"Obecnie branża handlowa sygnalizuje, że od ręki potrzebuje do pracy kilkadziesiąt tysięcy osób i nie widzę tutaj takiego momentu, gdzie byłyby zagrożone miejsca pracy. To jest kwestia regulaminu pracy, ustawienia pracowników, którzy będą mieli wolne. Tym bardziej, że będziemy mieli okres przejściowy, gdy część niedziel będzie pracująca" - powiedział Szwed w wywiadzie dla telewizji wPolsce.pl. 

Dodał również, że zależy mu na utrzymaniu kompromisu pomiędzy stroną związkową a organizacjami pracodawców i po roku od wejścia w życie ustawy możliwa będzie weryfikacja jej funkcjonowania. 

"Będziemy obserwować sytuację, która jest dla nas nowa. Mamy też możliwość weryfikacji sytuacji. Czyli po roku funkcjonowania danej ustawy, zobaczymy jak ona działa. Czy potwierdzą się obawy związkowców, którzy już sygnalizują pewne rzeczy. Mi osobiście bardzo by zależało by szczególne w handlu doszło do kompromisu i porozumienia pomiędzy stroną związkową a organizacjami pracodawców" - powiedział Szwed.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 30 stycznia br. z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni. Ustawa zakłada m.in. jej wejście w życie 1 marca 2018 r. i właśnie od tego momentu w kolejnych miesiącach obowiązywać będą dwie niedziele handlowe (pierwsza i ostatnia), w 2019 r. - jedna niedziela w miesiącu (ostatnia), a od 2020 r. zakaz handlu będzie obowiązywał już we wszystkie niedziele (z wyjątkiem 7 dni).

>>> Polecamy: Pensje nie są najważniejsze. Polacy najchętniej zmieniają pracę dla benefitów