Według gazety May miałaby wylecieć do Stanów Zjednoczonych w czwartek - wbrew dotychczasowym oczekiwaniom, że do wizyty dojdzie pod koniec pierwszego kwartału 2017 roku - i spędzić tam "kilka dni". Szefowa brytyjskiego rządu byłaby wówczas prawdopodobnie pierwszym zagranicznym liderem, z którym Trump spotka się po objęciu urzędu.

Jak poinformowały źródła w obu administracjach, decyzja o wylocie do Waszyngtonu została przyspieszona przez głównego stratega Trumpa, Steve'a Bannona, który "chciał wykorzystać i wzmocnić porównania (relacji Trump - May) do relacji Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, którzy rozwinęli bliskie stosunki w latach 80.".

Oczekuje się, że wśród najważniejszych tematów rozmów znajdą się m.in. przyszłe relacje handlowe pomiędzy krajami po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a także stosunki z Rosją i NATO, walka z dżihadystycznym Państwem Islamskim oraz proces pokojowy na Bliskim Wschodzie.

Służby prasowe Downing Street podkreśliły, że "nie zapadła jeszcze decyzja dotycząca daty wizyty".

Reklama

Z Londynu Jakub Krupa