© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl: transport 2012-02-11T10:07:30+01:00 INFOR PL S.A. http://forsal.pl/atom/tagi/transport Rozmowy ws. przejścia pracowników Przewozów Regionalnych do Kolei Śląskich http://forsal.pl/artykuly/592995,rozmowy_ws_przejscia_pracownikow_przewozow_regionalnych_do_kolei_slaskich.html 2012-02-10T16:23:56Z <p>"Przewozy Regionalne oraz Koleje Śląskie chcą się porozumieć w sprawie przejmowania pracowników. (...) Podczas spotkania pracodawcy - przedstawiciele spółek kolejowych oraz związki zawodowe - wyrazili gotowość do zawarcia umowy regulującej te kwestie" - napisano w piątkowym komunikacie biura prasowego urzędu marszałkowskiego.</p><p>Sprawa wiąże się z restrukturyzacją śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych. W styczniu ruszyła tam procedura zwolnień grupowych, obejmująca na razie 139 osób. Według związkowców zwolnienia wynikają m.in. z przekazywania przez Przewozy połączeń kursującym od października 2011 r. Kolejom Śląskim, należącym do władz województwa śląskiego.</p><p>Po rozpoczęciu restrukturyzacji śląskich Przewozów Regionalnych, Solidarność ze spółki zażądała m.in. gwarancji zatrudnienia dla swoich pracowników w razie przejmowania linii kolejowych przez Koleje Śląskie. Związkowcy chcieliby też, by Koleje, wraz z połączeniami, przejmowały pracowników PR razem z ich dotychczasowymi przywilejami. W razie niespełnienia postulatów zagrozili powrotem do zawieszonego sporu zbiorowego w spółce.</p><p>W poniedziałek sprawa była przedmiotem dyskusji na forum Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Uzgodniono wówczas podjęcie rozmów, już poza WKDS, przez przedstawicieli obu przewoźników - przy udziale zarządu woj. śląskiego oraz związków. Stronami negocjowanego porozumienia są przewoźnicy.</p><p>Jak poinformował w piątek, po pierwszym dniu rozmów, sekretarz woj. śląskiego Łukasz Czopik, strony mają kontynuować dyskusję w pięciu kwestiach. Są one związane z: wynagradzaniem, ciągłością stosunku pracy, podstawą prawną samego porozumienia, formalnoprawnym rozwiązaniem przejścia pracowników jednej spółki do drugiej, a także ewentualnymi gwarancjami dotyczącymi okresu zatrudnienia.</p><p>Wiceprzewodnicząca Solidarności w śląskim zakładzie Przewozów Regionalnych Teresa Błazucka powiedziała PAP, że przedstawiciele strony społecznej czekają na rezultaty kolejnych spotkań. "Mamy nadzieję, że nasi pracownicy nie zostaną na lodzie"- zaznaczyła.</p><p>Według Czopika, w interesie samorządu nie leży zwiększanie bezrobocia w regionie. "Chcemy wykorzystać fachowców z PR w Kolejach Śląskich. Z drugiej strony ilość pracy, jaka musi być wykonana, nie wymaga aż takiej liczby pracowników, jaką dysponują Przewozy" - zastrzegł sekretarz województwa. Wyjaśnił, że o ile PR zwalniają teraz 139 osób, to do obsługi przejmowanej w czerwcu linii Katowice-Wisła Koleje Śląskie będą potrzebowały ok. 25 nowych pracowników - m.in. kierowników pociągów i konduktorów.</p><p>Pytany o wizję przyszłości przewozów kolejowych w regionie Czopik wskazał, że władze samorządu widzą na torach woj. śląskiego miejsce dla kilku konkurujących ze sobą na regulowanym rynku przewoźników. Wśród nich mogłyby się znaleźć Przewozy Regionalne - zrestrukturyzowane przez podział i zarządzane ze szczebla województwa.</p><p>Według Czopika wypracowanie porozumienia w sprawie zasad przechodzenia pracowników śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych do Kolei Śląskich jest realne w ciągu najbliższego miesiąca. Sekretarz zastrzegł jednak, że za powiązaną z tym sprawę uważa wypracowanie sposobu przekazania części taboru PR na rzecz Kolei Śląskich. Dotąd Przewozy nie chciały na to się zgodzić. Datę kolejnego spotkania wyznaczono na 21 lutego.</p><p>Niezależnie od spraw gwarancji pracowniczych, mają też toczyć się negocjacje dotyczące wysokości dofinansowania, która ma być zapisana w tegorocznej umowie samorządu z PR na świadczenie przewozów. "Tutaj sprawy nie prezentują się różowo. Aktualna oferta (Przewozów - PR), mimo że niższa od pierwotnej, ciągle finansowo jest nie do udźwignięcia przez województwo" - zaznaczył Czopik. Dodał, że końca dobiega audyt zlecony w śląskim zakładzie PR przez samorząd.</p> Nawet Rosja zbuduje szybką kolej przed nami. Światowe koncerny biją się o kontrakt http://forsal.pl/artykuly/592987,miedzynarodowe_koncerny_bija_sie_o_kontrakt_na_budowe_szybkiej_kolei_w_rosji.html 2012-02-10T16:33:42Z <p>Rosja planuje zbudować połączenie kolejowe pomiędzy Moskwą a Petersburgiem przed Mistrzostwami Świata w piłce nożnej w 2018 roku. O kontrakt na budowę i obsługę szybkiej kolei wart 21 mld USD walczą firmy takie jak niemiecki <strong>Siemens</strong> i koreański <strong>Samsung</strong>.</p><p>Poza dwiema korporacjami tematem zainteresowane są także m.in. francuski <strong>Alstom</strong> i <strong>Bouygues</strong>, włoskie <strong>Finmeccanica</strong> i <strong>UniCredit</strong> oraz południowokoreański oddział Hyundai – poinformowała Yelena Shebunina, szefowa<strong> OAO High-Speed Rail Lines</strong> (OAO Szybkie Linie Kolejowe) w wywiadzie dla Bloomberga w Moskwie. A to nie koniec listy chętnych.&#160;</p><p>Firma OAO Szybkie Linie Kolejowe, należąca do państwowego monopolisty OAO Russian Railways, opublikuje listę firm startujących w przetargu we wrześniu. Zanim wyłoniony zostanie zwycięzca, spółka opracuje technologiczne, finansowe i prawne wymogi inwestycji.&nbsp;</p><p>„Rosja nie ma jeszcze szybkiej linii kolejowej, podczas gdy cały świat zaczął je budować już w latach 60. i 70.”, powiedziała Shebuninia. „Potencjalni kandydaci zgromadzili przez lata cenne doświadczenie, a to na pewno będzie uwzględnione w konkursie’. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/472466,hiszpania_ma_najdluzsza_siec_szybkich_kolei_w_europie_zdjecia.html" title="Hiszpania ma najdłuższą sieć &lt;strong&gt;szybkich&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;kolei&lt;/strong&gt; w Europie (ZDJĘCIA)">Hiszpania ma najdłuższą sieć <strong style="font-weight: normal;">szybkich</strong> <strong style="font-weight: normal;">kolei</strong> w Europie (ZDJĘCIA)</a></p><p>Moskwa i Petersburg, jako gospodarze Mundialu 2018, podjęły się organizacji meczów piłkarskich. Rosja zobowiązała się do zbudowania połączeń pomiędzy dwoma miastami do 2017 roku. Zwycięzca przetargu na szybką kolej będzie również operatorem linii przez 30 lat. Przewidywana długość torów to 660 km. </p> LOT znosi zakaz noszenia biżuterii z elementami religijnymi przez personel http://forsal.pl/artykuly/592944,lot_znosi_zakaz_noszenia_bizuterii_z_elementami_religijnymi_przez_personel.html 2012-02-10T13:29:21Z <p>Media donosiły, że w nowym wewnętrznym rozporządzeniu na temat zasad umundurowania pracowników pokładowych LOT miał pojawić się zapis, iż niedozwolone jest noszenie w widocznym miejscu biżuterii obrazującej symbole religijne. Zapis ten wywołał oburzenie wśród m.in. prawicowych polityków, którzy napisali pisma m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich.</p><p>"W wewnętrznej instrukcji dotyczącej umundurowania personelu pokładowego PLL LOT zapisane zostały zasady ich wyglądu w trakcie pracy dotyczące m.in. uczesania, makijażu. Był też zapis mówiący o tym, że nie powinno się nosić w widocznym miejscu biżuterii z elementami religijnymi" - powiedział Chorzewski. Jego zdaniem cała sprawa została "wyolbrzymiona i wypaczona".</p><p>"Ze względu na kontrowersje, jakie powstały wokół tej sprawy, postanowiliśmy usunąć zapis w instrukcji, która wchodzi w życie 1 marca br. Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Jednocześnie pragniemy jeszcze raz jednoznacznie i stanowczo stwierdzić - intencją kontrowersyjnego zapisu w regulaminie wewnętrznym dla personelu pokładowego nie była absolutnie chęć, czy dążenie pracodawcy do ograniczania w jakikolwiek sposób wolności pracownika do wyznania lub demonstrowania jego przekonań religijnych" - przekazał Chorzewski.</p><p>Podkreślił, że "nikt nie zabronił noszenia biżuterii z symbolami religijnymi np. pod umundurowaniem".</p><p>Wyjaśnił, że intencją zapisu było zapewnienie spokoju na pokładach samolotów, które są specyficznym miejscem, gdzie zachowanie i wygląd personelu musi wyrażać szacunek wobec każdego pasażera.</p><p>"Personel pokładowy, ze względu na szczególne warunki pracy, powinien zachowywać się powściągliwie i analogiczne do standardów obowiązujących u innych przewoźników. Musimy unikać sytuacji, w których ktokolwiek poczułby się dyskryminowany czy urażony. Bronimy w ten sposób spokoju na pokładzie, który jest absolutnie niezbędny do sprawnego świadczenia usług przez linię lotniczą" - zaznaczył Chorzewski.</p><p>Zaznaczył, że podobne standardy obowiązują także w innych liniach, nie tylko europejskich, ale również należących do państw zamieszkałych przez wyznawców różnych religii. Powiedział, że to linia decyduje sama, jakie zapisy wprowadza.</p><p>"Zapisy takie znajdują się w regulaminach innych służb mundurowych, takich jak służby celne czy straż graniczna" - dodał.</p><br /> Bieńkowska: fundusz infrastrukturalny nie podoba się nie tylko Polsce http://forsal.pl/artykuly/592940,bienkowska_fundusz_infrastrukturalny_nie_podoba_sie_nie_tylko_polsce.html 2012-02-10T13:25:27Z <p>Polska sprzeciwia się przekazywaniu do nowego unijnego funduszu na lata 2014-2020 "Łącząc Europę" (CEF) 10 mld euro z Funduszu Spójności, z którego korzystają biedniejsze kraje UE m.in. Polska. Funduszem ma zarządzać Bruksela, a nie - jak w przypadku środków spójności - poszczególne kraje i regiony. Mają być z niego finansowane ogólnoeuropejskie korytarze transportowe, energetyczne i połączenia telekomunikacyjne. Cały budżet CEF ma wynieść 50 mld euro.</p><p>"Jest to wyjęcie 10 mld euro z polityki spójności, której podlega tylko część krajów UE i przeniesienie tego na poziom całej UE. Tak naprawdę jest to sięgnięcie do środków od wielu lat zarezerwowanych dla wyznaczonych kryteriami krajów europejskich i udostępnienie krajom, które do tej pory z funduszy spójności korzystać nie mogły (stara Europa - PAP)" - powiedziała w piątek polskim dziennikarzom w Brukseli Bieńkowska.</p><p>Pytana o szanse przeforsowania polskiego stanowiska, powiedziała, że uważa, iż sprawa nie jest przesądzona, dopóki "nie będzie końca negocjacji i zgody 27 krajów". Zauważyła jednocześnie, że "rzeczywiście KE jest w stanie wiele za istnienie tego instrumentu oddać". "Jest nadzieja, że jeżeli iluś krajom się propozycja nie podoba, to jakiś nacisk będzie" - powiedziała.</p><p>Wyjaśniła, że wszystkim krajom - także starej Europie - nie podoba się, że fundusz ma być zarządzany z Brukseli, bo jest to postrzegane jako zwiększanie kompetencji KE względem krajów członkowskich. Niechętne oddaniu środków są też inne kraje korzystające z Funduszu Spójności.</p><p>Jej zdaniem, KE - by zarządzać CEF - musiałaby powołać specjalną agencję i trudno wyobrazić sobie np. przeprowadzanie przez nią przetargów na inwestycje realizowane w krajach, nie mówiąc o tym, "jak połączyć to z wołaniem o mniejszą liczbę urzędników".</p><p>Minister zaznaczyła też, że - wbrew pewnym opiniom - CEF nie jest uzupełnieniem polityki spójności.</p><p>"W Polsce jest wyobrażenie, że (...) będziemy mieli dodatkowe pieniądze na infrastrukturę transportową. Tak nie jest. Są wyznaczone pewne korytarze i tylko do nich będzie można uzyskać wsparcie z tego instrumentu i to są w Polsce wyłącznie drogi wiodące na wschód, czyli Via Baltica z potężnymi problemami środowiskowymi" - powiedziała. Dodała, że z tego funduszu Polska nie dostanie dofinansowania na koleje dużych prędkości.</p><p>Wyjaśniła, że jeżeli do pewnego momentu projekty Via Baltica (droga do krajów nadbałtyckich) nie będą przygotowane w Polsce "perfekcyjnie", a przez problemy środowiskowe przedłużą się procedury, to wtedy "KE ma prawo przesunąć środki na inne kraje". Bowiem - jak podkreśliła - środki funduszu nie będą podzielone na tzw. koperty narodowe.</p><p>Komisja Europejska przedstawiła swoje propozycje dotyczące realizacji polityki spójności w latach 2014-2020 w pakiecie projektów rozporządzeń, które opublikowała w październiku.</p><p>Rada Ministrów przyjęła oficjalne stanowisko odnośnie propozycji KE w drugiej połowie stycznia.</p><br /> Bieńkowska: W marcu KE zadecyduje o transferze funduszy z kolei na drogi http://forsal.pl/artykuly/592895,bienkowska_w_marcu_ke_zadecyduje_o_transferze_funduszy_z_kolei_na_drogi.html 2012-02-10T11:48:18Z <p>Latem ubiegłego roku Polska złożyła wniosek do Komisji Europejskiej o przesunięcie 1,2 mld euro z<strong> projektów kolejowych</strong> na drogowe - w ramach funduszy UE na rozwój infrastruktury w latach 2007-2013. KE wstępnie odpowiedziała, że się nie zgodzi, gdyż środki powinny zostać w sektorze kolejowym i być wydane np. na projekty rewitalizacyjne. Reakcja KE spowodowała, że w Polsce zaczęto poszukiwać projektów kolejowych, które jednak mogłyby zostać zrealizowane z unijnych funduszy.</p><p>"Jestem realistką i uważam, że mając wszystkie dane z Polski, iż raport (który KE ma przygotować do końca lutego) nie pokaże, że jest w tym momencie potencjał projektów na kolei, które mogą zakończyć się do 2015 roku" - powiedziała w piątek w Brukseli na spotkaniu z polskimi dziennikarzami Bieńkowska.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a title="Nowak: autostrady A1 i A4 nie bedą gotowe na Euro 2012" href="http://forsal.pl/artykuly/592552,nowak_autostrady_a1_i_a4_nie_beda_gotowe_na_euro_2012.html">Nowak: autostrady A1 i A4 nie bedą gotowe na Euro 2012</a></p><p>Dodała, że resort ma informacje z KE, że jej raport ws. polskiego wniosku będzie gotowy do końca lutego, a "w marcu będzie podjęta decyzja". "Liczę, że to będzie przynajmniej częściowe przesunięcie" - zaznaczyła. Jej zdaniem - w przeciwnym razie - za rok sytuacja będzie wyglądała tak samo i Polska znowu zwróci się o przesunięcie pieniędzy. "Mówię to ze smutkiem" - powiedziała minister.</p><p>Zauważyła, że propozycja KE, by realizować projekty rewitalizacji kolei (a nie tylko nowe inwestycje) jest cały czas "powtarzana ustnie". "Nie mamy nic +na papierze+ w tej sprawie, być może po decyzji (ws. przeniesienia) jakieś ostateczne stanowisko KE określi" - powiedziała.</p><p>"Nasze koleje mówią, że mają projekty rewitalizacyjne, natomiast ja muszę zobaczyć te projekty w ministerstwie i wtedy się o nich wypowiedzieć. Póki co przy pierwszym złożeniu projektów PKP PLK ani jednego projektu nie złożyła poprawnie, więc jak zobaczę te projekty, to wtedy będę mówić, że można je złożyć do Komisji do dofinansowania" - oceniła Bieńkowska. Dodała, że dotąd nie widziała tych projektów, "pomimo wielomiesięcznego słuchania, że są".</p><p>Do tej pory - jak poinformowała - Polska podpisała umowy na ok. 75 proc. wszystkich unijnych środków (68 mld euro), jakie przyznano jej na lata 2007-2013 r.</p> Węgry: Dunaj zamrznięty, żegluga wstrzymana http://forsal.pl/artykuly/592847,wegry_dunaj_zamrzniety_zegluga_wstrzymana.html 2012-02-10T10:29:48Z <p>Poprzedni raz Dunaj w Budapeszcie zamarzł ćwierć wieku temu.</p><p>Lód zablokował Dunaj na długości setek kilometrów w Austrii, Bułgarii, Chorwacji i Serbii. W czwartek w wielu punktach wstrzymano ruch rzeczny na polecenie władz i żegluga na tym wielkim europejskim szlaku handlowym została sparaliżowana.</p><p>Na Węgrzech w ciągu ostatnich 24 godzin z wychłodzenia zmarły dwie osoby, podnosząc liczbę ofiar mrozu do co najmniej 22 - podała węgierska agencja MTI.</p><p>Według meteorologów temperatura w niektórych węgierskich komitatach (województwach) może spaść do 20 stopni poniżej zera.</p> Koniec strajku Air France, ale możliwe kolejne protesty http://forsal.pl/artykuly/592661,koniec_strajku_air_france_ale_mozliwe_kolejne_protesty.html 2012-02-09T20:15:40Z <p>Jak podały w komunikacie francuskie linie lotnicze, mimo zakończenia protestu można spodziewać się w piątek "kilku opóźnień", gdyż trwające od kilku dni mrozy utrudniają uruchomienie samolotów.</p><p>Według informacji przewoźnika w czwartym, ostatnim dniu strajku personelu odbyło się 65 proc. zaplanowanych lotów na długich dystansach i 75 proc. na średnich i krótkich. Większość rejsów odwołano już z wyprzedzeniem, jednak kilkadziesiąt innych anulowano dopiero w ostatnim momencie. Tak jak w poprzednich dniach zakłócenia dotknęły także największe paryskie lotnisko Roissy-Charles de Gaulle.</p><p><strong>Linie Air France</strong> podały, że strajk kosztował je dziennie od 8 do 10 mln euro. Jak sprecyzowano, ta liczba obejmuje odszkodowania dla pasażerów, zmiany w rezerwacjach, jak również koszt wysłania do podróżnych około 170 tys. SMS-ów uprzedzających o zakłóceniach w ruchu.</p><p>Minister transportu<strong> Thierry Mariani</strong> przyjmie w piątek przedstawicieli francuskiego związku zawodowego pilotów (SNPL), który był szczególnie aktywny podczas czterodniowego strajku. Spotkanie ma zapobiec kolejnemu kilkudniowemu protestowi w następnych dniach, o którym mówią już związkowcy, jeśli rząd nie spełni ich żądań.</p><p>Personel pokładowy i naziemny francuskiego transportu lotniczego sprzeciwia się rządowemu projektowi zmian prawnych, który - zdaniem związków zawodowych - w rzeczywistości podważa prawo do strajku. Dokument został przyjęty w styczniu przez Zgromadzenie Narodowe, a 15 lutego ma być omawiany przez Senat.</p><p>Projekt, wspierany przez centroprawicowy rząd, przewiduje m.in., że pracownicy, którzy chcą strajkować, mają obowiązek zadeklarować indywidualnie udział w proteście z 48-godzinnym wyprzedzeniem. Proponowane przepisy pozwolą także na informowanie pasażerów z 24-godzinnym wyprzedzeniem o odwołanych lotach.</p><p>Przedstawiciele rządu powtarzają w ostatnich dniach, że nie ugną się pod presją protestujących. Minister ds. transportu Nathalie Kosciusko-Morizet podkreśliła we wtorek, że "nie ma powodu, aby ten konflikt socjalny zmuszał Francuzów do spędzania nocy i dni z rodzinami na lotniskami". Skrytykowała także niektórych pilotów, którzy w ostatniej chwili ogłosili, że przyłączą się do strajku.</p><p>Podobne zasady ograniczające możliwość strajkowania wprowadzono już w 2007 roku na francuskiej kolei i w paryskim metrze.</p><br /> Szykuje się zamach na polski rynek czarterów http://forsal.pl/artykuly/592129,travel_holding_z_bingo_airways_rusza_na_podboj_rynku_czarterow.html 2012-02-10T20:12:33Z <p class="tresc">Travel Holding International, niewielkie biuro turystyczne z Luksemburga, chce zawojować polski rynek. Niemożliwe? Nie do końca. W zrealizowaniu ambitnego planu ma pomóc zakup 50 proc. udziałów w Bingo Airways, linii czarterowej założonej i kierowanej przez Marka Sidora, legendy branży lotniczej.</p><h2>Wielkie plany</h2><p class="tresc">Nieoficjalnie wiadomo, że koszt transakcji to niespełna 10 mln zł. Dzięki tym pieniądzom Bingo ma wyleasingować trzy samoloty Airbus A320. To etap zakrojonego na szeroką skalę planu stworzenia w Polsce od podstaw pierwszego z prawdziwego zdarzenia touroperatora, który nie tylko będzie oferował wycieczki, ale też woził pasażerów na zagraniczne wczasy swoimi samolotami.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/582042,bingo_airways_celuje_w_cwierc_miliona_pasazerow.html">Bingo Airways celuje w ćwierć miliona pasażerów</a></p><p class="tresc"><br /><a href="http://forsal.pl/artykuly/584292,drogi_wyjazd_autem_na_ferie.html"></a></p><p class="tresc">Co ciekawe, już w pierwszym roku działalności Bingo Airways i Travel Holding chcą zdobyć i przewieźć nawet 250 tys. pasażerów.</p><p class="tresc">Szefowie działających w Polsce biur podróży przecierają oczy ze zdumienia. – To byłby rekord świata. Nigdy nikomu to się jeszcze nie udało – mówi Maciej Truskolaski, prezes Sky Clubu. Uważa, że do osiągnięcia takiego wyniku potrzebne są duże środki. – Zdobycie takiej liczby klientów wymaga gigantycznych pieniędzy na promocyjne ceny – dodaje Truskolaski.</p><p class="tresc">Czy dojdzie do wojny cenowej? Prezes Sky Clubu tego nie wyklucza, choć nie uważa, aby luksemburska firma, o której niewiele słyszał, zrobiła coś takiego.</p><p class="tresc">Przypomina, że przed laty polski rynek turystyczny chciał podbić o wiele bardziej renomowany skandynawski Ving. Firma pojawiła się u nas w 1998 r., ale pieniędzy wystarczyło jej tylko na pięć lat. W utrzymaniu się na rynku nie pomogło Vingowi nawet połączenie sił z Itaką. W 2003 r. Skandynawowie wyszli z Polski.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/584292,drogi_wyjazd_autem_na_ferie.html">Drogi wyjazd autem na ferie</a><a href="http://forsal.pl/artykuly/582042,bingo_airways_celuje_w_cwierc_miliona_pasazerow.html"></a></p><p class="tresc">Szef Bingo Airways nie chce zdradzić szczegółów planu. – Rozpoczniemy działalność w kwietniu – zapowiada Marek Sidor, prezes Bingo Airways.</p><p class="tresc">Wiadomo, że firma zamierza skoncentrować się na rynku śródziemnomorskim. W branży aż huczy o jej planach. Nieoficjalnie wiadomo, że chce mieć nawet 10 samolotów. Wtedy firma wykonywałaby usługi lotnicze także dla innych biur turystycznych.</p><p class="tresc">A jest o co walczyć. Tylko w zeszłym roku Enter Air, największy gracz na rynku przewozów czarterowych, działający niespełna dwa lata, przewiózł milion pasażerów.</p><p class="tresc">Eksperci zwracają jednak uwagę, że dziś sytuacja jest inna niż w czasach, gdy ruszał Enter – dwa lata temu zbankrutowały Centralwings oraz Eurocypria i na rosnącym rynku polskim powstała luka. Tyle że rok później w ślady Enter Air poszły Yes Airways, które chcą mieć 8 – 9 samolotów (na razie dysponują trzema maszynami), ruszyły również Small Planet oraz Air Poland. I wciąż działa LOT.</p><h2>Na narty za Atlantyk</h2><p class="tresc">Optymistów jednak nie brakuje. – Wejście z nową ofertą na polski rynek wciąż może się okazać sukcesem – uważa Tomasz Kułakowski z firmy Tok Consulting. Twierdzi, że odsetek Polaków wybierających czartery jako sposób podróżowania na wakacje jest wciąż dużo mniejszy niż w innych krajach Unii.</p><p class="tresc">Warunek jest jeden: oferta musi być ciekawa i atrakcyjna cenowo.</p><p class="tresc">Z drugiej strony inicjatywie sprzyja rynek. Żniwa rozpoczną się wraz z weekendem majowym, a potem przyspieszą w trakcie mistrzostw piłkarskich Euro 2012.</p><p class="tresc">W 2010 r. na pokłady samolotów czarterowych wsiadło 3,2 mln turystów – o 9 proc. więcej niż w 2009 r. W tym roku według prognoz Marka Sidora możemy poprawić zeszłoroczny wynik nawet o 300 tys. pasażerów. Oznacza to, że linie lotnicze obsłużą w sumie blisko 4 mln turystów.</p><p class="tresc">– Rynek czarterowy w Polsce szybko wzrasta, a to na pewno zwiększa szanse Travel Holding. Tyle że z drugiej strony mamy do czynienia z sezonowością – zauważa Marek Sławatyniec, szef Aviareps Polska. Problemem dla firmy będzie zagospodarowanie samolotów w zimie.</p><p class="tresc">Jaką receptę na sukces ma Marek Sidor? Konserwatywne planowanie i być może próba wyjścia z ofertą zimową na trasy atlantyckie. Ten kierunek to wciąż ziemia niczyja, bo przewoźników straszą zbyt wysokie koszty takich połączeń związane choćby z koniecznością posiadania np. o wiele droższych od mniejszych boeingów 737 długodystansowych maszyn 767.</p><p class="tresc">Tyle że o takich lotach już myślą inni. Nieoficjalnie wiadomo, że przymierza się do nich Enter Air.</p><h2><span class="funkcja"></span></h2><h2>Powiązana z Amerykanami</h2><p class="ramka-txt">Travel Holding International to biuro turystyczne z Luksemburga. W Polsce spółka sprzedaje wycieczki głównie firmom. Przedstawiciele Bingo Airways nie chcą wiele mówić na temat nowego inwestora. Wiadomo, że jest on powiązany z firmą amerykańską Travel Holdings, która powstała w 2004 r. w wyniku mariażu Tourico Holidays, LastMinuteTravel.com i Travel Global Systems. Spółka współpracuje na całym świecie z sieciami hotelowymi, gwarantując 16 tys. miejsc noclegowych. W internecie sprzedaje oferty nie tylko swoje, ale i innych graczy. Pełni tym samym funkcję integratora rynku turystycznego.</p><p class="ramka-txt">Główna siedziba firmy znajduje się w Orlando, ale ma ona też lokalne oddziały w USA, Azji i Europie.</p><p class="ramka-txt">Bingo Airways to spółka założona w listopadzie 2010 r. Przed objęciem udziałów przez Travel Holding należała do Marka Sidora i Andrzeja Moździerza.</p> „Most dinozaur” - największe miasto świata ma nowy symbol http://forsal.pl/artykuly/592534,tokyo_gate_bridge_most_dinozaur_w_tokio_zdjecia.html 2012-02-10T08:10:51Z <p><strong>Tokyo Gate Bridge</strong> ma zostać oddany do użytku 12. lutego 2012 roku. Długi na 2618 i wysoki na 87,8 metrów olbrzym połączy Wakasu w dzielnicy Koto Ward z parkiem Jonanjima w Ota Ward. Centralny odcinek mostu ma 440 metrów długości. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/475050,metropolie_ktore_rzadza_gospodarka_pieciu_kontynentow_zdjecia.html">Metropolie, które rządzą gospodarką pięciu kontynentów (ZDJĘCIA)</a></p><p>Ze względu na nietypowy kształt japońskie media nazwały <strong>Tokyo Gate Bridge </strong>„mostem dinozaura”, ponieważ kształtem przypomina dwa zwrócone ku sobie dinozaury.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/511888,ranking_swiatowych_metropolii_ktore_miasto_jest_najlepsze_na_swiecie.html">Ranking światowych metropolii. Które miasto jest najlepsze na świecie?</a></p><p>Nowy most rozciąga się na obszarze pasa morza do portu tokijskiego. Jego wysokość musiała zostać ograniczona poniżej 100 m ze względu na samoloty lądujące i wylatujące z pobliskiego lotniska Haneda.&nbsp;</p><p>Aby obejrzeć galerię, kliknij w zdjęcie poniżej:&nbsp; </p><p><a href="http://forsal.pl/grafika/592534,91211,most_dinozaur_najwieksze_miasto_swiata_ma_nowy_symbol.html"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/745000/745921-male-tokio.jpg" /></a> </p> Kierowcy nie pojadą na Euro 2012 autostradami A1 i A4 http://forsal.pl/artykuly/592552,nowak_autostrady_a1_i_a4_nie_beda_gotowe_na_euro_2012.html 2012-02-09T13:53:21Z <p>"Dzisiaj przyznaję i boleję nad tym faktem i też mogę przeprosić, że odcinki A1 i A4 nie będą gotowe na Euro 2012" - powiedział Nowak na konferencji prasowej. Przypomniał, że kłopot z dotrzymaniem terminów może być także na A2 między Strykowem a Konotopą. Problemy dotyczą jednego z odcinków tej drogi - fragmentu C. Jak zaznaczył Nowak, z powodu silnego mrozu nie są prowadzone tam prace budowlane, jedynie porządkowe. Drogowcy mają powrócić na plac, gdy przestanie być mroźno.</p><p>"Boleję nad faktem, że nasze bardzo ambitne - moim zdaniem już wtedy zbyt ambitne - plany o możliwości uzyskania przejezdności na tych wszystkich odcinkach do czerwca 2012 r. nie będą zrealizowane" - zaznaczył szef resortu.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591703,rzad_sklada_sprawozdanie_o_stanie_przygotowan_do_euro_2012.html" title="Rząd składa sprawozdanie o stanie przygotowań do &lt;strong&gt;Euro&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;2012&lt;/strong&gt;">Rząd składa sprawozdanie o stanie przygotowań do <strong style="font-weight: normal;">Euro</strong> <strong style="font-weight: normal;">2012</strong></a></p><p>Minister przypomniał, że od pierwszego dnia urzędowania mówił, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie wszystkie planowane na Euro drogi będą gotowe - a nawet przejezdne na mistrzostwa. "Pod koniec listopada już powiedziałem, że najprawdopodobniej nie będzie przejezdności na A1 i A4 - opóźnienia są tam największe" - powiedział Nowak. Podkreślił, że budowę dróg utrudniły ubiegłoroczne powodzie i podtopienia. Zapowiedział, że wobec wykonawców, którzy nie wywiązują się z kontraktów i nie dotrzymują zawartych w nich terminów będą egzekwowane kary.</p><p>Dodał, że choć, autostrady A1 i A4 nie będą gotowe na mistrzostwa, to powstaną w terminie kontraktowym, czyli na jesieni 2012 r.</p><p>"Dzisiaj moją intencją, jako przedstawiciela strony publicznej, jest staranie się o to, aby dzień po dniu, te prace szły i szły jak najszybciej, żebyśmy na Euro byli gotowi z maksimum tego co będzie możliwie" - powiedział Nowak. "Prowadzimy usilne starania, by przyspieszyć tam, gdzie można, ale pewnych zapóźnień sprzed wielu miesięcy już się nie da nadrobić - dodał. "Bardzo ambitnym zadaniem było - nad czym pracujemy teraz - żeby była przejezdność na tych odcinkach, ale nigdy nie mogło być powiedziane w 100 proc., (...) że będzie ona zagwarantowana" - podkreślił minister.</p><p>Ministerstwo transportu przygotowało projekt zmian w przepisach, który zakłada, że nadzór budowlany będzie mógł zezwolić na użytkowanie drogi pomimo tego, że nie wszystkie prace budowlane lub wykończeniowe zostaną zakończone. Nadzór będzie mógł też dopuścić drogę do użytku nawet jeśli nie będzie ona spełniać wszystkich wymagań nałożonych przez prawo ochrony środowiska. Taka droga musi jednak - w świetle proponowanych zmian - spełniać wymogi prawa budowlanego, dotyczące bezpieczeństwa użytkowników.</p><p>Na Euro 2012 w Polsce miało być około 3 tys. kilometrów najlepszej jakości dróg - autostrad i dróg ekspresowych. Wiadomo już, że przed mistrzostwami nie powstanie odcinek A1 Stryków-Pyrzowice, prawdopodobnie nie uda się też ukończyć odcinków A1 Toruń-Stryków oraz A4 Kraków-Rzeszów. Wciąż niepewna jest sytuacja na odcinku A2 Stryków-Konotopa. Wykonawcy zapewniają, że droga będzie przejezdna w maju (a gotowa na jesieni). Jednak eksperci wskazują, zostanie to osiągnięte tylko przy bardzo sprzyjających warunkach.</p>