© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: telekomunikacja 2018-05-28T12:22:42+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/telekomunikacja Katarzyna Iwuć zrezygnowała z funkcji prezesa Netii http://forsal.pl/artykuly/1124820,katarzyna-iwuc-zrezygnowala-z-funkcji-prezesa-netii.html 2018-05-18T13:28:14Z Katarzyna Iwuć złożyła rezygnację z pełnienia funkcji prezesa Netii, dyrektora generalnego, podała spółka. Rada nadzorcza oddelegowała członka RN Wojciecha Pytla do czasowego wykonywania czynności prezesa na okres nieprzekraczający 3 miesięcy do dnia 18 sierpnia 2018 roku. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Rezygnacja jest skuteczna z momentem jej złożenia. Pani Katarzyna Iwuć nie przedstawiła przyczyn złożenia rezygnacji" - czytamy w komunikacie. <br /><br /> Rezygnację z funkcji członka zarządu spółki, dyrektora ds. techniki złożył również Stefan Radzimiński. Rezygnacja jest skuteczna z momentem jej złożenia. Pan Stefan Radzimiński nie przedstawił przyczyn złożenia rezygnacji. <br /><br /> Rada nadzorcza spółki powołała Grzegorza Bartlera do pełnienia funkcji&#160;członka zarządu, podano także.&nbsp; <br /><br /> Netia S.A. to operator telekomunikacyjny, dostawca usług telewizyjnych, internetu stacjonarnego oraz mobilnego, telefonii stacjonarnej, a także telefonii komórkowej. Spółka jest notowana na GPW od 2000 r. <br /><br /> &nbsp; </p> KE na tropie nieuczciwych praktyk w sprzedaży usług telekomunikacyjnych w sieci http://forsal.pl/artykuly/1124816,ke-na-tropie-nieuczciwych-praktyk-w-sprzedazy-uslug-telekomunikacyjnych-w-sieci.html 2018-05-18T13:06:53Z Rzekomo bezpłatne lub tańsze pakiety, brak systemu rozstrzygania sporów i zmiany warunków umowy bez uzasadnienia - to niektóre z naruszeń praw konsumentów, odnotowanych przez unijną kontrolę stron oferujących sprzedaż usług telekomunikacyjnych w sieci.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p><b>Komisja Europejska</b> oraz krajowe organy ochrony konsumentów opublikowały w piątek wyniki <b>ogólnounijnej kontroli </b>207 stron internetowych oferujących usługi <b>telefonii stacjonarnej i mobilnej</b>, internetowej oraz streamingu audio i wideo.</p> <p>Z kontroli tej wynika, że 163 spośród nich narusza unijne przepisy dotyczące prawa ochrony konsumentów. Najczęstsze problemy dotyczą reklamowania rzekomo bezpłatnych lub tańszych pakietów stanowiących w istocie oferty wiązane, brak systemu rozstrzygania sporów oraz możliwość jednostronnej zmiany warunków umowy przez operatora bez informowania klienta i podawania uzasadnienia.</p> <p>Szczegółowy raport podaje, że w 78,7 proc. przypadków na kontrolowanych stronach nie podano linku do platformy internetowego rozstrzygania sporów, na 40,6 proc. stron nie było opisu systemu rozstrzygania sporów, 31,9 proc. stron może jednostronnie zmienić warunki umowy lub cechy usługi, nie informując klienta i nie dając mu możliwości wycofania się z umowy.</p> <p>Ponadto 25,7 proc. stron nie podaje jasnych lub wiarygodnych informacji dotyczących odszkodowań i zwrotów na wypadek, gdyby oferowane usługi okazały się inne od zamówionych, a 21,7 proc. nie podaje jasnych i wyczerpujących informacji na temat automatycznego odnawiania umowy.</p> <p>"Konsumenci codziennie korzystają ze swoich telefonów komórkowych i abonamentów na internet i powinni móc ufać usługodawcom" - skomentowała wyniki kontroli Viera Jourova, unijna komisarz ds. konsumenckich. - Liczę na to, że nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje zostaną poprawione jak najszybciej".</p> <p>Na wniosek Komisji organy krajowe przyjrzą się teraz stronom internetowym, na których odnotowano nieprawidłowości i wezwą firmy prowadzące tę działalność do wprowadzenia zmian. Ponadto Komisja zaapelowała do odpowiednich organów ochrony konsumenta w państwach członkowskich, by korzystając ze swych procedur, zapewniły lepsze przestrzeganie przepisów.</p> <p>Ogólnoeuropejski przegląd stron internetowych („akcja kontrolna UE”) to seria kontroli przeprowadzanych równolegle przez organy ochrony konsumentów w poszczególnych krajach. Pozwalają one ustalić, czy przepisy prawa UE w tej dziedzinie są należycie przestrzegane. Jeżeli w wyniku kontroli stwierdzone zostanie naruszenie, krajowe organy do spraw ochrony konsumentów zwracają się do danych przedsiębiorstw z wnioskiem o wprowadzenie koniecznych zmian.</p> <p>Poprzednie akcje kontrolne UE obejmowały linie lotnicze, treści udostępniane w telefonii komórkowej, towary elektroniczne, zakup biletów przez internet, kredyty konsumenckie, treści cyfrowe, usługi biur podróży, gwarancje na towary elektroniczne, przestrzeganie dyrektywy w sprawie praw konsumentów oraz porównywarki internetowe w sektorze podróży.</p> <p>Co roku Komisja koordynuje przegląd stron internetowych konkretnego sektora. Pomagają jej w tym organy z 30 państw (28 krajów UE oraz Norwegii i Islandii), odpowiedzialne za egzekwowanie unijnego prawa ochrony konsumentów.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1124687,drenaz-mozgow-z-ukrainy-do-polski-przyjezdza-coraz-wiecej-specjalistow.html" title="Drenaż mózgów z Ukrainy. Do Polski przyjeżdża coraz więcej specjalistów">Drenaż mózgów z Ukrainy. Do Polski przyjeżdża coraz więcej specjalistów</a></p> Cyfrowy Polsat nabędzie akcje Netii w ramach wezwania http://forsal.pl/artykuly/1123762,cyfrowy-polsat-nabedzie-akcje-netii-w-ramach-wezwania.html 2018-05-15T09:01:17Z Cyfrowy Polsat oraz Karswell Limited podjęli decyzję o nabyciu akcji Netii w ramach wezwania pomimo nieziszczenia się jednego warunku, podano w komunikacie. ]]> <p> <br /><br /><br /><br /> „Podmioty nabywające akcje w wezwaniu tj. wzywający oraz Karswell Limited podjęli decyzję o nabyciu akcji spółki w ramach wezwania pomimo nieziszczenia się […] warunku zastrzeżonego w treści wezwania" – czytamy w komunikacie. <br /><br /> Nie ziścił się warunek zastrzeżony w punkcie 30 podpunkt (b) wezwania, tj. rada nadzorcza spółki nie podjęła uchwały w przedmiocie przyjęcia tekstu jednolitego statutu spółki obejmującego zarejestrowaną przez właściwy sąd rejestrowy zmianę kapitału zakładowego spółki wynikającą z obniżenia kapitału zakładowego spółki, wskazano w informacji. <br /><br /> Pozostałe warunki zostały spełnione: wzywający otrzymał bezwarunkową zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na dokonanie koncentracji; walne zgromadzenie Netii podjęło uchwałę w przedmiocie obniżenia kapitału zakładowego, tj. w drodze umorzenia wszystkich akcji własnych posiadanych przez spółkę, w liczbie 13&#160;102 314 akcji spółki, reprezentujących 3,76% kapitału zakładowego; do dnia zakończenia przyjmowania zapisów na akcje spółki w wezwaniu nie odbyło się zwyczajne walne zgromadzenie spółki, a więc nie podjęto też uchwał w przedmiocie podziału zysku za rok obrotowy 2017. <br /><br /> Na początku grudnia 2017 r. Cyfrowy Polsat ogłosił wezwanie do zapisywania się na sprzedaż 119 349 971 akcji Netii, stanowiących 34,24% kapitału zakładowego oraz 34,24% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu, po cenie 5,77 zł za sztukę. <br /><br /> Wcześniej w grudniu Cyfrowy Polsat nabył pakiet łącznie ok. 32% akcji spółki Netia od dwóch znaczących akcjonariuszy - Mennicy Polskiej oraz&nbsp; FIP 11 Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Aktywów Niepublicznych (FIZAN) za łączną kwotę 638,8 mln zł. <br /><br /> Cyfrowy Polsat i Polkomtel tworzą zintegrowaną grupę medialno-telekomunikacyjną kontrolowaną przez Zygmunta Solorza-Żaka. Do telekomunikacyjnej grupy Solorza-Żaka należy także Midas.&nbsp;W skład grupy kapitałowej wchodzą też m.in. spółki Centernet, Mobyland i Aero2. <br /><br /> Netia to operator telekomunikacyjny, dostawca usług telewizyjnych, internetu stacjonarnego oraz mobilnego, telefonii stacjonarnej, a także telefonii komórkowej. Spółka jest notowana na GPW od 2000 r. <br /><br /> (ISBnews) </p> Cyfrowy Polsat ma bezwarunkową zgodę UOKiK na przejęcie Netii http://forsal.pl/artykuly/1123085,cyfrowy-polsat-ma-bezwarunkowa-zgode-uokik-na-przejecie-netii.html 2018-05-11T15:18:34Z Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał bezwarunkową zgodę na przejęcie Netii przez Cyfrowy Polsat, podano w komunikacie. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>„Wzywający otrzymał decyzję prezesa <b>Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów</b> o udzieleniu bezwarunkowej zgody na dokonanie koncentracji polegającej na przejęciu przez wzywającego kontroli nad spółką, co oznacza ziszczenie się warunku prawnego zastrzeżonego w punkcie 29 treści wezwania" – czytamy w komunikacie. <br /><br /> Wniosek <b>Cyfrowego Polsatu</b> o zgodę na przejęcie Netii wpłynął do UOKiK 21 grudnia 2017 r., przypomniano. <br /><br /> Na początku grudnia 2017 r. Cyfrowy Polsat ogłosił wezwanie do zapisywania się na sprzedaż 119 349 971 akcji Netii, stanowiących 34,24% kapitału zakładowego oraz 34,24% ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu, po cenie 5,77 zł za sztukę. <br /><br /> Wcześniej w grudniu Cyfrowy Polsat nabył pakiet łącznie ok. 32% akcji spółki Netia od dwóch znaczących akcjonariuszy - Mennicy Polskiej oraz&#160; FIP 11 Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Aktywów Niepublicznych (FIZAN) za łączną kwotę 638,8 mln zł. <br /><br /> Cyfrowy Polsat i Polkomtel tworzą zintegrowaną grupę medialno-telekomunikacyjną kontrolowaną przez Zygmunta Solorza-Żaka. Do telekomunikacyjnej grupy Solorza-Żaka należy także Midas.&nbsp;W skład grupy kapitałowej wchodzą też m.in. spółki Centernet, Mobyland i Aero2. <br /><br /> Netia to operator telekomunikacyjny, dostawca usług telewizyjnych, internetu stacjonarnego oraz mobilnego, telefonii stacjonarnej, a także telefonii komórkowej. Spółka jest notowana na GPW od 2000 r. <br /><br /> &gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/lifestyle/technologie/artykuly/1123004,upubliczniono-tresc-3-tys-rosyjskich-reklam-propagandowych-z-facebooka.html">Upubliczniono treść 3 tys. rosyjskich reklam propagandowych z Facebooka</a></p> Firma ZTE wstrzymuje sprzedaż urządzeń i zawiesza wyjazdy służbowe. To efekt sankcji http://forsal.pl/artykuly/1122753,firma-zte-wstrzymuje-sprzedaz-urzadzen-i-zawiesza-wyjazdy-sluzbowe-to-efekt-sankcji.html 2018-05-10T11:32:47Z Chiński producent sprzętu telekomunikacyjnego ZTE wstrzymał sprzedaż telefonów i innych urządzeń elektronicznych - podały w czwartek chińskie media. Władze USA zakazały niedawno amerykańskim firmom dostarczania tej firmie komponentów przez siedem lat.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Od środy konsumenci nie mogą dokonywać zakupów w sklepie internetowym <b>ZTE </b>ani na jego oficjalnym koncie na platformie handlowej <b>Tmall</b>. Tego dnia wieczorem firma poinformowała hongkońską giełdę o zawieszeniu „najważniejszych działań operacyjnych” w związku z <b>amerykańskimi sankcjami</b>.</p> <p>W czwartek sklep internetowy ZTE przekierowywał użytkowników na główną stronę firmy, a kanał obsługi klienta na Tmallu wyświetlał automatyczne komunikaty, informujące o trwającej „aktualizacji systemu”. Jeden z pracowników firmy powiedział agencji Reutera, że wyjazdy służbowe zostały odwołane, a personel ma teraz „niewiele do roboty”.</p> <p>Resort handlu USA zakazał niedawno amerykańskim firmom sprzedaży ZTE <b>komponentów i oprogramowania </b>przez siedem lat, oskarżając chińskiego producenta o niewywiązanie się z wcześniejszej ugody. W ubiegłym roku ZTE przyznał się do potajemnej sprzedaży produktów opartych na amerykańskiej technologii krajom objętym sankcjami USA, w tym Iranowi. W ramach ugody chińska firma zapłaciła prawie 900 mln USD kary, ale w ubiegłym miesiącu władze USA ponownie nałożyły na nią restrykcje, twierdząc, że złamała ona jej postanowienia i wielokrotnie składała fałszywe oświadczenia.</p> <p>Według komentatorów zakaz może mieć druzgocące efekty dla drugiego największego chińskiego wytwórcy sprzętu telekomunikacyjnego, gdyż istotna część używanych przez niego komponentów pochodzi z USA. Po jego wydaniu firma oceniała, że „poważnie wpłynie” on na „przetrwanie i rozwój ZTE”.</p> <p>W środowym komunikacie firmy napisano, że ZTE i podmioty powiązane z tą firmą prowadzą „aktywną komunikację” z władzami USA w celu „zmiany lub wycofania” zakazu. Wcześniej firma wnioskowała do ministerstwa handlu USA o zawieszenie sankcji.</p> <p>Zakaz wydano w atmosferze narastających sporów handlowych pomiędzy USA a Chinami, a rzecznik chińskiego resortu handlu oceniał go jako „działanie wymierzone w Chiny”. Delegacja z Pekinu z wicepremierem Liu He na czele ma wkrótce odwiedzić Waszyngton, by kontynuować negocjacje w poszukiwaniu ugody, która pozwoliłaby uniknąć wojny celnej.</p> <p>Po wizycie delegacji z USA w Pekinie w ubiegłym tygodniu chiński resort handlu informował, że przekazał jej zażalenie w sprawie ZTE.</p> <p>Prezydent USA<b> Donald Trump</b> oskarża Chiny o stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych, które obwinia za olbrzymi deficyt jego kraju w dwustronnej wymianie. Grozi nałożeniem ceł na chiński eksport do USA warty 50 mld USD rocznie, aby ukarać Pekin za wymuszanie transferu technologii od działających w Chinach zagranicznych firm.</p> <p>Pnie przyznaje się do winy i oskarża Waszyngton o protekcjonizm handlowy. Chiny utrzymują, że nie chcą wojny celnej, ale w przypadku jej wybuchu będą za wszelką cenę broniły swoich interesów.</p><p> &gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1122480,chiny-powinny-robic-co-mowi-trump-pomoze-to-chinskiej-gospodarce-opinia.html" title="Chiny powinny robić, co mówi Trump. Pomoże to chińskiej gospodarce [OPINIA]">Chiny powinny robić, co mówi Trump. Pomoże to chińskiej gospodarce [OPINIA]</a></p> W Moskwie zatrzymano pikietujących w obronie komunikatora Telegram http://forsal.pl/artykuly/1117984,w-moskwie-zatrzymano-pikietujacych-w-obronie-komunikatora-telegram.html 2018-04-16T17:03:21Z Policja w Moskwie zatrzymała w poniedziałek kilkoro aktywistów, którzy przed gmachem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) protestowali przeciwko blokowaniu w Rosji komunikatora Telegram. Wśród zatrzymanych jest członkini grupy Pussy Riot Maria Alochina.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Uczestnicy tego protestu składali przed gmachem FSB na Placu Łubiańskim - historyczną siedzibą KGB i NKWD - papierowe samolociki i wypuszczali je w kierunku gmachu. Taki samolocik jest graficznym symbolem komunikatora <b>Telegram</b>.</p> <p>Niezależna telewizja Dożd podała, że zatrzymano sześć osób. Organizacja OWD-Info, monitorująca zatrzymania w Rosji, podała, że na komisariaty przewieziono 12 osób.</p> <p>Wcześniej w poniedziałek państwowy regulator Roskomnadzor wszczął proces blokowania Telegramu na terytorium Rosji, zwracając się do dostawców usług internetowych o ograniczenie do niego dostępu. </p> <p>Blokada jest następstwem decyzji sądu, która zapadła w miniony piątek. Szef Roskomnadzoru Aleksandr Żarow zapowiedział, że urząd zażąda od firm Apple i Google, będących właścicielami najpopularniejszych sklepów z oprogramowaniem, by usunęły Telegram z aplikacji oferowanych w App Store i Google Play.</p> <p>Roskomnadzor zwrócił się do sądu o zablokowanie Telegramu, powołując się na to, że twórcy komunikatora nie podporządkowali się przepisom i nie przekazali na żądanie FSB kluczy kryptograficznych do deszyfrowania korespondencji przesyłanej za pomocą aplikacji. </p> <p>W odpowiedzi na zarzuty, przebywający poza Rosją twórca komunikatora Paweł Durow powoływał się na konstytucyjną zasadę prawa do prywatności użytkowników oraz na techniczną niewykonalność żądania FSB. Po piątkowej decyzji sądu Durow poinformował, że planuje stworzenie wbudowanego w aplikację systemu do obchodzenia blokady komunikatora w Rosji.</p> <p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też:<a href="http://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1117843,rosja-rozpoczela-blokowanie-umozliwiajacego-anonimowosc-komunikatora-telegram.html" title="Rosja rozpoczęła blokowanie umożliwiającego anonimowość komunikatora Telegram"> Rosja rozpoczęła blokowanie umożliwiającego anonimowość komunikatora Telegram</a></p> UOKiK: Reklamy T-Mobile mogły wprowadzać w błąd http://forsal.pl/artykuly/1117871,uokik-reklamy-t-mobile-mogly-wprowadzac-w-blad.html 2018-04-16T11:11:45Z Reklamy stosowane przez T-Mobile w kampanii "Pierwszy prawdziwy no limit" dotyczącej sieci Heyah mogły wprowadzać konsumentów w błąd - poinformował UOKiK. Dodał, że właściciel sieci – spółka T-Mobile - zobowiązała się do rekompensaty konsumentom, którzy skorzystali z promocyjnej oferty.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w poniedziałkowym komunikacie, że spółka T-Mobile Polska od 21 lipca do 30 września 2015 r. prowadziła m.in. w telewizji, radiu i internecie kampanię reklamową pod hasłem +Pierwszy prawdziwy no limit+. Zachęcała klientów, by korzystali z nielimitowanych krajowych rozmów telefonicznych, sms-ów, mms-ów i internetu w pakiecie SMART XL przeznaczonym dla abonentów sieci Heyah.</p> <p>"Reklamy kusiły ceną 49,98 zł. W wersji radiowej i internetowej zabrakło jednak informacji o tym, że po trzech miesiącach do abonamentu zostanie doliczone 19,99 zł tytułem opłaty za usługę nielimitowanego internetu, a w spocie telewizyjnym przekaz ten był nieczytelny (mała, biała czcionka na jasnym tle). Identycznie było z informacjami, że cena 49,98 zł zawiera rabaty za wyrażenie zgód marketingowych (4,99 zł) i na fakturę elektroniczną (4,99 zł)" - czytamy w komunikacie.</p> <p>Zdaniem UOKiK, po zapoznaniu się z reklamą, klienci mogli nie mieć świadomości, że jeśli ich nie udzielą, będą płacić drożej – 59,96 zł przez pierwsze trzy miesiące i 79,95 zł po tym okresie.</p> <p>"Te reklamy mogły wprowadzać w błąd co do rzeczywistej, łącznej opłaty za wszystkie usługi. Jeśli cena podlega jakimś ograniczeniom, np. czasowym, to konsument musi o tym wiedzieć. Inaczej może odnieść błędne wrażenie, że podana w reklamie kwota jest szczególnie atrakcyjna, a tymczasem otrzymał niepełną informację" - powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Marek Niechciał.</p> <p>Urząd podkreślił, że T-Mobile w kwestionowanych reklamach podkreślał rzetelność swojej oferty w porównaniu do innych operatorów telekomunikacyjnych. "Przykładowo w radiowym spocie +Wszystko/Całus+ lektor wygłaszał taki tekst: - Inni obiecują Ci wszystko bez limitu. PROSTUJEMY! Jak wszystko? Skoro tylko rozmowy, a na Internet masz ograniczenia i limity. A w Heyah na abonament PIERWSZY PRAWDZIWY NO LIMIT na wszystko za 49,98! Kup na heyah.pl. Jednocześnie w przekazie nie ma ani słowa o tym, że cena obowiązuje tylko w ograniczonym czasie i po udzieleniu przez klienta określonych zgód" - tłumaczył Urząd.</p> <p>UOKiK uznał, że działania spółki mogły naruszać zbiorowe interesy konsumentów. "T-Mobile uniknął kary finansowej, ponieważ zaprzestał emisji kwestionowanych przez prezesa UOKiK reklam i zobowiązał się do wyeliminowania skutków swoich praktyk" - przekazał Urząd.</p> <p>W efekcie decyzji prezesa UOKiK, do końca obowiązywania umowy obecni klienci będą płacić obiecaną w reklamie cenę 49,98 zł. Jak przekazał UOKiK, ponadto wszyscy konsumenci, którzy skorzystali z promocyjnej oferty spółki, będą mogli w każdym czasie uzyskać zwrot uiszczonych dotąd kwot przewyższających wysokość ceny z reklamy.</p> <p>T-Mobile musi również wysłać listy polecone do wszystkich zainteresowanych osób, także tych, które już zrezygnowały z jego usług. Klienci dowiedzą się z nich m.in. o decyzji prezesa UOKiK i sposobie zwrotu opłat. Spółka w ciągu 21 dni od wskazania przez konsumenta numeru konta bankowego odda mu pieniądze. Ponadto spółka zobowiązała się do opublikowania w środkach masowego przekazu (telewizja, radio, prasa, internet) oświadczenia, w którym poinformuje, że reklamy stosowane w kampanii "Pierwszy prawdziwy no limit" mogły wprowadzać konsumentów w błąd. Dodatkowo T-Mobile ma zamieścić treść decyzji prezesa UOKiK na stronach internetowych: www.t-mobile.pl oraz www.heyah.pl.</p> T-Mobile zapowiada nowe usługi. "Sprzedaż kart SIM nie jest już wielkim biznesem" http://forsal.pl/artykuly/1117305,t-mobile-zapowiada-nowe-uslugi-sprzedaz-kart-sim-nie-jest-juz-wielkim-biznesem.html 2018-04-13T12:04:38Z Biznes telekomunikacyjny wszedł w fazę stabilizacji i sprzedawanie kart SIM nie jest już wielkim interesem. Dlatego T-Mobile Polska chce rozwijać dodatkowe usługi w segmencie B2B, które oferują znacznie większy potencjał, poinformował ISBnews.tv prezes operatora Andreas Maierhofer. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"<b>Biznes telekomunikacyjny</b> to obecnie zrozumiała, kontrolowalna i przewidywalna działalność. Jednak jednocześnie wszedł on w fazę stabilizacji i nie oferuje już znaczącego impetu. Sprzedawanie kart SIM nie jest już wielkim interesem. Dlatego chcemy rozwinąć nasze usługi i dostarczać wsparcie dla firm, w tym usługi chmurowe, kolokacyjne, rozwój rozwiązań dla naszych klientów B2B, aby docelowo stać się częścią ich cyfrowego doświadczenia. To chcemy robić i to nazywamy wszechstronną perspektywą dla biznesu telekomunikacyjnego, rozwiązań ICT dla klientów firmowych" - powiedział Maierhofer w rozmowie z ISBnews.tv. <br /><br /> Operator opracował nowe podejście do segmentu B2B (business to business), który ma w jego ocenie znaczący potencjał wzrostu. <br /><br /> "Skonsolidowaliśmy ofertę dla dużych firm z T-Systems, ponieważ chcemy oferować zintegrowane, dedykowane usługi telekomunikacyjne i ICT, m.in. w zakresie rozwoju własnych rozwiązań, oprogramowania i sprzedaży urządzeń dla tego grona. Tymczasem bardzo duża część segmentu B2B to małe i średnie firmy, gdzie od teraz pozycjonujemy się z zupełnie nowym podejściem. Ogłosiliśmy, że już nie łowimy kart SIM, ale chcemy budować naszym klientom - małym i średnim firmom - fundament do digitalizacji ich biznesów, w tym ich podejścia do ich własnych klientów" - zaznaczył prezes T-Mobile Polska. <br /><br /> Dodał, że jako telekom dostarcza najlepszą łączność, jeśli chodzi o prędkość, pojemność, korzystanie z usług internetowych i danych. <br /><br /> "To jest fundament, jeśli chodzi o cyfrowe podejście do rynku B2B. Rozwijamy platformę, na której nasi klienci mogą rozwijać cyfrowe doświadczenia ich klientów. Chcemy zwiększać ich doświadczenie na bazie ich potrzeb. Chcemy oferować segmentowi B2B, a szczególnie małych i średnich firm, pełny zakres usług, w tym wszystko, czego potrzebują do prowadzenia swojego biznesu. To jest oprogramowanie, to są usługi chmurowe, to jest pakiet Microsoftu, a także wszelkie inne usługi wspierające jak&#160;np.księgowość" - wymienił Maierhofer. <br /><br /> Według niego statystyki i trendy wskazują, że w Polsce jest duży potencjał wzrostu z wykorzystaniem impetu Internetu, digitalizacji w takich dziedzinach, jak handel elektroniczny, czy budowanie łączności z klientami przez media społecznościowe. <br /><br /> "Widzimy naprawdę dużą przestrzeń, którą nasi klienci mogą wykorzystać i monetyzować w lepszy sposób. Mamy wiele przykładów firm, które zdobyły doświadczenia na tym polu, ale z drugiej strony znaczące grono przedsiębiorstw, które zupełnie nie wykorzystują tego potencjału i to nie tylko w sensie wykorzystywania social media do bycia w kontakcie z klientami, ale i do&nbsp;kampanii&nbsp;marketingowych. Ten trend idzie zdecydowanie w kierunku cyfryzacji.&nbsp;Kto wskoczy do tego pociągu i będzie częścią zmian - wygra. Kto w to nie zainwestuje - będzie miał o wiele trudniej w prowadzeniu biznesu w przyszłości" - stwierdził szef operatora. <br /><br /> Usługi sieci T-Mobile i Heyah dostępne są na blisko 100 proc. powierzchni Polski. Pierwszym współzałożycielem, a obecnie jedynym właścicielem T-Mobile Polska jest grupa Deutsche Telekom.&nbsp;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1117118,wladze-chin-chca-miec-kontrole-nad-technologiami-to-stopuje-rozmowy-z-usa.html" title="Władze Chin chcą mieć kontrolę nad technologiami. To stopuje rozmowy z USA">Władze Chin chcą mieć kontrolę nad technologiami. To stopuje rozmowy z USA</a></p> Rosyjski sąd nakazał zablokowanie komunikatora Telegram. Z powodu FSB http://forsal.pl/artykuly/1117250,rosyjski-sad-nakazal-zablokowanie-komunikatora-telegram-z-powodu-fsb.html 2018-04-13T09:57:46Z Sąd w Moskwie nakazał w piątek zablokowanie na terenie Rosji komunikatora Telegram, zgodnie z wnioskiem państwowego regulatora Roskomnadzor. Wyrażono też zgodę na rozpoczęcie bezzwłocznego wprowadzenia blokady w życie, na co również nalegał regulator.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Roskomnadzor zwrócił się do sądu z wnioskiem o zablokowanie <b>Telegramu </b>w związku z faktem, iż komunikator nie przekazał <b>Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB)</b> kluczy kryptograficznych, umożliwiających dostęp do treści rozmów. </p><p>Przedstawicielka regulatora Maria Smielanska oświadczyła podczas rozprawy, że informacje rozpowszechniane za pośrednictwem komunikatora mogą stanowić zagrożenie dla interesów Rosji i życia jej obywateli.</p><p>"W Telegramie mogą znajdować się informacje o organizacjach terrorystycznych. Obecnie FSB nie ma niezbędnych danych potrzebnych do odszyfrowania wiadomości przesyłanych przez użytkowników. Takie działania stanowią zagrożenie dla interesów Federacji Rosyjskiej oraz życia i zdrowia obywateli Federacji Rosyjskiej" - powiedziała przedstawicielka Roskomnadzoru.</p><p>Przedstawiciele Telegramu nie byli obecni w sądzie. Podczas rozprawy został jednak przedstawiony dokument informujący o tym, że przekazanie kluczy kryptograficznych służących do szyfrowania wiadomości w komunikatorze jest niemożliwe. Dokument ten również szczegółowo opisuje zasadę funkcjonowania aplikacji.</p><p>Przed piątkową rozprawą Roskomnadzor zwrócił się o bezzwłoczne wykonanie decyzji sądu, jeśli wyrok będzie korzystny dla regulatora.</p><p>W ubiegłym roku FSB poprosiła twórców komunikatora Telegram o ujawnienie kluczy kryptograficznych, które wykorzystywane są do szyfrowania komunikacji prowadzonej za pośrednictwem aplikacji. Telegram odmówił i w związku z tym na firmę nałożono karę o równowartości 14 tys. dolarów. </p><p>Po wydanym w końcu marca orzeczeniu sędzi Sądu Najwyższego Rosji Ałły Nazarowej Roskomnadzor zażądał od twórców aplikacji zastosowania się do treści orzeczenia w ciągu 15 dni i ujawnienia kluczy kryptograficznych. Już wówczas zapowiedziano, że jeśli firma tego nie zrobi, władze mogą ograniczyć dostęp do usług komunikacyjnych za pośrednictwem aplikacji Telegram na terenie całego kraju.</p><p>Założyciel firmy Telegram Paweł Durow odniósł się wówczas do sprawy mówiąc, że "jakiekolwiek próby zablokowania usługi do czasu, aż Telegram udostępni prywatne dane swoich użytkowników, pozostaną bezowocne. Telegram bowiem zawsze będzie opowiadał się za wolnością i prywatnością użytkowników". </p><p>W 2016 roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę, której celem ma być walka z terroryzmem. Zgodnie z ustawą, dostawcy usług szyfrowanej komunikacji zobowiązani są udostępniać rosyjskim organom bezpieczeństwa klucze kryptograficzne do deszyfrowania korespondencji. Telegram sprzeciwił się wezwaniu, które skierowała do niego FSB, powołując się na brak stosownego nakazu sądowego i naruszenie konstytucyjnego prawa do prywatności. </p><p>FSB natomiast argumentowała przed sądem, że pozyskanie przez nią kluczy kryptograficznych nie oznacza "naruszenia prywatności użytkowników", bo same klucze nie są określane jako informacja niejawna. Zdaniem FSB, zbieranie informacji na temat konkretnych osób z wykorzystaniem tych kluczy nadal wymagałoby nakazu sądowego. </p><p> "Argumenty FSB, która twierdzi że klucze kryptograficzne nie są informacją prywatną, podlegającą ochronie konstytucyjnej, są nie do przyjęcia" - powiedział adwokat reprezentujący firmę Telegram Ramil Ahmetgaliew. "To zupełnie tak, jakby twierdzili, że +mamy twoje hasło do poczty elektronicznej, ale nie będziemy jej na razie kontrolować; wystarczy nam sama możliwość potencjalnej kontroli+" - dodał.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/rosja/artykuly/1117222,putin-bedzie-rzadzil-dluzej-o-przedluzeniu-kadencji-powinno-zdecydowac-referendum.html" title="Putin będzie rządził dłużej? &quot;O przedłużeniu kadencji powinno zdecydować referendum&quot;">Putin będzie rządził dłużej? "O przedłużeniu kadencji powinno zdecydować referendum"</a></p> Komunikator Telegram może być zablokowany w Rosji. Nie chciał udostępnić FSB treści rozmów http://forsal.pl/artykuly/1115800,rosyjski-komunikator-telegram-moze-byc-zablokowany-nie-chcial-udostepnic-fsb-tresci-rozmow.html 2018-04-06T08:46:34Z Rosyjski państwowy regulator Roskomnadzor zwrócił się do sądu z wnioskiem o zablokowanie komunikatora Telegram w związku z faktem, iż nie przekazał on Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) kluczy kryptograficznych, które umożliwiają dostęp do treści rozmów.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Informację tę podały w piątek służby prasowe Roskomnadzoru.</p> <p>W komunikacie regulator podał, że wniosek do sądu w Moskwie dotyczy "ograniczenia dostępu na terytorium <b>Rosji </b>do zasobów informacyjnych" Telegramu, który jest "organizatorem rozpowszechniania informacji w sieci Internet". Żądanie ograniczenia dostępu jest związane z niedopełnieniem przez firmę <b>Telegram Messenger Limited Liability Parnership</b> obowiązków, jakie na owych "organizatorów rozpowszechniania informacji" nakłada ustawa o informacji i technologiach informatycznych.</p> <p>Twórcy aplikacji Telegram, oferującej usługę szyfrowanej komunikacji, przegrali apelację przeciwko <b>Federalnej Służbie Bezpieczeństwa </b>przed rosyjskim Sądem Najwyższym. O ujawnienie kluczy, które wykorzystywane są do szyfrowania komunikacji prowadzonej za pośrednictwem aplikacji, FSB zwróciła się w zeszłym roku. Telegram odmówił, w związku z czym na firmę nałożono karę w wysokości 14 tys. dolarów. </p> <p>Twórcy komunikatora argumentowali, że przekazanie kluczy jest niemożliwe ze względów technicznych, a także, że żądania FSB są sprzeczne z zasadą prywatności i poufności oferowaną przez Telegram.</p> <p>Telegram w Rosji ma obecnie 9,5 mln użytkowników. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1115677,rosja-i-chiny-krytykuja-usa-to-jawna-proba-hegemonii.html" title="Rosja i Chiny krytykują USA. &quot;To jawna próba hegemonii&quot;">Rosja i Chiny krytykują USA. "To jawna próba hegemonii"</a></p>