Banki są zbyt ważne, żeby upaść. To doskonały system

23 listopada 2018, 09:00
Źródło:MAGAZYN DGP
Bankructwo Lehman Brothers

Bankructwo Lehman Brothers

Banki nie upadają nie dlatego, że są zbyt duże, tylko dlatego, że są bankami. Produkują pieniądze, a więc są absolutnie konieczne do tego, aby inne firmy mogły funkcjonować. Lepszego systemu nikt jeszcze nie wymyślił.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (16)

  • DEM(2018-11-25 18:48) Zgłoś naruszenie 40

    Banki wytwarzają pieniądze...Tworzą depozyt w momencie kiedy podpisujemy umowę o kredyt... Czyli kreują pieniadze po podpisaniu.. co wynika ze nie mają ich w momencie ani przed podpisaniem kredytu. Polecam "Zetgeist" o kreowaniu pieniedzy

    Odpowiedz
  • bezan(2018-11-24 12:21) Zgłoś naruszenie 50

    Niech mi ktoś więc wytłumaczy, skoro biorę kredyt i go nie spłacam, to kto traci? Skoro pieniądze są "niczyje", bo pojawiają się na moim koncie in statu nascendi nowego kredytu, to przecież nikt nie ponosi straty związanej z ich niespłacalnością. Sytuacja wraca do status quo ante. Skoro pieniądze w zasadzie nie należały do banku, bo ten przed stworzeniem kredytu ich NIE POSIADAŁ, to nie może także dochodzić od pożyczkobiorcy roszczeń mu nie należnych... To co przeczytałem powyżej to opis takiej zaawansowanej piramidy finansowej. Niech mi tylko ktoś powie co się stanie, gdy nie jeden a dwa albo trzy banki będą miały problemy. Czy też bank centralny je"uratuje"? Dodrukuje ich zobowiązania? Jeśli tak, to powinna wzrosnąć inflacja, bo wzrasta podaż pieniądza na rynku. Jeśli zaś inflacja nie wzrośnie, bo ktoś sobie zniknął ileśtam pieniędzy, oznacza to że wszyscy jesteśmy w zasadzie oszukiwani. Zdaje się że w USA zasadniczo nie wzrosła po L&B. Cały ten system bankowy to może nie być żaden wolny rynek, tylko zarządzana nie wiadomo przez kogo organizacja zajmująca się oszukiwaniem ludzi przez tworzenie iluzji systemu opartego o mechanizmy wolnego rynku, podaży i popytu i temu podobne bzdury. Ciekawą sprawą w powyższym kontekście jest kwestia ewentualnych "strat" banków na kredytach denominowanych we frankach szwajcarskich. Jeśli jest jak pisze autor... to kredyty te powinny być natychmiast przewalutowane po kursie ich wzięcia.

    Odpowiedz
  • Roman(2018-11-24 10:14) Zgłoś naruszenie 50

    Czyli dalismy prywatnym bankom prawo do emisji pieniedzy z powietrza,chyba nie ma bardziej lukratywnego biznesu na swiecie.Prawo do emisji pieniedzy powinien miec tylko i wylacznie bank narodowy.

    Odpowiedz
  • Maxim Garnki(2018-11-23 17:44) Zgłoś naruszenie 130

    Nic nie jest za duże, żeby upaść, włącznie z niektórymi państwami.

    Odpowiedz
  • Leszek Niedziela(2018-11-23 17:31) Zgłoś naruszenie 91

    Jako że politycy oddali prawo emisji pieniądza bankom, a banki wykorzystują je do osiągania własnych zysków bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów, proponuję powołać Giełdę Pieniądza, na której każdy mógłby złożyć zlecenie nowej emisji pieniądza. Jednocześnie Giełda na bieżąco podaje podstawowe wskaźniki, jak ilość uczestników, ilość pieniądza na uczestnika, produkcja w gospodarce na uczestnika. Pozwoli to ocenić realną wartość pieniądza. Można przeprowadzić analizy i ustalić jakie poziomy tych wskaźników zapewniają najlepsze warunki rozwoju gospodarczego. Stworzony na tej podstawie algorytm będzie określał koszt nowych emisji pieniądza czyli odsetki jak i szybkość zwrotu wyemitowanych pieniędzy. Jako że w okresie większej podaży pieniądza ludzie ponoszą koszty w postaci nowych, wyższych cen, zwrot ten powinien trafiać do użytkowników w postaci dywidendy pieniężnej. Jedną z możliwości zarządzania ilością pieniądza na rynku może być umarzanie pieniądza. Eksperyment przeprowadzony w latach 30 XX wieku w mieście Worgl pokazał z jakimi pozytywnymi efektami gospodarczymi się to wiąże. Może to być również forma opodatkowania, przed którą nawet internetowi giganci nie będą w stanie uciec, w przeciwieństwie do podatków dochodowych. Osoby dysponujące nadwyżkami pieniądza będą mogły, tak jak obecnie kupować akcje, obligacje, zakładać lokaty, lub pójść na Giełdę i zasilić nowe emisje pieniądza. Zyskają w ten sposób “udziały” w przyszłym zwrocie z emisji i zwiększą dywidendę emisyjną. Jednocześnie będzie to zamknięciem obiegu pieniądza w gospodarce. Na marginesie chciałbym przedstawić pomysł na parytet wymiany. Osobiście uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby powiązanie waluty z energią (Dżul). Wartość złota w ogromnym stopniu wynika z wartości symbolicznej niż użyteczności krańcowej, co umożliwia spekulację ceną. Zresztą Deutsche Bank się do tego przyznał. Dodatkowo wartość złota stanowi 0,5-1,5% aktywów finansowych wytworzonych z powietrza. Gdyby za te puste pieniądze 1% najbogatszych wykupiło złoto i na jego bazie wyemitowali pieniądz, to byłaby to ostateczna prywatyzacja pieniądza i pobieranie prowizji za jego użycie przy każdej transakcji. To samo dotyczy kryptowalut.. Ropa? Co oznacza wzrost cen ropy wyrażony w dolarach, czy innej walucie? Wzrost cen ropy czy spadek wartości dolara? Jeden wskaźnik, a dwie zmienne. Dodatkowo są inne źródła energii, ale wszystkie mają wspólny mianownik, są “magazynami” energii (Dżul). Nie oznacza to, że ceny będą stałe i niezmienne, 1 kWh – 3,6 MJ, 1 kg węgla kamiennego – 24 MJ, 1 kg ekwiwalentu ropy – 41,868 MJ. Będzie to punktem wyjściowym dla rynkowej gry podaży i popytu. Jest wiele surowców energetycznych, jeszcze więcej złóż i technologii. Wielkość rynku energii utrudni spekulację jak na rynku złota, a jednocześnie zwiększy konkurencję między źródłami energii, gdyby kraje czy organizacje chciały wpływać na ceny. Nie będzie również prostego przelicznika 1:1 dla różnych towarów. Wszystko jest energią, tylko w różnej postaci i różną użytecznością krańcową. Ostateczną cenę wyznaczą koszty wydobycia/hodowli/uprawy, proces technologiczny produkcji, dystrybucyjny oraz krańcowa użyteczność dla kupującego. Rynek ustali przeliczniki dla wszystkich towarów, które niestety dla Naszego samopoczucia pokażą, że wcale nie jesteśmy wysoko rozwiniętą cywilizacją. Dla przykładu, trafiłem na informację, iż wyprodukowanie 1 kalorii żywności pochłania 10 kalorii ropy. Uświadomimy sobie jak ekstensywnie wykorzystujemy zasoby, jakie oferuje nam planeta, co będzie skłaniać do bardziej ekologicznych działań. Będzie to również jasny sygnał, w jakich dziedzinach inwestować, gdyż jest największa możliwość zwiększenia efektywności i obniżki kosztów.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Józek Arbuzek(2018-11-23 13:23) Zgłoś naruszenie 160

    ".. są absolutnie konieczne do tego, aby inne firmy mogły funkcjonować. Lepszego systemu nikt jeszcze nie wymyślił" - i właściwie na tym można zakończyć czytanie.

    Odpowiedz
  • Agent(2018-11-23 12:49) Zgłoś naruszenie 81

    Światem rządzą bankierzy. Politycy próbują przeszkadzać, jednak im nie wychodzi. Panowie jesteście od nich zależni. To fakt nie mit.

    Odpowiedz
  • bezprawie(2018-11-23 12:25) Zgłoś naruszenie 250

    czyli zakładam bank wyprowadzam pieniadze (np postaci jakiegos kosmicznego wynagrodzenia) i nie poniose za to zadnej opdowiedzialnosci a na koniec dnia i tak z publicznych pieniedzy zostanie bank uratowany ? SUPER

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kłanan(2018-11-23 12:20) Zgłoś naruszenie 53

    Bełkot. Jeżeli już jakiś wniosek można wyciagnąć z tego artykułu to tylko tyle, ze gdyby nie pieniądz elektroniczny to banki by nie padały. Zatem wg autora wystarczy tylko nakazać rozliczanie się gotówkowe.

    Odpowiedz
  • wolny-wybor(2018-11-23 12:18) Zgłoś naruszenie 110

    Zawalenie się piramidy finansowej to tylko kwestia czasu. Średnio raz na pokolenie. Jeśli zwiększamy ilość pieniądza trzy razy szybciej niż PKB to ta góra pieniędzy prędzej czy później musi okazać się bezwartościowa. Może to się odbyć poprzez drukowanie albo bankructwa. Banki na Cyprze upadły i gospodarka od tego się nie zawaliła. Banki Centralne podtrzymują przy życiu niskimi stopami% firmy -zombie. Następny kryzys będzie jeszcze większy od poprzednich. Aż do wyczyszczenia systemu z nadmiaru długów.

    Odpowiedz
  • bleble(2018-11-23 11:36) Zgłoś naruszenie 70

    Piramidy w Egipcie też były symbolem potęgi systemu. Zostały smutnym punktem w krajobrazie historii cywilizacji zachodniej...

    Odpowiedz
  • Makrel von Poppelin(2018-11-23 10:30) Zgłoś naruszenie 922

    Panie Hirsch pan juz osiagnal stopien takiego zidocenia, ze trzeba byloby juz konczyc z pismactwem. Sama teza jest tak beznadziejnie durna ze sie plakac chce. Zdegenerowany system bankowy ciagnie w wszystko w dol przykladow jest wiele Wlochy, Hiszpania, Irlandia gdzie publiczne pieniadze zostaly uzyte do ratowania systemu bankowego zwiekszajac dlug publiczny. Jedynie islandczycy zrobili dobrze pozwalajac swoim bankom upasc i juz z tego wyszli.

    Odpowiedz
  • Karol(2018-11-23 10:06) Zgłoś naruszenie 401

    Za duze aby upasc to nic innego jak za duze, aby istniec. Zasada too big to fail musi prowadzic do degenarcji i dysfunkcji systemu pienieznego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze