Sklepy z odzieżą padają w USA jak muchy. Luksusowe marki mają się jednak świetnie

30 kwietnia 2018, 07:00
Źródło:Media
Gucci11

Gucci11źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Jin Lee

Handel detaliczny w USA przeżywa ostatnio wstrząs. Liczba zamykanych sklepów jest tak duża, że sektor jest na dobrej drodze, aby pobić w tym zakresie w bieżącym roku rekord.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (14)

  • nnn(2018-04-30 09:01) Zgłoś naruszenie 603

    Śmierć klasy średniej. Luksusowe sklepy dla klasy posiadającej. Lumpy i tandeta dla obywateli (niewolników).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marcin(2018-04-30 09:02) Zgłoś naruszenie 630

    Po prostu klasa średnia stanach przestaje istnieć, będą tylko bogaci lub biedni, nic lub niewiele posrodku

    Odpowiedz
  • ravdfv(2018-04-30 09:31) Zgłoś naruszenie 90

    a może to jest dewaluacja luksusowych towarów?

    Odpowiedz
  • tylko przykladnąc(2018-04-30 09:39) Zgłoś naruszenie 520

    Widać, że zamożność w Stanach Zjednoczonych rośnie, skoro coraz więcej ludzi jest stać na zakup markowej odzieży, gdzie 60% ceny to loho firmy i rezygnują z tego standardu tak zwanej klasy średniej.

    Odpowiedz
  • eee(2018-04-30 10:53) Zgłoś naruszenie 412

    Who cares??

    Odpowiedz
  • Terminator(2018-04-30 14:44) Zgłoś naruszenie 261

    Klasa średnia i demokracja powoli przestaje istnieć na zachodzie!!! Powstaje nowe społeczeństwo multi-kulti (90% biednych/10% superbogaczy)! To taka mieszanka faszyzmu z komunizmem (dla 90% uzależnienie od socjalu i praca za grosze)!!!Kontrola 10% nad 90% społeczeństwa!!!Dodatkowo mamy trend do dużych rodzin multi-kulti na Zachodzie co spowoduje wielkie napięcia społeczne w przyszłości (bandy, walka o przeżycie, zamieszki, wojny religijne itd.....)!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Johnny(2018-04-30 14:44) Zgłoś naruszenie 250

    Zawsze zastanawiało mnie zjawisko bardzo wysokich cen w Polsce takich marek jak Lacoste , Ralph Lauren, Levis , Wrangler czy Dickies.... Nie wiem jak jest w innych częściach Polski ale w Warszawie w sklepach firmowych ceny spodni, koszuli, koszulek polo są bardzo wysokie jak na kieszeń przeciętnego polaka. Tymczasem w USA te same marki np. Dickies czy Levis i Wrangler są sprzedawane nawet w Wall Mart za śmiesznie niskie ceny.... gdzie każdego amerykanina nawet tego ugobiego stać na spodnie czy koszule.... Może mi ktoś wytłumaczyć to zjawisko ? Dlaczego jest aż taka różnica w cenach ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • piotr333(2018-04-30 14:51) Zgłoś naruszenie 111

    Bardzo wielu średniozamożnych i biedniejszych chce dołączyć do klasy bogatej, przynajmniej nosząc markowe ciuchy. Można kupić sobie kilka fatałaszków i już wyglądam jak oni! Najśmieszniejsze jest to, że naprawdę bogaci zwracają mniejszą uwagę na ciuchy niż biedniejsi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze