Choć bezrobocie w Grecji spada od czterech lat, wciąż znajduje się na wysokim poziomie 21 proc. Aby poprawić sytuację na rynku pracy i obniżyć stopę bezrobocia poniżej 20 proc., grecka gospodarka potrzebuje inwestycji. Według ekonomisty Nicholasa Magginasa z Narodowego Banku Grecji, aby osiągnąć ten cel, nakłady na inwestycje w gospodarce powinny rosnąć w średnim tempie 8 proc. przez najbliższe kilka lat.

"Nie można utrzymać trwałego wzrostu bez inwestycji" - powiedział Magginas. - "Jak dotąd zatrudnienie rosło w sektorach wymagających dużego nakładu pracy i niskich kwalifikacji, takich jak turystyka, które nie zwiększają produktywności. Ale to była łatwa część planu, a teraz gospodarka potrzebuje inwestycji bardziej kapitałochłonnych."

Stopa bezrobocia w Grecji

Stopa bezrobocia w Grecji

źródło: Forsal.pl

Premier Alexis Tsipras starał się, aby wzrost wiary w stabilność greckiej gospodarki spowodował napływ inwestycji. Jak się okazuje staranie greckiego premiera to za mało. W 2016 r. nakłady brutto na środki trwałe w Grecji praktycznie stały w miejscu, a w pierwszej połowie tego roku wzrosły zaledwie o 2,7 proc.

Podczas gdy sierpień był jedenastym miesiącem systematycznego wzrostu produkcji przemysłowej, wskaźnik zakupów greckich producentów w ostatnim miesiącu był na najwyższym poziomie od dziewięciu lat. Sprzedaż detaliczna także rośnie od początku roku.

Jednak publiczne spekulacje na temat kilku dużych projektów inwestycyjnych utrudniały wysiłki premiera Grecji, by przedstawić ostatnie polepszenie wskaźników jako początek trwałego wzrostu gospodarczego.

Kanadyjska firma Eldorado Gold ogłosiła ostatnio zawieszenie operacji wydobywczych w Grecji. Projekty realizowane przez Eldorado Gold początkowo wspierane były przez grecki rząd. Miały one wspomóc gospodarkę i zwiększyć zatrudnienie w pogrążonym w kryzysie kraju. Kopalnie złota miały jednak przeciwników. Przeciwko tym inwestycjom organizowano liczne manifestacje.

"Inwestycja jest składnikiem wzrostu najbardziej podatnym na niepewność" - mówi Magginas.

>>> Czytaj też: "Greinwest" zamiast "Grexitu". Premier Cipras chwali się poziomem inwestycji w Grecji