© 2018 INFOR BIZNES Sp. z o. o. INFOR BIZNES Sp. z o. o. Forsal.pl: transport 2018-05-28T12:23:42+02:00 INFOR BIZNES Sp. z o. o. http://forsal.pl/atom/tagi/transport Pesa pozyskała ważnego inwestora. PFR przejmie część udziałów spółki http://forsal.pl/artykuly/1126593,pesa-pozyskala-waznego-inwestora-pfr-przejmie-czesc-udzialow-spolki.html 2018-05-28T08:23:21Z - PESA Bydgoszcz podpisała umowę regulującą szczegółowo zasady przejęcia jej udziałów przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR), podała spółka. Oznacza to, że zakończył się najważniejszy etap negocjacji, a strony uzgodniły i zaakceptowały szczegółowe warunki nabycia przez PFR udziałów w spółce i jej dofinansowania. ]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Parafowanie umowy to potwierdzenie woli transakcji, a zostanie ona sfinalizowana w połowie czerwca&#160;po uzgodnieniu pakietu finansowego z bankami i zakładami ubezpieczeń. PESA rozpoczęła już rozmowy w sprawie warunków współpracy w tym zakresie" - czytamy w komunikacie. <br /><br /> "Zakończenie negocjacji i ostateczna decyzja o przejęciu przez PFR udziałów w PESA to dobra wiadomość dla firmy i jej pracowników, ale także czytelny sygnał dla naszych klientów i poddostawców. PESA zyskała stabilnego inwestora, będzie miała zapewnione środki finansowe na realizację bieżących kontraktów i dalszy rozwój. Od miesięcy realizujemy program restrukturyzacji, który ma przygotować firmę na nowe wyzwania, jednocześnie trwa produkcja w ramach zawartych umów. Robimy wszystko, by nasi klienci otrzymali w terminie spełniające ich oczekiwania pojazdy - pozyskanie inwestora daje załodze poczucie stabilizacji i perspektywy na przyszłość" - skomentował prezes Krzysztof Sędzikowski, cytowany w komunikacie. <br /><br /> Decyzja o podjęciu rozmów z inwestorem wynikała z przekonania, że PESA potrzebuje dokapitalizowania, by zapewnić firmie płynność finansową i możliwości rozwoju. Firma ma duży portfel zamówień, z kluczowym kontraktem dla DB (dostawy pierwszych pojazdów w tym roku), ale do ich realizacji potrzebne są finanse, stąd decyzja o pozyskaniu środków poprzez zbycie udziałów. Zainteresowanych objęciem udziałów w PESA było kilka zagranicznych firm, ostatecznie wybrano ofertę Polskiego Funduszu Rozwoju,&nbsp;była to decyzja biznesowa,&nbsp;ale także wynikająca z przekonania, że firma będzie mogła się dalej rozwijać w oparciu o polski kapitał, przypomina spółka. <br /><br /> PESA Bydgoszcz to polski producent pojazdów szynowych, zajmuje się także modernizacjami, naprawami i przeglądami taboru. <br /><br /> &gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/biznes/aktualnosci/artykuly/1126563,work-service-zaplacilo-wysoka-cene-za-agresywna-zagraniczna-ekspansje.html">Work Service zapłaciło wysoką cenę za agresywną zagraniczną ekspansję</a></p> Będzie wyższe OC? Resort finansów chce podnieść sumy gwarancyjne w ubezpieczeniach http://forsal.pl/artykuly/1126484,bedzie-wyzsze-oc-resort-finansow-chce-podniesc-sumy-gwarancyjne-w-ubezpieczeniach.html 2018-05-27T15:31:01Z Podniesienie sum gwarancyjnych w ubezpieczeniach OC do 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych oraz do 1,05 mln euro w przypadku szkód w mieniu przewiduje przygotowany przez resort finansów projekt nowelizacji ustaw ubezpieczeniowych.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Chodzi o opublikowany na stronie <b>Rządowego Centrum Legislacji </b>projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, <b>Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych</b>. </p> <p>Jedna z głównych zmian przewidzianych w projekcie, to podniesienie minimalnych sum gwarancyjnych (kwot stanowiących granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela) z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i OC rolników z 5 mln euro na 5,21 mln euro w przypadku szkód na osobie oraz z 1 mln euro do 1,05 mln euro w przypadku szkód w mieniu. </p> <p>Zgodnie z obecnymi przepisami "odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej". Suma gwarancyjna nie może być jednak niższa niż równowartość w złotych: w przypadku szkód na osobie – 5 mln euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych; w przypadku szkód w mieniu – 1 mln euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych.</p> <p>Ministerstwo finansów tłumaczy w uzasadnieniu do projektu, że przewidziane w nim podwyższenie sum gwarancyjnych wynika z przepisów unijnych. Zgodnie z nimi co pięć lat kwoty sum gwarancyjnych podlegają przeglądowi i podnoszone są o wielkość stanowiącą procentową zmianę zharmonizowanego wskaźnika cen konsumpcyjnych – HICP. Polska korzystała z okresu przejściowego do czerwca 2012 r. </p> <p>"Minimalne sumy gwarancyjne są podnoszone o wielkość stanowiącą zmianę procentową wskazaną przez HICP za okres pięciu lat od końca okresu przejściowego (za okres od czerwca 2012 do czerwca 2017 wskaźnik wzrósł o 4,14 proc.) i zaokrąglane do wielokrotności 10 000 euro" - wyjaśniono w uzasadnieniu. </p> <p>Projekt przewiduje też kilka zmian nie związanych z podniesieniem sum gwarancyjnych. Zaproponowano m.in. dopuszczenie wypłaty odszkodowania po upływie 90 dni od dnia zgłoszenia szkody jeżeli ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokość odszkodowania zależy od toczącego się postępowania o wykroczenie. </p> <p>Według resortu finansów nie ma bowiem racjonalnego uzasadnienia, aby tylko toczące się postępowanie karne, a nie postępowanie o wykroczenie dawało możliwość wypłaty odszkodowania w terminie powyżej 90 dni. </p> <p>"W aktualnym stanie prawnym zakład ubezpieczeń dla zachowania ustawowych terminów likwidacji szkód musi odmówić wypłaty odszkodowania i zamknąć szkodę, co jest nieracjonalne i może powodować nieuzasadnione kierowanie przez poszkodowanych spraw na drogę postępowania przed sądem cywilnym" - tłumaczy MF.</p> <p>Projekt dopuszcza także możliwość zawiadamiania przez zakład ubezpieczeń drogą elektroniczną uprawnionego, o ile wyrazi na to zgodę. "W dobie powszechności korespondowania w formie elektronicznej możliwość wysłania odmowy w całości lub części (z uzasadnieniem) tylko na piśmie jest archaizmem" - zaznaczono w uzasadnieniu. </p> <p>Ocenie Skutków Regulacji resort finansów stwierdził, że - w odniesieniu do kwestii ewentualnego wpływu wzrostu minimalnych sum gwarancyjnych na wzrost składek ubezpieczeniowych - wysokość składek ubezpieczeniowych za ubezpieczenia obowiązkowe ustala zakład ubezpieczeń. W każdym przypadku ustalenia taryfy składek za ubezpieczenia obowiązkowe lub ich zmiany, zakład ubezpieczeń przedstawia nadzorowi informacje o taryfach oraz o podstawach ich ustalenia. </p> <p>"Informacja ta powinna zawierać w szczególności analizę szkodowości oraz kosztów obsługi ubezpieczenia uzasadniającą wprowadzenie każdorazowej zmiany w taryfie" - wyjaśniono.</p> <p>MF poinformowało, że z konsultacji przeprowadzonych przez Polską Izbę Ubezpieczeń z zakładami ubezpieczeń wynika, iż podwyższenie minimalnej sumy gwarancyjnej o niecałe 5 proc. będzie miało niewielki wpływ na wysokość składki. </p> <p>"Na wysokość składki decydujący wpływ ma ocena ryzyka ubezpieczeniowego, a także analizy i statystyki, na podstawie których tak kształtowane są taryfy, żeby wynik techniczny i wpływy uzyskane ze składek pozwalały na wypłaty odszkodowań z zachowaniem płynności finansowej zakładu ubezpieczeń. W związku z tym można oczekiwać, że ewentualny wzrost taryf może być zróżnicowany w odniesieniu do poszczególnych rodzajów klientów oraz portfeli ubezpieczeń, a także sytuacji poszczególnych zakładów ubezpieczeń, do których należy ustalanie wysokości składek (...)" - zaznaczono. </p> <p>Jednocześnie PIU wskazało, że podwyższenie minimalnych sum gwarancyjnych może mieć wpływ na wzrost wypłat świadczeń ze zdarzeń z przeszłości, gdzie po wyczerpaniu ówcześnie obowiązujących sum gwarancyjnych, często pojemność polisy przywracana jest wyrokami sądów powszechnych do limitów aktualnie obowiązujących. </p> <p>"W dłuższym okresie podwyższenie sum gwarancyjnych może mieć odpowiednio wpływ na podwyższenie średniej kwoty wypłat ze względu na to, że maksymalna suma gwarancyjna będzie stanowiła statystyczny punkt odniesienia przy ustalaniu należnych poszkodowanym kwot, a co za tym idzie, będzie impulsem do podwyższania dotychczas oczekiwanych przez poszkodowanych kwot odszkodowań" - dodano. </p> <p>Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2019 r., z tym, że niektóre regulacje zaczną obowiązywać 31 grudnia 2018 r. a inne po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1125676,nie-oplaciles-raty-nigdzie-nie-pojedziesz-chinski-system-oceny-zablokowal-miliony-podrozy.html">Nie opłaciłeś raty? Nigdzie nie pojedziesz. Chiński system oceny zablokował miliony podróży</a></p> Szef NATO: Wzywam Rosję do wzięcia odpowiedzialności za zestrzelenie malezyjskiego samolotu http://forsal.pl/artykuly/1126256,szef-nato-wzywam-rosje-do-wziecia-odpowiedzialnosci-za-zestrzelenie-malezyjskiego-samolotu.html 2018-05-25T11:39:20Z Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wezwał w piątek Rosję do wzięcia odpowiedzialności za zestrzelenie samolotu pasażerskiego linii Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku i do współpracy w celu ustalenia winnych.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"<b>Holandia i Australia</b> ogłosiły, że uznają Rosję odpowiedzialną za udział w zestrzeleniu" malezyjskiego boeinga 17 lipca 2014 roku - czytamy w oświadczeniu Stoltenberga. "Apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność i w pełni współpracowała we wszystkich wysiłkach w celu ustalenia winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166" - głosi komunikat.</p> <p><b>Szef NATO</b> przypomniał, że czwartkowy raport międzynarodowej ekipy śledczej wykazał, iż pocisk wykorzystany do zestrzelenia maszyny pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. </p> <p><b>Stoltenberg</b> nazwał zestrzelenie samolotu wykonującego <b>lot MH17 </b>"światową tragedią" i podkreślił, że "ci, którzy byli za nią odpowiedzialni, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności". "NATO wielokrotnie wyrażało pełne poparcie dla wysiłków podejmowanych przez holenderskie władze i inne strony, by rzucić światło na to, co wydarzyło się w tym strasznym dniu i by osiągnąć sprawiedliwość dla 298 osób, które zostały zabite i dla ich bliskich" - dodał.</p> <p>Rząd Holandii oświadczył w piątek, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również <b>Australia.</b></p> <p>"<b>Holandia i Australia </b>zwróciły się dzisiaj do Rosji o podjęcie dialogu w celu znalezienia rozwiązania, które oddałoby sprawiedliwość ogromnym cierpieniom i szkodom spowodowanym przez zestrzelenie samolotu" - podano w oświadczeniu.</p> <p>"Wzywamy Rosję do wzięcia odpowiedzialności i do pełnej współpracy w ramach procesu ustalania prawdy i dochodzenia sprawiedliwości dla ofiar lotu MH17" - powiedział holenderski minister spraw zagranicznych Stef Blok. Jak dodał, istnieje bezpośredni związek między rakietą, która trafiła w samolot i rosyjską armią.</p> <p>Minister powiedział też, że Holandia domaga się także "odszkodowania dla rodzin ofiar".</p> <p>Międzynarodowa ekipa śledcza poinformowała w czwartek, że szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił Boeinga 777-200ER linii <b>Malaysia Airlines</b>, pochodził z rosyjskiej jednostki wojskowej. <b>Wilbert Paulissen </b>z policji holenderskiej powiedział, że pocisk pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Nie wskazano jednak, kto dokładnie wystrzelił rakietę.</p> <p><b>Samolot </b>lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do<b> Kuala Lumpur</b> został zestrzelony na obszarze kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wówczas wszyscy pasażerowie i cała załoga; większość ofiar to obywatele Holandii, na pokładzie byli też m.in. <b>Malezyjczycy i Australijczycy.</b></p> <p>Już w 2016 roku międzynarodowa grupa śledczych z <b>Holandii, Australii, Belgii, Malezji i Ukrainy</b> ogłosiła, że samolot Malaysia Airlines został zestrzelony pociskiem, który pochodził z Rosji. System rakietowy Buk, z którego wystrzelono ten pocisk, powrócił następnie do Rosji - oświadczyli wówczas prokuratorzy.</p> <p>Strona rosyjska zaprzecza, jakoby miała cokolwiek wspólnego z zestrzeleniem tego samolotu.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/1126246,ukraina-chce-brac-udzial-w-procesie-przeciw-rosji-ws-malezyjskiego-samolotu.html">Ukraina chce brać udział w procesie przeciw Rosji ws. malezyjskiego samolotu</a></p> Co po Chopinie? Gigantyczny CPK to nie koniec monstrualnych planów rządu http://forsal.pl/artykuly/1126252,centralny-port-komunikacyjny-budowa-lotniska-nowego-miasta-i-linii-kolejowych.html 2018-05-26T12:15:01Z Projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego to nie tylko wielkie lotnisko przesiadkowe. Rząd zapowiada przy okazji budowę aż 800 km linii kolejowych i nowego miasta. Czy megainwestycja ma sens? I skąd wziąć na nią pieniądze?]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p class="tresc">Idea budowy centralnego lotniska dla Polski nie jest nowa. Pod koniec lat 70. zapalili się do niej pasjonaci lotnictwa. Co ciekawe, już wtedy <b>Bogusław Jankowski</b>, jeden z twórców koncepcji centralnego portu lotniczego, twierdził, że wskazywany teraz Baranów koło Grodziska Mazowieckiego to najlepsza lokalizacja dla inwestycji. W tym miejscu miało się znaleźć skrzyżowanie dwóch planowanych linii kolejowych – przedłużonej w kierunku Gdańska Centralnej Magistrali Kolejowej i nowej, szybkiej magistrali wschód – zachód, która m.in. miała połączyć Warszawę i Łódź.</p><p class="tresc">W 2003 r. rząd (wtedy SLD-PSL) oficjalnie zaczął mówić o potrzebie budowy takiego lotniska. Działał wtedy międzyresortowy zespół, który uznał, że najlepsze, potencjalne lokalizacje dla portu to Modlin i Mszczonów. Pokonały inne rozważane wówczas miejscowości: Babsk koło Białej Rawskiej, Sochaczew, Radom, Nowe Miasto nad Pilicą, Wołomin. Z kolei w 2006 r. za pieniądze rządu Hiszpanii powstał raport, który wskazywał, że centralny port powinien powstać w okolicach Baranowa. Potem na kilka lat sprawa ucichła, bo rządzący chcieli rozwijać lotniska regionalne.</p><h2><b>Samolotem, koleją, samochodem</b></h2><p class="tresc">Temat powrócił z impetem w czasie rządów PiS. W zeszłym roku zielone światło dla inwestycji dał Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Za budową wielkiego portu przesiadkowego między Łodzią a Warszawą mocno opowiadał się zwłaszcza ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki. Główne argumenty? Przede wszystkim wyczerpująca się przepustowość Lotniska Chopina (w zeszłym roku przewinęło się tam niecałe 16 mln podróżnych, a maksymalnie może obsłużyć 21–22 mln osób). Argumentowano też, że w Polsce i w krajach sąsiednich wciąż istnieje ogromny potencjał wzrostu ruchu lotniczego. Na mieszkańca Polski statystycznie wypada 1,1 podróży rocznie. To prawie trzykrotnie mniej niż w Niemczech czy we Włoszech. Według prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego do 2035 r. liczba pasażerów w polskich portach wzrośnie z 41 mln (tylu ich obsłużono w 2017 r.) do prawie 95 mln. Wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild przekonuje, że w naszej części Europy brakuje dużego lotniska przesiadkowego. Tymczasem region zamieszkuje 180 mln ludzi. Wild liczy, że Ukraińcy, Czesi czy Słowacy w podroż do Azji czy do Ameryki będą latać właśnie z Polski.</p><p class="tresc">Jednak dla rządu nowe wielkie lotnisko, które w pierwszym etapie będzie mogło obsłużyć 45 mln pasażerów rocznie, to tylko część gigantycznego projektu infrastrukturalnego. Nie bez powodu zyskał on nazwę<b> Centralnego Portu Komunikacyjnego</b>. – To będzie serce komunikacyjne Polski – mówił Mateusz Morawiecki. Na konferencji przedstawiającej koncepcję przedsięwzięcia Mikołaj Wild więcej opowiadał o planowanych trasach kolejowych, które mają powstać przy okazji CPK niż o samym lotnisku. Snuł wizje budowy aż 800 km nowych linii, które miałyby przede wszystkim ułatwić dojazd do portu. Dla porównania dotychczas w III RP zbudowano zaledwie kilkadziesiąt kilometrów nowych tras kolejowych, a jedynym dłuższym odcinkiem była 20-kilometrowa linia Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. „Kluczowym elementem całego planu jest uczynienie z Centralnego Portu Komunikacyjnego węzła kolejowego, tak by do CPK można było dostać się koleją z 14 miast wojewódzkich w ciągu dwóch godzin” – piszą autorzy koncepcji. Wraz z otwarciem lotniska, co zaplanowano na jesień 2027 r., gotowa ma być m.in. nowa linia szybkiej kolei Warszawa – Łódź, która ma być dostosowana do prędkości 200–250 km/h. Ma zapewnić dojazd do lotniska z Dworca Centralnego w ciągu 15 minut. W tym terminie trzeba także zbudować łączniki torów do Centralnej Magistrali Kolejowej i innych istniejących linii Warszawa – Częstochowa czy Warszawa – Poznań.</p><p class="tresc"><a href="https://edgp.gazetaprawna.pl/wydanie/1304,25-maja-18-nr-101.html">&gt;&gt;&gt; Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.</a></p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1125742,boom-na-rynku-nieruchomosci-w-londynie-wreszcie-sie-konczy-czy-nadchodzi-tapniecie.html">Boom na rynku nieruchomości w Londynie wreszcie się kończy. Czy nadchodzi tąpnięcie?</a></p> Via Carpatia: W czerwcu podpisanie umów na realizację kolejnego odcinka http://forsal.pl/artykuly/1126218,via-carpatia-w-czerwcu-podpisanie-umow-na-realizacje-kolejnego-odcinka.html 2018-05-25T10:20:03Z Urząd Zamówień Publicznych wydał pozytywną opinię po kontroli przetargu na zaprojektowanie i budowę odcinka drogi ekspresowej S19 od Lasów Janowskich do Niska – poinformowała PAP w piątek rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA Joanna Rarus. Umowy z wykonawcami podpisane mają być w czerwcu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Odcinek ten będzie częścią szlaku <b>Via Carpatia.</b></p> <p>Jak zaznaczyła Rarus, pozytywny wynik kontroli UZP daje zielone światło do podpisania umów z wybranymi już wykonawcami. „Umowy chcemy podpisać w pierwszej połowie czerwca br.” – dodała. </p> <p>Odcinek S19 Lasy Janowskie – Nisko został podzielony na trzy odcinki.</p> <p>Odcinek <b>Lasy Janowskie-Zdziary</b> kosztował będzie ponad 236,3 mln zł. W przetargu najkorzystniejszą ofertę złożyła firma <b>Strabag</b> i Strabag Infrastruktura Południe. Odcinek ten będzie miał ok. 9,3 km długości.</p> <p>Natomiast odcinek Zdziary-Rudnik nad Sanem o długości ok. 9 km wybuduje firma Mosty-Łódź, wartość umowy to prawie 287 mln zł.</p> <p>Trzeci odcinek S19 Rudnik nad Sanem-Nisko Południe o długości ok. 6 km kosztować ma ponad 196 mln zł i wybuduje go firma Strabag i Strabag Infrastruktura Południe.</p> <p>Wszystkie trzy odcinki będą realizowane w systemie "projektuj i buduj". Zadaniem wyłonionych firm będzie zaprojektowanie danego odcinka, uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, wybudowanie drogi wraz z obiektami inżynierskimi i towarzyszącą infrastrukturą, opracowanie dokumentacji powykonawczej oraz uzyskanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.</p> <p>Rarus zaznaczyła, że okresy zimowe (od 15 grudnia do 15 marca) będą wliczane tylko do czasu objętego projektowaniem. „Do czasu realizacji robót przerwy zimowe nie będą wliczane” - podkreśliła.</p> <p>Rozpoczęcie robót budowlanych na tym odcinku S19 planowane jest w drugiej połowie 2019 r., a zakończenie w 2021 r.</p> <p>Idea utworzenia szlaku <b>Via Carpatia </b>została zapoczątkowana w 2006 r. w Łańcucie przez ministrów Litwy, Polski, Słowacji i Węgier pod patronatem ówczesnego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.</p> <p><b>Via Carpatia </b>to planowany szlak międzynarodowy, który ma przebiegać z Kłajpedy i Kowna na Litwie przez Białystok, Lublin, Rzeszów i słowackie Koszyce do Debreczyna na Węgrzech, a dalej do Rumunii, Bułgarii i Grecji. Ma docierać m.in. do rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym oraz greckich Salonik nad Morzem Egejskim.</p> <p><b>Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych</b> na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.), wskazuje budowę szlaku jako główny priorytet inwestycyjny.</p> <p>Całkowita długość tego szlaku w Polsce wyniesie ok. 760 km.</p> <p>Na Podkarpaciu droga ekspresowa S19, która będzie częścią <b>Via Carpatia, </b>będzie miała docelowo długość ok. 170 km. W regionie kierowcy korzystają już z ponad 30 kilometrów drogi S19.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/finanse/finanse-osobiste/artykuly/1126128,zrobieni-w-getback-czyli-krotka-historia-cudownej-okazji.html">Zrobieni w GetBack, czyli krótka historia "cudownej" okazji</a></p> Będą zmiany w systemie pobierania opłat za drogi. Komisja PE proponuje poprawki http://forsal.pl/artykuly/1126024,beda-zmiany-w-systemie-pobierania-oplat-za-drogi-komisja-pe-proponuje-poprawki.html 2018-05-24T15:22:50Z Kraje UE z systemem tygodniowych, miesięcznych czy rocznych opłat za przejazdy drogami będą musiały wprowadzić zmiany, by kierowcy płacili za przejechany dystans - takie stanowisko do propozycji zmiany przyjęła w czwartek komisja transportu europarlamentu.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Jeśli zmiany te wejdą w życie, od 2023 samochody ciężarowe i autobusy poruszałyby się po europejskich drogach na innych zasadach niż obecnie. W przypadku samochodów osobowych data wejścia w życie nowych reguł to 2026 r. </p> <p>Propozycja Komisji Europejskiej w tej sprawie przewidywała, że wycofanie tzw. eurowiniet w przypadku samochodów ciężarowych nastąpi rok później, tj. w 2024 r., a w przypadku aut osobowych w 2028 r. </p> <p>"Chcemy, żeby oparte na kryterium czasu winiety zostały wycofane do 2023 r. Żaden z krajów nie będzie zobowiązany do wprowadzenia systemów poborów opłat za użytkowanie dróg, ale jeśli taki mają, musi on być oparty na (przebytym) dystansie, a nie na czasie" - podkreślił po głosowaniach luksemburski europoseł Georges Bach (EPL). </p> <p>Luksemburg jest jednym z krajów UE - obok Danii, Holandii i Szwecji - należących do systemu eurowiniet. Tę międzynarodową winietę muszą wykupić samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton przed korzystaniem z autostrad i płatnych dróg ekspresowych w krajach objętych systemem. Eurowinietę wykupuje się na określony czas; opłata nie jest zależna od przejechanego dystansu. Podobne rozwiązanie stosują też indywidualnie inne kraje członkowskie. W Polsce już teraz opłata za przejazd autostradami, która pobierana jest na bramkach, uzależniona jest od długości przejechanego odcinka. </p> <p>Poprawki komisji transportu Parlamentu Europejskiego mają według założeń europosłów sprawić, że opłaty za korzystanie z dróg będą bardziej sprawiedliwe. Rozwiązania te mają się także przyczynić do realizacji unijnego celu redukcji emisji gazów w sektorze transportowym. </p> <p>Proponowane reguły przewidują, że kraje UE będą musiały ustanowić różnego rodzaju stawki dla samochodów, uzależniając je od wielkości emisji CO2. Opłaty dla pojazdów zeroemisyjnych będą musiały być przynajmniej o 50 proc. niższe od tych najtańszych. </p> <p>"Musimy zachęcić do zwrotu ku bardziej zrównoważonym zachowaniom w transporcie. Parlament Europejski znacznie wzmocnił propozycję Komisji Europejskiej. (...) Wbudowanie kosztów szkód środowiskowych w opłaty za drogę może stworzyć dodatkową zachętę do wykorzystania nienaruszającego równowagi ekologicznej transportu" - zaznaczył szwedzki europoseł Zielonych Jakop Dalunde. </p> <p>Aby zapewnić sprawiedliwe traktowanie wszystkich przewoźników, od 2020 r. do wszystkich samochodów o dużej ładowności mają być stosowane opłaty. Obecne regulacje pozwalają krajom UE na robienie wyjątków dla pojazdów nieprzekraczających 12 ton, a także dla furgonetek, autokratów i autobusów. </p> <p>Projekt nowych przepisów pozwala jednak krajom stosować zniżki, np. dla lżejszych samochodów, które często poruszają się po słabo zaludnionych obszarach czy na przedmieściach miast. </p> <p>Do czasu wejścia w życie reguły wprowadzającej zasadę opłaty za dystans obowiązywać mają ograniczenia na krótkoterminowe opłaty, które mogą być nałożone na kierowców z innych krajów członkowskich. Europosłowie chcą m.in., żeby naklejki na szybę (winietki) były dostępne na krótki okres, np. jednego dnia czy tygodnia. Raport wprowadza również możliwość pobierania dodatkowych opłat w regionach górskich, gdzie koszty infrastruktury są wyższe. </p> <p>Propozycje przegłosowane przez komisję transportu PE przewidują, że opłaty za przejazd pobierane według nowych zasad będą musiały być inwestowane w projekty transportowe. Aby przepisy weszły w życie, muszą jeszcze zostać uzgodnione z państwami członkowskimi w Radzie UE i przegłosowane przez cały europarlament. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/kolej/artykuly/1126004,polska-nie-jest-gotowa-na-pociagi-jezdzace-z-predkosciami-przekraczajacymi-250-km-h.html">Polska nie jest gotowa na pociągi jeżdżące z prędkościami przekraczającymi 250 km/h</a></p> Przy okazji CPK powstanie 800 km nowych linii kolejowych w Polsce http://forsal.pl/artykuly/1126011,przy-okazji-cpk-powstanie-800-km-nowych-linii-kolejowych-w-polsce.html 2018-05-24T14:55:31Z Realizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego pozwoli szybciej poprawić komunikację kolejową pomiędzy regionami wewnątrz kraju - wskazał Bogdan Rzońca (PiS), szef sejmowej komisji infrastruktury w czwartek podczas debaty "Kiedy realnie w Polsce możemy uruchomić Kolej Dużych Prędkości?", zorganizowanej w Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Powinniśmy rozwiązać problem z niedostępnością komunikacyjną niektórych regionów Polski. <b>Centralny Port Komunikacyjny</b> będzie taką okazją, bo z tego co wiem, szacuje się, że wraz z CPK powstanie 800 kilometrów nowych linii kolejowych.</p> <p>"Będzie można skomunikować regiony Polski z tym miejscem (CPK - PAP). Musimy objaśnić ludziom, że budowa CPK nie jest po to, żeby przejść do historii, ale żeby szybko przez Polskę przejechać. CPK to jest inwestycja, która pociągnie Polskę w górę" - przekonywał.</p> <p>Z Rzońcą zgodził się inny uczestnik debaty, prezes PKP SA Krzysztof Mamiński, który stwierdził, że wybudowanie 800 km nowych linii kolejowych w Polsce przy okazji powstawania CPK, to wydarzenie, o którym od dziesięcioleci nie słyszano w Polsce, gdyż linie kolejowe były likwidowane czy remontowane, ale nowe nie powstawały.</p> <p>Zdaniem Jarosława Orlińskiego, dyrektora Departamentu Programów Infrastrukturalnych w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju na budowie CPK mogą skorzystać polskie firmy, zwłaszcza budowlane.</p> <p>"Dla nas również powinno być ważne, abyśmy tak budowali to przedsięwzięcie (CPK - PAP), aby nasz sektor budowlany mógł skorzystać" - powiedział Orliński.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/lotnictwo/artykuly/1125911,lot-da-podwyzki-pilotom-kapitan-dreamlinera-dostanie-18-6-tys-brutto.html" title="LOT da podwyżki pilotom. Kapitan dreamlinera dostanie 18,6 tys. brutto">LOT da podwyżki pilotom. Kapitan dreamlinera dostanie 18,6 tys. brutto</a></p> Polska nie jest gotowa na pociągi jeżdżące z prędkościami przekraczającymi 250 km/h http://forsal.pl/artykuly/1126004,polska-nie-jest-gotowa-na-pociagi-jezdzace-z-predkosciami-przekraczajacymi-250-km-h.html 2018-05-24T14:22:02Z Polska nie jest gotowa do wprowadzenia pociągów jeżdżących z prędkościami przekraczającymi 250 km/h powiedział Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas debaty "Kiedy realnie w Polsce możemy uruchomić Kolej Dużych Prędkości?", zorganizowanej w Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>"Jako kraj, i takie też mamy informacje zwrotne ze strony przemysłu, nie jesteśmy, w mojej ocenie, gotowi na wejście w<b> komunikację przekraczającą 250 km/h</b>. Ale z drugiej strony, gdy spojrzymy na interes pasażerów, to różnica między standardem 250 km/h a 350 km/h, (...) w czasie przejazdu na trasie Warszawa - Poznań wynosi 19 minut" - powiedział Wild.</p> <p>"Powstaje pytanie czy jako państwo jesteśmy gotowi ponosić wyraźnie wyższe koszty w imię tych 19 minut" - dodał.</p> <p>Wild przypomniał, że w ramach projektu <b>Centralnego Portu Komunikacyjnego</b>, będzie można do niego dojechać z największych polskich miast w czasie 2-2,5 godziny, ale z wyjątkiem Szczecina.</p> <p>"Osiągnięcie takiego wyniku jest możliwe przy budowie tras i przy wykorzystaniu kolei osiągających prędkość 250 km/h. (...) ale z wyłączeniem Szczecina. Dojazd do Szczecina, który następowałby w ciągu 2 godzin wiązałby się z wybudowaniem całkiem nowej trasy kolejowej. Tutaj za bardziej ekonomiczne rozwiązanie uznaliśmy postawienie na transport lotniczy i usprawnienie transportu lotniczego między Szczecinem a CPK" - stwierdził Wild.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/transport/drogi/artykuly/1125909,drogi-coraz-smielej-schodza-pod-ziemie-czeka-nas-wysyp-tuneli.html">Drogi coraz śmielej schodzą pod ziemię. Czeka nas wysyp tuneli</a></p> Gminy ościenne Warszawy dopłacą mieszkańcom do biletów komunikacji miejskiej http://forsal.pl/artykuly/1125974,gminy-oscienne-warszawy-doplaca-mieszkancom-do-biletow-komunikacji-miejskiej.html 2018-05-24T13:24:49Z Od 1 września samorządy gmin ościennych, które mają podpisaną stosowną umowę z władzami stolicy, będą dopłacać do biletów komunikacji miejskiej mieszkańcom, płacącym podatki w Warszawie. W środę Rada Warszawy uchwaliła też likwidację 2 strefy biletowej dla posiadaczy Karty Warszawiaka.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p><b>Warszawscy </b>radni przyjęli w środę uchwałę o nowych zasadach dofinansowania biletów komunikacji miejskiej w ramach porozumienia <b>Warszawa+</b>. Od 1 września samorządy gmin, które mają podpisaną stosowną umowę z władzami stolicy, będą dopłacać do biletów osób płacących podatki w Warszawie. Rada uchwaliła też likwidację 2 strefy biletowej dla posiadaczy Karty Warszawiaka.</p> <p>Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska oceniła, że "to bardzo ważna zmiana, zwłaszcza dla mieszkańców gmin ościennych, którzy w większości korzystają z drugiej, znacznie droższej, strefy biletowej".</p> <p>"Taki dwustrefowy bilet kosztuje obecnie 180 złotych miesięcznie. Od 1 września do budżetu Warszawy nadal będzie wpływało tyle samo pieniędzy, ale mieszkańcy będą płacili mniej, bo 60 lub 30 złotych z tych 180 złotych będą dopłacać ich gminy" - tłumaczyła Kaznowska. "To jest 720 złotych rocznie zaoszczędzonych w portfelach mieszkańców gmin ościennych" - podkreśliła.</p> <p>Kaznowska poinformowała, że od 1 września z taką ofertą ruszają 24 gminy. "Mamy umowy i porozumienia z 33 gminami; kilka z nich zastrzegło, że nie mówią +nie+, ale potrzebują więcej czasu" - dodała.</p> <p>Jej zdaniem Warszawa, jako miasto, nic nie traci. "Mamy natomiast nadzieję, że dzięki tej ofercie zmniejszy się liczba samochodów wjeżdżających do miasta; zyskamy czyste powietrze i mniej smogu, na tym nam zależy" - podkreśliła wiceprezydent.</p> <p>Dodała też, że drugą bardzo ważną uchwałą, podjętą na środowej sesji jest likwidacja drugiej strefy biletowej dla mieszkańców Warszawy. "Warunek jest jeden, zarówno dla mieszkańców Warszawy, jak i gmin ościennych - trzeba mieć Kartę Warszawiaka z wgranym e-hologramem, czyli płacić podatki w Warszawie" - zaznaczyła Kaznowska.</p> <p>Wiceprezydent zauważyła jednocześnie, że "to oferta kierowana do mieszkańców, którzy lojalnie i solidarnie partycypują w kosztach utrzymania ich miast i gmin; solidarnie płacą podatki w Warszawie, współtworzą nasze miasto i uczestniczą w jego życiu".</p> <p>Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska(PO) wyraziła nadzieję, że "więcej gmin, zachęconych dobrym przykładem, podpisze taką umowę z Warszawą". Jej zdaniem dzięki porozumieniu Warszawa+ "wszyscy są zadowoleni, bo z jednej strony mieszkańcom gmin ościennych zostają pieniądze w kieszeni i mogą podróżować po całej +metropolii+ Warszawy". "Ponadto, nie wjeżdżamy samochodami do miasta, tylko używamy transportu publicznego, w którym można się zrelaksować, a nie +spinać+ za kierownicą" - dodała.</p> <p>Oferta Warszawa+ dla gmin aglomeracji warszawskiej, których mieszkańcy podróżują Warszawskim Transportem Publicznym została wprowadzona 1 sierpnia 2014 roku, jak informuje urząd miasta. Jako pierwsze skorzystały z niej Marki, które teraz już są w 1. strefie; później dołączyły gminy: Jabłonna, Konstancin-Jeziorna, Nadarzyn, Nieporęt, Wieliszew i Legionowo. Teraz oferta ta została rozszerzona i zakłada trzy poziomy dofinansowania zakupu biletu przez gminy, w zależności od wybranej przez władze gmin opcji.</p> <p>Dzięki porozumieniom zawieranym między Warszawą a podwarszawskimi gminami mieszkańcy aglomeracji mają dostęp do największej w Polsce zintegrowanej sieci komunikacyjnej, obejmującej w ramach biletu Warszawskiego Transportu Publicznego: tramwaje, autobusy, metro, pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej, autobusowe linie dowozowe typu "L", a także, w ramach Wspólnego Biletu ZTM-KM-WKD - pociągi Kolei Mazowieckich i Warszawskiej Kolei Dojazdowej - informuje urząd miasta.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: </p><h3><a href="http://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/1125953,ponad-milion-polakow-mieszka-w-wielkiej-brytanii-to-rekordowa-liczba.html">Ponad milion Polaków mieszka w Wielkiej Brytanii. To rekordowa liczba</a></h3> Uchwała gminy Baranów ws. referendum dot. budowy CPK jest zgodna z prawem http://forsal.pl/artykuly/1125928,uchwala-gminy-baranow-ws-referendum-dot-budowy-cpk-jest-zgodna-z-prawem.html 2018-05-24T10:22:39Z Uchwała gminy Baranów (pow. grodziski) ws. referendum dot. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego jest zgodna z prawem - poinformował w czwartek wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.]]> <p><span class="psav_bigphoto">psav zdjęcie główne</span></p><p>Rada gminy Baranów 18 kwietnia podjęła uchwałę o referendum ws. CPK, ma ono się odbyć 17 czerwca.</p> <p>"To, co uchwaliła rada gminy Baranów jest zgodne z polskim prawem, nie ma żadnych przesłanek, by wojewoda mógł tutaj interweniować" - powiedział podczas konferencji prasowej wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.</p> <p>Dodał, że referendum jest wolą radnych, do której mają pełne prawo. Według wojewody wynik referendum będzie opinią dla wójta i władz lokalnych, ale niewiążącą tylko konsultacyjną. Podkreślił, że mieszkańcy mają prawo do wyrażania takich opinii. </p> <p>Sipiera powiedział też, że w związku z tym, uchwala rady gminy Baranów wchodzi w życie, a termin oraz jego logistyka nie są zagrożone. </p> <p>Pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego wytypowano teren inwestycyjny liczący 66,2 km kw., który znajduje się w gminach: Baranów (pow. grodziski), Teresin (pow. sochaczewski) i Wiskitki ( pow. żyrardowski).</p> <p>4 czerwca w Baranowie ma ruszyć punkt konsultacyjny dot. inwestycji. Mieszkańcy będą mogli uzyskać tam wszystkie potrzebne dane dotyczące: samej inwestycji; tego, co wynika ze specustawy uchwalonej przez parlament; tego, jak ta ustawa i sama inwestycja wpłynie na ich życie; korzyści, które niesie dla nich inwestycja CPK; tego, jakie będą następne kroki z nią związane.</p> <p>Nowe lotnisko ma powstać między Łodzią a Warszawą i być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Na jego lokalizację wskazywana jest miejscowość Stanisławów w gminie Baranów. Port powstanie na ok. 3 tys. ha. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.</p>