Według mediów powołujących się na źródła w obu frakcjach "kontrakt rządowy", jak nazywany jest dokument, liczy około 40 stron. Obecnie prace nad nim finalizują liderzy obu ugrupowań: Matteo Salvini z Ligi i Luigi Di Maio z ruchu.

Ansa oraz internetowe wydania gazet informują, że w programie przyszłego rządu dwóch eurosceptycznych ugrupowań nie ma propozycji wyjścia ze strefy euro, o czym wcześniej wspominali politycy ruchu i co wywoływało niepokój w Unii Europejskiej.

W kontrakcie jest natomiast mowa o możliwości podjęcia starań o rewizję niektórych traktatów unijnych.

Luigi Di Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd

Luigi Di Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd

źródło: Bloomberg / Alessia Pierdomenico

Salvini ujawnił, że w umowie położono nacisk na "obronę granic". "Uważam, że minister z Ligi będzie tego gwarantem" - stwierdził, odnosząc się do swojego postulatu wzmocnienia granic w związku z falą migracyjną.

Zapowiedziano jednocześnie, że "do skutku" trwać będą rozmowy na temat wspólnego kandydata na premiera, co do tej pory stanowi największą przeszkodę na drodze do porozumienia koalicyjnego. Do wyborów parlamentarnych 4 marca zarówno Salvini, jak i Di Maio szli jako kandydaci swych ugrupowań na szefa rządu.

W środę Di Maio powiedział, że on i Salvini gotowi są "zrobić krok wstecz" i nie wejść do rządu po to, by premierem mogła zostać osoba trzecia.

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd zapewnił też, że rozmowy na temat powołania rządu są już tak zaawansowane, że "nie ma odwrotu".

"Teraz Włochy muszą się naprawdę zmienić" - oświadczył Di Maio.

"Kontrakt rządowy - dodał - jest największą nowością polityczną ostatnich 20 lat, bo wraz z gabinetem doprowadzi do tego, o co poprosili obywatele: do zmian".

>>> Czytaj też: Polacy wracają? "Times": Spadek liczby pracowników z Europy Wschodniej na Wyspach jest rekordowy