Szwajcaria osiągnęła poziom 49,68 dolarów za kilogram wołowiny. Jednak ta pozornie wygórowana kwota - około 150 procent wyższa od średniej światowej - staje się bardziej rozsądna, gdy uwzględni jakie płace dostają mieszkańcy - niewykwalifikowany pracownik potrzebuje zaledwie 3,1 godziny na to, aby móc kupić kilogram tego mięsa.

Koszty wołowiny, ryby, kurczaka, wieprzowiny i mięsa jagnięcego w największych miastach w kraju były porównywane do płacy minimalnej, a następnie obliczano stopień przystępności też żywności.

Badania pokazały, że Szwajcaria ma najwyższe ceny mięsa, podczas gdy Ukraina najniższe. Pomimo niskich cen pracownicy w niektórych krajach muszą spędzić wiele godzin, aby kupić kawałek mięsa. W Norwegii wystarczy pracować mniej niż godzinę na płacy minimalnej, żeby sobie pozwolić na to samo.

W Indonezji ludzie muszą pracować 23,6 godziny, aby kupić tę samą ilość wołowiny, jak w Szwajcarii, chociaż kosztuje ona tylko 9,01 dolarów. Zakup kilograma piersi z kurczaka w Indonezji wymaga 7,3 godziny pracy.

źródło: Bloomberg

W zeszłym roku w Szwajcarii, gdzie w ubiegłym roku zjedzono prawie 51 kg mięsa w przeliczeniu na jednego mieszkańca, różnica cenowa z sąsiednimi krajami doprowadziła do regularnego przemytu mięsa przez granicę. W tym tygodniu supermarket Coop Coop zaczął oferować burgery i klopsiki wykonane z owadów jako alternatywa dla drogiej wołowiny i wieprzowiny.

>>>Czytaj więcej: Mali przedsiębiorcy w Polsce są przywaleni pracą. Spędzają w firmach ponad 9 godzin dziennie