Saldo obrotów towarowych było ujemne i wyniosło 432 mln euro, a w analogicznym miesiącu 2017 r. wyniosło - 136 mln euro. .

"Oszacowana wartość eksportu towarów wyniosła 74,1 mld zł, co oznacza wzrost o 8,1 mld zł, tj. o 12,2% w stosunku do analogicznego miesiąca 2017 r. W omawianym okresie wzrosła sprzedaż za granicę żywności, paliw przetworzonych, głównie koksu i półkoksu, sprzętu ortopedycznego, artykułów z tworzyw sztucznych oraz odzieży. Wzrosła również sprzedaż śmigłowców i wagonów metra. Wartość importu towarów w porównaniu z lipcem 2017 r. wzrosła o 9,4 mld zł, tj. o 14% i osiągnęła poziom 76 mld zł. Do wzrostu importu przyczyniło się przede wszystkim zwiększenie wartości dostaw paliw, głównie węgla, ropy naftowej i produktów rafinacji ropy naftowej oraz przetworzonego gazu ziemnego. W lipcu br. wzrósł również import samochodów osobowych, zarówno nowych jak i używanych" - napisano w komentarzu banku centralnego.

Deficyt w obrotach towarowych wyniósł 1,8 mld zł. W analogicznym miesiącu 2017 r. saldo obrotów towarowych było ujemne i wyniosło 0,8 mld zł.

"Przychody z tytułu eksportu usług wyniosły 20,9 mld zł i w porównaniu do lipca 2017 r. wzrosły o 1,4 mld zł, tj. o 7,1%. Wartość rozchodów wyniosła 13,6 mld zł i wzrosła o 0,8 mld zł, tj. o 6,6%. Na dodatnie saldo usług w wysokości 7,3 mld zł złożyły się dodatnie salda pozostałych usług (3,8 mld zł), usług transportowych (2,3 mld zł) oraz podróży zagranicznych (1,2 mld zł)" - czytamy dalej. 

>>> Czytaj też: Niewiele brakowało, a nie mielibyśmy gospodarki. Co się zmieniło 10 lat po Lehman Brothers?