Bikini i amfetamina, czyli szukanie pracy w mediach społecznościowych

autor tekstu:Grafika: TL  Konrad Budek  Źródło:Media
15 kwietnia 2015 godz: 06:23 | Aktualizacja: 2015-04-15 10:43:41.239081+02

Człowiek z wyższym wykształceniem, urodzony między 1965 a 1981, który pracuje i nie pisze na Facebooku o narkotykach, ma statystycznie największe szanse znalezienia pracy przez media społecznościowe.

1/8
Według raportu przygotowanego przez Glassdoor pracownicy coraz mocniej polegają na mediach społecznościowych przy szukaniu pracy. Ponad 79 proc badanych pracowników chętnie szuka pracy poprzez media społecznościowe.
Badania przeprowadzone przez Adecco wskazują, że wśród największych polskich firm (zatrudniających powyżej 250 pracowników) 10 proc. specjalistów od rekrutacji ma obowiązek korzystania z mediów społecznościowych, a 56 proc. jest do tego zachęcana, choć korzystanie z nich nie jest obligatoryjne. W mniejszych firmach jest to odpowiednio 11,1 proc i 22,2 proc. Skala wykorzystania social media jest większa w firmach zajmujących się rekrutacją i zasobami ludzkimi. W 11,3 proc. z nich wykorzystanie mediów społecznościowych jest obowiązkowe a w 54,7 proc. jest wysoce zalecane.
statystyki
  • JWD(2015-04-15 09:32) Odpowiedz 00

    Szanowny zapewne bardzo młody Panie Autorze. Zdanie umieszczone w podtytule "ma statystycznie największe szanse znalezienia pracy przez media społecznościowe." nie ma w ogóle logicznego sensu.

    Coraz więcej w mediach pojawia się tego typu nonsensów. Czy to wynika z zatrucia wody fluorem, z intensywnego rozpylania toksyn z samolotów za pośrednictwem chemtrailsów, żywności zatrutej GMO, przymusowych szczepień, którym był Pan poddawany, czy z braku opanowania elementarnej logiki, której nie uczy przymusowa reżimowa szkoła powszechna? Nie wiem.

    Ale zanim się umieszcza tekst w mediach, to jednak warto go uprzednio poddać starannej obróbce gramatycznej i semantycznej. Nie starczy wbrew treści Pańskiego artykułu za nakazami masonerii rytu francuskiego starannie omijać zakazany temat zniewalania wewnętrznego czy też innych zbrodni przeciwko Prawom Naturalnym Bogu ducha winnym ludziom. Trzeba jednak chyba też pisać poprawnie logicznie nawet w tych tematach poleconych czy odgórnie dopuszczonych na obecnym etapie madrości talmudycznej, bo w przeciwnym razie w końcu pryncypałowie wyrzucą delikwenta z roboty tak czy inaczej.

    Te uwagi dotyczą w ogóle przeróżnych pismaków, którzy ostatnimi czasy piszą coraz wadliwiej i narastająco byle jak. Młodzi tego nie widzą, ale gdy na taki tekst niefortunnie rzuci okiem taki stary dinozaur jak ja, to robi mu się bardzo niedobrze.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze