Przekazany w piątek do konsultacji projekt rozporządzenia to ostatni element przepisów związanych z Krajowym Zasobem Nieruchomości, który będzie stanowił coś w rodzaju banku gruntów pod budowę mieszkań w ramach „Mieszkania plus”. Zarówno inwestorzy prywatni, jak i samorządy, chcąc skorzystać z tych działek, będą musieli zagwarantować, że czynsz w wybudowanych mieszkaniach nie przekroczy określonych kwot. Ich stawki wskaże właśnie wspomniane rozporządzenie. Określa ono cztery różne progi: maksymalny czynsz dla najmu z opcją (czyli z możliwością wykupienia mieszkania na własność po 30 latach) oraz związaną z nią maksymalną ratą za metr kwadratowy powierzchni użytkowej, maksymalny czynsz bez opcji oraz maksymalną cenę za metr kwadratowy. Kwoty zestawiono w tabeli podzielonej na województwa oraz miejscowości będące siedzibą wojewody. Wiadomo bowiem, że ceny w Warszawie są dużo wyższe od średnich cen w woj. mazowieckim.

Przykładowo dla Warszawy maksymalny czynsz bez opcji wykupu wyniesie 13,43 zł za metr kwadratowy miesięcznie, z opcją wykupu – 19,18 zł plus miesięczna rata za metr mieszkania w wysokości 5,75 zł. Dla województwa mazowieckiego kwoty te wyniosą odpowiednio: 8,57 zł, 12,24 zł oraz 3,67 zł. Najniższy czynsz będzie w woj. podlaskim (odpowiednio: 6,8 zł, 9,71 zł oraz 2,91 zł), a z dużych miast w Białymstoku (odpowiednio 9,65 zł, 13,79 zł oraz 4,14 zł).

Zarówno najem z opcją wykupu, jak i bez niej ma być tańszy od cen rynkowych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego średnia cena najmu metra mieszkania w Warszawie na rynku komercyjnym wynosi 42 zł, a więc ponad trzykrotnie więcej, niż będzie kosztować w ramach programu „Mieszkanie plus”. Jednocześnie jednak Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapewnia, że czynsze te gwarantują zysk inwestorom prywatnym. Dodatkowo będą oni mogli przeznaczać 20 proc. powierzchni w budynkach na lokale usługowe i 30 proc. na mieszkania o charakterze deweloperskim. 

>>> Czytaj też: Woś: Hańba XXI wieku. Mieszkania na Zachodzie są zbyt drogie