Tyszka ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że "jeden z najlepszych biznesów, jaki można robić w Polsce, to założyć partię polityczną". Jak zauważył, partie polityczne pobierają milionowe subwencje z kieszeni obywateli". "PiS i PO pobierają dziennie 40-50 tys. zł, a w ciągu roku PiS - 18 mln zł, PO - 16 mln zł" - podkreślił wicemarszałek.

"Natomiast najciekawsze jest to, co się dzieje w momencie, gdy partia polityczna przestaje istnieć, kiedy upada. Kto płaci jej długi? Cytując Rejs: +Pan płaci, pani płaci+ - wszyscy płacimy, społeczeństwo. To wynika z art. 48 ustawy o partiach politycznych" - zaznaczył Tyszka.

Zgodnie z art. 48 ustawy o partiach politycznych koszt likwidacji pokrywa się z majątku likwidowanej partii politycznej, a jeżeli majątek partii wystarcza jedynie na pokrycie części kosztów jej likwidacji, pozostałą część tych kosztów pokrywa Skarb Państwa.

Tyszka poinformował, że Kukiz'15 składa projekt nowelizacji ustawy o partiach politycznych, w którym przewiduje zmiany m.in. właśnie w art. 48. Według projektu "długi i koszty likwidacji partii politycznych będą płacić politycy, a nie obywatele". Jak wyjaśnił, długi pokrywać będą osoby upoważnione do reprezentowania partii - czyli zarząd.

"Wydaje nam się to absolutnie zgodne z poczuciem sprawiedliwości społecznej. Dlaczego obywatele mieliby się składać na błędy w zarządzaniu, w wydawaniu tych milionowych subwencji przez partie polityczne?" - pytał wicemarszałek Sejmu. Dodał, że Kukiz'15 proponuje w swoim projekcie wprowadzenie zakazu umarzania zobowiązań partyjnych wobec Skarbu Państwa.

Tyszka przypomniał również, że Kukiz'15 nie jest partią i nie pobiera subwencji. "W związku z tym nie będzie takiego problemu, że gdybyśmy źle zarządzali finansami, to ktokolwiek musiałby spłacać nasze zobowiązania" - wskazał polityk.

Inicjatywa ustawodawcza Kukiz'15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach akcji "Poniedziałek Wolności". Klub zgłosił już m.in. projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce czy likwidację straży miejskiej.

>>> Czytaj też: Luka w luce vatowskiej. Nie można oskarżać poprzedników o zaniedbania ws. VAT?