Kredyty frankowe już nam niestraszne? Do 2025 r. skala problemu może zmaleć o połowę

1 lipca 2019, 05:56
Tylko na Forsal.pl
Frank szwajcarski

Frank szwajcarskiźródło: ShutterStock

Wartość portfela kredytów „frankowych” obecnie stanowi około 5 proc. polskiego PKB. W kolejnych latach ten wynik prawdopodobnie będzie spadał bardzo szybko.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (9)

  • Mili(2019-07-09 15:54) Zgłoś naruszenie 50

    To zdanie źle zwiastuje dla frankowiczów - Kredytobiorcy „frankowi” powinni pamiętać, że wraz ze zmniejszaniem się skali problemu dotyczącego ich kredytów, spada również prawdopodobieństwo korzystnych dla nich działań ustawowych. .

    Odpowiedz
  • absurdealista(2019-07-04 14:51) Zgłoś naruszenie 63

    Podsumowując: "JAKOŚ TO BĘDZIE!" Liderszip level milion: SAMO SIĘ ZROBI. Nic, tylko wypłacać sute pensje i premie za takie rządzenie.

    Odpowiedz
  • Leko(2019-07-03 07:42) Zgłoś naruszenie 42

    "Sektor bankowy jest objęty kontrolą państwa. W tym zakresie dziala powołana instytucja państwowa. Jest nadzór NBP, nadzór i troska Ministra Finansów, Premiera i jeszcze można by tak dalej wymieniać. Dziala audyt. Wszystko to w zderzeniu ze stanem faktycznym, w dużej mierze zawodzi. Nie działa ta kontrola, nie ma przepływu informavji, instytucje nie mają kompetencji. Widać jak na dłoni daleko posunięty werbalizm i brak odpowiedzialności. Z tymi gośćmi i w tych warunkach nie wiele się da. Banki wszystkich uzależniły i obecnie rządząca ekipa wpędza nas caraz dalej w niewolę finansową. Mało, że frankowiczów, to teraz całe państwo. Nieznajomość zasad makroekonomii jest widoczna. Nonszalancję można kryć do czasu, później kosztować to będzie drogo. Zyskają tylko banki. Ludzie muszą stracić realnie. Jedyne lekarstwo to kontrola państwa przestrzegania prawa, umocowanie instytucji, adekwatność kar, nieuchronność i szybkośc ich wymierzania oraz ich egzekucja, tak aby wypełniały swoje funkcje prewencji i konsekwencja pełna. Gdzie tu Rzecznik Finansowy, gdzie UOKIK? Nic nie magą i biorą kasę za przeciąganie spraw w nieskończoność, a co? Mozna? Można przecież. Państwowa instytucja nic nie robi tylko tłumaczy sie, że nic nie robi. Spraw przybywa, etatów też, bo w coraz większej ilości spraw trzeba odpowiadać, że są nie załatwione i pamiętać, żeby w terminie przesować termin zakończenia, zawsze o pół roku, no to przecież na tp trzeba ludzi, zeby pisać te odpowiedzi. A bankowy sektor jest stabilny i tu sprawujący nadzor mają rację pomimo, że tak wielu osobom ta stabilność oznacza, że krzywda wyrządzana przez bank, będzie wyrządzana dalej, bez zakłóceń i stabilnie."

    Odpowiedz
  • frankowicz(2019-07-01 22:10) Zgłoś naruszenie 205

    A w kampanii wyborczej PIS obiecał przewalutowanie kredytów frankowych po kursie z dnia udzielenia kredytu i co ?oszukano frankowiczów

    Odpowiedz
  • Cyberpunk1987(2019-07-01 14:37) Zgłoś naruszenie 161

    Do 2025 połowa kredytobiorców się spłaci i problem nam maleje o połowę. SUKCES PARTI RZĄDZĄCEJ.

    Odpowiedz
  • Kauzyperda(2019-07-01 09:41) Zgłoś naruszenie 155

    Tytuł powinien brzmieć "po 2025 Banksterzy będą mogli spać spokojnie jak się Ziobro za to nie weźmie ostro "Typowy uspakajający artykuł za pieniądze banksterów.Po wyborach może Morawiecki przestanie być Premierem a on też udzielał tych kredytów.

    Odpowiedz
  • Jubiler Z Genewy(2019-07-01 09:29) Zgłoś naruszenie 145

    Prośba o refleksje nad treścią artykułu. Przecież ci ludzie, co wzięli kredyty nadal będą je spłacać. Co więcej kurs franka może wzrosnąć - co jest bardzo prawdopodobne w obliczu zagrożeń politycznych na Bliskim Wschodzie. Już teraz te kredyty są niespłacalne, więc zakładanie, że problem zmaleje o połowę jest tak samo "trafiony" jak założenie, że o połowę spadnie populacja osób, którzy wzięli kredyt CHF - wtedy rzeczywiście spadnie o połowę.

    Odpowiedz
  • Andrzej N(2019-07-01 09:19) Zgłoś naruszenie 296

    O czym wy ludzie piszecie ?Jaki kredyt frankowy/Nie ma i nie było żadnych kredytów frankowych bo wtedy były by to kredyty walutowe .Sa to natomiast kredyty indeksowane lub denominowane do waluty obcej.Jest to kredyt w walucie polskiej (wypłacany i spłacany w PLN) Oszustwo polega na tym,że żadnych franków tu nie było a banki grały tylko na rynku FOREX i posługiwały się tzw swapami.na koszt i ryzyko konsumenta.W polskim prawie nawet niema możliwości udzielania takich kredytwo.

    Odpowiedz
  • nieznany(2019-07-01 06:46) Zgłoś naruszenie 234

    Linia orzecznicza zaczyna się kształtować. TSUE i SN zajęły stanowisko, zgodne z tym co mówili "frankowicze" od samego poczatku...Pozwów jest coraz wiecej i są one coraz lepiej przygotowane. Problem kredytów frankowych dopiero się zaczyna na dobre - ale to problem dla banków teraz, nie dla Państwa ani kredytobiorców.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze