„Poziom współpracy wojskowej między dwoma krajami był dotąd niski, teraz to zmienimy. Zamierzamy wypracować silną współpracę przemysłu wojskowego" – oświadczył Orban na wspólnej konferencji prasowej po zakończeniu spotkania.

Podkreślił, że celem Węgier jest zbudowanie nowoczesnej i zdolnej do uderzenia armii narodowej. „Liczymy tu na współpracę z Turcją: wojskową, specjalistyczną i zbrojeniową” - zaznaczył.

Orban przypomniał, że kilka lat temu podczas wizyty Erdogana w Budapeszcie strony zadeklarowały zamiar podniesienia dwustronnej wymiany handlowej do 5 mld dol., co jeszcze się nie spełniło. Zaznaczył jednak, że w 2017 r. wymiana ta osiągnęła rekordowy poziom 3 mld dol., a w pierwszej połowie tego roku zanotowano dalszy 19-procentowy wzrost.

Poinformował też, że węgierski Eximbank otworzył w celu wsparcia węgiersko-tureckiej współpracy gospodarczej linię kredytową wartości 420 mln dol.

Erdogan powiedział, że zapewnił Orbana, iż tureckie linie lotnicze uruchomią bezpośrednie połączenie lotnicze Budapesztu z Bombajem.

Podziękował też Węgrom za odnowienie mauzoleum XVI-wiecznego derwisza Guel Baby (Ojca Róż) w Budapeszcie. Guel Baba przybył do Budy w 1541 r. wraz z wojskami tureckimi i tu zmarł.

Pytany o dążenia Turcji do integracji z UE, Orban oświadczył, że Węgry popierały i będą popierać Turcję, a Europa powinna zdecydować, czego chce, bo jeśli rzeczywiście chce być światowym graczem, musi znaleźć formułę współpracy z Turcją. „To, co teraz robimy, jest nieszczere” – dodał, podkreślając, że otwarto dużo rozdziałów negocjacyjnych z Turcją, a jednocześnie ważne państwa członkowskie mówią, że nigdy nie zostanie ona przyjęta.

Erdogan przybył na Węgry z dwudniową wizytą na zaproszenie prezydenta Węgier Janosa Adera. We wtorek weźmie udział w Węgiersko-Tureckim Forum Handlowym.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)