Wing dostarcza paczki za pomocą dronów, a Loon internet za pośrednictwem balonów pogodowych. To zupełnie inne pole działań niż zwyczajowe zainteresowania Google’a: reklamy, oprogramowanie i sprzęt komputerowy. Dzięki X wystartowały m.in. firma Waymo, skupiająca się na projekcie samochodu autonomicznego, oraz Chronicle zajmująca się cyberbezpieczeństwem.

Jak pisze Quartz, świat zwrócił uwagę na balony firmy Loon, myląc je z UFO. Z kolei drony Wing dostarczyły burritos studentom z Virginia Tech. Ale czy te projekty mogą odnieść prawdziwy sukces?

Ewolucja projektów X w przedsiębiorstwa Alphabet przyniosła różne rezultaty. Zaprezentowanie Google Glass w 2013 r. spotkał się z mało entuzjastyczną reakcją ze strony opinii publicznej. Google Brain, laboratorium pracujące nad sztuczną inteligencją, również pochodzi z X. Waymo jest już w trakcie wdrażania usługi wypożyczania aut samojeżdżących, ale w większości przypadków ukończone projekty nie przyniosły jeszcze znaczących przychodów dla koncernu. O ile w 2017 roku zyski Alphabet z reklam Google’a sięgały 26 miliardów dolarów, to dzięki usługom w chmurze, aplikacjach etc. zyskało niespełna 5 miliardów dolarów, a z innych inicjatyw, także biznesów X – jedynie około pół miliarda dolarów.

Introducing Project Wing

źródło: youtube.com

Chociaż Alphabet nie ujawnił żadnych danych finansowych, lansowanie Wing i Loon wewnątrz firmy dobrze rokują na przyszłość projektów. Różnica między projektem a biznesem polega jednak na możliwości zarabiania na nim pieniędzy. Google wciąż generuje gigantyczne zyski, które mogą być zainwestowane w pomysły X.

>>> Czytaj też: Oto 6 megatrendów, które będą miały największy wpływ na kształt globalnej gospodarki