"Rezygnacja z węgla jako źródła energii jest słusznym krokiem" - powiedziała kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna. "Jesteśmy to winni naszym dzieciom" - dodała.

Oprócz Wielkiej Brytanii i Kanady do "Powering Past Coal Alliance" przystąpiło 18 innych krajów, między innymi Francja, Włochy, Belgia, Austria, Finlandia, Meksyk, Portugalia, a także pojedyncze prowincje.

Część uczestników Paktu zapowiadała już wcześniej zamknięcie kopalń węgla. Londyn chce je zlikwidować do 2025 roku.

Uczestnicy chcą do przyszłorocznego szczytu klimatycznego w Katowicach zwiększyć liczbę członków Porozumienia do 50.

Niemcy nie zgłosiły akcesu do Porozumienia. Niemiecka minister środowiska Barbara Hendriks (SPD) tłumaczyła, że nie chciała uprzedzać wyniku rozmów koalicyjnych.

W Niemczech od ponad miesiąca trwają rozmowy sondażowe o utworzeniu rządu koalicyjnego. Kwestie klimatu i energii należą do najbardziej kontrowersyjnych. Zieloni domagają się zamknięcia 20 elektrowni na węgiel brunatny, pozostałe partie - CDU, CSU i FDP - są temu przeciwne; sygnalizują gotowość do zlikwidowania jedynie 10 najbrudniejszych elektrowni. Niemcy są największym na świecie producentem węgla brunatnego.

Kanclerz Angela Merkel zwróciła uwagę, że nawet w tak bogatym kraju jak Niemcy decyzja o rezygnacji z węgla nie jest łatwa i ma poważny wpływ na rynek pracy, kwestie socjalne i ceny energii.

Z Bonn Jacek Lepiarz (PAP)