Program "Mój prąd". Dotacje na panele fotowoltaiczne wystarczą tylko dla 200 tys. rodzin

18 sierpnia 2019, 07:30
Źródło:MarketNews24
Panele słoneczne

Panele słoneczneźródło: ShutterStock

Prywatni odbiorcy energii elektrycznej mają otrzymać dotacje maksymalnie do 50 proc. wartości instalacji fotowoltaicznej, ale nie więcej niż 5 tys. zł. Trzeba się spieszyć, bo budżet rządowego programu “Mój prąd” to tylko 1 mld zł.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (14)

  • Bożena(2019-08-18 12:05) Zgłoś naruszenie 172

    Jak zwykle: składanie wniosków w podziemiu, więc dla kogo? Dla pierwszych znajomych i rodzin urzędasów? Pokrętne informacje i niejasne zasady!

    Odpowiedz
  • AntyPO(2019-08-18 09:14) Zgłoś naruszenie 148

    Polski Rządzie stwórz warunki aby w Polsce były produkowane panele fotowoltaiczne a wtedy istotnie obniży się koszt instalacji i będzie prawdziwy boom na to... Tylko wtedy nie będziemy marnotrawili miliardów w węgiel... Rosyjski...

    Odpowiedz
  • Ja też mam panele(2019-08-18 12:58) Zgłoś naruszenie 96

    Tuis niestety nie wiesz co piszesz, ja instalację mam od marca i obserwuję jej pracę uważnie, nawet w marcu uzysk kWh pokrywał w wmiarę bezchmurne dni średni pobór dzienny. od maja x2, a czerwiec lipiec, sierpień prawie 3x. Współczesne panele mają już sprawność 185, %, a nawet 19,5% i w przeciwieństwie do cytowanych przez Ciebie elektrowni nie generują przy produkcji prądu ton CO2. Dlatego należy dotować fotowoltaikę aby na nią było stać nie tylko najbogatszych ale i mniej zamożnych. Lepiej 500+ przeznaczyć na przyszłość dzieci niż na konsumpcję!

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • 123(2019-08-18 11:56) Zgłoś naruszenie 62

    hej po kilku latach za to ze produkujemy czysty prad trzeba placic podatek?

    Odpowiedz
  • tuis(2019-08-18 11:42) Zgłoś naruszenie 318

    Jeżeli chodzi konkretnie o panele fotowoltaiczne to jestem zdecydowanym przeciwnikiem. Nie zgadzam sie żeby marnować publiczne pieniądze na kompletne bzdury. Dlaczego bzdury? Ano dlatego, że w polskich realiach klimatycznych, gdzie przez co najmniej pól roku jest pochmurno fotowoltaika to fanaberia. Po drugie to jest fanaberia dla bogatych. Biedny woli zainwestować w ocieplenie domu, nowy piec czy okna. To ma ekonomiczny sens. Sens którego panele fotowoltaiczne nie mają bo faktycznie produkują rozsądne ilości energii przez 6 miesięcy w roku. Druga sprawa to to że sprawność panela fotowoltaicznego to tylko 11-15% ( stara elektrownia węglowa około 33-38%)!!! Ale to nie jest najgorsze. Panele fotowoltaiczne starzeją się, znaczy to tyle , że jeżeli po wyprodukowaniu jego sprawność wynosi powiedzmy 15% to za 5 lat będzie to załóżmy 12%. A za 10 lat sprawność wyniesie powiedzmy 7-8%. To zjawisko jest znane specjalistom od fotowoltaiki ale jakimś dziwnym trafem nie chcą o nim mówić. Jeżeli ktoś chce panele fotowoltaiczne , proszę bardzo ale niech kupuje je za własne pieniądze. Niech wyrzuca w błoto własną kasę a nie moją. Od państwa powinien dostać co najwyżej dyplom okolicznościowy. Przykro to mówić ale panele fotowoltaiczne to modne zabawki dla ludzi którzy maja za dużo pieniędzy oraz innej maści idiotów i kretynów. Panek fotowoltaiczny nigdy nie zwróci się nabywcy.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze