"Antonina Leśniewska jest postacią zupełnie nie spopularyzowaną i zabiegam o to, żeby ją dołączono do grona wielkich kobiet, które naprawdę zmieniały świat. Ona była praktycznie równolatką Marii Skłodowskiej-Curie, a ich życiorysy były bardzo zbliżone. Obie musiały przejść etap bycia guwernantką, były aktywne podczas I wojny, oczywiście w zupełnie inny sposób. Jedna pojechała uczyć się do Petersburga, druga do Paryża, ale takie elementy ówczesnej kobiecej sytuacji, zarówno jako studentki, jak i kogoś kto się przebija do takiego świata męskiego, były bardzo podobne" - opowiadała PAP kierownik Muzeum Farmacji Iwona Arabas.

Leśniewska urodziła się w 1866 r. w Warszawie. "Po pokonaniu wielkich trudności ukończyła Akademię Wojenno-Medyczną w Petersburgu. Była jedną z pierwszych dwóch kobiet, które uzyskały dyplom prowizora na tym uniwersytecie. Później jako pierwsza kobieta na terenie Rosji zdobyła tytuł magistra farmacji. Uzyskała dzięki temu prawo do prowadzenia apteki i kursów farmaceutycznych. Dla niej to było bardzo ważne, ponieważ bardzo źle wspominała taką wyrobniczą, rzemieślniczą pracę w okresie, kiedy była uczniem aptekarskim. I postanowiła jakoś ułatwić drogę do zawodu innym kobietom. I jako magister farmacji założyła szkołę farmaceutyczną dla kobiet, która była znana z bardzo wysokiego poziomu. Nawet mężczyźni zgłaszali się do Leśniewskiej, by ich przygotowywała do egzaminu prowizorskiego" - podkreśliła Arabas.

"Była pierwszą kobietą na świcie, która otworzyła żeńską aptekę, w Petersburgu, przy Newskim Prospekcie, w takim bardzo prestiżowym miejscu. Ta jej apteka naprawdę była niesamowita. Jako pierwsza wprowadziła dwuzmianową pracę, ze względu na zatrudnione tam kobiety. Była osobą dobrze wykształconą, o bardzo rozległych horyzontach, do tego stopnia, że walczyła nie tylko o kobiety, ale chciała zmienić obraz całej farmacji. By znieść taki rzemieślniczo akademicki system kształcenia, by znieść praktykowanie jako uczeń i pomocnik aptekarski, żeby farmacja stała się prawdziwą nauką i by miała swoje miejsce na uniwersytetach" - zaakcentowała kierownik Muzeum.

Przytoczyła również fragment wspomnień Leśniewskiej, który jej zdaniem "wzrusza i nadal brzmi aktualnie": "Zmieniły się czasy i warunki życia. Apteka jest teraz tylko sklepem i wszystko skarlało, zwyrodniało. Rzadko, bardzo rzadko pojawiają się wśród farmaceutów zdolni ludzie. Nie może tak dalej trwać. Społeczność aptekarska musi się otrząsnąć i na progu XX stulecia zebrać wszystkie swoje siły, by zrzucić to jarzmo wraz ze wszystkimi czynnikami sprzyjającymi rozkładowi jego organizmu".

Reklama

Podczas I wojny Leśniewska angażowała się w działalność patriotyczną, w pomoc polskim jeńcom i uchodźcom. Po jej zakończeniu wróciła do Polski. "Była bardzo aktywna jeżeli chodzi o działalność charytatywną, prowadziła różne ochronki, pomagała repatriantom, wspomagała Sybiraków. Niestety w swoich działaniach była bardzo niezależna, uznawana za trudną we współpracy. Działała w organizacjach charytatywnych wspólnie z marszałkową Aleksandrą Piłsudską, której ostatecznie na początku lat 30. przekazała swoje dzieła społeczne" - relacjonowała Arabas.

Leśniewska była pierwszą kobietą, która otrzymała koncesję na prowadzenie apteki w Warszawie. "I to nowej apteki, co należy podkreślić. Bo » stare« apteki kobiety mogły przejmować np. po rodzicach, a ona wywalczyła sobie koncesję sama i założyła aptekę przy ul. Marszałkowskiej 72. Antonina Leśniewska to wspaniała postać, bardzo silna kobieta. W 1930 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Polonia Restituta, co potwierdza, że doceniano jej zasługi. Zmarła w 1937 r. Pierwsza siedziba Muzeum Farmacji mieściła się właśnie w budynku, gdzie działała apteka Leśniewskiej. Jest ona także patronką naszej placówki" - dodała kierownik Muzeum Farmacji, oddziału Muzeum Warszawy.

Czytaj też: Pierwszy światowy szczyt Forbesa poświęcony kobietom