Zdaniem ekspertów to cios, który odczują w szczególności muzea. – Do 2016 r. nie było większych wątpliwości, że instytucje kulturalne mogą odliczyć cały podatek naliczony z faktur dokumentujących wydatki poniesione np. na organizację bezpłatnej Nocy Muzeów. Mam tu na myśli chociażby konieczność zatrudnienia ochrony czy opłacenie mediów – mówi Wojciech Pietrasiewicz, doradca podatkowy w MVP TAX, prowadzący blog „Kulturalnie o podatkach”.

Prewspółczynnik musi być

Teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. – Fiskus uważa, że powinny one wyliczać tzw. pre współczynnik, co oznacza, że często zamiast 100 proc. podatku odzyskają co najwyżej kilkadziesiąt proc. Straty te będą musiały powetować sobie, pozyskując większe dotacje z budżetu lub ograniczając koszty, np. rezygnując z organizacji imprez promocyjnych – dodaje Pietrasiewicz.

Najgłośniejszą taką imprezą jest organizowana cyklicznie Noc Muzeów. W połowie maja zainteresowani mogą obejrzeć za darmo, czasem za symboliczną opłatą, wnętrza instytucji kulturalnych. Przez dłuższy czas uznawały one, że w ten sposób promują prowadzoną działalność gospodarczą. Im więcej osób zobaczy np. wnętrze muzeów w maju, tym więcej kupi bilety (usługa opodatkowana 8-proc. VAT) w przyszłości. Nie powinno więc być problemów z odliczeniem całego podatku, co potwierdzały też interpretacje fiskusa, np. ta wydana 20 września 2016 r. przez dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (nr IBPP3/4512-372/16-2/EJ).

Teraz sytuacja się jednak zmieniła, co potwierdzają odpowiedzi wiceministra finansów Pawła Gruzy z 13 czerwca br. na poselskie interpelacje nr 22403, 22396, 22230 i z 5 czerwca br. na interpelację nr 22098. Zdaniem wiceministra Noc Muzeów służy zarówno popularyzacji działalności statutowej tych placówek (a ta w ogóle nie podlega VAT), jak i ich działalności gospodarczej. To zaś oznacza, że muzea muszą stosować pre współczynnik. Wiceminister zapewnił, że szef Krajowej Administracji Skarbowej przeanalizuje problem i zmieni interpretacje sprzeczne z aktualnym stanowiskiem MF. Dyrektor KIS już prezentuje argumenty podobne do wiceministra, co potwierdza m.in. interpretacja z 15 stycznia 2018 r., nr 0112-KDIL1-1.4012.539.2017.1.MJ.

Podzielone sądy

Spory o prewspółczynnik w różnych instytucjach kultury trafiły już do sądów. Sędziowie są jednak podzieleni. W wyroku z 30 sierpnia 2017 r., sygn. akt III SA/Wa 2574/16, sąd przyznał rację samorządowej instytucji kulturalnej, która promowała działalność prowadzonej przez siebie orkiestry. Muzycy dawali bezpłatne koncerty, aby, jak tłumaczono, przyciągnąć więcej widzów na występy biletowane. Fiskus nie miał wątpliwości, że w takiej sytuacji trzeba wyliczać prewspółczynnik, sąd uznał jednak, że promocja koncertów orkiestry służy w całości działalności gospodarczej instytucji kulturalnej. Podobnego zdania był rzeszowski WSA w wyroku z 7 lutego 2017 r., sygn. akt I SA/Rz 1027/16. Chodziło o Muzeum – Zamek w Łańcucie, które umożliwiało darmowy wstęp przez jeden dzień w tygodniu, aby docelowo zwiększyć liczbę odwiedzających, którzy kupią płatne bilety.

Inaczej orzekł 14 grudnia 2017 r. warszawski WSA (sygn. akt III SA/Wa 1860/17). Tym razem chodziło o muzeum, które chciało udostępniać swoje zbiory za darmo w wybrane dni tygodnia. Sąd zgodził się z fiskusem, że musi ono wyliczać prewspółczynnik, skoro przy organizacji bezpłatnych imprez kupuje towary lub usługi związane zarówno z działalnością gospodarczą, jak i nieodpłatną działalnością statutową. Wszystkie wyroki WSA są nieprawomocne i czekają na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Wojciech Pietrasiewicz wyjaśnia, że aktualne stanowisko fiskusa uderzy nie tylko w Noc Muzeów, ale też w inne inicjatywy promujące działalność instytucji kultury. – Wydaje się, że jedynym wyjściem będzie wprowadzenie w każdym takim przypadku odpłatności za zwiedzanie i wyeliminowanie innych przejawów nieodpłatnej działalności statutowej – mówi.

Wprowadzenie odpłatności za wstęp do obiektów w Noc Muzeów może spowodować, że towary i usługi zakupione w związku z jej organizacją będą bezpośrednio związane z działalnością opodatkowaną VAT. Fiskusowi trudno będzie twierdzić, że organizacja odpłatnego wydarzenia stanowi nieodpłatną działalność statutową, do której należy stosować prewspółczynnik. To oznaczałoby, że Noc Muzeów w tej formie odejdzie do lamusa.

Węzeł gordyjski do przecięcia

Zdaniem Joanny Perzanowskiej-Kuśnierek, menedżera w dziale doradztwa podatkowego w EY, obecne stanowisko fiskusa w niewielkim stopniu uwzględnia specyfikę działań promocyjnych instytucji kulturalnych. – W odpowiedziach na interpelacje rozdzielono zwykłą działalność gospodarczą oraz działalność statutową muzeów. Tymczasem muzea i inne instytucje kulturalne to bardzo specyficzny rodzaj podatników, których działalność statutowa (np. upowszechnienie kulturalnego dziedzictwa ludzkości) realizowana jest właśnie przez komercyjną działalność gospodarczą – podkreśla ekspertka EY.

Dotyczy to także Nocy Muzeów, podczas której goście zachęcani są do odwiedzania muzeów, czyli do korzystania z odpłatnego wstępu. – Z kolei samo powiązanie np. jednorazowego kilkugodzinnego wydarzenia z koniecznością stosowania prewspółczynnika do wydatków ogólnych oznacza nieproporcjonalne skutki finansowe dla muzeum – dodaje.

Joanna Perzanowska-Kuśnierek uważa, że taka wykładnia mija się z celem wprowadzenia prewspółczynnika, który miał „obiektywnie odzwierciedlać wydatki przypadające na działalność dającą i niedającą prawa do odliczenia podatku VAT”. Eksperci czekają na pierwsze wyroki NSA dotyczące tej kwestii, ale nie kryją, że sprawa jest na tyle skomplikowana, że trafić może nawet do TSUE. – Takie spory trwają jednak co najmniej kilka lat, a następna Noc Muzeów jest już w maju 2019 r. Mam wątpliwości, czy będzie ona taka sama jak w tym roku – podsumowuje Wojciech Pietrasiewicz.

>>> Czytaj też: Dlaczego firmy muszą tłumaczyć się fiskusowi ze spadku dochodów? Wywiad z naczelnikiem US