© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: telekomunikacja
2012-02-12T06:32:48+01:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/telekomunikacja
Młodzież rozniesie wirusa mobilnego internetu
http://forsal.pl/artykuly/592083,mlodziez_rozniesie_wirusa_mobilnego_internetu.html
2012-02-11T10:10:01Z
<p>– Podzieliliśmy ich na trzy grupy: przebojową młodzież, profesjonalistów i eksperymentatorów – mówi
Katarzyna Pąk z Ericsson Polska.</p><p class="tresc">Przebojowa młodzież to 7 proc. internautów. Z siecią łączą się praktycznie cały czas. Fascynuje ich sukces materialny i modne marki, ale nie są wobec nich lojalni. Większą grupę (ok. 10 proc.) stanowią profesjonaliści w wieku 25 – 39 lat, którzy już zajmują się rozwijaniem kariery. Cenią marki i funkcjonalność. Wybierają telefony stylowe i biznesowe, bo ich na to stać. Aż 15 proc. to eksperymentatorzy: lubią wyróżniać się z tłumu i korzystają z nowinek.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/589201,mobilny_internet_coraz_tanszy_ceny_spadly_o_kilkanascie_procent.html">Mobilny internet coraz tańszy. Ceny spadły o kilkanaście procent</a></p><p class="tresc">– Dobrze rokuje to dla rozwoju innowacyjnych usług i nowych technologii. Operatorzy komórkowi powinni pochylić się nad tą grupą klientów – dodaje Katarzyna Pąk.</p><p class="tresc">Mogą ich wykorzystać jako propagatorów nowych usług wykorzystujących mobilny internet. Jak udowodnił Malcolm Gladwell w książce „Punkt przełomowy”, nowe produkty mogą zdobywać popularność w taki sposób, w jaki rozprzestrzeniają się wirusy – od jednej osoby do drugiej. Warunek: po nowinki muszą sięgać osoby wpływowe, wyznaczające trendy. Takie jak pionierzy. – Operatorzy muszą wymyślić nowe cyfrowe usługi, by klienci chcieli sięgać po mobilny internet – dodaje Tomasz Kulisiewicz, analityk firmy Audytel. Od tego zależy przyszłość ich biznesu, bo na usługach głosowych już nie zarabiają.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/588314,internauci_pozwola_sie_sledzic_jesli_dostana_premie.html">Internauci pozwolą się śledzić. Jeśli dostaną premię</a></p>
Operatorzy telewizyjni gonią za widzem i jego tabletem
http://forsal.pl/artykuly/591779,operatorzy_telewizyjni_gonia_za_widzem_i_jego_tabletem.html
2012-02-11T17:46:56Z
<p class="tresc">Życie szefa operatora płatnej telewizji było dotychczas proste: miał namówić jak najwięcej klientów, by zainstalowali w domu jego dekoder i płacili co miesiąc abonament. Innej możliwości korzystania z telewizyjnej rozrywki nie było. To już jednak przeszłość.</p><p class="tresc">Wraz z upowszechnianiem się mobilnego internetu płatne telewizje musiały dostrzec nowego klienta – wyposażonego w tablet i smartfon, który szuka telewizyjnej rozrywki w sieci. By odpowiedzieć na jego potrzeby, operatorzy inwestują więc w aplikacje, które pozwalają oglądać programy na przenośnych urządzeniach.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/513680,telewizja_internetowa_chce_pozrec_telewizje_kablowe.html">Telewizja internetowa chce pożreć telewizje kablowe</a></p><p class="tresc">Najnowszy przykład to Cyfra+, która w ubiegłym tygodniu uruchomiła aplikację na tablety i smartfony Apple. Potrzebę wejścia do internetu dostrzegają pozostali gracze. – Nasza strategia to dostarczać najlepsze treści niezależnie od technologii wybranej przez klienta. Dziś drogą satelitarną, w przyszłości być może także internetową – mówi Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu, największej platformy na rynku. Blisko rok temu uruchomiła ona pierwszy projekt internetowy catch up TV, pozwalający na dostęp przez internet do programów z ostatniego tygodnia. Nie ma jednak jeszcze aplikacji mobilnych. Rynek spodziewa się więc, że prędzej czy później włączy do swojej struktury internetową telewizję Ipla, która oferuje już programy Polsatu na tabletach i smartfonach.</p><p class="tresc">Ale możliwość oglądania telewizji wszędzie, jaką niosą nowe technologie, to niejedyna zmiana. Następną jest przewartościowanie ramówki i oferty jako takiej. Klient może teraz sam decydować, co chce oglądać, a nie zdawać się na gotową ramówkę. Wyczuła to Netia, która swoją ofertę telewizyjną od początku reklamuje pod nazwą Telewizja Osobista.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/391008,telewizja_mobilna_dziala_juz_w_10_miastach_na_razie_za_darmo.html">Telewizja mobilna działa już w 10 miastach, na razie za darmo</a></p><p class="tresc">Na ten element stawiają też operatorzy kablowi. UPC Polska zaoferuje klientom usługę o nazwie Horizon, która pozwoli na integrację telewizora z komórką i tabletem, by klient mógł na przykład zacząć oglądać ulubiony serial w telewizorze, a dzięki synchronizacji z tabletem i smartfonem wygodnie dokończyć oglądanie na tych urządzeniach. W Polsce najpewniej ruszy z nią dopiero w przyszłym roku. Na razie UPC, podobnie jak Multimedia, oferuje telewizję na żądanie w internecie. Pogoń za trendami ma jednak swoje minusy. Wymaga inwestycji, a te na razie nie przekładają się na zyski. W porównaniu z 11 mln gospodarstw domowych, które mają płatną telewizję, użytkownicy nowinek takich jak telewizja mobilna to wciąż nisza nisz. Jednak bardzo istotna – korzystają z niej ludzie dobrze wykształceni, dobrze zarabiający i wpływowi, dlatego operatorzy liczą, że prędzej czy później telewizję wszędzie tak jak oni będą chcieli oglądać wszyscy.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/588560,telewizja_cyfrowa_juz_prawie_wszedzie.html">Telewizja cyfrowa już prawie wszędzie</a>  </p>
Polska nadal nie wdrożyła dyrektywy ws. telekomów. Grozi nam Trybunał
http://forsal.pl/artykuly/592494,ue_polska_nadal_nie_wdrozyla_dyrektywy_ws_telekomow_grozi_nam_trybunal.html
2012-02-09T12:07:08Z
<p>"Konsumentów w Polsce omijają korzyści z nowych zasad telekomunikacyjnych. Jeśli ktoś dba o dobro konsumenta, powinien je wdrożyć, powinien to zrobić także, jeżeli poważnie myśli o wzroście gospodarczym" - oświadczyła komisarz UE ds. agendy cyfrowej <strong>Neelie Kroes</strong> w komentarzu przesłanym PAP.</p><p>Chodzi o dwie dyrektywy pakietu nowego unijnego prawa telekomunikacyjnego, który wszedł w życie 25 maja 2011 r., za pomocą którego KE chce wymusić przejrzystość rynku telekomów, poprawić jakość ich usług i ułatwić klientom zmianę operatora.</p><p>"Polska powinna była ukończyć ten proces (wdrażania dyrektyw - PAP) dziewięć miesięcy temu i nie zrobiła tego. Wysłaliśmy dwa upomnienia i następnym krokiem jest sąd. Wciąż możemy uniknąć wezwania przed Trybunał UE, ale czas ucieka" - powiedział PAP rzecznik Kroes Ryan Heath. Sprawa w Trybunale mogłaby się skończyć karą finansową.</p><p>Rzecznik nie sprecyzował, ile czasu ma jeszcze polski rząd. Komisja ma jednak prawo wezwać Polskę przed Trybunał od stycznia br., a decyzja może zapaść w najbliższych tygodniach lub miesiącach.</p><p>Tzw. dyrektywa praw obywateli o prywatności i łączności elektronicznej (2009/136/WE) zobowiązuje operatorów i dostawców internetu do bezpiecznego przechowywania danych osobowych i niezwłocznego informowania krajowych organów i swoich klientów o przypadkach ich naruszeń. Z kolei tzw. dyrektywa lepszych uregulowań prawnych o sieci i usługach łączności elektronicznej (2009/140/WE) wymaga od urzędów telekomunikacyjnych (w Polsce UKE) promowania otwartego dostępu użytkowników internetu do informacji i korzystania z dowolnych aplikacji i usług.</p>
Nasza cywilizacja stoi u progu trzeciej rewolucji przemysłowej
http://forsal.pl/artykuly/592084,rifkin_nasza_cywilizacja_stoi_u_progu_trzeciej_rewolucji_przemyslowej.html
2012-02-10T06:28:38Z
<p>Nasza cywilizacja znalazła się na rozdrożu. Ropa oraz inne surowce kopalne przez wiele dziesięcioleci były podstawą przemysłowego sposobu życia. Obecnie jednak zasoby te się wyczerpują, topiąc przy tym dotychczasową organizację społeczno-ekonomiczną – ostrzega w swojej ostatniej książce amerykański ekonomista <strong>Jeremy Rifkin</strong>.</p><p>>>> Czytaj również:<a href="http://forsal.pl/artykuly/581927,keynes_hayek_schumpeter_w_czasie_kryzysu_stare_idee_przezywaja_renesans.html"> Keynes, Hayek, Schumpeter: w czasie kryzysu stare idee przeżywają renesans</a></p><p>Lata korzystania z surowców kopalnych a także istniejąca infrastruktura energetyczna doprowadziły do dewastacji stanu planety. Ludzkość jeszcze nigdy w swojej historii nie była aż tak zagrożona katastrofalnymi zmianami klimatu. Co więcej, stopniowe starzenie się dotychczasowej infrastruktury energetycznej doprowadziło do masowego bezrobocia milionów ludzi na całym świecie, a miliard ludzi na ziemi, czyli jedna siódma przedstawicieli gatunku ludzkiego, cierpi głód. </p><p>W obliczu tych zmian, ludzkość potrzebuje nowej gospodarczej narracji, która będzie w stanie zapewnić człowiekowi sprawiedliwy i zrównoważony rozwój – twierdzi Rifkin. I jak zaraz dodaje – będzie to możliwe dzięki nadchodzącej trzeciej rewolucji przemysłowej. </p><h2>Dynamika gospodarczych rewolucji</h2><p>Amerykański ekonomista zauważa, że wielkie gospodarcze rewolucje w historii świata miały miejsce wówczas, gdy dochodziło do spotkania się w czasie nowych technologii komunikacyjnych oraz nowych systemów energetycznych.</p><p>>>> Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/557494,nasar_keynes_schumpeter_i_ekonomiczne_bledy_traktatu_wersalskiego.html">Nasar: Wielki kryzys już raz doprowadził do wojny</a></p><p>„W XIX wieku napędzane parą maszyny drukarskie wraz z siecią żelaznych kolei stworzyły technologiczną infrastrukturę pod narodowe rynki pierwszej rewolucji przemysłowej. XX wiek przyniósł komunikację elektroniczną (telefon, radio, telewizja), silnik spalinowy i kulturę masowej konsumpcji, które razem dały podwaliny pod drugą rewolucję przemysłową” – wylicza Rifkin. </p><h2>Architektura trzeciej rewolucji przemysłowej</h2><p>Budulcem infrastruktury trzeciej rewolucji przemysłowej będą z jednej strony technologie internetowe, a z drugiej energie odnawialne. Jak przewiduje amerykański badacz, w nadchodzącej erze miliony ludzi w swoich domach i miejscach pracy dzięki małym elektrowniom będą produkowali własną zieloną energię, którą będą mogli się dzielić w taki sam sposób, w jaki dzielimy się obecnie informacjami w Internecie. „Demokratyzacja energii” w sposób fundamentalny ma zmienić oblicze całej planety. Stara, konwencjonalna i hierarchicznie zorganizowana władza polityczna oraz ekonomiczna przyjmie postać sieci. </p><p>Amerykański ekonomista wskazuje pięć zintegrowanych filarów, na których będzie się wznosić się trzecia rewolucja przemysłowa:</p><ul><li>przestawienie się na odnawialne źródła energii;</li></ul><ul><li>przekształcenie wielkich wytwórni energii w miejscowe mikro-elektrownie, pracujące na źródłach odnawialnych;</li></ul><ul><li>zastosowanie technologii okresowego gromadzenia energii opartych o wodór w każdym budynku;</li></ul><ul><li>użycie Internetu do budowy i zarządzania siatką wymiany energii (<em>energy-sharing intergrid</em>). Dzięki takiemu systemowi nadwyżki energii mogłyby zostać sprzedane innym użytkownikom sieci;</li></ul><ul><li>transformacja transportu w kierunku zasilania ogniwami paliwowymi i prądem. Energia niezbędna do zasilania takich pojazdów mogłaby być kupowana i sprzedawana w inteligentnej sieci wymiany energii.</li></ul><p>Niestety, do pewnego czasu jedynym miejscem, gdzie na poważnie zastanawiano się nad kolejną rewolucją przemysłową, była Europa – twierdzi Rifkin. To tu od długiego czasu dyskutuje się kwestie redukcji emisji dwutlenku węgla, a także wydaje oficjalne dokumenty zobowiązujące do przestawienia energetyki na źródła odnawialne na poziomie całej Wspólnoty (przestawienie jednej trzeciej energetyki do 2020 roku na źródła odnawialne). Dopiero od czasu wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku, coraz więcej państw Zachodu kieruje swoją uwagę ku idei trzeciej rewolucji przemysłowej. </p><p>>>> Zobacz również: <a href="http://forsal.pl/artykuly/499490,leonard_w_tym_stuleciu_europa_najlepsze_ma_jeszcze_przed_soba.html">Leonard: W tym stuleciu Europa najlepsze ma jeszcze przed sobą</a></p><p>Tymczasem – dodaje Rifkin – 40 proc. ludzkości żyje za mniej niż 2 dol. dziennie, a zdecydowana większość nie ma dostępu do elektryczności. Natomiast w nowej epoce to właśnie dostęp do przystępnych, odnawialnych źródeł energii będzie najważniejszym czynnikiem, mogącym wyrwać miliony ludzi z biedy. </p><p>„Trzecia rewolucja przemysłowa daje nadzieję, że do połowy tego stulecia możemy już wejść w zrównoważoną <<postwęglową>> epokę. Mamy naukę, technologię i plan działań. Wszystko teraz zależy od tego, czy rozpoznamy i wykorzystamy gospodarcze możliwości, a także czy będziemy mieli wystarczająco dużo woli, aby tego dokonać”. </p><p><em><strong>Jeremy Rifkin </strong>– amerykański ekonomista i politolog, autor dziewiętnastu książek nt. zmian technologicznych i ich wypływu na gospodarkę i społeczeństwo. Doradzał m.in. prezydentowi Francji Nicolasowi Sarkozy’emu oraz kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Jest autorem koncepcji trzeciej rewolucji przemysłowej, która została oficjalnie zatwierdzona w długoterminowych planach Unii Europejskiej. W wrześniu 2011 roku ukazała się jego ostatnia książka pt.: „The Third Industrial Revolution: How Lateral Power Is Transforming Energy, the Economy, and the Word”. </em></p>
Sąd Apelacyjny podtrzymał uchylenie 339 mln zł kary dla TP SA
http://forsal.pl/artykuly/591866,sad_apelacyjny_podtrzymal_uchylenie_339_mln_zl_kary_dla_tp_sa.html
2012-02-07T16:25:09Z
<p>Prawie 339 mln zł kary UKE nałożył na TP w lutym 2007 r. m.in. za to, że spółka nie ustalała cen swoich usług "na podstawie obiektywnych, przejrzystych i niedyskryminujących kryteriów". W kwietniu 2011 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) uchylił decyzję Urzędu. UKE złożył apelację, ale Sąd Apelacyjny ją oddalił.</p><p>"Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Prezes UKE nie wykazał, że TP S.A. ustaliła koszt pętli lokalnej na potrzeby świadczenia usługi neostrada tp w sposób nieobiektywny, nieprzejrzysty i dyskryminujący. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Prezes UKE miał jedynie podejrzenia co do naruszenia przez TP S.A. przepisu art. 61 ust. 2 Pt (Prawa telekomunikacyjnego - PAP), jednakże nie wykazał zaistnienia tego naruszenia w sposób przekonywujący" - podał UKE w komunikacie.</p><p>Sąd Apelacyjny podkreślił, że w przypadku takich postępowań to na Prezesie UKE spoczywa ciężar wykazania, że naruszenie, za które kara została nałożona, miało miejsce.</p><p class="autor">Wyrok jest prawomocny. </p>
Multimedia Polska, drugi operator telewizji kablowej, idzie pod młotek
http://forsal.pl/artykuly/591462,multimedia_polska_drugi_operator_telewizji_kablowej_idzie_pod_mlotek.html
2012-02-10T20:06:50Z
<p class="tresc">Konsolidacja rynku medialno-telekomunikacyjnego przyspiesza. Multimedia Polska, drugi co do wielkości operator kablowy na polskim rynku, może wkrótce zmienić właściciela. Obecni udziałowcy podjęli decyzję o wyjściu z interesu i rozpoczęli proces sprzedaży. W ubiegłym tygodniu wybrali doradcę, który zajmie się transakcją. Według informacji DGP został nim bank inwestycyjny J.P. Morgan, który niedawno doradzał przy sprzedaży TVN i platformy n francuskiemu Canal+.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/513680,telewizja_internetowa_chce_pozrec_telewizje_kablowe.html">Telewizja internetowa chce pożreć telewizje kablowe</a></p><p class="tresc">Szykuje się druga co do wielkości – po przejęciu w ubiegłym roku przez UPC Polska operatora Aster – transakcja na rynku kablowym. – Teraz bank zajmie się organizacją procesu, który potrwa kilka miesięcy. Wola inwestorów jest taka, by zakończyć wszystko jeszcze w pierwszej połowie roku – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy. Spółka nie chciała komentować w piątek naszych informacji, ale nie zdementowała ich.</p><h2>Oczekiwana transakcja</h2><p class="tresc">Bankierzy J.P. Morgan zajmą się teraz przygotowaniem teasera, czyli dokumentu zapraszającego potencjalnych chętnych do transakcji. Zdaniem naszych rozmówców dostaną go największe podmioty na polskim rynku: Telekomunikacja Polska, Netia, UPC Polska, Vectra, Netia, PTC, a także fundusze inwestycyjne, które mogą być zainteresowane przejęciem Multimediów.</p><p class="tresc">O możliwej sprzedaży operatora rynek spekulował od dawna. Z końcem roku najwięksi udziałowcy – którzy poprzez spółki m.in. na Cyprze kontrolowali ponad 90 proc. akcji — skupili pozostałe akcje i wycofali firmę z giełdy. W grudniu spółka ogłosiła przejęcie za 153 mln zł (zgodę jeszcze musi wydać UOKIK) średniej wielkości operatora Stream Communications. Dzięki temu zwiększyła liczbę klientów do ponad 820 tys. i wskoczyła na drugą pozycję na rynku, wyprzedzając Vectrę.</p><h2>Znów UPC kontra Vectra</h2><p class="tresc">Zdaniem analityków naturalnym kandydatem do przejęcia Multimediów będzie UPC Polska. Simon Boyd, prezes spółki, od dawna powtarza, że polski rynek kablowy musi się konsolidować, by skutecznie walczyć o klientów z takimi gigantami jak TP. Pierwszy krok w tym kierunku zrobił w 2011 r., przejmując Grupę Aster, dzięki czemu UPC Polska ma dziś 1,5 mln klientów. – Kupno Multimediów byłoby kolejnym krokiem w tym kierunku. Pytanie tylko czy zgodzi się na to urząd antymonopolowy – zastanawia się Paweł Puchalski, szef analityków BZ WBK.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/581998,operatorzy_telewizji_kablowej_zaczeli_walke_o_klientow_szykuja_sie_promocje.html">Operatorzy telewizji kablowej zaczęli walkę o klientów. Szykują się promocje</a></p><p class="tresc">Innym kandydatem jest Vectra, która przegrała z UPC walkę o Aster. Przejęcie Multimediów dałoby gdyńskiemu operatorowi pozycję lidera. Kwestią zaporową może być jednak cena Multimediów. Zdaniem analityków wyniesie co najmniej 2,1 mld zł. To wycena po zastosowaniu podobnego wskaźnika jak przy sprzedaży Aster, czyli siedmiokrotności wyniku EBITDA spółki. W przypadku Multimediów EBITDA wynosi 300 mln zł za 2010 r., a za ubiegły rok nie jest jeszcze znany. Według analityków będzie wyższy, co jeszcze podniesie cenę.</p><h2>Szansa dla Netii i T-Mobile</h2><p class="tresc">Zdaniem Pawła Puchalskiego zakupem Multimediów mogą być zainteresowani gracze spoza rynku kablowego, ale marzący o silnej pozycji w segmencie płatnej telewizji – Netia i TP. Na konsolidację wyraźnie stawia Netia, która pod koniec ub.r. przejęła Dialog i Crowleya. Teraz mogłaby wkroczyć na rynek kablowy. – To nie jest niemożliwe, ale Netia musiałaby mocno się zadłużyć. Co najmniej do poziomu, w którym dług przekraczałby trzykrotność jej wyniku EBITDA – tłumaczy Puchalski.</p><p class="tresc">Problemu z udźwignięciem finansowym transakcji nie będą mieć giganci – TP i PTC, operator sieci T-Mobile. Obie spółki wyrażały zainteresowanie rynkiem kablowym. TP badała nawet możliwość zakupu Aster, ale się wycofała. Paweł Puchalski uważa, że są dwie możliwości tej decyzji: albo spółka uznała wtedy, że segment nie jest dla niej atrakcyjny, albo wręcz przeciwnie – czekała, aż na sprzedaż wystawiony zostanie jeden z liderów, np. Multimedia Polska, i teraz stanie do walki. Urząd antymonopolowy raczej nie będzie mu robił problemów z akceptacją takiej transakcji.</p>
Praca na odległość zyskuje na popularności
http://forsal.pl/artykuly/591461,telepraca_coraz_bardziej_popularna.html
2012-02-10T20:16:18Z
<p class="tresc">Z danych PKPP „Lewiatan”, a także badania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości wynika, że zarówno wśród właścicieli firm, jak i pracowników rośnie popularność tej formy zatrudnienia. O ile w 2007 roku pracę w domu zlecało swoim pracownikom tylko 2 proc. przedsiębiorców, to w roku 2011 było ich już 8,8 proc., a w sektorze małych i średnich firm nawet 11 proc.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/556605,pracodawcy_rp_polska_powinna_rozwijac_teleprace_wzorem_ue.html">Pracodawcy RP: Polska powinna rozwijać telepracę wzorem UE</a></p><p class="tresc">– W tym roku odsetek ten powinien wzrosnąć o kolejne 2 – 3 proc. Coraz więcej firm w czasach spowolnienia dostrzega zalety tej formy zatrudnienia – mówi Monika Zakrzewska, ekspert z PKPP „Lewiatan”. Obecnie odsetek przedsiębiorców, którzy uważają, że pracownicy wykonujący zadania w domu przyczyniają się do wzrostu konkurencyjności firmy, wynosi 39,7 proc., podczas gdy w 2010 roku było to 34,9 proc.</p><p class="tresc">Firmą, która w tym roku chce podwoić liczbę telepracowników, jest m.in. wydawnictwo Wolters Kluwer. W ub.r. spółka zdecydowała się eksperymentalnie oddelegować kilkunastu zatrudnionych do pracy w domu, a w tym roku chce zwiększyć ich liczbę o połowę. – Do końca 2012 roku ok. 8 proc. z 280 zatrudnionych ma pracować w ten sposób – mówi Małgorzata Tłuchowska, prezes Wolters Kluwer Polska.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/559104,polakom_znudzil_sie_8_godzinny_dzien_pracy_co_czwarty_woli_prace_w_domu.html">Polakom znudził się 8-godzinny dzień pracy. Co czwarty woli pracę w domu</a></p><p class="tresc">Plany zwiększenia liczby telepracowników mają spółka handlowo-usługowa 4Profit-T, wydawnictwo Crosswords Faktory, a także firma Beta, dystrybutor narzędzi domowych. Eksperci spodziewają się wzrostu liczby telepracowników w firmach z branży ubezpieczeniowej, internetowej, doradczej, wydawniczej i finansowej.</p><p class="tresc">– Menedżerowie muszą się nauczyć kierować pracownikami na odległość i egzekwować od nich zadania – mówi Zakrzewska.</p><p class="tresc">Co ciekawe, etat w domu coraz bardziej podoba się zatrudnionym: obecnie chciałoby tak pracować ponad 42 proc., podczas gdy w 2010 roku było to tylko 30 proc. Nie każda osoba jednak do tego się nadaje. Z doświadczeń pracodawców wynika, że najlepiej sprawdzają się osoby, które w firmie przepracowały już kilka lat.</p><h2>Prawa i obowiązki przy pracy na odległość</h2><p>Zasady zatrudnienia regulują przepisy kodeksu pracy z 2007 r. Telepracownik wykonuje zadanie i przekazuje pracodawcy wyniki. Uzgodnienia między stronami, dotyczące formy zatrudnienia mogą nastąpić przy zawieraniu umowy o pracę albo w trakcie zatrudnienia (art. 67<sup>7</sup> par. 1 k.p.). Zatrudniając telepracownika, pracodawca ma obowiązek dostarczenia mu sprzętu niezbędnego do wykonywania pracy, pokrycia kosztów związanych z jego instalacją i serwisem. Pracodawca ma zadbać, by telepracownik nie był traktowany mniej korzystnie w zakresie warunków zatrudnienia, awansu i szkoleń (art. 67<sup>15</sup> par. 1,2).</p>
UKE może przedłużyć porozumienie z TPSA, ale ze zmianami
http://forsal.pl/artykuly/591206,uke_moze_przedluzyc_porozumienie_z_tpsa_ale_ze_zmianami.html
2012-02-06T08:00:42Z
<p>W ramach obowiązującego porozumienia, TPSA zobowiązała się do wykonania określonych inwestycji, a regulator zawiesił proces podziału tej spółki. "Uważam, że powinniśmy mówić o ewentualnej zmianie tego już istniejącego. Nie chciałabym mnożyć umów regulatora z rynkiem" – powiedziała Gaj w rozmowie z dziennikiem "Parkiet". Dodała, że jeszcze jednak nie wie, czy kolejne inwestycyjne deklaracje TPSA będą regulatorowi potrzebne. </p><p>Obecne porozumienie obowiązuje do października 2012 r. Od tego, czy spółka wywiąże się ze zobowiązań zależą losy decyzji o jej podziale. "Gdyby ktokolwiek myślał o funkcjonalnej separacji TPSA, to decyzja w tej sprawie – z przyczyn proceduralnych, np. przedstawienia sprawy Komisji Europejskiej – mogłaby zapaść za dwa – trzy lata, jeśli zaczęlibyśmy o tym w ogóle myśleć w październiku" - zaznaczyła Gaj. W I-III kw. 2011 roku TPSA miała 1.559 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 111 mln zł straty rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 11.198 mln zł wobec 11.758 mln zł.</p>
TPSA rozbudowuje szybki internet, może uderzyć w kablówki
http://forsal.pl/artykuly/590868,telekomunikacja_polska_rozbudowuje_szybki_internet_moze_uderzyc_w_kablowki.html
2012-02-04T18:16:50Z
<p class="tresc">Na dzień przed odejściem ze stanowiska szefa Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska podpisała aneks do porozumienia zawartego z Telekomunikacją Polską w 2009 roku. Wtedy operator zobowiązał się, że wybuduje i zmodernizuje 1,2 mln łączy szerokopasmowych, w tym co najmniej 1 mln łączy o przepustowości minimum 6 Mbit/s. Przedwczoraj TP zobowiązała się dodatkowo, że zbuduje 220 tys. linii o przepływności co najmniej 30 Mbit/s. Eksperci oraz odchodząca szefowa urzędu uważają, że będzie to kolejnym impulsem do zaostrzenia konkurencji na rynku telewizji i szerokopasmowego internetu.</p><p class="tresc">– Teraz wszystko zależy od TP, ale spodziewam się pakietyzacji usług i zaostrzenia konkurencji ze strony operatora zasiedziałego na rynku. Podpisany aneks jest pierwszym sygnałem, że TP wchodzi na rynki wysokich prędkości i zamierza konkurować z operatorami kablowymi – podkreśla Anna Streżyńska.</p><p class="tresc">Dodaje, że operatorzy kablowi mają już dziś nawet bardzo niskie ceny w porównaniu z dużo wyższymi prędkościami, jakie oferują. – By TP mogła z nimi konkurować, musi również obniżyć ceny – dodaje.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/584800,uke_przyznal_tp_sa_55_1_mln_zl_doplaty_za_swiadczenie_uslugi_powszechnej.html">UKE przyznał TP SA 55,1 mln zł dopłaty za świadczenie usługi powszechnej</a></p><p class="tresc">TP, choć wciąż jest zdecydowanie największym operatorem, dotychczas miała trudności z konkurowaniem z kablówkami. Z jednej strony nie miała oferty telewizyjnej, ale w końcu rozwiązała ten problem, podpisując umowę o partnerstwie z Cyfrą+ i platformą n. Potem brakowało jej wystarczających prędkości, by móc skutecznie walczyć z największymi kablówkami. UPC Polska, która po przejęciu sieci Aster ma 1,5 mln klientów, oferuje internet o prędkości 140 Mbit/s, a najniższe prędkości w jej ofercie to 10 Mbit/s. TP zwiększyła w ubiegłym roku swoją konkurencyjność, uruchamiając usługi w technologii VDSL2, pozwalające na przesył do 80 Mbit/s. Teraz postawiła kolejny krok, podpisując aneks z UKE.</p><p class="tresc">Dziś UKE ma opublikować kolejny dokument, który pomoże zaostrzyć konkurencję między operatorami. Będzie to projekt decyzji regulującej rynek miedzi i światłowodów. Anna Streżyńska przyznała, że przewiduje on rozluźnienie reżimu regulacyjnego. – TP będzie musiała udostępniać innym podmiotom światłowody na zasadach, które ich nie dyskryminują. Nie wtrącamy się już jednak w ich koszty, co oznacza, że TP musi udostępniać innym infrastrukturę po takich samych cenach, jak sobie – mówi Anna Streżyńska.</p><p class="tresc">By były to stawki rozsądne, uregulować ma je niewidzialna ręka rynku w postaci – jak podkreśla odchodząca szefowa UKE – operatorów kablowych, którzy będą pilnować cen i wywierać presję konkurencyjną. A TP dostanie dzięki temu inwestycyjny bodziec.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/477968,szybki_bezprzewodowy_internet_stanie_sie_kluczowa_usluga_operatorow.html">Szybki bezprzewodowy internet stanie się kluczową usługą operatorów</a></p><h2>Bilans rządów Anny Streżyńskiej w UKE</h2><p class="ramka-txt">Anna Streżyńska jest szefem Urzędu Komunikacji Elektronicznej od maja 2006 r. W najbliższych dniach zastąpi ją Magdalena Gaj. Odchodzącą prezes na stanowisko powołał premier Kazimierz Marcinkiewicz. Wcześniej, jako prawniczka specjalizująca się w krajowym i europejskim prawie telekomunikacyjnym, pracowała w UOKiK i była doradcą trzech kolejnych ministrów łączności w rządzie Jerzego Buzka i dyrektorem departamentu i podsekretarzem stanu w tym resorcie. Podczas jej kadencji na stanowisku szefa UKE rynek telekomunikacyjny i klienci przeszli rewolucję:</p><p class="ramka-txt">- o 70 proc. z 140 do 41,5 zł spadła cena 1 MB za stacjonarny internet szerokopasmowy od 2005 do 2011 roku;</p><p class="ramka-txt">- o 46 proc. spadły ceny usług głosowych w latach 2005 – 2011. W ubiegłym roku średni rachunek miesięczny wynosił 69 zł;</p><p class="ramka-txt">- z 0,65 zł w 2006 roku do 0,15 zł spadła stawka MTR za zakańczanie połączeń komórkowych. W styczniu 2013 r. spadnie do 3 – 4 groszy;</p><p class="ramka-txt">- dzięki działaniom regulatora na rynku zwiększyła się konkurencja. Udział w rynku operatorów alternatywnych wzrósł do 21 proc. pod względem liczby łączy abonenckich i do 32 proc. pod względem przychodów, podczas gdy udziały największego gracza Telekomunikacji Polskiej spadły w pięć lat z 91 proc. do 85 proc.;</p><p class="ramka-txt">- 126 proc. – taka jest penetracja rynku komórkowego w wyniku ostrej konkurencji, w efekcie której w rękach klientów jest 48 mln numerów telefonii ruchomej;</p><p class="ramka-txt">- 250 – tyle cenników skontrolował UKE przez pięć lat, 36 proc. zostało odrzuconych, bo łamało prawa klienta;</p><p class="ramka-txt">- 25 tys. skarg rozpatrzył UKE;</p><p class="ramka-txt">- 25 podmiotów, w tym 18 operatorów sieci wirtualnych, prowadzi działalność na rynku komórkowym.</p>
Lojalność nie popłaca. Nowy klient zawsze może liczyć na więcej
http://forsal.pl/artykuly/590849,lojalnosc_nie_poplaca_nowy_klient_zawsze_moze_liczyc_na_wiecej.html
2012-02-04T06:17:14Z
<p class="tresc">To może być niezły rok dla oszczędnych. Ci, którzy traktują kryzys jako okazję do przeglądu comiesięcznych kosztów, mają szanse je ograniczyć. Ale trzeba dopominać się o swoje u operatora kablowego, telekomunikacyjnego, a nawet w banku czy u dostawcy prądu. Można zyskać o połowę niższy abonament przez pół roku, więcej kanałów HD w tej samej cenie, dodatkowy internet mobilny bez limitu, konto z niższym oprocentowaniem kredytu. Niestety, żeby zyskać, najlepiej wypowiedzieć umowę i wrócić jako klient z ulicy lub skorzystać z oferty konkurencji.</p><p class="tresc">>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/572396,banki_kusza_klientow_telekomow.html">Banki kuszą klientów telekomów</a></p><p class="tresc">600 minut do wszystkich sieci, 250 MB internetu za darmo i 1 GB za 10 zł. Wszystko w abonamencie za 99,90 zł i to jeszcze z 50-proc. rabatem przez pół roku – taką ofertą kusi od początku roku klientów T-Mobile, ale nie swoich, tylko tych, którzy przyjdą od konkurencji. Z kolei gdy sieć Plus wprowadziła „Oswajacz internetowy”, dawała 500 MB do abonamentu za 89,9 zł. Stały klient musiał za pakiet przesyłu danych dopłacić 15 zł.</p><p class="tresc">Zasada „nowy klient dostanie więcej” działa od dawna nie tylko na rynku komórkowym, lecz także internetu szerokopasmowego, płatnej telewizji kablowej czy satelitarnej, a także w usługach finansowych.</p><h2>Klient drugiej kategorii</h2><p class="tresc">W przypadku usług telekomunikacyjno-telewizyjnych, jeśli klienta nie trzyma już terminowa umowa, co oznacza, że może ją wypowiedzieć w każdej chwili, trafia na listę klientów, których można stracić. Nie przekłada się to jednak od razu na odpowiednie traktowanie. Gdy klient dzwoni na infolinię, by porozmawiać o zmianie abonamentu, najpierw słyszy propozycję dodatkowych usług w tej samej cenie. A także, że nie ma możliwości obniżenia rachunku. W takich sytuacjach sami konsultanci często podpowiadają, że lepiej będzie, jeśli klient po prostu wypowie umowę i wróci do firmy jako nowy. Taka metoda zazwyczaj działa – po otrzymaniu wypowiedzenia niektórzy operatorzy jednak znajdują bardziej atrakcyjną propozycję.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/552235,karta_za_lojalnosc_programy_lojalnosciowe_pre_paid_zyskuja_popularnosc.html">Karta za lojalność. Programy lojalnościowe pre-paid zyskują popularność</a></p><p class="tresc">– To trochę tak jak na arabskim targu. Pierwsza oferta jest zawsze nie do przyjęcia, druga już trochę lepsza, ale trzeba dotrwać do trzeciej. To czyste wykorzystywanie technik manipulacji – mówi DGP osoba zarządzająca sprzedażą w jednym z koncernów.</p><p class="tresc">Metoda jest skuteczna, bo natura klientów jest niezmienna: większość jest leniwa i nie szuka atrakcyjnych ofert. – Nakłada się na to obawa przed zmianami i utrudnieniami, nawet jeśli nowy dostawca jest gotów załatwić wszystkie formalności — dodaje DGP Waldemar Stachowiak, analityk rynku telekomunikacyjnego w Ipopema Securities.</p><p class="tresc">Klient nowy, to klient świadomy. – Zazwyczaj świetnie orientuje się w ofertach i szuka atrakcyjnej propozycji. Żeby zmienił dostawcę, trzeba go skusić czymś bardziej atrakcyjnym niż to, co już ma – dodaje Stachowiak.</p><h2>Czas na oszczędności</h2><p class="tresc">Podobnie działa branża finansowa. Przy stawkach oprocentowania limitów kredytowych sięgających na rynku 24 proc. klient, który przeniesie się do Banku Millennium, gdzie odsetki wynoszą standardowo 18 proc., może liczyć nawet na... 10 proc. Oczywiście tak dobrych warunków nie dostanie każdy. Uzależnione są one na przykład od wielkości przenoszonego limitu – im wyższy, tym oprocentowanie może być niższe. Roczne oszczędności z przeniesienia limitu w kwocie 5 tys. zł mogą więc wynieść nawet 700 zł.</p><p class="tresc">Oszczędzić można także na zmianie konta osobistego. Zróżnicowanie wysokości opłat za ich prowadzenie w poszczególnych bankach jest ogromne. Rezygnacja z konta w jednej instytucji i przeniesienie go do innej może więc dać realne oszczędności. Czasem może się opłacić zmiana rachunku nawet w ramach oferty jednego banku. O klienta szukającego promocji zaczyna walczyć też branża energetyczna. Powoli, bo na rynku konsumenckim regulacje nie pozwalają na razie na duże promocje cenowe. Co innego na rynku dla firm. Największe koncerny próbują wyrywać sobie klientów, oferując im na przykład możliwość podpisania umowy na dwa lata i gwarancję jednej ceny, strasząc wzrostem cen. Nowemu klientowi nikt czegoś takiego na pewno nie zaproponuje .</p><p class="wyroznienie">Jedynym sposobem na wywalczenie lepszej oferty jest zerwanie umowy</p><p class="pasek-win">PRAWO</p><h2>Rozwiązuj umowę i płać</h2><p class="ramka-txt">Są tylko dwa przypadki, gdy rozwiązując umowę z operatorem komórkowym czy dostawcą internetu, musimy sięgnąć do portfela: gdy przed terminem rozwiązujemy umowę zawartą na warunkach promocyjnych. W tej sytuacji operator może zażądać zwrotu udzielonej ulgi, pomniejszonej proporcjonalnie za okres od zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Jeżeli umowa była zgodna z normalnym cennikiem, dostawca usług nie może żądać odszkodowania z powodu jej przedterminowego rozwiązania.</p><p class="ramka-txt">Drugi sytuacja ma miejsce, gdy rozwiązujemy umowę bez zachowania terminu wypowiedzenia. Inne kary są nielegalne. Nie podpisuj więc umowy, w której:</p><p class="ramka-txt"><strong class="index">zmiany w cennikach</strong> nie stanowią zmiany warunków umowy i nie wymagają jej wypowiedzenia</p><p class="ramka-txt"><strong class="index">operator ma prawo</strong> do wcześniejszego zakończenia promocji</p><p class="ramka-txt"><strong class="index">operator może</strong> jednostronnie, bez zachowania okresu wypowiedzenia, rozwiązać umowę abonencką, gdy stosowana technologia nie pozwoli na osiągnięcie wymaganych parametrów łącza</p><p class="ramka-txt"><strong class="index">operator zastrzega</strong> prawo jednostronnego przedłużenia okresu wypowiedzenia do sześciu miesięcy</p><p class="ramka-txt">Klauzule takie zostały uznane za niedozwolone.</p>