Miała być rewolucja. Będzie kosmetyka

autor tekstu:Marek Chądzyński  Grzegorz Osiecki  Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
17 listopada 2016 godz: 11:24 | Aktualizacja: 2016-11-17 12:52:52.667845+01

Jeszcze niedawno słyszeliśmy, że jest kierunkowa decyzja o wprowadzeniu jednolitej daniny. Rząd przekonywał również, że prace nad koncepcją zostaną wkrótce ukończone, a Polacy poznają ich rezultaty. W ostatnich dniach zmieniono jednak ton. Pojawiły się wypowiedzi premier Beaty Szydło, z których wynika, że wprowadzenie jednolitej daniny – zawierającej w sobie składki na ZUS i NFZ i podatek – nie jest przesądzone. Analizujemy wątpliwości, które ma rząd. I w jakim kierunku pójdą zmiany w podatkach.

1/7
Mateusz Morawiecki
większe zdjęciazobacz miniaturyźródło: Materiały Prasowe
1. Bunt Mateusza Morawieckiego. Wicepremier pyta o szczegóły

Wicepremier przejął resort finansów. Jako nadzorca służb skarbowych i minister odpowiedzialny za zwiększanie dochodów państwa z podatków miałby wziąć odpowiedzialność za reformę, której nie przygotowywał. Choć nie jest przeciwny pomysłowi, zachowuje wobec niej ostrożność.
Jeśli okaże się, że są kłopoty z dochodami z tego podatku, to on będzie musiał spinać budżet i ponosić polityczne konsekwencje braków. Właśnie dlatego projekt stawał już na Komitecie Ekonomicznym, którym kieruje Morawiecki, i był tam dyskutowany. Natomiast odłożono rozpatrzenie go przez rząd, choć kilkukrotnie pojawiały się zapowiedzi, że lada chwila projektem zajmie się Rada Ministrów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że miało to się stać już na najbliższym posiedzeniu 22 listopada. Teraz wszystko wskazuje, że rząd projektem zajmie się w grudniu. Zwolennikami pomysłu jest premier Beata Szydło, która zapowiadała możliwość jego wprowadzenia już w marcowym wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej. Głównym promotorem tej idei jest szef Stałego Komitetu RM Henryk Kowalczyk.
statystyki
  • woj1234(2016-11-17 20:13) Odpowiedz 201

    "Najpierw wierzył, że PKB Polski przyspieszy do poziomu między 3,7-3,8 proc. W marcu zaznaczał już, że dalej istnieje szansa na progres powyżej 3,5 proc. Na początku sierpnia „powyżej” zamieniło się na około. Pod koniec tego miesiąca wicepremier zmienił tempo wzrostu na 3,3-3,4 proc. w skali roku. A w drugim tygodniu października stwierdził ostatecznie, że wzrost PKB nie jest tak istotny dla naszego kraju. "

  • jacezar(2016-11-18 10:08) Odpowiedz 70

    @woj1234, przecież słowa nic nie kosztują. Zaszalał chłopak, ma gest skubany :)

  • peter(2016-11-18 09:58) Odpowiedz 31

    Po co grzebać w podatkach jak łatwiej zajumać kasę z OFE. Do wyborów styknie A potem się zobaczy.

  • df(2016-11-19 15:26) Odpowiedz 00

    Kwota wolna degresywna to bzdura, to samo załatwi większa ilość progów podatkowych bez komplikacji obliczeń.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze