Paradoksy polskiego rynku pracy. Łatwiej ściągnąć imigrantów z Nepalu, niż zaktywizować bezrobotnych z Szydłowca

24 lipca 2018, 06:30 | Aktualizacja: 24.07.2018, 08:54
Źródło:Inne
Szydłowiec. Fot. Flickr/penny_7b

Szydłowiec. Fot. Flickr/penny_7bźródło: Flickr.com

Polska jest jednym z krajów najsilniej przyciągających obcokrajowców do pracy. To bardzo dobrze, ale paradoks polega na tym, że nie przyciąga do niej … Polaków. Łatwiej jest przyjmować imigrantów, niż aktywizować własnych obywateli.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (57)

  • Jacek(2018-07-27 03:26) Zgłoś naruszenie 00

    wzrost cen paliw jest tez przez to ze Trump zadecydowal o wyjściu USA z porozumienia nuklearnego z Iranem wiec przez jakis czas ceny paliw beda rosly. nic sie nie da zrobic.

    Odpowiedz
  • autor(2018-07-25 10:08) Zgłoś naruszenie 300

    Od 17 mln pracujących należy odjąc około 2 mln osób zatrudnionych przez państwo oraz osoby zatrudnione w spółkach skarbu państwa, do których co chwile trzeba dopłacac. Czyli około 14 mln (wersja optymistyczna) ludzi utrzymuje resztę.

    Odpowiedz
  • autor(2018-07-25 09:32) Zgłoś naruszenie 01

    Najlepszy i najszybszy sposób zaktywizowania osób niepracujących jest odebrani im zasiłków wszelakich. Państwo nie dośc, że zyska pracowników, to jeszcze nie będzie tracic pieniędzy na marudzącego darmozjada.

    Odpowiedz
  • .(2018-07-25 07:13) Zgłoś naruszenie 50

    Moim zdaniem PIS jako partii politycznej już nie ma.

    Odpowiedz
  • Obserwator rynku pracy(2018-07-24 20:47) Zgłoś naruszenie 549

    Prosty przykład : Kobieta lat 35 od 5 lat szuka pracy jako OPTYK - brak ofert pracy. Zwraca się UP o dofinansowanie na naukę w zawodzie Technik Farmacji . Odpowiedź urzędu tylko na Wózki widłowe i Rękodzielstwo lub Spawacz HA HA HA. Przy pracującym mężu i 1 pensiji + 2 dzieci podejmuję za własne pieniądze kosztem rodziny naukę w zawodzie Technik Farmacji. Wszyscy w koło aptekarze krzyczą potrzebują aptekarzy miejscowości Głubczyce, Kedzierzyn -Koźke, Racibórz, Rybnik, Wodzisław śląski wszystkie miejscowości w promieniu 50 km w jedną stronę. Kończy naukę po 2 latach składa oferty - odpowiedzi BRAK. Aby wykonywać zawód Technika Farmacji trzeba po szkole odbyć 2 lata STARZU . Apteki w tych miejscowościach nie przyjmują na STARZ. Jeśli już jakąś przyjmą to tylko za 2100 brutto. Koszty dojazdu dziennie do pracy do tych miejscowości 30zł/ dzień czyli po 20 dniach koszty 600 zł tylko na paliwo. Zostaje 900 zł na rekę . Pytam kto dzisiaj bedzie wstawć rano o 6,00 do pracy przerz 20 dni na 2 zmiany za 900 zł na miesiąc. Zaznaczam że po starzu propozycje na etacie to max 2500 brutto. HA HA HA

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kto tu zostanie(2018-07-24 20:43) Zgłoś naruszenie 64

    Paradoksem to jest propozycja 2200 brutto dla Polaków wracających z Emigracji!

    Odpowiedz
  • MM(2018-07-24 20:37) Zgłoś naruszenie 2311

    W Polsce żeruje się na pracownikach. Dlaczego ludzie uciekają na zachód, bo tu jest wyzysk.

    Odpowiedz
  • tego typu artykuły to hańba(2018-07-24 16:06) Zgłoś naruszenie 217141

    Dlaczego cały naród ma ponosić koszty związane z kłopotami "polskich" smieciodawców? Nie stać ciebie smieciodawco na uczciwe wynagrodzenie dla, to bankrutuj.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mm(2018-07-24 15:57) Zgłoś naruszenie 397

    "To odpowiedź na rosnące kłopoty polskich pracodawców z pozyskiwaniem kadr, godna pochwały i kontynuacji, mogąca mieć różnorodne pozytywne konsekwencje długofalowe, szczególnie mając na względzie niekorzystne tendencje demograficzne." To nieprawda. To odpowiedź na chęć utrzymania wzrostu gospodarczego oraz zwiększania zyskowności firm poprzez optymalizację kosztów robocizny. Mamy wzrost gospodarczy ale za tym nie idzie wzrost płac gdyż presja na wzrost płac jest uzupełniana pracownikami ze wschodu i Azji. Doszło do paradoksu - gospodarka sie rozwija a płace nie rosną lub rosną niewiele. Ekonomiści z RPP nazwali to "cudem" ekonomicznym....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jak to się robi gdzie indziej(2018-07-24 15:20) Zgłoś naruszenie 18

    Wystarczy ściągnąć bez selekcji i sprawdzania dużą grupę spod y.dłowca do jakiejś inwestycji, dać im zakwaterowanie, najlepiej wszystkim w jednym budynku , ale tak by w każdym pokoju gdzie są np 4 osoby wstawić jednego pijaka o zachowaniach aspołecznych, który będzie pił kradł i rozrabiał. Po nieudanym eksperymencie będzie można ogłosić publicznie ,że program się nie udał bo to źli ludzie byli, pijacy i nieroby.

    Odpowiedz
  • Waclaw ADAMSKI(2018-07-24 14:05) Zgłoś naruszenie 1224

    Ciekawi mnie czy KTOS z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej orientuje sie ILU POLAKOW POTOMKOW ZESLANCOW w innych krajach czeka z utesknieniem ,aby wrocic do KRAJU OJCOW ,WYTESKNIONEJ POLSKI??? Chyba nikogo z rzadow wspolczesnej Polski TO NIE OBCHODZILO I NIE OBCHODZI!!! Lepsi sa Wietnamczycy ,czy Filipinczycy,NIZ NASI RODACY??? Wstyd ,Wstyd ,WIELKI WSTYD dla rzadzacych!!! Ze nie szanuja wlasnych rodakow. Inne kraje dbaja o swoich rodakow ,tylko nie Polacy. WSTYD!

    Odpowiedz
  • Lol(2018-07-24 13:10) Zgłoś naruszenie 5914

    Bo nepalczyk jak sie z szalasu do kontenera pod warszawa wyprowadzi to sie cieszy. Polak z szydlowca jak mu sie karze z 150m2 domu wyprowadzic do kontenera to mie ma glupiego. No chyba ze mu zaplaca za prace normalna pensje powyzej minimum egzystencji czyli 2500 mieszkanie 2000 an jedzenie czyli te 4500 netto

    Odpowiedz
  • Jaro(2018-07-24 12:53) Zgłoś naruszenie 1278

    "Co ciekawe, nie przyciągamy najbardziej skłonnych do emigracji zarobkowej obywateli Rumunii, Portugalii, Litwy, Chorwacji, Łotwy, Bułgarii, czy Irlandii." Nie ciekawie, tylko logicznie: jak jesteś w UE, to możesz pracować w bogatszych krajach UE. Zresztą dla takich Rumunów choćby bariera językowa najmniejsza jest w Hiszpanii czy Włoszech. "Inną ciekawostką jest to, że stopa bezrobocia w wielu krajach, z których przybywają do nas chętni do pracy, często tych bardziej odległych i egzotycznych, jest niska, a nawet niższa niż w Polsce." O Nepalu, Wietnamie czy Filipinach nic nie wiem, ale w Indiach oficjalnymi danymi dot. bezrobocia można się podetrzeć, bo nawet jak przepracujesz w ciągu roku dorywczo parę tygodni, to i tak uznają cię za pracującego — tak naprawdę w całym kraju bez stałej pracy jest prawie 40%. W Chinach też robią podobne wały — bezrobocie podawane jest tylko w odniesieniu do miast, a że średnio połowa mieszkańców każdej większej chińskiej metropolii to nigdzie niezarejestrowani imigranci ze wsi, to nikt tak naprawdę nie wie, ilu Chińczyków robi przez cały rok. Zresztą powiedzmy sobie szczerze: w krajach, gdzie tak ogromną role odgrywa czarny rynek, podawanie danych nt. bezrobocia mija się z celem. Nawet na Ukrainie bezrobotnym zostajesz wtedy, gdy się... pofatygujesz do urzędu pracy zgłosić się jako bezrobotny. Ale żeby nie było, że my jesteśmy tacy super: to w końcu nasz polski GUS wymyślił sobie, że dane o średniej pensji będzie podawał w oparciu o przedsiębiorstwa z przynajmniej 10-osobową kadrą. Myślicie, że w innych krajach UE też tak robią? Toście naiwniaki.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • oko(2018-07-24 12:07) Zgłoś naruszenie 18344

    Przenieśmy do Szydłowca stolyce ,pojawi się masa urzędów i instytucji z lekką i przyjemną pracą także portale i gazetki - z bezrobotnych niewielu zostanie a w Warszawce panów redahtorów i resztę zastanawiających się nad problemami Szydłowca do Amazona i dźwigania woreczków to szybko pojmą lenistwo w tym że Szydłowcu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie rozumiem(2018-07-24 11:49) Zgłoś naruszenie 1210

    "o ile okres pracy nie przekroczy 6 miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Planowane jest wydłużenie tego okresu do 18 miesięcy." czyli 18 miesięcy w ciągu 12 miesięcy daje 60 godzin tygodniowo, półtora etatu.

    Odpowiedz
  • ; ](2018-07-24 11:32) Zgłoś naruszenie 7640

    Z 13,4 mln biernych zawodowo, 9,8 mln chciałoby mieć pracę, do której przychodzi się na 8 godzin, pracuje na 30% wydajności, co godzinę robi 15 minut przerwy na fajkę, i dostaje 5 tys. na rękę. Ano i jeszcze bez żadnej krytyki ze strony przełożonego, tylko i wyłącznie pochwały.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • wmamba(2018-07-24 11:08) Zgłoś naruszenie 16632

    W Polsce nie ma problemu braku rąk do pracy, jest problem godziwego wynagrodzenia.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • AndyP(2018-07-24 10:42) Zgłoś naruszenie 5724

    Nepalczykowi wszystko jedno gdzie w Polsce będzie pracował, a ktoś z Szydłowca musi mieć prace w okolicy - bo tam ma mieszkanie, rodzinę i może nie chcieć/nie móc się przeprowadzać. Albo więc trzeba budować zakłady pracy tam gdzie jest wolna siła robocza (a nie tylko autostrada), albo płacić tyle że mieszkaniec Szydłowca będzie mógł wynająć mieszkanie i dobrze żyć za pensję.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pepe(2018-07-24 10:28) Zgłoś naruszenie 588

    Nie ma w tytule nic dziwnego, z Nepalu wyjezdzaja ci co chca pracowac, w Szydlowcu niekoniecznie a jesli juz to na ich warunkach...

    Odpowiedz
  • prawda oczywista(2018-07-24 10:11) Zgłoś naruszenie 15550

    Polska jest jednym z krajów najczęściej wybieranych przez obcokrajowców -------------------------- należy zapytać, przez jakich obcokrajowców? Z Ukrainy, Bangladeszu czy tam jakiegoś Hondurasu, bo obywatele z normalnych krajów nie jadą pracować do PL! Coś w tym chyba jest, a prawda jest taka, że tylko Bangladesz może pracować w warunkach wyzysku, braku automatyzacji i chamstwa polskich januszy .Większość prac fizycznych w PL to nadal łopata i ciężka brudna praca w szkodliwych warunkach.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze