Według danych Eurostatu, w 2016 roku liczba Włochów o bardzo niskich dochodach lub bez stałego zatrudnienia osiągnęła 18 milionów. To najwięcej wśród krajów członkowskich UE. W tym samym okresie liczba osób podatnych na zagrożenie ubóstwa zmniejszyła się o 3,3 miliona w Polsce, o ponad milion w Rumunii oraz o około 530 000 w Bułgarii. Wskaźnik ten spadł również w kilku gospodarkach strefy euro, w tym w Niemczech.

Jak donoszą Lorenzo Totaro oraz Giovanni Salzano w serwisie Bloomberg, w ubiegłym roku prawie jeden na trzech Włochów znalazł się w grupie zagrożenia. We Włoszech od czasu kryzysu finansowego w 2008 r. liczba osób, które mogą zostać dotknięte ubóstwem, powiększyła się o ponad 3 miliony. To największy wzrost w Europie. Mimo tego, że gospodarka kraju podniosła się z kryzysu, niekorzystna tendencja wciąż się pogłębia. 

W ubiegłym roku 30 proc. osób mieszkających we Włoszech było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym, w 2015 r . – 28,7 proc. Dla porównania, w 2008 r., zanim trzecia co do wielkości gospodarka strefy euro zmierzyła się z recesją, grupa zagrożenia wynosiła  25,5 proc.

Jak wskazuje raport przygotowany przez Istat, liczba Włochów żyjących poniżej poziomu ubóstwa absolutnego lub tych, którzy nie są w stanie nabyć niezbędnych towarów i usług, osiągnęła w ubiegłym roku 4,7 miliona. To oznacza wzrost z prawie 1,7 miliona w 2006 roku. Bezrobocie w kraju wzrosło prawie trzykrotnie w ciągu ostatniej dekady.

Na początku 2017 r. włoski rząd przeznaczył fundusze na nowe narzędzie wspierania dochodów, skierowane do najbiedniejszych gospodarstw domowych w kraju, które dzięki temu mogą otrzymać 490 euro  miesięcznie. Rządowy projekt planu budżetowego na 2018 r. przewiduje, że program będzie miał znikomy wpływ na finanse publiczne.

>>> Czytaj też: Woś: Żegnaj, NAIRU. Czy powinniśmy zapomnieć o naturalnej stopie bezrobocia? [FELIETON]