Polityka zagraniczna USA ostatnich 30 lat była wielkim błędem? Trump i intelektualiści atakują establishment [OPINIA]

13 listopada 2018, 06:45 | Aktualizacja: 13.11.2018, 16:25
Źródło:Bloomberg
Amerykańska flaga na czarnym tle

Amerykańska flaga na czarnym tleźródło: ShutterStock

Atak na amerykański establishment zajmujący się polityką zagraniczną niespodziewanie połączył Donalda Trumpa i coraz większą liczbę intelektualistów z prestiżowych uczelni. Czy jednak ich argumenty są słuszne a polityka Waszyngtonu przez ostatnie 30 lat rzeczywiście była błędna? Opinia Hala Brandsa.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (10)

  • Realista(2018-11-13 09:53) Zgłoś naruszenie 425

    Jest to tekst pochwalny właśnie problemu jaki spotkał USA. Tak zwana "liberalna hegemonia" nie była tak naprawdę szkodliwa? Pierwsze "osiągnięcie", "liberalnej hegemonii". Jest więcej demokracji na świecie. No cóż. W większości przypadków to dzięki bankructwu sowietów. A nie dlatego, że wartości liberalno-demokratyczne, z racji tego, że są takie wspaniałe tego dokonały. Weźmy przykład Polski. Ten sławny "liberalny hegemon" nie wiedział co z nami począć na początku lat 90-tych. Następny "sukces" to oczywiście rozwalanie w pył Bliskiego Wschodu. Dzięki temu powstanie tak naprawdę islamskiego terroryzmu. Tylko i wyłącznie dzięki "liberalnemu hegemonowi" zginęło od tamtej pory kilka milionów ludzi i końca nie widać. Dla porównania wojna w Wietnamie, też była krwawa. Ale nie została problemem ciągnącym się za światem. Pokojowa koegzystencja Niemiec i Japonii z sąsiadami. No cóż. Po pierwsze te kraje zostały skutecznie spacyfikowane po wojnie. Ale cena za spokój nie jest taka mała. Niemcy miały się zjednoczyć i mieć niczym nieograniczony wpływ na sprawy europejskie. Oczywiście za pozwoleniem "liberalnej hegemonii". Koegzystują pokojowo z sąsiadami? Pewnie, że tak. Po tym jak w latach 90-tych osiągnęły główne cele wojenne bez wojny. Wycisnęły polski przemysł jak cytrynę. Za darmo i bez ofiar wśród swojej ludności. Ubili złoty interes angażując minimum kapitału i wysiłku. Podporządkowali i uzależnili Polską gospodarkę od siebie. Czego chcieć więcej? Tak. Mamy pokój z niemieckim sąsiadem. Co do wschodniej Azji. Tam teraz rządzą Chińczycy, a nie "liberalny hegemon". Tak. To dzięki niemu. Co do Bałkanów. Kosowo to choroba zaleczona, a nie wyleczona. Ten sztuczny twór stworzony przez "liberalnego hegemona" może jeszcze kiedyś uderzyć w Europę. Profesorowie z Harvardu i MIT mają rację. Donald Trump też się nie myli. A autor tego artykułu odwraca kota ogonem, aby pokazać zasługi "liberalnego hegemona" , których tak naprawdę nie ma. A jak są, to w rozliczeniu, mają marginalny wpływ na ogólną ocenę.

    Odpowiedz
  • Alf(2018-11-13 10:49) Zgłoś naruszenie 284

    Liberalny hegemon w Europie i Świecie tak zapętlił ześwnił cały świat, że teraz trzeba kilku pokoleń by wyjść z tego bagna. Mam nadzieję że charyzmatyczny prezydent Donald Trump, zapoczątkuję epokę zmian , która zawrócić cały świat z tego liberalnego globalistycznego syfu, na politykę realnego cywilizowanego kapitalizmu .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Narót POlski(2018-11-13 13:07) Zgłoś naruszenie 273

    "upadające elity szukają sposobu na zachowanie władzy" czyż tak nie jest?

    Odpowiedz
  • taktotak(2018-11-13 13:40) Zgłoś naruszenie 518

    Trump - dziecko emigrantów nienawidzi emigrantów...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gość(2018-11-13 21:45) Zgłoś naruszenie 50

    W mojej opinii polityka zagraniczna i gospodarcza USA przez 20 a może i więcej lat , była błędna.

    Odpowiedz
  • uSa(2018-11-13 12:21) Zgłoś naruszenie 412

    Bary Posen ma racje polityka byla kosztowna i nieefektywna. Procz malego konflikty w bylej Jugoslaki jest to pasmo klesk. 10 trylionow utopionych pieniedzy w Afganistan i Irak, nie wspominajac kosztow ponoszonych przez inne kraje. Afganistan to robaczywa acheda po Reganowskiej polityce demontowania komuny, ale Iraq to czysto comercyjne egoistyczne podejscie USA ktore okazalo sie kleska. Gdyby nie Dick Cheney, byly CEO Halliburtona do tej inwazji.by nie doszlo. Trump sprawy nie polepsza gdyz zwieksza wydatki na znrojenia i stosuje polityke sily. Poparcie Izraela to takze nawrot do takiej polityki i antagonizowanie swiata muzulmanskiego. USA sie wykreawia zaangazowane w siedem konfliktow zbrojnych a sila opozycji rosnie. Trump jest kontynuacja polityki establishmentu ale tylko tego zwiazanego z armia i Izraelem.

    Odpowiedz
  • wicio(2018-11-13 09:16) Zgłoś naruszenie 40

    Znaczy - będzie czy nie będzie ta gruba kreska ?

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-11-13 17:31) Zgłoś naruszenie 11

    Za samo wyłączenie nam Pattona - należy się odszkodowanie . I zadośćuczynienie . Ile ? - jak to ile ... , normalnie ... , 300 mld USD !!! Na początek ... A na koniec ? - 447 !!! Tyle , że PLN . Ale też mld . Po amerykańsku , to będą biliony ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze