Dożywocie w szkole odpowiedzią na wyzwania przyszłości. Czego dziś warto się uczyć?

29 sierpnia 2019, 06:15
Źródło:obserwatorfinansowy.pl
Zawody będące podstawą ekspansji przemysłowej zanikają wprawdzie w wyniku zmian procesów technologicznych, automatyzacji, robotyzacji, a zwłaszcza informatyzacji zmierzającej ku sztucznej inteligencji, ale człowiek pozostanie potrzebny, choć używa i używać będzie bardziej umysłu niż rąk i siły.

Zawody będące podstawą ekspansji przemysłowej zanikają wprawdzie w wyniku zmian procesów technologicznych, automatyzacji, robotyzacji, a zwłaszcza informatyzacji zmierzającej ku sztucznej inteligencji, ale człowiek pozostanie potrzebny, choć używa i używać będzie bardziej umysłu niż rąk i siły.źródło: ShutterStock

Uczymy się, potem pracujemy, często robiąc cały czas to samo. I to się zmienia. Czego się dziś uczyć, żeby starczało na dobre życie i dawało satysfakcję z pracy? Zgody jeszcze nie ma – wiadomo tylko, że uczenie nie kończy się za młodu, stając się nieuchronnie skaraniem dożywotnim.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (3)

  • Zibi(2019-08-29 07:02) Zgłoś naruszenie 170

    Magistraty i w Polsce i w Stanach pracują na kasie i na wykładaniu towaru. Nieuki i w Polsce i w Stanach pracują jako kierowcy Tirów. Za 10-15 lat autonomiczne tiry będą podwozić towar do marketów gdzie rozładują je automatyczne paleciaki na wzór już obecnych automatycznych kosiarek ogrodowych. I towar będzie na paletach stał na hali jak w rosyjskim tanim markecie Merle , a kasy będą samoobsługowe. Nawet kierownik będzie zautomatyzowany w centrum logistycznym. I już widzę jak 30 mln pracowników handlu w USA i 35 mln pracowników handlu w Europie będzie konstruować farmaceutyki.

    Odpowiedz
  • benek(2019-08-29 07:59) Zgłoś naruszenie 70

    Jest oczywiste że na kształceniu setek tysięcy magistrów w Polsce korzystają tylko uczelnie a wszyscy inni tracą łącznie z tymi magistrami. Kraje rozwinięte kształcą głównie inżynierów i licencjatów bo to po prostu wystarcza w 95% przypadków i jest dużo tańsze. Ponadto my w Polsce kształcimy jeszcze magistrów o specjalnościach których świat (i my) nie potrzebuje. Potem ci ludzie sfrustrowani lądują na kasach w biedronkach. Setki tysiecy ludzi którzy kształca się teraz w ogólniakach pójdą potem na uniwersystety a potem zasilą szeregi najniżej zarabiającej grupy społecznej lub w ogóle nie znajdą pracy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze