Prywatyzacja w Polsce to był wielki chaos. Do dziś nie wiemy, ile firm sprzedaliśmy

24 listopada 2017, 09:00 | Aktualizacja: 25.11.2017, 08:30
Źródło:MAGAZYN DGP
Warszawa. Widok na PKiN

Warszawa. Widok na PKiNźródło: ShutterStock

Niemiec nie wykupił, polityk nie ukradł, wolny rynek nie zabił. Prywatyzacja w Polsce była tak chaotycznym procesem, że do dzisiaj nie wiemy, ile firm sprzedaliśmy, ale wyszła nam na dobre.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (44)

  • Marek(2018-12-30 18:07) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego geniusze prywatyzacji polskich zakładów Balcerowicz, Lewandowski, Grad i wielu innych nie siedzą w wiezieniu, a wiele tzw prywatyzacji nie jest unieważnionych i zakłady nie zostały przywrócone państwu. Dzisiaj mamy problemy w energia elektryczna, a w czyich rękach jest energetyka w Polsce, czy nabywcy tych zakładów wywiązali się z pakietów inwestycyjnych, i z innych zobowiązań.

    Odpowiedz
  • Polak(2017-11-25 16:06) Zgłoś naruszenie 00

    Zadziwiające jak wielu przygłupów czyta ten portal.

    Odpowiedz
  • ss(2017-11-25 11:58) Zgłoś naruszenie 20

    NIE O TAKEE POLSKE WALCZYLEM

    Odpowiedz
  • Kapiszon(2017-11-24 21:33) Zgłoś naruszenie 40

    Prywatyzacja Polskich firm byka jedna wielka kradzieza wspolnego majatku. Bez pomyslu, bez ladu i skladu, bez rozsadku za to z kompleksami neokolonialnymi. Historia oceni tych wszystkich Bakcerowiczow i Lewandowskich. Myske ze oceni srogo.

    Odpowiedz
  • OST(2017-11-24 19:20) Zgłoś naruszenie 30

    Czechu od chwili powstania tz. 1918 r. były i są po dziś dzień jednym z najbardziej uprzemysłowionych krajów Europy. Poza tym II WS przeszły bez poważnych strat materialnych i ludzkich. Więc niema co porównywać Czechosłowacji do PRL

    Odpowiedz
  • ot_co(2017-11-24 18:03) Zgłoś naruszenie 162

    Przypomnę jeszcze raz zniszczenie PGR -ów !(400tyś ludzi z dnia na dzień, bez niczego ani pracy ani rekompensaty za stratę pracy ,to jedyna gruoa zawodowa ,która do dziś nie otrzymała rekompensat za straytę pracy)Nalezy tylko przypomnieć ,ze 30 % PGR-ów był rentownych !!! Dzis mamy czasy gdy mozemy zobaczyć na YT ostatni parszywy:)istniejacy do dziś PGR Kietrz !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • RICO(2017-11-24 17:34) Zgłoś naruszenie 80

    Sprzedawano bez uporządkowania stanu prawnego i bez reprywatyzacji.Zwyrodniały system !

    Odpowiedz
  • Gość(2017-11-24 15:40) Zgłoś naruszenie 20

    Nie podzielam opinii że chaotyczna prywatyzacja wyszła nam na dobre. Należało opracować plan perspektywicznego rozwoju kraju i stworzyć warunki do rozwoju biznesu. Jakie były warunki dla biznesu ,potwierdza bardzo znana sprawa Pana Kluski. Ceną za ten bałagan były olbrzymie koszty społeczne i zmarnowanie wiele lat dla rozwoju kraju. By to opisać trzeba by wiele miesięcy a może nawet i lat. Czy piszący ten artykuł sonduje jak funkcjonuje pamięć Polaków?

    Odpowiedz
  • pamiętający(2017-11-24 14:32) Zgłoś naruszenie 294

    "prywatyzacja" w wydania "ekonomicznych geniuszy" jak Balcerek i spółka, była również bandytyzmem w czystej postaci - patrz polityczne blokowanie zdrowych prywatyzacji pracowniczych, w wyniku czego wiele firm zamiast funkcjonować i przynosić dochodu budżetowi, upadło...

    Odpowiedz
  • balcerek(2017-11-24 14:17) Zgłoś naruszenie 271

    Problem w tym ,ze w większości zakłady te nie były oddane w ręce pracowników.Były przejęte za grosze i po kolesiostwie. Gdyby zakłady te będąc w rekach pracowników upadły nikt by dziś o to nie miał pretensji , po prostu nie wyszło i jest ok,a tak smród pozostał do dzisiaj.

    Odpowiedz
  • dla młodych, wykształconych i z w. ośrodków(2017-11-24 13:40) Zgłoś naruszenie 200

    Nie wiadomo co było, ale widomo, że "Niemiec [tego] nie wykupił, polityk nie ukradł, wolny rynek nie zabił" i że to, że z tym czymś się coś stało (samo) wyszło nam na dobre... Tekst osłania tych co łowili w mętnej wodzie "chaosu prywatyzacyjnego".

    Odpowiedz
  • Jack(2017-11-24 13:29) Zgłoś naruszenie 15

    Większość Polaków żyje mitem jakoby po 89 roku wyprzedano świetnie prosperujący polski przemysł, za przysłowiowe grosze. Do wszystkich tego typu mądrali mam kila pytań. 1. Kto miałby zapłacić żeby FSO było w stanie produkować coś co jest czym więcej niż pseud samochodem, nie będącym w stanie konkurować z jakimkolwiek samochodem marek światowych. 2. Dlaczego pracownicy i zarządcy firm typu Kasprzak, Elemis, Unitra nie byli w stanie sprzedawać czegokolwiek chociaż zbliżonego poziomem technologicznym do tanich marek koreańskich. 3. Jaki cud musiałby się zdarzyć żeby ówczesny Romet zbliżył się poziomem swojej produkcji do przeciętnych rowerów zachodnich. Takie pytania można stawiać w stosunku do prawie każdej branży. Oczywiście można pytać czy dałoby się te przemiany zrobić lepiej, np. ograniczając otwarcie rynku na produkty z zewnątrz. Ale czy jesteście pewni, że firmom które wymieniłem chciałyby się modernizować przy zamkniętym rynku, na którym miały monopol?

    Odpowiedz
  • Admin.(2017-11-24 12:38) Zgłoś naruszenie 5630

    A dlaczego w Polsce nie było ogólnopolskiej reprywatyzacji ? Przyczyna jest prosta - otóż do niedawna post komunistyczni właściciele III RP mogli nasz majątek w sposób niekontrolowany rozkradać ! Ustawa reprywatyzacyjna by to złodziejstwo uniemożliwiła ! Patryk Jaki v-ce minister sprawiedliwości i jego zespół robią coś w tej sprawie - nareszcie Bałagan jaki do niedawna panował był celowy po to by mozna było bezkarnie kraść !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marian(2017-11-24 12:25) Zgłoś naruszenie 431

    Dziwne, jak ja jako prywatny przedsiębiorca zgubię kilka tysięcy należnego podatku to zaraz urz ad skarbowy albo zus zauważy i dostanę solidną karę, natomiast urzędnik zarządzający państwowym majątkiem może zgubić cały zakład i nikomu włos z głowy nie spadnie.

    Odpowiedz
  • George(2017-11-24 11:59) Zgłoś naruszenie 551

    To nie byłą prywatyzacja tylko bezprzykładny rabunek całego państwa i narodu. Najsmutniejsze jest to, że odpowiedzialni za to, te różne Balcerowicze, Lewandowskie, itd. nie ponieśli żadnej, nawet najmniejszej kary. W zasadzie to chyba nikt się nawet sprawą nie zajął. Nie widziałem żadnego opracowania dotyczącego złodziejstwa majątku narodowego jakie rozgorzało w latach 90-tych.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Karol(2017-11-24 11:27) Zgłoś naruszenie 928

    Nic bardziej nie uskrzydla fantazji wszelkiej masci lowcow legend o straconych skarbach narodowych, malwersacjach i oczywiscie niesprawiedliwosci wszelakiej jak poczatkowy okres transformacji ustrojowej, wymagajacy jakiejs prywatyzacji zdekapitalizowanej wlasnosci panstwowej, przedsiebiorstw niedokapitalizowanych, niekonkurencyjnych, pozbawionych kapitalu, nowoczesnego know how i umiejetnosci sprawnego zarzadzania w nowych rynkowych warunkach. Rozwodzenie sie nad tym, na ile bylo to wyprzedawaniem za bezcen pozbawione jest sensu, gdyz na jakiej niby podstawie mozna dokonywac takiej oceny bez jakichkolwiek przeslanek zobjektyzowanej wyceny prywatyzowanego majatku. NRD po sprywatyzowaniu majatku pozostawilo po sobie straty ok. 240 miliardow DM, w Polsce byl jednak jakis uzysk. Nalezy pamietac, ze po wprowadzeniu wymienialnosci PLN musialo dojsc do drastycznego deprecjunujacego przewartosciowania majatku panstwowego, funkcjonujacego uprzednio w logice gospodarki socjalistycznej i niewymienialnej zlotowki. Wracanie do tamtych zaszlosci na zasadzie snucia legend i mitow sluzy jedynie poltyce resentymentu i odwetu za blizej niesprecyzowane i urojone krzywdy, ktorym powinno sie zadoscuczynic, chocby lamiac prawo i zasady demokracji.

    Odpowiedz
  • Kaśka(2017-11-24 11:02) Zgłoś naruszenie 114

    PRL posiadał bazę ludzi przygotowanych do sprawowania władzy pod okiem PZPR. Były zasadyi nikt nie ważył się ich złamać, bo "leciał" Ale po oddaniu władzy, ci zarządzający nie mieli zamiaru uciekać z karju w poszukiwaniu pracy, a raczej kombinowali jak się ustawić w nowej rzeczywistości. Wybrani nowi zarządzający Polską nie mieli zielonego pojęcia na czym "zarządzanie państwem" polega i to było ratunkiem dla tych co musieli już odejść w cień. To Oni na cudzy rachunek realizowali cele postawione przed oddaniem władzy, bo do tego towarzysze się przygotowali w całym RWPG. Przypomnę niezły artykuł w pewnej z pocz. lat 90-tych V-międzynarodówka. Plan oddania włądzy w państwach europy środkowo-wschodniej został opracowany i był realizowany bardzo skutecznie. Nowa klasa polityczna wszystko to firmowała, bo nie miała pojęcia o co chodzi. I tak się to budowało kapitalizm bez twarzy.

    Odpowiedz
  • Karol(2017-11-24 11:00) Zgłoś naruszenie 4822

    Wszedzie gdzie odstapiono od prywatyzacji dominuje subwencjonowanie przywilejow (gornictwo), urzednicza uznaniowosc, presja polityczna i monopolizacja, jak w energetyce.

    Odpowiedz
  • Vendetta(2017-11-24 10:36) Zgłoś naruszenie 984

    "Prywatyzacja jest jak małżeństwo" - o matko, jak a błyskotliwa metafora. Jeśli tak, szanowna Pani, to chyba jak małżeństwo w kastowych XIX wiecznych Indiach, gdzie "prywatyzowany" nie miał nic do powiedzenia a "prywatyzować" można było także 5-letnie dzieci. Rzeczywiście...nie ma co dramatyzować...Pani robiła doktorat u Balcerowicza czy magisterkę u Lewandowskiego?

    Odpowiedz
  • OFIARA RUDEGO ZŁODZIEJA(2017-11-24 10:18) Zgłoś naruszenie 792

    Chaos czy nie, Polska nie znajdowała się wówczas pod okupacją, ani żaden wulkan u nas wtedy nie wybuchł, wiec za opisany chaos winę ponosi czynnik ludzki - czyli określona grupa osób. Ową grupę osób należałoby odszukać i pociągnać do odpowiedzialności prawnej i finansowej

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze