznych proponowane w rozporządzeniu mają obowiązywać do połowy 2016 r., kiedy to - zdaniem KE - zadziałać mają już mechanizmy rynkowe obniżające ceny. Z kolei limity stawek hurtowych miałyby obowiązywać aż do 2022 r. Jednocześnie nowe przepisy ułatwią dostęp do rynku nowym operatorom, także tzw. "wirtualnym operatorom", którzy nie posiadają własnej sieci. Będą oni mogli korzystać z sieci innych operatorów w krajach UE po regulowanej cenie hurtowej.</p><p>Celem KE jest zrównanie do 2015 r. cen połączeń krajowych i zagranicznych w UE.</p><br /> Telekomunikacja Polska chce sprzedać ponad 250 nieruchomości w Polsce http://forsal.pl/artykuly/615500,grupa_tp_chce_sprzedac_ponad_250_nieruchomosci_w_polsce.html 2012-05-08T12:47:11Z <p>"Portfel naszych nieruchomości jest bardzo zróżnicowany: znajdują się w nim nieruchomości w Warszawie, którymi mogą być zainteresowane duże firmy, ale również niewielkie nieruchomości zlokalizowane w różnych regionach Polski, odpowiednie dla lokalnych przedsiębiorców lub osób fizycznych. Posiadamy również bogatą bazę gruntów" - powiedziała cytowana w komunikacie Magdalena Hauptman, Dyrektor Zarządzania Nieruchomościami Grupy TP.</p><p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Sprzedaż należących do nas nieruchomości to element długoterminowej strategii optymalizacji portfela posiadanych przez TP budynków i gruntów" - dodała.</p><p>W portfolio znajdują się m.in. budynek biurowy w Warszawie przy ul. Pięknej, grunty pod zabudowę mieszkaniową w Łomiankach, grunt w Konstantynowie, Płocku, zabytkowe kamienice w Bytomiu, Łodzi, nieruchomości w Gdyni i Gdańsku.</p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p>