Ponad 4 na 10 miejsc pracy w branży technologicznej to miejsca pracy, które nie są związane umiejętnościami technologicznymi – wynika z najnowszego raportu Glassdoor. W przypadku 57 proc. wakatów wymaga się umiejętności technologicznych, takich jak znajomość języków programowania C++ lub Java, gdzie liczba ta różni się w zależności od danej firmy.

Glassdoor zebrało dane na temat milionów ofert pracy online z amerykańskiej branży technologicznej aby sprawdzić, ile z nich wiąże się z koniecznością posiadania technologicznego zaplecza czyli umiejętności programowania, znajomości oprogramowania lub danych. Okazało się, że większość ofert w takich firmach, jak Workday, Salesforce.com, Verizon Communications i IBM jest skierowanych do osób bez technologicznego zaplecza. Inne firmy, np. Uber, szukają bardziej zbalansowanych proporcji, gdzie stosunek pracowników technologicznych do nie-technologicznych ma wynosić 50-50.

„Firmy technologiczne rozwijają się, a wraz z tym rośnie także zapotrzebowanie na pracowników zajmujących się innymi obszarami niż technologie” – pisze Amanda Stansell, analityk z Glassdoor, która prowadziła badanie. „Firmy te potrzebują nie tylko programistów czy badaczy zajmujących się danymi, ale także menedżerów sprzedaży, menedżerów projekty czy specjalistów z zakresu HR” – dodaje.

Wśród ofert takich podmiotów, jak Walmart eCommerce, Microsoft, Intel czy Amazon, techniczne miejsca pracy stanowią najwyższy odsetek, bo aż 70 proc.
Wynagrodzenia pracowników posiadających zaplecze technologiczne są zazwyczaj wyższe i wahają się od 80 do 120 tys. dol. rocznie. Tymczasem miejsca pracy nie związane z technologiami to zarobki od 50 do 90 tys. dol. rocznie.

„Zapotrzebowanie na pracowników technologicznych nie odejdzie. Oczekuję, że nie tylko zapotrzebowanie na nich będzie dalej rosło. Będziemy obserwować wzrost zapotrzebowania także na pracowników tradycyjnie nie zajmujących się technologiami, ale posiadających pewne podstawowe umiejętności technologiczne, związane np. z HTML czy analizą danych” – komentuje Amanda Stansell.

„Wachlarz możliwości dla osób, które nie mają umiejętności technologicznych, a które chcą pracować w innowacyjnych firmach technologicznych, poszerza się” – dodaje Stansell.

>>> Czytaj też: Poczta Polska przeznaczy ćwierć miliarda złotych na podwyżki