"To dynamika wyższa niż się spodziewano, bowiem ekonomiści przewidywali, że płace wzrosną o 7,2 proc. Jednocześnie to jeden z najlepszych tegorocznych wyników. Mocniejszy, sięgający 7,8 proc. wzrost odnotowano jedynie w kwietniu. Wcześniej płace rosły silniej w 2008 r., u szczytu poprzedniego cyklu koniunktury. Na razie nie sprawdzają się więc prognozy, zakładające stopniowe obniżanie się dynamiki wzrostu wynagrodzeń, a ostatni miesiąc roku prawdopodobnie przyniesie jeszcze mocniejsze jej przyspieszenie. W przyszłym roku może już być z tym nieco gorzej, ale sytuacja na rynku pracy nadal będzie powodować presję płacową. Można oczekiwać, że średnie wynagrodzenie w firmach będzie rosnąć w tempie około 6 proc. lub nieco więcej" - komentuje Roman Przasnyski, analityk Gerda Broker.

W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 0,9 proc. i wyniosło 4 966,61 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,1 proc. i wyniosło 6 232,4 tys. osób, podano w komunikacie. 

"Widać kontynuację osłabienia dynamiki wzrostu zatrudnienia. Co prawda w listopadzie w firmach przybyło ponad 5 tys. pracowników, ale to tylko 3 proc. więcej niż rok wcześniej. W poprzednich miesiącach zatrudnienie zwiększało się w tempie sięgającym 3,2 proc., a w pierwszej połowie roku nawet o 3,7 proc. Powodem obniżającej się dynamiki mogą być kłopoty z rekrutacją, ale także obawy o spowolnienie w gospodarce, połączone z silnym wzrostem kosztów pracy" - mówi Przasnyski.

Dziewięciu analityków ankietowanych przez ISBnews spodziewało się, że wzrost zatrudnienia sięgnął 2,8-5,1 proc. r/r, przy średniej w sektorze przedsiębiorstw na poziomie 3,24 proc.  r/r w listopadzie br. (wobec wzrostu o 3,2 proc. r/r w październiku 2018 r.).

Według nich, wynagrodzenia w tym sektorze w listopadzie br. zwiększyły się o 6,6-7,6 proc. r/r, przy średniej na poziomie 7,04 proc. r/r (wobec 7,6 proc. wzrostu w październiku).

Komentarze analityków

  • "W listopadzie dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 7,7% r/r z 7,6% r/r w październiku, powyżej konsensusu prognoz na poziomie 7,2% r/r. Odczyt wydaje się zaskakująco wysoki biorąc pod uwagę mniejsze wsparcie dla dynamiki płac w przetwórstwie ze strony efektów dni roboczych niż przed miesiącem, jak również uwzględniając prawdopodobny powrót dynamiki wynagrodzeń w górnictwie do jednocyfrowych poziomów po jednorazowym wyskoku w październiku (wypłata zaległego deputatu za 2016 r. w JSW). Utrzymujące się ograniczenia po stronie podaży pracowników dalej mocno wspierają presję na wzrost płac. Utrzymujące się braki kadrowe sprzyjają presji płacowej, natomiast badania koniunktury sugerują, że jednak stopniowo się ona zmniejsza (malejący odsetek firm planujących podwyżki). W średnim terminie oczekujemy lekkiego spowolnienia wzrostu wynagrodzeń, czemu będzie sprzyjać hamujący wzrost gospodarczy i rosnące pozapłacowe koszty pracy (PPK). Z kolei dynamika roczna zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie obniżyła się do 3,0% r/r z 3,2% r/r w poprzednim miesiącu, zgodnie z konsensusem prognoz. Do spadku dynamiki rocznej przyczyniła się mocno wysoka baza odniesienia z zeszłego roku. W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała wzrost o ok. 5 tys. wobec wzrostu o 17 tys. w listopadzie przed rokiem, co wpisuje się w średnioterminowy scenariusz wyhamowywania wzrostu zatrudnienia. Dzisiejsze dane przekładają się na wzrost dynamiki realnego funduszu płac w listopadzie do 9,5% r/r z 9,0% r/r w październiku. Dynamika funduszu płac pozostaje wysoka potwierdzając utrzymujące się wsparcie ze strony rynku pracy dla siły nabywczej gospodarstw domowych i tym samym krajowej konsumpcji prywatnej. Trzeba jednak brać pod uwagę, że wyhamowujący coraz silniej wzrost zatrudnienia będzie się przekładał na spadek dynamiki funduszu płac i tym samym wolniejszy wzrost konsumpcji. Listopadowe dane z rynku pracy nie zmieniają perspektyw krajowej polityki pieniężnej. Obecny konsensus w RPP wskazuje na długą stabilizację kosztu pieniądza. W scenariuszu bazowym spodziewamy się, że w 2019 r. stopy procentowe pozostaną bez zmian, a do pierwszej podwyżki dojdzie w 1Q20" - ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski.
  • "Dynamika wynagrodzeń w listopadzie wzrosła o 0,1pp z 7,6% do 7,7%r/r (powyżej prognoz rynkowego konsensusu – 7,2%). Zaskoczenie podobnie jak w październiku najprawdopodobniej jest efektem dodatkowych wypłat w sektorze górniczym. Miesiąc wcześniej branża podwyższyła łączny wynik o 0,4pp. Nieregularne płatności wystąpią także w grudniu. Wzrost wynagrodzeń w pozostałych branżach pozostaje w naszej ocenie stabilny. W nowym roku wyższą dynamikę podtrzyma podwyżka płacy minimalnej o 7,1% (wobec 5% rok temu). Szacujemy, że podniesie ona łączny indeks o ok. 0,3pp. W efekcie wyniki osiągane w 1kw 19 powinny być zbliżone do obecnych poziomów. Niemniej jednak w kolejnych kwartałach spodziewamy się już umiarkowanych spadków dynamiki. Taki obraz potwierdza m.in. badanie Szybki Monitoring NBP, według którego maleje odsetek przedsiębiorstw planujących podwyższać wynagrodzenia" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.
  • "Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w listopadzie o 7.7%r/r wobec wzrostu o 7.6%r/r w październiku, co jest wynikiem lepszym od średnich oczekiwań rynkowych na poziomie 7.2%r/r. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w listopadzie o 3.0%r/r wobec wzrostu o 3.2%r/r w poprzednim miesiącu i średnich oczekiwań na poziomie 3.0%r/r. Realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw (po uwzględnieniu wskaźnika CPI) wzrósł w listopadzie o 9.5%r/r wobec wzrostu o 9.0%r/r w październiku. Listopad br. był miesiącem, który przyniósł przyspieszenie tempa wzrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw i jednocześnie kontynuację hamowania tempa wzrostu zatrudnienia. To ostatnie zresztą systematycznie obniża się właściwie od początku br. Przyspieszenie płac w połączeniu z wyraźnym spadkiem inflacji w listopadzie zaowocowało wysoką realną dynamiką funduszu płac, na poziomie 9.5%r/r. Rynek pracy, jak pokazują dane, nadal pozostaje tzw. „rynkiem pracownika" i jednocześnie gwarantuje wciąż wysokie tempo wzrostu gospodarczego, głównie poprzez kanał rosnącej konsumpcji. W kolejnych miesiącach sytuacja na rynku pracy pozostanie raczej stabilna, bo choć może pogarszać się sytuacja w niektórych branżach na skutek hamowania aktywności gospodarczej u naszych zagranicznych partnerów handlowych, to jednocześnie niedobory rąk do pracy w kraju są aktualnie na tyle duże, że skutecznie powstrzymają prawdopodobnie wyraźne pogorszenie na rynku pracy. Opublikowane dziś dane nie będą miały przełożenia na najbliższą, tj. styczniową, decyzję RPP dotyczącą stóp procentowych. Rada od wielu miesięcy deklaruje utrzymywanie stóp na obecnym poziomie i zapewne w kontekście inflacji, ponownie znajdującej się poniżej dolnej granicy odchyleń od celu NBP, nic w tej kwestii się nie zmieni. Spodziewamy się braku zmian stóp co najmniej do końca 2019 r." - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.
  • "Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w listopadzie do 7,7% r/r z 7,6% w październiku, kształtując się powyżej naszej prognozy (7,1%) i konsensusu rynkowego (7,2%). W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w listopadzie o 6,3% r/r wobec 5,7% w październiku. W naszej ocenie przyspieszenie nominalnego wzrostu płac w listopadzie było związane głównie z efektami niskiej ubiegłorocznej bazy dla wynagrodzeń w górnictwie (w listopadzie ub. r. roczna dynamika wynagrodzeń w dziale "górnictwo i kopalnictwo" spadła do -4,2% r/r wobec 6,6% w październiku) i tym samym miało w znacznym stopniu charakter przejściowy. Publikacja szczegółowych danych o strukturze wynagrodzeń w Biuletynie Statystycznym pozwoli na zweryfikowanie tej hipotezy. Podtrzymujemy ocenę, zgodnie z którą w kolejnych miesiącach trwałe przyspieszenie wzrostu płac jest mało prawdopodobne, a ich roczna dynamika będzie się kształtować w okolicach 7%. Silnym wsparciem dla tego scenariusza jest sygnalizowany w badaniach koniunktury spadek presji płacowej w przedsiębiorstwach. Ponadto, czynnikami ograniczającymi wzrost płac będą efekty wysokiej bazy dla wynagrodzeń w górnictwie, wprowadzenie Pracowniczych Programów Kapitałowych (oznaczające wzrost pozapłacowych kosztów pracy) oraz niepewność dotycząca losów ustawy znoszącej ograniczenie dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność), którą Trybunał Konstytucyjny uznał w listopadzie za niezgodną z Konstytucją. Przestrzeń dla wzrostu płac będzie również ograniczana przez wzrost kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw związku z silnym wzrostem cen energii elektrycznej. Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się w listopadzie o 5,1 tys. m/m wobec wzrostu o 2,4 tys. w październiku. Ze względu na efekt wysokiej ubiegłorocznej bazy (w listopadzie ub. r. odnotowano zaskakująco silny wzrost zatrudnienia w ujęciu miesięcznym o 17,2 tys.) roczna dynamika zatrudnienia obniżyła się do 3,0% wobec 3,2% w październiku. Czynnikami ograniczającymi wzrost zatrudnienia w listopadzie były, podobnie jak w poprzednich miesiącach, coraz silniej oddziałująca bariera w postaci braku wykwalifikowanych pracowników oraz procesy restrukturyzacyjne w niektórych branżach (oddziałujące w kierunku zmniejszenia liczby etatów). Procesy te będą realizowane w celu zwiększenia mocy wytwórczych poprzez zastępowanie pracochłonnych technik produkcji technikami kapitałochłonnymi, co umożliwi wzrost produktywności. Oczekujemy, że w związku z oddziaływaniem wymienionych wyżej czynników w najbliższych miesiącach roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw będzie się stopniowo obniżać. Jest to zgodne z naszym scenariuszem zakładającym stopniowy spadek dynamiki liczby pracujących poza rolnictwem w najbliższych kwartałach. Szacujemy, że realna dynamika funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach zwiększyła się w listopadzie do 9,5% r/r wobec 9,0% w październiku i 8,4% w III kw. Stanowi to ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki spożycia prywatnego w IV kw. br. (4,7% r/r wobec 4,8% w III kw.). Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski.
  • "Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie wzrosło o 3% r/r, zgodnie zarówno z naszymi oczekiwaniami, jak i z konsensusem rynkowym. Głównych powodów spadków dynamiki zatrudnienia można upatrywać w efekcie bazy z poprzedniego roku (rekordowy miesięczny przyrost liczby zatrudnionych) oraz w trendzie wyhamowywania zatrudnienia widocznym od wielu miesięcy. W ujęciu absolutnym przybyło 5 tys. etatów co stanowi najgorszy wynik dla listopada od 2013 roku (por. wykres poniżej). Słabnięcie dynamiki zatrudnienia to naszym zdaniem konsekwencja działania czynników podażowych i popytowych. Te pierwsze to coraz bardziej wiążące trudności w znalezieniu pracowników i wydłużający się czas poszukiwania pracownika, te drugie to hamowanie popytu na pracę, widoczne w całym przekroju miękkich i twardych wskaźników makro. Przeciętne wynagrodzenie brutto wzrosło w listopadzie o 7,7% r/r wobec wzrostu o 7,6% r/r w październiku – jest to spora niespodzianka, prognozy (w tym i nasza) zakładały bowiem spowolnienie w płacach do ok. 7,1-7,2% r/r. O przyczynach zaskoczenia można spekulować - wyjaśni się to już w piątek, wraz z publikacją Biuletynu Statystycznego. Zauważymy natomiast, że delikatnemu spowolnieniu sprzyjał zarówno niekorzystny kalendarz (różnica w dniach roboczych spadła z +1 do 0 r/r albo nawet -1 r/r, jeśli 12 listopada traktować jako pełnoprawny dzień roboczy), jak i zrealizowanie części premii w górnictwie w październiku. Być może o zaskoczeniu zadecydowała po prostu większa skala wypłat górniczych premii, być może jednak mamy tutaj do czynienia z innym czynnikiem, takim jak np. przesuwanie wypłat w wielu sektorach przed wprowadzeniem tzw. daniny solidarnościowej w przyszłym roku. Analiza szczegółowych danych powinna te wątpliwości rozwiać. Niezależnie od przyczyn, dynamika wynagrodzeń w końcówce roku kształtuje się na wyższym poziomie od prognoz i jej momentum wygląda nieco lepiej niż ocenialiśmy jeszcze dwa miesiące temu, wskazując na utrzymanie trendu bocznego w wynagrodzeniach. Kolejna fala wzrostu wynagrodzeń w świetle bieżących danych nie jest faktem, ale może zmienić się to w przyszłym roku, wraz z liberalizacją niemieckiego rynku pracy dla pracowników z Ukrainy. Odpływ pracowników byłby z tego punktu widzenia silnym impulsem dla dalszego wzrostu wynagrodzeń. Solidny wzrost wynagrodzeń w powiązaniu ze spadkiem inflacji w ostatnich miesiącach to ratunek dla dochodów realnych i kolejny powód do obstawiania łagodnej ścieżki spowolnienia konsumpcji na kolejne kwartały. Z punktu widzenia RPP bieżące dane z rynku pracy są bez znaczenia dla oceny sytuacji gospodarczej, a wysoki wzrost produktywności pracy jest dostatecznie dobrym argumentem, by bagatelizować przekraczające 1 pkt. proc. zaskoczenia względem trajektorii płac z projekcji inflacyjnych. Jak powtarzamy od miesięcy, jedynie istotny wzrost inflacji mógłby naruszyć status quo w Radzie Polityki Pieniężnej, a prognozowana na najbliższe miesiące ścieżka CPI nie daje podstaw do takich oczekiwań" - analitycy mBanku.
  • "W listopadzie roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się do 3,0% r/r wobec październikowego wyniku na poziomie 3,2% r/r, zgodnie z naszą prognozą oraz medianą prognoz rynkowych wg ankiety Parkietu. Z kolei listopadowa dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 7,7% r/r z 7,6% r/r w październiku, zaskakując wyraźnie in plus wobec naszej prognozy (6,9% r/r) oraz mediany prognoz rynkowych (7,1% r/r). Listopadowe obniżenie dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw do 3,0% r/r jest spójne ze stabilną dynamiką zatrudnienia w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych. Tym samym tempo zatrudnienia pod koniec br. w ujęciu zmian miesięcznych kształtuje się poniżej danych notowanych w I poł. roku, co następuje w warunkach lekko spowalniającego popytu na pracę oraz utrzymujących się problemów niskiej podaży pracy. Obniżenie rocznej dynamiki zatrudnienia jest efektem wyraźnego wzrostu bazy odniesienia w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Oczekujemy, że w grudniu dynamika zatrudnienia obniży się poniżej 3,0% r/r, a w 2019 r. będzie kształtować się w granicach 1,0%-2,0% r/r. Oczekujemy, że problemy podażowe oraz oczekiwane spowolnienie wzrostu aktywności gospodarczej będą nadal obniżać dynamikę wzrostu zatrudnienia w przedsiębiorstwach, niemniej przy oczekiwaniach ograniczonej skali tego spowolnienia zakładamy też ograniczoną skalę wyhamowania dynamiki zatrudnienia. Listopadowa dynamika wynagrodzeń wzrosła wyraźnie mocniej odn naszej prognozy i oczekiwań rynkowych. Prognozując obniżenie dynamiki rocznej płac w listopadzie założyliśmy wpływ efektów kalendarzowych w postaci mniejszej liczby dni roboczych najsilniej wpływające na wyniki w przetwórstwie przemysłowym i budownictwie oraz niższe tempo wzrostu wynagrodzeń w górnictwie po bardzo wysokich wzrostach w październiku. Nieoczekiwane przyspieszenie listopadowej dynamiki płac może wynikać z czynników krótkookresowych: „nadrobienia" przez przedsiębiorstwa w trakcie miesiąca dodatkowego dnia wolnego (12.11, uwzględnionego w niższej prognozie płac), co poskutkowało wypłatą wynagrodzeń o zmiennej składowej (zależnej od efektów pracy) w takiej wysokości jakby tego dnia wolnego nie było. Czynnikiem podwyższającym dynamikę wynagrodzeń mógł być też efekt wyraźnie wyższej od zakładanej dynamiki płac w górnictwie i energetyce (charakteryzujących się najwyższą zmiennością). Alternatywnie wysoka dynamika płac w listopadzie może odzwierciedlać trwalszy czynnik - nową falę podwyżek płac. Dzisiaj trudno jednoznacznie ocenić, który z tych czynników był w listopadzie dominujący, niemniej skłaniamy się do oceny, że za listopadową wysoką dynamiką płac stoją czynniki okresowe, biorąc np. pod uwagę wyniki badań koniunktury wśród przedsiębiorstw wskazujące na stabilizowanie się (nienarastanie) bariery działalności przedsiębiorstw z tytułu kosztów pracy i lekkie obniżenie presji na wzrost wynagrodzeń. Pewniejszą odpowiedź na to pytanie dadzą dane zawierające sektorową strukturę dynamiki płac za listopad. Podtrzymujemy nasze założenia, że przy z jednej strony, wciąż sporej sile negocjacyjnej pracowników z uwagi na niską podaż pracy, a z drugiej strony: - wyraźnie wyższej bazie odniesienia w 2018 r., - rosnących kosztach firm, - lekkiego wyhamowania cyklicznego tempa wzrostu popytu na pracę, wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w 2019 r. będą rosły w tempie ok. 7,0% r/r, przy zmienności dynamiki w poszczególnych miesiącach generowanej przez efekty kalendarzowe" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

>>> Czytaj też: Prąd, gaz, woda, śmieci? Zobacz, co może zdrożeć