Wielki sukces SpaceX. Kapsuła Dragon dotarła na stację kosmiczną

3 marca 2019, 12:16 | Aktualizacja: 03.03.2019, 14:31
Źródło:PAP
Rakieta Falcon 9

Rakieta Falcon 9źródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: NASA Joel Kowsky HANDOUT

Zbudowana przez firmę SpaceX załogowa wersja kapsuły Dragon - na pokładzie której nie ma ludzi, a jedynie manekin - zacumowała w niedzielę przed południem czasu polskiego do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (3)

  • Heheszek(2019-03-03 16:52) Zgłoś naruszenie 21

    To początek końca rosyjskiego sektora państwowego w kosmosie. Do tej pory opierał się na dwu filarach: a) wysyłaniu ładunków komercyjnych po niskich kosztach (przez pewien czas mówiło się o subsydiach od rządu, które miały zabić europejską konkurencje np. francuską Arianespace) b) loty załogowe na ISS fundowane z amerykańskiego portfela po wycofaniu promów kosmicznych i do czasu komercjalizacji lotów załogowych. Dzisiaj w wynoszeniu ładunków komercyjnych Rosja jest na kolanach, Roskosmos realizuje 1-2 loty rocznie, w tym klopsy jak w ubiegłym roku utrata satelity telekomunikacyjnego dla Angoli, w tym samym czasie amerykańscy konkurenci realizują po 15-20 takich lotów rocznie (sam SpaceX ok. 20 w ubiegłym roku, do tego ULA czy Orbital ATK (obecnie wchłonięte w Northropa)). Teraz SpaceX i Boeing dorzucą do swoich portfolio loty załogowe, a to oznacza, że na placu gry na kosmicznym pole position biją się już tylko Amerykanie i Chińczycy (co ciekawe i w tym drugim wypadku do głosu dochodzą podmioty prywatne). Na uwagę zasługują też programy realizowane przez Indie (gigantyczne postępy przy bardzo niskich kosztach) czy kraje arabskie jak ZEA. Jedyny mocny akcent na jaki jeszcze stać Rosjan to kolejne afery, jak niedawno ogłoszone miliardowe defraudacje w Roskosmosie.

    Odpowiedz
  • Iluzjonista(2019-03-03 16:50) Zgłoś naruszenie 02

    Wreszcie z tej obory swiatowej ktos przebił szklany sufit

    Odpowiedz
  • Heheszek(2019-03-03 16:50) Zgłoś naruszenie 51

    To początek końca rosyjskiego sektora państwowego w kosmosie. Do tej pory opierał się na dwu filarach: a) wysyłaniu ładunków komercyjnych po niskich kosztach (przez pewien czas mówiło się o subsydiach od rządu, które miały zabić europejską konkurencje np. francuską Arianespace) b) loty załogowe na ISS fundowane z amerykańskiego portfela po wycofaniu promów kosmicznych i do czasu komercjalizacji lotów załogowych. Dzisiaj w wynoszeniu ładunków komercyjnych Rosja jest na kolanach, Roskosmos realizuje 1-2 loty rocznie, w tym klopsy jak w ubiegłym roku utrata satelity telekomunikacyjnego dla Angoli, w tym samym czasie amerykańscy konkurenci realizują po 15-20 takich lotów rocznie (sam SpaceX ok. 20 w ubiegłym roku, do tego ULA czy Orbital ATK (obecnie wchłonięte w Northropa)). Teraz SpaceX i Boeing dorzucą do swoich portfolio loty załogowe, a to oznacza, że na placu gry na kosmicznym pole position biją się już tylko Amerykanie i Chińczycy (co ciekawe i w tym drugim wypadku do głosu dochodzą podmioty prywatne). Na uwagę zasługują też programy realizowane przez Indie (gigantyczne postępy przy bardzo niskich kosztach) czy kraje arabskie jak ZEA. Jedyny mocny akcent na jaki jeszcze stać Rosjan to kolejne afery, jak niedawno ogłoszone miliardowe defraudacje w Roskosmosie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze