Dlaczego ten boom mieszkaniowy jest inny?

28 sierpnia 2019, 06:09
Tylko na Forsal.pl
Panorama Warszawy. Fot. Radek Kołakowski (CC BY 2.0)

Panorama Warszawy. Fot. Radek Kołakowski (CC BY 2.0)źródło: Flickr.com

Obecny boom mieszkaniowy często bywa porównywany do sytuacji z lat 2006 - 2008. Okazuje się jednak, że podobieństw jest mniej, niż można by sądzić.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (17)

  • abc(2019-08-28 08:14) Zgłoś naruszenie 367

    Co za absurdalny tekst. Według autora wyznacznikiem ceny mieszkania powinno być odniesienie do poziomu wynagrodzeń. Czyli jak 10 lat temu ktoś mógł za jedną płacę dostać pół metra mieszkania albo 3 bochenki chleba to już do końca świata ma być utrzymany taki współczynnik. W Polsce wynagrodzenia były i nadal są niskie w stosunku do kosztów życia. Przeciętna rodzina po opłaceniu rachunków i zakupie żywności zostaje nadal z niczym. Podczas gdy w krajach zachodnich po opłaceniu podstawowych kosztów pozostaje nadwyżka którą można przeznaczyć na inwestycje/oszczędności. Naturalnym jest, że w Polsce wraz z poprawą sytuacji powinna zarysować się podobna tendencja. Jeśli mamy dogonić mityczny zachód, zarobki powinny zatem rosnąć bardziej niż koszty utrzymania. Wracając do mieszkań. Ich cenę powinno się porównywać do ceny koszyka usług. Gdyby relacja ceny metra mieszkania do ceny pary butów lub bochenka chleba została utrzymana, można by mówić o braku zwyżki. Natomiast w sytuacji gdy wynagrodzenia rosną i to szybko, a my słyszymy że przeciętny Polak na mieszkanie musi nadal pracować 30 lat, można się zastanawiać kto i po co próbuje zrobić z nas idiotę.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • doktor z nadwagą(2019-08-28 10:05) Zgłoś naruszenie 2712

    czyli kupujcie ludzie! kupujcie bo będzie drożej ! Kto nie kupi kilku mieszkań i nie zamierza zostać "kamienicznikiem" ten przegra życie. Mój szwagier i znajomy taksówkarz, już kupili.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marian(2019-08-28 10:41) Zgłoś naruszenie 196

    Pracuje w UK miejscowość ok 100 000 mieszkańców, Mieszkania ok 50 m2 w domku zaczynają się od 50 000. funtów przy średnich zarobkach x3. Kredyt oprocentowany 3.6%. Jak to leciało naganianie leszczy, Kupujcie taniej już nie będzie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • realista(2019-08-28 12:56) Zgłoś naruszenie 197

    Boom mieszkaniowy?? Dobrze to nazwano, bo domy na wsiach z działkami można nabyć już za 70 tys. pln ( Czestochowa, Blachownia), co 9 dom to pustostan. Deweloperzy budują na potęgę bloki w miastach, zagęszczając infrastrukturę do granic możliwości, dla kogo? dla niewolnikow kredytowych bez aut, gdyż te bloki nie maja parkingów, kosztują niewyobrażalny majątek i jedyna zaleta to, to ze jest 2 minuty do przystanku, i 2 minuty do biedry. Do pracy masz 10 km, w korkach autobusem odstoisz prawie godzine w jedna strone, w biedrze 15 minut w kolejce, w przychodni to nawet nie wiem czy dostaniesz sie do lekarza pierwszego kontaktu. Warto? nie nie warto chyba, ze robisz w korpo lub jestes programistą 10k+

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Franz-finanz(2019-08-28 16:00) Zgłoś naruszenie 26

    Dobrze ujęte. Gimbaza się dziś wymądrza co kto 11 lat temu POWINIEN BYŁ zrobić. Trochę pokory zalecam, bo gdybyśmy mieli boom i dostępność jak w 2008 to mieszkania w stolicach regionów byłyby średnio po 15k za metr, przy nowych inwestycjach deweloperskich możliwych do policzenia na palcach obu rąk.

    Odpowiedz
  • obserwator(2019-08-28 17:18) Zgłoś naruszenie 173

    Musi być fatalnie ze sprzedażą, skoro publikuje się takie rozpaczliwie naganiające na zakupy teksty. Były już jakieś dane o sprzedaży za drugi kwartał? Nigdy tak długo nie zwlekano z publikacją.

    Odpowiedz
  • buszu(2019-08-28 22:43) Zgłoś naruszenie 71

    A pamiętacie jak w latach 90-tych za Balcerka po warszawskich biurowcach hulał wiatr???Sceny rodem z Detroit :):)

    Odpowiedz
  • Obserwator(2019-08-29 22:25) Zgłoś naruszenie 30

    W Rzeszowie pierwszy raz od kilkunastu lat można kupować mieszkania gotowe do odbioru! Niektóre mieszkania potaniały z 5.100 zł do 4.500... Jeszcze 5-6 lat temu mieszkania były sprzedawane na etapie tzw. dziury w ziemi..., dziś w połowie inwestycji dostępność mieszkań jest ogromna... Już niedługo Rzeszów obejmie niż studencki, co wpłynie na popyt na rynku najmu. PRL-bloki są pełne ludzi, którzy wymrą w następnej 10latce i uwolnione zostaną następne pokłady tańszych mieszkań. Owszem w ciągu 2-4 lat pojawiły się mieszkania w cenie od 6.500 zł do nawet 10.000 zł za m2, ale to są mieszkania w standardach dotychczas w Rzeszowie niespotykanych i w najlepszych lokalizacjach (centrum, gdzie wcześniej się niewiele budowało). Mieszkania w standardach z wcześniejszych lat nadal kosztują 4.200-4.500 zł za metr, chociaż jest na nie mniejszy popyt. Na rynku mieszkań wtórnych wzrost ceny (transakcyjny, nie ofertowy) wynika głównie z tego, że na rynek weszły mieszkania kilkuletnie wykończone w obecnie modnych standardach, a nie tak ja wcześniej sama wielka płyta i to bez remontu... Reasumując, wzrost cen mieszkań wcale nie jest taki oczywisty... Większość młodych ludzi mieszkania już ma i siedzi na kredytach...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • perek(2019-09-05 22:57) Zgłoś naruszenie 10

    Wszystkie te cyferki mozna przestawiac,ustawiac jak bardziej pasuje,realne zycie jest zupelnie inne,mozna porownywac do zarobkow,benzyny czy samochodu Ferrari i za kazdym razem bedzie cos innego.Zarobki w bankach,korporacjach sa niebotyczne wiec jest kompletna bzdura wyciaganie sredniej pensji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze