Cała prawda o obsłudze w polskich bankach. Zobacz ranking i opinie tajemniczych klientów

autor tekstu:Współpraca: TL  Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
28 maja 2015 godz: 05:31 | Aktualizacja: 2015-06-04 09:44:11.901308+02

Audytorzy wysłani przez TNS Polska zbadali, w jaki sposób banki traktują młodych ludzi, którzy chcą założyć swoje pierwsze konto.

1/19
Plusbank
Pozytywne

W sposób bardzo pozytywny oceniam kulturalną obsługę przez Pracownika banku oraz jego chęć do udzielenia mi pomocy w oddziale w razie ewentualnych trudności. Uważam, że taka możliwość może być doceniana przede wszystkim przez młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają korzystać z konta bankowego. Pozytywnie oceniam fakt, iż pracownik banku poprosił mnie o rekomendację jego oferty - uważam, że jest to ważny element prawidłowego wykonywania pracy na tym stanowisku. Ciekawym i korzystnym rozwiązaniem jest połączenie usług bankowych ze zniżkami przy usługach telekomunikacyjnych.

Negatywne

Pracownikowi za bardzo zależało na sprzedaniu mi produktów bankowych, takich jak kredyt. Proponowanie, żebym rodzinie w trakcie świąt zaoferowała kredyty bankowe nie było na miejscu!

statystyki
  • Gość(2015-05-28 09:00) Odpowiedz 00

    Niektóre te opinie są ze sobą sprzeczne. Nie rozumiem.

  • StanRS(2015-05-30 09:53) Odpowiedz 00

    Ale "wiarygodne" porównania na forsalu. Na podstawie pojedynczego przypadku w każdym banku wyrabiają sobie opinie o całej obsłudze. Przecież taki ING czy Millenium bank nie klonują pracowników, żeby byli identyczni. W obrębie jednego banku pracownicy są lepsi i gorsi, o różnych charakterach, inteligencji, urodzie itd. Są ekstrawertycy i introwertycy. Można wytresować pracowników tylko do pewnego stopnia. Takie "porównania" to tylko subiektywne odczucia i niepowinne mieć miejsca.

  • hihihihihi(2015-05-28 12:51) Odpowiedz 00

    Odpowiedzi na plus i minus niespójne.
    Tak gdzie testująca została "źle potraktowana" na wejściu należy się premia dla pracowników oddziału. Trzeba zrozumieć, że nie każdy bank jest dla każdego klienta. Szczególnie te poważniejsze instytucje nie są dla "młodych i internetowych" bo taki klient to kłopotliwy klient. Ich interesują klienci bardziej zainteresowani instrumentami pochodnymi i inwestycjami niż kolorowym interfejsem na smartfona.

  • zenek(2015-05-28 13:26) Odpowiedz 00

    hihihihihi Ty idioto / idiotko - jeśli uważasz że młody internetowy człowiek najbardziej sobie ceni wygląd interfejsu banku na smartfonie to gratuluję poziom twojej głupoty osiągnął nieskończoność... LICZĄ SIĘ OPŁATY i to właśnie ta grupa społeczna po części wymusza na bankach niższe prowizje ...

  • Jac(2015-06-01 09:01) Odpowiedz 00

    Onego czasu udałem się do Raiffaisenu celem zakupu produktu, o którym przeczytałem na ich stronie internetowej i który figurował w ich ofercie. Kolejno w 5 oddziałach w Poznaniu pracownicy nie wiedzieli nic o tym produkcie, byli bardzo zdziwieni najpierw - czego ja od nich chcę, później - że taki produkt jest rzeczywiście w ich ofercie. Wnioski: bankierzy to banda niedouczonych tumanów, którym się nawet nie chce sprawdzić co sprzedaje ich firma

  • as(2015-05-28 19:25) Odpowiedz 00

    to sprawdzała jakaś niedoświadczona osoba, zresztą takie rankingi są kupowane

  • cyrk na kółkach(2015-05-28 23:30) Odpowiedz 00

    Jestem pracownikiem banku i szczerze powiem, że czasrm audytorzy czepiają się naprawdę szczegółów. Chyba chodxi o to. zeby do czegos sie przyczerpic. Albo mało zaangażowani doradcy albo zbyt nachalni. Albo za mało produktów przedstawiają albo za dużo, albo za mało nowinek albo za dużo. Ludzie nigdy w 100% wszystkim się nie dogodzi. Doradcy starają się jak mogą żeby jak najlepiej obsłużyć klienta ale zawsze coś będzie źle. Klient jest oczyewiscie najważniejszy ale czasem mam wrażenie ze audytorzy specjalnie się czegoś czepiają. Choćby człowiek staral by się najlepiej jak może to dla jednego audytora będzie super a dla drugiego kiepsko. Oczywiście wiadomo ze praca w banku wiąże się z badaniami z audytami ale czasem juz takie cuda sa wymyslane ze szkoda gadac. Zaraz bedziemy witac klienta i proponowac sniadanie czy obiad. Paranoja. Czasem my doradcy czujemy się jak małpy w cyrku tak jakby ktoś tylko czekał na nasze potknięcie. LUDZIE POSTAWCIE SIĘ W NASZEJ SYTUACJI. Nie czepiacie się detali.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze