Coraz więcej mieszkań na kredyt. BIK: ich wartość może wzrosnąć do ok. 60 mld zł

28 sierpnia 2019, 10:33 | Aktualizacja: 28.08.2019, 13:25
Źródło:ISBnews
Kredyt, hipoteka

Kredyt, hipotekaźródło: ShutterStock

Banki udzieliły 22,5 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną wartość 6,18 mld zł w lipcu 2019 r., podało Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Stanowi to wzrost o 26 proc. w ujęciu wartościowym w porównaniu do lipca 2018 r.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (2)

  • Baltazar Gąbka (2019-08-30 08:56) Zgłoś naruszenie 10

    Szkoda że nie ma informacji o tym ile z tych kredytów to są "first time buyers". Ci na pewno będą sumiennie spłacać kredyty , tak jak Frankowicze. Dominują teraz zakupy "inwestycyjne" , więc czy te osoby które mają po kilka mieszkań kupionych z lewarem , w razie jakiegoś czarnego łabędzia będą tak gorliwie spłacać kredyty to już nie jestem pewien. od 20 lat buduje się głównie w kilku największych Polskich miastach gdzie liczba mieszkań na 1000 mieszkańców już zdecydowanie przekracza średnią unijną i to często o ponad 50 %. Liczba studentów zmalała przez ostatnie 10 lat o 30 % i będzie spadać nadal ... Wyż lat 80 z mieszkań kupowanych w 2008 przeprowadził się na przedmieścia, czym tez zasilił pule mieszkań na wynajem Przypuszczam że ciekawy będzie I-II kwartał 2020 , kiedy po tradycyjnych żniwach na rynku wynajmu w 3 kwartale zacznie się marazm i znaczne spadki cen wynajmu. Jak mieszkanie stoi , odstępnego nie ma a czynsz trzeba i tak zapłacić ... , myślę że pół roku to taka granica wytrzymałości "inwestora". Najpierw zaczną się spadki cen wynajmu, które sprawią iż zakupy inwestycyjne staną się zupełnie nierentowne. Pytanie jak zachowają się "inwestorzy" czy postanowią wychodzić z inwestycji i sprzedawać te mieszkania co niestety zbiegnie się ze zwalnianiem ogromnej liczby mieszkań po wyżu powojennym przy takim scenariuszu należny się spodziewać załamania cen. Mozliwa jest też stopniowa obniżka ceny wynajmu i zagryzanie zębów na coraz dłuższy czas między poszczególnymi najemcami, wtedy ceny mieszkań będą podążały za rentownością wynajmu, spadek cen będzie rozłożony w czasie Oprócz demografii jest jeszcze drugi gracz Fundusze Inwestujące w Najem Nieruchomości , ustawa jeszcze nie przeszłą przez sejm , jeśli zostanie uchwalona , należy się spodziewać ogromnego spadu cen, FINN doprowadza do skrajnego zepsucia sentymentu i paniki aby skupować hurtowo skrajnie przecenione mieszkania. Trzecia niepewność to podatek katastralny , obecnie nie zostanie wprowadzony bo zostałby przerzucony na wynajmujących, a to dodatkowo napompowało by i tak już niemałą inflacje, przy spadających cenach najmu nie zdziwię się jeśli się pojawi kataster do zapłacenia od drugiego mieszkania..

    Odpowiedz
  • obserwator(2019-08-29 10:22) Zgłoś naruszenie 21

    A raportów o sprzedaży mieszkań jakoś nie ma. Bo te kredyty teraz to biorą głównie ludzie na zrefinansowanie RnS, która się właśnie skończyła. RnS był drogi, więc teraz każdy szuka tańszego kredytu i zamienia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze