Z bazy danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynika, że notowani w rejestrze dłużników emeryci mają do spłacenia ponad pół miliona nieuregulowanych zobowiązań na łączną kwotę niemal 3,2 mld zł. Średni dług przekracza 13 tys. zł, a rekordzista ma do oddania 8,38 mln zł.

"Te liczby niestety mogą się zwiększyć. Z danych ZUS wynika, że 83% Polaków przechodzi na emeryturę od razu, gdy osiągnie odpowiedni wiek. To sugeruje, że większość uprawnionych skorzysta z tej możliwości, co przełoży się na zdecydowane obniżenie środków finansowych pozostających do ich dyspozycji. W efekcie, część z nich może po prostu nie być w stanie regulować zaciągniętych wcześniej zobowiązań" - powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w komunikacie.

Powody zadłużania się emerytów są niezmienne od lat: zmniejszenie dochodów po przejściu na emeryturę, wykorzystywanie przez rodzinę do zaciągania zobowiązań i większa umieralność mężczyzn. Według KRD, w najbliższym czasie szczególnie ten pierwszy czynnik może mieć bardzo duże znaczenie. 

Od pierwszego października 2017 roku przestanie obowiązywać ustawa poprzedniego rządu o stopniowym wydłużaniu czasu pracy do 67 lat. Tym samym prawo do świadczenia emerytalnego uzyskają kobiety w wieku od 60 do 61 lat i 4 miesięcy oraz mężczyźni w wieku od 65 do 66 lat i 4 miesięcy.

"W KRD BIG najwięcej jest długów seniorów wobec instytucji finansowych. Niezapłacone w terminie zobowiązania wobec banków i firm pożyczkowych stanowią ponad 20%. Dwukrotnie większe jest zadłużenie wobec funduszy sekurytyzacyjnych i firm windykacyjnych. To najczęściej także długi wobec kredytodawców, z tym, że sprzedane wtórnym wierzycielom. Emeryci nie płacą również rachunków za mieszkanie, za wodę, prąd, czy gaz oraz za telewizję, internet czy telefon" - czytamy dalej.

W ujęciu wojewódzkim w niechlubnym rankingu liderują trzy regiony - Dolny Śląsk, Mazowsze i Śląsk. Mieszka w nich odpowiednio 24,6, 29,9 oraz ponad 38 tysięcy dłużników zadłużonych na 315, 445,5 oraz 536 mln zł. Tym samym, tylko te trzy województwa odpowiadają za niespełna 39% liczby dłużników oraz 41% całkowitego zadłużenia, podano także.

O ile w przypadku wszystkich konsumentów wpisanych do bazy danych Krajowego Rejestru Długów, większość dłużników stanowią mężczyźni (63,5%), to w przypadku emerytów sytuacja jest odwrotna. Udział kobiet w grupie zadłużonych seniorów sięga niemal 62%. Emerytek z niezapłaconymi w terminie zobowiązaniami, które zostały wpisane do KRD, jest ponad 147 tysięcy, a ich łączne zadłużenie przekracza 1,9 mld zł.

"Taka sytuacja to efekt kilku czynników. Panie szybciej przechodzą na emeryturę oraz dłużej żyją. W 2016 roku w Polsce mężczyźni żyli przeciętnie 73,9, natomiast kobiety 81,9 lat. To oznacza, że emerytek w Polsce jest po prostu więcej niż emerytów. Ponadto, często zdarza się, że w chwili śmierci męża, wdowa jest zmuszona spłacać wspólne zobowiązania. Jedna emerytura zamiast dwóch sprawia, że jest to zdecydowanie trudniejsze" - dodał Łącki.

W styczniu 2017 roku liczba emerytów wpisanych do Krajowego Rejestru Długów wynosiła około 233 tysiące, a łączne zadłużenie osób wpisanych do rejestru dłużników sięgało 2,87 mld zł. To oznacza, że liczba dłużników wzrosła o ponad 2%, ale ich dług urósł w tym czasie o ponad 10%. 

>>> Czytaj też: Budżet bije kolejny rekord. Tak duża nadwyżka to rzecz bez precedensu po 1990 roku