Dylematy ery eskalacji

5 września 2019, 06:01
Źródło:obserwatorfinansowy.pl
Wojna handlowa USA-Chiny

Wojna handlowa USA-Chinyźródło: ShutterStock

Amerykańsko-chińska wojna handlowa, na agendzie od ponad półtora roku, weszła w nową fazę. Zamiast kolejnej rundy rozmów i ewentualnego porozumienia, doszło do wyraźnej eskalacji. Pachnie nową zimną wojną... Ale może nie - po szczycie G7 w Biarritz prezydent USA nie wykluczył dalszych rozmów z Pekinem.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (5)

  • bowit(2019-09-05 07:37) Zgłoś naruszenie 41

    USA popełniły błąd już wiele lat temu zakładając że Chiny dadzą sie kontrolować i będą się demokratyzować w miarę wzbogacania i inegracji z Hongkongiem. Tak się nie dzieje. Do Chin USA wpompowały całe pociągi pieniedzy, przekazano im wiele technologii lub pozwolono je ukraść. Jest już prawdopodobnie za późno by Chińczyków zatrzymać. Można ich jedynie spowolnić. Natomiast USA musiały by zacząć przeć do przodu z niespotykaną wcześniej predkoscią z gospodarką w nowe technologie i kosmos jak niegdyś to robiły.

    Odpowiedz
  • Rob de Banque(2019-09-05 09:03) Zgłoś naruszenie 12

    I ani słowa o Vladimirze Vladimirowiczu - głównym rozgrywającym ten cały bur bałagan del.

    Odpowiedz
  • xx(2019-09-05 12:11) Zgłoś naruszenie 02

    Piszesz, jakby USA się demokratyzowały... Kontrola, zamordyzm i brak demokratycznego wpływu na działania polityków i korporacji osiągaja tam nowe maksima.

    Odpowiedz
  • and(2019-09-05 12:13) Zgłoś naruszenie 20

    Chiny chcą być światowym hegemonem. Jeśli komuś się to podoba, to niech spojrzy na to, co się dzieje w Tybecie.

    Odpowiedz
  • jort(2019-09-05 14:51) Zgłoś naruszenie 10

    Chiny sa bardzo liczebnym krajem choc klasa srednia jest to okolo 30-40 mln ludzi reszta to bieda ,Chinczycy dzialaja sprytnie wysylaja na studia do USA ,Kanady dziesiatki tyciecy mlodych ludzi na studia, robia rzeczy okropne , wykradaja technologie w USA i Kanadzie , podrabiaja niemieckie samochody , maszyny , sprzet wszelkiej masci, nie pozwalaja na otwarcie firm w ktorych wiekszosc procentowa mialby inwestor , musi byc 50% strona chinskai 50%strona inwestora, nigdzie na swiecie czegos takiego nie ma.Opowiadal mi jeden znajomy ktory jest dyrektorem w poteznej firmie produkujacej material na okna , firma zaiwestowala 400mln dolarow w chinach , po pieciu latach chinczycy zaczeli otwierac fabryki w Chinach uzywajac technologi firmy mojego znajomego, co gorsze zasypali tanszym produktem Australie , choc w Australi byly tez fabryki korporacji mojego znajomego, chinczykom nie mozna wierzyc, to co robia z Rosja osiedlajac nielegalnie dziesiatki tysiecy chinczykow na Syberi mowi dobitnie o tym, przyjdzie kiedys czas ze Rosja obudzi sie z ,,Reka w nocniku,,absolutnie im tego nie zycze, usmiech chinczyka jest zawsze z ironia i brakiem szczerosci, trzeba miec znimi do czynienia aby sie samemu przekonac

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze