© 2008 INFOR PL S.A.
INFOR PL S.A.
Forsal.pl: wynagrodzenia
2012-02-12T06:40:14+01:00
INFOR PL S.A.
http://forsal.pl/atom/tagi/wynagrodzenia
Nie wszystkie dochody wykażesz w rocznym zeznaniu PIT
http://forsal.pl/artykuly/592953,nie_wszystkie_dochody_wykazesz_w_rocznym_zeznaniu_pit.html
2012-02-10T13:48:31Z
<p>Powszechnym obowiązkiem ciążącym na podatnikach, którzy w trakcie roku podatkowego uzyskali dochody podlegające opodatkowaniu, jest dokonanie rocznego rozliczenia podatku dochodowego. W tym celu należy do 30 kwietnia złożyć do deklarację PIT. Niewywiązanie się z tego obowiązku w wyznaczonym terminie grozi odpowiedzialnością karno-skarbową. Choć to dopiero luty, warto zastanowić się nad tym, czy w każdym przypadku podatnik musi wypełnić stosowny formularz, jak również jakie dochody muszą, a jakie nie, zostać w nim wykazane. </p><h2>Większość dochodów skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego</h2><p>W myśl artykułu 9 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, opodatkowaniu podatkiem dochodowym generalnie podlegają wszystkie uzyskiwane przez podatnika dochody. Warto przy tym podkreślić, że w przypadku gdy podatnik uzyskuje dochody z więcej niż jednego źródła, opodatkowaniu podlega suma wartości przypadających na poszczególne z nich. </p><p>W związku z obowiązkiem rozliczenia uzyskanych dochodów należy je wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym. Niedopełnienie tego obowiązku stanowi wykroczenie, a w niektórych przypadkach nawet przestępstwo skarbowe zagrożone co najmniej karą grzywny. </p><p>Uwaga! Nie rozlicza się podatku dochodowego od:</p><p>1)przychodów z działalności rolniczej, z wyjątkiem przychodów z działów specjalnych produkcji rolnej;<br />2) przychodów z gospodarki leśnej;<br />3) przychodów podlegających przepisom o podatku od spadków i darowizn;<br />4) przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy;<br />5) przychodów z tytułu podziału wspólnego majątku małżonków w wyniku ustania lub ograniczenia <br />małżeńskiej wspólności majątkowej oraz przychodów z tytułu wyrównania dorobków po ustaniu rozdzielności majątkowej małżonków lub śmierci jednego z nich;<br />6) przychodów (dochodów) armatora opodatkowanych podatkiem tonażowym;<br />7) świadczeń na zaspokojenie potrzeb rodziny. </p><h2>Dochody opodatkowane ryczałtowo przez płatnika podatku</h2><p>Jeśli uzyskujemy dochód podlegający opodatkowaniu nie zawsze trzeba go wykazać w zeznaniu a nawet zapłacić od niego podatek. Pierwszy wyjątek od obowiązkowego ujęcia w formularzu PIT, stanowią dochody uzyskiwane przez podatnika, które zostały uprzednio opodatkowane ryczałtem przez płatnika podatku dochodowego. Należą do nich odsetki bankowe, dywidendy, a także różnego rodzaju dochody pochodzące z funduszy inwestycyjnych.</p><h2>Dochody podlegające zwolnieniu przedmiotowemu</h2><p>Wypełniając deklarację podatkową trzeba zwrócić także szczególną uwagę na przychody, które zostały zwolnione z podatku. Oznacza to, że chociaż dochód został uzyskany z przychodu podlegającego opodatkowaniu np. ze stosunku pracy, to jednak podatku od niego nie płacimy właśnie z uwagi na zwolnienie. Pełny katalog przychodów, które nie powodują powstania obowiązku podatkowego został przedstawiony w artykule 21 wspomnianej ustawy. Znajdziemy tam około 130 różnych świadczeń. Wiele z nich uzależnione jest od spełnienia dodatkowych warunków lub limitowane określoną kwotą, jak np. stypendia dla studentów. </p><h2>Becikowe i nie tylko</h2><p>Do najważniejszych przychodów zwolnionych z opodatkowania należą różnego rodzaju świadczenia rodzinne, a więc dodatki rodzinne i pielęgnacyjne, jak również świadczenia pieniężne otrzymywane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów. Warto podkreślić, że zasada ta dotyczy również kwoty otrzymywanej w związku z wychowaniem dziecka do 25 roku życia. Ponadto, zwolnieniem od podatku zostały objęte także zasiłki porodowe, w tym także jednorazowe zasiłki z tytułu urodzenia dziecka, czyli popularne becikowe.</p><p>Podatnik powinien pamiętać, że we wspomnianym wykazie przychodów zwolnionych z opodatkowania zostały ujęte zapomogi otrzymywane w przypadku indywidualnych zdarzeń losowych, klęsk żywiołowych, jak również długotrwałej choroby lub śmierci, jednakże do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 2 280 zł. Zwolnieniem objęte są też świadczenia ponoszone przez pracodawcę z tytułu zakwaterowania pracowników (do wysokości 500 zł miesięcznie). </p><h2>Zaznanie zerowe, czyli kwota wolna od podatku</h2><p>Warto również pamiętać o tym, że w sytuacji, gdy wartość sumy dochodów osiągniętych w roku podatkowym nie przekracza kwoty wolnej od podatku ( w 2011 r. wartość graniczna wynosi 3 091 zł ), dochody te nie podlegają opodatkowaniu PIT. </p><p>Nie oznacza to bynajmniej, że w takim przypadku podatnik zwolniony jest ze złożenia zeznania podatkowego. Wykazuje on jedynie wartość 0 zł w rubryce przewidzianej na wpisanie kwoty dochodów podlegających opodatkowaniu. Ponadto warto pamiętać o tym, że pobrane zaliczki na PIT, związane z takim dochodem podlegają zwrotowi jako nadpłata podatku.</p>
Nowe zasady emerytalne poznamy w tym tygodniu
http://forsal.pl/artykuly/591781,nowe_zasady_emerytalne_poznamy_w_tym_tygodniu.html
2012-02-10T08:24:23Z
<p class="tresc">Projekt w wersji rządowej koncentruje się tylko na zapisach podnoszących wiek. Zmienione zostały inne, które mogły budzić dodatkowe kontrowersje. Tak się stało z pomysłem, by już od 2013 roku skokowo podnieść do 67 lat granicę wieku, w którym emeryt może bez ograniczeń dorabiać do emerytury. Według obecnej wersji ta granica ma być przesuwana równolegle do podnoszenia wieku emerytalnego. Upadły pomysły na podniesienie wieku uprawniającego do tzw. rent wdowich. – Premier zdecydował, by usunąć wszystkie zapisy mogące utrudnić przyjęcie ustawy – mówi jedna z osób przygotowujących projekt. W projekcie nie ma też pomysłów PSL skracania wieku emerytalnego dla matek. Ludowcy nie zamierzają jednak rezygnować i niewykluczone, że na etapie prac sejmowych dojdzie do ponownych ostrych negocjacji.</p><p class="tresc">Projekt ma za to od początku wsparcie ekonomistów. Ich zdaniem zmiany trzeba przeprowadzić, bo system ubezpieczeń społecznych w obecnym kształcie nie udźwignie skutków starzenia się społeczeństwa. Gdyby zachować stare zasady, polskie przedsiębiorstwa mogłyby mieć problem z utrzymaniem konkurencyjności, bo niełatwo byłoby im pozyskiwać pracowników. Mała podaż pracy przekładałaby się na wzrost płac, co z kolei powodowałoby wzrost kosztów w firmach.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591666,budzet_panstwa_zyska_0_2_mld_zl_na_podwyzszeniu_wieku_emerytalnego_w_2013_r.html">Budżet państwa zyska 0,2 mld zł na podwyższeniu wieku emerytalnego w 2013 r.</a></p><p class="tresc">Według uzasadnienia do projektu ustawy, do którego dotarł DGP, wydłużenie wieku emerytalnego ma zwiększyć liczbę ludzi aktywnych na rynku pracy. Większa liczba pracujących przyczyni się do wzrostu PKB. Samym emerytom też się to opłaci, bo zwiększy się tzw. stopa zastąpienia, czyli wielkość emerytury w porównaniu z ostatnią pensją. Najbardziej wzrosną emerytury kobiet, którym finalnie wiek zostanie podniesiony o 7 lat. Zdaniem Marcina Mrowca, ekonomisty Pekao, w teorii rządowy plan jest dobry: im dłużej pracują obywatele, płacąc przy tym podatki i składki ubezpieczeniowe, tym presja na zadłużanie sektora finansów publicznych jest mniejsza. – Czy to zadziała w praktyce – to inna sprawa. Pytanie, czy większość osób będzie w stanie fizycznie wytrzymać do wieku emerytalnego. Jeżeli się okaże, że za kilka, kilkanaście lat wiek emerytalny jest wyższy, ale większość osób po sześćdziesiątce na kilka lat przed emeryturą jest bez pracy, to ta reforma nie spełni swojej roli – mówi analityk. Stąd postulaty, by zmiany obudować pomysłami na aktywizację osób w wieku przedemerytalnym.</p><p class="tresc">Rząd będzie próbował też przekonywać do zmian partnerów społecznych. W piątek zmiany w systemie emerytalnym będą głównym tematem prezydium komisji trójstronnej pod przewodnictwem jej nowego szefa, ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jej były szef, wicepremier Waldemar Pawlak zapowiedział wczoraj, że także wybiera się na posiedzenie i tego samego oczekuje od premiera. Donald Tusk deklarował bowiem, że będzie uczestniczył w pracach komisji w ważnych sprawach. Premier tego samego dnia ma rozmawiać o emeryturach z przedstawicielkami Kongresu Kobiet.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591431,po_sprobuje_wynagrodzic_kobietom_podwyzszenie_wieku_emerytalnego.html">PO spróbuje wynagrodzić kobietom podwyższenie wieku emerytalnego</a></p><p class="tresc">Na propozycje w sprawie zmian w systemie emerytalnym czeka prezydent Bronisław Komorowski. Na środę zaprosił przedstawicieli klubów parlamentarnych na konsultacje.</p><p class="tresc">– Pan prezydent chce się dowiedzieć, jak, zdaniem partii, powinno się zadbać o wysokość przyszłych emerytur ale jednocześnie o stabilność finansów publicznych i bezpieczeństwo systemu emerytalnego – mówi DGP prof. Irena Wóycicka, minister ds. społecznych w Kancelarii Prezydenta.</p><p class="tresc">Jak podkreśla, tematem spotkania u prezydenta nie będzie rządowy projekt przewidujący podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat oraz zrównanie go dla kobiet i mężczyzn. Nie został on bowiem jeszcze przedstawiony opinii publicznej.</p>
Nie płacisz podatków? Może Ci zostać połowa wynagrodzenia
http://forsal.pl/artykuly/592626,nie_placisz_podatkow_moze_ci_zostac_polowa_wynagrodzenia.html
2012-02-09T17:00:51Z
<p>Podatnicy, którzy zalegają z uregulowaniem swoich zobowiązań względem urzędu skarbowego muszą liczyć się z wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami, w tym także przymusową windykacją z majątku dłużnika. Należy pamiętać przy tym, że na poczet spłaty długów podatkowych organ podatkowy może zająć w zasadzie wszystko (chociaż są specyficzne wyłączenia, które mają pozwolić  na zachowanie przez podatnika swoistego minimum). Jedną z form zastosowania przymusowego rozliczenia podatkowego, jest egzekucja kwoty zaległości podatkowej z wynagrodzenia za pracę.</p><h2>Zaległość podatkowa</h2><p>Na początku analizy problemu dotyczącego egzekucji należności względem organu podatkowego z wynagrodzenia podatnika, warto zastanowić się co właściwie kryje się pod pojęciem zaległości podatkowych. Kwestia ta została uregulowana w Ordynacji Podatkowej, w myśl której za zaległość podatkową uznaje się niezapłacony w terminie płatności podatek, zaliczkę na podatek lub też ratę podatku.</p><p>Ponadto, warto pamiętać, że na równi z nieopłaconym w terminie zobowiązaniem podatkowym traktuje się wszelkiego rodzaju nadpłaty oraz kwoty zwrotu podatku, wykazane w zeznaniu podatkowym nienależnie lub w wysokości wyższej od należnej, które zostały już podatnikowi zwrócone lub zaliczone w poczet bieżących lub przyszłych zobowiązań podatkowych.</p><h2>Egzekucja z wynagrodzenia przez zawiadomienie</h2><p>Możliwość potrącenia zaległości podatnika względem urzędu skarbowego została przewidziana w zapisie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. W praktyce, zajęcie wynagrodzenia za pracę następuje na skutek doręczenia pracodawcy zawiadomienia o zajęciu części wynagrodzenia pracownika, która nie jest zwolniona spod egzekucji, na pokrycie egzekwowanych należności pieniężnych wraz z odsetkami z tytułu niezapłacenia należności w terminie i kosztami egzekucyjnymi.<br />Pracodawca nie wypłaca zajętej części wynagrodzenia pracownikowi, lecz przekazuje ją organowi egzekucyjnemu aż do pełnego pokrycia egzekwowanych należności pieniężnych.</p><h2>Maksymalnie 50 proc. wynagrodzenia</h2><p>Sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności podlegają potrąceniu z wynagrodzenia za pracę, po dokonaniu odpowiednich odliczeń, to znaczy odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych. Bardzo istotnym jest w tym przypadku to, że wartość potrącenia nie może przekroczyć połowy kwoty wynagrodzenia uzyskiwanego przez podatnika w związku z pracą.</p><h2>Kwota wolna od potrąceń</h2><p>Warto jednakże pamiętać, że ustawodawca przewidział także ograniczenie wysokości kwot potrącanych z wynagrodzenia podatnika, polegające na tym, że egzekucja zaległości podatkowych możliwa jest tylko i wyłącznie do pewnego momentu. Podatnikowi po dokonaniu wszelkich potrąceń musi pozostać kwota minimalnego wynagrodzenia w ujęciu netto, tak zwana kwota wolna od potrąceń. </p><p>Od 1 stycznia obowiązuje nowa wartość minimalnego wynagrodzenia za pracę wynosząca 1500 zł. Odliczając od tego składki na ubezpieczenie społeczne (205,65 zł), ubezpieczenie zdrowotne (116,49zł) i zaliczki na podatek (66 zł) pozostaje kwota wolna od potrąceń, opiewająca na kwotę 1111,86 zł. Należy jednakże zwrócić uwagę na to, że powyższa wartość kwoty wolnej od potrąceń ma zastosowanie tylko w przypadku, gdy zostały uwzględnione jedynie koszy podstawowe.</p><p>Reasumując, suma egzekucji zaległości podatkowych prowadzonych z wynagrodzenia za pracę nie może przekroczyć kwoty różnicy pomiędzy uzyskiwanym przez pracownika wynagrodzeniem a kwotą wolną od potrąceń.</p><h2>Przykład:</h2><p style="font-style: italic;">Miesięczne wynagrodzenie wynosi 2 000 zł brutto, oznacza to, że dochód otrzymywany przez podatnika „na rękę” jest równy 1459,48 zł. W myśl opisanego wyżej warunku 50% wartości netto wynagrodzenia, maksymalna suma potrącona w związku z egzekucją zaległości podatkowych powinna wynosić 729,54 zł. Jednakże ze względu na to, że kwota wolna od potrąceń w 2012 roku wynosi 1111,86 zł, egzekucja należności może odbywać się tylko z pozostałych 347,62 zł. </p>
GUS: przeciętna płaca wzrosła o 4,3 proc. w IV kw. 2011 r.
http://forsal.pl/artykuly/592531,gus_przecietna_placa_wzrosla_o_4_3_proc_w_iv_kw_2011_r.html
2012-02-09T13:31:15Z
<p>W ujęciu kwartalnym przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 5,0 proc.</p><p>Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2011 roku wyniosło 3 tys. 399,52 zł i jest to 5,4 proc. więcej rdr. </p>
Ile powinien zarabiać bankier?
http://forsal.pl/artykuly/592151,ft_brytyjczycy_zastanawiaja_sie_ile_powinien_zarabiac_bankier.html
2012-02-08T15:52:47Z
<p class="tresc">Kiedy <strong>Hester</strong> trzy lata temu został prezesem, bilans banku był większy niż PKB Wielkiej Brytanii. Pełno było w nim zasadzek w postaci złych długów i udziałów w deficytowych firmach, a morale pracowników legło w gruzach. Od tego czasu pozbył się niechcianych aktywów za 600 mld funtów i zaczął restrukturyzować deficytowe piony banku. Poniewczasie przedstawił nawet plan ograniczenia dziwacznych ambicji RBS w dziedzinie bankowości inwestycyjnej.</p><p class="tresc">Ale wielu Brytyjczyków zadaje sobie pytanie: czy Hester jest wart pieniędzy, które zarabia? Pytanie o tyle zasadne, że podatnicy są właścicielami 83 proc. banku.</p><p class="tresc">Warto sprecyzować, o jakie kwoty chodzi. Hester dostaje 1,2 mln funtów pensji rocznie, czyli sumę, o której większość ludzi może tylko pomarzyć. Jednak z powodu słabego kursu akcji, będącego w dużej mierze efektem ogólnych europejskich kłopotów, jego „długoterminowy plan motywacyjny”, w teorii wart aż 5 mln funtów rocznie, jest dziś bezwartościowy. Kilka dni temu Hester powiedział, że rezygnuje z rocznej premii – wartej wówczas niespełna milion funtów – po raz drugi w ciągu trzech lat.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/582740,koniec_bonanzy_dla_bankierow_ich_zarobki_zaczely_spadac.html">Koniec bonanzy dla bankierów. Ich zarobki zaczęły spadać</a></p><p class="tresc">Sir Philip Hampton, przewodniczący rady nadzorczej RBS, wziął w obronę Hestera, mówiąc, że nie jest w porządku, by prezes banku był zmuszany do rezygnowania z premii, na którą uczciwie zasłużył. Sir Philip jasno jednak dał do zrozumienia, że on i rada zdają sobie sprawę z potrzeby zmiany sposobu wynagradzania czołowych menedżerów RBS. Sir Philip twierdzi, że jeżeli chce się, by bankier kalibru Hestera pokierował dużą i skomplikowaną instytucją oraz zmaksymalizował wartość rządowego udziału, to trzeba mu odpowiednio zapłacić.</p><p class="tresc">Inne kraje nie wydają się tak uważać. W ubiegłym tygodniu Hiszpania wprowadziła zaporowe restrykcje w kwestii płac bankierów pracujących dla instytucji, które dostały jakąkolwiek pomoc rządową. Dla przykładu łączna pensja Rodrigo Rato, prezesa Bankia, skurczy się o trzy czwarte, do 600 tys. euro. W Niemczech podobny przepis obowiązuje od lat, a jego najbardziej znaną ofiarą jest <strong>Martin Blessing,</strong> prezes Commerzbanku. Podobnie jak w przypadku innych szefów częściowo znacjonalizowanych banków, jego łączne wynagrodzenie zostało ograniczone do 500 tys. euro. W USA, gdzie wilczy kapitalizm ma trwać po wieki wieków, istnieje dobrowolna tradycja, że prezesi podupadłych firm pobierają wynagrodzenie w wysokości jednego dolara rocznie, dopóki problemy nie zostaną rozwiązane.</p><p class="tresc">Jednak w Wielkiej Brytanii sugestie o ograniczeniu płac są przyjmowane jako sprzeniewierzenie się wolnemu rynkowi, a dobrowolne przyjęcie pensji w wysokości jednego dolara jako tani chwyt pod publiczkę.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/563700,brytyjscy_bankierzy_przyznaja_zarabiamy_za_duzo.html">Brytyjscy bankierzy przyznają: zarabiamy za dużo</a></p><p class="tresc">Co by się jednak stało, gdyby, tak jak Blessing w Niemczech i Rato w Hiszpanii, ich brytyjscy koledzy na podobnych stanowiskach przysiedli fałdów i wykonywali swoją pracę, ponieważ po latach zarabiania milionów postanowili zrobić coś dla dobra publicznego? Najlepszym rozwiązaniem dla banku i brytyjskich podatników byłoby wyznaczenie mu publicznie akceptowanej pensji w wysokości 500 tys. funtów rocznie.</p><p class="tresc">Jeżeli jednak to okaże się nierealistyczne, lepiej żeby rząd miał w zapasie innego bankiera formatu Hestera, który będzie potrafił rozbroić skomplikowany i ryzykowny bilans RBS, nie wysadzając go przy okazji w powietrze. To kosztowałoby podatników znacznie więcej niż milionowa premia.</p><p style="font-weight: bold;" class="wyroznienie">600 mld funtów niechcianych aktywów RBS pozbył się Hester</p><p style="font-weight: bold;" class="wyroznienie">1,2 mln funtów wynosi pensja prezesa RBS</p><p style="font-weight: bold;" class="wyroznienie">500 tys. euro to wynagrodzenie Martina Blessinga, szefa Commerzbanku</p><p><a href="http://www.ft.com/"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/55000/ft_55137.gif" /></a></p>
Polska jak magnes. Przyciągamy pracowników nawet z eurolandu
http://forsal.pl/artykuly/591774,polska_jak_magnes_nasz_kraj_przyciaga_pracownikow_z_zagranicy.html
2012-02-07T16:48:45Z
<p class="tresc">Pracować w Polsce chce coraz więcej przyjezdnych. I to nie tylko tych zza wschodniej granicy, lecz także z krajów strefy euro. O ile jednak Białorusini, Ukraińcy czy Ormianie szukają głównie prostych prac na budowach, w przetwórstwie czy w rolnictwie, to Niemczy czy Włosi pracują jako wysoko wykwalifikowani fachowcy i menedżerowie. Najwięcej z nich zatrudnionych jest w firmach, które podpisały kontrakty na realizację dużych projektów infrastrukturalnych. Na przykład przy budowie drugiej linii metra pracuje około 80 Włochów i Turków, zatrudnionych przez Astaldi i Gulermak. Oprócz inżynierów są tu zbrojarze, specjaliści do obsługi maszyn wiertniczych i mechanicy unikalnych specjalności, których spółki oddelegowały do Polski.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/579225,dopiero_za_9_lat_bedzie_praca_dla_kazdego.html">Dopiero za 9 lat będzie praca dla każdego</a></p><p class="tresc">Nowym zjawiskiem jest napływ do Polski aplikacji od młodych Niemców, którzy chcą pracować w koncernach, takich jak np. Opel czy Volkswagen, mających tu fabryki.</p><p class="tresc">– Młodzi liczą na szybszą niż u siebie ścieżkę kariery – wyjaśnia Krzysztof Inglot z Work Services. Atutem są też zarobki: obecnie menedżer od marketingu w zagranicznej firmie może liczyć w Polsce na ok. 20 tys. zł brutto a informatyk z 2-, 3-letnim doświadczeniem nawet na ponad 10 tys. zł. Za Odrą dostałby niewiele więcej, za to koszty życia miałby znacznie wyższe.</p><p class="tresc">W rejestrach dużych agencji pośrednictwa pracy niewielu jest jeszcze Hiszpanów, Portugalczyków czy Greków. – Tamtejsze systemy socjalne mają rozbudowane pakiety świadczeń, więc słabo motywują do poszukiwania pracy – mówi Artur Ragan z Adecco. – Ci, którzy chcą pracować, przyjeżdżają do Polski bezpośrednio do znajomych, którzy pomagają im znaleźć zatrudnienie. Nikt nie wie, ilu ich jest, bo nie muszą oni występować o pozwolenia na pracę.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/522761,czy_polska_jest_w_stanie_stworzyc_nowe_miejsca_pracy.html">Czy Polska jest w stanie stworzyć nowe miejsca pracy?</a></p><p class="tresc">Z roku na rok rośnie też rzesza obywateli krajów spoza Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżają do Polski w poszukiwaniu pracy. Z opublikowanych wczoraj danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w ubiegłym roku pozwolenia na pracę w Polsce dostało ponad 41 tys. osób, czyli o prawie 4 tys. więcej niż w 2010 roku.</p><p class="tresc">Ten rok może pod tym względem okazać się rekordowy: z szacunków największych firm rekrutacyjnych, takich jak Addeco, Work Express i Work Services, wynika, że w 2012 roku przyjedzie nad Wisłę co najmniej 55 tys. pracowników. Najwięcej z Ukrainy, Białorusi oraz Wietnamu. – Mamy dziesiątki zgłoszeń od polskich firm, które potrzebują rąk do pracy – mówi Krzysztof Inglot z Work Services. – Najwięcej z branży transportowo-logistycznej, rolnej i przetwórstwa spożywczego. Deficyt w tych sektorach to przede wszystkim efekt emigracji Polaków za granicę, głównie do Wielkiej Brytanii, Irlandii a ostatnio także Holandii i Niemiec. Liczba emigrujących rośnie, w miarę jak stabilizuje się sytuacja gospodarcza w północnych krajach UE i złoty umacnia się wobec euro i funta.</p>
Składki ZUS wyższe prawie o 10 proc.
http://forsal.pl/artykuly/591734,skladki_zus_wyzsze_prawie_o_10_proc.html
2012-02-07T11:27:25Z
<p>W piątek 10 lutego mija termin zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla przedsiębiorców za styczeń. Niestety, sporo wyższych niż te, które prowadzący działalność płacili w ubiegłym roku. Minimalne składki przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą rosną bowiem łącznie o ponad 43 zł miesięcznie (4,9%) – do 933,45 złotych. Podwyżka nie ominie także rozpoczynających działalność, którzy przez dwa lata od startu w biznesie mają prawo do niższych składek składek ZUS – w ich przypadku miesięczne obciążenia z tego tytułu rosną łącznie o ponad 21 zł miesięcznie (5,8%), do 387,94 złotych.</p><h2>Rosną składki, bo rosną wskaźniki</h2><p>Z tego typu podwyżką przedsiębiorcy muszą liczyć się co roku, ze względu na wzrost wskaźników (przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto oraz przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z IV kw.2011 r.), według których ustalana jest tzw. podstawa wymiaru składek dla przedsiębiorców. Wyznaczona w ten sposób podstawa obowiązuje przez cały kolejny rok. </p><h2>W marcu kolejna podwyżka</h2><p>W tym roku będzie jednak inaczej, ponieważ już za miesiąc przedsiębiorców czeka kolejna podwyżka składek. Podstawa wymiaru składek za luty-grudzień 2012 r. pozostaje taka sama, jak w przypadku składek za styczeń, ale aż o 2 pkt procentowe rośnie składka rentowa – taką podwyżkę zapowiedział kilka miesięcy temu w swoim expose premier Donald Tusk. W efekcie już od marca minimalne miesięczne składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne będą kosztować przedsiębiorców ponad 85 zł więcej w porównaniu z tymi, które obowiązywały w ubiegłym roku. A to oznacza, że ich miesięczne obciążenia będą wyższe aż o 9,6 procent. Z kolei rozpoczynający działalność, z prawem do preferencyjnego, niższego ZUS, muszą się liczyć z podwyżką sięgającą ponad 30 zł miesięcznie, czyli o 8,3% (w porównaniu z ubiegłym rokiem).</p><p>Przedsiębiorcy muszą uważać, by przez pomyłkę nie zrobić przelewu do ZUS na dotychczasową, niższą kwotę. Karą za nieprawidłową lub spóźnioną wpłatę składek mogą być odsetki karne, grzywna do kilku tysięcy złotych lub dodatkowa opłata w wysokości do 100 proc. nieopłaconych składek. Tak radykalnych kar mogą się co prawda spodziewać raczej tylko ci, którzy notorycznie mają problemy z płatnościami, ale należy pamiętać, że nawet jednodniowe spóźnienie lub wpłata składki chorobowej (składowej ubezpieczeń społecznych) w niższej kwocie pozbawia przedsiębiorcę prawa do zasiłku chorobowego. Co więcej, zostanie ono przywrócone dopiero po kolejnych 90 dniach opłacania składki chorobowej w terminie.</p>
"Mazowsze" domaga się podwyżek. Zobacz zdjęcia z protestu
http://forsal.pl/artykuly/591487,mazowsze_protestuje_artysci_domagaja_sie_podwyzki_plac.html
2012-02-06T17:15:18Z
<p>Radnym sejmiku przedstawili postulaty dotyczące podwyżki płac i zwiększenia nakładów na zespół.</p><p>W pikiecie, która rozpoczęła się o godz. 10.30 uczestniczyło ok. 100 artystów - tancerzy, śpiewaków, muzyków oraz obsługa techniczna zespołu, związkowcy NSZZ "Solidarność", a także artyści warszawskich zespołów m.in. Teatru Wielkiego oraz Centralnego Zespołu Wojska Polskiego.</p><p style="font-weight: bold;">Aby zobaczyć zdjęcia z protestu kliknij w poniższy obrazek:</p><p><a href="http://forsal.pl/grafika/591487,90886,mazowsze_domaga_sie_podwyzek_zobacz_zdjecia_z_protestu.html"><img src="http://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/741000/741452-male.jpg" /></a></p><p>Przyniesiono transparenty: "Ambasador kultury a w portfelu dziury", "Kukułeczka kuka i pieniędzy szuka", "Mamy pretensje o nasze pensje", "Panie ministrze kultury, ambasador kultury, nasze kochane +Mazowsze+ cicho umiera!". Nadawano pieśni "Mazowsza".</p><p>Członkowie zespołu rozdawali przechodniom ulotki; napisali w nich, że domagają się podwyżki płac, której nie mieli od wielu lat. Dodali, że są bezsilni, bo ich głosy trafiają do urzędników, rozkładających ręce w geście bezsilności. "Kultura to dobro pokoleń narodu, którego nie można zniszczyć i którego nie można roztrwonić" - napisano w ulotkach.</p><p>>>> Czytaj też: <a title="3,5 mln USD za 30 sekund? To strasznie tanio" href="http://forsal.pl/artykuly/591340,3_5_mln_usd_za_30_sekund_to_strasznie_tanio.html">3,5 mln USD za 30 sekund? To strasznie tanio</a></p><p>Treść ulotki artyści odczytali radnym na sesji sejmiku, obrady przerwali śpiewem. Radni zadeklarowali pomoc w rozwiązaniu problemów "Mazowsza".</p><p>Następnie delegaci "Mazowsza" oraz Solidarności spotkali się z członkiem zarządu województwa mazowieckiego Wiesławem Raboszukiem. Ustalono, że do 20 lutego potrwają rozmowy między zarządem województwa a zespołem. Zespół nie zawiesił strajku, ale zadeklarował, że do tego czasu "nie będzie podejmował aktywnych działań strajkowych".</p><p>>>> Zobacz też: <a title="Zespół "Mazowsze" strajkuje. Artyści domagają się podwyżki płac" href="http://forsal.pl/artykuly/590614,zespol_mazowsze_strajkuje_artysci_domagaja_sie_podwyzki_plac.html">Zespół "Mazowsze" strajkuje. Artyści domagają się podwyżki płac</a></p><p>Artyści "Mazowsza" od czwartku strajkują w podwarszawskiej siedzibie Centrum Promocji Kultury Regionalnej i Narodowej "Matecznik Mazowsze" w Karolinie. W czwartek przerwali pracę na dwie godziny, w piątek na osiem godzin. Oflagowali również budynek. Domagają się zwiększenia dotacji dla zespołu oraz wyższych wynagrodzeń.</p><p>Pensje artystów wynoszą od 1400 zł brutto dla młodszych adeptów, do 2000 zł brutto dla pracowników po 20 latach pracy.</p><p>Od lipca 2011 r. artyści są w sporze zbiorowym z dyrekcją zespołu. Jacek Kalinowski (prywatnie brat europosła Jarosława Kalinowskiego z PSL) był dyrektorem naczelnym zespołu od 2005 r. W środę podał się do dymisji. Urząd marszałkowski w środę powołał na p.o. dyrektora naczelnego i artystycznego zespołu Włodzimierza Izbana, dyrektora innej placówki podległej samorządowi województwa - Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury.</p><p>>>> Polecamy: <a title="Oscar: mała statuetka, która zmienia się w miliony dolarów" href="http://forsal.pl/artykuly/587855,oscar_mala_statuetka_ktora_zmienia_sie_w_miliony_dolarow.html">Oscar: mała statuetka, która zmienia się w miliony dolarów</a></p><p>Sejmik mazowiecki zmniejszył w tym roku dotacje dla wszystkich podlegających mu instytucji o 15 proc. Dotacja dla "Mazowsza" na 2012 rok wynosi 7,45 mln zł. Według urzędu marszałkowskiego, któremu zespół podlega, w obecnej sytuacji "realizacja postulatów płacowych nie jest możliwa".</p><p>Zespół "Mazowsze" istnieje od ponad 60 lat. Założyli go kompozytor Tadeusz Sygietyński i jego żona, aktorka Mira Zimińska-Sygietyńska. Miał uchronić od zapomnienia i popularyzować polską kulturę ludową. Od lat nazywany jest ambasadorem polskiej kultury na świecie. Pion artystyczny "Mazowsza" - balet, chór i orkiestra - liczy około setki pracowników.</p>
Początek wojny o dłuższy wiek emerytalny
http://forsal.pl/artykuly/591458,poczatek_wojny_o_dluzszy_wiek_emerytalny.html
2012-02-06T15:30:51Z
<p class="tresc">Ustawa wydłużająca wiek emerytalny jest już gotowa. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, resort pracy wysłał jej projekt do kancelarii premiera. Po zaopiniowaniu, może jeszcze w tym tygodniu, ustawa trafi do konsultacji. Projekt zawiera wszystko to, o czym była mowa w expose szefa rządu, nie ma tam żadnej kompromisowej propozycji dla ludowców. Zatem stopniowe wydłużanie wieku do 67. r.ż. dla kobiet i mężczyzn ma się zacząć w przyszłym roku. Proces ten dla kobiet zakończyłby się w 2040 r., a dla mężczyzn w 2020 r. Ludowcy domagają się jednak możliwości wcześniejszego przechodzenia na emeryturę dla matek (za każde urodzone dziecko 3 lata).</p><p class="tresc">– Poinformowałem premiera Pawlaka, że ustawa emerytalna podnosząca wiek emerytalny nie może być ustawą, w której pomieścimy także wiele innych rozwiązań, bo wtedy jej nie przeprowadzimy – mówił premier w piątek. Ale przyznał, że rozwiązania korzystne dla matek będą uwzględnione w innych ustawach. Ich „celem byłoby ulżenie doli kobiet, które są w cięższej sytuacji, np. ze względu na liczbę dzieci do wychowania czy tryb pracy”.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/561735,kobiety_musza_dluzej_i_wiecej_odkladac_na_emeryture_niz_mezczyzni.html">Kobiety muszą dłużej i więcej odkładać na emeryturę niż mężczyźni</a></p><p class="tresc">Ludowcy obawiają się, że jeśli te rozwiązania nie zostaną przedstawione teraz, potem może być im trudno wyegzekwować ich realizację. Tym bardziej że część propozycji ludowców Tusk już odrzucił ze względu na koszty dla budżetu. Tak było np. z płatnym urlopem wychowawczym. – Na razie Kosiniak-Kamysz ma projekt w wersji Tuska, ale jak będzie porozumienie między Pawlakiem a Tuskiem, to otworzy się pole – uważa jeden z prominentnych polityków PSL.</p><p class="tresc">Rozwiązania korzystne dla matek to dla ludowców priorytet. – Będziemy się ich domagać podczas dyskusji, także w Sejmie – dodaje nasz rozmówca. Adresatem tych postulatów jest minister pracy z PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. – On ma problem, bo ma dwóch szefów, którzy mają odmienne oczekiwania – podsumowuje polityk PSL.</p><p class="tresc">Premier, aby pozyskać akceptację pań dla reformy, przed przekazaniem ustawy do uzgodnień międzyresortowych zamierza przeprowadzić konsultacje ze środowiskiem kobiet. Na piątek zaprosił Radę Programową Kongresu Kobiet.</p><p class="tresc">>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/591431,po_sprobuje_wynagrodzic_kobietom_podwyzszenie_wieku_emerytalnego.html">PO spróbuje wynagrodzić kobietom podwyższenie wieku emerytalnego</a></p><p class="tresc">Pierwszym frontem, na którym dojdzie do starcia w sprawie podniesienia wieku, ma być komisja trójstronna. Tego dnia po raz pierwszy od pół roku spotka się też prezydium komisji trójstronnej, weźmie w nim udział jej nowy przewodniczący i minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Do tej pory związki zawodowe bojkotowały prace komisji w proteście przeciw lekceważeniu przez rząd dialogu społecznego, ale teraz zamierzają do niej wrócić. – Pójdę, bo jestem człowiekiem dialogu. Ale dialog to nie boisko, że można ludzi kiwać – mówi nam Jan Guz, szef OPZZ. Związkowcy chcą stworzyć wspólny front, by stawić opór rządowym planom podniesienia wieku emerytalnego. Zebrali już ponad milion podpisów pod wnioskiem o referendum w tej sprawie. „S” szykuje też dużą akcję pod Sejmem, a OPZZ, które domaga się prawa do emerytury ze względu na staż pracy, kilka dni temu przyjęło już uchwałę w sprawie powołania Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego. – Związki będą przyjmować postawę konfrontacyjną i nie będzie dyskusji. To wygodna, ale populistyczna postawa, bo wtedy związki nie będą musiały tłumaczyć, skąd wziąć pieniądze na zasypanie dziury emerytalnej – obawia się dr Wojciech Warski z BCC. Strona pracodawców chce poszerzyć katalog spraw o uelastycznienie prawa pracy.</p>
Rząd hiszpański obciął zarobki prezesów banków nawet o 2/3
http://forsal.pl/artykuly/591036,rzad_hiszpanski_radykalnie_obcial_zarobki_prezesow_bankow.html
2012-02-04T06:23:56Z
<p>Po obniżce pensji urzędników instytucji publicznych i układzie w sprawie oszczędnościach płacowych zawartym między przedsiębiorcami a związkami zawodowymi zrzeszającymi pracowników fizycznych przyszła kolej na banki.</p><p>Maksymalne roczne uposażenia prezesów banków, które korzystały z publicznej pomocy finansowej, nie będą mogły przekraczać 600 000 euro, a banków pod zarządem państwowym - 300 000 euro.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/581450,wlochy_deputowani_zaprzeczaja_ze_maja_najwyzsze_pensje_w_europie.html" title="Włochy: deputowani zaprzeczają, że mają najwyższe <strong>pensje</strong> w Europie">Włochy: deputowani zaprzeczają, że mają najwyższe pensje w Europie</a></p><p>Dotąd wynosiły one po 900 000 euro rocznie.</p><p>W związku z wprowadzaniem w życie programu antykryzysowego uposażenia osób zajmujących najwyższe stanowiska kierownicze w większości banków, jaką stanowią instytucje finansowe, w których udział ma kapitał publiczny, zostaną zmniejszone o trzy czwarte.</p><p>Komunikat rządowy wymienia m.in. kilka mniejszych banków, w których ratowaniu brał udział skarb państwa. W tych instytucjach pensje dyrektorów generalnych nie będą mogły przekraczać 50 000 euro rocznie.</p><p>Dla przykładu w innym banku, galicyjskim Novacaixagalicia, jego prezes Jose Maria Castellano będzie otrzymywał obecnie 300 000 euro rocznego uposażenia i będzie ono o 66 proc. niższe od dotychczasowego.</p><p>>>> Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/587661,srednia_pensja_na_bialorusi_to_rownowartosc_340_dol.html" title="Średnia <strong>pensja</strong> na Białorusi to równowartość 340 dol.">Średnia pensja na Białorusi to równowartość 340 dol.</a></p><p>Hiszpański minister gospodarki Luis de Guindos poinformował w piątek o tym zarządzeniu na konferencji prasowej, na której przedstawił również plan restrukturyzacji hiszpańskiego sektora bankowego. Przewiduje on m.in. fuzję słabszych banków i kas oszczędnościowych z solidniejszymi bankami. </p>