"Bombardiery Q400 to jedne z najwygodniejszych i najbardziej niezawodnych samolotów w swojej klasie, które doskonale sprawdzają się na naszych krajowych i regionalnych trasach. Przed nami intensywne lato i nowe połączenia, dlatego zdecydowaliśmy się wzmocnić naszą flotę w tym segmencie. Taki ruch z pewnością pozytywnie wpłynie na regularność i punktualność naszych rejsów. Każdy dodatkowy samolot oznacza większą liczbę rejsów, a więc możliwość wylatania większej liczby godzin przez naszych pilotów i załogi" - powiedział we wtorek PAP dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT-u Adrian Kubicki.

Jak dodał Kubicki, przewoźnik uzgodnił już warunki leasingu z firmą NAC, do której należą samoloty. "W najbliższym czasie zostanie podpisana umowa finalizująca współpracę" - powiedział.

Bombardiery Q400 wykonują rejsy LOT-u z Warszawy do siedmiu miast w Polsce oraz połączenia regionalne, między innymi z Poznania, Bydgoszczy i Olsztyna do Lwowa oraz z Warszawy do Pragi, Budapesztu czy Kluż Napoki. Od 28 kwietnia będą też obsługiwały nowe połączenie z Krakowa do Budapesztu. Samoloty te w konfiguracji LOT mogą zabrać na pokład 78 pasażerów na odległość ponad 2,5 tys. km. LOT podaje, że swoją prędkością przelotową bardziej dorównują odrzutowcom niż innym samolotom turbośmigłowym.

Razem z nowymi samolotami LOT będzie miał we flocie 12 Bombardierów Q400. W tym roku LOT czeka jeszcze na dostawę sześciu Embraerów 195, trzech Boeingów 737 MAX 8 oraz trzech większych Boeingów 787-9 Dreamliner.

Pod koniec kwietnia polski przewoźnik poleci z Rzeszowa do Newark, a w maju z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago oraz z Warszawy do Singapuru. LOT otworzy też nowe połączenia europejskie, w tym z Warszawy do Norymbergi, Billund, Podgoricy, Domodiedowa, Hanoweru, Dubrownika, Kowna, Skopje oraz z Krakowa do Budapesztu.

Jak podaje LOT, w ubiegłym roku linia przewiozła ponad 6,8 mln pasażerów, co oznacza wzrost o ponad 25 proc. rok do roku. Najpóźniej w 2020 r. LOT planuje przewozić ponad 10 mln pasażerów rocznie.