Patorska przedstawiła podczas wtorkowej konferencji prasowej raport "Nowe Tygrysy Europy", przygotowany wspólnie z firmą Pay Pal. Poświęcony jest on rozwojowi małego i średniego biznesu w Europie Wschodniej - regionie obejmującym trzynaście krajów będących członkami UE, od Finlandii na Północy, do Grecji na Południu.

Wśród atutów regionu Patorska wymieniła przede wszystkim kapitał ludzki, niższe koszty pracy, dostęp do wspólnego rynku.

"Mamy znacząco niższe koszty pracy. W całym regionie to około jedna trzecia tego, co jest w Europie Zachodniej. W regionie są kraje, w których te koszty są jeszcze dużo niższe, ale są też takie, w których zbliżają się do krajów zachodniej Europy. To wciąż jest przewagą konkurencyjną, chociaż należy pamiętać, że to się będzie zmieniało w najbliższych latach. Zwłaszcza w krajach, w których mamy bardzo duże napięcia demograficzne związane choćby ze schodzeniem z rynku pracy" - powiedziała.

Według Patorskiej przewaga kosztowa przestanie być dominującym elementem polskich MŚP, dlatego muszą one szukać innych wyróżników, np. ekspansji globalnej. "Naturalnie przychodzi nam możliwość wychodzenia poza nasz rynek i naszego regionu, wyróżniania się bardzo dobrą ofertą, bardzo dobrą obsługą klienta" - powiedziała. Według niej nasz rynek jest duży, ale jego wielkość jest też ograniczeniem - nie skłania firm do wychodzenia na rynki globalne.

"Zdecydowanie musimy myśleć o talentach i wspierać te talenty, zastanawiać się nad tym, w jaki sposób zatrzymywać je w naszym kraju. Ale też ściągać talenty" - dodała. Zaznaczyła, że Polska jest ciągle atrakcyjnym krajem dla utalentowanych osób ze Wschodu. "Należy się zastanawiać, w jaki sposób prowadzić mądrą politykę imigracyjną (...), żeby te osoby tutaj przyjeżdżały, osiedlały się i pracowały" - mówiła.

Patorska zwróciła uwagę, że obecnie zaczyna nam brakować rąk do pracy. "Z roku na rok będzie coraz gorzej, jeżeli nie będziemy potrafili tym zarządzać" - oceniła.

W raporcie wskazano, że nasz region zamieszkuje prawie jedna czwarta populacji UE, działa tu około jedna czwarta małych i średnich przedsiębiorstw zarejestrowanych w Unii. Polska wśród tych krajów ma zarówno największą liczbę ludności, jak i największy PKB. Liczba MŚP jest proporcjonalna do liczby ludności, ale większy od tej proporcji jest rynek e-commerce (w 2017 r. jego wartość wyniosła 7,5 mld dol.) oraz liczba użytkowników handlu internetowego.

"Z jednej strony w regionie mamy istotnie wyższą liczbę studentów w wieku 20-24 lata, nieco ponad 35 proc., przy pozostałych krajach UE w wysokości ok. 30 proc. W Polsce ten wskaźnik jest jeszcze wyższy, bo wynosi ok. 40 proc. Oczywiście możemy się zastanawiać nad jakością studiów, ale mimo wszystko widać duży potencjał, jeśli chodzi o kapitał ludzki" - powiedziała.

Jej zdaniem oznacza to także, że kompetencje polskich pracowników mogą być większe. Patorska mówiła, że atutem mieszkańców regionu jest znajomość języków obcych. Z badania wynika, że 10 uczniów szkół średnich, sześciu uczy się dwóch języków obcych, a czterech jednego języka obcego. "W krajach zachodniej Europy ten wskaźnik jest odwrotny" - powiedziała. Dodała, że w Polsce na 10 uczniów szkół średnich siedmiu uczy się dwóch języków obcych.

Zgodnie z raportem liczba małych i średnich firm w regionie wzrosła o ok. 7 proc. w ostatnich sześciu latach i wynosi ponad 5 mln. Średni podatek od firm w regionie wynosi 10 proc., a w pozostałych krajach ok. 15 proc.

W raporcie podano, że gorzej od średniej Polska wypada, jeśli chodzi o czas na otworzenie firmy. Wynosi on średnio prawie 40 dni, podczas gdy w większości krajów nie przekracza 10 dni. Polskę wyróżnia duży odsetek osób zatrudnionych w mikrofirmach (do 9 osób) wynoszący 37 proc. Zdaniem Patorskiej wpływ na to ma duże tzw. samozatrudnienie.

"Ale to też wskazuje na elastyczność rynku pracy. Można się spierać, czy z punktu widzenia pracownika to jest korzystne, czy niekorzystne, natomiast z punktu widzenia rynku pracy, możliwości zmiany pracy, to są elementy, które powodują, że popycha nam się wzrost (gospodarczy - PAP) do przodu" - mówiła.

Według Patorskiej małe i średnie firmy naszego regionu dobrze wykorzystują dostęp do wspólnego rynku. Świadczą o tym choćby dane na temat eksportu z krajów naszego regionu. "Jest on istotnie wyższy niż w krajach Europy Zachodniej i stanowi 56 proc. PKB, wobec ok. 40 proc." - powiedziała. Zaznaczyła, że połowa eksportu jest generowana przez sektor MŚP.

Zwróciła też uwagę na poprawiającą się infrastrukturę transportową oraz infrastrukturę związaną z dostępem do internetu. Według niej, utrzymując obecne tempo doganiania Europy Zachodniej mamy szanse za kilka lat wyrównać poziom cyfryzacji z lepiej rozwiniętą częścią UE. Jeśli chodzi o mobilny internet to obecnie korzysta z niego ok. 55 proc. mieszkańców regionu, nieco mniej w Polsce.

Według Patorskiej dostęp do internetu i wspólnego rynku powoduje, iż można powiedzieć, że MŚP nigdy wcześniej nie miały tak dobrych warunków do rozwoju. "Badania wskazują, że negatywny efekt odległości na handel jest teraz cztery razy mniejszy niż był choćby dekadę temu" - powiedziała. Dzięki temu firmy rozwijają się dużo szybciej o czym świadczy np. odsetek tych, które przyjmują zlecenia online (wzrósł w ciągu dekady o 81 proc.).

Wśród słabych stron polskiego rynku Patorska wymieniła m.in. niskie wydatki na badania i rozwój, zwłaszcza w sektorze prywatnym, czy zmienność systemu podatkowego.